Dodaj do ulubionych

Zaraziły się HIV podczas pocieszania

05.01.07, 18:39
Kameruńczyk Simon M. podejrzany o zakażenie wirusem HIV co najmniej czterech
kobiet zostanie aresztowany na trzy miesiące - zdecydował Sąd Rejonowy dla
Warszawy Żoliborza.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3831562.html
Ponoć pocieszały go po stracie weny, podczas seksu miał jakoby nabrać jej od
nowa. Wszystkie niedoszłe muzy zapewne zostały zarażone.
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 05.01.07, 19:25
      Ponoć pocieszały go po stracie weny, podczas seksu miał jakoby nabrać jej od
      > nowa. Wszystkie niedoszłe muzy zapewne zostały zarażone.

      Czy mam wspolczuc?
      • muraszka1 Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 05.01.07, 20:11
        wspolczuc tym dziewczynom,tak,tak,tak,
        ten "zbrodniarz" zabijal wrazliwe,cieple dziewczyny z premedytacja sad
      • fortruth Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 06.01.07, 20:01


        Czy mam wspolczuc?

        - Nie , uważac tylko ....
        Pozdrowienia
    • c.kapturek Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 05.01.07, 21:48
      okropność..oczarowanie oczarowaniem, ale w dobie zagrożeń zdrowotnych trza
      zawsze pamietać o zabezpieczeniach itpsad
      niż potem przechodzić taką gehenne...
    • lady.oracle Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 06.01.07, 20:04
      A mnie zaczepiał jakiś murzyn na gg!
      Pisał, że grube jest piękne crying
      • lady.oracle Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 06.01.07, 20:17
        Może to ten, bo speszył się, jak napisałam,
        że domyśliłam się, że jest Murzynem.
        • rene8 Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 06.01.07, 20:23
          Lady ,a szukał weny,albo pocieszenia?
          Czy go rozszyfrowałaś od razu/wink
          No i po czym poznałaś?
          • lady.oracle Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 06.01.07, 20:33
            Chciał się spotkać, nie pamiętam,
            wykasowałam przed urlopem.
            Bo mówił łamaną polszczyzną i twierdził,
            że grube jest piękne i poczułam,
            że w tym tkwi jakiś haczyk.
            Zaczęłam się dopytywać, czy zależy
            mu na prawie stałego pobytu.
            • rene8 Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 06.01.07, 20:39
              Czy Ty musisz szukać haczyka na grube ryby?;P
              A moze to był ktoś z samoobrony?
              Wiesz łamana polszczyzna, zobaczył ,ze sie kapnęLas ,ze szuka meldunku ,ze niby
              ze stolycy?
              Kurcze to mogła być szansa Twojego zycia!
              A do mnie nie piszasad tongue_out

              No już nie mówię,że jest taki co jak Mulat wygląda!big_grinDDDDDDDd
              • lady.oracle Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 06.01.07, 20:45
                z Samoobrony nie "kalkują" z angielskiego.
              • lady.oracle Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 06.01.07, 20:48
                Sam mi w końcu napisał,
                że jest Murzynem!
          • lady.oracle Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 06.01.07, 20:36
            Tzn nieźle mówił, ale "kalkował" niektóre słowa z angielskiego.
    • salgiria Re: Nowe ofiary 09.01.07, 08:38
      Lista kobiet zarażonych wirusem HIV przez kameruńskiego uchodźcę, poetę i
      obrońcę praw człowieka - Simona Mola jest coraz dłuższa, dowiedziała
      się "Rzeczpospolita".

      fakty.interia.pl/prasa/news/nowe-ofiary-kamerunczyka,855631,16
    • poprioniony Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 09.01.07, 10:16
      Czy ja dobrze kapuje? Kolo wiedzial ze jest (do)nosicielem i dzgal
      pacjentki bez ogumienia? Jesli tak to niezly z niego agregat...
      • gacus Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 09.01.07, 19:56
        jeżeli wiedział i im nie powiedział to 3 lata za kratkami...
    • lady.oracle Re: Zaraziły się HIV podczas pocieszania 09.01.07, 10:40
      Pewnie punkty badań na nosicielstwo przeżywają oblężenie crying
    • sibeliuss Zawodowy uchodźca Simon Mol 01.02.07, 21:36
      Laureat tytułu Antyfaszysty Roku, poeta, dziennikarz. To do niedawna wizerunek
      Simona Mola, podejrzanego o zainfekowanie partnerek wirusem HIV. Uwodził nie
      tylko kobiety, ale także instytucje. I dobrze z tego żył - wynika z ustaleń
      "Rzeczpospolitej".

      Według dziennika, najsłynniejszy afrykański uchodźca w Polsce do perfekcji
      doprowadził lawirowanie między organizacjami pozarządowymi, samorządowymi i
      rządowymi. Dzięki zapatrzonym w niego dziennikarzom stworzył swoją legendę,
      stając się szybko zawodowym uchodźcą. Choć często opowiadał, że musiał opuścić
      ojczyznę, bo walczył z korupcją, w Polsce sam - jak wynika z ustaleń gazety -
      znalazł się w sytuacji korupcyjnego konfliktu interesów.

      Tuż przed aresztowaniem Kameruńczyk dostał mieszkanie od stołecznego samorządu,
      który co roku przyznaje pięć mieszkań uchodźcom znajdującym się w trudnej
      sytuacji. Dziennikarze postanowili zapytać członków komisji, która o tym
      zdecydowała, dlaczego przyznała mieszkanie właśnie jemu. Okazało się, że jednym
      z członków tej pięcioosobowej komisji był sam Mol.

      Przed rokiem Mol założył Międzynarodową Fundację Migrator Theatre i mianował się
      jej prezesem. Fundacja miała pomagać uchodźcom i emigrantom. Fundacja jest
      praktycznie jednoosobowa. Mol decyduje o wszystkim, także o finansach. Nie ma
      żadnego organu, który czuwałby nad wydawaniem funduszy. To niespotykane, bo w
      fundacjach normą jest istnienie rady, w której zasiadają cieszące się szacunkiem
      autorytety. I chociaż Simon Mol zna wiele takich osób, żadnej z nich nie
      zaprosił do współpracy.

      - To niemożliwe, nieprawdopodobne. Simon Mol znów mnie wykorzystał. On jest
      zwykłym oszustem - powtarzał zaszokowany Marokańczyk, gdy dowiedział się od
      "Rz", że na jednym z międzynarodowych forów internetowych dziennikarze znaleźli
      informację, iż fundacja Mola prowadzi akcję zbierania pieniędzy na jego leczenie.

      Marokańczyk został latem ubiegłego roku pobity na festiwalu teatralnym w
      Węgajtach. Sprawa stałą się bardzo głośna i określana była jako przykład
      rasistowskiej napaści.

      "Rzeczpospolita" ustaliła, że fundacja starała się o rządowe i unijne dotacje.
      Finansowymi wydatkami dotyczącymi działalności Mola zajmuje się - według
      informacji dziennika - także warszawska policja. Więcej na ten temat w
      czwartkowej "Rzeczpospolitej".

      Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka