Dodaj do ulubionych

Popadanie w paranoje

13.09.10, 10:31
Czytajac kilka ostatnich watkow zauwazlam, ze niektore z nas drogie moje Dukanki zaczyna popadac w lekka paranoje. Co najdziwniejsze nie sa to dziewczyny z duzym BMI ale takim w normie. Mysle ze dr Dukan doskonale wie co robi i nie trzeba jego zalecen korygowac czy zmieniac.
Obserwuj wątek
    • karolinazajac Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 10:51
      A co masz na myśli?
    • anja_maciejka Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 11:03
      Miałam napisać taki sam wątek. Sprowokowała mnie decyzja lilki o powrocie na III faze z powodu chleba. I jeszcze nie przyjmowanie Komunii Świętej bo jest z ...mąki pszennej. I mam nadzieję,że nie masz mnie na myśli;) Ja koryguje tylko moje niepohamowanie-oby z powodzeniem.
      • ven.to hihi 13.09.10, 15:53
        ależ ta gorliwa Katoliczka i dukanka co to nie przyjmuje opłatka to nie z naszego forum jest :D
        Ona tak sama sobie tak dukanuje i... pokuty udziela.
        A mogłaby przecież po każdej niedzieli robic sobie dodatkowy proteinowy poniedziałek
        :D
    • pszczolaasia Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 11:09
      dokladnie.
      • majsik1201 Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 11:13
        Wlasnie o Lilke mi chodzilo i jeszcze jedna dziewczyna pisala o tym ze najchetniej bylaby na samych dniach P, mimo ze jej suwaczek pokazuje ze idzie jej calkiem niezle.
        • dorcia1234 Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 11:30
          coś w tym jest
          w tym tygodniu kończę fazę III i zaczynam IV. I zastanawiam się jak będzie wyglądać moje menu skoro z tym co jem teraz jest mi dobrze - smacznie. Wiem, że pewne nawyki mi zostaną, jak chociażby śniadanie złożone z serka wiejskiego, jogurtu i otrębów , ciemne pieczywo zamiast jasnego - o dziwo, nietolerowane przez mój żołądek przez wiele lat teraz nie wywołuje żadnych negatywnych skutków. Powrócą obiady z rodziną, pewnie cukier do kawy też wróci bo słodzik nie jest moją pasją. Na pewno będę się obserwować chociażby po to, by nie zniweczyć osiągniętego efektu. Natomiast nie mam zamiaru drżeć po każdym zjedzonym smakołyku czy wypitym piwie.
          I tak sobie myślę, czy takie obsesyjne pilnowanie wagi nie jest już wstępem do anoreksji? na pewno jest uzależnieniem od diety
          • lou_lou_72 Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 12:23
            Niewątpliwie jest problemem.
            I szczerze, to bardziej bym się spodziewała po kobitkach, które naprawdę dużo wysiłku ta dieta kosztowała, które miały bardzo dużo do zrzucenia. Dla mnie to byłoby zrozumiałe, że się boją.
            • teqilaa Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 12:46
              dzizas akcja z opłatkiem to jakis hardkor!!!
              • kasziwa Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 14:23
                To nie jest tak do końca z tym BMI, ja mam 159 wzrostu i ważę obecnie 55kg, mam sporo w udach i brzuchu i gwarantuje wam że nie wyglądam na chuderlaka. Poza tym ja walcze z waga od dawna kiedyś wazyłam prawie 70kg teraz muszę się pilnować do końca życia bo bardzo szybko tyję. Dlatego nie oceniajcie źle dziewczyn o prawidłowym BMI naprawdę laseczki ja wiem że cały czas muszę mieć na uwadze to co jem.Na PP czuję się rewelacyjnie jak zaczynam PW masakra przybieram, zrezygnowałam już ze słodyczy dukanowych w weekend jedynie pozwalam sobie na galaretkę dukanową z herbatki ze słodzikiem i TO TYLE.
            • lilka208 Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 14:23
              wiecie co zostaje na 4 fazie dalej, ale na 3 fazie nie jadlam pol bochenka na dzien jakos sie trzymalam 2 lub 3 kromki, a tu jak 4 faza to na calego, ale dzieki wam zostaję na 4 fazie i ograniczam pieczywo
    • asfo Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 18:42
      Wszystkie fora o odchudzaniu nawiedzane są przez nałogowe odchudzaczki. Przeważnie próbują one zmniejszyć wagę do dolnych rejonów normalnego BMI, albo poniżej i wykazują się dużym zaangażowaniem w proces odchudzania oraz skłonnościami do ortodoksji.

      Przypuszczalnie cierpią na zaburzenia odżywiania.

      Uważam, że moderator powinien zwracać uwagę na posty osób, które żyją cały dzień na jednej łyżce twarogu, spędzają dzień odmierzając porcje o ściśle określonych godzinach, wpadają w panikę, jeśli nie mogą zjeść swojej łyżki twarogu dokładnie o 16:35 i chcą mieć BMI 17. Nie powinno się promować takich zachowań.

      Osób tych na tym forum jest stosunkowo mało, ponieważ dieta Dukana nie sprzyja umartwianiu się, ale jednak się pojawiają i zaczynają dodawać do diety jakieś dodatkowe zasady, żeby dać upust swoim zaburzeniom.
      • kasziwa Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 20:28
        Mogłabyś zostać psychologiem może minęłaś się z powołaniem powtarzam jeszcze raz BYŁAM GRUBASKA!!!!!! ważyłam 70KG obecnie ważę 55kg i to ciężką pracą przez lata zdobyłam jestem z domu GRUBASÓW i jak mi nie wierzysz to sobie policz i pomyśl jak ja wyglądałam 160 wzrostu i 70kg!!! Dociera to do Ciebie i nie wmawiaj mi że jestem chorobliwie uzależniona od odchudzania!!!!!!!!Czy ty myślisz że jak schudniesz do wymarzonej wago to będziesz mogła zajadać się i nie utyjesz??? Jesteś w błędzie będziesz tak samo uważać jak ja na to co jesz!! Wiesz jak trudno utrzymać mi taką wagę??? To pomyśl zanim oskarżysz jeszcze jakąś dziewczynę!! POPROSTU RYCZEĆ MI SIĘ CHCE ŻE TAK NAPISAŁAŚ!!
        [url=http://straznik.dieta.pl/][img]https://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=71344c868af0432b4.png[/img][/url]
        • anja_maciejka Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 21:07
          Kasziwa-Ty nie rycz! Wiem,że wskaźnik bmi to nie wszystko ale zobacz:
          waga 70 kg
          wzrost 160 cm
          "Twój wskaźnik BMI: 27.3
          Ważysz trochę więcej niż wynosi Twoja idealna waga, ale to nie jest duża różnica. Nie panikuj zatem i postaraj się ograniczyć trochę liczbę kalorii w posiłkach. Pomyśl też o jakiejś diecie i zażywaj więcej ruchu na świeżym powietrzu.
          Niedowaga < 18,5
          Waga w normie 18,5 - 24,9
          Nadwaga 25 - 29,9
          Otyłość stopnia I 30 - 34,9
          Otyłość stopnia II 35,00 - 39,99
          Otyłość stopnia III > 40"

          nadwaga!! nie żadna grubaska tylko dziewczyna z nadwagą z którą sobie świetnie poradziłaś.
          Grubaska - chociaż to określenie wyjątkowo mi nie leży - to zdecydowanie nie ta kategoria. I chociaż mogłabym podać przykład naprawde nieszczęśliwej dziewczyny z mojej rodziny to tego nie zrobię.
          • duk_duk Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 21:50
            Dziewczyny... tu nie o oskarżenia chodzi tylko o fakty i niebezpieczeństwo zaburzeń żywienia... a one są bardzo realne i cichcem mogą dopaść każdą z nas...

            krótka historia:

            4 lata temu zaczynałam się odchudzać z 2 przyjaciólkami - ja z pułapu 74 kg, one z 72 i 62 ( wszystkie przy wzroście ok 160). Schudłyśmy wszystkie - do wagi jaka każdą z nas interesowała. Koleżanka X jednak ( ta, która startowała z 62 kg więc BMI jak najbardziej w normie) nie potrafiła sobie poradzić z tym, że cokolwiek zjadła po zakończeniu diety dosłownie "czuła że tyje". W jej pryzpadku odchudyanie skończyło się bulimią - odwiedzając nas potrafi zeżreć ( bo to już nie jest jedzenie) 2 do 3 razy więcej niż mój M ( a to kawał chlopa jest 192 cm i 95 kg ) i po każdym niemal posiłku odwiedza łazienkę i wszystko ląduje bezpośrednio w muszli. Po raz pierwszy, gdy z nia na ten temat zagadałam zbyła mnie hasłem, że się zatruła i z tego te wymioty... później było juz tylko że " nie Twoja sprawa". W tej chwili waży ok 45-47 kg i jest bardzo szczupła BARDZO co oczywiście podoba się jej M, który jest głupi i ślepy bo zamiast na jej zdrowiu zalezy mu t ylko na tym żeby chuda była. Jest dziewczyna chuda... fakt, ale dziwnie zaczęła mieć ostre ataki alergiczne, omdlenia przy wysokiej temperaturze, pekające naczynia krwionośne w białkach oczu... nie chce wiedzieć co sie dzieje w jej organiżmie. Boję się o tym mysleć. Jest mi z tym ciężko bo to bliska osoba, której pomóc nie mogę.

            Ja osobiście nie byłabym w stanie zmuszac się do wymiotów, albo miec wyrzuty sumienia, bo coś zjadłam albo wypiłam, ale wiem że granica jest bardzo cienka i każda z nas ( nie jest wazne czy sie odchudziła z BMI 40 czy 22) musi uważać żeby przypadkiem z odchudzania nie przesakoczyć w fanatyzm i zaburzenia jedzenia.
            • anja_maciejka Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 22:03
              Amen.
        • guga181 Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 21:19
          ależ post Asfo zawierał tylko ogólne spostrzeżenia, trafne notabene, żadnych personalnych odniesień, więc nie rozumiem, czemu odebrałaś go tak osobiście, każda z nas walczy z nadbagażem tłuszczykowym, cel wagowy jest owszem pewnym wyznacznikiem, ale nie jedynym, mnie całkowicie satysfakcjonuje mieszczenie się w rozmiar 36/38 i tylko suwaka nie chce mi się zmienić, ale z radością korzystam z uroków III fazy :)
          • kasziwa Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 21:29
            No właśnie ja wchodzę w pasie w 34 nawet a w udach i tyłku mam rozmiar 38. I co ja mam zrobić jedna para dżinów super elastycznych poza tym ja mam taką figurę na górze szczupła a dół porażka i naprawdę ja muszę trzymać taką wagę ponieważ mam nadszrpnięty kręgosłup, leczę się ortopedycznie i lekarz powiedział 50kg twój kręgosłup pokrzywiony i po operacji udźwignie więcej kg pilnuj do 53. Dlatego mój problem no nie jest wymysł mam prawidłowe BMI ale nie do stanu mojego kręgosłupa u mnie to również problem medyczny. Bo nie chcę na starość jeździć na wózku. Dzięki dziewuszki za wyrozumiałość. Grubaską w poprzednim poście nazywałam siebie przepraszam jeśli uraziłam inne dziewczyny.
            • anja_maciejka Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 21:34
              Ja się nie obruszyłam za grubaskę ani na grubaskę. Ja chciałam Ci pokazać,że moim zdaniem przesadzasz, jesteś zbyt surowa dla siebie. Ale- z kręgosłupem się nie dyskutuje. Wiem cos o tym. Powodzenia, tego 53 życzę. Ale,wiesz-patrzymy na Ciebie cobyś nie przegieła;)
              • kasziwa Re: Popadanie w paranoje 13.09.10, 21:38
                Dziękuję nie chcę już się nad tym więcej rozczulać jest jak jest i rozsądek najważniejszy. Pozdrawiam
                • ven.to Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 07:02
                  a mi się nie podoba post asfo i myślę ze jest mocno przesadzony jeżeli ma sie odnosic do naszego forum.
                  Zauważyłam tutaj że jak któraś zaczyna popadac w paranoję, o co nie wątpliwie łatwo człowiekowi na diecie, zaraz zbiegną się dziewczyny żeby paranoje furumki ostudzic i ustawic do pionu.
                  Jeżeli trafia się dziewczyna odchudzająca się z normy BMI do mniej niż norma - zawsze prędzej czy później jest to komentowane i na pewno nie akceptowane. Nie wspieramy się w proana tylko w odchudzaniu.
                  Zaburzenia odżywiania nie zaczynają się od odchudzania tylko od tego co ma się w sobie. Na tym forum nie da rady żeby ktoś o potencjalnym zagrozeniu chorobą dostał wsparcie do wpadniecia w nią.
                  Gdyby asfo była psychologiem to by wyczuła tą mocną różnicę pomiędzy przewrażliwieniem płynącym z racji odchudzania (ale z tą paranoją na tym forum walczymy bez suchych tekstów, spontanicznie i o tym świadczy ten wątek:)) a wstępem do zaburzeń odchudzania. I nie mieszała jednego z drugim bo jest to niepotrzebne.
        • asfo Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 09:56
          Kasziwa, Ja cię wcale palcem nie pokazywałam ani nikogo personalnie nie wyciągałam do tablicy. Twoja nerwowa reakcja wskazuje jednak, że faktycznie masz jakiś problem z jedzeniem.

          Jak byłam młodsza, też mi się zdawało, że ważąc 72 kg przy wzroście 170 cm wyglądam okropnie, teraz wiem, że myśląc w ten sposób marnowałam najlepsze lata swojej urody.
          Unikałam też chłopców, bo mi się zdawało że oni widzą we mnie wyłącznie pasztet, co z dzisiejszej perspektywy okazało się być kompletną bzdurą.

          Teraz, jeśli dobiję do 75 będę szczęśliwa, ale cery 18-to latki już niestety mieć nie mogę. ;-> Doskonale też wiem, jak trudno utrzymać wagę po schudnięciu. Dlatego właśnie jestem na Dukanie - mam tu receptę, jak sobie z tym poradzić. To dobra recepta i nie ma powodu, żeby to jeszcze jakoś dodatkowo ograniczać.

          Twoja niemożność uwierzenia, że to zadziała budzi niepokój. W anoreksję jest łatwiej wpaść, niż Ci się wydaje, i wpadają w nią często dziewczyny, które miały nadwagę. Przekonanie, że przy normalnej wadze wygląda się grubo jest typowym objawem anoreksji. Więc opanuj się, zanim będzie za późno. Lepiej żebyś teraz sobie poryczała, niż za pół roku wylądowała w szpitalu.
          • ven.to Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 10:41
            "Twoja nerwowa reakcja wskazuje jednak, że faktycznie masz jakiś
            > problem z jedzeniem.
            >
            > Jak byłam młodsza..."

            i to jest właśnie asfo, klasyczna projekcja :D
            • asfo Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 13:32
              ven.to napisała:

              > > Jak byłam młodsza..."
              > i to jest właśnie asfo, klasyczna projekcja :D

              E tam zaraz projekcja, za młodu zawsze się wymyśla jakieś głupoty, gorzej jak to później zostaje. Pokaż mi dwudziestolatkę która uważa, że dobrze wygląda. Wszystkie myślą, że są paskudne i spora część wymyśla sobie jakieś tajemnicze diety. Prosta droga do zaburzeń odżywiania. Tyle dobrego, że większości nie udaje się na tych dietach wytrwać.

              Ale naczytałam się ostatnio forum dietowego na wizaz.pl - straszne rzeczy tam się dzieją. Lepiej tego nie czytać.
              • ven.to Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 13:52
                "Wszystkie myślą, że są paskudne i wymyślają..."
                bez przesady
                to już nawet nie projekcja tylko dysfunkcjonalne przekonania
                i jeszcze raz powtórzę - zaburzenia odżywiania nie zaczynają się od diety tylko się na niej kończą.
                • slimakpokazrogi Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 14:11
                  vento, ja tylko dodać chciałam , ze bardzo mądra jestes i podpisuję się wszytkimi czterema kopytkami pod tym, co napisałaś.
                  A co do dwudziestolatek... to... hm... ja byłam wyjątkowo zadowoloną z siebie dwudziestolatką i mam wrażenie, że większość moich koleżanek też... Teraz w gronie trzydzieści plus to się więcej nasłucham narerzekań na opadające cycki i brzuchy:D:D:D
                • asfo Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 14:53
                  www.pardon.pl/artykul/5278/polskie_nastolatki_najbardziej_zakompleksione_na_swiecie
                  pp.am.lodz.pl/7_0304.pdf
                  www.imid.med.pl/klient/file/otylosc.pdf
                  • kasziwa Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 15:03
                    No właśnie nastolatki 15-tolatki to inna bajka niz np. dziewczyny po 20 przepaść jest ogromna. Zupełnie inne priorytety inny świat nie można mieszać do kupy.
                    • asfo Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 15:36
                      www.emedycyna.info/anoreksja-i-bulimia
                      www.neurocentrum.pl/biblioteka/zdrowie_rodziny/.../dohomirecka1.doc
                      "W badanym zespole do nadwagi chętniej przyznawały się kobiety, nawet wówczas gdy ich waga mieściła się w normie"

                      O dorosłych jest mniej publikacji i ciężej coś znaleźć, a chwilowo muszę sobie iść.
                      • ven.to Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 17:31
                        ja Ciebie nie rozumiem. I czego to dowodzi?
                        Jaki to ma związek z Twoim przekonaniem o "wstrętnych 20 latkach" i pro anorektycznym promowaniu zachowań na tym forum?
                        O tym że zaburzenia odżywiania są częstsze niż 20 lat temu, że idą w parze w rozwoju państw, że ... itd. nie ma co dyskutowac bo to są truizmy.
                        Co ma przyznawanie sie do nadwagi wtedy gdy się ma normę? To przecież oczywiste :) Każdemu łatwiej przyznac się do trudności póki nie jest ona na prawdę obciążająca. Potem włącza się 100 mechanizmów "radzenia sobie"
                        I co z tego?

                        Dobra, ja po prostu myślę że nie ma co przesadzac i walic psychologizmami tam gdzie to nie potrzebne.
                        howk
                        • asfo Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 17:56
                          ven.to napisała:

                          > ja Ciebie nie rozumiem. I czego to dowodzi?
                          > Jaki to ma związek z Twoim przekonaniem o "wstrętnych 20 latkach" i pro anorekt
                          > ycznym promowaniu zachowań na tym forum?

                          Że jak? Gdzie niby coś takiego napisałam?

                          Napisałam, że na wielu forach dietetycznych udzielają się osoby z zaburzaniami odżywiania. To jest fakt. Napisałam też że wiele kobiet i dziewcząt ma zniekształcony obraz własnej figury - uważają się za grubsze, niż faktycznie są. Takie przekonanie czasem prowadzi do zaburzeń odżywiania. To też jest fakt.

                          Z całą pewnością nie napisałam, że 20-to latki są wstrętne, ani że na tym forum istnieje promocja zachowań pro-ana.
                          • ven.to Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 18:37
                            1. Odnośnie pro ana na naszym forum pisałaś tutaj: Przypuszczalnie cierpią na zaburzenia odżywiania.

                            Uważam, że moderator powinien zwracać uwagę na posty osób, które żyją cały dzień na jednej łyżce twarogu, spędzają dzień odmierzając porcje o ściśle określonych godzinach, wpadają w panikę, jeśli nie mogą zjeść swojej łyżki twarogu dokładnie o 16:35 i chcą mieć BMI 17. Nie powinno się promować takich zachowań.

                            Osób tych na tym forum jest stosunkowo mało, ponieważ dieta Dukana nie sprzyja umartwianiu się, ale jednak się pojawiają i zaczynają dodawać do diety jakieś dodatkowe zasady, żeby dać upust swoim zaburzeniom.


                            2. "wstrętne 20stki" w cudzysłowie odnosiło do twojego przekonania iż : Wszystkie myślą, że są paskudne i spora część wymyśla sobie jakieś tajemnicze diety. Prosta droga do zaburzeń odżywiania

                            3. A to Twoje psychologizowanie nie na miejscu : Twoja nerwowa reakcja wskazuje jednak, że faktycznie masz jakiś problem z jedzeniem.

                            dobra. już the end, co? to co piszesz w poście wyżej już brzmi zupełnie inaczej i trudno się nie zgodzic :)

                            pomagajmy sobie bez zbędnego dokładania. Wiele z nas w trakcie odchudzania przechodzi różne załamki i paranojki - to naturalne. Chudniemy, walczymy - to nie jest pozbawione emocji. Jak któraś przesadza - stawiamy się do pionu a paranoje kopiemy w zadek. Nie dokładajmy sobie niepotrzebnych tekstów bo to niczemu nie służy.
                  • ven.to Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 15:17
                    no to dowaliłaś :) widzę że lubisz czytac naukowe strony :D:D
                    trzeba umiec czytac artykuły :)
                    pierwszy portal raczej do naukowych nie należy
                    drugi link podałaś do artykułu który kompletnie nie ma się nijak do Twojego stanowiska
                    a trzeci dałaś do otyłości a to też się ma nijak
                    • asfo Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 15:38
                      Nie czytasz uważnie.
                      Można tam znaleźć informację ile % dziewcząt o normalnej wadze uważa się za otyłe i podejmuje ryzykowne terapie odchudzające.
                      W tej ostatniej publikacji też o tym jest.
                  • a.agena Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 15:22
                    asfo napisała:

                    > rel="nofollow">www.imid.med.pl/klient/file/otylosc.pdf

                    Rewelacja!
                    Dokładnie postudiuję wieczorem, ale pierwsze zaglądnięcie już spowodowało ciekawy wniosek: otyłe osoby odżywiają się lepiej, zdrowiej! (vide: tabela na str. 57-59 "Częstość spożywania niektórych produktów przez młodzież otyłą i nieotyłą").

                    a.a
              • elrosa Re: Popadanie w paranoje 14.09.10, 21:40
                Jako przedstawicielka matplanety dowiodę fałszywości tezy "każda dwudziestolatka uważa, że jest paskudna" ;-)
                Dowód nie wprost: załóżmy, że teza jest nieprawdziwa i istnieje dwudziestolatka nie uważająca się za paskudną. Jeśli przyjmiemy, że "dwudziestolatka" oznacza osobę płci żeńskiej w wieku 20-29 lat, możemy rozpatrzeć postać autorki niniejszego postu (22 lata, kobieta). Osoba ta po odzyskaniu zagubionej talii czuje się przepiękna, co oczywiście jest przeciwieństwem "paskudnej".
                Uzyskaliśmy zatem potwierdzenie fałszywości tezy.

                Przepraszam, dziewczyny, mam głupawkę przedegzaminową :P
                • ven.to Re: Popadanie w paranoje 15.09.10, 07:30
                  o, a czego się uczysz?

                  bo brzmi tak pięknie i pachnie statystyką :)
                  • elrosa Re: Popadanie w paranoje 15.09.10, 08:51
                    Jestem z informatyki akurat ;)
                    Dowody tego typu przewijają mi się przez każdy przedmiot, od logiki po algorytmy i struktury danych, ale akurat na rachunku prawdopodobieństwa i statystyce ich nie było :P
    • pszczolaasia Re: Popadanie w paranoje 15.09.10, 09:07
      troche naskoczylyscie na asfo...przynajmniej moim zdaniem. a ma dziewczyna duzo racji. jeszcze raz przypomne. moja jedna psiapsiola zglodzila nsie na smierc- anoreksja. ja teraz jestesm na pewne zachwoania po prostu wyczulona. i pewno tez czasem przesadzam. zgadzam sie zgadzam sie, ale wole czasem dmuchac na zimne.
      kasziwa blagam cie!!!! wchodzac w spodnie 38 nie masz problemu. naparwde. a juz generalnie nie grzesz ze wazac 70 kilo przy zwwroscie 167 jestes grubaska jak babcie kocham!!!! grubaska bys byla jakbys wazyla tyle co ja w styczniu czyli 90 kilo...:P
      howk!:P
      • ven.to Re: Popadanie w paranoje 15.09.10, 09:48
        pewnie i masz rację że naskoczyłam :)
        wiesz, temat zaburzeń odżywiania na prawdę nie jest mi obojętny; tez niestety...
        ale co tam, mi chodzi tylko o to że nie ma co używać zbyt mocnych słów tam gdzie to nie potrzebne i gdzie niczemu to nie służy. Innymi słowy - nie o treść a formę mi się rozchodziło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka