Hejka

Nie wiem jak u Was, ale w Warszawie kampania prawie niewidoczna. Troche
bilbordów wisi. Do wyborów zostało 5 dni, a człowiek nie zna kandydatów.
Obwieszczeń wyborczych jak na lekarstwo. Chyba jeszcze nigdy nie było tak
smetnej kampanii. Ciekawe z czego to wynika?
Ludzie sie wstydzą że kandydują czy co?
Pozdro
Krzysztof