Dodaj do ulubionych

Jazda na widelcu

13.03.08, 04:43

Już siedział przy stole, już czuł zapach gąski,
Gdy nagle widelec wyślizgnął się z rączki.
Dać nura pod stolik czy prosić o nowy?
Pytanie, choć łatwe, nie chciało wyjść z głowy.

Dla kogo łatwe, dla tego łatwe. Wielu z nas nagła utrata sztućca, znikającego
pod stołem, wprawia w prawdziwe zakłopotanie. No bo, jak tu pochylić się w
warunkach restauracyjnej ciasnoty, nie ryzykując przy tym pęknięcia szwów w
spodniach, wyrwania guzika czy napływu krwi do mózgu? Jak poprzestawiać nogi
biesiadników, by dokładnie spenetrować teren? Jak przekonać zaproszoną do
restauracji na pierwszą randkę dziewczynę , że poznawanie jej nie zaczęliśmy
od dolnej części jej ciała?
sympatia.onet.pl/9023,2612,1474695,,jazda-na-widelcu,artykuly.html
W restauracji to pol biedy...
gorzej jak u kogos w domusmile
zwykle w nurka trzeba sie zabawicwink
Obserwuj wątek
    • tjbazuka Re: Jazda na widelcu 13.03.08, 06:18
      Tak.. to moze byc stresujace.(wyjatkiem jest ta pierwsza radka)
      ps: choc to maly pikus z tym sztuccem .
      Znam knajpy gdzie stoly i krzesla lataja w powietrzu i trzeba pic
      przy okrzyku >lotnik! kryj sie!

      wink
      • agulaszek Re: Jazda na widelcu 13.03.08, 08:34
        ludzie przyłażą tam w kaskach wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka