Dotknij mnie!
Nasze społeczeństwo ma ogromną potrzebę dotyku
Chcesz zyskać sympatię i zrozumienie? Naucz się dotykać ludzi. Przypadkowe
muśnięcie może być skuteczniejsze niż słowa. Kiedy i dlaczego?
Niezawodny sposób na napiwki? Mam taki - mruży porozumiewawczo oczy Iwona,
25-letnia kelnerka w jednej z krakowskich restauracji. - Kiedy przynoszę kawę
lub piwo, jakby przypadkiem dotykam ramienia klienta. Na pewno zostawi na
stole jakieś drobne.
Wpadła na pomysł przypadkowo rok temu. Upuściła sztućce, schyliła się po nie,
a razem z nią - elegancki biznesmen. Dotknęła jego ramienia, szybko
przeprosiła. A potem ze zdumieniem stwierdziła, że na talerzyku leży 10 zł
"tipowego". Zaintrygowało ją. Zaczęła po prostu dotykać ramion gości. Nie
tylko mężczyzn, ale także kobiet. - Większość zostawiała napiwki! - zapewnia
Iwona. Czy na pewno dlatego, że ich dotykała? A może po prostu jest przemiłą i
sprawną kelnerką, więc goście chętnie ją nagradzają?
kobieta.interia.pl/news?inf=793070
No juz tak mam...dotykam.....ale nie rzucam sie na szyje...nie nie..

))))