Dodaj do ulubionych

Kompromis - sztuka, słabość, błąd?

15.09.06, 04:22

Czasem trzeba umieć zrezygnować z części swoich potrzeb czy roszczeń po to,
aby osiągnąć jakieś porozumienie z drugą stroną. Ma ono jednak prawdziwą
wartość tylko wtedy, gdy owa rezygnacja jest w pełni świadoma i nie będzie się
wiązała z późniejszym żalem.

Jak zyc z ludzmi ktorzy nie ida na kompromis a jedynie oczekuja uleglosci?

Zycie jest sztuka kompromisu przeciez.

...jak to u Was wyglada?....idziecie na kompromis czy...ulegacie?
Obserwuj wątek
    • adhamah Re: Kompromis - sztuka, słabość, błąd? 15.09.06, 11:12
      czasami trzeba z czegos zrezygnowac, a czasami mozna tylko udac ze sie
      zrezygnowalo i okrezna droga osiagnac zamierzony cel wink))

      z kims kto tylko oczekuje uleglosci nie umialbym zyc, bo sam taki nie jestem
      • to.ja.kas Re: Kompromis - sztuka, słabość, błąd? 15.09.06, 11:25
        Moge zrezygnowac z czegos z czego jak zrezygnuje to bolec nie bedzie. Ja bolec
        bedzie to znaczy, ze warto nie było.
        Wole sie z partnerem dopasowac i do kompromisow miec jak najmniej okazji.
        Mowie o prawdziwych kompromisach a nie typu "ugotowac dzis rosol dla Ciebie czy
        pomidorowa dla mnie?"
      • skiela1 Re: Kompromis - sztuka, słabość, błąd? 15.09.06, 15:48
        adhamah napisał:

        > czasami trzeba z czegos zrezygnowac, a czasami mozna tylko udac ze sie
        > zrezygnowalo i okrezna droga osiagnac zamierzony cel wink))
        >
        > z kims kto tylko oczekuje uleglosci nie umialbym zyc, bo sam taki nie jestem

        eeetam...nie ta droga kolegosmile))
        • to.ja.kas Re: Kompromis - sztuka, słabość, błąd? 15.09.06, 17:43
          Rozumiem, ze Ty wiesz ktoredy wiedzie moja droga?
          • skiela1 Re: Kompromis - sztuka, słabość, błąd? 15.09.06, 17:43
            to.ja.kas napisała:

            > Rozumiem, ze Ty wiesz ktoredy wiedzie moja droga?

            ???
            To bylo do Adama.
            • to.ja.kas Re: Kompromis - sztuka, słabość, błąd? 15.09.06, 17:44
              ufff ulzylo mi. Bo juz sie bałam, ze sie okaze ze zboczyłam smile
    • aga_piet Sztuka 15.09.06, 11:32
      Kompromis to przecie nie całkowita rezygnacja. To dogadanie się, uszczknięcie
      również czegoś dla siebie.
      To prawdziwa sztuka, stosowana na dłuższą metę pozwala osiągnąć harmonię w związku.
      • to.ja.kas Re: Sztuka 15.09.06, 11:43
        To ja juz wole osiagac ta harmonie bez bolesnych kompromisow. smile)))
        O mniej bolesnych nie wspominam, bo małostkowa nie jestem haha
      • skiela1 Re: Sztuka 15.09.06, 15:39
        aga_piet napisała:


        > To prawdziwa sztuka, stosowana na dłuższą metę pozwala osiągnąć harmonię w zwią
        > zku.
        >
        Wlasnie...sztuka,ktorej trzeba sie nauczyc.
        • to.ja.kas Re: Sztuka 15.09.06, 17:43
          Ciesze sie, zes ty taka uczona smile
          • skiela1 Re: Sztuka 15.09.06, 17:46
            to.ja.kas napisała:

            > Ciesze sie, zes ty taka uczona smile

            A ja prosze grzecznie...ODCZEP SIE!!!!!
            • to.ja.kas Re: Sztuka 15.09.06, 17:49
              A ja ci grzecznie odpowiem.....
              .....A BO CO ??? smile
              A tak poważnie to mam ze ustawiony komputer i wrzuca mi zle posty. Twoje akurat
              wrzucilo pod moje smile
              Cos z tym musze zrobic, bo ja z toba tez rozmawiac nie lubie. smile)))
              • skiela1 Re: Sztuka 15.09.06, 17:52
                JAK NIE LUBISZ TO PO CO SIE ODZYWASZ???

                Zdecyduj sie...
                • to.ja.kas Re: Sztuka 15.09.06, 17:53
                  Mowiłam ci , ze zle wrzucil mi twoje posty komputer.
                  Podobno niedopuszczalne jest darcie sie na forum czyli pisanie wielkimi
                  literami smile
                  Tak mi kiedys ktos chyba nawet ty zwracał uwage smile)))
                  • skiela1 Re: Sztuka 15.09.06, 17:56
                    to.ja.kas napisała:

                    > Mowiłam ci , ze zle wrzucil mi twoje posty komputer.

                    no i co z tego?
                    przeciez widzisz CZYJE TO SA POSTY?

                    mialas sie nie odzywac!!
                    • to.ja.kas Re: Sztuka 15.09.06, 17:59
                      A BO CO????
                      a ODZYWAC SIE BEDE KIEDY JA BEDE CHCIALA I W TAKI SPOSOB JAK JA BEDE CHCIALA.
                      Paniała ???
                      • skiela1 Re: Sztuka 15.09.06, 18:26
                        to.ja.kas napisała:

                        > A BO CO????
                        > a ODZYWAC SIE BEDE KIEDY JA BEDE CHCIALA I W TAKI SPOSOB JAK JA BEDE CHCIALA.
                        > Paniała ???
                        >
                        Zdecyduj sie....przed chwila powiedzialas ze nie lubisz..
                        Zachowujesz sie jak dziecko.
                        Jeszcze nozka tupnij.
                        • to.ja.kas Re: Sztuka 15.09.06, 18:30
                          hehehehe
                          bawisz mnie smile
                          Wykaz sie tolerancja albo idz na kompromis smile))))
                          Grzecznie poprosiłas o odczepienie sie a teraz nie mozesz sama wcielic swojej
                          rady w zycie smile)))
                          • skiela1 To,ze sie nami bawisz to wszyscy wiedza..... 15.09.06, 18:39
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=48582691&a=48583445
                            wiedza od wczoraj...

                            Z takimi jak Ty na kompromis sie nie idzie.
                            Na kompromis mozna isc z ludzmi,ktorych sie lubi.
                            • to.ja.kas Re: To,ze sie nami bawisz to wszyscy wiedza..... 15.09.06, 18:46
                              No fakt, forum to nie jest najpowazniejsza działalność w moim zyciu.
                              Słuzy mi najczesciej do rozrywki.
                              Poczytaj, poczytaj. Tam naprawde madre osoby pisza. Podszkolisz sie troche moze
                              wyjdziesz poza umiejetnosc kopiowania watkow z informacjami z onetu -)))
                              Buzka. Ide na piwo , mozesz pouzywac.
                              Jak to napisała udzielajaca sie tam Pho...
                              "Wiec mnie w ogole nie dziwi, ze na jakims "otwartym" forum, gdzie pipisuja
                              osoby o
                              zamknietych lbach uchodzisz za nielubiana hetere. Powinno Ci to schlebiac,
                              haha..."
                              • skiela1 Zamkniete lby to niby S@lonowicze? 15.09.06, 18:52
                                ublizasz wszystkim tutaj.
                                nie tylko mnie.
                                • to.ja.kas Re: Zamkniete lby to niby S@lonowicze? 15.09.06, 18:55
                                  Nie nie wszxystkim. Skiela to tyczylo sie glownie Ciebie -)
                                  Ublizanie tu jest w modzie.
                                  Zdzicha dostała od kretynek, idiotek, popaprancow i NIKT nie zareagowal.
                                  Rozumiem, ze Tobie i kilku innym nie mozna powiedziec co sie o was mysli ?-)
                                  Skiela wiec dla jasnosci. Te zammkniete łby to NIE WSZYSCY.
                                  • sloggi Re: Zamkniete lby to niby S@lonowicze? 15.09.06, 20:34
                                    Wtrącę swoje trzy grosze - dlaczego piszesz o nas na innym forum?
                                    • to.ja.kas Re: Zamkniete lby to niby S@lonowicze? 16.09.06, 13:06
                                      A widziałes tam jakikolwiek link????
                                      A moze pokaz miejsce w ktorym napisałam ze to Salon?
                                      A teraz Ty mi odpowiedz, dlaczego dajecie linki do innych forów?
    • flauros25 Re: Kompromis - sztuka, słabość, błąd? 15.09.06, 16:30
      skiela1 napisała:

      >
      > Czasem trzeba umieć zrezygnować z części swoich potrzeb czy roszczeń po to,
      > aby osiągnąć jakieś porozumienie z drugą stroną. Ma ono jednak prawdziwą
      > wartość tylko wtedy, gdy owa rezygnacja jest w pełni świadoma i nie będzie się
      > wiązała z późniejszym żalem.
      >
      > Jak zyc z ludzmi ktorzy nie ida na kompromis a jedynie oczekuja uleglosci?
      >
      > Zycie jest sztuka kompromisu przeciez.
      >
      > ...jak to u Was wyglada?....idziecie na kompromis czy...ulegacie?


      Jestem w stanie iść na kompromis lub "być uległym", kiedy widzę, że druga
      strona to docenia... Kiedy tylko ja się staram a druga strona nie robi nic albo
      bardzo mało, żeby było lepiej - przestaję się starać i wycofuję się...
      • skiela1 Re: Kompromis - sztuka, słabość, błąd? 15.09.06, 16:46
        No tak..ale jezeli zalezy Ci na tym czlowieku to tez sie wycofujesz?
        • dimanche Re: Kompromis - sztuka, słabość, błąd? 17.09.06, 14:32
          Mówi się sztuka kompromisu - jest to umiejętność...potrafię pójść na kompromis,
          choć są skrajne przypadki, że muszę postawić na swoim, ale w naprawdę słusznej
          sprawie...nie jest to ani słabośc, ani błąd - ale sztuka dyskusji, żeby nie
          wykorzystać kogoś do cna i nie pozwolić nadużywać także swojej dobrej woli...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka