Dodaj do ulubionych

Ksobność

17.01.08, 10:30
Nie lubię jechać do Centrum, ale czasami trzeba.
Jadę w 170, sporo ludzi. Na Starzyniaku do autobusu chce wsiąść
facet na wózku. Nikt nie chce mu pomóc.
Autobus niskopodłogowy, więc "kuca". Okazuje się, że tej blachy do
podjeżdżania nie używano od dawna. Mam w torbie śrubokręt, podważam
zardzewiały uchwyt, wtaczam wózek i dostaję burę od kierowcy, że
teraz to ta blacha będzie sterczała i drzwi się nie zamkną. Czy to
mój, albo inwalidy problem, że kierowca nie sprawdza stanu
technicznego autobusu przed wyruszeniem na trasę?
Arkadia, pół godziny później mdleje kobieta. Pojawia się dwóch
ochroniarzy, wzywają pomoc przez krótkofalówkę. Wystarczyło kobietę
odpowiednio ułożyć, zdjąć szalik i płaszcz, jakiś pan podał butelkę
z wodą mineralną do kompresu na czoło. Pani ocknęła się.
A gdyby to był zawał, wylew lub przy upadku kobieta uszkodziłaby
sobie czaszkę lub kręgosłup?
Przeraża mnie fakt, że ludzie nie mają pojęcia o pierwszej pomocy i
nic nie robią żeby to zmienić. W takim Izraelu wszyscy raz w roku
mają kurs uczący, a później przypominający o pierwszej pomocy i
postępowaniu w sytuacji zagrożenia.
Musiałem sobie pomarudzić.
Obserwuj wątek
    • kriss67 Re: Ksobność 17.01.08, 10:41
      Czołemsmile

      Zajęcia z pierwszej pomocy powinny byc obowiązkowe w programie
      nauczania. W przypadku zdarzeń losowych, takich jak z opisaną przez
      Ciebie kobietą, wielu z nas nie ma pojęcia co zrobić....

      Pozdro
      Krzysztof
    • asiouek Re: Ksobność 17.01.08, 11:23
      Ja miałam chyba ze trzy takie kursy - w szkole, w ZHP i potem teoria i ćwiczenia
      kilka razy na kursie wspinaczkowym...
      Mimo to, kiedy moja córa spadła ze schodów i nie dawała oznak życia, jedyne co
      potrafiłam zrobić, to wziąć ją na ręce i wrzeszczeć do brata, że ma pogotowie
      wzywać... Nie potrafię w takiej sytuacji zachować zimnej krwi...
      Przez głowę przebiega tysiąc myśli i analiz: ma uszkodzony kręgosłup - nie mam
      jej ruszać? A może się zachłysnęła - czyli muszę ją ruszyć i sprawdzić? Nie
      byłam w stanie nawet stwierdzić, czy oddycha...

      Jak się potem okazało, to moja panika była tak poważna, a małej absolutnie nic
      nie było - miała robione prześwietlenia, badania krwi, 24h na obserwacji w
      szpitalu - prawdopodobnie zasłabła na chwilkę przez przeziębienie, potknęła się
      o skakankę i na parenaście sekund straciła przytomność.
      A dla mnie to było jak parenaście minut...

      Napawdę tracę rozum, jak mam pomóc człowiekowi...

      A mój uczeń z kolei dostał medal za uratowanie życia strażakowi...
      Kilkunastoletni chłopak po kursie pierwszej pomocy!!
      • agulaszek Re: Ksobność 17.01.08, 11:48
        ja mmiałam i w harcerstwie, i potem w pracy, był nawet dość
        przyzwoicie poprowadzony, ale nie wiem czy był umiała udzielic
        pierwszej pomocy
        • ullik Re: Ksobność 17.01.08, 14:10
          nie byłam nigdy na profesjonalnym kursie
          i wiem, że ludzi nie maja pojęcia co robić, zwyczajnie stają i się gapią, czy to
          gdy ktoś zasłabnie czy dojdzie do jakiegoś wypadku :\

          Gdy moje dziecko upadło straciło przytomność wśród dziadków, wujostwa itd a ja
          akurat byłam obok i nie widziałam tego podniósł sie tylko wielki alarm ale nikt
          nic nie robił, byli jakby sparaliżowani
          ich panika spowodowała, że przybiegłam i bez problemu pomogłam dziecku, poza
          siniakiem nic mu sie nie stało
          przykre, bo gdyby to było coś poważnego a mnie by nie było to zanim by dotarła
          karetka to.... sad
          nie wiem skąd u ludzi taka panika, strach
          o barku wiedzy i doświadczenia sie nie wypowiem
          • ktoj-akto Re: Ksobność 17.01.08, 14:31
            Skąd u ludzi (i nie tylko) strach? To proste: strach wywoływany jest przez nieznane! Jak np. ciemny las w nocy...
    • parachute Re: Ksobność 17.01.08, 15:34
      tytuł wątku sugeruje że nie masz racji
      choć to prawda...wszelkie badania mające pokazać czy potrafimy zachowac się w
      sytuacji kryzysowej(wypadku) wypadły bladziuchno...
      chociażby dlatego psychologia tłumu mówi że jak już ktoś zacznie ratować i
      będzie potrzebować pomocy to najlepiej wskazać palcem kto ma zadzwonić po
      karetkę, kto ma ustawić jakiś znak ostrzegawczy, etc w żadnym razie nie kierować
      poleceń w tzw tłum...
      świadomość samych czynności też jest niewielka...
      zgodnie z najnowszymi wytycznymi nie sprawdzamy już tętna a tylko oddech, mostek
      uciskamy w połowie (nie jak kiedyś dwa palce od wyrostka mieczykowatego) w
      schemacie 30 uciśnięć na 2 wdechy
      w telegraficznym wielkim skrócie dla tych do których jeszcze nie dotarło
    • poprioniony Re: Ksobność 17.01.08, 16:53
      > A gdyby to był zawał, wylew lub przy upadku kobieta uszkodziłaby
      > sobie czaszkę lub kręgosłup?

      Gdyby to byl zawal albo uszkodzenie kregoslupa
      to bawiac sie pierwsza pomoca moglbys zaszkodzic.
      • parachute Re: Ksobność 17.01.08, 17:25
        poprioniony napisała:


        > Gdyby to byl zawal
        > to bawiac sie pierwsza pomoca moglbys zaszkodzic.

        u dorosłych zawał jest jedna z najczęstszych przyczyn zatrzymania akcji
        serca...zatem zawał nie jest przeciwwskazaniem do rozpoczęcia czynności
        resuscytacyjnej, powiedziałbym nawet że wręcz przeciwniesmile
        u dzieci do zatrzymania akcji serca dochodzi z przyczyn tzw oddechowych, dlatego
        też przed uciśnięciami wykonuje się 5 wdechów
      • yigael Re: Ksobność 17.01.08, 17:42
        poprioniony napisała:

        > > A gdyby to był zawał, wylew lub przy upadku kobieta uszkodziłaby
        > > sobie czaszkę lub kręgosłup?
        >
        > Gdyby to byl zawal albo uszkodzenie kregoslupa
        > to bawiac sie pierwsza pomoca moglbys zaszkodzic.
        >

        A że zapytam jak? Chcesz powiedzieć że prowadząc resuscytację
        zawałowca/człowieka ze złamaniem kręgosłupa z zatrzymanym krążeniem i oddechem
        szkodzisz mu? Lepiej poczekać aż za kwadrans lekarz z pogotowia stwierdzi zgon?
        O ile twoje górskie sandały można było zbyć milczeniem jako niegroźną bzdurę, o
        tyle szerzenie takich idiotycznych tez jak powyższa jest groźne dla życia ludzi
        potrzebujących pomocy. Cały świat medyczny, wszelkie autorytety, instytucje
        międzynarodowe, uczelnie, ośrodki badawcze podkreślają znaczenie upowszechniania
        nauczania i udzielania pierwszej pomocy przedlekarskiej - znaczenie przeliczalne
        na tysiące uratowanych, bądź utraconych żyć ludzkich, a ty wiesz lepiej. I tonem
        zdecydowanym nam to obwieszczasz.
        • a-gas Re: Ksobność 17.01.08, 18:47
          Spuść powietrze bo troche cie nadeło.
          • yigael Re: Ksobność 17.01.08, 19:15
            Nie nadęło. Na trolling poprionionego nie reaguję zazwyczaj, ale nie na każdy
            temat należy sobie robić jaja.
            Jedno pytanie straciłeś kogoś komu wystarczyłoby udrożnić drogi oddechowe -
            czego przez 27 minut nikt z zaciekawionego tłumu nie zrobił? Karetkę wezwali i
            komentowali, dziewczyna miała 27 lat i cukrzycę. Nie zabiła jej hipoglikemia -
            udusiła się bo upadła w nieszczęśliwej pozycji.
            Bądź więc łaskaw zachować swoje rady na inną okazję.
            • parachute Re: Ksobność 17.01.08, 19:21
              nie wydaje mi się żeby sobie "robił jaja"
              natomiast jego obawy odzwierciedlają stan wiedzy przeciętnego Polaka na temat
              udzielania pierwszej pomocy...powód do ataku? nie sądzę...raczej do współczucia
        • lekia Re: Ksobność 17.01.08, 19:18
          yigael napisał:
          > I tonem zdecydowanym nam to obwieszczasz.

          Pisz w swoim imieniu.
          • k-posto Re: Ksobność 17.01.08, 19:51
            lekia napisała:

            > yigael napisał:
            > > I tonem zdecydowanym nam to obwieszczasz.
            >
            > Pisz w swoim imieniu.

            W moim też pisze, nie życzę Ci przeżywania tragedii wśród tłuszczy wymieniającej
            takie mundrości jak te tutaj.
            • sibeliuss Re: Ksobność 17.01.08, 20:05
              Lekia jest wszędzie, gdzie może być "dym". Taka sensatka portalowa.
              • skiela1 Re: Ksobność 17.01.08, 20:33
                Najlepiej gdy kazdy bedzie sie wypowiedal w swoim imieniusmile
                Yigael tezsmile
          • yigael Re: Ksobność 17.01.08, 20:11
            Piszę. Czepianie się słówek znamionuje brak argumentów ad meritum.
      • k-posto Re: Ksobność 17.01.08, 19:52
        O boże ty nie grzmisz?!
    • skiela1 Re: Ksobność 17.01.08, 19:25
      >Przeraża mnie fakt, że ludzie nie mają pojęcia o pierwszej pomocy i
      nic nie robią żeby to zmienić.


      Podobno zle wykonane sztucznie oddychanie moze czlowieka udusic, a zle wykonany
      masaz serca - moze serce wstrzymac...
      • k-posto Re: Ksobność 17.01.08, 19:48
        skiela1 napisała:

        > >Przeraża mnie fakt, że ludzie nie mają pojęcia o pierwszej pomocy i
        > nic nie robią żeby to zmienić.
        >
        >
        > Podobno zle wykonane sztucznie oddychanie moze czlowieka udusic, a zle wykonany
        > masaz serca - moze serce wstrzymac...

        Podobno jak się pójdzie do lekarza to się potem umiera. Zwłaszcza w szpitalu.
        Tak słyszałem i znam takie wypadki.

        Z ludzką głupotą nie wygracie, darujcie sobie niech piją sok z braków za 1000 zł
        litr i wierzą znachorom.

        Podobno od mycia zęby się psują, znam mnóstwo takich co myją i mają problemy.
      • parachute Re: Ksobność 17.01.08, 19:56
        i odwrotnie, bierność też może zabić...nie ma co się żonglować... to że ludzie
        się boją, bardzo dobrze rozumiem... pamiętam siebie sprzed studiów... najłatwiej
        byłoby wszystkich nauczyć i przekonać że to nic strasznego...pobożne życzenie

        co na to Kodeks Karny?

        Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym
        bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na
        zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej
        osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,

        podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

        § 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne
        poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest
        niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej.
        • yigael Re: Ksobność 17.01.08, 20:14
          www.plus.pl/plus_sponsorem/bezpieczenstwo/pierwsza_pomoc/
          Polecam ten programik na komórkę. Można utrwalić podstawy.
          • parachute Re: Ksobność 17.01.08, 20:19
            chyba już sobie w miarę utrwaliłemsmile
            i mam stosowną literaturę... bo repetitio mater studiorum est...
            a że się zapomina, wiem z własnego doświadczenia...
            • yigael Re: Ksobność 17.01.08, 20:39
              parachute napisał:

              > chyba już sobie w miarę utrwaliłemsmile
              > i mam stosowną literaturę... bo repetitio mater studiorum est...
              > a że się zapomina, wiem z własnego doświadczenia...

              Przecież nie Tobie polecam smile Myślałem że to oczywiste - tylko niezdecydowanym,
              bądź po prostu nieznającym najnowszych wytycznych. Niektórzy ludzie po prostu
              nie wiedzą jak pomagać, bo nikt nie przekazał im tej wiedzy - oni naprawdę mogą
              się bać, że zaszkodzą.

              Aplikacyjka mała a rudymentarne zasady przejrzyście przedstawia.
        • skiela1 Re: Ksobność 17.01.08, 20:15
          Mam ukonczony kurs pierwszej pomocy, ale to bardziej dla potrzeb rodziny.
          Jezeli moje dziecko sie zakrzusi i ja probujac je ratowac niefortunnie lamie
          zebro (nie jestem medykiem ,moze sie zdarzyc)a ono dziurawi pluco.....
          ale to jest moje dziecko.
          Przypuscmy to jest obce dziecko.
          Dziecko umiera.
          Przez nastepne 20 lat rodzina mnie sadzi o spowodowanie smierci.
          Czy bym pomogla majac ukonczony zwykly kurs pierwszej pomocy?
          Nie wiem.
          To chyba jest instynkt.

          • parachute Re: Ksobność 17.01.08, 20:21
            Dylematy rozumiem
            Prawo jest po stronie raującego
            • skiela1 Re: Ksobność 17.01.08, 20:25
              > Prawo jest po stronie raującego

              Prawo mozna obejsc.

              te kursy trzeba powtarzac co rok..dwa..?
              a kto je powtarza?
              i juz prawo jest po drugiej stronie.
              • parachute Re: Ksobność 17.01.08, 20:32
                powinno się powtarzać by nie tracić automatyzmu... wiem że z tym jest kiepsko...
                są to egzaminy z życia... tyle tylko że nikt nie ustalił terminu i nikt nie ma
                prawa krytykować za jego oblanie
                to już są sprawy na które NAWET(tongue_out) ja nie znam prostej odpowiedzi...bo jej nie ma
                poza tym strach że możesz coś zrobić źle w tym przypadku jest chyba złym doradcą
                • skiela1 Re: Ksobność 17.01.08, 20:39
                  Jest zlym doradca,
                  ale takie sa realia.
                  Ostrozna jestem.
                  • parachute Re: Ksobność 17.01.08, 20:51
                    powiem jeszcze raz...będąc w sieci nie kwestionuję tego co jest w realu
                    i jakie są realia... problem dotyka również kwestii swobodnego decydowania o tym
                    co robimy...
                    każdy robi to, co uważa za odpowiednie/optymalne...
                    poza tym podstawowa zasada w udzielaniu pierwszej pomocy jest, "ratuj jak masz
                    pewność, że Ty jesteś bezpieczny"... mimo to są tacy co wbiegają do płonących
                    domów...niedawny świąteczny przykład, kiedy brat wrócił po młodszą siostrę i
                    razem spłonęli
          • yigael Re: Ksobność 17.01.08, 20:30
            Po tamtej stronie Atlantyku prawo jest w tej materii chore, zwłaszcza w US, był
            przypadek polskiej studentki, która uratowała kogoś - skutecznie i nie
            zaszkodziła - ale nie miała prawa udzielać bez stosownych zezwoleń i
            certyfikatów. Miała szczęście, majętny ojciec uratowanego zapłacił za prawników
            - a był gotów w razie czego zapłacić kaucję i kupić bilet do Polski.

            W Polsce prawo jest na szczęście inne. Zostało zacytowane.

            A złamanie żeber przy skutecznym masażu dorosłej osoby to prawie reguła.
            Myślisz, że specjalistom medycyny ratunkowej się nie zdarza?
            • parachute Re: Ksobność 17.01.08, 20:35
              to prawda...nie znam dokładnie zamorskiego prawa ale w stanach kocha się
              wykonywanie czynności według ustalonych i zatwierdzonych algorytmów..we
              wszystkim...i nawet lekarz, jeśli zrobi cos zgodnego ze sztuką lekarską ale
              wyłamie się z algorytmu może mieć problem...
              • yigael Re: Ksobność 17.01.08, 20:41
                Stąd pewnie Skielowe rozterki, warto podkreślić, że w Polsce prawo chroni ratownika.
            • skiela1 Re: Ksobność 17.01.08, 20:54
              yigael napisał:

              > Po tamtej stronie Atlantyku prawo jest w tej materii chore,

              Jest.
              Przez adwokatow.

              • parachute Re: Ksobność 17.01.08, 21:48
                ponoć i w Polsce adwokaci zaczynają już pukać do drzwi pacjentów i pytać czy
                pobyt w szpitalu przebiegał spokojnie i czy są zadowoleni z opieki jaką im
                zaserwowano
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka