phalaenopsis
21.06.08, 02:28
Umarł nagle na zawał, tak... po prostu
- W czwartek, dzień przed śmiercią, w redakcji naszej gazety
przygotował publiczną próbę czytaną nowej sztuki Havla. Mówił, że
jest zadowolony, bo wreszcie zebrał swoich ulubionych aktorów -
powiedział Mariusz Szczygieł, zastępca kierownika działu
reportażu "Gazety Wyborczej".
- Udało mu się namówić znanych i zajętych artystów, żeby przyszli i
odczytali kilka zdań. Adam Woronowicz dał się Piotrowi namówić na
poświęcenie kilku godzin, żeby przeczytać jedno zdanie - powiedział
Szczygieł. - Był zadowolony i tryskał energią - dodał.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80276,5333403,Rezyser_Piotr_Lazarkiewicz_nie_zyje.html
No cóż, "Odjazd" i "Fala" to były filmy mojej wczesnej młodości...