na_diecie_proteinowej
15.03.10, 09:18
Bosh.. Mało co nie umarłam w nocy!
A wszystko przez imprezę rodzinną, na której miało być dla mnie COŚ do
jedzenia. I była- karkówka i kurczak panierowany :| no ale, że byłam tam od 12
do wieczora to nie było dyskusji- pożarłam kawałek chudego mięska z karkówki i
3 małe kawałki kurczaka panierowanego (rano zjadłam serek i sałatkę). Na
imprezie 2 kawy, herbata, cola 0,5 litra. Wody niet (rano 0,5 i po powrocie 1l.).
Wróciłam o 20 i się zaczęło. Ból żołądka nie do zniesienia. Kłucie, męka..
Potem się przerzuciło na wątrobę i tak trzymało całą noc i nadal boli :(
Wypiłam już 1l. płynów ale nie przestaje :/
Waga nie skoczyła, ale huk z wagą jak ja się o życia bałam.
Co robić dalej? Teraz mam P+W i dla mnie to łatwo idzie, ale jak nie
przestanie boleć to chyba oleję dietę.