blue.marlena 12.08.10, 15:45 Czy czytałyście? bardzo krytycznie o Dukanie.... Link Zgłoś Obserwuj wątek
la_pink Re: artykuł w Twoim Stylu 12.08.10, 19:10 Dzisiaj rano na dwójce też się nieciekawie wypowiadali o diecie, że zakwasza organizm, ze za dużo białka trzeba sporzywać, że na nerki siada itp itd i, że można schudnąć jedząć i owoce i warzywa i pieczywo tylko wolniej niz na dukanie i, ze dlatego ta dieta ma tyle zwolenniczek bo są szybie efekty, słuchałam jednym uchem bo wcinałam serek popijałam kawką i generalnie miałąm gdzieś co gadają bo znam wszystkie zam i przeciw ;) Link Zgłoś
pietnacha40 Re: artykuł w Twoim Stylu 12.08.10, 19:54 Kobiety,bo ta dieta jest szkodliwa.Pisze o tym sam Dukan.Większość z Was czytała książkę i wie,wie też ,co robić,żeby się ustrzec przed konsekwencjami.Ale nie wszystkie kobiety to wiedzą,nie wszystkie odżywiają się tak ,jak zaleca Dukan.Są też takie,które ją ciągną za długo.I o tym są te wszystkie artykuły.Była tutaj chyba dziewczyna,której bardzo szybko ta dieta zaszkodziła.Nigdy tak do końca nie wiemy,co w nas siedzi i co obudzimy,kiedy zaczniemy się odżywiać inaczej,dietetycznie,ale też żle.Jeśli brakuje jakiegoś istotnego składnika,nie może być dobrze.I nie ma co się oburzać.Uważam,jedynie,że przy krytyce powinny się też pojawić plusy,bo dieta plusy ma.I raczej jestem przekonana,że podczas krótkiego jej stosowania,oczywiście zgodnie z zasadami i będąc całkowicie zdrowym,nie trzeba się obawiać jej szkodliwego wpływu.Na pewno jest zdrowsza niż DC,meridia czy Kopenhaga. Link Zgłoś
madzioreck Re: artykuł w Twoim Stylu 12.08.10, 19:59 Pietnacho, wszystko, choćby najlepsze i najzdrowsze, stosowane bez głowy może być szkodliwe. Wkurza mnie tylko takie jednostronne spojrzenie. Dobrze, że diety niskokaloryczne nie są szkodliwe, a jeszcze do tego nieskuteczne. A jakoś tym nikt nie trąbi, choć wciąż wielu dietetyków zaleca tę dietę jako skuteczną w walce z nadwagą... Link Zgłoś
ven.to Re: artykuł w Twoim Stylu 12.08.10, 20:31 a także niektórzy endokrynolodzy :) zgadzam się z Pietnachą - każda z nas decyduje się na tą dietę sama. Czytamy książkę, znamy walety i zady (:D) i się decydujemy. Prawdę mówiąc nie sądzę żeby mogli napisac coś czego jeszcze nie wiemy. Poza tym Superniania była na tej diecie ;) i to pod kontrolą i zaleceniami dietetyka {żart} Link Zgłoś
blue.marlena Re: artykuł w Twoim Stylu 12.08.10, 21:21 Jest to artykuł z wrześniowego TS. Zarzucają Dukanowi głównie że nie utrwala dobrych nawyków żywieniowych tzn. mniej jeść, a sprzyja jedzeniu kompulsywnemu (napadowemu) Link Zgłoś
madzioreck Re: artykuł w Twoim Stylu 12.08.10, 22:06 Kolejny dowód na to, że albo nie czytali ksiażki, albo totalnie jej nie zrozumieli... Link Zgłoś
pietnacha40 Re: artykuł w Twoim Stylu 12.08.10, 22:09 Zgadzam się.Też to właśnie napisałam.Pisanie o tej diecie z jednej strony.A ona ma swoje plusy i to całkiem duże.Możliwe,że nie nadaje się dla kobiet z problemem kompulsywności.Ale chyba żadna się nie nadaje - tu trzeba,tak myślę,podpory psychologa.Uważam,że nie można jej za długo stosować - parę miesięcy drugiej fazy i koniec.Ale mnie osobiście oduczyła już tak do końca słodzenia,potrafię jeść bezwęglowe kolacje,co kiedyś było nie do pomyślenia.Wiele przepisów i produktów weszło do codziennego menu i już tak zostanie.Mam większą świadomość zachodzących procesów i relacji przy jedzeniu.Ale to już dzięki sobie,bo mi się chciało przeczytać książkę :D Link Zgłoś
imasumak Pietnacho, a jaką my dietę stosujemy? 14.08.10, 17:15 Nie Dukana przypadkiem? Więc o czym mowa? Osoby, które nie znają wszystkich zasad Dukana i w związku z tym ich nie stosują, nie są na diecie Dukana, więc jeśli im coś zaszkodzi, to z pewnością nie ta dieta. Dziękuję za uwagę. Link Zgłoś
pietnacha40 moja wcześniejsza wypowiedz żle się 12.08.10, 22:14 wkleiła.Miała być tu : forum.gazeta.pl/forum/w,95274,115247352,115255412,Re_artykul_w_Twoim_Stylu.html a co do artykułu,to dla mnie rozmowa z psychologiem,tak ? (nie mam przed sobą gazety,ale to chyba był psycholog) ,to totalna porażka.Ogólnikowe i naciągane wypowiedzi,ogólnie - nic ciekawego. Link Zgłoś
basik25 a ja powiem tak 13.08.10, 07:19 1. Na żadnej innej diecie (mimo ćwiczeń) nie udało mi się zejść nigdy poniżej 55 kg, obecnie mam 52,8. 2. Od 21 czerwca nie miałam ani jednego dnia kompulsywnego jedzenia, a miałam z tym ogromny problem, myślę, ze nadal mam, ale dzięki tej diecie nie mam napadów! 3. Moim zdaniem poczytali co nie co o Dukanie i stwierdzili, to, to i tamto i napisali artykuł. Szkoda np., ze nas nie zapytali o zdanie. Moze im wyślemy adres naszego forum? Link Zgłoś
ven.to Re: a ja powiem tak 13.08.10, 08:19 a ja w jednym się zgadzam - ta dieta nie uczy dobrych nawyków żywieniowych. Nie sądzę żeby uczyła kompulsywnego objadania czy coś w tym stylu ale nie kładzie nacisku na bilansowanie (bo to eliminacja), komponowanie (bo to nie jest dieta niełączenia) i podział posiłków (bo to samo się ustala w trakcie; mamy przykaz jedzenia zanim jesteśmy głodne i jedzenia białka - dzięki temu nawet nie wiedząc same zaczynamy jeśc ilości mniejsze i regularne) Wszystkie dobrze wiemy że wejście w 4 fazę jest trudne również z tego powodu że będziemy się musiały nauczyc jakoś jeśc nie dukanowo - w jakiś określonych proach, jakieś tam określone porcje. To akurat dotyczy wszystkich diet na świecie (poza tymi co trwają całe życie). Nawet dieta zbilansowana (co dokładnie uczy zdrowych nawyków żywieniowych ale wg aktualnych "schudnięciowych" potrzeb) a potem trzeba nauczyc się jeśc z większym limitem kalorycznym. I myślę też że łątwo się z tych nawyków po skonczeniu diety wypada. Pole do popisu dla psychologów :) ale jestem zdania że brak reżimu i zmuszania się jest wielkim sprzymierzeńcem w walce z nadbagażem. I czy nei jest tak, że większośc nas zaczyna myślec o późniejszym odżywianiu (po dietowym), zaczyna szukac informacji i tym jak powinnyśmy się odżywiac? To przecież nic innego jak wstęp do wypracowywania zdrowych nawyków żywieniowych; naturalnych, wynikających z nas samych a więc zdaniem psychologó najpewniejszych. Poprzez sukces do zmiany - czy to nie piękne? Mnie bycie an dukanie nauczyło jeśc śniadanie i potem małe regularne w miarę posiłki. Uważam że to bardzo dobre nawyki żywieniowe :) a że nie na nie kładzie nacisk dukan (i jego filozofia mi się podoba - masz nadwagę? nie potrafisz schudnąc? odrzuc rzeczy które ci to dodatkowo utrudnią. Nie myśl o tym ile, kiedy i jak. Po prostu jedz) wcale mi to nie przeszkadza. Ponieważ z drugiej strony spożywanie białka jest tak sycące ze chcąc nie chcąc spożywamy ilości co raz mniejsze i mniejsze. Chyba że ktoś ma na prawdę kompulsywne żarcie to wtedy posiłki się nie zmniejszą. Ale ten kompuls trzeba miec już przed dietą. Link Zgłoś
slonce12 Re: a ja powiem tak 13.08.10, 08:50 Zasadnicza rzecz, której nauczył mnie dukan. Trochę z powodu mojego lenistwa ale nie tylko. Otóż nie podjadam, jem tylko główne posiłki, 3-4 różnie. Z racji tego, że nie wszystko mogę jeść, nie kupuję sobie orzechów i przekąsek, które uwielbiam, nie robię kanapeczek między posiłkami, nie chodzę nie podskubuję.Dawniej zapchałam się pierdołami i na obiad juz nie miałam miejsca. Teraz mało, że muszę zjeść coś dukanowego, to muszę to sobie jeszcze przygotować. I to kolejny dobry nawyk, dietetyczne przygotowywanie posiłków. Dowiedziałam się, że zamiast śmietany mogę jogurt lub serek, że pieczarek, mięsa, warzyw nie trzeba smażyć na litrze oleju, bez niego też są smaczne, nawet lepsze. Wcześniej ciąglę myślałam o jedzeniu, teraz przyjęłam do wiadomości, że nie mogę i koniec. Mam nadzieję, że mi to zostanie. O jedzeniu już nie myślę Żadna dieta nie jest w 100% doskonała. Albo zbyt mało kalorii, albo węglowodanów, albo białka, tłuszczu, który wbrew pozorom w organiźmie jest niezbędny. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zechce skrytykować. Ja na szczęście należę do tych co mają w okolicach jelita grubego to, co inni powiedzą. LUZIK :) Link Zgłoś
emi.la Re: a ja powiem tak 13.08.10, 08:57 ja jestem psychologiem ;) zaraz sobie przeczytam ten artykuł. Link Zgłoś
mika_1 Re: a ja powiem tak 13.08.10, 10:04 Dobrze jedna z nas gdzieś kiedy powiedziała - Dukan nas oszukał pisząc, że po III fazie, jest IV, kiedy to mozna jeść wszystko i jeśli tylko zachowamy proteinowy czwartek, to bedzie cool i nie będzie jo-jo. To jest nieuczciwe z jego strony. Bo chyba żadna z nas się nie łudzi, że po całej diecie zacznie rąbać buły, czekolady, ciasteczka itp. zachowa raz w tygodniu reżim proteinek i waga nie drgnie. Do końca życia trzeba się będzie kontrolować, jeśli będziemy chciały zachować to, co teraz ciężko wypracowujemy. Każda z nas wie, ża dieta, jak to dieta ma swoje wady i zalety. Ale moim zdaniem liczba plusów jest wieksza niz liczba minusów. Jeszcze żadna dieta nie pozwoliła mi tyle schudnąć. Z tego się cieszę i tego się trzymam. I jestem świadoma zagrożeń jakie ona ze sobą niesie. Szkoda, że artukuł przedstawia wszystko tak jednostronnie. Link Zgłoś
teqilaa Re: a ja powiem tak 13.08.10, 10:42 ale normalne jedzenie to nie jest wpierdzielanie dzien w dzien fast foodow i tabliczki czekolady!!! jesli ktos tak interpretuje okreslenie normalne jedzenie to jest delikatnie mówiąc idiotą. Dieta ma odchidzić ale tez zmienic podejście do jedzenia. To tak jak alkoholik po odwyku sądziłaby ze może zacząc znowu normalnie pić bo przecież wyszedl z nałogu. Normalne jedzenie to zbilansowana dieta w której oczywiscie nie brak, kasz, ryzu, ziemniaków, cukru, słodyczy, ale ZBILANSOWANA i wszystko z umiarem. Co do zarzutu że nie uczy dobryh nawyków to nie zgadzam sie z tym!! dzieki diecie usystematyzowałam godziny jedzenia. Jem w końcu śniadanie!! jem o regularnych porach. Serek, czy jogurt tez traktujer jako posiłek i staram sie rozplanowac wszystko na konkretne godziny. Organizm sie przyzwyczaja i nie mam ochoty na podjadanie. Zreszta kiedy? zanim zdąże zgłodniec wybije godzina nastepnego posiłku hehehehehe. Nauczyłam sie kupowac jedzenie mniej kaloryczne, gotowac mniej kalorycznie. Czy to nie jest pozytyw który w spadku pozostawia nam dieta? Prawda jest taka że wsyzstko zalezy od nas!!!! bedziemy chudły jezeli bedziemy stosowac sie do zasad, nie zaszkodzi nam jesli nie bedziemy lekcewazyc wlasnego ciala i bedziemy stosowac sie do zasad. Nie bedzie efektu jojo jesli bedziemy sie stosowac do zasad, o których mówi nie tylko dukan ale generalnie kazdy lekarz, "mniej;częsciej;chudziej;" Link Zgłoś
madzioreck Re: a ja powiem tak 13.08.10, 12:18 Dukan nas oszukał pisząc, że po I > II fazie, jest IV, kiedy to mozna jeść wszystko i jeśli tylko zachowamy protein > owy czwartek, to bedzie cool i nie będzie jo-jo. To jest nieuczciwe z jego stro > ny. Bo chyba żadna z nas się nie łudzi, że po całej diecie zacznie rąbać buły, > czekolady, ciasteczka itp Zaraz, chwila... A gdzie Dukan tak napisał? O_o Napisał, że będzie można jeść NORMALNIE, a nie, że będzie można jeść wszystko i ile chcesz... no kurde, dziewczyny, pogódźcie się z tym, że pożeranie czekolady, chipsów i innych rzeczy w dużych ilościach NIE JEST normalnym odżywianiem, człowiek nie tak został skonstułowany! A to, że niektórzy mogą i nie tyją... cóż, jeden ma alergię, drugi nie. Link Zgłoś
teqilaa Re: a ja powiem tak 13.08.10, 13:30 ven.to napisała: > to ja wolałabym mieć alergię :D sterydy moga pwodowac tycie więc nie ma dobrej "opcji" ;) Link Zgłoś
iwoniaw Re: a ja powiem tak 13.08.10, 14:19 [quote]Napisał, że będzie można jeść NORMALNIE, a nie, że będzie można jeść wszystko i > ile chcesz... no kurde, dziewczyny, pogódźcie się z tym, że pożeranie czekolady > , > chipsów i innych rzeczy w dużych ilościach NIE JEST normalnym odżywianiem [/quote] Dokładnie tak. I nie jest prawdą, że ta dieta nie uczy dobrych nawyków. Ja się odzwyczaiłam od wielu "śmieciowych" przekąsek, nawet słodyczowych (a byłam wręcz uzależniona, mogę rzec) i dziś nawet przy napadach "ach, zjadłabym coś, czego nie powinnam" nie mam chęci na byle co w ilościach hurtowych, tylko wystarczy, jak skubnę kęs czegoś o przyzwoitej jakości (np. JEDNĄ kostkę dobrej czekolady, a nie tabliczkę badziewnej poprawioną jeszcze dwoma batonikami). No i nauczyłam się, że np. jogurt to POSIŁEK, a nie "nic nie jadłam", że sycąca przekąska może być białkowa i smaczna. Z kompulsywnym jedzeniem na/po tej diecie nie mam problemu; podejrzewam, że między innymi z powodu ustabilizowania i ograniczenia spożycia węglowodanów, co przekłada się na brak huśtawek insulinowych i napadu "chęci na słodkie". Link Zgłoś
emi.la Re: a ja powiem tak 13.08.10, 14:35 Z psychologicznego punktu widzenia jest super. Facet Ci mówi: możesz jeść w dowolnych ilościach i o każdej porze. I myślisz: o, już jest fajnie. Bo to nie brzmi jak kara. Nie powoduje buntu. Ale ile można zjeść tego kurczaka, mięso szybko syci. W końcu dochodzisz do tego, że najlepiej jeść o stałych porach i około 4-5 razy dziennie. Posiłki przygotowujesz starannie, dbasz o siebie. Ze zdrowych nawyków zostają Ci też m.in. woda i otręby. Zakupy robisz w wybranych sklepach, czytasz etykiety na opakowaniach, masz obcykane mniej kaloryczne zamienniki. Uczysz się akceptować swoje ciało i lubić siebie. Osiągasz sukcesy, słyszysz słowa uznania, masz wsparcie na forum. Dochodzisz do wniosku, że to od Ciebie zależy jak wyglądasz a nie od przypadku czy szczęścia. Od Ciebie zależy co dalej z tym zrobisz... Minusy też może są, ale jeszcze tego nie przemyślałam, to nie napiszę. Artykułu nie czytałam, myślałam, że ten link, to był odnośnik do niego. Link Zgłoś
ven.to no i jeszcze 13.08.10, 20:23 ta miłośc do warzyw powstająca w trakcie dukana... :) oraz poznawanie nowych, dotąd nieznanych lub zdało by się - niejadalnych ;) Link Zgłoś
dordulka Re: artykuł w Twoim Stylu 14.08.10, 14:29 Stęk bzdur, cytując zapomnianą chyba Vilotettę:-) Piszą, że Dukan namawia do picia słodkich napojów typu kokakola, a przecież zawarte w nich cukry proste to kop do wyrzutu insuliny, i takei tam bzdety jeszcze. Generalnie - znajomość zasad powierzowna, komentarze do nich - od czapy. Link Zgłoś