sloggi
12.07.06, 00:00
Zmarł brytyjski gitarzysta i wokalista, lider i współtwórca sukcesów
pierwszego składu Pink Floyd.
Historia jego kariery to jedna z największych legend i zagadek muzyki
rockowej. Urodził się w 1946 r. w Cambridge. W wieku 19 lat dołączył do grupy
Tea Set. Został jej głównym wokalistą, zaproponował też zmianę nazwy na Pink
Floyd. Grupa błyskawicznie stała się sensacją brytyjskiego podziemia
muzycznego. Łączące angielską muzykę wodewilową, folk, psychodelię i awangardę
kompozycje Barretta wzbudzały zachwyt krytyków i publiczności. Syd był główną
siłą sprawczą nie tylko samej muzyki, ale i wizji artystycznej towarzyszącej
"The Piper At The Gates Of Dawn" - pierwszej płycie Pink Floyd z 1967 r. Gdy
jednak grupa pięła się coraz wyżej w rockowej hierarchii, Barrett coraz
bardziej pogrążał się we własnym, narkotykowym świecie. Nieustannie
nafaszerowany LSD, często nie był w stanie występować na scenie. W 1968 r.
jego miejsce ostatecznie zajął - wcześniej już wspomagający zespół dodatkowy
gitarzysta - David Gilmour.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3477652.html