Atmosfera w pracy...

09.11.03, 12:34
U mnie jest the best.
A jak u was?
Co jest źle i dlaczego?
Co jest dobrze i dlaczego?
    • sloggi Re: Atmosfera w pracy... 09.11.03, 20:28
      U mnie jest mobbing i tzw. konkurencja wewnetrzna - jakby powiedziała pani
      Eela "degrengolada".
      • kicia7 Re: Atmosfera w pracy... 09.11.03, 23:15
        Międzyludzka w porządku. Co jest dziwne, bo firma się likwiduje i powinno być
        grobowo. Ale jest coś w rodzaju "śmiejmy się, świat potrwa jeszcze tylko dwa
        tygodnie.
        • gacus2 Re: Atmosfera w pracy... 10.11.03, 22:41
          Ogólnie bdb, dzisiaj gorzej bo wpłynęła na mnie skarga do szefowstwa i
          musiałem się tłumaczyc....
    • ryza_malpa1 Re: Atmosfera w pracy... 10.11.03, 23:32
      Po grudniu się zrywam, nie ważne gdzie , wazne że nie tu..same stare baby , nic
      do roboty, kasa marna, jak to na urzedzie ..cóż mi pozostaje?

      O ile nie zwariuje, życzcie mi tego i trzymajcie za mnie kciuki
    • ann.k Re: Atmosfera w pracy... 11.11.03, 17:59
      Było zajebiście. Ich trzech, ja jedna. Kasa całkiem, całkiem. Do czasu. Znamy
      się już dwa lata. Do dziś nie mam klucza do biura i muszę rano czekać aż któryś
      się zjawi. O ile latem 30 minut czekania na słońcu było nawet fajne, o tyle
      zimą na 20 stopniowym mrozie już pięć minut jest zabijające. Ostatnio w ogóle
      nie umiem się z nimi dogadać. Kiedyś unikałam sytuacji, w których musiałam
      wcześniej wychodzić z pracy lub później przychodzić. Chłopaki często umawiali
      się w swoich prywatnych sprawach w godzinach pracy. Wychodzili wcześniej,
      przychodzili później. Od niedawna uznałam, że chyba mogę raz na dwa lata
      zapisać się na 16 do lekarza. No i zapisałam się. W sprawie bardzo ważnej i
      pilnej. Powiedziałam im, że muszę wyjść. Swoje sprawy ustawili tak, żebym w
      żaden sposób nie mogła wyjść wcześniej. Coraz częściej muszę czekać do 20 w
      firmie, bo nie mam klucza i nie mogę wyjść. Generalnie od dwóch lat nie
      dostałam nawet o 1 złoty podwyżki. Ogólnie nie widzę się dalej w tej pracy i 28
      listopada zamierzam położyć wypowiedzenie na stół. Bez względu na wszystko. Nie
      wiem co będzie dalej, czy znajdę inną, lepszą pracę. Ale tam się dalej nie
      widzę. Również z powodów zdrowotnych. Moi koledzy palą bardzo nałogowo (po dwie
      paczki dziennie dwóch kolegów) i robią to w pomieszczeniu biurowym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja