Dodaj do ulubionych

Żenująca prawdomówność

03.12.07, 03:03

Większości z nas się zdaje, że szczerość ma tylko jeden, pozytywny wymiar.
Prawdomówność, to na ogół – w powszechnej ocenie – cecha pożądana, a więc
znajdująca się na liście tych, dobrze świadczących o człowieku. A jednak...

A Ty? Czy wiesz, co mówisz, kiedy - pytany o zdanie - wyrażasz swą negatywną
ocenę kogoś lub czegoś, kierując się jedynie dewizą u mnie, co w sercu, to i
na języku lub, jak kto woli, mówię, co myślę?

/Interia/

Niepochlebne opinie winny odnaleźć swój azyl w milczeniu – twierdził
Beaumarchais, i trudno się z nim nie zgodzić.
Obserwuj wątek
    • vuurvliegje Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 06:51
      Jestem osoba szczera i prawdomowna.Niestety uwazam,ze szczerosc nie polega na
      mowieniu prawdy,klepanie wszystkiego,co slina przyniesie na jezyk.Trzeba jeszcze
      przemyslec co sie mowi.czesto chocby po to,zeby nie ranic drugiej
      osoby.Najprostrzy przyklad-czesto robi sie komus uwagi typu"ale przytylas,ale
      masz brzuch".Ta osoba ma lustro i wie jak wyglada a swoja uwaga robimy jej tylko
      przykrosc.Wiec ja sobie oszczedzam takich uwag.Innaczej wyglada,jesli ktos
      zapyta mnie moje zdanie.
    • agulaszek Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 08:36
      takie klepanie piewszej myśli, którą ślina na język przyniesie
      rzeczywiście nie jest zbyt mądre ale zdrowa krytyka już nie raz i
      nie dwa przyniosła mi pozytywne efekty smile
      • vuurvliegje Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 09:30

    • orin Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 09:50
      > Większości z nas się zdaje, że szczerość ma tylko jeden, pozytywny
      > wymiar.

      Ta większość to kobiety. Najczęściej pytają jak wyglądają w nowej
      fryzurze/bluzce/makijażu i oczekują "szczerej" odpowiedzi.
      Ponieważ faceci to pragmatycy, kochają i mają szacunek do swoich kobiet więc
      najczęściej "szczerze" odpowiadają:
      - świetnie/wspaniale/rewelacyjnie!!!

      Zdarzają się jednak durnie albo tak zniewieściali, że rozumieją szczerość
      infantylnie, którzy zdradzą odczucia wyrazem twarzy, albo co gorsza, klepną
      bezmyślnie:
      - w poprzedniej wyglądałaś lepiej/może to się da zmyć tonikiem?

      Nie ma nic gorszego niż taki brak szczerości ze strony faceta, o czym sie
      niechybnie, szybko i dobitnie przekona na własnej skórze.

      "Mężczyzna, który nigdy nie kłamie kobiecie,ma bardzo mało względów dla jej uczuć"
      • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 09:56
        Orinie.. to nie durnie, ani zniewieściali.. to kamikadze jedyniewink)
        • orin Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:19
          PeKa, deprecjonujesz poświęcenie poddanych Cesarza Japonii.
          Mimo wszystko zarobienie sińca pod oczami albo wieczorny ból głowy przez tydzień
          to nie to samo co zatopienie krążownika amerykańskiego!
          • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:21
            Aha.. ale już niezatopienie innego krążownika przez tydzień to dla
            TYCH kamikadze tożsama tragedia bywawink
            • orin Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:33
              Nawet nie próbuję zrozumieć kamikadze ani ich oceniać.
              • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:35
                Czy jak przemianuję tych Panów z kamikadze na ryzykantów, to
                spuścisz nie co z powagi tonu?wink
                • orin Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:41
                  Cenię sobie powagę tonu i nie ulegnę pokusie frywolności tematu (hahaha ...)
                  więc dla mnie gościu wpatrujący się z pezaprobującymn osłupieniem w nową fryzurę
                  swojej squaw to albo niereformowalny debil albo beznadziejny lewak smile
                  • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:43
                    Eeee ta.. a ja bym w łeb zdzieliła takiego, co by "dla mojego dobra"
                    skłamał, że fantastycznie wyglądam, a następnie Koleżanki z pracy
                    szczerze by mnie wykpiły.. miałby przechlapane na całej linii;PP
                    • orin Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 11:12
                      To druga schiza kobiet. Nie rozumieją, że aprobata facetów wynika z miłości (czy
                      tam innych fizjologicznych uwarunkowań) i odzwierciedlenia tego w słodkich
                      słowach i gestach. Wcale nie musi to dotyczyć opinii wzgledem nowej fryzury czy
                      bluzki, której oni mogą zupełnie nie dostrzec.
                      Faceci od kobiet niewiele wymagają, ale przynajmniej powinni one odróżniać
                      uwielbienie od "szczerości" do cholery!
                      • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 11:14
                        Oriniesmile Akceptacja nie ma nic wsppólnego z odpowiedzią na pytanie,
                        zgodną z faktamismile To tak, jakbyś twierdził, ze Twoja Żona ma TYLKO
                        zalety.. a takich Ludzi nie masmile Ty po rostu kochasz Jej wadysmile
                        • orin Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 11:18
                          PeKa, Ty mnie powiedz, co jest fakt, jak my wife wraca od fryzjer z nowa szopa
                          na głowie i patrzy pytająco??
                          Dla mie fakt jest taki, że jak ta szopa kosztowała 120zł to ona musi być cymes!!!
                          • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 11:21
                            smile))

                            Przypomniałes mi mojego Małża nad pizzą z owocami morza.. ta męka na
                            twarzy, "czuję, jak ośmiorniczka usiłuje wydostać się na zewnątrz,
                            wbijając w moją gardziel", hektolitry wody, by smak zabić i..
                            zakończenie "zapłaciłem, to trzeba zjeść"smile))))
                            • orin Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 11:28
                              Hmmm, zaczynam współczuć Twojemu, musiał być mocno zdesperowany próbując zalać
                              ośmiorniczki wodą, czy środowiskiem w jakim one żyją.

                              Oj, muszę wpaść na Tą Twoją prowincję PeKa i wyciągnąć chłopa na kompletnie
                              nieszczerą natomiast męską pogawędkę, gdzie woda będzie stanowiła maksimum 60% smile
                              • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 11:30
                                Czyli próboiwał czegoś na Twoją nutę;PP Miast zamówić coś innego i
                                odżałować podwójnego wydatku.. musi Mu się fryz za 120 zeta
                                podobaćwink)

                                On niepijący, jako i jasmile
                                • orin Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 11:49
                                  > Czyli próboiwał czegoś na Twoją nutę;PP Miast zamówić coś innego i
                                  > odżałować podwójnego wydatku.. musi Mu się fryz za 120 zeta
                                  > podobaćwink)

                                  Oj, PeKa, nic z tym rzeczy. Mnie się fryz geeeneralnie podoba, absolutnie nie
                                  żałuję 120zł. Natomiast nigdy nie zamówiłbym ohydztwa pt "pizza z owocami morza" smile

                                  > On niepijący, jako i jasmile

                                  A to wiele tłumaczy smile
                                  • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 11:59
                                    orin napisał:


                                    >
                                    > Oj, PeKa, nic z tym rzeczy. Mnie się fryz geeeneralnie podoba,
                                    absolutnie nie
                                    > żałuję 120zł.

                                    A Któż o żałowaniu 120 mówił.. on Ci sie podoba, bo nie chcesz, by
                                    kolejne 120 zostało zutylizowane, by podobał Ci się rzeczywiściewink)



                                    >Natomiast nigdy nie zamówiłbym ohydztwa pt "pizza z owocami morza
                                    > " smile

                                    On się eksperymentów nie boiwink



                                    > A to wiele tłumaczy smile


                                    Nom.. nie musiał walnąc dwu luf "na odwagę"wink
                                    • orin Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 12:11
                                      > A Któż o żałowaniu 120 mówił.. on Ci sie podoba, bo nie chcesz, by
                                      > kolejne 120 zostało zutylizowane, by podobał Ci się rzeczywiściewink)

                                      Mi się podoba całość. generalnie tak kojarzą faceci, choć jest też grono
                                      skrupulantów. Nie odróżniamy podobania od podobania rzeczywiście smile
                                      Kobiecą rzeczą odróżnić to od pochwały dla sposobu balejażu, loczka na czole czy
                                      cieniowania.
                                      • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 12:18
                                        No i poszedł w szczegóły.. a generalnie chodziło o to, że chyba
                                        Każdy jest w stanie stwierdzić, ze poprzednia stonowana blond-
                                        fryzurka lepiej się komponowała z całością, niż ognista ruda szopa..
                                        nie żartujsmile
                              • umrezesmiechu Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 23:59
                                Ona zmyśla ta mitomanka i netoholiczka!!!!!!!!nie ma żdanego faceta,
                                siedziwnecie i szuka!!!!!!!!!!
      • vuurvliegje Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:08
        No wlasnie Orin,jesli pytaja,to oczywiscie oczekuja szczerej odpowiedzi.Ja tu
        mialam bardziej na mysli krytyke czegos,np.moich spodni,w ktorych dobrze sie
        czuje(klasyczne dzinsy)a kolezanka mi wyjezdza,ze sa niemodne,bo musza byc
        dzwony(kilka lat temu)Ja w dzwonach nie widze sie wiec ta krytyka nic jej nie
        dala a mnie tylko zepsula humor.No i kogos.Jezeli kolezanka skrytykowala moje
        postepowanie,ktore wedlug mnie bylo sluszne,tez nic nie osiagnela,a ja do
        kolezanki po kilku takich krytykach zniechecilam sie.
        • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:13
          Hmm..
          Ale złodziej też jest przekonany, ze robi dobrzewink Nie zawsze wiemy
          lepiej..
          • vuurvliegje Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:24

            • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:29
              A to jest inna para kaloszysmile I bardziej chodzi o krytykanctwo
              (które nie służy często niczemu, poza polepszeniem samopoczucia
              Krytykanta), niż o krytykę (ta może być konstruktywna i taktowna) smile)
              • vuurvliegje Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:53
                Zgadza sie,ale to wlasnie najczesciej ci krytykanci mowia o sobie "jestem
                szczera(y)do bolu!A tak naprawde ni wiedza,co to szczerosc.
                • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 11:00
                  ..choć z bólem mają się zazwyczaj po imieniuwink

                  ______________
                  Aha.. to nie moja w sumie sprawa, ale.. na wątku "murzyńskim" Kriss
                  nie o Tobie napisał, tylko o "zdzirze".. nie lubię takich
                  nieporozumień, bo się Ludzie źle do siebie nastawiają niechcącysmile))
                  • vuurvliegje Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 11:50
                    A wiec dziekuje za wyjasnienie,bylam pewna,ze o mnie chodzi.
                    • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 11:56
                      Zauważyłamsmile A Kriss sobie nie zasługuje (mam nadzieje, że nie
                      zauważy mojego słodzenia;DD), by tak o Nim myśleć. Z tego, co
                      zauważyłam, czasem wchodzą tu jakies przypadkowe Nicki, pewnie z
                      dawnymi pretensjami, i usiłują kopać Gospodzrzy.. i to była reakcja
                      na takie zachowaniesmile
        • orin Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:23
          Własnie o tym piszę Robzaczku Świętojański.
          Kobiety uwielbiają "szczerość" w odróżnieniu od szczerości, która "nic nie daje"
          i "tylko psuje humor".
          • vuurvliegje Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:25
            Dokladnie tak jest jak piszesz.Jak udalo Ci sie rozszyfrowac moj nick?smile))
            • orin Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 10:30
              Pogłoski o niemożności zrozumienia kobiet są trochę przesadzone smile
    • p_k_79 Re: Żenująca prawdomówność 03.12.07, 09:55
      Jażeli czwegoś - nie milcże, nie widzę powodu. Jeżeli Kogoś -
      zazwyczaj mówię "przekonaj sie sam", bo sama działam wg tej zasady.
      To, że ja za Kims nie przepadam, nie znaczy, ze Inni też musząsmile
      Natomiast jeśli pytanie pada za strony tego Kogos, to nie gram
      sympatii, mówię szczerze, jak Jego zachowanie/postępowanie widzę.
      Pppodobnie, jeśli Ktoś na siłę chce uchodzić za mojego Znajomego,
      bśdź nawet Przyjaciela, a ja to na tle czegoś wykluczam - odcinam
      się tym samym od Niego.
    • menk.a Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę. 03.12.07, 12:05
      I tyle. Powiedzenie prawdy, nawet najgorszej, która kogoś zrani,
      zaboli albo wywróci kawałek świata musi być uzasadnione. Inaczej
      wolę zmilczeć. Po co komuś zadawać ból?
      wink
      • p_k_79 Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 12:08
        Z komentarzem się zgodzę, z tytułem nie, bo brzmi jak demagogia;PP
        • menk.a Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 12:28
          Co nie zmienia clue mojej wypowiedziwink
          • p_k_79 Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 12:29
            Ale na motywację moze już rzutowaćwink
            • menk.a Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 12:42
              Zależy od potrzeby. Porzeby wzbudzają motywacje.wink
              • p_k_79 Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 12:48
                Demagogia równieżwink Od "kłamie, gdy muszę" do "jeśli kłamię, to na
                pewno znaczy, że muszę" jest jakieś trzy kroki.. no, na
                szplileczkach, pięć powiedzmy;DD
                • menk.a Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 13:09
                  Czepialska. Zostańmy przy mojej, prostej i jasnej wersji
                  interpretacji.wink))))
                  • p_k_79 Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 13:12
                    Odkrywcza. Mozemy zostać - wszak twój patentwink))
                    • menk.a Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 13:38
                      Tu się nie zgodzę. Nie powiedziałam niczego nowego. Raczej
                      posłużyłam się czymś starym i wyświechtanym, by nie rzec banalnym.wink)
                      • p_k_79 Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 13:51
                        wink))

                        Norrrrrmalnie, jakbym nie znała, rzekłabym, ześ tfu! skromnawink))
                        • menk.a Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 14:02
                          Znasz i wiesz, że nieskromna. Tym razem tylko prawdomówna tongue_out
                          • p_k_79 Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 14:07
                            Tez bym tak chciała.. niestety, nie umiem czasami i ma, co mawink) No
                            ale.. za własne zasady trzeba brać i odpowiedzialność, licząc się z
                            konsekwencjami ich praktykowaniawink
                            • menk.a Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 14:42
                              To nie ulega wątpliwości.
                              Dlatego czasem zginam kark, bywam wyrachowana (konformistką, ba
                              nawet oportunistką. I w ogóle wredne stworzenie ze mnie.wink
      • e._ Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 12:09
        Ważne jest nie tylko to, co się mówi, ale też sposób, w jaki się to
        wyraża. Im trudniejsza do przyjęcia przez rozmówcę treść, tym
        bardziej wymaga wyczucia, uwagi i delikatności.
        Bardzo nie lubię kłamać, nie mam głowy do pamiętania o pokrętnych
        wersjach itp.
        • menk.a Re: Kłamię ,kiedy muszę, mówię prawdę, kiedy mogę 03.12.07, 12:27
          Oczywiście. Informację w przeważającej części czerpiemy nie z samego
          przekazu, treści, ale właśnie formy. Istotne są właśnie treści
          pozawerbalne (ton głosu, barwa, szybkość wypowiadanych słów, nasza
          postawa, itp dyrdymałki, o których klepie co chwilę Tymochowicz).
          Tak czy inaczej podtrzymuję to, co napisałam poście wyżej.wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka