Dodaj do ulubionych

Dzisiaj w "między kuchnią a salonem" o Dukanie

26.01.11, 10:56
Która występuje? Przyznać się ;>

Będę oglądać- ciekawe co nowego powiedzą :)
Obserwuj wątek
    • nesska85 Re: Dzisiaj w "między kuchnią a salonem" o Dukani 26.01.11, 13:36
      a kiedy to jest i gdzie?
      • neptunka nesska85 26.01.11, 13:42
        padam do stóp przed Twoim suwaczkiem!
        • nomya Re: nesska85 26.01.11, 13:45
          Ja też!!! :D
          • neptunka Re: nesska85 26.01.11, 13:48
            suwak nesski85 jest aż nieprzyzwoity i może powodować silne zaburzenia depresyjne u oglądajacych go :)
            • nomya Re: nesska85 26.01.11, 13:50
              Dokładnie :D Zwłaszcza jak się patrzy na moment rozpoczęcia diety :D Szczęściara jedna!
              • neptunka Re: nesska85 26.01.11, 13:53
                miejmy nadzieję, że nesska kłamie :)
                kobieto - JAK Ty to robisz?
                • nesska85 Re: nesska85 26.01.11, 14:16
                  Dziewczynki dzięki za słowa uznania :) to bardzo budujące. Suwaczek nie kłamie :) Ale od grudnia przesuwa się bardzo opornie. Mimo, że nie przeszkadza mi system 5/5 to zastanawiam się nad przejściem na III fazę (ale wg rozpiski Dukana tzn. na początku 1 uczta, 1 dzień skrobiowy itd.). Najlepsze jest to, że obwodowo jestem na etapie moich 67 kg - mieszczę się w te spodnie, tzn. spadają mi :). Najgorsze to wymiana garderoby. Jak byłam utyta to nakupowałam sobie dużo ubrań, których nigdy nie założyłam, a teraz są za wielkie. Wywożę je do mamy na strych :). Ale mam przyjemność wyciągania ubrań sprzed 5 lat (chociaż nie wszystkie mi odpowiadają w tej chwili - zmiana upodobań itp.). No i zakupy - wchodzę w rozmiar 40, więc sprawiają sporą frajdę. A i kozaki - wreszcie nie mam problemu z grubaśnymi łydkami.

                  Podsumowując to przeraża mnie perspektywa III i IV fazy. Mimo, że nie grzeszę i nie ciągnie mnie do słodkiego to jednak boję się jakiegoś napadu obżarstwa... Ale mam nadzieję, że będzie dobrze. DD mi odpowiada w 100%. Za warzywami jakoś nigdy nie przepadałam, więc ich ograniczone spożycie mi odpowiada, a w dniach PW traktuję je jako przysmak.

                  Badania robiłam przed Bożym Narodzeniem (miałam niemiłe objawy po zjedzeniu rybki maślanej i się przestraszyłam, że wysiadła mi trzustka, wątroba i jelita :D ale jak się później okazało to ta rybka ma takie skutki uboczne. heh smaczna ale już chyba w życiu nie zjem :D). Wyniki badań jak najlepsze. Wszystko w normie (a robiłam profile: nerkowy, wątrobowy, trzustkowy oraz ogólne badania krwi + mocz). Żyć nie umierać.
                  • neptunka Re: nesska85 26.01.11, 14:28
                    jak ja zazdroszczę tego niegrzeszenia i silnej woli
                    gdzie dzis na forum przeczytałam - mam b.silną wolę, robi ze mną, co chce
                    i to niestety też mój problem
                    • pietnacha40 Re: nesska85 26.01.11, 14:55
                      Coś niesamowitego ! Piękny wynik. Brak pewności siebie na III i IV fazie ma swoje dobre strony.Nadal się będziesz pilnowała i podchodziła jak do jeża :D Gubi nas zawsze nadmierna pewność siebie.No ,po takiej walce,chyba byś nie pozwoliła sobie wrócić na stare śmieci ? Jesteś kolejną dzielną babą,za którą będę trzymała kciuki.
                  • agi.nett Re: nesska85 26.01.11, 15:35
                    nesska85 jestes rzeczywiscie niesamowita! :) w pol roku 40kg, to wprost niewiarygodne!!! brawooooooooo!!! :) super. wiem, ze mozna nie grzeszyc, gratuluje Ci bardzo. masz bardzo podobne obawy do mnie, ja coraz czesciej boje sie o moja 3 i 4 faze, znam swoje sklonosci do tycia, tak mi teraz dobrze ze soba i tez jestem dumna :) w 2 miesiace, od 22.11 schudlam jak na suwaku :) motywacja silna + widocznosc celu to podstawa :)) dalej mocno trzymam za Ciebie kciuki :)
                    • fleur23-0 Re: nesska85 26.01.11, 17:06

                      że tak spytam odnośnie tytułu ogladałyście? Bo tej pani dietetyk wyszło, ze każdy cukrzyk musi mieć słabo rozwinięty mózg, przez ograniczenie cukru.
                      • nomya Re: nesska85 26.01.11, 17:22
                        Tak, oglądałam i pomijając to, co pani dietetyk mówiła, to dziewczyna wcale nie wyglądała na zrzucone aż 30 kg porównując ją do fotki przed, którą pokazali. Mam porównanie swoich fotek przy tej samej zrzuconej ilości kilogramów i różnica jest naprawdę ogromna, aczkolwiek kwestia wizualnego wyglądu to sprawa indywidualna i pewnie stąd moje zaskoczenie.
                        Ogólnie to nic nowego nie usłyszałam o tej diecie, a jak zobaczyłam tą ogromną ilość zmielonych otrąb przygotowanych do wykonania biszkoptu, to stwierdziłam, że mi by się go nie chciało robić ;)
                        • pietnacha40 Re: nesska85 26.01.11, 17:38
                          Nic ciekawego.Głośno i jazgotliwie - takie mi zostało wrażenie.I brak argumentów dietetyczki,po występie odchudzonej dziewczyny - nadal zdrowej,nadal ładnej,nadal zadowolonej :D
                          • nomya Re: nesska85 26.01.11, 17:54
                            I brak argumentó
                            > w dietetyczki,po występie odchudzonej dziewczyny - nadal zdrowej,nadal ładnej,n
                            > adal zadowolonej :D

                            Dokładnie tak :D Odniosłam identyczne wrażenie- brak argumentów, dosłownie jakby ją zatkało ;)
    • krysiia Oglądałam i ... nic nowego 26.01.11, 17:58
      oglądałam,

      moim zdaniem nie powiedzieli nic nowego, starali się przestraszyć. Pani dietetyk zamiast powiedziec jak zapobiegać ewentualnym efektom ubocznym, demonizowała je straszliwie.
      jakbym nic nie wiedziała/nie czytała, to bym pomyślała, ze po diecie zostanę pusta w środku, chora i dlugo nie będę mogla się wygrzebać z choroby.
      Fakt, pani dietetyk straciła argumenty, gdy pojawiła się odchudzona dukanka :)
      Do diety jak i do wszystkiego innego należy podchodzić z głową, jakby się jadło tylko białka i poza tym nic nie piło i nie jadło innego i to np. przez dwa mies, to można sie nabawić choroby

      mi tam dieta odpowiadała i nic mi po niej nie było, może za wyjątkiem bardzo niskiego cukru, ale tego nie czułam, dowiedziałam się przy okazji badań krwi, a 10kg straconych w 10 tyg bez uczucia głodu nic nie zastąpi :D
      • fleur23-0 Re: Oglądałam i ... nic nowego 26.01.11, 18:38

        ale mi własnie najbardziej spodobalo się stwierdzenie, że poniewaz to wegle odżywiaja mózg to te osoby, które są na diecie chyba wg niej powinny "idiocieć". Hm, chwilowo u siebie tego nie zauważyłam nawet udało mi się szafkę naprawic (chociaż musialam pomyśleć), ale dopiero zaczynam dietę i do tej pory od 10 stycznia straciłam 4kg. pewnie dopiero później się zacznie.
        • kellss Re: Oglądałam i ... nic nowego 26.01.11, 18:52
          no wlasnie
        • dorcia1234 Re: Oglądałam i ... nic nowego 26.01.11, 20:37
          no patrzcie
          to ja na diecie studia podyplomowe robiłam, i całkiem nieźle mi szło. Było nie przechodzić na IV fazę i pisać pracę bez węgli ;-) ich włączenie spowodowało spadek wydajności
          • iberka zidiocenie ;P 26.01.11, 21:35
            ja na dkanie napisałam i obroniłam bardzo dobrze moją pracę mgr :)))))))) i kooocham sudoku i jezcze jestem mądra i ładna i w ogóle super ;P

            iza
    • snor-snow Re: Dzisiaj w "między kuchnią a salonem" o Dukani 26.01.11, 21:45
      kurcze nie udało mi się obejrzeć ale z tego co piszecie, to niewiele straciłam.
      to przynajmniej jakies pocieszenie
    • kasiaba1 Nie no, nowatorsko było :) 27.01.11, 07:57
      Moim zdaniem padły dość ciekawe stwierdzenia ;) np.
      "Każda dieta eliminacyjna jest złaaaaaaaaaa" (niech to powie choremu na celiakię czy cukrzycę)
      " W diecie Dukana traci się głównie tkankę mięśniową" (na co mój mąż- no ta babka co straciła 30 kg to miała mięśnie jak Pudzian chyba)
      Do kobiety która schudła na Dukanie "tak mi pani żal strasznie bo pani mózg piszczy"- szkoda komentować, ale zachowanie tej pani "ekspertki" w stosunku do dukanki było wręcz obraźliwe.

      Przy okazji pan kucharz przyrządził "tort Dukana" używając miski otrąb, serka waniliowego, oprócz jaj do ciasta użyto 10! sztuk zółtek do kremu, fakt że słodził słodzikiem ale o odtłuszczonym serku i ograniczeniu otrąb nikt nie wspomniał, pani prowadząca zakpiła sobie "po takim torciku to się schudnie od razu dwa kilo".
      • otiku Re: Nie no, nowatorsko było :) 27.01.11, 08:25
        Nie oglądałam ale widzę, że nie mam czego żałować. Nie lubię słuchać takich rzeczy, bo niby wiem że to co mówią nie jest do końca zgodne z prawdą ale jakieś ziarenko niepewności zasieją i człowiek się martwi. Skończyłam Technologie Żywności co prawda dawno i niby powinnam wiedzieć wszystko o dietetyce ale jak się nie pracuje w tym zawodzie to wszystko ulatuje czyżby to ten brak węglowodanów ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka