Dodaj do ulubionych

Potrzeba dotyku...............

21.09.06, 19:05
Dotknij mnie!

Nasze społeczeństwo ma ogromną potrzebę dotyku

Chcesz zyskać sympatię i zrozumienie? Naucz się dotykać ludzi. Przypadkowe
muśnięcie może być skuteczniejsze niż słowa. Kiedy i dlaczego?

Niezawodny sposób na napiwki? Mam taki - mruży porozumiewawczo oczy Iwona,
25-letnia kelnerka w jednej z krakowskich restauracji. - Kiedy przynoszę kawę
lub piwo, jakby przypadkiem dotykam ramienia klienta. Na pewno zostawi na
stole jakieś drobne.

Wpadła na pomysł przypadkowo rok temu. Upuściła sztućce, schyliła się po nie,
a razem z nią - elegancki biznesmen. Dotknęła jego ramienia, szybko
przeprosiła. A potem ze zdumieniem stwierdziła, że na talerzyku leży 10 zł
"tipowego". Zaintrygowało ją. Zaczęła po prostu dotykać ramion gości. Nie
tylko mężczyzn, ale także kobiet. - Większość zostawiała napiwki! - zapewnia
Iwona. Czy na pewno dlatego, że ich dotykała? A może po prostu jest przemiłą i
sprawną kelnerką, więc goście chętnie ją nagradzają?
kobieta.interia.pl/news?inf=793070
No juz tak mam...dotykam.....ale nie rzucam sie na szyje...nie nie..smile))))
Obserwuj wątek
    • stukam_kopytkami Re: Potrzeba dotyku............... 21.09.06, 19:29
      Tak, ale wszystko zależy od tego, kto Nas dotyka. Jeśli faktycznie ktoś, kogo
      lubimy , albo wydaje nam się sympatyczny mimo, że obcy to ok.
    • sloggi Re: Potrzeba dotyku............... 30.09.06, 23:12
      Mam kumpla, który zawsze mnie obejmuje za szyję podczas zwierzania się. Kiedyś
      budziło to we mnie dziwne skojarzenia, a potem zrozumiałem. Dla niego to było
      pokonanie stresu.
      • dimanche Re: Potrzeba dotyku............... 30.09.06, 23:13
        No, bo to stwarza poczucie bliskości. A czy istnieje dotyk wirtualny?
        • mk968 Re: Potrzeba dotyku............... 30.09.06, 23:16
          tak szczera rozmowa
          • to.ja.kas Re: Potrzeba dotyku............... 30.09.06, 23:19
            taaaaaaa smile))))))
            Dotyk jesli bierzemy pod uwage ten potrzebny i bliski i ten za ktorym tesknimy
            niesie za soba wiecej doznan i emocji niz sama rozmowa.....a szczerosc na
            forum, miejscu nieskrepowanych kreacji.... ??? smile)))
            Podziwiam ludzi ktorzy w wirtualnym swiecie znajduja spełnienie wink
        • sloggi Re: Potrzeba dotyku............... 30.09.06, 23:17
          dimanche napisała:

          > No, bo to stwarza poczucie bliskości. A czy istnieje dotyk wirtualny?

          Nie, podobnie jak wirtualna miłość.
          • dimanche Re: Potrzeba dotyku............... 30.09.06, 23:18
            Ae dotknąć do żywego można prawdopodobnie...
            • sloggi Re: Potrzeba dotyku............... 08.10.06, 19:20
              Mógłby mnie ktoś przytulić, potrzebuję tego.
              • grazia.eni Re: Potrzeba dotyku............... 08.10.06, 19:54
                sloggi napisał:

                > Mógłby mnie ktoś przytulić, potrzebuję tego.

                Mówią, że z braku laku, dobry kit smile No, chodź do babci...
                • sloggi Re: Potrzeba dotyku............... 08.10.06, 20:00
                  Zarżałem pod wirtualnym wąsem.
        • skiela1 Re: Potrzeba dotyku............... 30.09.06, 23:42
          dimanche napisała:

          A czy istnieje dotyk wirtualny?

          wirtualnie tez mozna kogos dotknac.....jak sie bardzo chcewink
          • beer_forever Re: Potrzeba dotyku............... 30.09.06, 23:51
            sloggi 30.09.06, 23:12 + odpowiedz


            Mam kumpla, który zawsze mnie obejmuje za szyję podczas zwierzania się. Kiedyś
            budziło to we mnie dziwne skojarzenia, a potem zrozumiałem. Dla niego to było
            pokonanie stresu.

            tez mam takiego kumpla ktory wiesza mi sie na szyji jak jest zdrowo nawalony i
            pluje mi do ucha jakies bzdury. Nie lubie tego. Piekna kobieta to bardzo prosze
            ale nie jakis belkoczacy pijak wink
    • a.g.n.i Re: Potrzeba dotyku............... 30.09.06, 23:47
      Przez wiele lat byłam typem "niedotykowym". Do dziś mam tak, że w chwilach
      stresu nie pozwalam się czasem dotknąć nawet komus bliskiemu. Nawet najbliższe
      osoby się nauczyły, że jak daję sygnał ostrzegawczy, to obchodzi się mnie z
      daleka.
      Dotyk oswoiłam stosunkowo niedawno. Nie mówie tu oczywiście o najbliższej
      osobie, choć i ona czasem tak jak pisałam, musi mnie obchodzić z daleka, ale np
      koleżanki, przyjaciół, bliższych i dalszych znajomych. Przez lata trzymałam się
      na dystans fizyczny. Teraz już nie, ale niestety "muszę mieć kontrolę", to ja
      decyduję, kto i kiedy może mnie dotknąc, nawet ot tak po ramieniu. Nie
      zostawiłabym napiwku dotykającemu mnie kelnerowi. Kelnerce teżsmile
    • candycandy Re: 01.10.06, 01:23
      nieee, naprawde wierzycie w te historie?wink))
      przeciez czlowiek nie lubi jak go dotyka - nawet przypadkowo - obca osoba, a
      taka jest kelnerka! czlowiek ma swoja strefe intymna (o-o,5m) i w te strefe
      wpuszcza tylko najblizszych. jesli goscie zostawiaja tej kelnerce napiwek to
      nie z powodu dotyku. predzej ze strachu, ze dotknie ich znowu;P
      • beer_forever A Brezniew z Gierkiem to sie macali !!! 01.10.06, 02:15
        Pamietacie ich pieszczoty?.
        Olalaa. A jakie sliniste pocalunki byly. Miodzio wink
        Cos ten "dotyk" pomiedzy wielkimi narodami przewodniego socjalizmu wyszedl nam
        uszami.Ble.
        • c.kapturek ;D 01.10.06, 02:26
          .
    • candycandy Re: 01.10.06, 01:23
      nieee, naprawde wierzycie w te historie?wink))
      przeciez czlowiek nie lubi jak go dotyka - nawet przypadkowo - obca osoba, a
      taka jest kelnerka! czlowiek ma swoja strefe intymna (o-o,5m) i w te strefe
      wpuszcza tylko najblizszych. jesli goscie zostawiaja tej kelnerce napiwek to
      nie z powodu dotyku. predzej ze strachu, ze dotknie ich znowu;P
    • grazia.eni Re: Potrzeba dotyku............... 01.10.06, 17:09
      Nie mam takiej potrzeby w ogóle. Może dlatego, że jestem alergiczką i mam bardzo
      wrażliwą skórę. Jak mam iść do fryzjera to jestem chora.
      • dimanche Re: Potrzeba dotyku............... 02.10.06, 20:10
        No ja mam dziś taką potrzebę właśniesmile
        • dimanche Re: Potrzeba dotyku............... 02.10.06, 20:38
          ja się nie wstydzę i powiem tak: lubie, jak mnie ludzie dotykajaą, pewno, że
          obcy nie,no ale jak ktos na człowieka wpadnie przy ostrym zakręcie np. w
          autobusie to chyba nic złego...ja te z raz na kogos poleciałam, zdarza sięsmile A
          poza tym lubię mieć kontakt dotykowy i...wzrokowy...
          • c.kapturek Re: Potrzeba dotyku............... 02.10.06, 20:40
            kocica autobusowawink))
            • dimanche Re: Potrzeba dotyku............... 02.10.06, 20:55
              Ale ja nikogo nie drapięwink
              • c.kapturek Re: Potrzeba dotyku............... 02.10.06, 21:49
                mrauu wink))) jakby tak te chipendailsy w autobusach jeździły to by się dzialo
                na każdym zakręciebig_grin hehehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka