wgfc 31.12.03, 10:34 Ja mówię, że coś się dzieje "na dworze". Poznaniacy, że "na dworzu". Krakusy, że "na polu". A jak Wy mówicie? Może są jeszcze jakieś wersje? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
altu Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 31.12.03, 10:36 na dworze... ale słyszałam od rodowitych (!) Warszawiaków: na dworzu... (co, nota bene, mnie strasznie denerwuje...) Odpowiedz Link
wgfc Re: Jak się u Was mówi na to co jest za oknem? :) 31.12.03, 10:46 altu napisała: > na dworze... > > ale słyszałam od rodowitych (!) Warszawiaków: na dworzu... > (co, nota bene, mnie strasznie denerwuje...) Mnie to bardzo śmieszy ))) Każdy jest przyzywczajony do czego innego. Odpowiedz Link
adhamah Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 31.12.03, 10:36 na dworzu, a nie jestem Poznaniakiem Odpowiedz Link
wgfc Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 31.12.03, 10:54 adhamah napisał: > na dworzu, a nie jestem Poznaniakiem Za pierwszym razem, gdy usłyszałem tę formę, nie byłem pewny, czy dobrze słyszę... ) Odpowiedz Link
zet_a Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 31.12.03, 10:56 "na zewnątrz" a tak na poważnie, to "na dworze" Odpowiedz Link
sloggi Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 31.12.03, 11:13 W słowniku gwary waszawskiej stoi: na dworzu (w odróżnieniu od "na dworze" - mowa np. o dworze królewskim). Odpowiedz Link
wgfc Re: Jak się u Was mówi na to co jest za oknem? :) 31.12.03, 11:40 Sloggi napisał: > W słowniku gwary waszawskiej stoi: na dworzu A u Was to się też jeździ "na Pragie" ) "Ja na Pragie nie jade" ale Gacek jedzie ) Odpowiedz Link
gacus2 Re: Jak się u Was mówi na to co jest za oknem? :) 31.12.03, 12:15 wgfc napisał: > Sloggi napisał: > > > W słowniku gwary waszawskiej stoi: na dworzu > > A u Was to się też jeździ "na Pragie" ) > "Ja na Pragie nie jade" ale Gacek jedzie ) Jeżdze na Pragie i jestem w ogóle inteligientny.... wypijemy se flaszkie.... A na dworze? Oczywiście tak móie,ale też naświeżym powietrzu... Aha i ide na miasto a nie do miasta... Odpowiedz Link
iffko Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 31.12.03, 12:34 wgfc napisa3: > Poznaniacy, że "na dworzu". hm hm hm... pierwsze slysze! Odpowiedz Link
ashek Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 01.01.04, 18:31 no jasne, ze na polu), chodze do miasta, umawiam sie w rynku pzdr. tom(ashek) Odpowiedz Link
wgfc Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 01.01.04, 18:45 ashek napisał: > no jasne, ze na polu), > chodze do miasta, > umawiam sie w rynku Co ciekawe, moja babcia też tak mówiła Odpowiedz Link
geograf Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 03.01.04, 18:44 jak mówię? hmmm..nie zwróciłem uwagi, ale zamiennie: "na dworzu/dworze" bez różnicy. Jeżdżę NA Chojny, Widzew, ale DO Centrum, DO Śródmieścia, Łagiewnik... jest pewna ciekawostka w łódzkiej mowie Jest (a raczej są) takie osiedle: Radogoszcz (ta sama forma co "Bydgoszcz") ale w Łodzi mówi się "ten" Radogoszcz ('ta' Bydgoszcz) w związku z czym mieszkam NA Radogoszczu, jadę Na Radogoszcz (nie ma kogo? czego? Radogoszcza! Odpowiedz Link
wgfc Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 03.01.04, 20:14 geograf napisał: > w związku z czym mieszkam NA Radogoszczu To ja już nic nie rozumiem. A nie w Łodzi na osiedlu Chojny? Odpowiedz Link
sloggi Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 03.01.04, 20:30 wgfc napisał: > geograf napisał: > > > w związku z czym mieszkam NA Radogoszczu > > To ja już nic nie rozumiem. > A nie w Łodzi na osiedlu Chojny? To był przykład. Odpowiedz Link
geograf Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 03.01.04, 20:55 tak jak napisał Sloggi. To chodziło o zastosowanie Łodzianizmu w praktyce,żeby lepiej wytłumaczyć Mieszkam na Starych Chojnach, w wieżowcu,a latem śpiąc przy otwartym oknie słysze rpzejeżdżające koleją obwodową pociągi towarowe... Odpowiedz Link
wgfc Łódź Chojny 05.01.04, 07:58 Geograf napisał: > Mieszkam na Starych Chojnach Ha. Nie wiedziałem jak się odmienia Chojny i musiałem się natrudzić, żeby jakoś wybrnąć, więc napisałem "w Łodzi na osiedlu Chojny" Odpowiedz Link
geograf Re: Łódź Chojny 05.01.04, 19:03 nie, bynajmniej nie odmienia się ten-Chojny a tak trudno zapy tać?to nic nie kosztuje-taką wyznaję zasadę Odpowiedz Link
wgfc Re: Łódź Chojny 05.01.04, 20:37 Geograf napisał: > nie, bynajmniej nie odmienia się ten-Chojny Poproszę o deklinację i wyjaśnienia > a tak trudno zapytać? Nie trudno. > to nic nie kosztuje Nie wiadomo P > taką wyznaję zasadę Chyba, że tak Odpowiedz Link
geograf Re: Łódź Chojny 06.01.04, 22:11 wgfc napisał: > Poproszę o deklinację i wyjaśnienia > kto?co? Chojny kogo?czego? Chojen komu?czemu? Chojnom kogo?co? Chojny z kim?z czym? z Chojnami o kim?o czym? o Chojnach o! Chojny! jakie wyjaśnienia?nie rozumiem..po co toto?? zadawaj pytania... Odpowiedz Link
reniatoja Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 03.01.04, 21:11 "na dworze"mi sie bardziej podoba, moze to sentyment do rodzinnych stron mojej Mamy. Tam tez mowi sie kartofle a nie ziemniaki, nekrolog, a nie klepsydra, pomnik, a nie nagrobek. W moich rodzinnych stronach (do ktorych ostatnio czuje tez ogromny sentyment i tam mam byc rozsypana - zapowiedzialam juz rodzinie) mowi sie "na polu". "na dworzu" to wydaje mi sie calkowicie niepoprawne. Takie dosc pogrzebowe skojarzenia mi sie nasunely w zwiazku z tym watkiem, ale na koniec pytanie - jakie sa jeszcze roznice jezykowe miedzy centralna Polska a Galicja? Odpowiedz Link
anahella Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 06.01.04, 04:24 reniatoja napisała: > na koniec pytanie - jakie sa jeszcze roznice jezykowe miedzy centralna Polska > a Galicja? Jezeli pochodzisz z centralnej Polski to uwazaj na lody borowkowe w Krakowie, bo dostaniesz... jagodowe Borowki pamietam z dziecinstwa - takie czerwone jagody na niziutkich krzaczkach. Moja mama robila z nich pyszna zalewe do duszonych gruszek. Jak w Krakowie zobaczylam napis "lody borowkowe" to przypomnial mi sie ten smak, kupilam kilka kulek i... rozczarowanie. To byly lody o smaku czarnych jagod Odpowiedz Link
wgfc Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 06.01.04, 10:17 anahella napisała: > Borowki pamietam z dziecinstwa - takie czerwone jagody na niziutkich > krzaczkach. Moja mama robila z nich pyszna zalewe do duszonych gruszek. Jak w > Krakowie zobaczylam napis "lody borowkowe" to przypomnial mi sie ten smak, > kupilam kilka kulek i... rozczarowanie. To byly lody o smaku czarnych jagod To ja już nie wiem. Dla mnie jagody i borówki to to samo. Rośnie faktycznie na małych krzaczkach i jest takie granatowe Odpowiedz Link
altu Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 06.01.04, 10:48 Jagody są granatowe (czarne), a borówki są czerwone... Borówek się raczej nie je na surowo, w przeciwieństwie do jagód, które można konsumować zaraz po zdjęciu z krzaczka... Odpowiedz Link
wgfc Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 06.01.04, 12:08 Altu napisała: > Jagody są granatowe (czarne), a borówki są czerwone... > Borówek się raczej nie je na surowo, w przeciwieństwie do jagód, które można > konsumować zaraz po zdjęciu z krzaczka... To u mnie się mówi tak i tak na te granatowe Tych waszych borówek to nie widziałem. Odpowiedz Link
candycandy Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 06.01.04, 12:14 Borówka generalnie jest czerwona, ale borówka amerykańska (zmutowana jagoda jest granatowa. Odpowiedz Link
altu Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 06.01.04, 14:58 > borówka amerykańska (zmutowana jagoda jest granatowa. No fakt, ale borówka amerykańska jest jagodą czarną w wersji XXXL - ok. 4 razy wieksza od naszej, polskiej jagody Odpowiedz Link
tradycja1 Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 05.01.04, 05:05 Na outsaid(zie) (Polonia Chicago) Odpowiedz Link
candycandy Re: Jak się u was mówi na to co jest za oknem? :) 06.01.04, 12:08 "Na dworze". "Na polu" mówi też Wrocław. Odpowiedz Link