Dodaj do ulubionych

zagrozenia na dukanie

09.06.10, 09:13
moja znajoma pracuje w szpitalu jako pielegniarka i ostatnio
rozmawialysmy o dietach, jak to kobitki, a ona mi mowi, ze obserwuja
od jakiegos czasu zwiekszona liczbe pacjentek, ktore trafiaja do
nich z problemami nerkowymi i wiekszosc z nich ma za soba epizod z
dukanem. Podobno dieta ta niszczy nerki niezauwazalnie i po cichu,
nie od razu jest problem i nie kazda oczywiscie to odczuje.
Mieszkam w kraju sasiadujacym z Francja, wiec Dukan jest tutaj
baaardzo popularny.
Troche sie zmartwilam, szczerze mowiac, choc juz o tym czytalam
wczesniej, ale jakos tak nie bralam tego do siebie.

Inna kwestia to pochlanianie duzych ilosci slodzikow, to czasem
widac, jak piszecie o tych deserkach i ciastach i serniczkach i nie
wiem czym. Nie boicie sie tyle tego przyswajac? Ja mam wyrzut, jak
sobie jedna tabletke do kawy wrzucam....

Obserwuj wątek
    • imasumak Re: zagrozenia na dukanie 09.06.10, 09:18
      Ta dieta nie jest zagrożeniem dla nerek, po warunkiem, że wypija się dużo wody.
      Co do słodzików, są też naturalne.
      • madziowy1 Re: zagrozenia na dukanie 09.06.10, 09:33
        ja tez słyszałam o tych nerkach i sie lekko przestraszyłam.....
        no ale ja pije bardzo duzo - choć to podobno też nie jest dobrze.
        Nerki mają problem z rozbiciem białka bez pomocy węlowodanów a my je
        ładujemy tymi proteinami - a woda pomaga ale i nerki muszą w końcu
        kiedyś odpocząć. Mi lekarz powiedział żebym jednego dnia pila więcej
        niż 2 l a na drugi dzie lekko poniżej
        na razie z diety nie zrezygnuję
        myslę że trzy mies aż tak im nie zaszkodzi
        ale trzeba mieć się na baczności
        • migi-79 Re: zagrozenia na dukanie 09.06.10, 10:59
          Ja codziennie wypijam 1,5 litra wody n/g,kawę i herbatę,czasami jeszcze szklankę
          mleka i u mnie po m-cu tej diety niestety pojawiły się ketony w moczu,nigdy
          wcześniej tego nie miałam.Jutro idę do lekarza,bo jak czytam to może to właśnie
          być problem tej diety.Lepiej się kontrolować niż popaść w jakąś chorobę,to tak
          dla przestrogi.Od wczoraj jestem na 3 fazie,powiedzcie mi czy jako pieczywo może
          być bułka grahamka?
          • donnaanna Re: zagrozenia na dukanie 09.06.10, 11:10
            nie mam zadnych problemow z nerkami (sprawdzalam) mimo ze dukanuje
            od wrzesnia, wiec juz kawal czasu.
            wydaje mi sie ze jak sie duzo pije i NIE MA SIE PREDYSPOZYCJI DO
            PROBLEMOW NERKOWYCH to nie powinno byc problemow.
            mam wrazenie ze gdzies w ksiazce bylo ze ta dieta nie jest polecana
            osobom z problemami nerkowymi i ze trzeba skonsultowac z lekarzem?
            • migi-79 Re: zagrozenia na dukanie 09.06.10, 17:23
              Ja nigdy nic z nerkami nie miałam,teraz jakby trochę mnie pobolewały
              i wynik moczu coś nieprawidłowego wykazał,poza tym zdarzają mi się
              zawroty głowy.Jutro idę do lekarza to się okaże czy to dieta czy coś
              innego.Podzielę się z Wami wiadomościami.Poza tym jestem na diecie 5
              tyg.od wczoraj przeszłam na 3 fazę,by uzupełnić trochę węglowodany.
          • imasumak Re: zagrozenia na dukanie 09.06.10, 11:13
            Może być grahamka

            CO do wyników, może jednak to jest za mało? Ja samej wody wypijam co najmniej 2
            litry, do tego drugie tyle różnych herbat, czasem colę, kawę..
          • madzioreck Re: zagrozenia na dukanie 10.06.10, 02:37
            Z tego, co się orientuję (info od doświadczonych dukanowiczów z innego forum),
            to sam fakt ketonów w moczu przy tej diecie nie jest niczym dziwnym -
            wprowadzamy przecież organizm w stan ketozy, natomiast pewnie jest jakiś poziom
            alarmowy, nawet biorąc pod uwage ten rodzaj żywienia.
    • pszczolaasia Re: zagrozenia na dukanie 09.06.10, 12:04
      a ja ciagle nie rozumiem co to tyle halasu. dukan pisalw swojej ksiazce ze tej
      diety nie powinny stosowac osoby z chorymi nerkami i z chora tarczyca. trzeba
      badac sobie nery i duzo pic.
      p.s. wlasnie zakupilam sobie pudeleczko bo troche mnie ciagnie w nerach a mialam
      keidys problemy. sparwdze sobie. i tyle. jak bedzie cos nie tak ide do swojego
      doktorka i bedziemy konsultowac i negocjowac;)
      • madzioreck Jakie pudełeczko? nt 10.06.10, 02:38

        • pszczolaasia Re: Jakie pudełeczko? nt 10.06.10, 08:52
          na mocz:-) pudeleczko na mocz:) ja mam cos z glowa itak sie czasem wyrazam.
          znaczy sie od czapy:-| postaram sie konkretniej:-D
    • mama-ola Re: zagrozenia na dukanie 09.06.10, 12:04
      Też mnie to martwi. Byłam dziś u lekarza i poprosiłam o skierowanie
      na badanie ogólne moczu i na morfologię. Czy to wystarczy do
      wykrycia ew. nieprawidłowości? Jakie jeszcze badanie warto zrobić -
      czy Twoja znajoma pielęgniarka mówiła?

      O wynikach badań napiszę, jak je będę już miała.
      • mama-ola moje wyniki 17.06.10, 10:04
        mama-ola napisała:

        > O wynikach badań napiszę, jak je będę już miała.

        No to piszę. Prawie wszystko u mnie OK, poza neurofilami, które są
        lekko poniżej normy. Nie byłam u lekarza, więc nie wiem, czy to
        bardzo źle czy nie bardzo. Na moją intuicję - nie bardzo. Obczytałam
        się w necie, że to od niedoboru witaminy B12 i żelaza. Zakupię sobie
        owe witaminy i będzie good. Pozdrawiam :-)
    • zebra.m Re: zagrozenia na dukanie 09.06.10, 12:05
      Kobiety nie straszcie!
      Ja mam problem z nerkami kolka nerkowa dokuczyła mi 3 razy.
      Na Dukanie jestem od miesiąca i na razie nic mi nie jest, ale ja
      czasem grzeszę:)
      Trzeba by moze mocz zbadać.
    • dolmadakia Re: zagrozenia na dukanie 09.06.10, 12:32
      Dziewczyny,a słodzik szkodzi na nerki?Ja co prawda żadnych napojów
      nie słodzę/nigdy tego nie robiłam,nawet w dzieciństwie/ ale używam
      słodzika do sernika i ostatnio do jogurtu,którym sobie truskawki
      polewam /III faza/ Napiszcie ,proszę,jeśli jesteście w temacie.
      • kaka73 Re: zagrozenia na dukanie 09.06.10, 13:44
        A co ma Dukan do tarczycy? Nie przypominam sobie, aby pisał o jakichś
        przeciwskazaniach, ja mam Hashimoto i to pierwsza dieta, na której zaczynam
        tracić wagę.
        Co do nerek to może to dotyczy przypadków, kiedy dietę stosuje się bardzo długo?
        • vita175 Re: zagrozenia na dukanie 09.06.10, 14:57
          Tez mam Hashimoto, i zanim zaszlam w ciaze stosowalam diete bialkowa. Chudlam na
          niej a jako ze zaszlam w ciaze mialam od razu po zrobione badania i nic z
          nerkami nie dzialo sie.
          Moja tarczyca ma sie lepiej jak ja trace na wadze, a bialka jej jakos nie szkodza.
          • ven.to o ciałkach ketonowych w badaniu moczu 09.06.10, 19:03
            ZAWSZE wyjdą ketony w moczu, niezależnie od stosowanej diety, jeżeli jest ona z
            ograniczeniem węglowodanów. Tak organizm reaguje na głód. Wytwarza ciałka które
            pomagają spalac tłuszcz, podczas gdy normalnie spala glukozę. Ketony w moczu są
            normą w dietach niskocukrowych i ten kwas, jest obajwem nie groźnym podczas
            diety. Chyba że jest związany z cukrzycą. Nie ma co się dziwic że "o zgrozo,
            nigdy wcześniej nie wyszły mi ciałka ketonowe a teraz wychodzą". To normalny
            proces organizmu przy odchudzaniu. Ciałka ketonowe mają też to do siebie że ich
            poziom wyrównuje się piorunem jak tylko dostarczysz węgli. Ale chyba nie o to w
            Dukanie chodzi.
            Jakikolwiek ból w nerkach powinien byc pierwszym i ostatnim sygnałem aby
            zakończyc tą dietę.
            Oprócz ryzyka chorób nerek, i zakazie jej stsowania u osób z zaburzoną
            gospodarką hormonalną, dołożyłabym właśnie osoby z grupy ryzyka lub już
            chorujące na hipoglikemię a niewiedzące o tym. Jeżeli ktoś je dużo, a mimo to
            jest długotrwale słaby jak ho-ho, pojawia się u niego nieprzyjemny, metaliczny
            smak w ustach, objawy związane z wygłodzeniem ale bez odczuwania głodu
            (nudności, nieustające zawroty głowy, plamki przed oczami, długotrwały istotny
            spadek temperatury) - dietę czym prędzej zakońcyc i zrobic badania pod kątem
            cukrzycy.

            No i myslę, a także wiem po własnym przykłądzie, niestety - jeżeli jesteś na
            diecie to zrób badanie moczu i krwi chociaż raz a wyniki pokaż kontrolnie
            lekarzowi pierwszego kontaktu. Z resztą, tak na prawdę, raz w roku,
            profilaktycznie powinien to robic każdy, nie zależnie od tego czy jest na diecie
            czy nie.
            Argumenty typy "jestem na diecie od dwóch lat i nic mi się nie przytrafiło" są
            kulą w płot - na tym to polega że 90% organizmów radzi sobie świetnie, a 10%
            nie. Oprócz tego są jeszcze te osoby z grup ryzyka.
            I nie wirzyłabym święcie w zdanie sławnego DoktoraD. że jak pijesz dużo wody to
            na 100 % twoje nerki sobie poradzą. Masz dużą szansę, przeważającą szansę nawet
            90% ale nie 100%.
            Natomiast bac się nie ma co. Jeżeli coś się zacznie dziac - poczujesz to
            szybciej niż zdąrzysz oddac mocz do badania - wycofasz się z diety i koniec
            problemów ze zdrowiem. tylko gdybyś świadomie zbagatelizowała objawy (które na
            pewno zobaczysz i na pewno cię zaniepokoją) na rzecz smukłej sylwetki mogłabyś
            uszkodzic coś na dłuzej. Jak skończysz dietę po pierwszym sygnale i zrobisz
            badania żeby miec pewnośc - nie zaszkodzisz sobie na pewno. :)
            Chyba że dzięki tej diecie paradoksalnie coś w sobie odlrkryjesz ale to też
            lepiej wiedziec wcześniej niż później.
            Tak więc profilkatycznie się badac bez względu na dietę.
            Dietowac, w razie czego przestac i sprawdzic
            Przy dłuższym stosowaniu, szczególnie jak sięwcześniej nie robiło badań
            kontrolnych, też sprawdzic kontrolnie i dac do obejrzenia lekarzowi a nie
            przestraszac się ciałkami ketonowymi.
        • kaga9 Re: zagrozenia na dukanie 09.06.10, 23:31
          Dukan do tarczycy ma tyle, że nie gwarantuje efektów diety. I racja, ja ładnie
          schudłam, ale w terminie wyznaczonym przez Miszcza się nie zmieściłam...
          Powinnam być już w III fazie...
          • klara551 Re: zagrozenia na dukanie 10.06.10, 00:59
            Dlaczego wszyskie,jak jedna baba piszecie tylko o proteinach,
            przecież faza uderzeniowa jest krótka.A faza II i III to dużo warzyw
            w których też są węglowodany. W tej diecie jest zmieniona
            proporcja,bo nie jemy makaronów,klusek,żiemniaków chleba.A w
            warzywach czyli
            pomidorach,rzodkiewkach,brokułach,kalafiorach,szparagach itd są
            przecież węglowodany,tyle,że jest ich mniej.A nadwaga wiąże się z
            niedoczynnością tarczycy,więc po wyrównaniu poziomu hormonów nie
            powinno być problemów z dietą.
            • goskaa.l Re: zagrozenia na dukanie 10.06.10, 09:10
              klara551 napisała:

              > W tej diecie jest zmieniona proporcja,bo nie jemy makaronów, klusek,
              > ziemniaków, chleba. A w warzywach czyli w pomidorach, rzodkiewkach, brokułach,
              > kalafiorach, szparagach itd są przecież węglowodany,tyle,że jest ich mniej.

              Węglowodany są też w produktach mlecznych i w otrębach. Nie jest to dieta
              bezwęglowodanowa, lecz niskowęglowodanowa, a w zasadzie wysokobiałkowa.

              A wracając do tematu, wczoraj byłam u lekarza odebrać wyniki badań (zleconych
              pod kątem tej diety). Jedynie normy mocznika i kreatyniny we krwi są nieco
              przekroczone (odpowiednio: mocznik 53,2 przy normie 10-50 mg/dl, kreatynina 1,17
              przy normie 0,6 - 1,1 mg/dl).
              Lekarz nie widzi żadnego zagrożenia.
              • iwoniaw Re: zagrozenia na dukanie 10.06.10, 10:04
                Generalnie zgadzam się z Wami: badać się raz na jakiś czas warto z
                dietą czy bez, a wysokobiałkowy Dukan nie jest i nie może być
                bezwęglowodanowy przy spożyciu warzyw i nabiału w II fazie. III faza
                to już w ogóle nie jest z punktu widzenia żywieniowego dieta
                eliminująca, przecież przy codziennej porcji owoców i ciemnego
                chleba, że o skrobiowych produktach, a tym bardziej "ucztach" 2 razy
                na tydzień nie wspomnę, organizm dostaje węglowodanów w formie
                czystej do wypęku.
                Jeśli ktoś ma problemy zdrowotne to wiadomo, że organizm może różnie
                reagować na wszelkie zmiany, ale to nie znaczy, że te zmiany
                spowodowały chorobę - często ta choroba po prostu przy nich
                "wychodzi", szczególnie w sytuacji, gdy (jak przy diecie) mamy
                tendencję do zintensyfikowanego "wsłuchiwania się" w ciało,
                obserwacji wagi, samopoczucia itd.
    • migi-79 Re: zagrozenia na dukanie 10.06.10, 13:54
      Byłam dziś u internisty,pokazałam wynik i powiedziała mi że to
      infekcja dróg moczowych,dostałam antybiotyk na 10 dni a potem mam
      powtórzyć badanie moczu.Jak zapytałam czy może to być wina diety to
      odpowiedziała że nie.U mnie w moczu były jeszcze zawyżone leukocyty
      i pojedyncze erytrocyty.Kazała mi jeszcze udać się do ginekologa bo
      może to mieć związek,ale jaki dokładnie to nie wiem.Poleciła mi
      również żeby na lato stosować dietę warzywno-owocową.Ja póki co
      przeszłam na 3 fazę,waga stoi w miejscu a po tej fazie spróbuję
      diety tej zaproponowanej,w końcu teraz mamy duży wybór warzyw,bo z
      owoców mogę jedynie jeść jabłka,grejfruty,cytryny i kiwi:/
    • madzioreck Re: zagrozenia na dukanie 10.06.10, 15:23
      Moje zdanie jest takie, że do wszelkich wieści należy podchodzić z pewnym
      dystansem. Być może, jeśli ktoś rozpoczął dukanie mimo problemów z nerkami, lub
      nie wiedząc o tym, że coś jest nie tak, wylądował w szpitalu. Gdyby istniało
      zagrożenie dla wszystkich z automatu, to sama znam tyle osób na Dukanie, ze
      łódzkie szpitale powinny pękać w szwach ;) A tak nie jest.
      Natomiast na pewno należy się badać, a nie mieć nadzieję, ze nic się nie stanie,
      zresztą badania kontrolne trzeba robić nawet, jeśli jesteśmy zdrowi jak konie i
      nie jesteśmy na diecie.

      > Inna kwestia to pochlanianie duzych ilosci slodzikow, to czasem
      > widac, jak piszecie o tych deserkach i ciastach i serniczkach i nie
      > wiem czym. Nie boicie sie tyle tego przyswajac? Ja mam wyrzut, jak
      > sobie jedna tabletke do kawy wrzucam....

      Być może, że nie są zdrowe, podobnie, jak większość gotowych słodyczy i innych
      produktów, które jadło się przed dietą bez głębszego zastanowienia - tyle
      różnego chemicznego syfu jest w jedzeniu, napojach gazowanych. Myślę, że mimo
      używania tych słodzików generalnie dostarczamy sobie mniej tej chemii niż
      wcześniej bez słodzika.
      Moja kuzynka, diabetyczka od dziecka, nie ma innego wyjścia, od 20 lat słodzi
      słodzikami i poza tą cukrzycą, nic jej nie jest. Myślę, że najważniejszy jest
      umiar, i jeśli słodzisz sobie tą kawę i czasem zrobisz jakiś deserek, a nie
      pochłaniasz go garściami, to nic Ci nie będzie :)
      • chce_schudnac Re: zagrozenia na dukanie 11.06.10, 14:12
        tak naprawde mozna zyc w ogole bez slodzika.
        • klara551 Re: zagrozenia na dukanie 11.06.10, 22:16
          Tak naprawdę można żyć bez słodkości/własne doświadczenia/.Nauczyła
          mnie tego bardzo szybko choroba żołądka.Teraz ,po 20 latach nie
          czuję potrzeby jedzenia słodkich rzeczy.Jem owoce, ale ciasta i
          słodzone napoje mnie nie kuszą.Mąż ,który jest na Dukanie/III faza/
          oduczył się łasuchowania. Mam słodzik,ale stoi sobie w szafce i
          czeka na lepsze czasy. A niektóre organizmy reagują na brak magnezu
          potrzebą jedzenia słodyczy.
          • ven.to Re: zagrozenia na dukanie 11.06.10, 22:18
            i ukrytą potrzebą suplementacji magnezu ;)
        • madzioreck Re: zagrozenia na dukanie 14.06.10, 14:46
          chce_schudnac napisała:

          > tak naprawde mozna zyc w ogole bez slodzika.

          Pewnie, tak naprawdę da się żyć bez wielu rzeczy, bez słodyczy na przykład,
          owoce też nie są niezbędne dla zdrowia. O chlebie i wodzie też da się żyć :)
          Tylko po co. Ta dieta i tak jest dla wielu osób rewolucja, więc jeśli komuś ten
          słodzik pomoże wytrwać, to niech słodzi. Ja na przykład mogę nie oglądać
          słodyczy, bo za nimi nie przepadam (wolę chipsy), ale herbaty gorzkiej nie lubię
          i już.
    • patuchaklucha Re: zagrozenia na dukanie 13.06.10, 22:31
      ech...wylazły mi ketony w moczu po 2 miechach diety, wprawdzie jest ich 5, no
      ale dziady są mimo sporej, jak mi się wydaje dawki piciu,a co za tym siku ;/. W
      środę dopiero mam lekarza, mam nadzieję, że uzna że to jeszcze nie tragedia, bo
      nie chciałabym diety jeszcze przerywać tzn. wchodzić w 3 fazę, bo cielska
      jeszcze jest. Pozdro dziewczynki.
      • madzioreck Re: zagrozenia na dukanie 14.06.10, 14:31
        Ketony w moczu to raczej normalna rzecz na diecie, która wprowadza organizm w
        stan ketozy, a 5 to zdaje się w ogóle norma. Ale do lekarza na kontrolę warto
        iść mimo wszystko :)
        • asia0212 Re: zagrozenia na dukanie 14.06.10, 23:38
          W zeszłym tygodniu robiłam badanie krwi i moczu po 2 miesiącach diety(fakt,
          grzeszyłam kilka razy). Wynik b.moczu w normie, b.krwi(morfologia w tym
          erytrocyty-4.8,alat,aspat,mocznik,kreatynina,hormony tarczycy,cukier)w normie.
          Cholesterol podwyższony, ale porównując do wyniku sprzed diety, niższy o 30. Więc...
      • migi-79 Re: zagrozenia na dukanie 15.06.10, 00:20
        Myślę że nie masz się czego obawiać,ja miałam 150 ketonów i 25
        leukocytów.Ale dla pewności idź do lekarza.Zdrówka.
    • annakasprzyk Re: zagrozenia na dukanie 17.06.10, 14:10
      WĘGLOWODANY. Tzw. NISKIE węglowodany.
      BH.40.
      MOTTO: INFO o węglowodanach.

      __WYSOKIE węglowodany, to takie, które po spożyciu produktu zawierającego
      właśnie węglowodany, podnoszą poziom cukru o więcej niż 26% (od 26,01% wzrostu).
      __NISKIE węglowodany; to,
      1. zalecane: wzrost poziomu cukru po spożyciu od 0-13%, lub
      2. dozwolone: wzrost poziomu cukru od 13,01-26,00%.

      Ten POZIOM WZROSTU można sobie łatwo samemu sprawdzić, własnym GLUKOMETREM !!
      Np. odczyt na glukometrze jest/mamy 100 mg/dL na czczo.
      Po spożyciu 50 gram czystej glukozy poziom wzrośnie; o ok. 74% przy odczycie
      najwyższym (sprawdzamy co 15 minut przez ok. 1,5-2,5 godziny), po spożyciu 50
      gram winogron o ok. 12% (ten najwyższy), po ugotowanym ryżu ok. 14-18% (zależy
      od rodzaju ryżu), po kaszy jaglanej o ok. 17%. Po spożyciu cukru spożywczego też
      poziom wzrośnie o około 73-74%. Po spożyciu czekolady tzw. min. 70% cacao,
      poziom cukru wzrośnie o ok. 42%, to jest dużo, ponieważ w takiej czekoladzie
      jest dużo __WYSOKICH węglowodanów czyli cukru białego lub brązowego.

      Po spożyciu chleba pszenno-żytniego poziom cukru wzrasta UWAGA o ok. 74%, czyli
      jak przy czystej glukozie.
      To jeden z dramatycznych U J E M N Y C H, przyrodniczych rekordów !!

      I tenże wzrost poziomu cukru po spożyciu, można sobie sprawdzić samemu tj.
      należy tylko odczyty, wykonywać co 15 minut określając najwyższy poziom wzrostu
      i jest to łatwe, no ale należy to wykonać OSOBIŚCIE.
      Badanie zaczynamy NA CZCZO, określamy wówczas; POZIOM CUKRU np. 100mg/dL
      (tj. 5, 5 mmol/L). Następnie zjadamy 50 gram produktu, w którym chcemy określić
      wzrost poziomu cukru po spożyciu i badamy co 15 minut, określając odczyt
      najwyższy; może tym najwyższym być 2-gi, a może być 4-ty odczyt. To oczywiście
      zależy od rodzaju węglowodanów zawartych w zjedzonym przez nas produkcie.

      Takimi badaniami można łatwo i jednoznacznie potwierdzić sobie, tzw. __INDEKS
      GLIKEMICZNY, i zobaczyć ile jest tam błędów.
      P. S. __INDEKS ŻYWIENIOWY, a; __INDEKS GLIKEMICZNY, to dwa różne spojrzenia na
      realia przyrodnicze.
      IŻ; to identyfikacja ewolucyjnych dokonań przyrody. IG; to marketing, obłuda i
      biznes.

      Zobacz też; GLUKOZA naturalna, wg: IRL KRAKÓW.
      __Książka; _pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
      Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione.
      __Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL
      __ADRES_______: www.magdalirl.com.pl/
    • pani_chuda po 2 miesiącach - super wyniki! 17.06.10, 20:36
      Postanowiłam napisać, żeby uspokoić innych tak jak ja uspokoiłam siebie :)
      Zrobiłam dziś badania. Po ponad 2 miesiącach diety, utracie 9,5kg, po tygodniu
      III fazy.
      Morfologia śliczna, cukier też, badanie moczu wykazało ketony 150 mg/dl ale
      pozostałe parametry super. Mocznik i kreatynina super - po środku normy.
      Czuję się tak samo dobrze jak wyglądają moje wyniki :)
      ALE! Dla mnie 1,5l wody dziennie to naprawdę minimum, potrafię w upał wypić do 3
      litrów. Jem od początku diety "z głową" a w dni warzywne szykowałam sobie zawsze
      bomby witaminowe i jeszcze kiełki do tego :)
      • dorcia1234 Re: popół roku diety- super wyniki! 16.09.10, 11:39
        odebrałam przed chwilą wyniki badań. Mocz, morfologia wszystko w zgodzie z normami. Żadnych ketonów ani innych niepotrzebnych rzeczy. Jak widać dieta mi służy
        • lilka208 Re: popół roku diety- super wyniki! 16.09.10, 11:55
          wspaniale. gratuluje. mnie tez wyszly wyniki b, dobre oprocz leukocytow ( za niskie) ( norma 3800 a ja mam 3500 i musze isc za ok 10 dni powtorzyc badanie . troche sie donerwuje czy aby jeszcze nie spadly pozdrawiam
          • kas-ikc Ach, dieta... 15.10.10, 14:44
            Hej - odświeżam wątek. Zrobiłam sobie badania krwi i dzisiaj odebrałam wyniki. Nie jest tragicznie, chociaż zaniepokoiły mnie. Kreatynina w normie, ale mocznik nieznacznie powyżej., próby wątrobowe OK, ale bilirubina w górnej granicy. Morfologia w dolnej granicy. Waham się, co robić. Mam do stracenia jeszcze 10 kg., ale zostając na II fazie stracę znacznie więcej. Zastanawiam się, co jest lepszym wyjściem - dodatkowa suplementacja czy przejście na III fazę...Nikogo nie straszę, ale wiem, że uszkodzonych nerek nie da się wyleczyć...Zaznaczam, że pomijając nadwagę/otyłość byłam zawsze okazem zdrowia, więc na pewno dzisiejsze wyniki to skutek prawie 3 - miesięcznej diety...
            • ven.to Re: Ach, dieta... 15.10.10, 14:53
              przejdź na III i uspokój organizm.
              W tym czasie skonsultuj wyniki z lekarzem.
              • kas-ikc Re: Ach, dieta... 15.10.10, 14:58
                To chyba najlepszy pomysł. Mój organizm co chwilę się buntuje - to biegunka, innym razem zawroty głowy... Sądzę, że będąc na III fazie bez uczt uda mi się jeszcze schudnąć - przynajmniej na tyle, by mieć BMI poniżej 25:)
                • ven.to Re: Ach, dieta... 15.10.10, 15:44
                  na pewno :) w ogóle na diecie niskowęglowej i niskotłuszczowej schudniesz na bank :)
                  Wygląda na to że dieta generalnie nie jest najlepsza dla Ciebie :( i chyba już jakiś czas temu powinnaś dać sobie spokój, przynajmniej z drugą fazą.
                  jak masz zawroty głowy dobrze by było dodać codzienną porcję oliwy z oliwek (np. w ramach żółtego sera :D) lub na prawdę dużo ryb.
                  Jeżeli biegunki bedą się powtarzać po jednym dniu proteinowym w tygodniu - coś będziesz musiała wywalić. Może nie tolerujesz białka krowiego większej ilości?
                  Powodzenia :)
                  Schudniesz na pewno tylko wymyśl dobry plan :)
                  • kas-ikc Re: Ach, dieta... 16.10.10, 12:53
                    Dzięki ven.to - nie tylko moja idolko:):):) Wymyśliłam sobie fazę 2,5 - zaczęłam już od dzisiaj: 6 dni w tygodniu warzywka z proteinami ( żeby osłabić podaż tych drugich i nie paść z głodu), 1 owoc dziennie, raz w tygodniu skrobia - kasza gryczana ( ze względu na witaminy). Nie włączam do menu chleba( chlebek Klary mi na razie wystarczy) i nie wprowadzam uczt ( jestem jak alkoholik na odwyku i nie mogę sobie pofolgować w tym względzie), poza tym jeden dzień czystych protein i sądzę, że będzie git:):):) Dzięki za wszystko:):):)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka