jeremy27 17.09.03, 14:46 dla mnie moglyby nie istniec...nie rozumiem tego fenomenu Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
frunze Re: kluby z karaoke 17.09.03, 14:48 A właśnie chciałam powiedzieć, że nigdy nie byłam i z przyjemnością, przynajmniej początkową, bym poszła. Głosu z paszczy bym pewnie nie wydała.. Odpowiedz Link
kreskator Re: kluby z karaoke 17.09.03, 14:49 no to skocz do Nory na Krakowskim głęboko pod ziemią i można od razu dać długa w miasto Odpowiedz Link
frunze Re: kluby z karaoke 17.09.03, 14:51 Nie cierpię Nory ) Smród taki, że siekierę można zawiesić... Odpowiedz Link
balkan Re: kluby z karaoke 17.09.03, 14:51 Jakieś 2 tyg temu moja przyjezdna rodzinka zaprosiła mnie do restauracji śpiewających kelnerów... Przy stoliku obok siedziała para lat ok. 40 i on jej śpiewał romantyczne piosenki, a śpiewać umiał... szkoda, że mój nie umie... tak to romantycznie wglądało...)))) Odpowiedz Link
kreskator Re: kluby z karaoke 17.09.03, 14:50 a swoją droga to nawet spróbowałbym---może nareszcie ktoś by mnie "odkryŁ".. Odpowiedz Link
jeremy27 Re: kluby z karaoke 17.09.03, 14:51 i Ala Janosz miałaby konkurencje)...próbuj w IDOLU... Odpowiedz Link
kreskator Re: kluby z karaoke 17.09.03, 14:52 oj myślałem myślałem ale tam za niskie dla mnie progi... Odpowiedz Link
jeremy27 Re: kluby z karaoke 17.09.03, 14:54 no wlasnie...i ten Malenczuk taki jakis dziwny)) Odpowiedz Link
sloggi Re: kluby z karaoke 17.09.03, 14:52 Jak zaśpiewałem "Nic o mnie nie wiecie" Jusis - to publika płakała ze śmiechu - bo śpiewałem i tańczyłem Odpowiedz Link
altu Re: kluby z karaoke 17.09.03, 15:24 Nie wiem , czemu ale ta piosenka bardzo mi sie podoba. ma taki swoj urok... pewien weekend majowy na Jeziorach, na motorówce, sluchalam tylko tego... bylo suuuper Odpowiedz Link
sloggi Re: kluby z karaoke 26.01.04, 12:11 W sobotę straciłem głos przy "Do zakochania jeden krok", dobrze, ze Andrzej Dąbrowski nie słyszał jak śpiewam. Odpowiedz Link
candycandy Re: kluby z karaoke 26.01.04, 17:29 Przyznam się, że nigdy nie brałam udziału w takim eksperymencie, więc nie wiem, może warto spróbować? Chociaż nie, kłamię; kiedyś byłam z towarzystwem na kręglach w Atomic'u i okazało się, że wydzielono kawałek przestrzeni i zasiatkowano na karaoke właśnie. Do luknięcia skusił nas gęstniejący tłum. Chłopaczek całkiem do rzeczy śpiewał jakiś romantik-song, ale główną atrakcją była parka zakochanych, która zrobiła mu całkiem nieświadomie podkład baletowy. Byli totalnie zapatrzeni w siebie, chyba w stanie wskazującym na spożycie i zebrali największe brawa od pokładającej się i płaczącej ze śmiechu publiki - niestety nie zwrócili większej uwagi na owacje)) Odpowiedz Link
sloggi Re: kluby z karaoke 26.01.04, 17:36 Ja dorwałem do duetu niejaką Sabinę i razem dawaliśmy czadu - ja z drinkiem w ręku, ona z fajkiem, nawet nie sięgała mi do ramienia. Dobrze, ze dzięki Mamęcji odzyskałem w niedzielę głos. DO ZAKOCHANIA JEDEN KROK (A. DĄBROWSKI) sł. A. Bianusz muz. A. Kopff Mijają dni, miesiące, mija rok, Prawdziwe życie mija nas o krok. I z tym nam dobrze jest i nie jest, I niby nic nie dzieje się. Świat nam nie wadzi, lecz przez cały czas Coś się gromadzi, coś dojrzewa w nas. Co było ledwie nutką rzewną, Zmienia się w pewność tego, że: REF: Do zakochania jeden krok, jeden, jedyny krok, nic więcej. Do zakochania jeden krok, trzeba go zrobić jak najprędzej. Dopóki się zapala wzrok, dopóki się splatają ręce, Dopóki kusi nocy mrok, do zakochania jeden krok, Do zakochania jeden krok. /instr./ A potem znowu codzienności kurz I zakochanie jest za tobą już. I znów to jedno masz ze świata, Niezmienną pewność własnych wad. A potem braku zdarzeń znów masz dość I znów się zamiast marzeń zjawia ktoś. Ma imię, adres, kolor włosów I już nie sposób oprzeć się. REF: Do zakochania jeden krok ... Na na na ... Dopóki się zapala wzrok, dopóki się splatają ręce, Dopóki kusi nocy mrok, do zakochania jeden krok, Do zakochania jeden krok. Odpowiedz Link