piercing a praca...

25.08.08, 22:20
jak zapatrujecie się jako osoby, które miałyby zatrudnić pracownika -
pracownika który ma kolczyk, mała kulka pod dolną wargą. czy ma dla was to
znaczenie czy nie? i nie mam na myśli skrajności gdzie ktoś ma mniej miejsc na
twarzy w których nie ma kolczyków. pytam o jeden kolczyk.

jestem na etapie szukania pracy i za każdym razem zastanawiam się czy wyjąć na
rozmowę czy nie. jeśli wyjmę nie będą wiedzieć że mam - a co za tym idzie,
mogą doznać szoku gdy zacznę pracę mając go. jeśli nie wyjmę czy od razu z
tego powodu zostanę skreślona?

praca biurowa generalnie. bo w zawodzie pedagoga to chyba raczej by nie
przeszło, choć...?
    • sibeliuss Re: piercing a praca... 25.08.08, 22:22
      Polska jest krajem dość purytańskim, może przeszkadzać. Nie wyjmuj przed
      rozmową, po co później ma być zgrzyt, a poza tym wstydzisz się tego czegoś?
      • ex-presja Re: piercing a praca... 25.08.08, 22:25
        nie, ja bardzo go lubię i właśnie chciałabym go mieć cały czas, ale nie wiem czy
        przez to nie będę skreślana zanim zdążę się wykazać... a przecież za coś trzeba żyć
        • frida2 Re: piercing a praca... 25.08.08, 22:27
          Dlatego spytaj od razu, czy posiadanie go stanowi dla nich problem.
          • ex-presja Re: piercing a praca... 25.08.08, 22:28
            już w drzwiach rzucić? hehehe ;D
            • frida2 Re: piercing a praca... 25.08.08, 22:35
              ex-presja napisała:

              > już w drzwiach rzucić? hehehe ;D

              Zanim wejdziesz możesz krzyknąć tongue_out
              • dede43 Re: piercing a praca... 25.08.08, 22:58
                Wydaje mi się, że wod tego szystko zależy o jaką posadę sie starasz.
                Dyrektor z kolczykiem..... raczej nie, doradztwo, bezpośrednia
                obsługa klienta..... raczej nie, informatyk, ksiegowy, cukiernik -
                dlaczego nie? Fryzjer, stylista, wisażysta - nawet wskazane.
                Zreszta po ca zabieram głos w tej materii, co jako emerytka wiem o
                pirsingu.
                • ex-presja Re: piercing a praca... 25.08.08, 23:02
                  napisałam że generalnie praca biurowa, rozglądam się też za praca w zawodzie,
                  czyli pedagoga. a jutro idę na rozmowę jako sekretarka, biuro architektoniczne
                • dede43 Re: piercing a praca... 26.08.08, 18:49
                  Dopisuje do moich wczorajszych ograniczeń jeszcze jedno - pedagog.
                  Pedagog z racji swojej funkcji w szkole nie powinien chyba byc
                  luzakiem.
          • moonflour Re: piercing a praca... 25.08.08, 23:19
            frida2 napisała:

            > Dlatego spytaj od razu, czy posiadanie go stanowi dla nich problem.

            W niektorych branżach odpowiedz była by"oczywiscie,ze nie,liczą sie
            pani kompetencje"Po czym taka osoba nie dostaje pracy,a argumentacja
            jest,ze był ktoś lepszy od niej.Polacy kieruja sie stereotypami w
            kazdej dziedzinie zycia,niestety.Osobiscie uwazam,ze są zawody ktore
            wykluczają noszenie tego typu ozdób,aczkolwiek decyzję zostawiła bym
            pod wyczucie samej osoby ktora sie stara o posadę.
    • skiela1 Re: piercing a praca... 25.08.08, 23:44
      Ja bym wyjela na rozmowe kwalifikacyjna.

      a pozniej...jakby nigdy nic bym nosila.
      przeciez zatrudniaja Cie na podstawie tego co umiesz ,a nie co masz w brodziesmile

      Jak im nie pasuje to Ci powiedza.

      Tyy kolczyk masz?nie zauwazylamtongue_out
      • ex-presja Re: piercing a praca... 26.08.08, 00:06
        skiela, dobra, dobra, nie zauważyłaś... się nabijasz ;p
        • skiela1 Re: piercing a praca... 26.08.08, 00:16
          sie nie nabijamsmile
          kurcze a powinnam zauwazyc?

          ale pamietam,ze z tego wszystkiego sie z Toba nie pozegnalam i przykro mi z tego
          powodu.
          ja to mam takie problemy, a nie jakies kolczykiuncertain
          • ex-presja Re: piercing a praca... 26.08.08, 00:26
            jesli serio nie zauważyłaś, to może i oni jutro też nie zauważą? wink
            pożegnałaś się, może nie tak jak z fridą, no ale wybaczam, znaszą ją dłużej wink
            • skiela1 Re: piercing a praca... 26.08.08, 00:58
              uffff..tongue_out


              jak wroci G.zapytam czy zauwazyla.
              • ex-presja Re: piercing a praca... 26.08.08, 01:03
                ok, ale aż dziwne że nie zauważyłaś. miło by było gdyby oni również nie ;D
                • sibeliuss Re: piercing a praca... 26.08.08, 08:38
                  Mam ciut inne podejście, może dlatego, że już pracowałem w HR.
                  To tak jak z paleniem, w CV i na rozmowie ludzie kłamią, że nie
                  palą, a potem przed siedzibą szacownej instytucji ziomową porą stoją
                  pokurcze w garsonkach i garniakach spiesznie ćmiąc papieroski.
                  • gimel4 Re: piercing a praca... 26.08.08, 12:00
                    Pozwoliłam córce na kolczyk w wardze górnej, ostrzegając, że z tego
                    powodu ludzie będą ją specyficznie postrzegac. Ty też musisz mieć
                    tego świadomość. Mi absolutnie kolczyk nie przeszkadza, znam osobę
                    mocno zapracowaną i dydaktycznie (ze sstudnetami i mlodzieżą) i
                    dzienikarsko (tv) i w różnych projektach, która też ma kolczyka w
                    wardze i jej to nie przeszkadza w karierze. Jednak są ludzie i
                    ludziska i nie mozna zawsze i wszędzie liczyć na otwartość i
                    normalnosć. Niestety. Tak wiec albo otwarcie idziesz z kolczykiem i
                    ryzyk fizyk, albo ściagasz i w pracy nie nosisz... twój wybór

                    Ten, kto się śmieje ostatni, zwykle nie ma jednego zęba na przedzie.
                  • skiela1 Re: piercing a praca... 26.08.08, 14:08
                    kolczyk to jak czesc garderobywink
                    dzis mozna miec,jutro nie.
                    • sibeliuss Re: piercing a praca... 26.08.08, 14:13
                      Nie znam osoby, która zdejmuje tego typu kolczyki idąc do pracy.
                      Dla mnie to część rysów twarzy.
                      • skiela1 Re: piercing a praca... 26.08.08, 14:18
                        smile))

                        u nas w sklepach pracuje sporo mlodziezy i czasami jak na nich patrze to mnie
                        smiech ogarnia.
                        Tu jest tolerancja i takie tam....wiec mozesz miec tego kolczyka w nosie czy
                        gdzie chcesz,ale....zalepionego plastrembig_grinbig_grin
                        Taka demokracjabig_grin
                • skiela1 Re: piercing a praca... 26.08.08, 14:07
                  ex-presja napisała:

                  > ok, ale aż dziwne że nie zauważyłaś. miło by było gdyby oni również nie ;D

                  Mloda zauwazyla,a jakzesmile)

                  ja chyba rozkojarzona jestemwink
                  • ex-presja Re: piercing a praca... 26.08.08, 16:22
                    nastolatki raczej takie rzeczy wyłapują wink

                    jak mija dzień? smile
                    • skiela1 Re: piercing a praca... 26.08.08, 17:47
                      i jeszcze mi przygadala
                      -u ludzi nie widzisz, a u mnie przez ubranie w pepku wypatrzylasbig_grinbig_grin

                      pamietam jak z ojcem na grzyby chodzilam...
                      denerwowal sie, bo ja te grzyby po nogami deptalam...zupelnie co innego zwracalo
                      moja uwage.
                      Pewnie bym sie o niego przewrocila i nie zauwazylasmile
    • frida2 Re: piercing a praca... 26.08.08, 12:35
      Przypomniało mi się...
      Moja pani doktor od gramatyki opisowej miała tatuaż na ramieniu, spory, zresztą bardzo ładny. Często, szczególnie wiosną, latem nosiła bluzki, sukienki odkrywające ramiona i tatuaż ten był widoczny. Świetny wykładowca, fantastyczny kontakt ze studentami.
      • ex-presja Re: piercing a praca... 26.08.08, 16:26
        miałam na studiach świetną babkę z mediacji. pracuje m.in w sądzie. ma w uchu
        sztangę, widoczną tylko gdy odgarniała swoje długie włosy.
        jedyna, która zawsze miała komplet studentów na zajęciach (raz tylko obecności
        spr, więc presji nie było)
        ale... myślę że inaczej jest, jak ktoś ma już wyrobioną pozycję, a inaczej gdy
        zaczyna...
        • frida2 Re: piercing a praca... 26.08.08, 16:47
          ex-presja napisała:

          > ale... myślę że inaczej jest, jak ktoś ma już wyrobioną pozycję, a inaczej gdy zaczyna...

          Niewątpiliwie. To tylko taka mała dygresja była.
    • nuova Re: piercing a praca... 26.08.08, 13:16
      Jakbym byla pracodawczynia, to kolczyk u potencjalnej pracownicy nie
      przeszkadzalby mi. Wazniejsze bylo by to, co soba prezentuje, umiejetnosci [a)].
      Natomiast na pewno nie chcaialbym, zeby moje dziecko (dziecko - moze kiedys, w
      przyszlosci, bo nie mam na razie go w swoich plnach ani marzeniach) mialo
      opiekunke w przedszkolu czy nauczycielke nauczania poczatkowego - kobiete z
      kolczykiem na twarzy [b)].

      Poki co, dzieci nie zamierzam miec i nie marze o nich, wiec blizszy jest mi plan a).

      Pozdrawiam i zycze udanego szukania i owocnych interview smile
      • ex-presja Re: piercing a praca... 26.08.08, 16:21
        jestem po pedagogice rodzinnej, a także po resocjalizacji, więc praca w
        przedszkolu tudzież 1-3 raczej mi nie grozi wink co najwyżej jako pedagog w
        szkole, czy to też byłby dla ciebie problem?

        pozdrawiam smile
        • nuova Re: piercing a praca... 27.08.08, 08:55
          Jak pisalam wyzej, przez minimum 7 najblizszych lat moje dzieci ci nie "groza" big_grin
          Nie chcaialbym zeby kiedys moje dziecie przyszlo do domu ze szkoly i
          powiedzialo, ze pani ma metal na buzi (bo bym sie mogla przestarszyc) smile)
          Zawod pedagoga jakos mi nie pasuje do noszenia kolczykow na twarzy czy
          tatuazy...albo -abstrachujac od kolczykow- rozowych wlosow ;D
          Moze jestem zacofana w tej sferze...

          Ale pisalam tez, ze jakbym byla pracodawczynia [np wspomniana praca biurowa], to
          nie przeszkadzalby mi twoj kolczyk w brodzie. Na rozmowe przychodza naprawde
          rozni ludzie, a po jednym kolczyku ich nie oceniam.
          Poza tym nie podoba mi sie jak kobieta nosi metal na twarzy wink Jedyny typ, ktory
          podoba mi sie to facet z kolczykiem w brwi.

          Pozdrawiam
          • dede43 Re: Nuova 27.08.08, 09:45
            I mam nadzieję pomogło, bo i wygląd świadczy czy na właściwym
            miejscu jest właściwy człowiek. Takie jest moje zdanie.
          • ex-presja Re: piercing a praca... 27.08.08, 16:13
            ok, szanuje, masz prawo mieć takie zdanie smile ... ale czy wolałabyś np panią
            która owszem, nie ma tatuażu czy kolczyka, schludnie ubrana ale za to nie mającą
            podejścia do dzieci, ochlą i zmęczoną tym że dzieciaki jej, za przeproszeniem,
            trują tyłek? dla mnie nie ma znaczenia czy ktoś ma długie włosy (faceci),
            irokeza, tatuaż czy kolczyki, najważniejsze dla mnie gdybym miała posłać swoje
            dziecko do szkoły \ przedszkola by wychowawca miał wiedzę, dobry kontakt z
            dzieciakami, był kreatywny, cierpliwy i serdeczny.
      • ex-presja Re: piercing a praca... 26.08.08, 16:26
        aaa, zapomniałam zapytać - dlaczego by ci to przeszkadzało?
      • skiela1 Re: piercing a praca... 26.08.08, 17:14
        To sie nazywa tolerancja wybiorczabig_grinbig_grin
        • meg-gy Re: piercing a praca... 26.08.08, 17:27
          Ja uważam, że na ekstrawagancje w wyglądzie i stroju mogą
          sobie pozwolić osoby w zawodach ogólnie zwanych artystycznych.
          Natomiast inni powinni zachować umiar.
          Wyobrażacie sobie lekarza wytatuowanego, z czerwonymi włosami
          etc.?
          Pedagog, czy pani biuralistka obkolczykowana wg. mnie to
          jakieś nieporozumienie.
          Ale to ja tak odbieram, każdy ma inną wrażliwość.
          • skiela1 Re: piercing a praca... 26.08.08, 17:35
            meg-gy napisała:


            > Wyobrażacie sobie lekarza wytatuowanego, z czerwonymi włosami
            > etc.?

            Nie musze sobie wyobrazacsmile)

            moja corka miala pediatre z wlosami koloru...leciutka zielen,a w uchu kolczyk
            wielkosci 5 zlotowki do ktorego przyczepione byly gwiazdki.
            Kieeedys tak mialam,ze ocenialam ludzi po wygladzie,ale na szczescie mi sie
            zmienilosmile


            > Pedagog,

            Pedagog,psycholog,socjolog to tez czlowiek i kolczyki moze nosicsmile
          • ex-presja Re: piercing a praca... 26.08.08, 17:42
            jeden kolczyk to nie ekstrawagancja, skiela widziała mnie 2-3 razy spotkanie
            kilku godzinne) i nawet go nie zauważyła wink
            • skiela1 Re: piercing a praca... 26.08.08, 17:51
              Ja pewnie go widzialam,bo przeciez slepa nie jestem,ale sa rzeczy na ktore nie
              zwracam uwagi, bo sa mi ...obojetne..(?)
              • meg-gy Re: piercing a praca... 26.08.08, 18:01
                Ja natomiast jestem spostrzegawcza i uważam, że zawsze
                należy umieć się stosownie ubrać. Istnieją zasady savoir-
                vivre,u które należy przestrzegać.
                Po pracy, na urlopie i w wolnym czasie można sobie
                zaszaleć.
    • sibeliuss Do kawy :) 27.08.08, 08:56
      www.zw.com.pl/artykul/282126_Pokaz_mi_co_masz_na_sobie__a_powiem_ci_czy_dostaniesz_prace.html
      • ex-presja Re: Do kawy :) 27.08.08, 16:16
        sib, o kolorach by jeszcze można, bo to bardzo ważne mimo iż ludzie nie zdają
        sobie z tego sprawy smile
        • sibeliuss Re: Do kawy :) 27.08.08, 16:59
          Gorzej jak szef to dalton tongue_out
    • nuova Re: piercing a praca... 27.08.08, 09:25
      Przypomina mi sie jak ja jakis czas temu szukalam pracy. Pracy biurowej.
      Chodzilam na interview stosownie do miejsca, w ktorym ubiegalam sie o prace, ale
      nigdy zbyt/przesadnie elegancko - w mysl zasady ze szef nie chce w pracy kogos,
      kto go przewyzsza w jakims obszarze smile
      • nuova Re: piercing a praca... 27.08.08, 09:28
        > Chodzilam na interview stosownie do miejsca...

        Chodzilam na interview ubrana stosownie
        • gimel4 Re: piercing a praca... 27.08.08, 11:26
          ładny kolczyk na twarzy, czy to w brwi, czy wardze, czy z boku nosa
          nie przeszkadzają mi w ogóle u nikogo. Wiem, że jestem w
          mniejszości, ale nie lubię wkładania określonych kategorii
          zawodowych w zbyt sztywne ramy. Jeśli w urzędzie przyjmie mnie pani
          ubrana stosownie, schludnie, czysto i z kolczykiem, to naprawdę nie
          poczuję się urażona. Jeśli lekarz w kitlu ma kolczyka albo tatuaż
          albo dziwną fryzurę - jest to wyraz jego indywidualności i ma do
          tego prawo, ważne, żeby mnie dobrze leczył. Jeśli nauczyciel jest
          dobry, dzieciaki czy mlodzież za nim przepadają, ma autorytet, to
          jego kolczyk, ubiór i kolor włosów latają mi koło nosa.
          • ex-presja Re: piercing a praca... 27.08.08, 16:19
            właśnie, kompetencje... szkoda, że nadal w naszym społeczeństwie ludzie kierują
            się stereotypami, gdzie inność spostrzegana jest jako zło, margines. choć
            piercing czy tatuaże to już często chleb powszedni. jestem za to, za umiarem w
            tej kwestii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja