kriss67
12.05.07, 22:07
"Trzymany w przydomowym zwierzyńcu tygrys rozszarpał w zachodniej Kanadzie
kobietę - poinformowała policja
Do tragedii doszło, gdy 32-letnia kobieta głaskała przez kraty zamkniętego w
klatce tygrysa, należącego do jej narzeczonego. Kot chwycił ją za nogę i
silnie pokiereszował. Kobieta wykrwawiła się na śmierć, choć jej dzieci,
które były świadkami zdarzenia, niezwłocznie wezwały pomoc.
Wydarzenie miało miejsce na farmie w zachodniej prowincji Kolumbia Brytyjska,
400 km na północny-wschód od Vancouver. W przydomowym zwierzyńcu, oprócz
tygrysów, mężczyzna trzyma kilka innych egzotycznych zwierząt.
Minister rolnictwa Kolumbii Brytyjskiej Barry Penner zapowiedział w związku z
tragedią, że weryfikacji poddane zostaną przepisy regulujące hodowlę
egzotycznych zwierząt.
Narzeczony ofiary reklamował swój zwierzyniec w internecie, twierdząc, że ma
on służyć głównie celom edukacyjnym. Witryna zachęca m.in. do robienia sobie
ze zwierzętami fotografii.
Lokalna organizacja walcząca z okrucieństwem wobec zwierząt uważa, że
zwierzyniec nie spełniał żadnych norm bezpieczeństwa. Tygrysy przebywały w
niewielkich, lichych klatkach, były niekiedy wyprowadzane na spacery i
karmione przez dzieci właściciela."