skiela1
13.08.06, 22:10
Erica Steinbach po raz kolejny pokazała, że nie rezygnuje z prób relatywizacji
historii II wojny światowej. Otwarta wczoraj w Berlinie wystawa "Wymuszone
drogi. Ucieczka i wypędzenia w XX wieku” ma być krokiem ku budowie Centrum
Wypędzonych.
Każdy wie, że wypędzenia Niemców były konsekwencją wywołania przez nich wojny.
Przez prawie wszystkich Niemców, którzy popierali Hitlera, cieszyli się z
wybuchu wojny, w latach 1939-44 przeprowadzali się na tereny polskie zajęte
przez Niemców (vide rodzice Steinbach).
Skandalem jest porównywanie ich z ludobójstwem Ormian czy wypędzeniami Polaków
wgłąb ZSRR.
Nie dziwi więc rezygnacja Marcinkiewicza z wizyty w Berlinie dzień po otwarciu
wystawy.
Trzeba stwierdzić jasno - dobre stosunki polsko-niemieckie muszą być budowane
na prawdzie.
kilka cytatów
Markus Meckel, deputowany SPD
"Berlińska wystawa o przymusowych wysiedleniach niesłusznie stawia w jednym
szeregu ludobójstwo i wypędzenia."
Prof. Władysław Bartoszewski
"Steinbach jest świadomym wrogiem Polski. Zaufania nie mam do niej ani za grosz."
konradfischer.blox.pl/2006/08/Erica-nie-spi.html