mid_mi
23.05.10, 11:19
Wczoraj miałam Kryzys. Nie najadłam się czekolady, aż tak nie nagrzeszyłam, ale jadłam więcej niż mi się chciało, nażarłam się warzyw i białek, a powinnam być w fazie czysto białkowej.
Dziś mi lepiej. Nie mam takiego wielkiego doła. Poprawa nastroju nie wynika z tego, że wczoraj się objadłam po dziurki w nosie.
Jestem przekonana, że objadam się kiedy mam gorszy nastrój.