skiela1
20.12.06, 02:56
"
Ciągle jestem myślami i wyobraźnią na początku drugiej połowy dwudziestego
wieku i przeżywam przygotowania świąteczne. Choinka, wielka, drzewo prawie,
już stoi w pokoju, a mieszkanie jest pełne miłych zapachów. Najważniejszy z
nich to zapach pieczonego ciasta. Cudowny. Zaskakujące, jak pamięć doskonale
przechowuje odczuwane wtedy emocje.
Za oknami prawdziwa zima. Śnieg, czysty wtedy i bardzo biały, zasypał
wszystko. Drzewa są przykryte wielkimi czapami. Przyroda, nie dręczona przez
ludzi, niczym negatywnym nie zaskakiwała.""
www.wiadomosci24.pl/artykul/swiateczne_wspominanie_14399.html
Zapach drozdzowego ciasta.