Dodaj do ulubionych

A jednak mam problem :(

24.05.10, 20:19
Tak jak pisałam 4 tygodnie zastoju, potem 0,5kg w dól, po czym znowu
jestem te0,5kg na plusie. Jestem cholernie zmęczona tym zastojem,
zniechęcona i chce mi się jabłek, truskawek, ananasa ;(
Mam strasznego doła... cały czas wierzyłam,że mi się uda, teraz
zaczynają pojawiać się pierwsze wątpliwości :(
Miałam nadzieję pojawić się 4czerwca na spotkaniu klasowym z wagą
73kg, teraz nie wierze,ze się uda.
Nic mi już nie smakuje, po prawie 4 mies na diecie mam obrzydzenie do
jogurtów, zaczynam mieć obrzydzenie do mięsa, jajek prawie nie tykam.
Makrela 3 dzień leży nietknięta.
Wszystko zaczyna smakować tak samo, prawie nie jem i pewnie dlatego
waga stoi, jem, też stoi :(
Nie chcę tu słyszeć wypowiedzi w stylu przerwij dietę, bo mam spora
nadal nadwagę. Mam nadzieję, że ktoś coś mądrego podpowie zdołowanej
lei ... chlip ;(
Obserwuj wątek
    • ithilhin Re: A jednak mam problem :( 24.05.10, 20:51
      po pierwsze przytulam.
      po drugie nie przerywaj tylko zmodyfikuj - to znaczy przejdz na jakis czas na
      prawie III faze - dodaj owoce, dodaj chleb pelnoziarnisty ale tylko rano. jak
      najwiecej warzyw zielonych. do kzdego posilku! owoce tez rano, najlepiej przed
      sniadaniem. nie lacz tluszczow z wegowodanami. i poobserwuj z tydzien dwa. jesli
      bedzie spadac ciagnij dalej i potem na normalna III faze przejdz, lub wroc do II...
    • mil.ka Re: A jednak mam problem :( 24.05.10, 20:57
      Lea, nie wiem, od kiedy jestes na diecie i ile schudłaś do tej pory,
      bo jestem tu raczej nowa i odpiera zaczęłam przygodę, ale na swojej
      stronie Dukan pisze coś, co może pomoże Ci nie decydować się na
      przerwanie diety, bo to chyba byłoby najgorsze (efekt jo-jo i takie
      tam).
      On pisze, że zawsze jest okres zastoju, który odpowiada temu, co
      organizm do tej pory zrzucił oraz służy adaptacji organizmu, który
      nie lubi tracić swoich rezerw. Czy nie doszłaś już do momentu, gdy
      faktycznie jedziesz na 'rezerwie' tłuszczu? W szczególności gdy
      strata jest znaczna, okres stagnacji nie jest to czas martwy, ale
      gwarancja, że jak juz ruszy, to z kopyta.Zaleca ruch na co dzień i
      jeśli można to ruchu trochę więcej, co pozwoli złamać stagnacje
      jeszcze szybciej.

      Mam nadzieję, że to pomogło. Nie dawaj sie!
      • l.e.a Mil.ka 24.05.10, 21:23
        5 lutego zaczęłam dietę, a więc na diecie jestem prawie 4 miesiąc.
        Tak jak widać to na suwaczku zrzuciłam 15kg ale nadwaga nadal spora
        :(
        O zastoju czytałam ale żeby aż miesiąc ?
        Myślałam o III fazie ale kiedy wprowadzę owoce i chleb obawiam się,że
        zacznę tyć - znając swój organizm na pewno nie schudnę ;(
        Przy mojej figurze każdy kilogram jest widoczny - autentyko:/
        Ruszam się, dodatkowo ćwiczę.
        • mil.ka Re: Mil.ka 25.05.10, 08:37
          Wow, 15 kg w 4 miechy... kobieto, czego ty jeszcze chcesz? To bardzo
          dobry wynik! Wszystko jest u ciebie w glowie, wiec albo nie
          odpuscisz i bedziedz trzymac diete dalej, albo przejdz do nastepnej
          fazy i utrwal to, co juz zrzucilas. Ja bym wybrala opcje 1, z tym ze
          przeszlabym na 1/1. Dukan na swojej stronie juz rzadko kiedy zaleca
          5/5, takze odpusc sobie.
          A jesli juz tak bardzo pragniesz tych truskawek i czego tam jeszcze,
          to zrob sobie 1 lub 2 dni wolne od diety, potem dwa dni PP i wroc do
          systemu 1/1.
    • anja_maciejka Re: A jednak mam problem :( 24.05.10, 20:59
      Nie przerywaj-dasz radę! Jakim systemem idziesz? Może zmień na 1/1? Powinno być
      łatwiej. Co do owoców-ja wprowadziłam jogobelle light owocową-pomaga na brak
      owoców-przynajmniej mnie. A Dukan w drugiej książce pozwolił. Co do spotkania
      klasowego-już masz świetny wynik! te 2 kg nie zrobia aż takiej różnicy-na pewno
      wyglądasz świetnie! Kup sobie czerwone szpilki-wiesz jak mnie pomogły? Podnoszą
      samoocenę i co najważniejsze-zwracaja uwagę, na siebie i odwracaja uwagę od
      miejsc które jeszcze chcesz ukryć;) Do tego sukienka z głębokim dekoltem-ten
      dopiero zwróci uwagę:D,śliczny komplet bielizny-to już dla ciebie-będziesz czuła
      się seksownie- zobaczysz- sprawdzone na sobie triki. Ja jeszcze obcięłam włosy.
      Na spotkaniu jakieś wino-na pohybel tej torbie stojącej w miejscu,odstresujesz
      się a potem-jestem pewna-będzie niespodzianka. Torba sie w końcu zorientuje,że
      masz jej zagrania gdzieś i odpuści:)
      • l.e.a anja_maciejka 24.05.10, 21:26
        Lecę 5/5 mam toporny organizm, gdybym leciała 1/1 obawiam się,że w
        ogóle bym nie chudła.
        Piję owocowe joguty JOGO albo JOVO 0 % tłuszczu - nie są w stanie
        zastąpić mi owoców :(
        Na cudne szpilki namówił mnie 2 tyg temu mąż - cudne są ale działały
        w chwili kiedy chudłam, teraz mam doła jak rów mariański i nic nie
        pomaga.
        • monjan Re: anja_maciejka 24.05.10, 21:47
          lea moim zdaniem powinnas przejsc na III lekko zmodyfikowaną, jak
          pisze ithil
          nie zadreczaj sie dietą, bo nie wyjdzie
        • imasumak Re: anja_maciejka 24.05.10, 23:07
          l.e.a napisała:
          Lecę 5/5 mam toporny organizm, gdybym leciała 1/1 obawiam się,że w
          ogóle bym nie chudła.

          Lea, po raz drugi zacytuję dzisiaj ten fragment Dukana:

          1 dzień czystych protein (P), 1 dzień proteiny + warzywa (PW)
          Niegdyś zwykle zalecałem pacjentom rytm 5/5, później zdałem sobie sprawę, że
          rytm 1/1 bardzo często dawał podobne efekty, a nie wywoływał frustracji
          powodowanej pięciodniowym brakiem warzyw i nie powodował zniecierpliwienia.
          Dlatego taki właśnie rytm wam polecam.


          Sama stosuje rytm 1/1, nie wytrzymałabym 5/5. Co Ci szkodzi spróbować, skoro i
          tak masz zastój? Może przy 1/1 właśnie ruszy, a jak nie ruszy teraz, to
          oczekiwanie na spadek nie będzie aż tak przykre :).
          Poza tym sprawdź jak tam z obwodami.
    • syrka1 Re: A jednak mam problem :( 24.05.10, 21:46
      l.e.a - kiedys juz o tym pisalam - ale moze faktycznie udaj sie do dietetyka, który podpowie co zrobic w takiej sytuacjj. moja pani dietetyk powiedziala mi ze w takim przypadku modyfikuje sie diete ale tak zeby nadal chudnac, a nie wpasc e efekt jojo przy braku motywacji i checi do podjadania. moze warto zeby nie zniszyc calego efektu.

      pewnie organizm sie przyzwyczail do tego tupu jedzenia i zaprogramowal sobie ze acha tak trzeba sie odzywiac i juz...
    • iwoniaw Re: A jednak mam problem :( 24.05.10, 22:55
      Jeśli jesteś już naprawdę zmęczona i masz dość, przejdź do III fazy.
      Lepiej utrzymać to, co już masz, niż zmarnować jojem.
      Ale ja bym jeszcze dała szansę organizmowi - przynajmniej jedną
      pięciodniówkę białkową. Może puści i Cię zmotywuje do kontynuowania
      II fazy. Dukan już w pierwszej książce pisze wyraźnie, że właśnie po
      dużej utracie kg (on mówi o 10, a Ty masz już 15!) taki zastój jest
      normalny i wtedy jest najtrudniej.
    • patuchaklucha Re: A jednak mam problem :( 24.05.10, 23:09
      Nie daj się! U mnie stało ponad 3 tygodnie a schudłam można powiedzieć, że mało,
      bo przez 1,5 miesiąca 5 kilo. Już miałam rzucić w cholerę dietę, ale dzisiaj na
      wadze wreszcie pokazało się 1,5 kg mniej. Może to dlatego, że zwiększyłam ilość
      pitej wody, plus dzbanek zielonej herbaty i przez tydzień nie żarłam nic po 18
      stej, ale do tej godziny miotłam wszystko - nawet 2 jogobelle light dziennie.
      Spróbuj może też zielonej herbaty. Ja postanowiłam przejść na 1/1 bo mnie już
      wku*wia brak pomidora np. przez 5 dni. Jak to będzie, się zobaczy. Powodzenia.
      • l.e.a Re: A jednak mam problem :( 25.05.10, 09:18
        Dziękuję za wszystkie Wasze posty. Dół się pogłębia :(
        Od dziś przechodzę na system 1/1 mam nadzieję, że coś to da.
        Nie chcę wejść w fazę III, nie chcę ważyć 75kg ;(
        Już wiem, że nie osiągnę wymarzonej wagi 67kg ale niech to będzie
        chociaż te 70kg ;(;(;(
    • gusia210 Re: A jednak mam problem :( 25.05.10, 09:23
      lea-u mnie dokładnie to samo.I też powoli mam dość.Musiałam zmodyfikować dietę i
      jem warzywa codziennie.Ale wybieram te
      wodne:rzodkiewki,papryka,pomidory,ogórki.Zawsze na śniadanie je zjadam z
      placuszkami otrębuszkami.Chleba nie tykam.Pilnuję proteinowych kolacji.Waga stoi
      i to najważniejsze.Mi został w zasadzie tylko 1 kg do wagi dukanowskiej ale
      oczywiście mam chętkę na więcej.Ale z samymi proteinami to wiem że nie dam rady.
      Ja Tobie bym proponowała przejście na system 3/3.Moim zdaniem 5/5 jest bardzo
      ciężki.Ja zmniejszałam co 5 kilo przechodząc 4/4,3/3,2/2 i 1/1.
    • fiolek76 Re: A jednak mam problem :( 25.05.10, 09:27
      Wiem, że dla ciebie to nie będzie żadne pocieszenie, ale mnie tez
      waga stoi, od początku maja!!!
      Mam -12 kg, niby się cieszę ale mam doła że już tak długo stoi. Ale
      zawziełam sie i wytrzymam. Robię to dla siebie.
      Ty też dasz radę. Przejdz na system 1/1, może to pomoże. Ja jestem
      5/3, ale jak się wk..wie to też przechodzę na 1/1.
      Dasz radę. Trzymaj się l.e.a.
      • monkie Re: A jednak mam problem :( 25.05.10, 10:13
        Pisałaś, że dodatkowo się ruszasz, ćwiczysz. Białko jest
        wykorzystywane przez organizm do budowy mięśni.. i to może właśnie
        je zdobywasz i dlatego waga stoi.
        A jak ćwiczysz? Polecam 50 min tego samego ruchu (np. rower), od 45
        min jest spalana tkanka tłuszczowa, najlepiej sobie o tym poczytaj.
        Patrz głównie na swoją sylwetke, nie na wage, bo ona często leci w
        kulki :)
        3maj się i głowa do góry :*
        • ankekon Re: A jednak mam problem :( 25.05.10, 10:19
          a ja bym to jabłko zjadła :P Tylko nie bijcie ;)
          • donnaanna Re: A jednak mam problem :( 25.05.10, 10:37
            l.e.a ok, waga stoi. a mierzysz sie - moze w miedzyczasie spadaja ci
            obwody?

            moja waga stala ponad 6 tygodni - i ruszyla, co prawda nie jakos
            szalenczo, ale lepsze to niz nic.
            zrobilam sobie 2 dni wyrzerki owocowo-warzywnej (nie jadlam rzeczy
            ociekajacych tluszczem ani z szalencza zawartoscia cukrow prostych
            ani macznych, zarzeralam sie sorowkami, slatkami, rzucilam sie na
            chuda mozarelle z pomidorami i bazylia, z rzeczy bardzo
            niedozwolonych zerzarlam szaszlyki baranie z kus-kusem i rybke w
            panierce)
            a potem wrocilam do 4p+3p+w ale za to bardzo starannie tzn 4 dni
            jadlam tylko to co w fazie 1 bez umilaczy i odstepstw, prawie samo
            miecho, w piatek dzien rybny + sorowki z kapusty i szparagi, sobote
            i niedziele bogaciej, pozwolilam sobie nawet na jablko (ale tylko
            jedno!!!)
            obcielam deserki, placki, nalesniki, chlebki do minimum tzn
            rownowartosc 2 lyzek otrab dziennie i ani deka wiecej. ograniczylam
            nabialy - do ok 150g dziennie max.

            i od 17 maja spadlam ok 1.6kg i prawie 2cm w talii. bardzo bede
            zadowolona jak sie to tempo utrzyma - 1kg na miesiac mi wystarczy,
            na wiosne przyszlego roku bede laska :-)

            nie lam sie - zrob sobie przerwa na dzien, dwa a potem z nowym
            animuszem rzuc sie na bardzo scisla diete bez oszukiwania i mam
            nadzieje ze zadziala. powodzenia :-)
            • madziarna100 Re: A jednak mam problem :( 25.05.10, 11:49
              Mam taki sam problem. Dietę zaczęłam 1 marca z wagą 75,50, teraz
              ważę raz 66,8, a raz 67,3. Zgodnie z testem Dukana 16 maja powinnam
              ważyć 65,00 i przejść do fazy III. A tu ..... lipa. Już 4 tydzień i
              nie wiem co mam robić - odpuścić sobie te kg i przejść do fazy III?
      • kubasiowo Re: A jednak mam problem :( 25.05.10, 16:30
        fiolek76 napisała:

        > Ja jestem 5/3, ale jak się wk..wie to też przechodzę na 1/1.

        5/3? A nie 4/3?
        • fiolek76 Re: A jednak mam problem :( 26.05.10, 10:47
          Cytuje......
          Możliwe cykle fazy naprzemiennej:
          - 5/5 (5 dni czystych protein jak w Fazie I/ 5 dni protein z
          warzywami z Fazy II)
          - 7/7 (jak wyżej)
          - 1/1 (jak wyżej)
          - możlliwe także kombinacje np.: 5 dni protein/3 dni proteiny +
          warzywa

          Warzywka dodaje tylko na sobotę i niedzielę. (Zresztą mogę bez nich
          żyć). :D
          Chociaż 4/3 też mi się zdarzyło raz czy dwa. :)
    • anaiss Re: A jednak mam problem :( 25.05.10, 11:49
      Lea, ja od miesiąca mam właściwie ciągle tę samą wagę, z odchyleniami +- 1 kg i też czuję każdy kilogram. Generalnie oscyluję wokół wagi zaleconej przez Dukana, ale chciałabym zgubić jeszcze 2-3 kg, a najlepiej 4. Jestem na diecie krócej niż Ty, bo od 22.02 br, ale uważam, że nawet 4 miesiące to nie jest długo. Myślę, że trzeba po prostu przeczekać ten etap, bo organizm już trochę się przyzwyczaił do tego sposobu odżywiania i dobrze mu z tą wagą, choć my chciałybyśmy mniej.
      • madziuniam78 Re: A jednak mam problem :( 25.05.10, 22:05
        Popatrz na swoj suwaczek i pomysl co juz osiagnelas.mi dzis pomoglo...wczoraj
        tez dól jak 150 i oczywiscie podjadanie.Dzis rano wstalam i powiedzialam
        sobie...pipipipi(nie napisze co bo znow gromy na mnie poleca;).Schudlam
        8...zostalo 12...nie spierdole tego po raz kolejny.Przymierzylam kiecke co 2
        miechy temu na tylek by mi nie wlazla...lezy lux.Dzis walcze nadal.

        I Ty walcz.Dasz rade.Zdjecia stare obejzyj...spodnie z przed diety
        przymierz...moze pomoze:)

        A moze wiecej miecha dodaj do menu...albo jesli miecha jesz duzo to przerzuc sie
        na pare dni na nabial.

        3mam kciuki


    • aga_piet Re: A jednak mam problem :( 26.05.10, 11:04
      Lea, podobne wagi mamy (początkową i zakładaną), napawasz mnie
      optymizmem - tyle zrzuciłaś...
      BARDZO rozumiem Twoje obawy przed przerwaniem II fazy, życzę Ci aby w
      końcu waga ruszyła. Nic mądrego nie poradzę - ciągnę dietę dopiero 2
      miesiące, mogę jedynie wesprzeć.
    • l.e.a nadal walczę 26.05.10, 21:49
      Się cholera nie poddam tak lekko ;P
      Dziś byłam po raz pierwszy na rolmasażu i mam możliwość teraz chodzić
      regularnie ( dostałam w prezencie karnet :). Panie które tez tam
      były, bardzo sobie chwalą, chudną i modelują sylwetkę. Spotkałam
      kobietkę, która spadła o 2 rozmiary dzięki rolmasażom.
      Przeszłam na system 1/1 przynajmniej znowu wrócił apetyt :)
      Dzięki za kciuki, są potrzebne :)
      • dolmadakia Re: nadal walczę 27.05.10, 08:34
        No to dobrze-myślę że taki rolmasaż to coś fajnego.Coż jeszcze można
        Ci napisać-zawsze dodajesz otuchy innym- trzymaj się i Ty:-)
      • gusia210 Re: nadal walczę 27.05.10, 08:36
        trzymam mocno!!!
      • slimakpokazrogi Re: nadal walczę 27.05.10, 10:13
        lea, ja tez trzymam kciuki. Co to rollmasażu, to ja też byłam
        baaardzo zadowolona (a nie odchudzałam się wtedy), bedę chodzić
        znowu , bo też dostałam kaskę w prezencie właśnie na to. Parę lat
        temu chodziłam też na endermologię i uważam, ze efekty porównywalne,
        a rollmasaż jakieś 5 razy tańszy:))
    • caffee Re: A jednak mam problem :( 27.05.10, 10:22
      czy rollmasaż to to samo co roletic???
      • kubasiowo Re: A jednak mam problem :( 27.05.10, 11:22
        caffee napisała:

        > czy rollmasaż to to samo co roletic???

        Tak, tylko firmy różne i sprzęt ciut inny.
        • caffee Re: A jednak mam problem :( 27.05.10, 11:28
          a to może sie orientujesz jakie sa róznice i co jest lepsze, bardziej wydajne w
          pomocy przy odchudzaniu...
          • kubasiowo Re: A jednak mam problem :( 27.05.10, 11:34
            Rolmasaż zdaje się ma maszyny, które same liczą czas dla danej partii ciała.
            Mają różny stopień (szybkość) obrotów. Wiem, że niektóre mają też ruchome te
            kulki. Na roleticu tego nie miałam. Ale chodziłam 2 lata temu. Może coś się od
            tego czasu zmieniło.
    • l.e.a kurde, wściekła jestem na siebie 27.05.10, 19:40
      wczoraj masaże, dziś basen, cały dzień się trzymałam po to aby przed
      godzina pożreć jak świnia parówkę i kawalątek tarty ;(
      kurde, gdybym mogła to bym siebie kopnęła w tyłek
      • kubasiowo Re: kurde, wściekła jestem na siebie 27.05.10, 19:48
        l.e.a., jak ja Cię rozumiem:-( Też potrafię trzymać się za dnia, a potem
        przychodzi wieczór i noc i się łamię:-(
        Teraz śmigam na aerobic:-)
        • l.e.a hurraaa -1kg :D 28.05.10, 08:50
          Waga stała tyle tygodni, wczoraj sfrustrowana tak jak pisałam
          wciągnęłam parówkę, ugryzłam 4x tartę , a dziś równiutki kilogram w dół
          :)))))))
          • mil.ka Re: hurraaa -1kg :D 28.05.10, 09:05
            no widzisz! ja tam tez uwazam, ze male odstepstwa (zwane krakami ;)
            nic nie znacza, ja mysle, ze organizm ich nawet nie zauwaza. Dlatego
            krakuje w niewielkim stopniu i tez chudne.
            • imasumak Re: hurraaa -1kg :D 28.05.10, 09:36
              Ja myślę nawet, że niezbyt częste odstępstwa mobilizują metabolizm do większej
              pracy :)

              Leonko, ciesze się razem z Tobą :)
          • mil.ka Re: hurraaa -1kg :D 28.05.10, 14:13
            Lea, na potwierdzenie cytat z ostatniego czatu:

            Pytanie: d'apres vous 15kgs en 3 mois est il une bonne perte ou
            non? (czy wedlug Pana 15 kg w 3 miesiace to dobry spadek?

            Dukan: C'est parfait doskonaly
            • anula86anula Re: hurraaa -1kg :D 28.05.10, 14:22
              Dziewczyny - a u mnie po 9 dniach diety 1kg więcej!!! Wcale mnie to
              nie motywuje, ale będę walczyć... Poradźcie co robić...
              • e.i.t.h.e.l Re: hurraaa -1kg :D 28.05.10, 16:40
                Ale więcej niż na początku diety, czy więcej niż dzień czy 2 wcześniej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka