Dodaj do ulubionych

dziewczyny z III fazy

24.05.10, 13:03
jak Wam idzie? czytałam wypowiedzi archiwalne ale mnie interesi jak teraz
Wam/nam idzie;)
mi minął pierwszy tydzień i zaszalałam- nie powiem ale co doszło to zeszło,
więc jeżeli tak ma to działać, to niech będzie;)

sprawdzałam grunt i nauczyło mnie to kilku rzeczy, np. tego że na ucztę trzeba
być przygotowanym bo inaczej pochłania się kilka rzeczy dla zaspokojenia
zamiast jednej fajnej, konkretnej

no i łakomczuchy(jak ja) muszą się kontrolować bo można popłynać

a jak u Was?
Obserwuj wątek
    • dolmadakia Re: dziewczyny z III fazy 24.05.10, 17:33
      W III fazie od 13 maja.Na razie waga stoi,choć akurat dziś zaczęła
      się @,więc mam nadzieję na lekki spadek za parę dni.W sumie nie
      ciągnie mnie jakoś specjalnie do rzeczy zakazanych.Raz zjadlam
      spagetti,raz mozarellę-wczoraj i dziś gołąbki /zostały z wczoraj-to
      miały się zmarnować?-;)
      W ogóle nie jem pieczywa-kupiłam sobie paczkę Wasy i raz na parę dni
      jem kawałek.Zmuszam się do jedzenia jabłka dziennie.Może inne owoce
      pójdą mi lepiej-czekam na truskawki.Trochę grzeszę słodyczami,raz na
      parę dni czerwone wino.Codziennie się ważę i jakby co-to zaraz
      zareaguję,bo nie chcę juz przytyć.Na razie oceniam sie dobrze:-)
      • rozalia30 Re: dziewczyny z III fazy 24.05.10, 17:40
        przez pierwszy tydzien bylam jak cpun wiecznie na glodzie i nie zalowalam sobie.
        Juz pisalam-ani jednego dnia calkiem PW;) Waga po pierwszym dniu P-bez zmian,
        jak przed 3 faza. W 2tygodniu mniej mnie nosi, nie mam jakis megazachcianek, ale
        tez nie trzymam sie zadnej rozpiski i wczoraj np ucztowalam pol dnia /to nie
        byly kosmiczne ilosci, ale hm.. no takie przeddietowe;)/ Wzrosty wagi uznaje za
        calkiem normalne i nie widze powodu do paniki, zakladam, ze ew. wzrost np o 1kg
        ma zniknac w ciagu nawet 2 tygodni, ale najlepiej po dniu P. I mysle, ze to jest
        idea dobra, w kazdym razie lepsza, niz zeby po dniu uczty wpadac w panike i sie
        dietowac ostro, bo mamy kilogram do przodu;)

        Co do Wasy-mysle, ze lepiej zjesc kromke pelnoziarnistego chleba :)
    • kk345 Re: dziewczyny z III fazy 24.05.10, 19:54
      Waga skacze +- 1 kg, ale to normalne, bo robiła to samo wcześniej. Co ciekawe,
      waga wzrasta bez związku z ucztami i dniem cyklu, tak sobie a muzom:) i tak samo
      wdzięcznie sama spada. Na razie bilans na zero mi wychodzi...
      • kinmalek Re: dziewczyny z III fazy 24.05.10, 21:07
        Ja w fazie III od 6 kwietnia,na początku waga spadała teraz już się
        ustabilizowała,jedynie drobne wahania,parę gram w dół lub w górę.Podjadam
        niestety te cholerne słodycze,pod tym względem jest u mnie bez zmian.Jestem na
        siebie potwornie zła,bo znowu zaczęłam robić tak jak przed dietę czyli jem
        pierdoły zamiast konkretnego posiłku,zwalam to na rzecz braku czasu,ale dobrze
        wiem że w I i II fazie jakoś potrafiłam tak się zorganizować żeby mieć posiłek
        jak należy.Moje menu na dzień dzisiejszy mniej więcej wygląda tak:
        śniadanie-placek otrębowy+kawa z dużą ilością mleka,jogurt owocowy 0% tłuszczu i
        cukru
        drugie śniadanie-koktajl truskawkowy na jogurcie i słodziku(ksylitol)
        niby obiad-dwie kromki pieczywa ciemnego z serem żółtym i warzywami+kawa z mlekiem
        kolacja-serek z warzywami albo nic
        No i jak widać zero mięsa,wędlin,ale nie mogę,mam przesyt.Ogólnie nie przepadam
        a mięsem.Czasem jem jeszcze trochę makaronu razowego.Czasem cola light.
        W ramach uczt prawie zawsze naleśniki i cała tabliczka czekolady.
        Na co dzień zdarza mi się podjadać np.płatki,skubnę coś słodkiego,albo zjem
        więcej pieczywa i sera niż zezwala dukan.Ogólnie zła jestem na siebie.Wagę
        kontroluje każdego dnia.Acha w proteinowe czwartki jem piersi z kurczaka
        niemalże do bólu ,:)
        • kinmalek Re: dziewczyny z III fazy 24.05.10, 21:08
          Zapomniała dodać zostało mi jeszcze 3 tyg.do zakończenia fazy III.
          • sakerloff Re: dziewczyny z III fazy 24.05.10, 21:51
            U mnie raz spadek poniżej wyjsciowej z poczatku III fazy, raz w górę. Ale bilans
            generalnie na 0, a szkoda bo przyznam sie ze chcialabym jednak z 2 kg jeszcze
            zrzucic.....nie swietuje jakos specjalnie, ale zdarza mi sie troche skubnac od
            dziecka krakersików itp, poza tym winko podpijam. W ramach uczty zazwyczaj
            lasagne :) słodyczy raczej unikam bo kocham i boje sie wpaść znów w rytm ich
            jedzenia, dla mnie nie ma kostki czekolady, jak jesc to cała tabliczke wiec wole
            wcale. jak tu schudnac jeszcze te 2 kg? cofac sie do II fazy?
            • maman3 Re: dziewczyny z III fazy 26.05.10, 22:04
              Od Wielkanocy III faza-przyznaję, grzeszę:). Zdarza mi się zjeść
              chleb biały, jem więcej owoców niż należy, słodycze(domowy wypiek)
              też się zdarzają, pilnuję otrębów i proteinowego dnia-waga stoi,
              wahnięcia jesli są-to lekkie-po proteinowym wraca do wyjściowej.
              • kinmalek Re: dziewczyny z III fazy 27.05.10, 00:58
                no maman fajnie że się odezwałaś,już miałam wątek zakładać gdzie się podziewasz
                i jak tam IIIfaza ,:)
                • maman3 Re: dziewczyny z III fazy 28.05.10, 22:00
                  Wstydziłam się przyznać, że grzeszę:). I nie chciałam
                  demotywować "młodych":).
    • dolmadakia 10 kg mniej! 27.05.10, 08:31
      Dzis rano waga pokazała 62-czyli tak jakbym straciła 10 kg od
      początku mojej diety /koniec lutego/Pisze:" tak jakby" bo myślę,że
      to chwilowe /kończy mi się @/ Ale chwilowo napawam się wynikiem.
      W III fazie moją wadą są słodycze-podjadam po małym kawałku
      czekolady,albo jakis kawałek ciasta.Staram się ,żeby to było
      mało.Trochę wino-niby moga byc dwie uczty,ale jakoś malo jem.No i
      nie mogę się przemóc,żeby zjeść jabłko-zawsze jabłka lubiłam,a teraz
      noszę w torbie dwa dni /niby żeby zjeśc w pracy/a potem ono wraca do
      domu.I pieczywo-też w ogóle nie jem.Myśle,że wpadłam w takie
      dukanowe odżywianie i ani rusz dalej.I to tez jest jakiś problem.
      • maman3 Re: 10 kg mniej! 28.05.10, 22:03
        Ja też jadam chleb nieregularnie-czasem zjem za dużo, czasem wcale-
        chyba o to chodzi- żeby organizm nie kumulowal, żeby był
        trochę "stuknięty"-nie wiedział-gromadzic zapasy, czy nie?
        • rozalia30 kreatywnie grzesze:)) 28.05.10, 23:28
          A ja chleba nie jem wiecej, niz 2 kromki, albo sklepowy, albo jakis 'nasz'
          domowy:) Najwiekszy problem to utrzymanie dni PW. Bo zawsze cos wciagne na boku;)

          Postanowilam tez poprobowac udietetycznic niektore przepisy na ciasta, bo szans
          na sklepowe fajne slodycze nie widze. No i wlasnie upieklam na przyklad ciasto
          jogurtowe-z mniejsza o polowe iloscia cukru, z maka pelnoziarnista i otrebami
          zamiast zwyklej maki i z parafina zamiast oleju ;)) i wiecie co? Jest pyszne:D w
          piekarniku robi sie nastepne, z jablkami i rowniez otrebami zamiast czesci maki.
          Slinie sie na sama mysl:)))
          • gandaja Re: kreatywnie grzesze:)) 28.07.10, 17:29
            podbijam wątek bo niedługo bedę na 3 fazie i mnie to interesuje
            • a.agena Re: kreatywnie grzesze:)) 28.07.10, 19:40
              gandaja napisała:

              > podbijam wątek bo niedługo bedę na 3 fazie i mnie to interesuje

              Nie (p)odbija Ci z tym podbijaniem?

              NMSP
              a.a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka