Dodaj do ulubionych

Wieczór sam na sam ze sobą...

01.11.03, 19:34
Obejrzałam Czterdziestolatka (uwielbiam ten serial, zawsze kojarzy mi się z
latem, działką, siadalismy z dziadkami i oglądaliśmy), piję wódkę z colą i
żuję pańską skórkę smile Doooobrze mi smile
Obserwuj wątek
    • altu Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 19:35
      A ja wcinam obiadek...
      i segreguje mysli zebrane w ciagu dzisiejszego dnia...

      A gdzie masz G.?
      • frunze Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 19:37
        W pracy sad Jestem zła, koleżanka z pracy zachorowała, a on ją zastępuje. I w
        ten sposób, zamiast wolnego weekendu, ma pracujący, do 22 sad Ale nic, jakoś
        sobie radzę, o 20 zaczynają się wichry namiętności, spróbuję obejrzeć może nie
        zasnę big_grin
        • very_famous Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 19:41
          Tam też gra B.Pitt. Ale sam film o ile pamiętam sprzyja zasypianiu.
        • altu Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 19:42
          to jeszcze trzy godzinki i przyjdzie do domu...
          przytulisz sie do niego, on cie pocaluje i poglaska po wlosach...
          a potem bedzie cisza...
          i bedzie wam taaak dobrze...
          • frunze Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 19:56
            Wlaśnie zadzwonił mój ojciec. Moja suka źle się czuje sad Wyszli już z domu do
            weterynarza, nie wiem gdzie, nie mogę się z nimi skontaktować, denerwuję się :
            (((
            • very_famous Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 19:59
              Powiedział jakie ma objawy? Co jej jest?
              • frunze Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:01
                rzyga, dyszy, ma temperaturę. Mój ojciec ma fioła na jej punkcie, czasem
                myślę, że kocha ją bardziej niż nas wszystkich razem wziętych. Jakby coś jej
                się stało, to nie wiem co by zrobił.
                • very_famous Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:05
                  Czy była ostatnio - tzn - przez ostatnie m-ce np. na Mazurach, w lesie?
                  • frunze Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:09
                    Nie. Najgorsze jest to czekanie, gdy nie wiadomo co się dzieje. Staram się
                    wyciszyć, ale jakoś kiepsko mi to idzie.
                    • very_famous Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:12
                      Coś o tym wiem, niestety.
                      Może się przeziębiła? Ile ma lat, jaka to rasa?
                      • frunze Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:14
                        6-letni sznaucer miniatura, trochę za wcześnie na jakieś choróbska związane z
                        wiekiem. Może się struła po prostu, mam taką nadzieję.
                        • very_famous Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:18
                          Albo dostała alergii na coś. To częste.
                          Lub też się przeziębienie. Dobry ten lek. wet.?
                          • frunze Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:22
                            Wiesz co, to jest taka babka od nas z osiedla, leczy wszystkie okoliczne psy.
                            ale ostatnio usłyszałam same złe rzeczy o niej od mojej przyjaciółki, że
                            olewa, itd. Mam nadzieję, że mojego psa nie oleje (o ile oczywiście do niej
                            poszli, bo nie wiem w końcu gdzie się wybrali).
                            • very_famous Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:23
                              Napisz jak coś będziesz wiedziała o suni.
                              • frunze Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:25
                                Na pewno. dziękuję za troskę kiss
                                • frunze Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:42
                                  No już. Prawdopodobnie sie przytruła. Dostała 4 zastrzyki, no-spę,
                                  przeciwzapalne, przeciwbólowe i antybiotyk. Jutro druga seria. Odpuściło
                                  mi...łapy mi się trzęsą.
                                  • very_famous Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:50
                                    Standardowy zestaw jak lek wet nie wie co jest grane.
                                    A kroplówkę dostała?
                                    • frunze Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:52
                                      Nie. Ale chyba juz w porzadku. podobno strasznie bolał ją brzuch. Czołgała
                                      się, piszczała, a przy nacisku kąsała. Teraz jest dobrze, przynajmniej nie
                                      boli.
                                      • very_famous Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:53
                                        No-Spa działa. Nie wiesz co sunia jadła?
                                        • frunze Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:59
                                          Na pewno jakieś świństwo. rano coś w ogrodku zeżarła, po czym się od razu
                                          porzygała. jak wychodziliśmy nie szczekała ani nic. Pewnie po tym. A zeżarła,
                                          więc nie wiadomo co to było.
            • altu Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 19:59
              nie denerwuj sie. i tak to nic nie da...
              mysl pozytywnie i trzymaj kciuki...
              ja sie dolaczam...
            • balkan Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:49
              Moja Pelagia dozyła sędziwego psiego wieku lat 16, miała po drodze 2 opercje,
              przeżyła 2 nosówki - psy, jak wiedzą, że są kochane i potrzebne nie odchodzą
              tak łątwo, więc nie martw się...
              • frunze Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:50
                No już w miarę wiadomo co się stało. Najbardziej żal mi w tym wszystkim mojego
                ojca, on poza nią świata nie widzi.
                • balkan Re: Wieczór sam na sam ze sobą... 01.11.03, 20:53
                  Jak już wiadomo, to teraz może być tylko lepiej... a ojciec na pewno sobie
                  poradzi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka