weekenda
10.07.07, 21:12
To, że każdy ma dwie strony: dobrą i złą wie chyba każdy. I to, że uaktywnia
się ta, w jakich warunkach akurat się znajdujemy to też wiadomo. Zastanawiam
się, czy jest możliwe osiągnięcie takiego statusu aby aktywna była tylko ta
dobra strona...
Marzę o tym... aby nie musieć się wqrwiać na palantów, debili, kretynów, aby
w ogóle nie mieć z takowymi do czynienia. Aby nie musieć szukać wyjścia z
jakowegoś szamba, w które mniej czy bardziej przez przypadek wdepnęłam. Itd
itp.
Jak myslę, że już widzę światło w tunelu to zdarza się coś, co mnie kurcze
zawraca z tej pieknej drogi i znów walczę o mój eden.
Czy ten wewnętrzny spokój, raj w ogóle jest możliwy???