Dodaj do ulubionych

poznawanie ludzi...

12.09.03, 13:07
kieruje pytanie do ogólu: w jaki sposób najczesciej poznajecie ludzi, którzy
staja sie Waszymi partnerami, kolegami, przyjaciólmi...chodzi mi o miejsca,
sposoby....Czy jest tak, że obracamy sie ciagle wśród tych samych znajomych,
czy mamy otwarte oczy i mózgi na inne osoby...nie ukrywam, ze wypowiedzi te
posłuża mi w celu porównanawczym wink)))
Obserwuj wątek
    • kreskator Re: poznawanie ludzi... 12.09.03, 13:10
      ilu to ja ludzi poznałem przez net...jak wczoraj Frunze...hej Tobie F....no a
      na papierosku na uczelni też dużo....
    • altu Re: poznawanie ludzi... 12.09.03, 13:11
      znajomi moich znajomych staja sie wkrotce moimi znajomymi
      • kreskator Re: poznawanie ludzi... 12.09.03, 13:14
        czyżbyś również poznała już F?
        • altu Re: poznawanie ludzi... 12.09.03, 13:17
          Nie, F. nie znam osobiście. Tylko z forum.
          Odpowiadałam na pytanie Jeremy'ego.
          W taki sposób zazwyczaj poznaję ludzi.
          Tylko czasami miewam problemy, bo idę ulicą i nagle ktoś mi mówi "cześć".
          Czasami sie tylko na odpowiedzi kończy i jest ok.
          Gorzej, jak zagada, a ja wtedy mogę nie skojarzyć imienia, czym się zajmuje,
          albo tym podobnych rzeczy.
          Generalnie mam wielu znajomych.
          Przyjaciół bardzo niewielu...
    • balkan Re: poznawanie ludzi... 12.09.03, 13:16
      W zasadzie obracam się w kręgu tych samych znajomych... mój mąż ma dużo większe
      predyspozycje do zawierania nowych znajomości i wkrótce Jego znajomi stają się
      moimi... ja jakoś z wiekiem zrobiłam się nieufna.... starość, nie radość...smile))
      • d.z Re: poznawanie ludzi... 12.09.03, 13:20
        ludzi poznaję dość często przez przypadek...
        Przypadek w moim życiu odgrywa dużą rolę (niektórzy mogą to potwierdzić)
    • kolczatka Re: poznawanie ludzi... 12.09.03, 13:25
      A mnie się grono znajomych jakoś zasklepiło. Próbowałam je troszku poszerzyć,
      ale widać strasznie nieufna i wymagająca się zrobiłam, bo jakoś mi to kiepsko
      idzie. Na razie się poddałam, widocznie jakoś samotność się do mnie przykleiła.
      Wychodzi na to, że jako przykład nie jestem zbyt konstruktywnym przypadkiem.
    • zet_a Re: poznawanie ludzi... 12.09.03, 14:19
      Przypadkiem, w najmniej spodziewanych miejscach.
    • frunze Re: poznawanie ludzi... 12.09.03, 14:25
      Mam dwoje, słownie dwoje sprawdzonych przyjaciół. Reszta to znajomi. Ludzi
      poznaje mi się ciężko, nie wiem, może jakaś niekontaktowa jestem smile Kreskator
      jest póki co jedyną osobą poznaną przez net i zoczoną w realu. Dzień dobry K.
      gdzie się podziewasz? Zdarza mi się też poznawać ludzi w knajpach, nigdy na
      imprezach w klubach, no i oczywiście znajomych nabywam przez znajomych,
      systemem łańcuszkowym "mój znajomy jest twoim znajomym" F.
    • anulex Re: poznawanie ludzi... 12.09.03, 15:29
      Ludzi poznaje na ogol przez internet, w szkole, na roznorakich "zajeciach"
      (kurs szybkiego czytania np), czy tez obozach (chociaz to juz nie uncertain).
      Ostatnimi czasy ograniczam ilosc znajomych. Jakos juz nie potrzebuje ich tak
      wielu.
    • sloggi Re: poznawanie ludzi... 22.01.04, 10:49
      Może jestem śmiałym facetem, ale gdy ktos zwraca moją uwagę zwykle podchodzę,
      wyciągam rękę, przedstawiam się i mówię, że zwróciła osoba moją uwagę tym czy
      tamtym.
      • wgfc Re: poznawanie ludzi... 22.01.04, 11:03
        Sloggi napisał:

        > Może jestem śmiałym facetem

        Chyba jesteś smile
      • kini Re: poznawanie ludzi... 22.01.04, 11:28
        I tak trzymaj!!! smile
        • sloggi Re: poznawanie ludzi... 22.01.04, 13:16
          kini napisała:

          > I tak trzymaj!!! smile

          Czasami wolałbym mieć w sobie choć szczyptę nieśmiałości. Ludzie często
          opacznie odbierają taką otwartość, i to bynajmniej nie jest opczność pozytywna.
          Kiedyś posądzono mnie o interesowność, innym razem o podryw. Zatem chyba lepiej
          być tym "zaczepiany," niż zaczepiać.
          • jeremy27 Re: poznawanie ludzi... 22.01.04, 13:27
            mnie sie jednak wydaje, ze lepiej "wybierać" niż byc "wybieranym"...
            chociaż fajnie mieć uczucie być wybieranym przez osobę, którą chcielibyśmy
            wybrać...
            • kini Re: poznawanie ludzi... 22.01.04, 13:33
              > chociaż fajnie mieć uczucie być wybieranym przez osobę, którą chcielibyśmy
              > wybrać...

              Ach, optymisto! smile
          • kini Re: poznawanie ludzi... 22.01.04, 13:30
            Chyba masz rację, bo w sumie nigdy nie wiadomo, z jaką reakcją możesz się
            spotkać...
            • ashek Re: poznawanie ludzi... 24.01.04, 01:19
              jakos nie mam duzego parcia na poznawanie ludzi
              jakos tak poznaje ich od niechcenia
              i tak wlasciwie od niechcenia poznalem wiekszosc z tych kilku przyjaciol i
              kilku znajomych
              a gdzie - no bardzo roznie: net, znajomi znajomych, no i moja ulubiona knajpka
              na kazimierzu

              pzdr.
              tom(ashek)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka