Dodaj do ulubionych

errare humanum est

07.12.07, 09:33
No ale są chyba jakieś granice?
Obserwuj wątek
    • agulaszek Re: errare humanum est 07.12.07, 09:36
      albo raczej do jakiego stopnia możemy być na te błedy tolerancyjni?
      bo same granice mogą być bardzo trudne do uchwycenia albo
      inaczej...dla każdego inne.
      • ginger43 Re: errare humanum est 07.12.07, 09:40
        agulaszek napisała:

        > albo raczej do jakiego stopnia możemy być na te błedy tolerancyjni?
        > bo same granice mogą być bardzo trudne do uchwycenia albo
        > inaczej...dla każdego inne.

        Wydaje mi się, że stopień tolerancji zależy od dziedziny życia i od
        przyczyny powstania błędu.
        _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

        "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
        • agulaszek Re: errare humanum est 07.12.07, 10:07
          Masz rację, nie każdym błedem wyrządzamy sobie i innym podobną
          krzywdę.
    • mabiwy Re: errare humanum est 09.12.07, 23:01
      błądzenie, w sensie jednorazowej skuchy bez daleko idących skutków,
      całkowicie ludzkie.Dla świadomego powielania błędu, z konsekwencjami
      nie tylko w czasie teraźniejszym ale i przyszłym brak
      wyrozumiałości.
      • p_k_79 Re: errare humanum est 09.12.07, 23:09
        Bo to już nie błądzenie, a działanie celowe.
        • mabiwy Re: errare humanum est 09.12.07, 23:11
          dlatego ani akceptacji, ani zrozumienia nie ma
          • p_k_79 Re: errare humanum est 09.12.07, 23:25
            Hmm.. jednak bym to rozdzieliła.. rozumiem, dlaczego i po co ktoś
            tak działa, ale nie popieram.
            • mabiwy Re: errare humanum est 09.12.07, 23:44
              to dosyć powszechna postawa wink
              • p_k_79 Re: errare humanum est 09.12.07, 23:59
                Ja też się nie wstydzę własnej plebejskości, Czepo;P
                • mabiwy Re: errare humanum est 10.12.07, 00:08
                  gdzież tam, to nie plebejskość tylko etyka albo przystosowanie ;D
                  • p_k_79 Re: errare humanum est 10.12.07, 00:14
                    Tam etyka od razu.. to, że rozumiem, nie znaczy, że nie mówię "tu
                    się nasze ścieżki rozchodzą"smile Bywam dośc stanowacza wtedy. Mogę
                    uwierzyć, ze Ktoś się zapędził i popełnił raz błąd. Ale kolejny raz
                    jest tym ostatnim - jeśli o ten sam błąd idzie.. I wiesz, co? Tu nie
                    chodzi o wyrozumiałość, etykę, miłosierdzie.. tu chodzi o nasz
                    wrodziny egoizm i kalkulację - ja też popełniam błędy i ja też liczę
                    na możliwość naprawienia tego, co spaprałam. Gdybym nie umiała dawać
                    tej możliwości, to i prosić o nią bym nie mogła.. matematyka zwykławink
                    • mabiwy Re: errare humanum est 10.12.07, 00:18
                      no,no kalkulacja niczego sobie wink, teraz staranny biznes plan i
                      wiadomo jakiego bilansu można się spodziewać. Zysk niewątpliwie big_grin
                      • p_k_79 Re: errare humanum est 10.12.07, 00:23
                        Tiaaa.. stanowczo jestem w tej chwili przekonana co do słuszności
                        teorii wujka Darwina.. Małpo;PP
                        • mabiwy Re: errare humanum est 10.12.07, 00:26
                          już Ty mi w drzewo genalogiczne nie zaglądaj, bo się jeszcze okaże,
                          że blisko spokrewnieni jesteśmy ;P

                          dobrej nocy..
                          • p_k_79 Re: errare humanum est 10.12.07, 00:30
                            Ty mi tu takich horrorów przed snem nie przywołuj do wyobraźni;P

                            Dobranocsmile
                            • mabiwy Re: errare humanum est 10.12.07, 09:17
                              nie wszystko jest takie na jakie wygląda.. pozory itd ;P
                              • p_k_79 Re: errare humanum est 10.12.07, 10:19
                                Dobra, dobra.. już Ty tak niewinnie oczkami nie mrugaj;P
      • hypatia69 Re: errare humanum est 10.12.07, 07:08
        Fajne. Tylko zalży od kalibru i znaczenia jednorazowego błędu oraz
        norm społecznych. Zwykle nieco inaczej traktuje się delikwenta,
        który jednorazowo [choćby i w nerwach] zbłądził i zamordował
        upierdliwego sąsiada, a inaczej uporczywie zdradzającego czy nawet
        bijacego [to szczęśliwie juz wychodzi z mody] małżonka, jeśli ten
        ostatni w dodatku niepijacy i majętny oraz zdradzanej [czy bitej]
        połowicy forsy nie skąpi.
        wink))
        • mabiwy Re: errare humanum est 10.12.07, 09:11
          fakt big_grin, to tzw meandry nom społecznych, etycznych i prawnych wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka