Dodaj do ulubionych

LO - ot, ciekawostka

IP: *.80.radiotel.com.pl 13.06.12, 16:33
Wątek obok (licea warszawskie jak rozumiem): Czacki, Kochanowski, Batory, itd
Chodzi o patrona, prawda? W Krakowie nie zna się patronów zdecydowanej większości szkół (mówię ogólnie o społeczeństwie), stosunkowo rzadko posługuje się ich nazwiskami, natomiast popularne jest używanie numerów. Toteż słyszymy o V, VI, VIII, XIII itd

No i w tym roku luz jeszcze większy (zaczął się w ub.r.). Tylko kilka, może kilkanaście klas (na w sumie chyba kilkaset) ma wstępnie pełne obłożenie (tzn kandydatów z I wyboru jest więcej niż miejsc). Można więc wybierać i przebierać.

Przyszło się zastanawiać nie tyle jak zmotywować gimnazjalistę do nauki (w ogóle), ale jak go zmotywować do nauki w danej, konkretnej szkole (aby nauczyciele mieli etaty)...
Obserwuj wątek
    • Gość: menodo Re: LO - ot, ciekawostka IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.12, 18:24
      W Krakowie nie zna się patronów zdecydowanej większoś
      > ci szkół (mówię ogólnie o społeczeństwie), stosunkowo rzadko posługuje się ich
      > nazwiskami, natomiast popularne jest używanie numerów. Toteż słyszymy o V, VI,
      > VIII, XIII itd"

      A to ciekawe. W Warszawie używa się raczej nazw patronów w przypadku liceów; po numerach lub ulicach, przy których znajdują się szkoły rozróżnia się za to podstawówki czy gimnazja.

      "Tylko kilka, może kil
      > kanaście klas (na w sumie chyba kilkaset) ma wstępnie pełne obłożenie (tzn kan
      > dydatów z I wyboru jest więcej niż miejsc). Można więc wybierać i przebierać."

      Nie wiem, jakie sa zasady naboru w Krakowie - czy też działa kseon?
      W Warszawie te zasady są dosyć skomplikowane i np. jeśli szkoła ma mało kandydatów z 1 wyboru to niekoniecznie musi znaczyć, że będzie miała problem ze skompletowaniem oddziałów; ważne też - ilu ma w ogóle kandydatów.
      A fakt - do liceów wchodzi niż demograficzny.






      • Gość: terp Re: LO - ot, ciekawostka IP: *.tvk.torun.pl 13.06.12, 23:03
        > A fakt - do liceów wchodzi niż demograficzny.

        I w tej sytuacji kuriozalna jest decyzja samorządu u nas, że klasy pierwsze w liceach nie mogą mieć mniej niż 34 osoby, a w gimnazjach - mniej niż 28 (wobec odpowiednio 32 i 26 w ubiegłych latach), żeby w ogóle mogły powstać.
        • Gość: filga Re: LO - ot, ciekawostka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.12, 07:18
          Kuriozalna? Wcale nie. Z punktu widzenia samorządu bardzo właściwa. Można będzie zwolnić nauczycieli, zmniejszyć lub zamknąć szkoły ... W końcu jakość edukacji samorządów nie interesuje, bo i po co.
          • Gość: menodo Re: LO - ot, ciekawostka IP: *.adsl.inetia.pl 14.06.12, 08:20
            Współczesne samorządy poszukujące tanich rozwiązań oświatowych mogłyby sięgnąć do doświadczeń polski powojennej; toż to kopalnia pomysłów!
            Na przykład - moja mama jako 19-letnia dziewczyna otrzymała nakaz pracy w niewielkim mazurskim miasteczku. Uczyła w podstawówce klasy ponad czterdziestoosobowe - dzieci i młodzież w różnym wieku i o różnym poziomie zaawansowania analfabetyzmu; zdarzali jej się uczniowie starsi od niej.
            W dodatku - uczyła wszystkiego, a jej tygodniowe pensum wynosiło 48 godzin! Acha, mama była wtedy absolwentką liceum pedagogicznego; na studia poszła z własnej inicjatywy kilka lat później...

            Była to więc naprawdę bardzo tania szkoła - na pewno w archiwach MEN-u muszą być instrukcje, jak uruchomić taką niedrogą oświatę :D


            • Gość: gość Re: LO - ot, ciekawostka IP: *.80.radiotel.com.pl 14.06.12, 13:13
              > Była to więc naprawdę bardzo tania szkoła - na pewno w archiwach MEN-u muszą by
              > ć instrukcje, jak uruchomić taką niedrogą oświatę :D

              He,he. A karta nauczyciela była? A walka o głosy wyborcze? A związki zawodowe? To z instrukcji nici:(
              Teraz to liczą się pieniądze gmin, unikanie konfliktów z dużymi grupami społecznymi (nauczycielami), a uczeń... dalej pionkiem w grze.

              Niż jest spory, co widać, słychać i czuć. Jasne, że zapełnienie kandydatami z pierwszego wyboru nie mówi wszystkiego, ale jeżeli regułą jest (z bardzo drobnymi wyjątkami pewnych klas, to pomińmy), że nadwyżka tych kandydatów jest raptem kilkunastoosobowa na całą szkołę i dot. kilku placówek, a pozostałe mają wakaty, i to spore, to nawet uwzględniając późniejsze przesunięcia to z pustego i Salomon ...

              Mnie to się marzy ograniczenie obowiązku szkolnego do 16 lat (gimnazjum), a potem środki dzielić między tymi, co chcą się uczyć i mają ku temu PREDYSPOZYCJE. Jak ktoś napisał wyżej, niż to akurat dobra okazja do zmniejszania liczebności klas,a ja dodam też - upowszechniania indywidualnych toków i programów. No, ale nie narzekaniom na sprawy oczywiste miał ten wątek służyć
              • morekac Re: LO - ot, ciekawostka 14.06.12, 19:32
                , a potem środki dzielić między tymi, co chcą się uczyć i mają ku temu PREDYSPOZYCJE.

                I zabraknie ci środków na bezrobotnych bez żadnego zawodu. Po gimnazjum człowiek umie pisać, liczyć i czytać (jeśli umie...) - ale jeśli chodzi o jakikolwiek zawód - to mizernie...
      • Gość: gość Re: LO - ot, ciekawostka IP: *.80.radiotel.com.pl 14.06.12, 13:24
        > A to ciekawe. W Warszawie używa się raczej nazw patronów w przypadku liceów; po
        > numerach lub ulicach, przy których znajdują się szkoły rozróżnia się za to po
        > dstawówki czy gimnazja.

        U nas numery górują. Praktycznie każdy, kto choć trochę w temacie kojarzy najlepsze i stare licea po numerach (podstawówki też) i wiele nowych. Jest kilka l.o., które mają charakterystycznych patronów i nimi czasami wymiennie posługujemy się dla identyfikacji, ale o patronach większości szkół (nawet tych dobrych czy popularnych) nie mam pojęcia.
        Co kraj, to obyczaj:-)

        No i u nas dalej dzieciaki na pole wychodzą ...
        • Gość: filga Re: LO - ot, ciekawostka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.12, 07:03
          Coś w tym jest. Ja w Warszawie nie powiem "jedynka" tylko "Nowodworek", ale za to "Piątka".
          A niech będzie i pole, ale za to macie nugaty i piszingery :)
    • jakw Re: LO - ot, ciekawostka 24.06.12, 13:33
      No cóż, w warszawskim kseonie mam problem ze znalezieniem liceów - bo na 1-szym miejscu jest numer, a ja je różnicuję po ostatnich pozycjach nazwy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka