Dodaj do ulubionych

Skleroza ?

26.11.03, 22:32
Może najstarszy nie jestem, ale skleroza mi doskwiera.Miewacie takie wrażenie?

Przed chwilą przypomniałem sobie,że wstawiłem wodę na herbatę (zwykły
czajnik,na palnikwink-jakieś 35 minut temu...dzięki Bogu mam zwyczaj wstawiania
dużej ilości wody...już raz spaliłem czajnikuncertain (elektryczny-zapomniałem wlać
wody ponad grzałkę)

Jakieś rady dla biednego zapominalskiego?smile
Obserwuj wątek
    • vika411 Re: Skleroza ? 26.11.03, 22:34
      Ja wszedzie sobie zawiazuje supelki pamietalki i zawsze zapominam o czym mialy
      przypomniecsad((((
    • sloggi Re: Skleroza ? 27.11.03, 08:18
      Ile ja spaliłem w życiu czajników - takich na gaz, dlatego póki nie zaleję
      napoju - nie wychodzę z kuchni.
      • martuha Re: Skleroza ? 27.11.03, 09:05
        czajnika na sumieniu nie mam, natomiast kiedys zapomnialam, ze gotuje ziemniaki
        i spokojnie poszlam ogladac TV. po godzinie na dnie gara lezaly jakies dziwne
        wegielki.
        ponadto, kiedys, idac do szkoly zapomnialam plecaka.
        • sloggi Re: Skleroza ? 27.11.03, 09:11
          Ale nie wsiadłaś do autobusu w kapciach?
          Nie otworzyłaś komuś drzwi nie mając na sobie majtek?
          A ja i owszem smile
          • martuha Re: Skleroza ? 27.11.03, 09:23
            sloggi napisał:

            > Ale nie wsiadłaś do autobusu w kapciach?
            > Nie otworzyłaś komuś drzwi nie mając na sobie majtek?
            > A ja i owszem smile
            >

            to akurat mi sie nie zdarzylo. ale kiedys zupelnie nieswiadomie uraczylam ekipe
            budowlancow ze spoldzielni striptizem. bedac w doskonalym humorze przebieralam
            sie po przyjsciu z uczelni przy muzyce. do tego robilam rozne wygibasy, istna
            ekwilibrystyka. jak juz bylam calkiem gola, odwrocilam sie przodem do balkonu,
            na ktorym (zahipnotyzowani/zdziwieni?) stali trzej panowie z czesciami
            steropianu do ocieplania budynku na mojej wysokosci. zawstydzona ucieklam do
            mojego pokoju i nie wyszlam stamtad dopoki kolesie nie odwalili roboty na moim
            balkonie.
            • sferka Re: Skleroza ? 27.11.03, 09:42
              martuha napisała:

              > sloggi napisał:
              >
              > > Ale nie wsiadłaś do autobusu w kapciach?
              > > Nie otworzyłaś komuś drzwi nie mając na sobie majtek?
              > > A ja i owszem smile
              > >
              >
              > to akurat mi sie nie zdarzylo. ale kiedys zupelnie nieswiadomie uraczylam
              ekipe
              > budowlancow ze spoldzielni striptizem. bedac w doskonalym humorze przebieralam
              > sie po przyjsciu z uczelni przy muzyce. do tego robilam rozne wygibasy, istna
              > ekwilibrystyka. jak juz bylam calkiem gola, odwrocilam sie przodem do balkonu,
              > na ktorym (zahipnotyzowani/zdziwieni?) stali trzej panowie z czesciami
              > steropianu do ocieplania budynku na mojej wysokosci. zawstydzona ucieklam do
              > mojego pokoju i nie wyszlam stamtad dopoki kolesie nie odwalili roboty na moim
              > balkonie.

              Jeśli o kapcie chodzi - poszłam kiedyś z muzeum do domu w takich kapciach,
              które się na buty ubiera. Mijający przechodnie uśmiechali się do mnie
              pobłażliwie (no wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to pobłażliwie), a ja
              uważałam, że świat jest taki piękny, a ludzie mili.
              Natomiast w sprawie golizny - kiedyś w sobotni ranek podeszłam sobie do drzwi
              balkonowych by podziwiać świat, nie zauważyłam jednak młodzieńca na sąsiedzkim
              balkonie. Dzieciaki na osiedlu przez pół roku chichrały się na mój widok i
              przestały mi mówić dzień dobry.
              A ostatnio ubrałam nie tak gatki-stringi (bokiem, nie tył-na-przód wink ). Było
              mi niewygodnie, ale stwierdziłam, że to pewnie z powodu dodatkowych kg nabytych
              ostatnimi czasy. wink
    • altu Re: Skleroza ? 27.11.03, 09:16
      Ja zapominam o różnych rzeczach.
      Kulinarne raczej zawsze pamiętam, bo ide do kuchni w momencie kiedy jestem
      glodna, i nie wychodzę z niej, aż do momentu, kiedy czegos nie zjem,...

      Ostanio zapomniałam o tym, że ma być konferencja branżowa...
      Nie poszłam na nią, bo zapomniałam.
      Dopiero jakiś klient zadzwonił i się zapytał, czemu nie byłam. I dopiero mi
      wtedy się o niej przypomniało...

      Pamiętam raczej o rzeczach robionych cyklicznie, aczkolwiek zapominam lub
      przekładam w czasie jakieś czynności...
      Np. miałam zadzwonić do koleżanki z życzeniami imieninowymi, jak pamiętałam to
      nie miałam czasu, i mówiłam sobie, ze zrobię to później... a później -
      zapomniałam...
      • kolczatka Re: Skleroza ? 27.11.03, 09:23
        Ja wolę określenie, że "wszystko przez tego Niemca" wink. Niestety mam tendencję
        do zapominania o urodzinach, imieninach, kulinarnie się nie zapominam, bo za
        dobrze się przy tym bawię, ale często odgrzewam sobie herbatę, przygotowaną do
        książki, zapominam wyłączyć pralki, notorycznie zapominam o parasolkach,
        zapominam zapłacić rachunki w terminie itp. itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka