Czołem
Karp w Anglii jest rybą ........ ozdobną, a nie światecznym
przysmakiem jak u nas...
"Anglicy bronią karpi przed Polakami i Rumunami
W obawie, że imigranci z Polski i Rumunii będą przed świętami łowić
karpie w rzekach, jeziorach i kanałach, brytyjska agencja ochrony
środowiska przygotowała sugestywne plakaty wzorowane na znakach
drogowych, ostrzegające, że w W. Brytanii jest to nielegalne.
Publikuje je londyńska popołudniówka "The Evening Standard" na
swojej stronie internetowej.
Przedstawiają one m.in. uciekającego człowieka z rybą pod pachą (w
domyśle złodzieja), rybę na półmisku, nad którym unosi się para, i
rybę przebitą harpunem. Każdy z trzech znaków jest w czerwonym kole
i przekreślony ukośnie tak, jak znaki zakazu w ruchu drogowym. Na
innym plakacie umieszczono martwego karpia. "Dla Polaków złaknionych
przysmaków i Rumunów obdarzonych wilczym apetytem przesłanie nie
mogłoby być bardziej oczywiste: Trzymajcie się z dala od naszych
ryb" - napisała gazeta, zauważając, że karp i szczupak są
świątecznymi daniami w Europie Centralnej i Wschodniej.
W Wielkiej Brytanii wędkarstwo wymaga licencji i traktowane jest
jako czynność rekreacyjna. Ryby złapane na wędkę wyrzuca się z
powrotem do wody, zaś zjada się ryby morskie lub hodowlane.
Imigranci, których nakryto na łowieniu ryb w celach konsumpcji,
tłumaczą się nieznajomością prawa.
Wcześniej klub wędkarski w Luton z własnej inicjatywy umieścił wokół
szlaku wodnego Grand Union Canal skierowane do imigrantów z nowych
krajów UE ostrzeżenia przed polowaniem na łabędzie i ich zjadaniem."
Co kraj, to obyczaj. W polskich akwariach często mozna spotkać rybkę
zwaną bocją. Ma nieco torpedowaty kształt i kapitalne kolory - na
przeemian żółte i pomarańczowe paski. Typowa ozdoba akwarium
A w Azji - skąd pochodzi, jest to normalna ryba...... jadalna...
Pozdro
Krzysztof