bronxi Re: dr Anna Majka 11.09.13, 15:01 hej dziewczyny jak tam? u mnie wakacje to była porażka po 4 miesiacach za tydz ide na wizytę zeby zaczac wszystko od nowa :( zawsze miałam problem z odchudzaniem latem :( a co u was? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona S :) Re: dr Anna Majka IP: *.devs.futuro.pl 12.09.13, 09:47 Ja miałam wyzytę w tym tygodniu myślałam, że porazka (stres nerwy) ponieważ byłam na urlopie z all :) ale pomimo ubytku niewielkiego strasznie nie było..dostałam nowe przepisy i jest ok :) z nową siła i wiarą i już jest lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 12.09.13, 10:54 a ja miałam być na wizycie wczoraj, ale stwierdziłam że nie ma sensu skoro od poprzedniej się słabo przykładałam ( lato, wyjazdy, grille imprezki itp.) zadzwoniłam i przełożyłam wizytę na za miesiąc i teraz już postanowiłam się przyłożyć do diety :) lato to najgorsza pora roku do odchudzania Odpowiedz Link Zgłoś
imi32 Re: dr Anna Majka 12.09.13, 17:03 Widzę,że nie tylko ja (mimo wielkich chęci jakie miałam na początku) zawliłam diete podczas wakacji..jesien+zima to chyba najlepsza pora na tego typu dietę...U mnie niestety pojawiło sie +0,7kg i powiem szczerze,że się załamałam..jednak walcze dalej..i oby jak najdłużej bo marzeniem jest mieć 5 z przodu,chociażby miało to by 59,9kg będę najszczęsliwsza na świecie :) Odpowiedz Link Zgłoś
bronxi Re: dr Anna Majka 12.09.13, 19:59 nio to widzę, że nie jestem sama.. ja tez nie potrafie w wakacje sie odchudzać i moja kumpela tez nawalila wiec jest nas wiecej, ale idzie jesień wiec dla mnie wlasnie najlepsza pora na odchudzanie moim marzeniem też jest 60 kg ale to w sumie mam jeszcze raz tyle do zrzucenia co udalo mi sie do tej pory zrzucic mam nadzieje ze teraz sie juz wezme po wizycie za siebie i bedzie szło w dół:) Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 18.09.13, 22:20 ja o 5 z przodu nawet nie marzę, bo wiem że dla mnie to mało realne ( na razie nie osiagnęłam nawet 7 :)))) i chyba nawet źle bym wyglądała z taką wagą, za to marzę żeby kupować ciuchy które mi się podobają, a nie tylko takie które na mnie pasują :) jak kiedys wejdę do sklepu i rozmiar 42 będzie na mnie pasował to bedzie chyba spełnienie moich marzeń :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronik Re: dr Anna Majka IP: *.protonet.pl 23.09.13, 22:10 oj, Olady, to widzę, że mamy wiele wspólnego. Rok temu ważyłam 83,5, do czego doszłam z wyjsciowej 100 kg. Pół roku zaniedbania i znów mam 90,0 - a mogłam miec kolejne 10 w dół...... Nie ma co się poddawać:-) Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 24.09.13, 15:24 i co teraz? wróciłaś znów do diety? dzięki ze mi to napisałaś, może to będzie dla mnie przestrogą, bo szkoda byłoby stracić to co się osiągnęło :) napisz na jakiej diecie byłaś wcześniej i czy na dużo sobie pozwalałaś przez te pół roku, bo powiem szczerze że się troszkę przestraszyłam Odpowiedz Link Zgłoś
la.firynda.dg Re: dr Anna Majka 01.10.13, 09:57 Witam :) Od kilku dni jestem na diecie Pani Doktor, chociaż jeszcze tydzień temu nie nazwałabym tego dietą - raczej po prostu jadłospisem. Według mojej dotychczasowej wiedzy przeczy on bowiem wszelkim zasadom dietetyki. Dopiero jak poczytałam w necie małe co nieco, to wszystko mi się rozjaśniło :) Dziewczyny, w życiu nie kupowałam reklamówki bułek dziennie. Haha ha, nie mogę się nadziwić, że można jeść tyle pieczywa, ziemniaków, makaronów, kasz - czyli wszystkiego co uwielbiam, i bez czego nie wyobrażam sobie obiadu - i chudnąć. Pozdrawiam wszystkie szczuplejące i te, które próbują, choć czasem bez powodzenia. Będę tu zaglądać i wymieniać się z Wami doświadczeniami i spostrzeżeniami. Szczególne ukłony dla 0lady - jakby nie patrzeć - weteranki tego tematu. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
la.firynda.dg Re: dr Anna Majka 18.10.13, 10:31 I oto jestem z pierwsza relacją: tempo chudnięcia jest może mało imponujące, ale jednak stałe, czyli pomalutku, po cichutku drobnymi kroczkami... :) Ja jestem z tego zadowolona, bo przecież chudnie mi także twarz, a nie chciałabym, żeby skończyło się to obwisłymi policzkami i "pergaminem" na szyi. Przez trzy tygodnie schudłam 3 kg i jakieś deka po przecinku. Muszę jednak przyznać, że mam na sumieniu kilka grzeszków i 4-dniowy wyjazd, na którym diety nie stosowałam. Za 4 dni wizyta. Muszę dopytać o odżywianie podczas 3-tygodniowego wyjazdu, na który się wybieram. A może ktoś ma już doświadczenia z dłuższymi wyjazdami, podczas których jest żywienie zorganizowane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolsza wizyta u dietetyka dr Anny Majka IP: *.zicom.pl 01.10.13, 19:40 Prosze o informacje jak wygląda pierwsza wizyta u dietetyka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona S Re: wizyta u dietetyka dr Anny Majka IP: *.devs.futuro.pl 02.10.13, 10:24 Dużo pytań :) Jak masz wyniki badań to pokazujesz, potem ważenie, badanie ilości tkanki tłuszczowej, mięśniowej. Propozycja menu (wcześniej pytanie o tryb zycia, jedzenie itd). Potem w obroty Pani pielęgniarki i dalsze tłumaczenie jak jesc, co kiedy itd. Moja pierwsza wizyta trwała prawie godzine (55 min). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: wizyta u dietetyka dr Anny Majka IP: *.180.159.40.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.11.13, 23:26 Czesc, ja ostatnio majac wizyte po miesiacu schudlam 2,4 kg ale to wszystko miesnie i wynik nie byl zadowalajacy:( poniewaz przybylo mi tluszczu. Stosowalam bardzo restrykcyjnie diete i troche mnie to zaniepokoił, aczkolwiek ubyło mi 3 cm w pasie i 2 w biodrach. Niestety tluszcz z brzucha nie spadl ani grama i troche to malo budujace zwazywszy ze nie mam nic na sumieniu. No ale walcze dalej, Wasze wpisy pomagaja :) POzdrawiam wszytskich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: wizyta u dietetyka dr Anny Majka IP: *.devs.futuro.pl 21.11.13, 16:11 Mam tak samo, nic na sumieniu (Pani mi nie chcą wierzyc, a ja nic nie podjadam, nic nie dodaje, nawet owoc jem jeden, a mleka rowne 200mln, nie używam cukru-nigdy nie uzywałam nie lubie) a waga minimalnie. Jedynie miesnie bo nie cwicze...kiedyś chodziłam 6 razy w tygodniu na siłownie (a jak chodzilam to nawet razna wizycie było wiecej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ami Re: wizyta u dietetyka dr Anny Majka IP: *.is.net.pl 21.11.13, 18:01 ja tez byłam na tej diecie u Pani Majki i tez bylo ze nie chudnem, ale obie panie mi wmawiały ze to moja wina ze popełnima błędy lub podjadam,ja zrezygnowałam bo to była porazka, teraz zmagam sie z kilogramami bo przytyłam:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: wizyta u dietetyka dr Anny Majka IP: *.31.125.77.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.11.13, 20:38 u mnie mimo wszystko jakis ubytek wagi jest, czuje sie tez troszku lzej, ale nie ukrywam iż irytujace jest to iz bardzo uwazalam a czulam sie troche skarcona jakbym cos podjadala slodkiego, tlustego lub wypila alkohol. Kolejna wizyte mam przed swietami i zobacze jak to bedzie wygladac. dziewczyny te ktore wiecej schudly jak bylo u WAS na poczatku? waga spadala z miesni czy tluszczu? a moze te pomiary sa zle? ponoc uzaleznione od naskorka na nogach. Narazie dzialam i trzymam sie dalej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivi Re: wizyta u dietetyka dr Anny Majka IP: *.dynamic.chello.pl 27.11.13, 18:16 Witajcie dziewczyny, Ja mam podobnie, w pierwszym okresie diety tj.po ok 5 tyg.moja waga spadla 3 kg, ale teraz od ponad 2 miesiecy totalnie nic. Tez panie twierdzily ze mialam wpadki ale staram sie teraz trzymac twardo regul diety i niestety waga ani drgnie... jedynie co mam na sumieniu to nie umialam zjesc 6 tego posilku, jednak na poczatku stosowania diety w ogole nie umilam go zjesc a mimo to waga ruszyla. Jedynie pocieszajace jest to ze dobrze sie czuje na tej diecie, ale bardzo chcialabym aby znow zaczela waga spadac. Nie wiem gdzie lezy przyczyna mojej sytuacji. Moze ktos ma podobnie? Odpowiedz Link Zgłoś
nowa-28 Re: wizyta u dietetyka dr Anny Majka 28.11.13, 15:25 Witam was po długiej przewie powróciłam do diety, na początku grudnia pierwsze ważenie po miesiącu zobaczymy co to będzie. Jak z wami z dietą i ubytkami na wadze.:) P.S. czy macie jakieś pomysły na kanapki do pracy nosze aż 3 posiłki(kanaki) trochę mi się nudzi, jakieś pomysły jak wytrwać na diecie. Odpowiedz Link Zgłoś
la.firynda.dg Re: wizyta u dietetyka dr Anny Majka 09.12.13, 14:28 Obawiam się, że robisz błędy w diecie: Owoc jest DOPUSZCZALNY, a nie codziennie obowiązkowy, więc możesz go jeść warunkowo, gdy jego waga mieści się w dopuszczalnej. Podobnie z mlekiem - podana ilość jest maksymalną, jaka możesz wypić. Wskazane jednak, żeby było go mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: wizyta u dietetyka dr Anny Majka IP: *.devs.futuro.pl 09.12.13, 16:20 Ja jem przeważnie owoc w tygodniu i max ma 150g, co do mleka, czy jogurtu mam 600mln a pije 200ml ,zyli jakie to te błędy...fakt czasmi nie jem o 23 bo o tej porze ide spac (a mam rozpisane na 6 posiłków). Jem tylko jak ide około 2. Zrobiłam notatki z całego miesiąca i nie ma tam odstępstw ( a sa czasami waga za mało lub za dużo o +/- 2g). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: wizyta u dietetyka dr Anny Majka IP: *.multi-play.net.pl 29.12.13, 21:13 Mam miesiac za soba, jutro druga wizyta :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.13, 02:46 Ja polecem stronke, teraz trzeba tam zapłacić złotówke ale ja bym w sumie dała. korzystałam z rad i jest coraz lepiej wiec moge śmiało powiezdieć, ze działa :) polecam www.10-sposobow-by-schudnac.osobie.net/ każdy uzu[ełnia swoją wage i wzrost i porady są dla każdego inne a to plus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hektor Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.13, 08:46 Witam, czy są tu kobiety koło 50 którym ubyło kilogramów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Re: dr Anna Majka IP: 93.175.71.* 02.12.13, 23:30 witam, na imię mam Sebastian i dodam kilka słów od siebie na temat tej diety ( mogę jednym namieszać ale może komuś pomogę szczególnie tym co chleb wychodzi bokiem i to ważenie aptekarskie ). 1. z dietetyka skorzystałem z polecenia byłem chyba 2 razy do trzeciego razu nie dotrwałem, co mi się w tej diecie podobało to to że moglem dużo jeść zgodnie z dietę, a moje dane to 191 cm wzrostu, gruba budowa kości no i zaczynałem z wagą max 122 kg, Na początku ilość chleba mnie przerażała bo wychodziło że jadłem w 1 dzień tyle chleba co wcześniej w ciągu 5 !! ale jakoś się przyzwyczaiłem do czasu 2. starałem się dość pilnie przestrzegać tej diety ale efekty były skromne 2-3 kg miesięcznie trochę mnie to nie zadowalało, oraz to że trzeba się meldować co miesiąc na wizycie dodatkowo płacą nie mało a i jakoś do końca się nie dowiedziałem dlaczego trzeba tak bardzo się opychać tym chlebem w takich ilościach a dodatkowo jak mówiłem że trochę mało gubię wagę i że dodatkowo bylem na zimowym wyjeździe to Pani dr przytoczyła mi że jej pacjentka była na wyjeździe w ciepłych krajach w zimę z opcją ALL i schudła 6 kg trochę mi się nie chciało w to wierzyć no bo jak to wszystko ogarnąć w hotelu, trochę to podejrzane. 3. szala się przelała jak chleb zaczął mi bokiem wychodzić. Jedyny objętościowo mały był chleb ciemny z Lidla drwala ale ile go można jeść. Dobry chleb jest z ziarnem ale takiego nie można a po jasnym chlebie to za często w toalecie nie bywałe. No i najgorsze ZAKAZ ćwiczeń !! 4. W/w stan mnie zaczął drażnić i dostałem od sąsiadki dietę dla cukrzyków bayerdiabetes.pl/zycie_z_cukrzyca/optymalna_dieta.html#. Jej syn musiał zrzucić dużo kg z powodów zdrowotnych, dietę tą też przetestowała na sobie znajoma siostry. Na początku wydawało mi się niemożliwe do zastosowania ponieważ musiałem się przestawić z jedzenia ogromnych ilości chleba do małych posiłków ale się udało. Ja stosuje ją gdzieś od wakacji wersję 1200 kcal a dokładnie nie ściśle bo to jest zdecydowanie za mało kcal przy moich gabarytach a jest to jedynie wzór bo kalorii na pewno więcej przyjmuje i co najważniejsze mogę chodzić na basen bez picia żadnego soczku przed. 5. w skrócie; 5 posiłków pozamieniałem kolejność: jem co 3 godz.: 7, 10, 13, 16, 19 kilka razy na basen w tygodniu a efekt jest taki. Na chlebowej nie powiem zgubiłem 6 kg ale było ciężko a na tej już 12 kg czyli łącznie 18 kg do celu 4 do 6 kg. Nie jestem głodny ( nie muszę wpychać tego chleba na silę ) co najważniejsze mogę ćw. zdarzają mi się słabe dni że sobie pofolguje. Ostatnio waga przez miesiąc nie mogła przebić 105 kg a dziś 103,8 kg 6. Jeśli ktoś przebrną przez moje wypociny w całości i ma już dość chleba to mogę się podzielić informacją co jem, jest to monotonne i trochę jałowe jak większość diet ( po części też z mojej winy i lenistwa głównie ) ale najważniejsze że przynosi efekty. Może do świąt zgubie te 4 kg brakujące. Pozdrawiam Panie i Panów zjadających kilogramy chleba tygodniowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: dr Anna Majka IP: *.147.157.120.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.12.13, 19:48 mi waga nieznacznie spada, okolo 400 gram tygodniowo, to bardzo malo i ciagle mam ogromna opone na brzuszku. Powoli mam dosc szynki z kuraka i indyka (odrzuca mnie), zauwazylam rowniez ze jak zrobie jakis maly grzeszek to odrazu to sie odbija na wadze:(. Mimo wszytko czuje sie lepiej i strasznie malymi krokami do przodu i wierze ze sie uda, marzylam zeby przed swietami zobaczyc 69 z przodu ale widze ze to juz nie realne. zrezygnowalam z 6 posilku za zgoda Pani doktor ale czasami nie jem ich 5 tylko 4 z przerwami co 4 godziny ( od paru dni tak robie). Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 11.12.13, 14:15 Ja ze swojego doświadczenia wiem że pomijanie posiłków jest błędem. Żeby chudnąc trzeba jeść :) dziwne ale prawdziwe :) Nie zniechęcaj się tym kurczakiem i indykiem, ja oprócz tego często jadam twarożek, tuńczyka z puszki albo jajko, a wędlinkę z różnymi dodatkami np. ketchup. musztarda, pomidor, ogórek, papryka i dzięki temu smak się trochę urozmaica. Nie wiem czemu tak narzekacie na tą dietę, dla mnie ona ma mnóstwo zalet, przede wszystkim nie chodzi się głodnym a dozwolonych produktów jest na tyle dużo że każdy sobie zrobi coś co mu smakuje. Wydaje mi się że w innych dietach jest więcej ograniczen. A to że nie chudnie się szybko... sory... ale jak ktoś pisze że 2-3 kg miesięcznie to za mało, to mnie to śmieszy, bo to oznacza ok -15 kg w ciągu pół roku, czy ponad 20 kg w ciągu roku - to mało??? Ja w ciągu 8 msc schudłam 17 kg, i uważam że to wielki sukces. po półrocznej przerwie znów wróciłam do diety i mam nadzieję do wiosny zgubić jeszcze kilka kg. Nie poddawajcie się na początku diety, warto wytrwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: dr Anna Majka IP: *.158.216.252.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.12.13, 21:46 Olady - dziekuje za wsparcie. Ja az tak nie narzekam bo w sumie tak jak pisalam czuje sie znacznie lepiej, jakos tak mam wiecej energii, mam tylko uraz do wedliny z drobiu ale ratuje sie trwagomie ktory bardzo lubie i wedzonym dorszem:) zobaczymy jak to bedzie na swieta ojjj dlugo bede na domowym witku u mamy wiec moze byc ciezko aby nie ulegac pokusom;) milego wieczorku Odpowiedz Link Zgłoś
bogula70 Re: dr Anna Majka 23.12.13, 10:33 Witam, dawno mnie tu nie było. 0lady, czytając to co napisałaś to tak gdybym czytała swoje własne słowa. Ja jem podobnie jak Ty (teraz pozwalam sobie na małe grzeszki) i też chudłam podobnie. Uważam, że ubywanie 2 -3 kg miesiecznie jest dużo lepsze i zdrowsze niż 5-7 kg w ciągu jednego miesiąca. Ja w okresie maj - marzec schudłam 17 kg i uważam to za swój życiowy sukces :) Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
la.firynda.dg Re: dr Anna Majka 12.12.13, 14:22 Do Hektor: Ja jestem koło pięćdziesiątki, stosuję dietę i chudnę. Jeśli masz pytania - pisz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hektor Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.13, 18:14 Witam,cieszę się,że jest ktoś w moim wieku.Byłam na wizycie 4 grudnia jem według diety raz miałam mały grzeszek bo odwiedziłam koleżankę po 5 latach i oczywiście był obiad i lampka wina.Na wagę nie wchodziłam bo tak prosiła pani dietetyk ,ale myślę,że nie wytrzymam i wskoczę. Na razie unikam słodkiego ,które kocham i boję się pomyśleć jak przetrwać święta!! Mam pytanie czy długo już stosujesz ta dietę i z jakim rezultatem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hektor Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.13, 18:15 Witam,cieszę się ,że jest ktoś w moim wieku.Mam pytanie czy długo zajadasz się pieczywem i chudniesz? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hektor Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.13, 18:35 coś mieszało myślałam ,że nie poszło dlatego dwa razy prawie to samo,hej Odpowiedz Link Zgłoś
la.firynda.dg Re: dr Anna Majka 13.12.13, 22:20 Witaj. Odchudzam się od około trzech miesięcy. Na początku stosowałam dietę bardzo restrykcyjnie, zarówno co do rodzaju jedzenia, jak również co do godzin posiłków. Ale oczywiście zaraz po pierwszym tygodniu wlazłam na wagę, bo zżerała mnie ciekawość. Uspokoiłam się, gdy zobaczyłam że pomimo zjadania dziennie reklamówki bułek, nie przytyłam :) Myślę, że ta dieta ma na celu podkręcenie metabolizmu, bo od pewnego czasu pozwalam sobie na grzeszki i co prawda wtedy nie chudnę, ale i nie tyję :) Przez 3 ostatnie tygodnie byłam w sanatorium i jadłam to, co dawali (3 posiłki), do tego dojadałam czwarty posiłek. W tym czasie schudłam 3 kg, chociaż były ciacha z kremem, czekolady (całe!) i inne smakołyki w całkiem sporych ilościach. W sumie od początku kuracji ubyło mi 7 kg, chociaż mogłoby więcej, gdyby nie odstępstwa od diety. Ale wychodzę z założenia, że dieta dietą, a człowiek musi być szczęśliwy i od czasu do czasu zrobić saobie małą (albo i dużą) przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
la.firynda.dg Re: dr Anna Majka 13.12.13, 22:35 Aha, dodam jeszcze, że mam niedoczynność tarczycy, chociaż obecnie wyniki są w normie. To informacja dla tych, którzy sąprzekonani, że niedoczynność ich dyskwalifikuje i nie mogą stosować diety. Pozdrawiam wszystkie szczuplejące :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karola81 Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.13, 22:38 A jak p. dr zareagowała, gdy jej powiedziałaś, że maz niedoczyność ? Bo u mnie całkiem to zbagatelizowała i podała przepisy/jadłospisy z produktami, których przy tej chorobie całkiem powinnam unikać - z wizyty wyszłam skonfudowana ... o.O Odpowiedz Link Zgłoś
la.firynda.dg Re: dr Anna Majka 14.12.13, 18:49 Na wizytę przyniosłam ostatni wynik TSH, w sumie stwierdziła, że poziom w normie i więcej sobie tym głowy nie zawracała. Ale jakie zabronione produkty masz na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karola81 Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.13, 09:56 Wystarczy poczytać w sieci lub zapytać swojego endokrynologa - jest tego trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
la.firynda.dg Re: dr Anna Majka 15.12.13, 18:06 Nie, tak naprawdę nie jestem zainteresowana stosowanej diety przy niedoczynności, a tym samym bliższymi informacjami na ten temat. Pytałam wyłącznie przez grzeczność, bo skoro twierdzisz, że pani doktor dała ci przepisy z użyciem produktów przeciwwskazanych przy tej chorobie, to byłam ciekawa co konkretnie masz na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: dr Anna Majka IP: *.static.3s.pl 18.12.13, 11:33 jestem osobą z niedoczynnościa i jakos nie zauważyłam żeby w tym jadłospisie był nadmiar rzeczy niewskazanych, zresztą można robic przecież różne wariacje na temat tego jadłospisu - chodzi o proporcje, a nie dokładnie o składniki, przesadzasz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hektor Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.13, 08:32 Witam,bardzo dziękuję za odpowiedź,mam nadzieję,że mi się też uda.Na wagę postanowiłam,że wejdę po dwóch tygodniach,więc to już nie długo i zobaczymy czy słodkie kilogramy coś ruszyły!!! Pozdrawiam w ten piękny słoneczny dzień i życzę miłego sprzątania świątecznego,chyba ,ze już wszystko zrobione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hektor Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.13, 10:01 Witam,bardzo lubię żółty ser ale jest tłusty czym można go zastąpić? a ma może ktoś przepis na jakieś placuszki? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: dr Anna Majka IP: *.devs.futuro.pl 23.12.13, 09:44 Ser żółty "porko" polecany nawet przez Panie! Nie jest jaksiś super smaczny do kanapek-dla mnie ok (nalezy kupować w kawałku, ze względu na niska zawartosc tłuszczu nie da się odkleiić plasterków), ale do zapiekania super. Dostepny w Almie Odpowiedz Link Zgłoś
bogula70 Re: dr Anna Majka 23.12.13, 10:22 Ja kupuję ser "Piórko" (także polecany przez Panią doktor), dostępny w hipermarketach np. "Real" w kawałku, bo plastry faktycznie z uwagi na niską zawartość tłuszczu lubią się sklejać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: dr Anna Majka IP: *.devs.futuro.pl 23.12.13, 10:49 Miało być piórko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hektor Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.13, 09:06 Witam,dziękuję ale u mnie w sklepach nie mogę znaleźć takiego serka ,pozdrawiam i życzę wytrwałości w święta gdzie wszystko dookoła nas kusi.Wszystkiego dobrego !!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: dr Anna Majka IP: *.204.82.61.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.12.13, 17:44 witam w przerwie swiatecznej, ufff najgorsze chyba juz za mna:) czytaj czas najgorszego obzarstwa:) straralal sie jak mogla w miare uwazac i na szczescie tylko niecaly kg do przodu zwazywsze ze przez calty tydzien u mamy na wikcie:), dzieki za info o tym serze tez juz mi sie chce serka. a co proponujecie z miesa zamiast kurczaka i indyka? albo moze maice jakas ulubiona wedline? ja nadal mam faze odrzucajaca na wedline a ilez mozna jesc jajek, tunczyka i sera bialego:):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monia Re: dr Anna Majka IP: 176.100.199.* 08.01.14, 21:34 Od świąt sobie darowałam dietę i efekt piorunujący 2kg więcej. Biorę się za siebie i mam nadzieję, że za dwa tygodnie wrócę do poprzedniej wagi. Za miesiąc będę już rok na diecie ale bywało to różnie, bo jest wiele kuszących okazji w ciągu roku. W sumie 10kg mniej może to nie fantastyczny wynik ale mnie zadawala. Odpowiedz Link Zgłoś
13gosia133 Re: dr Anna Majka 05.11.15, 09:25 Witam, chciałabym poprosić Cię o opinie w sprawie diety dr.Majki, także zmagam się z niedoczynnością tarczycy, wszelkie diety działają u mnie bardzo opornie. Może podzielisz się swoim doświadczeniem, jak poszło?pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hektor Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.14, 12:25 Hej dziewczyny,dwa miesiące za mną rezultat :2,5 kg mniej, w pasie mniej 3 cm i brzuch 3 cm.Nie wiem czy dużo czy mało ponoć jak na okres świąteczny nie jest źle.Muszę przyznać,że tak bardzo nie ważyłam tego co jadłam i grzechów też trochę mam.Następna wizyta za dwa miesiące zobaczymy jak będzie ,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hej Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.14, 15:16 Dziewczyny schudłam 3 kg i waga nie chce ruszyć od miesiąca co jest przyczyna Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hektor Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.14, 13:54 Witam,byłam na kolejnej wizycie ale waga tylko 10 dkg trochę lepiej w pasie bo 2 cm ,tłuszczu tez ubyło ale myślałam,że będzie lepiej? I nie wiem co dalej ,doszłyśmy z Panią doktor ,ze nie jest źle bo coś tam ruszyło ,szukałyśmy czemu tak jest i wniosek : za dużo sera żółtego,który uwielbiam a u mnie nie ma tego chudego i jednak szynkę konserwową starć się mniej lepiej drobiowa i co pozostało walczyć dalej . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoja Re: dr Anna Majka IP: *.play-internet.pl 01.04.14, 14:36 A zmieniła coś poza tym serem i szynka w diecie?? Zmniejszyła ilość posiłków albo kalorie?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lopez Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.14, 15:00 nie nic w diecie nie zostało zmienione była jeszcze mowa żeby uważać z jajkami i jeść małe a nie duże bo też mają dużo kalorii i dostałam przepis na pieczoną pierś z indyka można stosować za wędlinie. A jeśli można zapytać jak długo się odchudzasz i z jakim skutkiem? i jeszcze że można jadać bułki zamiast gotować obiadki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoja Re: dr Anna Majka IP: *.play-internet.pl 01.04.14, 15:09 W zasadzie to 1,5 miesiąca, i przez miesiąc było super, ale teraz już mi bardzo brakuje początkowej motywacji.. I choć czuje ze jest gruchnelo lepiej to bez większych rewelacji, co do ilości posiłków i ich jakości trzymam się dzielnie, gorzej jest ze słodyczami. Mojemu mężowi poza kilkoma wyjątkami idzie bardzo dobrze stosowanie diety, choć po nim niewiele widzę różnice w wyglądzie, a wagi nie mamy :) Tak czy inaczej podoba nam się sama idea jedzenia w ten sposób, wiec z pewnością będziemy chcieli zachować ramy diety ogólnie w naszym odżywianiu się, ale zastanawiamy się czy iść na drugą wizytę, czy ona coś zmieni.. Odpowiedz Link Zgłoś
bogula70 Re: dr Anna Majka 01.04.14, 20:26 Witam, ja chodziłam na wizyty co 2 miesiąc i nic nie miałam zmieniane, tylko czasami dostałam jakiś nowy przepis. Zmian może nie było w diecie ponieważ bardzo dobrze mi ona służyła ( na każdej wizycie miałam mniej o 2-3 kg). Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka miesiac diety IP: *.multi-play.net.pl 30.12.13, 09:48 Hej. Troche cicho w tym watku... Ja zaczelam rowno miesiac temu, mialam wieczne problemy zoladkowe, ale odkad jestem na diecie dr Majki juz ich nie mam... Widze roznice jak chodzi o nogi, chyba o 5% mniec cellulitu na nogach. Widze tez roznice w talii i w biuscie, pupie tez. Dzisiaj wizyta kontrolna.... troche mam stresa. Powodzenia wszytskim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: miesiac diety IP: *.205.220.116.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.12.13, 20:12 no to koniecznie opowiedz jak dzis wyszla wizyta i ile udalo sie schudnac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: miesiac diety IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.14, 14:04 Dużo nie schudłam, bo 2 kg, ale to myślę, że wina świąt ;) i też parę błędów popełniłam całkiem nieświadomie, nie można jeść łososia, makreli, ciabaty, bagietki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hektor Re: miesiac diety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.14, 09:43 Witam ,mam pytanie czy wszystko dokładnie odmierzacie?Ja po miesiącu schudłam 1 kilogram ale ubyło mnie trochę w pasie ,biuście i biodrach ale tak wagowo to chyba mało ale myślę ,że to może wina świąt .Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: miesiac diety IP: *.31.127.244.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.01.14, 18:33 witam, jestem po trzecim miesiacu odchudzania i dzis zobaczylam w koncu 69:) waga wyjsciowa 75 - wynniki poranne. Jestem zadowolona, dostalam wiatr w zagle i nadzieje ze uda sie zejsc jeszcze te 10 kg. Po wizycie u P. doktor stwierdzone zostalo rowniez ze schodzi mi masa tluszczowa czyli to na czym najbardziej mi zalezalo. wszytko trwa powoli ale widze pozytywne skutki :) jak idzie u WAS? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: miesiac diety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.14, 06:53 Witam,mam pytanie czy przestrzegasz dokładnie ważenia potraw? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: miesiac diety IP: *.181.67.32.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.01.14, 12:28 tak staram sie przestrzegac, mialam 70/50 i 6 posilkow ale z racji ze opuszczalam 6 zawsze a zdarzalo sie rowniez opuszczac 55 posilek zmieniono mi diete na 60/40 i teraz rzeczywiscie musze jesc wszystkie posilki bo brzuszek sie domaga. dzis waga rano juz z przodu 68 :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdus1980 Re: miesiac diety 04.02.14, 12:35 czesc ogromne gratulacje, pisze bo keidys bylam na tej diecie i u Pani dr ale zaprzestałam zaczelam sobie eksperymentowac i 71 doszłam do 75,4 zo prawda sama zastowosalam diete 1300 kcal 60/40 i na niej schudłam 7 kilo nie pamietam przez ile do tych 71 dostalam diete od kolezanki. waga stanel awiec postanowilam ze pojde do \Pani dr ona dala mi 1700 dla mnie zdecydowani ebylo to za duzo i waga ani drgnela po tym i 70/50 teraz bede robila podejscie kolejne zamierzam 60/50 moj przykladowy jadłospis co ty na to a dodałam orzechy 8:00 67 g chleba, ok 40g wedliny, papryka konserwowa , kawa 10;00 jabłko woda, woda, woda 12:00 67 g chleba, ok 40g wedliny, papryka konserwowa , kawa ok 14 coś.garstka migdałów ok 16-17 jeden placek tortilla z kurczakiem warzywami, sosem jogurtowym (grzech w postaci domowego sernika) 19-20 60 g pieczywa, jajko gotowane 8:00 60 g pieczywa , 50 g wędliny chudej z papryką konserwowa, kawałek papryki czerwojei i ogórka, Kawa z mlekiem 2 % ok 10: pewnie jabłko woda, woda, woda 2 l w ciagu dnia ok 12:00 60 g pieczywa , 50 g wędliny chudej z papryką konserwowa, kawałek papryki ok 14:00 garstka migdałów ok 17:00 40 g suchego makaronu razowego, cebula,, marchewka, cukinia cienkie paski i by pasowało białko może piersi z kury podsmazonej bez tłuszczu 120 g ok 20 kolacja jeszcze nie wiem wczoraj było 60g pieczywa + gotowane jajko troche keczupu i kawałek czerwonej papryki moze bedzie to samo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hektor Re: miesiac diety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.14, 12:56 Hej,myślę,że dobrze ja mam dietę 70/50 pięć posiłków dziennie ale jem więcej bułek niż chleba z owocami to różnie ,dzisiaj pytałam czy mogę kisiel bo bardzo lubię więc mogę zamiast owoców czasem zamienić.Ja podjadam orzeszki pistacjowe bo lubię ale nie zapytałam czy można, Pozdrawiam,powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
magdus1980 Re: miesiac diety 04.02.14, 13:48 no własnie orzechów nie można na tej diecie;) a od kieyd stosujesz? i jakie masz wyniki pochwal sie po dzisiejszej wizycie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hektor Re: miesiac diety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.14, 08:49 stosuje dwa miesiące schudłam 2,5 kg oraz po 3 cm w pasie i brzuch i ubyło mi tłuszczu ,mięśni,ale muszę przyznać,że nie ważę wszystkiego i małe grzeszki miewam,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdus1980 Re: miesiac diety 05.02.14, 09:11 a ćwiczysz?? wiem, że Pani doktor nie zaleca ale według zdrowego rozsądku ruch to zdrowie;) ja sie przyznam ze cięzko mi sie jest zabrać, z powodu zwykłego lenia;) Odpowiedz Link Zgłoś
magdus1980 Re: miesiac diety 05.02.14, 09:36 + i jescze jedno mam pytanie jaka masz diete? ile kcal? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hektor Re: miesiac diety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.14, 13:17 dieta 70/50 1700 kcal ćwiczyć nie ćwiczę czasem spacer ostatnio wybrałam się na narty ale pogoda nie zimowa więc ruchu praktycznie zero Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: miesiac diety IP: *.multi-play.net.pl 05.02.14, 14:30 Cześć, ja mam 2300 kcal, 90/50, ciekawe od czego zależy ta liczba kcal, bo z tego co widzę to tu raczej wszyscy mają 1700... Ja póki co nie ćwiczę, bo nie mam kiedy nawet... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hektor Re: miesiac diety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.14, 14:54 hej,może od wagi ,wieku wykonywanej pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: miesiac diety IP: *.multi-play.net.pl 05.02.14, 15:08 Mam taką samą dietę jak mama, mamy inną pracę, inną wagę, ale dzięki temu jest raźniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: miesiac diety IP: *.multi-play.net.pl 27.01.14, 18:49 Tak ważę zawsze, choć jak jestem u kogoś gdzie nie ma wagi to czasem na oko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: miesiac diety IP: *.multi-play.net.pl 27.01.14, 18:52 po piewszej wizycie 1,8 trochę mnie to zdołowało, ale w sumie lpiej na minus niż na plus ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dariia Re: miesiac diety IP: *.213.216.91.ip4.netico.pl 30.01.14, 11:04 Witam was dziewczyny ja od wczoraj wieczora jestem na diecie Pani Majki mam kilka pytan co do tego jak przyzadzam sobie posilki gdzie dostac ser zolty o tak malej zawartosci tluszczu wczoraj jedyny jaki udalo mi sie kupic to byl ktory ma 19% to jest duzo wiecej niz mam zalecone.. i czy gdy robie kanepke z bieluchem to moge klasc surowa papryke na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: miesiac diety IP: *.devs.futuro.pl 30.01.14, 13:35 w Krakowie ser piórko 3% jest w Almie (szukałm w auchan, czy real i niestety nie było) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dariia Re: miesiac diety IP: *.213.216.91.ip4.netico.pl 30.01.14, 18:07 Ja z Katowic jestem musze poszukac gdziekolwiek.. A jak tam efekty dziewczyny jak sie czujecie cwiczycie cos? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: miesiac diety IP: *.devs.futuro.pl 31.01.14, 09:25 A almie na pewno i ktos pisał, że w realu. Mnie niestety kazały ograniczyć ciwczenia, ale nie posłuchałam...nie wyobrazam sobie bez cwiczen zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dariia Re: miesiac diety IP: *.213.216.91.ip4.netico.pl 31.01.14, 19:25 No mnie tez powiedziala ze mam nie cwiczyc zbytnio bo mam bardzo duzo miesni bo az 47,6kg ;). A ser znalazłam w społem dzisiaj ;)). A ile już jestes na diecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedronka Re: miesiac diety IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.14, 21:37 Ser Piórko oraz Hit jest chociażby w Tesco :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: miesiac diety IP: *.devs.futuro.pl 03.02.14, 09:21 Ser Hit ma o wiele wiecej tłuszczu niż Piórko (tez kiedyś miałam ale wtedy to tak raz w tygodniu mozna). Ja na razie przerwałam nie mam czasu liczyć itd cały czas w rozjazdach. Ja niby mięśni mam 47kg za to taka wydolność na ekg, że Pani robiąca pytała czy uprawiam sport:) Ja musze przynajmniej 4 razy w tygodniu pociwczyć inaczej boli mnie kręgosłup i czuje się koszmarnie :). Kiedyś nbłam w centrum lezenia i tam to zabronione miałam cwiczen ponieważ Panie uważały ze jak sie cwiczy to sie wiecej je (co niestety u mnie nie jest prawda). Jedno jest tutaj super zmusiło mnie to do liczenia i patrzenia na opakowania ile cos ma tłuszczu. Teraz mogę powiedzieć, że nawet nei mając wagi potrafie sobie poradzić. Zycze wytrwałości ! :) Ja dopiero w marcu zrobie wielki powrót :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: miesiac diety IP: *.multi-play.net.pl 28.02.14, 11:59 Jeśli jesteś z Krakowa to ser hit jest w stokrotkach, auchan. Natomiast hit i piórko są na starym kleparzu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoja Re: dr Anna Majka IP: *.multi-play.net.pl 21.02.14, 17:40 Witajcie! Razem z mężem rozpoczęliśmy "walkę" tak na dobre tydzień temu, mamy diety 1700 i 2400 kalorii, staramy się wszystko dokładnie ważyć, ja oczywiście mam wpadki w postaci kostki czekolady, albo cukierka, mąż się trzyma dzielniej :) Ale po tygodniu nie widzimy efektów, ja mam wrażenie, że jeszcze przybraliśmy na wadzę, zobaczymy co będzie później. Zastanawia mnie, czy bez problemy możemy jeść rzeczy smażone - jeśli tłuszczu używamy tyle ile w zaleceniach? No i jak np ma się sprawa z ziemniakami pieczonymi. Generalnie moim zdaniem dieta jest nie do przejedzenia, ale z pewnością człowiek nie ma poczucia głodu, i gdyby nie te ograniczenia w słodyczach i śmietanie to mogłabym uznać, że jest nawet przyjemna :D Może macie jakieś fajne przepisy na dania spoza listy od dr Majki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedronka Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.14, 09:04 hej! ja "walczę" od 3 tygodni - po 1 tygodniu też miałam watpliwości - ale trzymam się i wierzę że będzie ok. Lubię chleb, wiec te ilości mnie cieszą - ale nigdy aż tyle chleba nie jadłam. Po 2-3 tygodniach dopiero organizm zaczyna pracować w tym rytmie - czyli regularny posiłek co 3 godziny staje się koniecznością i ponoć też zaczyna spalać to co jemy, a nie magazynować, bo wie że zaraz znowu "dostanie". Nie polecam tych wpadek w postaci kostki czekolady - wytrzymaj, zobaczysz że za chwilę nie będzie Ci czekolada potrzebna, dzięki utrzymywaniu stałego poziomu glukozy we krwi. Wydaje mi się, że smażone/duszone na patelni ok, na odpowiedniej ilości tłuszczu - pamiętaj, że jest to racja dzienna - więc musisz zmniejszyć jeśli już gdzieś uzyłas tluszczu wcześniej. Ziemniaki pieczone - ja jem, bo to męża ulubione - piękę na papieru do pieczenia, bez dodatku tluszzczu, wiec raczej ok ;) Kusi mnie żeby się zważyć - ale jednak wolę tego nie robić, waga schowana, nie wiem gdzie jest ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoja Re: dr Anna Majka IP: *.multi-play.net.pl 25.02.14, 16:56 Taaa... tylko, ze słodycze są TAKIE PYSZNE! Ale jestem dumna z siebie bo i tak jest już ze mną znacznie lepiej, powoli bo powoli ale wychodzę z tego uzależnienia :D Jak się odchudza z kimś to jest znacznie łatwiej, kiedy robię obiad to te 6 łyżeczek tłuszczu jakie mamy są zupełnie wystarczające :) Dziś zaczynamy tam w zasadzie drugi tydzień, ale już mam tak, że po 3 godzinach mój organizm "przystaje, tupie nóżką i domaga się jedzenia" :D Co więcej okazuje się, że nawet kawę można wypić nie słodzoną, w prawdzie rozkoszować się nią trudno ale nie ma tragedii :D Ale chyba najgorsze jest tłumaczenie wszystkim, że jest się na diecie, ze tego się nie zje i tamtego - i wciąż powtarzający się tekst "ty się odchudzasz? a po co? ty nie potrzebujesz!", ot takie motywujące :D A próbowałyście/próbowaliście na tej diecie robić naleśniki? :D Jak je wtedy poważyć? :D bo z tłuszczem żaden problem, dwie łyżeczki oliwy do ciasta, patelnia teflonowa i gra gitara - tylko czy można? :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: dr Anna Majka IP: *.multi-play.net.pl 28.02.14, 11:57 Mi P. dr mówiła, żeby nie mówić wszystkim, że jest się na diecie, bo wtedy można stać się sensacją. Powiedziała mi, że jeśli np. idzie się na jakąś imprezę np. rodzinną to lepiej nałożyć sobie niedużo na talerz i "dziubać" po mału, wrócić do domu i dalej stosować się do diety. W pracy u mnie jest zwyczaj częstowania słodkościami i na początku odmawiałam i było jak pisałaś, a potem brałam kawałek, chowałam i dawałam mojemu szczuplutkiemu mężowi w domu ;) Co do naleśników to ja kupiłam sobie patelnię do smażenia naleśników za 30 zł w euro. Smażę bez tłuszczu ale warunek, że patelnia musi być bardzo mocno nagrzana. Robię "na oko"mąka, woda mineralna gazowana, mleko, jajko. Ciasto robię niestety troszkę gęstsze, bo bez oleju mi się bardziej cienkie rozwalają. Doszłam do takiej wprawy, że 2 naleśniki to 180g tyle ile ja powinny mieć przynajmniej w mojej diecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: dr Anna Majka IP: *.multi-play.net.pl 28.02.14, 11:52 Cześć a nie byliście przypadkiem 10 lutego, bo jeśli tak to ja też wtedy byłam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoja Re: dr Anna Majka IP: *.play-internet.pl 28.02.14, 13:45 Dokładnie 10.02:) Wiecie coś na temat naleśników i ciasta na pizze?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoja Re: dr Anna Majka IP: *.play-internet.pl 28.02.14, 15:27 Taaak!! Dzis dostałam odpowiedz na maila :) Wrzucę jak wrócę do domu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: dr Anna Majka IP: *.multi-play.net.pl 28.02.14, 20:54 To mam dobrą pamięć, długo siedziałam w poczekalni to pamiętam młode małżeństwo :) Naprawdę można pizze? Nie wiedziałam! Ja mam dietę 2300 kcal i mogę 180 g naleśników i 250g ziemniaków... Odpowiedz Link Zgłoś
patmazpaz Re: dr Anna Majka 10.03.14, 08:28 Hej dziewczyny! Mam takie pytanie czy ma ktoś może dietę mniejszą niż 1500 kcal? Odpowiedz Link Zgłoś
malikowna Re: dr Anna Majka 10.03.14, 18:25 Jutro o 10.00 mam wizytę-wracam z podkulonym ogonem do Pani dr i będę prosiła o diete 1500 kcal .Muszę widzieć szybciej efekty bo inaczej nie dam rady to mnie zmotywuje,chciałabym także wyeliminować obiady ze wzgl na totalny brak czasu na gotowanie może kolejną kaanapkę? nie wiem byłam już na tej diecie i mam wiele pytań do Pani dr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoja Re: dr Anna Majka IP: *.multi-play.net.pl 28.02.14, 17:11 Dostała taką odpowiedź odnośnie ciasta na pizzę i naleśników: "pizza - podkład w ilości takiej, jaką macie Państwo pieczywo, identyczna ilość przysługuje Wam do obiadu zamiast ziemniaków. Oczywiście do ciasta dajemy jak najmniej oleju. Naleśniki: za 200 g ziemniakóe - 150 g naleśników ( waga bez farszu), za 300g ziemniaków 210g naleśników" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zrezygnowana Re: dr Anna Majka IP: *.centertel.pl 13.03.14, 22:44 Pomocy chodzę do pani doktor od września przestrzegam diety a schudłam tylko 4kg pomocy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lopez Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.14, 09:51 do zrezygnowanej hej ja chodzę od grudnia i do 1 lutego ubyło mnie 3 kg i po 3 cm w pasie i biodrach i waga ani drgnie i nie wiem co dalej robić, pozdrawiam pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zrezygnowana Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.14, 18:32 dzięki na info, ale nie wiem czy faktycznie jedzenie tak dużej ilości pieczywa ma sens. Chyba zrezygnuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
bogula70 Re: dr Anna Majka 17.03.14, 18:56 dziewczyny ! NIE REZYGNUJCIE ! poczytajcie sobie moje posty - ja od maja do marca schudłam 17 kg, ale ściśle przestrzegałam diety - naprawdę warto - trzymam za Was kciuki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoja Re: dr Anna Majka IP: *.multi-play.net.pl 19.03.14, 16:34 A ja mam jeszcze inne pytanie - do tych, którzy odchudzają się już dłuższy czas. Jak wygląda druga wizyta u dr Anny Majki i czy zmienia się coś w diecie podczas tej wizyty?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia Re: dr Anna Majka IP: *.devs.futuro.pl 20.03.14, 09:17 Mnie zmieniła z 1700 na 1500, ale nie chodze od jakiegos czasu , ograniczyłam węgle (mniej chleba tylko 2 kromeczki dziennie) i w ciągu 2 miesiecy zrzuciałam 4,5kg. Zaczełam tez cwiczyć (a miałam sie ograniczać, ale ja bez cwiczen nie daje rady musze sie poruszać). U Pani doktor byłam 2 razy (3 mies) i w sumie schudłam 1,5kg, tylko ze z miesni a nie tłuszczu bo nie ciwczyłam jak dawniej. Przestrzegałam diety nawet co do minuty jadlam, wazyłam itd, ale widocznie jak to moj lekarz stwierdzil za duzo wegla było :( Powodzenia życzę ja tam zlego słowa nie powiem na ta diete (przynajmniej waga ruszyła) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: dr Anna Majka IP: *.multi-play.net.pl 24.03.14, 19:22 Ja chodzę od 3 mies. i 3 tyg. łącznie schudłam 7 kg. Na każdej wizycie są nowe dania obadowe. Teraz mogę jeszcze jeść np. schab, wątróbkę. Wydaje mi się, że waga nie idzie tak szybko w dół ponieważ je się normalnie i właśnie przez to- bo to taka dieta a może nie dieta tylko zmiana stylu życia na zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedronka Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.14, 10:51 Może właśnie dzięki temu dieta ta okaże się tą ostatnią ;) Chudnie się wolno, ale przynajmniej nie chodzi się głodnym i złym = stosuję ją już 2 miesiące i nie widzę powodów żeby się poddawać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elzbieta Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.14, 16:00 Witam, Waga 92kg, wzrost 159, wiek dojrzały/ Dieta 1700 90/50. co 3 godziny. Zdecydowałam sie na leczenie mojej otyłości u dr Anny Majki dlatego że nie muszę się głodzić i opinie są pozytywne. Odżywiam się według wskazówek już od 11 kwietnia, to jest raptem 3 tygodnie. W pierwszym tygodniu myślałam że zrezygnuję nie mogłam tego przejeść, ale wytrzymałam. Teraz nie odczuwam przejedzenia, jest super. Oczywiście po tygodniu nie wytrzymałam i weszłam na wagę - nie przybrałam. Teraz się nie ważę i nie wiem czy z kg coś ubyło, natomiast wydaje mi się ,że z obwodu trochę ubywa. Od kiedy weszłam w rytm posiłków staram się pieczywo zastępować kaszami, ryżem i makaronem, np wg zaleceń gramowych rano nie mogę przełknąć chleba to jem zupę mleczną i gotuję 60g. kaszy gryczanej,mazurskiej lub ryżu albo makaronu i zalewam mlekiem + 50g. sera białego chudego i jest inaczej i smacznie lub smażę jajecznicę z 1 jajka i nakładam na wierzch ugotowanej kaszy gryczanej - smak mnie zaskoczył - polecam. Często gotuję sos pomidorowy na 3 posiłki /cebula.czosnek,przyprawy ,1 i 1/2 łyżki oliwy/i makaron spagetti 60g. + 50 g. wędliny drobiowej- oczywiście gotuję za każdym razem makaron i pokrojoną wędlinę i dodaję do sosu.- jest pysznie Urozmaicam posiłki jak mogę i stwierdzam że tak mogę już zawsze jeść.Tym osobom które mają wątpliwości że przytyją lub nie wcisną w siebie tyle jedzenia powiem - po tygodniu zaczynamy się do tej ilości i godzin przyzwyczajać i jest super. pierwszą wizytę mam w połowie maja odezwę się jak mi idzie i czy Pani dr miała jakieś uwagi do mojego komponowania posiłow i jakie osiągnęłam efekty przy takim odżywianiu. Życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: llllll Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.14, 11:47 hej czy ktoś tu jeszcze się odchudza co tak cicho? czy kilogramy spadają? bo u mnie nie spadają ale nie idą w górę i nie wiem co robić dalej ,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: dr Anna Majka IP: *.multi-play.net.pl 27.05.14, 19:32 A stosujesz się w 100%? Ja mam ostatnio jak to Pani dr mówi wpadki, są małe ale są.Idę w tym tyg. w 4 miesięcy 8 kilo. Zobzczymy ile teraz schudnę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnes Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.14, 19:24 Witam ,mam pytanie jak twoje efekty odchudzania ? Ja od 2 miesięcy dzielnie walczę z kilogramami, na drugiej wizycie (po czterech tygodniach stosowania ,wspaniałe efekty i pochwała pani doktor :):) straciłam 5 kg ,5 cm w pasie, i 3 cm w biodrach. Nie ukrywam ,że diety przestrzegam bardzo rygorystycznie ale warto!!! zero podjadania ,alkoholu, ( mam dwie uroczystości rodzinne w restauracji za sobą na ,których miałam własny prowiant :)) iwaga spożywcza zawsze pod ręką by dokładnie pilnować zalecanej gramatury. 5 czerwca kolejna wizyta i mam nadzieje kolejne kilogramy w dół (w domy nie wchodzę na wagę i nie mierze się to tylko pogarsza chwilowy zastój utraty wagi). Dla mnie ta dieta jest wspaniała nie znam uczucia głodu a to najważniejsze. Trzymam kciuki za wszystkich odchudzających się ! Damy Radę. pozdrawiam Agnieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: dr Anna Majka IP: *.multi-play.net.pl 27.05.14, 19:33 Powodzenia i pisz o efektach. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedronka Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.14, 17:17 Nie można się poddawać! ja na drugiej wizycie -3kg co ważne - tłuszczu. Regularne posiłki, niskokaloryczne, zero słodyczy i tłuszczu - no musi się udać jeśli się TRZYMAMY PLANU! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszorka Re: dr Anna Majka IP: *.multi-play.net.pl 24.03.14, 19:23 Dokładnie tak jest, a poza tym lepiej kilo w dół na miesiac niż kilo do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edith Re: dr Anna Majka IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.14, 18:50 Hej :) jestem dwa tygodnie na tej diecie i już widzę efekty :) spodnie znacznie luźniejsze i waga leci w dół. już się nie mogę doczekać wizyty kontrolnej (15 kwietnia) pozdrawiam i czekam na nowe wpisy bo coś tu ucichło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hektor Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.14, 11:17 Hej a mam pytanie ważysz wszystko dokładnie? moja waga stanęła ubyło mi parę centymetrów w pasie i biodrach ale waga nie rusza , na diecie jestem od 12/2013 i 4 kilogramy mniej , pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edith Re: dr Anna Majka IP: *.devs.futuro.pl 16.04.14, 21:11 ja ważę dokładnie, co do grama praktycznie ;) ja wczoraj byłam na wizycie kontrolnej. 3kg mniej i 6 cm w pasie ;) oby tak dalej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hektor Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.14, 09:11 Witam, mam pytanie czy odważasz wszystko dokładnie i jeśli mogę zapytać ile masz lat plus minus ja chudnę tylko w pasie a reszta stoi już od dwóch miesięcy i tracę nadzieje a tera jeszcze święta sama nie wiem co robić , pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edith Re: dr Anna Majka IP: *.devs.futuro.pl 18.04.14, 09:25 Mam 23 lata, 161cm i obecnie ważę 60,6 kg. I odważam wszystko dokładnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zrezygnowana Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.14, 23:04 Przestałam chodzić, bo za 100 zł. za jeden przepis nie będę płacić, a jak mało chudłam to zamiast szukać przyczyny to oczywiście wina pacjenta mimo, że diety przestrzegałam. Nadal pani nie tłumaczy dlaczego trzeba jeść tak dużo pieczywa. Pozdrawiam wytrwałych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: verty Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.07.14, 11:13 Witam. Do Zrezygnowanej: odpowiedź co do słuszności spożywania takiej a nie innej ilości pieczywa masz w papierach od dr Majki. Chodzi o stworzenie korzystnych proporcji węglowodanów i białka. A najprostszym węglem jest nasz chleb powszedni.Tak utworzona korelacja pomiędzy tymi składnikami tworzy z nich naturalny spalacz tłuszczu. Mam 50 lat. Na przestrzeni dwóch lat przytyłam 25 kg. Muszę to zgubić. Zaczęłam u dr Majki. Po trzech tyg. są widoczne efekty. Nie należy się poddawać. To mądrze skonstruowana dieta. Trzeba tylko chcieć i nie myśleć za dużo, bo to tylko przeszkadza. Lekarz wie co robi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 28.08.14, 12:45 3025653 moj numer gadu gadu:) jezeli ktos ma ochote zapraszam do rozmowy:) Odpowiedz Link Zgłoś
zredukowany Re: dr Anna Majka 03.08.14, 13:04 Witam. Jestem 40-letnim facetem z olbrzymia nadwagą. Kiedyś już stosowałem dietę Pani Anny Majki, jednak z pewnych względów musiałem z niej zrezygnować. Teraz znów pojawiły się możliwości i od 22 lipca jestem na diecie. Zaczynałem z wagą 165 kg, teraz (03.08) na wadze jest 162 kg, czyli obżarstwo bułkowe działa. Wiem, że nie należy się ważyć, jednak musiałem sprawdzić czy jest efekt. Teraz waga schowana już i ważenie dopiero na wizycie. Dieta jest kontrowersyjna, ale ileż to razy próbowaliśmy diet "naukowych", które zarzucaliśmy po tygodniu, dwóch? Ta jest inna, ale jest inna, bo nie można poczuć się głodnym i rzucać na jedzenie. I na tym to polega, dużo i często jeść zwiększając metabolizm, a przy tym chudnąć. Faktem jest, że efekty nie są spektakularne w krótkim czasie, ale nabijając wagi przez kilka lat nie jest wskazanym zbić ją w krótkim czasie, bo efekt jojo murowany. Ktoś pisał, że ma już dość bułek, ale przecież ta dieta nie wyklucza zamiany ich na inne produkty węglowodanowe, jak makaron, ryż, kasze - nie tylko do posiłku obiadowego. Naprawdę można komponować syte i fajne posiłki. Dla mnie bułki czy chleb są wygodne, robię rano 18 kajzerek na cały dzień i mam spokój (moja dawka kalorii to ok. 3500 kcal dziennie). Jestem pełen nadziei, bo wszystkie inne diety to są wyrzeczenia i walka z sobą, a tutaj można normalnie funkcjonować i myślenie o jedzeniu zastąpić czymś przyjemniejszym. Gdyby ktoś pytał, to w moim otoczeniu są ludzie, którzy na tej diecie zrzucili po 40-50 kg, tylko nie w miesiąc, a rok - dwa. Ale skutecznie i nauczyli się prawidłowo odżywiać (5-6 posiłków dziennie), a nie jak my grubasy, którzy jemy 2 posiłki dziennie (śniadanie o 14 i obiad o 20) lub jeden posiłek - początek posiłku o 8, a koniec o 23 :) Życzę wszystkim powodzenia, a ja będę zdawał relację tutaj ze swoich efektów. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: dr Anna Majka 03.08.14, 17:28 zredukowany napisał: > Witam. Jestem 40-letnim facetem z olbrzymia nadwagą. Nie ma olbrzymiej nadwagi. Do 20 kg powyżej granicy BMI to nadwaga, potem zaczyna się otyłość. > Dla mnie bułki czy chleb są wygodne, robię rano 18 kajzerek na cały dzień i ma > m spokój Yyyyy? I przez resztę dnia nie jesz? To mają być te "częste posiłki"? (moja dawka kalorii to ok. 3500 kcal dziennie). Jestem pełen nadziei, > bo wszystkie inne diety to są wyrzeczenia i walka z sobą, a tutaj można normaln > ie funkcjonować i myślenie o jedzeniu zastąpić czymś przyjemniejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
zredukowany Re: dr Anna Majka 03.08.14, 21:18 maitresse.d.un.francais napisała: > > Witam. Jestem 40-letnim facetem z olbrzymia nadwagą. > > Nie ma olbrzymiej nadwagi. Do 20 kg powyżej granicy BMI to nadwaga, potem zaczy > na się otyłość. Zwał jak zwał.. > > Dla mnie bułki czy chleb są wygodne, robię rano 18 kajzerek na cały dzie > ń i ma > > m spokój > > Yyyyy? I przez resztę dnia nie jesz? To mają być te "częste posiłki"? > Czytaj ze zrozumieniem. Raz, drugi, może za trzecim się uda. Podpowiedź "...cały dzień". Odpowiedz Link Zgłoś
wiola_n Re: dr Anna Majka 03.08.14, 21:38 Szczerze kibicuję i będę śledzić Twoje zmagania z kilogramami. A dużo zrzuciłeś kg na tej diecie poprzednio? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: dr Anna Majka 04.08.14, 17:28 > > Zwał jak zwał.. Kota też możesz zwać psem, ale kotem jednak lepiej. > > > > Dla mnie bułki czy chleb są wygodne, robię rano 18 kajzerek na cał > y dzie > > ń i ma > > > m spokój > > > > Yyyyy? I przez resztę dnia nie jesz? To mają być te "częste posiłki"? > > > > Czytaj ze zrozumieniem. Raz, drugi, może za trzecim się uda. A tobie przeważnie za którym się udaje? > Wiesz, ja czytam ze zrozumieniem, tylko odebrałam to tak, że robisz (czyli zżerasz) rano owe kajzerki. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 06.08.14, 21:19 Jeszcze tylko słówko do maitresse 'D un'francais. Zastanawiam się, po co weszłaś na to forum. Widać, masz za długie wakacje i się nudzisz. Jak można tak bez powodu traktować kogoś jak uczniaka, łapać go za słówka i strofować za jakieś tam niuanse? Biedni ci twoi uczniowie. Na pewno kochają panią od francuskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Nie jestem nauczycielką 06.08.14, 22:25 i bardzo słabo znam francuski. :-PPP Mogłabyś wpaść na to, że jednak mam powód. No i uwielbiam wydawanie opinii o kimś na podstawie jego jednej wypowiedzi. Pouczasz tak wszystkich userów, których wypowiedzi ci się nie podobają, czy tylko mnie? A tak przy okazji: nauka języka polega m.in. na tym, że nauczyciel czepia się właśnie takich niuansów. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 06.08.14, 21:02 Oooo, jak miło, że ktoś podjął temat. A już się bałam, że zostałam sama na pokładzie. Zredukowany, dobrze piszesz. Też próbowałam paru diet, niestety, w końcowym efekcie zakończonymi efektem jo-jo z kilkoma dodatkowymi kg w gratisie. Byłam do niedawna szczupłą osobą, 164/60kg. Przez dwa lata przybyło mnie 25 kg. Zresztą piszę o tym w poście powyżej do Zrezygnowanej ( musiałam "zmodyfikować" nicka, bo nie wchodził). Podobnie jak Ty, wierzę w dietę i jestem zdeterminowana. Za parę dni mam wizytę kontrolną ale jestem spokojna. Efekty są widoczne i odczuwalne. Jedzmy buły, pociskajmy ziemniakami. Na pohybel zabójczej tkance tłuszczowej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
myszorka30 Re: dr Anna Majka 07.08.14, 21:18 Ja też jestem tu z Wami cały czas z nieco zmodyfikowanym nickiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
myszorka30 Re: dr Anna Majka 14.08.14, 19:36 Miło mi, że wciąż tu jesteś :) Jutro robię chili con carne :P (nie wiem czy dobrze napisałam )\Udanego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 15.08.14, 00:12 Myszorka, uważaj z chili con carne, bo tam jest fasola. Będziesz musiała przeliczyć ją na białko hehe ;). Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
myszorka30 Re: dr Anna Majka 07.08.14, 21:16 Witam, faktycznie dobrze to napisałeś. Ja jestem na tej diecie od listopada i faktycznie dieta bułkowa to nie jest! Jak mam więcej czasu to zamieniam pieczywo na makaron lub kaszę i robię fajne zestawienia...kanapki robi się najłatwiej i tyle. Życzę powodzenia i wytrwałości. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 08.08.14, 19:28 Witaj myszorka 30. Widzę, że jako jedyna ze starej drużyny jesteś aktywna. Zanim zaczęłam kurację przeleciałam całe forum dlatego pamiętam Twój nick. Dobrze jest poczytać o Twoim małym sukcesie (bo duży nadejdzie pewnie z końcem odszczuplania), bo to motywuje i pozwala wierzyć w skuteczność diety. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: dr Anna Majka 08.08.14, 22:32 Że co słucham? Na diecie bułkowej, makaronowej się chudnie, ??? szok. Brzmi strasznie niezdrowo. No ale skoro wymyślono diety białkowe, tłuszczowe i bezwęgowodanowe to ktoś i węglową wymyślił. Tylko szok jeśli to działa. Brzmi nierozsądnie bardzo i mało kusząco. Pozdr baśka Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: dr Anna Majka 08.08.14, 22:41 PS: On second thought każda dieta odchudzająca to po prostu musi być ujemny bilans energetyczny, mniej kalorii pochłaniamy niż spalamy. Mój mąż kiedyś śmiał się, że może być i dieta 1000 kalorii czekoladowa. Jesz 2 czekolady dziennie i chudniesz aż miło:-) Tylko, że w żołądku burczy, nie jest napełniony i nie ma wielu ważnych składników odżywczych. To samo z 18 bułkami. Po co tylko chodzić po taką receptę prostą na schudnięcie do lekarza? Żeby odchudzić portfel chyba:-) Ale whatever works i wszystko gra i buczy:-) Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: dr Anna Majka 08.08.14, 22:51 PS: W sumiejak Zredukowany waży ponad 160 kilo to każdy sposöb na schudnięcie byle skuteczny wyjdzie mu na zdrowie. Ja też mam otyłość olbrzymią ale chcę dostarczać swojemu ciału różnorodnych i w miarę relatywnie zdrowych potrzebnych składników odžywczych. Same białe bułki nawet z białkiem i warzywami chyba nie mogą być zdrowe jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 11.08.14, 00:32 igge a widziałaś tą dietę, ze wiesz ze jest niezdrowa?? stosowałaś? wiesz jakie ludzie mają wyniki badań przed dietą w jej trakcie i po ? na jakiej podstawie twierdzisz że to niezdrowe jest? czego twoim brakuje żeby była zdrowa? a tak poza tym dziwnie na tym forum sie porobiło, kiedyś zaglądałam tu dość często, weszłam po długiej przerwie i nie poznaję tego miejsca.... kiedys można tu było znaleźć wsparcie, teraz jedni szukają zrozumienia, wsparcia motywacji, mobilizacji a zamiast tego spotykają się z krytyką i złośliwościami chyba nie taka była idea tego wątku.... przykre :( Odpowiedz Link Zgłoś
igge olady 11.08.14, 19:23 Nie chciałam nikogo krytykować i zniechęcać do odchudzania, które redukując olbrzymią otyłość może być tylko zdrowiem itroską o swoje zdrowie. Bez względu na metodę, każdy musi wybrać swoją i jej się trzymać póki wydaje mu się najlepsza a potem zmienić na aktualnie jeszcze lepszą dla tej konkretnej osoby. Rzeczywiście nie wiem za wiele o pani Majki metodzie. Wyrażam tylko obawę, że może zostać xžle zrozumiana i zachęcać do bezumiarowego opychania się białymi bułami. Czytałam wywiad z panią doktor i brzmiał mniej więcej sensownie i ok. Jak dla kogoś pieczywo ( pełnoziarniste) jest treścią życia to niech je na zdrowie. Ale ta pani przede wszystkim zalecała umiar w porcjach. Ktoś tu wyżej napisał o 18 bułkach dziennie, uważam to za przesadę ale umrzeć pewnie od tego się nie umiera a jak i tak chudnie to cóż każdy podejmuje własne decyzje. Nie jestem jakimś nawiedzonym fanem diety bezwęglowej, niech sobie węgle będą byle zdrowsze w warzywach i w kaszach, pełnych ziarnach bo przecież takie dostarczają więcej wartości odżywczych. Wizja 18 białych bułek dziennie mnienieco oszołomiła i przeraziła ale broń boże nie zniechęcam nikogo do niczego tylko piszę o swoich odczuciach. Każdy ma prawo mieć swoją opinię nawet nie popartą dogłębnym studiowaniem danej diety. Sorkao Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: olady 11.08.14, 19:26 PS: Nie chciałam i nie chcę być złośliwa, przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: dr Anna Majka 11.08.14, 19:43 Mnie się wydaje, że jedząc 3500 kalorii dziennie ,a ważyłam już i 142 kilo nie tak dawno więc zapotrzebowanie kaloryczne miałam też spore, nie można chudnąć, to za dużo, ale może w tym szaleństwie jest metoda bo sama jedząc duuuuuzo np truskawek i białka i generalnie wszystkiego sporo - też chudłam. U mnie chyba kluczem było jedzenie mniej niż wcześniej i może u Ciebie jest podobnie. Jak więcej spalasz niż połykasz kalorii, obojętnie czego, to powolutku, nawet jak różnica jest minimalna, nie tyjesz tylko chudniesz. Ja mając 142, 136 kilo nadal powoli ale tyłam więc, powtórzę za doktor anną majką, byłam na diecie tuczącej pół życia a teraz chcę trzymać się odpowiednich tylko ciut mniejszych niż to co spalam porcji do końca życia, ale nie trzymając się narzuconego przez kogoś jadłospisu, zaleceñ, tylko używajåc resztek swojego własnego zdrowego rozsådku. Trzymam kciuki za powodzenie Twojej diety do końca życia. I za Twój trwały sukces. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 11.08.14, 00:40 kilka słów do zredukowany nie słuchaj krytykantów tej diety, nie wiem co nimi kieruje, ale z pewnościa nie troska o twoje zdrowie :) ja jestem przykładem że na tej diecie można schudnąć i to bardzo dużo i mieć bardzo dobre wyniki. Trzeba tylko być wytrwałym i stosować się to zaleceń p. doktor, ale o tym pisano już na tym wątku tyle razy że nie potrzeba tego powtarzać życze powodzenia :) jakbys miał jakies pytania to będę tu od czasu do czasu zaglądała Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 12.08.14, 00:36 Olady, całe szczęście, że się tu pojawiłaś. Przeczytałam już wcześniej post iggy, ale uwierz mi, nie miałam siły ripostować....Niestety, faktem jest jakaś złośliwość przewijająca się przez wypowiedzi userów. To przykre ponieważ nie temu ma służyć ten portal. Tu trzeba się wspierać, rozmawiać, nastawiać się pozytywnie bo walka z nadwagą czy otyłością to nie w kij dmuchał. Mam nadzieję, że trzymasz się dzielnie. Mam też nadzieję, że będziesz tu częstym gościem i dobrym duchem tego miejsca w sieci :))) Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 12.08.14, 01:04 Jeszcze jedno małe wyjaśnienie - bułka bułce nierówna, facet pisał o 18 kajzerkach ( jedna waży ok 50g) ma ich 18 podejrzewam ze podzielone na 6 posiłków czyli co 3 godz zjada 3 kajzerki, to juz nie wygląda aż tak strasznie. Moze takie ilości na początku szokują, bo ja na poczatku diety mialam 90 g pieczywa czyli nicałe 2 kajzerki na posiłek i bywało ze siadałam przy stole patrzyłam na te buły i na sama mysl że mam znów jeść mnie mdliło. Ale to tylko na początku potem tak sie nakręca metabolizm że po 3 godz od ostatniego posiłku robisz sie głodna i zjadasz bez problemu te buły, chleby, ziemniaki makarony czy inne odpowiedniki. W rezultacie chodzisz najedzona i naprawdę chudniesz. Mnie osobiście bardziej przeraża wizja diety w której chleba ci nie wolno zjeść, ani ziemniaczka na obiad, za to napychasz sie sałatami, brolułami i innym zielskiem. Żeby nie było, tu też zielsko mozna jeśc ok pół kilograma dziennie. I jasne ze każdy ma prawo do własnych odczuć i niech wybiera dietę która mu pasuje. Ważne zeby była skuteczna i nie wykańczała organizmu. I dla mnie ważne też żeby była łatwa w stosowaniu, rano robię 3 porcje kanapek i mam z głowy drugie śniadania, to samo z wyjazdami, jadę gdzieś kanapka do torebki, jestem w gościach jem chlebek z wędlinką i cały czas na diecie. :) Taka dieta dla leniwych :) Pozdrawiam odchudzajach sie bułkowych leniuchów i tych którzy są na innych dietach też. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: dr Anna Majka 12.08.14, 08:19 Dla mnie też superważne jest, żeby dieta była bardzo łatwa w stosowaniu i dla maitresse chyba też (zgaduję po wcześniejszych wypowiedziach). Też bywa mam kanapkę w torebce, także awaryjne orzechy, suszone owoce, pestki, jabłko, dwa, 3 mandarynki, banana. Na wizytach u znajomych wyciągam swoje albo oni kładą mi talerz śliwek np. Na wyjeździe poległam i jadłam zwyczajnie za dużo, właśnie głównie kanapek. Problemem dla mnie jest trzymanie się mniejszych porcji, samokontrola, samodyscyplina, trzymanie się swoich decyzji i planów żywieniowych zamiast ciågłych zmian zdania i jedzenia co popadnie i na co w danej sekundziemam ochotę. Nie chcę też liczyć kalorii, chcę po prostu jeść mniej i zdrowiej niż wcześniej i ewentualnie dzięki temu chudnąć bezboleśnie. Nie chodzę też głodna bo wtedy mi słabo i niedobrze i 3 godziny bez jedzenia to akurat dla mnie, jeszcze niedawno 2 godziny to był maks, miałam paskudny nawyk jedzenia na okrągło. Przy takim nawyku dobrze było to podjadanie ciągłe węgli i białka i tłuszczy, które uwielbiam zamienić na początek na podjadanie warzyw i owoców bo zwyczajnie zamiast 4 tys kalorii, jedzåc warzywa, które lubię nawet niestety bez ziemniaczka czy bułeczki, zaczęłam zjadać mniej kalorii jedzåc dużo i często i w efekcie chudłam. Zresztą ziemniaki to też warzywa, jem je i chleb razowy bo go lubię bardzo. Ale ograniczam porcje a jak mam dziką ochotę na tłuszcz to pożeram całe avocado, polewam warzywa oliwą zamiast smalcu, boczku i kaszanki, pasztetowej i salcesonu:-) Staram się zmienić żywieniowo na resztę życia, tak jak w wywiadzie zalecała pani Majka. Lubię kolory, faktury, kształty, wygląd jedzenia i z warzywami mam więcej frajdy i rozmaitości, nawet przy zakupach na straganie. Choć pieczywo też bywa ładniutkie i rozmaite i obłędnie pachnie. Uczę się tego co wydaje mi się fajne i korzystne z każdej diety bez wyjåtku i z tego wątku też, dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 12.08.14, 01:22 co zaś do osoby z nickiem maitresse.d.un.francais proponuję najpierw przeczytać ze zrozumieniem a potem wypowiadac swoje kąśliwe uwagi, jak ktoś pisze ze rano ROBI 18 bułek na cały dzień i ma spokój, to znaczy że ROBI te 18 bułek a nie że je rano JE. Jak zrozumiesz znaczenie słów robić i jeść i będziesz umiała je rozróżnić to wróć do tego co wcześniej czytałaś a jest nadzieja że zrozumiesz co piszący miał na mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 14.08.14, 00:20 Hej grubaski i te odszczuplone! Jestem po pierwszej wizycie kontrolnej i muszę Wam powiedzieć, że to działa! Po dokładnie 7 tyg. stosowania się do zaleceń dr Majki schudłam 4,6 kg i straciłam po 5 cm w obwodzie pasa i bioder. Przez ten czas nie byłam głodna, a kiedy miałam wrażenie, że nie dojadłam, odpowiadałam sobie, że przecież za 3 godz. znów będę jeść. Jestem pełna nadziei, że w dalszej fazie odchudzania nie zbłądzę i nie ulegnę pokusom. Zresztą te posiłki chyba w pewnym stopniu regulują poziom glukozy we krwi ponieważ w ogóle nie odczuwam chęci zjedzenia czegoś, co jest niedozwolone. Czuję się świetnie, a z racji tego, że dieta dostarcza wszystkich niezbędnych składników do życia to i wyniki badań są w normie. Chciałabym wszystkich Was zarazić optymizmem, bo póki co, jakoś dziwnie zrobiło się w tym wątku. Cofając się wstecz, nie było tylu negacji, złośliwych uwag........myślę, że gdy nasz rodzynek w osobie Zredukowanego przeczyta nasze komentarze to zwątpi i więcej nie doda żadnego posta. Odpowiedz Link Zgłoś
odchu-dzona Re: dr Anna Majka 14.08.14, 10:55 Witam, na diecie Pani Anny Majki jestem juz od 8 miesięcy i mogę się pochwalić spadkiem wagi o 14 kg co jest dla mnie wynikiem bardzo zachęcającym i motywującym do dalszej walki ( myślę że jeszcze 8 kg w dół i bedzie dobrze :P ). Dietę polecam wszystkim, szczególnie tym którzy mają dosyć wszystkich diet ogólnodostęnych w gazetach oraz internecie, które każą nam jeść sama zieleninę i chodzić pół dnia głodnym. Nie powinniśmy wogóle nazywać tego dieta bo to słowo dla osoby odchudzającej się od wielu lat może się źle kojarzyć. Jest to zmiana nawyków żywieniowych które zamierzam kontynuować do końca życia. Życzę powodzenia wszystkim początkującym oraz wytrwania w diecie wszystkim tym którzy walczą już od jakiegoś czasu ( mam wrażenie ze z czasem jest coraz gorzej powstrzymać się przed pokusami, w moim przypadku są to słodycze, no ale wierzę, że po zakonczeniu etapu odchudzania Pani Anna Majka znajdzie w mojej diecie miejsce na coś słodkiego). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 14.08.14, 23:47 Do odchu-dzonej: No wreszcie powiało normalnością. Nareszcie szczery, prosty post od osoby, która zna temat. I, co najważniejsze, praktykuje dietę. Tak trzymaj. Odpowiedz Link Zgłoś
5masta Re: dr Anna Majka 15.08.14, 22:18 Witam wszystkich serdecznie, dla mnie dieta dr Majki jest rewelacyjna. Po pierwsze nie chodzi się głodnym, po drugie składniki diety są zróżnicowane oprócz bułek, chleba czy makaronu można jeść warzywa i owoce ( oczywiście w dozwolonych ilościach). To zmiana nawyków żywieniowych dawniej 2 posiłki dziennie, obecnie 6. Próbowałam już wiele diet i zawsze pojawiał się efekt jojo. Na diecie jestem od kwietnia. W tym tygodniu miałam kolejną wizytę kontrolną moje wyniki - 6 kg co najważniejsze tłuszczu, - 8 cm w pasie i - 4 cm w biodrach. Stopniowo aż do celu. ;) Trzymam kciuki za walczących ze zbędnymi kilogramami. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 15.08.14, 23:45 Super! Za rok będziemy śliczne , jak lalki Barbie. Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 18.08.14, 10:38 Brawo dziewczyny !! Uwielbiam czytać komentarze zadowolonych i pełnych optymizmu osób :) pozytywne myslenie i wiara w sukces to połowa sukcesu :) Powodzenia. Będziemy szczupłe piękne i zdrowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 18.08.14, 14:41 Olady, jako weteranka w tym temacie proszę Cię, napisz czy osiągnęłaś swoje -20kg. Pamiętam, że chyba taka ilość przewijała się przez poprzednie posty. Uchyl też rąbka tajemnicy i zdradź, na czym polega dieta utrwalająca wagę. Do mojej następnej wizyty u dr Majki jest jeszcze miesiąc. Jednak ta kwestia mnie nurtuje. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: dr Anna Majka 18.08.14, 21:04 Przyłączam się do prośby. Napisz ile schudłaś, z jakiej wagi do jakiej, czy osiągnęłaś to co zamierzałaś. Plisss:-) I jak odżywiasz się teraz, czy nie ma jojo Czego brakowało\brakuje Ci na diecie najbardziej, czy jest łatwo czy trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 20.08.14, 12:48 widze swieze wypowiedzi:) wiec chetnie bede sie z wami mobilizowac:) Odpowiedz Link Zgłoś
odchu-dzona Re: dr Anna Majka 20.08.14, 15:08 Ja również proszę o jakieś informacje jak wygląda etap po odchudzaniu. Myślę, że łatwiej będzie nam przetrwać chwile słabości wiedząc, ze nie zawsze tak będzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 20.08.14, 15:15 Ja Jestem 15 dzien na diecie, wiec w zasadzie poczatki, ja mam duza dawke kalorii poniewaz duzo waze..mam 2600 kcal. narazie sie nie waze bo sie boje 11.09 mam wizyte konktrolna wtedy sie okaze czy jakies rezultaty sa czy nie ma mam posilki 8,10 13,17,19 i 22 ale ten o 22 rzadko kiedy zjadam, bo albo spie albo nie chce jesc przed samym snem bo ide spac np przed 23 trzymam sie diety : raz tylko wypiłam butelke wina bo była okazja najgorzej ze teraz mam wesele..wiec trzeba bedzie uwazac na oko zjesc cos co mozna:) Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: dr Anna Majka 20.08.14, 16:26 Butysiu, napisz proszę co składa się na te 2600 kalorii, jaka to jest ilość jedzenia i co konkretnie jesz podzielone na 5\6 porcji w ciągu dnia. Pozd serdecznie basia Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 20.08.14, 17:39 Butysiu (jaki sympatyczny nick :)), popełniasz jeden zasadniczy błąd. Absolutnie nie wolno, pod żadnym pozorem opuszczać posiłków. Ani jednego. Ani pół. Dieta opiera się przede wszystkim na systematycznym przyjmowaniu pokarmu. Jeśli tego nie robisz, rozwalasz cały system. Do zeszczuplenia potrzebne Ci są kalorie w takiej ilości, jak ustaliła dr Majka i nie możesz tego zmieniać. Masz powiedziane 2600, to musi tyle być. Inaczej Twój metabolizm nawet nie drgnie. A przecież chcesz zrzucić co nie co. Butysiu, żeby były efekty trzeba się zdyscyplinować. Alkohol też be. Jeśli tylko poddasz się tym niewielkim warunkom uwierz, że już niedługo będziesz musiała przyciągnąć pasek w spodniach. Powodzenia, traktuj dietę poważnie i nie ulegaj pokusom, bo nie warto. PA. Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 20.08.14, 20:06 ale sama p.doktor Majka mowila ze jezeli ide wczesniej spac to moge sobie odpuscic ostani posiłek, tak zeby nie klasc sie z pełnym brzuchem..wiec w tygodniu rzadko kiedy dotrwam do 23 zeby nie zasnac..wiec sama nie wiem jak to zrobic, musze zjesc o 8 10 13 i 17 bo tak mi praca pozwala , pozniej 19-20 i co dalej ? jak sie klade spac po 22 a przed 23? macie jakis pomysl? alkohol odstawiam , a co myslicie oc zekoladzie 80% kakao? Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 20.08.14, 20:03 jezeli chodzi o posiłki to mam 5 posilków z chleba( 10 dag i szynka 6 dag) i obiad 75 gramów kaszy,ryzu itd oraz białko 150dag , przekaska to jakis 1 owoc w ciagu dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
myszorka30 Re: dr Anna Majka 22.08.14, 18:49 Mi mówiła dr Majka, że 3 kostki gorzkiej lub mlecznej czekolady zamiast porcji owoców/owocu. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 22.08.14, 20:21 Pewnie i tak też może być. Dla każdego coś miłego. Dla każdego i z osobna. Indywidualnie. Ja staram się unikać pokus. Odchodząc od tematu, na forum pojawił się złośliwy, zakompleksiony troll w osobie maitresse ble ble ble. Ignorujcie jego wpisy. Żeby trochę zaostrzyć mu apetyt, wrzuciłam przepis na fasolkę szparagową, który nie jest przeznaczony dla Was, tylko dla niego. Niech się naje. Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 20.08.14, 20:41 moze jakies przepisy? ja w kanapkach łacze ser chudy i szynka zeby mialo smak:) a co odnosnie warzyw? ja zawsze wsadze jakis plasterek pomidora albo ogórka..co mysliscie o warzywach? Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 20.08.14, 21:49 Powiem szczerze, jestem zdziwiona, że dr Majka pozwoliła Ci odpuścić ostatni posiłek:0. Wydaje mi się, że chyba ktoś tu się myli, bo istotą tej diety jest ściśle określona ilość kalorii w odpowiednich porcjach i porach. Jak byłam na wizycie kontrolnej , pierwsze pytanie dotyczyło regularnosci posiłków i czy aby nie odpuszczam. Ta dieta jest pewnie trochę kontrowersyjna bo przecież jak tu się położyć z pełnym brzuchem? ?? Bo przyjęło się, że ostatni posiłek należy spożywać do godz.18-19. Wg dr Majki pora nie ma znaczenia. Poczytaj jej wypowiedzi, a wszystko się wyjaśni. Zresztą nasze porcje pieczywa z chudą drobiową wędliną, bez masła czy innego smarowidła, są niczym innym jak SPALACZEM TŁUSZCZU. Wszystko inne spoza listy produktów uniemożliwi skuteczność diety. Decydując się na krok pójścia do dietetyka trzebabyć konsekwentnym. Wiem na własnym przykładzie, że boli odstawienie pyszności i łakoci, ale naprawdę warto. Trzymajmy się Łasuchy i nie ulegajmy pokusom, a wyjdzie nam to na zdrowie. Butysiu , poczytaj duuużo wcześniejsze posty. Wiele się dowiesz. PA. Odpowiedz Link Zgłoś
5masta Re: dr Anna Majka 20.08.14, 22:17 Witam serdecznie ponownie :) Ja zawsze zjadam ostatni posiłek po 22 mimo, że chodzę spać około godziny 23. Nie przeszkadza mi, że idę spać z pełnym brzuchem. Najważniejsze jest aby nie dopuścić do przerwy nocnej powyżej 12 h bo wtedy niestety magazynujemy tłuszczyk. Największy problem mam w weekendy bo lubię dłużej posapać ale nigdy nie przekraczam tych 12 h przerwy nocnej. Czasami uda mi się nadrobić stracony posiłek ale często brakuje mi doby ;). Przyznam się że też kilka razy zgrzeszyłam najczęściej to imprezy rodzinne np wesele ale sama po sobie widzę że nakładam sobie tylko troszeczkę niedozwolonych rzeczy i na tym się kończy. Np. prze całe Święta Wielkanocne zjadłam tylko 3 kawałki ciasta. Nie wiem czy dziewczyny też tak macie ale w ogóle nie brakuje mi słodkiego np. batonika czy cukierka. Zapytałam dr Majki dlaczego tak mam, bo wcześniej miałam ochotę na słodkie wytłumaczyła mi że dzięki posiłkom mam uregulowany poziom cukru we krwi i nie ma spadków tym samym nie mam nagłych napadów na słodkie. Uciekam na kolacyjkę trzymajcie się ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 21.08.14, 09:09 5masta co jadłas na kolacje:)? mnie w zasadzie nie ciagnie , jakos pomyslalam ze kostka tej 80% czekolady raz na 3-4 dni podziała zdrowwotnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 20.08.14, 22:25 Butysiu, jeśli chodzi o przepisy to ja trzymam się najprostszych schematów. Moja dieta to 6 posiłków. Jem bułki pszenne 70g z dozwolonymi dodatkami 50g (filet wędzony z indyka, z kurczaka, ewentualnie ser żółty PIÓRKO). Do tego dodaję po plasterku pomidora, ogórka ziel,kiszonego, czy konserwowego, paprykę świeżą lub kons. Oczywiście nie wszystko na raz :))). Ale w ten sposób urozmaicam sobie smaki. Jeśli chodzi o obiad to moja dawka to 200 g ziemniaków lub ich zamienniki z listy plus 120g mięsa, które zazwyczaj w piątek zamieniam na 2 jajka. Jem do tego znikomą ilość warzyw lub wcale ponieważ są one ODKŁADACZAMI TŁUSZCZU wg Pani doktor. Moimi jedynymi łakociami są jogurty Jogobella Light, kefir, maślanka w określonych w diecie ilościach. Jeśli chodzi o owoce-zjadam max 3 sztuki tygodniowo. Wbrew pozorom są one tuczące dlatego ich unikam. Piję dziennie wodę mineralną lekko gazowaną 1,5l plus 2 kawy i herbaty. Czuję się świetnie. Wyniki mam wzorcowe (tydzień temu robiłam badania w szpitalu). Robię wszystko, żeby być znów lekką jak piórko ;) I nie przeszkadza mi reżim jaki sobie narzuciłam. A też czasami mi ciężko. .......Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 21.08.14, 09:04 verty, a jaki efekt po jakim okresie? ja zrozumialam pania doktor ze nie powinno sie jesc przed samym snem, przynajmniej 2 godziny zreszta ja cokolwiek zjem przed snem to zle spie..wiec musze sie poradzic pani doktor jak bede na wizycie kontrolnej. zreszta jak zjem ostani posiłek po 20 a sniadanie jem przed 8 to nie ma wiecej nzi 12 h ale to oczywiscie uzgodnie z pania doktor.. ja glownie jem chlebek ciemny ale bez zziarek z bieluchem lekkim i jakas szynka.. obiad to glownie kasze z miesem, jajkiem i cos tam dorzuce z warzyw jakis pomidor albo swiezy ogorem ale tez malo bo pani doktor mowila zeby sie nie zapychac warzywami. owoc jem codziennie bo czuje ze potrzebuje glownie jablko czasami siegnełam po ta czekolade 80% kakao ale ja odrzucam od dzis! Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 21.08.14, 09:06 do tego cwicze 2 razy wtygodniu aqua aerobic i chodze na saune:) ( za przyzwoleniem pani doktor) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 21.08.14, 14:43 Hello Butysiu. Wprawdzie o moich efektach pisałam wcześniej, ale powtórzę specjalnie dla Ciebie: po równych 7 tyg. schudłam 4,6 kg i ubyło mnie w obwodzie po 5cm w pasie i biodrach. Uważam, ze to bardzo dobry wynik. I wiem, że waga powolutku spada. Co do diety i ustaleń p.doktor, są one bardzo indywidualne. Mnie zabroniła ćwiczeń. Pewnie jest to zależne ilości mięśni względem tkanki tłuszczowej. Czekoladka jest pyszna, ale jak bym zjadła kostkę to pewnie by się nie skończyło na tym :(((. Jak nachodzą Cię jakieś wątpliwości, skorzystaj z nru tel.do p.dr. jest zapisany wewnątrz teczki, którą dostałaś na pierwszej wizycie. Następną wizytę mam 19 września. Mam nadzieję, że do tego czasu zgubię jakieś trzy kg. A propos ostatniego posiłku - zjadam go dokładnie o 23,30 ( wg grafika między 23 a 24). Wszystko ustalone pod tryb i rozkład dnia. To bardzo późno ale jak widać nie hamuje procesu odchudzania. Na diecie jestem od dokładnie 25 czerwca 2014. Muszę zrzucić jeszcze ok.20 kg. Czyli jeszcze troszkę ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 21.08.14, 15:35 ja akurat na szczescie umiem sie pocieszyc jedna kostka:) ale mimo wszystko porzuce ja:) ja zaczełam 6 sierpnia i wizyte mam 11.09 musze zadzwonic do pani doktor o dokladnie zapytac o ten ostatni posilek. cwiczyc musze bo jestem uzalezniona od cwiczen wiec zwariowalabym jakbym nie poszła:) takie oderwanie po pracy:) Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 21.08.14, 15:36 ja o 23.30 juz mam drugi sen:) a co jesz nataka pozno kolacyjke? chlebek z serkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 21.08.14, 15:45 Ostatni mój posiłek to najprostsza kajzerka z małym hakiem 70g plus filet z indyka 50g. O tej porze nie miewam kulinarnych uniesień. Po prostu chce mi się spać. Ciekawostką jest fakt, że gdy wcześniej zdarzy mi się pójść spać, potrafię się obudzić na czas posiłku:0. To samo jest rano. Nie ma lenistwa w weekendowy poranek. Budzę się dokładnie na 10 minut przed zaplanowanym posiłkiem. Coś w tym musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 21.08.14, 15:39 gratuluje:) przeczytalam forum i doszłam do Twoich wyników i super:) ja tez bym chciala tyle zoabczyc 11 wrzesnia:) a moge zapytac o twoj rozkład posilków? Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 21.08.14, 16:31 9, 12, 15-16, 18, 21, 23-24. Uff. Jak zawiążesz apetycik na supełek to na pewno efekty będą. Zbyt wiele osób pożegnało swoją otyłość czy nadwagę żeby to była jakaś ściema. Piszesz, że łączysz bielucha z szynką. Nie zapomnij o gramaturze. Jeśli masz 60g białka, stosuj 30g serka i 30g szynki (nie wieprzowej). Przepraszam, że przypominam Ci o tym, ale pamiętam swoje początki - popełniłam niejeden błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 21.08.14, 19:45 verty1 dziekuje ci bardzo:) o to chodzi zeby sie wspierac i przypominac:> tak tak wiem ze razem :) czasami po prostu za duzo jest dla mnie szybki wiec lepiej mi to smakuje polaczone z serem. obiad zawsze masz o tej samej porze czy np zmieniasz? raz o 15 a raz o tej 18? Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 22.08.14, 10:48 Jeśli chodzi o obiad, staram się go spożywać między 15 a 16. Na razie raz tylko zdarzyło mi się zjeść go nawet o 21, ale była to wyjątkowa sytuacja (przeleżałam na SORze do 20,30). Ale pamiętam z wcześniejszych postów (2012/2013,), dziewczyny pisały, że nie ma tragedii nawet gdy się obiadu nie zje tylko zamieni na kanapkę. PA. Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 27.08.14, 12:43 verty1 jak tam? moze na gadu gadu przejdziemy? Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 27.08.14, 16:01 vert1 , moze przejdziemy na gadu gadu?zeby sie wspierac:) Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 17.09.14, 22:25 5masta odezwij sie na gadu gadu do mnie:) 3025653 dzieki:) Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais co ty nie powiesz? 22.08.14, 17:48 tzn. jak ktoś pisze, że pogina, to znaczy, że coś zgina, tak? a jak że ktoś troll, to znaczy, że ten ktoś jest postacią z legend nordyckich? ludzie używają słów W TAK DZIWNYCH ZNACZENIACH, że wszystko jest możliwe. o, proszę, tu możesz sobie poszukać przykładów www.miejski.pl/slowo-Matrix ps. osoby O NICKU, nie "z nickiem" Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: dr Anna Majka 22.08.14, 17:48 > Jak zrozumiesz znaczenie słów robić i jeść i będziesz umiała je rozróżnić to wr Dziecko, ale czemu tak ziejesz jadem jak smok wawelski? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: dr Anna Majka 22.08.14, 17:49 > Jak zrozumiesz znaczenie słów robić i jeść Szefowa dziś ochrzaniła i musisz się powyżywać na obcych ludziach w necie? Pracuj dziecko nad agresją, pracuj. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 22.08.14, 19:54 15.11.02, 21:11 Fasolka szparagowa dla trolli w sosie jajecznym: Składniki: 1 kg fasolki szparagowej, sól, cukier, 3 łyżki masła (margaryny), tarta bulka; sos: 1 1/2 łyżki masła (margaryny), 1 1/2 łyżki mąki, 2 szkl. wywaru z fasolki, sól, sok cytrynowy, gałka muszkatołowa, 2 jajka, 1 pęczek szczypiorku. Fasolkę przebrać, umyć, obciąć końce strąków, ściągnąć włókna, włożyć do wrzącej wody, osolić, dodać cukier i ugotować bez przykrycia. Fasolkę osączyć i przełożyć do ogniotrwałego naczynia, posypać zrumienioną na sucho bułką i polać stopionym masłem. Wsunąć do ciepłego piekarnika, by fasolka nie ostygła. Z mąki i tłuszczu sporządzić białą zasmażkę rozprowadzając wywarem z fasoli. Sos gotować na małym ogniu ok. 8 min, stale mieszając, dodać sól, odrobinę gałki muszkatołowej, sok cytrynowy. Sos powinien być kwaskowy. Do sosu dodać ugotowane na twardo i niezbyt drobno posiekane jajka oraz drobniutko posiekany szczypiorek. Gorącym sosem polać fasolkę. Podawać z pieczywem. Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 01.09.14, 12:00 ktoś pytał mnie wcześniej o ostateczne efekty mojego odchudzania, niestety nie osiągnęłam wymarzonego -20kg, schudłam 18 kg a potem chciałam sobie zrobić trochę odpoczynku od diety to "trochę" przeciągnęło się w ponad rok :( i w tym czasie przybyło mi 10 kg :( Wiec ostatecznie mam - 8, i od miesiąca wróciłam na dietę z postanowieniem że teraz nie odpuszczę Szkoda tylko że teraz muszę poświęcić z pół roku żeby wrócić do tego co już miałam Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: dr Anna Majka 01.09.14, 22:05 Olady, nawet nie wiesz jak dobrze cię rozumiem, zrobiłam dokładnie to samo rok czy dwa temu. Wydawało mi się wtedy, że w każdej chwili z łatwością mogę chudnąć z powrotem i dalej, że świetnie wyćwiczyłam silną wolę. Potem nie zależało mi jakiś czas na zdrowiu, wiem to bez sensu a jednak. A potem zorientowałam się, że ważę 20 kilo więcej z powrotem i że jednak nie tak łatwo znowu zacząć trochę się odchudzać. Teraz nie planuję żadnej docelowej wagi tylko chcę już nigdy nie tyć i powoli zrzucać kilogramy bez końca 😃 tzn nie chcę się dołować i zniechęcać żadnym nierealistycznym i dalekim celem. Jestem zadowolona z każdego kilograma mniej bo np kondycja już po 16 straconych kilogramach ciut się poprawiła i wczoraj byłam w stanie pokonać rowerem wyjątkowo długi jak na mnie dystans po lesie bez zadyszki i potu zalewającego oczy. Pozdr serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 02.09.14, 00:43 Hej dziewczynki, parę dni mnie tu nie było, ale teraz z przyjemnością witam Was ponownie. Na razie trzymam się dzielnie, cieszy mnie fakt, że w ogóle nie myślę o "zakazanych owocach". Ja naprawdę nie wiem, jak to możliwe. A jestem okropnym łakomczuchem. No ale do rzeczy. Zadawał sobie pytanie, na czym polega utrwalanie wagi. Otóż po bardzo pobieżnej ,niestety, rozmowie z osobą będącą na diecie dowiedziałam się, że utrwalenie wagi polega na podobnym schemacie jak przy odszczuplaniu (ilość posiłków) z tą różnicą, że jemy prawie wszystko (w granicach rozsądku) ale liczymy kalorie. Chyba brzmi nieźle. Więc raczej warto poświęcić trochę czasu na pewne ograniczenia, nakazy i zakazy by móc w przyszłości doznać radości ze spożywania miłych naszemu podniebieniu pokarmów. Smutne jest to, że jednak zdarza się kapitulacja. Tego też się obawiam. Jedynym sposobem na uniknięcie takiej wpadki są klapki na oczach i klamerka na nosie. Ja to stosuję. Pewnie, że nie dosłownie, ale pewnego wieczoru przy bardzo niekorzystnym dla mnie świetle, stanęłam przed lustrem i przyjrzałam się sobie. Hmmm. .....bardzo mi ten widok przeprał mózg dzięki czemu nie mam problemów z utrzymaniem diety. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 02.09.14, 01:15 Słóweczko do butysi: odezwę się jak nastanie dzień :)))). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 02.09.14, 08:46 oo to fajnie:) verty ma racje, nie wiem kilogramybo sie nie waze..ale w lusterku jakos milej:) ja niestety nie trzymam sie 100% bylo wesele, wiec oczywiscie bez alkoholu bo to jestem w stanie przetrzymac, bez słodyczy nawet tez..ale podjadałam owoc, napiłam sie coli..i probowalam roznych podawanych posilkow..staralam sie jak najmniej ale proporcjei godziny na pewno nei zostaly zachowane. ostanio tez mialam wypad na urodziny kolegi..wiec z 2 zlego wolalam nic nie jesc..niz jesc pizze i inne rzeczy ktore byly tam dostepne..ale wpadlo 1 piwko.. od poniedzialku znow ostro wracam. a dzis sauna:) Odpowiedz Link Zgłoś
airbouble Re: dr Anna Majka 09.09.14, 20:36 Witam dziewczyny :) rozpoczynam dietę Pani doktor Majki i mam jedno pytanie, kiedy ważymy produkty? Przed ugotowaniem czy po? Odpowiedz Link Zgłoś
5masta Re: dr Anna Majka 09.09.14, 20:56 Witaj, produkty ważymy przed ugotowaniem. Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów w gubieniu kg Odpowiedz Link Zgłoś
airbouble Re: dr Anna Majka 09.09.14, 21:22 Przed ugotowaniem hmm czyli w przypadku gotowania dla wiekszej ilości osób jak oddzielić np ziemniaczki po ugotowaniu a żebym ja miała odpowiednia ilość a nie musiała gotowac osobno tylko dla siebie? Macie już pewnie wypracowane sposoby, żeby to sprawnie szło, czy na oko? :) przyznam, że czasu niewiele w ciągu dnia a ciągłe, ważenie odmierzanie itd.. tylko zapewne o to chodzi - regularność i dokładność :) serdecznie pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 10.09.14, 13:46 Witamy w szeregach zwolenników najlepszej diety!;) Jeśli gotuję ziemniaki dla całej rodziny, dla siebie odważam 195g. Wiadomo, że bezpieczniej zejść te parę gramów. Zresztą ziemniaki po ugotowaniu nie tracą zbyt wiele na wadze. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik1976 Re: dr Anna Majka 10.09.14, 17:57 Witam :) na diecie dr.majki jestem od 28 sierpnia,pani dietetyk mówiła żeby przygotowując dla siebie posiłek zważyć produkty przed i po przygotowaniu i zapisać wynik wtedy przy kolejnym gotowaniu wystarczy odkroić właściwą porcję :) mam pytanie do wszystkich forumowiczek :) czy boli Was głowa?? ja od 1,5 zmagam się z bólami i nie wiem czy to za sprawą diety czy może coś innego.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 11.09.14, 13:19 mnie tez głowa nie boli..ja zaczełam 6 sierpnia i dzis ide na wizyte kontrolna..wiec zoabczymy jakie wyniki i co dalej?:) trzymajcie kciuki!!:) mam cała liste pytan do pani doktor:) ja waze przed:) jedynie ziemniaki po:) Odpowiedz Link Zgłoś
5masta Re: dr Anna Majka 11.09.14, 21:14 Butysia napisz jakie efekty u ciebie po miesiącu stosowania diety ;) mnie również głowa nie boli Ja mam wizytę kontrolną za tydzień i aż się boję bo przez ostatni miesiąc troszkę poszalałam, wyjazd nad morze, urodziny, wesele na pewno się to odbiło na moich kg , ale teraz już pełna mobilizacja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 11.09.14, 23:34 3 kg mniej...nie jest duzo ale zawsze mniej:) diete stosowalam przez 6 tygodni i wpadki byly teraz kolejna wizyta za miesiac:) Odpowiedz Link Zgłoś
5masta Re: dr Anna Majka 12.09.14, 08:52 Gratulacje 3 kg to bardzo dobry wynik ;) Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 12.09.14, 09:35 teraz mam plan 4 kg na 4 tygodnie:) 5 masta ty kiedy bylas u pani doktor i kiedy masz wizyte kontrolna? chcilaam dodac ze druga wizyta w zasadzie nie rozni sie od pierwszej, dostalam 2 dodatkowe przepisy:) analiza co i jak rozmowa i motywacja:) Odpowiedz Link Zgłoś
5masta Re: dr Anna Majka 12.09.14, 12:05 W zeszłym miesiącu byłam na wizycie, w przyszły czwartek idę na wizytę to już moja 6 wizyta. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 12.09.14, 14:08 Hej 5masta, ja też mam wizytę w czwartek 18.09. Ale u mnie dopiero trzecia. Życzę dobrych wiadomości :) Odpowiedz Link Zgłoś
5masta Re: dr Anna Majka 12.09.14, 22:02 Verty1 musimy być z tej samej okolicy :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.09.14, 11:47 Hej 5masta, jak tam nastroje przed czwartkiem? Ja odczuwam lekki niepokój. Mam wrażenie, że moja waga od pewnego czasu stoi w miejscu choć ściśle przestrzegam zasad diety. Odpowiedz Link Zgłoś
butysia Re: dr Anna Majka 16.09.14, 20:52 trzymam mocno kciuki!! ja mialam znow wesele i znow odstepstwa..przez weekend..ale dzis wrocilam..:) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.09.14, 22:06 Kurcze, poszłabym na jakieś weselicho....żeby choć powąchać. ..... :))). Dzięki za kciuki. Dobrze, że wróciłaś do diety i że nie masz z tym problemu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
myszorka30 Re: dr Anna Majka 20.09.14, 08:18 Butysiu podeślesz mi jakieś przepisy na kaszę z czymś ;-) Bardzo proszę mój mail to agulinia@op.pl Odpowiedz Link Zgłoś
5masta Re: dr Anna Majka 16.09.14, 22:40 Hej , verty1 od ostatniej wizyty u Pani dr też mam wrażenie że nie schudłam ani kg, chyba będę miała w czw lekki ochrzan. troszkę się nagrzeszyło, ale teraz już pełna mobilizacja. :) pozdrawiam Was dziewczyny i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 17.09.14, 00:20 Tak jest. Trzymajmy kciuki i zaciskajmy pasa. Kochane, piszcie na forum, niech ono istnieje, bo fajnie jest przeczytać, że ktoś kogoś wspiera. To miłe i pomocne. Udało nam się wskrzesić ten wątek więc nie pozwólmy mu znowu umrzeć. Żałuję, że paru osób nie ma tu z nami. Szkoda, że zredukowany zamknął się w sobie zanim zdążył się otworzyć. A jest ciekawym przypadkiem. Odezwę się w czwartek, jak wrócę od dr Majki i mam nadzieję, że pomimo wszystko przekażę Wam dobre nowiny. Dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 18.09.14, 13:21 A jednak. Waga nie stanęła w miejscu. Po 5 tyg. od ostatniej wizyty 12.08. , schudłam 2,3 kg. Z brzuchola zeszły 4, a z bioder 2cm. Reasumując, od 24 czerwca schudłam 6.9kg, brzuch minus 7cm , pas minus 9cm. To tyle w temacie. 5masta, czekam na rewelacje od Ciebie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
5masta Re: dr Anna Majka 18.09.14, 23:23 Hmmm u mnie nie ma rewelacji, przybyło mnie 0,6 kg i po 1 cm w pasie i biodrach. Ale Pani dr pochwaliła mnie chociaż że to dobrze bo po tylu grzechach przytyłam z mięśni a nie z tłuszczu. Wytłumaczyła mi że mój organizm zachował się jakbym była w fazie utrzymania wagi. teraz pełna mobilizacja do następnej wizyty mam stracić 3 kg :) pocieszam się że teraz już nie będę miała okazji do grzechów wszystkie imprezy się już pokończyły ;) do boju ... Witam foxy33 :) butysia odezwę się do ciebie na gg dziś brakło mi czasu, swoją drogą obiad jadłam o 22 ;) pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 19.09.14, 16:23 5masta, głowa do góry. Nadchodzi jesień potem zima. Skończą się imprezy i wszelkie pokusy na owoce itp. Dasz radę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
foxy33 Re: dr Anna Majka 18.09.14, 14:49 Witam wszystkich dzielnie walczących z krągłościami :)) czy mogę się przyłączyć? Jestem na diecie od lipca, do dzisiaj ubyło mi ok 5kg, ale na "ubraniach" cały rozmiar wszystkie spódniczki i spodnie lecą ze mnie, co jest niesłychaną mobilizacją. Warto spróbować tej diety, polecam i zachęcam Odpowiedz Link Zgłoś
odchu-dzona Re: dr Anna Majka 19.09.14, 13:45 Witam, mam pytanie, czy któraś z Was pytala sie pani doktor czy zamiast platków kukurydzianych np cornflakes mozna jesc platki owsiane ? Ostatnio nabralam ochote na owsiankę i zaczęlam sie zastanawiac czy jest taka mozliwosc. Sprawdzilam sklady obu produktów i ilosc kalorii jest podobna, w platkach owsianych jest troszke mniej weglowodanow, natomiast jest wiecej tluszczy. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 19.09.14, 15:13 Można jeść płatki owsiane. Np. 100 g pieczywa zastępujesz75 g płatków i zalewasz mlekiem tzn.ilością dozwoloną lub jej częścią. Odpowiedz Link Zgłoś
odchu-dzona Re: dr Anna Majka 19.09.14, 15:33 Dzieki za odp. W moim przypadku bedzie to 50 g platkow zamiast 70 g pieczywa. Odpowiedz Link Zgłoś
odchu-dzona Re: dr Anna Majka 19.09.14, 15:44 Jeżeli któraś z forumowiczek wie jak można jeszcze zamienić pieczywo to proszę o wpisy. Przez 10 miesięcy jadlam caly czas kanapki (z wyjatkiem obiadów ) i z chęcia raz na jakis czas zjadlabym cos innego. Poki co jem kanapki, platki kukurydziane no i teraz owsianke. O ile z obiadami nie mam problemów bo mozna ugotowac duzo roznych potraw byle trzymac sie zasad to jedzenie tylko kanapek zaczyna byc monotonne ( choc zaznaczam ze uwielbiam pieczywo ale z chęcia doloze cos nowego do diety ) . Kilka razy tez zrobilam salatke z tuńczykiem z makronem, z cebulka, papryka i kaparami, polecam :) Odpowiedz Link Zgłoś
foxy33 Re: dr Anna Majka 30.09.14, 11:41 Witam wszystkich, to może ja podrzucę przepis na dania bez chlebka rozmawiałam z Panią doktor i mówi że jest ok. ogólnie mam dietę 90+50 rano pierwszy posiłek mam już o 6.00 więc o tej porze chlebek ciężko "wchodzi" gotuje więc 60 g makaronu średniej grubości (suchej masy), a na górę daje serek ziarnisty lekki Piątnica 50 i w sumie tyle mnie tam smakuje :) drugim takim mega prostym daniem, które robię sobie np już wieczorem (ostatni posiłek mam 21.00) to 60 g mąki 1 jajko odrobina mleka soli i wody i robię mini-naleśnika, smażę na znikomej ilości tłuszczu na patelni ceramicznej niby nic takiego a mnie te smaki odpowiadają :)) Odpowiedz Link Zgłoś
foxy33 Re: dr Anna Majka 30.09.14, 11:44 a może ktoś podpowie coś na temat przygotowania fasoli w jakimś ciekawym przepisie? chętnie wypróbuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 30.09.14, 13:14 Uuuu, fasola trochę zdradliwa. Trzeba uważać za żeby nie przesadzić, bo to raczej zamiennik mięsa. Można by ją zrobić w typie fasolki po bretońsku. Pokombinować pół na pół z wędliną tak ,żeby trzymać się odpowiedniej ilości. Jeśli chodzi o mnie, wolę unikać takich modyfikacji dopóki nie skończę fazy odszczuplania. Myślę, że trzymając się ściśle zaleceń lekarza, szybciej dojdę do celu. A tak, modyfikując, można spowolnić proces odchudzania. Foxy, pomyśl o tym. Po przeróżnych przeróbkach nie jest to już niestety dieta dr Majki. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 19.09.14, 16:19 Dokładnie 52g ;) przy zamianie 70g pieczywa. Skontaktuj się z butysią. Ona ciekawie kombinuje posiłki na bazie kasz. Odpowiedz Link Zgłoś
myszorka30 Re: dr Anna Majka 20.09.14, 08:15 "Ochrzanu" nie ma. Ja nawet jak nie schudnę tzn. nie stracę kg., to i tak coś tam jest mniej cm lub tłuszczu w brzuchu. Także nie martw się! Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.10.14, 11:48 Halo! Jest tu kto???? Już nikt się nie odchudza? Odpowiedz Link Zgłoś
kasik1976 Re: dr Anna Majka 17.10.14, 17:12 hejka :) ja się odchudzam zaczęłam 28 sierpnia po 1 wizycie 6 października miałam 5 kg mniej i 3 cm w pasie i 5 cm w biodrach całkiem fajnie następna wizyta 17 listopada :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 17.10.14, 17:26 Wow! Super wynik! Pięć kg w dół to świetna informacja! Oby tak dalej, gratuluję! Ja odchudzam się od 24. 06, niedługo pyknie 4 pełne miesiące a już ubyło mnie 10 kg. Zmotywowałam? Mam nadzieję. Kasik, pozdrawiam i życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 07.11.14, 13:15 Na litość boską, dziewczyny co z Wami? Przestałyście się odchudzać? Już nikt nikogo nie wesprze w tym wątku? Jakie to smutne. A tyle nowych osób się pojawiło i żadna z nich nie pisze o swoich sukcesach czy porażkach. A o stałych forumowiczkach nie wspomnę. .ehhh. .. No dobra laseczki. Ubyło mnie 10 kilosów przez 4 miesiące diety. KTO DA WIĘCEJ? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
marti11113 Re: dr Anna Majka 18.11.14, 15:26 Witam. Ja tą diete stosowałam dwa lata temu, przez pare miesięcy. Lecz dużo grzeszyłam iefekty były marne. W tym roku wiosną zastosowałam 6 tygodni z dieta dr Dąbrowskiej siłe znalazłam choć nie wiem jak. Schudłam 11 kg z czego pomału wruciło 9kg. Teraz bije sie z myślami czy znowu zacząć, boje się jednak tej pełności w brzuchu bo dużo się tu je. No i jak teraz organizm zareaguje i czy zamiast chudnąć nie przytyje. Ja jezdziłam do Myslenic choć jestem z Kielc Odpowiedz Link Zgłoś
marti11113 Re: dr Anna Majka 18.11.14, 15:29 Witam. Ja tą diete stosowałam dwa lata temu, przez pare miesięcy. Lecz dużo grzeszyłam iefekty były marne. W tym roku wiosną zastosowałam 6 tygodni z dieta dr Dąbrowskiej siłe znalazłam choć nie wiem jak. Schudłam 11 kg z czego pomału wruciło 9kg. Teraz bije sie z myślami czy znowu zacząć, boje się jednak tej pełności w brzuchu bo dużo się tu je. No i jak teraz organizm zareaguje i czy zamiast chudnąć nie przytyje. Ja jezdziłam do Myslenic choć jestem z Kielc. Czy ktoś tu jeszcze zagląda Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 18.11.14, 17:05 Witaj Marti, cieszę się bardzo, że podzieliłaś się swoimi spostrzeżeniami. Nie znam diety dr Dąbrowskiej na tyle żeby zająć jakieś stanowisko ale sam fakt, że w ciągu 6 tyg. zrzuciłaś aż 11kg, trochę mnie przeraził. Trochę za szybko schudłaś i dlatego kilogramy powróciły. Tak myślę. Co do diety dr Majki subiektywnie jestem do niej bardzo przekonana. Każdy człowiek mający nadmiar kilogramów szuka wyjścia z impasu. A takim wyjściem jest ogromna chęć zrzucenia tego co nam ciąży. Problem tkwi w głowie. Nie wiem jak długo stosowałaś dietę dr Majki, początki są trudne. Ale najważniejsze są pierwsze trzy miesiące. Rygor, rygor i jeszcze raz rygor. Bez odstępstw od diety. Efekty murowane. Co do ilości jedzenia uważam, że nie ma tu żadnej przesady. Myślę, że przed dietą każda z nas wpychała o wiele więcej. No bo skąd nadwaga czy otyłość? ???? A przecież lepiej być sytą niż głodną i myśleć uporczywie, co by tu zjeść. Poza tym niecała duża bułka czy też kajzerka z hakiem z dodatkiem chudej wędliny nie jest powalającą ilością. Początkowo można odczuć pełność ale po pewnym czasie wszystko się normuje. Często przeglądam fora poświęcone różnym dietom i stwierdzam, że ta jest dla mnie najlepsza. I dla wielu też. Najważniejsze, że jem i chudnę. Jestem wreszcie podobna do ludzi, nie do mamuta :-). Ostatniego posta dodałam 7 listopada. Napisałam minus 10. Dzisiaj to już minus 11,5 kg. Chyba nieźle? Śmieszy mnie to,że jem dziennie reklamówkę bułek, 25dag wędlin i ziemniaki. Paradoks. A jednak skuteczny. Nie zamierzam rezygnować. Szkoda byłoby tego co osiągnęłam. Piszesz, że jesteś z Myślenic więc masz rzut beretem do Krakowa gdzie pani doktor przyjmuje. Akurat nadchodzi zima, okres, który sprzyja odchudzaniu i stosowaniu diet. Spróbuj ponownie. A co Ci szkodzi? Jeśli masz jakieś pytania, wal śmiało :-))) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 18.11.14, 17:11 Przepraszam, źle odczytałam. Jesteś z Kielc, oczywiście, więc chyba najbliżej masz do Zawiercia. Odpowiedz Link Zgłoś
myszorka30 Re: dr Anna Majka 30.11.14, 18:18 Gratulacje, moja stoi w miejscu, dzisiaj rok mija. CZASEM !<% DO GÓRY LUB KILO ALE POTEM WRACAM Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 05.12.14, 12:03 Myszorka, rok diety u Ciebie mija a jak to się przekłada na wyniki w odszczuplaniu? Ile zrzuciłaś? U mnie niedługo będzie pół roku diety i mam mały kryzys. Pod koniec listopada miałam ciąg rodzinnych imprez. Zaczęłam od kawałka pysznego ciasta , a skończyłam na dwóch kawałkach przewspaniałegp tortu. I mam ogromne wyrzuty sumienia. Nie wiem ,co mnie podkusiło żeby sięgnąć po te łakocie. Porażka. No i oczywiście waga stanęła. Powróciłam , rzecz jasna, do diety, ale i tak bardzo opornie to szło. 16.12. mam wizytę u dr Majki. Zobaczymy na ile sama sobie zaszkodziłam. Pozdrawiam. Zajrzę tu za jakiś czas. Może ktoś mnie wesprze? ?? Odpowiedz Link Zgłoś
myszorka30 Re: dr Anna Majka 07.12.14, 11:54 ja jakoś dużo do zrzucenia nie miałam, wogóle to odchudzanie ciężko mi szło, tzw wpadek na początku w ogóle nie miałam, a i tak chudłam 1- 1,5 kg na miesiąc. Raz tylko udało mi się 3 ale to pewnie dlatego, że przez 5 dni miałam grypę żołądkową. Pamiętam jak PAni dr zawsze mówi, że jak idzie się na imprezę to żeby nie jeść dużo. Najlepiej nałożyć sobie na talerz. Co do tortu to móila, że można zjeść kawałek, wrócić do domu i pozostać przy diecie. Ja zaczęłam odchudzać się równo rok temu. Było to przed świętami i Pani dr mówiła mi żeby jeść 4 posiłki a nie 5,6 jak normalnie. Powiedziała, że święta nie są czasem na odchudzanie i trzeba sie tylko pilnować, żeby nie przytyć, bo trudno mówić o chudnięciu w święta. Co do imprez to trzeba uważać, jak są raz na parę miesięcy, ale jeśli masz często to trzeba chyba bardziej zwracać uwagę. Ja nie mam problemu co do jedzenia, bo jak coś zjem tłustszego to źle się czuję. Problemem u mnie są słodycze :( nie wafelki, batoniki- tego nie lubię. Kocham domowe ciasta (bez masy) i dobrą czekoladę... i to mój problem. Ostatnio znowu zaczęłam jeść słodkie, a wiem, że łatwo przytyć. Mi brakuje motywacji właśnie przez to chudnięcie 1 kg miesięcznie i ciągle pytanie jakie były wpadki oraz co Pani zjadła to Pani... Bardzo cenię Panią dr ale mam wrażenie, że z góry zakłada, że do niech przychodzą same obżartuchy, bo nie ma opcji, żeby ta dieta nie działała ;-) to moje zdanie, nie wiem czy słuszne. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 07.12.14, 15:42 To rzeczywiście mało motywujące, ale jednak zawsze to kilogram w dół. Na pocieszenie :-) Myślę, że masz rację co do tego, że ta dieta działa sama z siebie. Jedzenie 5-6 posiłków dziennie motywuje organizm do spalania dostarczanej cyklicznie energii. Zresztą takie są główne założenia. Nie magazynować a spalać. Dla mnie wielką niewiadomą były proporcje i ilości jedzenia. Dlatego też poszłam do dr Majki. Ja z kolei , podobnie jak Ty Myszorko, ubóstwiam ciasta domowe. Sama je robię i ostatnio nie mogłam się powstrzymać. A najgorsze jest to, że działają na mnie ,jak narkotyk. Wystarczy odrobina, a włącza się moje niepohamowane łakomstwo. Wciąż więcej i więcej. .......eh. ...Zbliżają się Święta. Ciekawe, co usłyszę od dr Majki. Też będę miała 4 posiłki zamiast 6-ciu? I jak tu się pilnować ,żeby nie przytyć? Stać cały czas na wadze? Żartuję ;-) To oczywiste, że nie rzucę się na jedzenie, bo przecież nie jestem wygłodzona. Chociaż tyle dobrego z tej diety, że nie jestem głodna. No i pomimo wszystko waga leci w dół. A jeśli się zatrzyma to tylko na moment. Pozdrawiam wszystkie szczuplejące. Odpowiedz Link Zgłoś
pipi2013 Re: dr Anna Majka 14.12.14, 08:15 cześć wszystkim! jestem na diecie Pani doktor od miesiąca, byłam już na drugiej wizycie i spadek wagi to niecałe 2 kg. Od wizyty minął tydzień ale ja nie mogę powstrzymać się od ważenia i sprawdzam raz w tygodniu czy coś ubywa. Uważacie, że ważenie się ma jakiś wpływ na chudnięcie tak jak twierdzi Pani doktor? Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 14.12.14, 11:32 Witaj na pokładzie. Każda z nas robiła to samo, ale ważenie się na naszych domowych wagach nie ma większego sensu. Po pewnym czasie sama do tego dojdziesz. Żeby mieć pewność ,że chudniesz, lepiej mierz się centymetrem krawieckim. W tej diecie czasami ma się wrażenie, że waga stoi w miejscu. Ale jest to tylko wrażenie. Bo od początku diety rozpoczyna się proces odszczuplania. Waga, jeśli nawet na chwilę się zatrzyma to za niedługi czas leci znowu. Myślę, że częste ważenie nie sprzyja odchudzaniu, bo widząc mały zastój przestajesz wierzyć w skuteczność diety. Wiem co mówię. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pipi2013 Re: dr Anna Majka 18.12.14, 09:55 verty1 Dzięki za radę :) chyba się do niej dostosuję, ponieważ stało się tak jak napisałaś, waga się zatrzymała na tydzień i od razu straciłam wiarę w skuteczność diety. Ale od dziś waga ląduje głęboko w szafie i koniec z podpatrywaniem! A jak tam u Was efekty? od jak dawna chodzicie do Pani doktor? Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 19.12.14, 12:14 Witam. Na diecie dr Majki jestem od 25.06.14. Trzy dni temu byłam na wizycie kontrolnej 16-go. Ogólnie straciłam 12.5 kg. To działa, tylko trzeba się dokładnie stosować do wskazań lekarza. I póki co, nie robić skoków w bok dopóki nie osiągnie się oczekiwanej wagi. Wiele mądrych uwag i spostrzeżeń jest we wcześniejszych postach kiedy było nas więcej. Trzeba by cofnąć się do roku 2012-2013. Ja właśnie od tego zaczęłam. Na mnie dieta działa pomimo, że nie jestem najmłodsza ani najzdrowsza. I cieszę się bardzo, że zaryzykowałam. Nie głoduję, nie męczę się na siłowni, nie zmusza się do biegania czy innych wysiłków. Nie muszę ulegać wymogom tak modnych w dzisiejszych czasach typu jedzenie zieleniny, koktajli warzywnych i trzech krewetek dziennie a potem pakować na siłowni, bo przecież za dużo zjadłam o pół avocado i trzeba koniecznie to spalić:-). Życzę wytrwałości a efekty pojawiają się same. . Odpowiedz Link Zgłoś
bogula70 Re: dr Anna Majka 19.12.14, 12:37 Witam, witam ! Mnie też tu dawno nie było, ale podpisuje się dwoma rękami pod tym co napisała verty 1. Byłam aktywna na forum 2012 - 2013, wtedy to skutecznie odchudzałam się na diecie dr Majki. Dziewczyny nie rezygnujcie i nie przerażające się tymi ilościami, bo to naprawdę skutkuje. Ja schudłam 17 kg od maja do marca następnego roku. Teraz jestem na utrzymaniu diety tj. ani nie tyję, ani nie chudnę, ale uważam co jem. Też zdarzają mi się małe "grzeszki", ale potrafię się zaraz zmobilizować i utrzymuję wagę, a co najważniejsze NIE TYJĘ ! Życzę Wam Wszystkim spokojnych i radosnych Świąt :) Odpowiedz Link Zgłoś
bronxi Re: dr Anna Majka 19.12.14, 13:00 Witajcie :) ja też się odchudzałam w 2012 -2013 roku, a później przerwałam i niestety wróciło to co zrzuciłam... ale postanowiłam, że w tym roku zabieram się od nowa, zapisałam się na wizytę na luty... bo nie chciałam iść w styczniu zaraz po świętach.. Jak się przestaje chodzić na wizyty i się samemu próbuje stosować dietę to niestety dieta nie ma sensu, bo tu się skubnie tu się zgrzeszy.. ja próbowałam kilka razy wytrzymywałam 2-3 tyg, a później znowu przerywałam, zaczynałam.. i tak w kółko.. czy poda ktoś swojego maila, aby mieć oparcie jak zacznę dietę i będę mieć gorszy moment? Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 19.12.14, 13:43 Ogromnie się cieszę, że jesteście i witam najserdeczniej, jak tylko mogę :-* Dzięki Waszym postom uwierzyłam w dietę i ją rozpoczęłam. One właśnie dodawały wiary i mobilizowały. Dzięki Wam i Olady ten wątek istniał w bardzo pozytywnym wymiarze. Teraz prawie sama pozostałam na placu boju, niewiele osób chce dzielić się swoimi uwagami. A bywanie na forum jest mi bardzo potrzebne. Pomaga mi. Dlatego często tu zaglądam i dzielę się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Bronxi, trzymam kciuki. Dasz radę, bo wiesz, że warto. Bogula-pozdrawiam i gratuluję wytrwałości. Też bym tak chciała. Przede mną jeszcze 8 kg do celu i Święta po drodze. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
pipi2013 Re: dr Anna Majka 21.12.14, 19:04 Ja dopiero zaczynam, ale czytając wpisy faktycznie mobilizacja rośnie :) ogólnie nie mam większego problemu z utrzymaniem tej diety. Pojedzona jestem cały czas, co 3 godzinki żołądek sam mi mówi, że czas na kanapkę :) słodycze jakoś mnie nie kuszą bo nie ma skoków cukru we krwi więc też jest ok. Z alkoholem tylko będzie problem w Sylwestra, więc odpuszczę w ten dzień ale potraktuję to jako prezent za te 2 miesiące abstynencji ;) W święta nie odpuszczam! Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
myszorka30 Re: dr Anna Majka 21.02.15, 10:26 Bronxi! Masz rację! Ja ostatni razem byłam po wakacjach i waga stała pięknie w miejscu aż do świąt, w święta się pilnowałam, ale po świętach, sylwester, urodziny męża i i moje imieniny, od paru miesięcy przestałam ważyć produkty noi co!!!! Oczywiście 2 kg w górę. Niby to mało, ale przytyć łatwo a schudnąć to już nie. Faktycznie brak wizyt i swoje kombinacje nie wróży nic dobrego, Za miesiąc wizyta! Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 03.02.15, 23:42 Witam dziewczyny !!! ja jestem na diecie od końca września ubiegłego roku zaglądałam tutaj ale nic się nie działo...bardzo się cieszę, że dyskusja ożyła :) mam takie pytanie do dziewczyn które już się odchudziły jak wygląda późniejsze "życie " po od szczupleniu ? tzn. jest jakaś dieta redukująca czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
barbados28 2000 kcal 07.12.14, 22:31 Czy ktoś ma dietę 2000 kcal od dr Majki? Zaczynam od jutra i jestem przerażona ilością jedzenia jakie będę musiała zjeść! Odpowiedz Link Zgłoś
odchu-dzona Re: 2000 kcal 08.12.14, 17:44 Witam, od początku miałam dietę 1900 kcal ale po roku stosowania dostalam dodatkowy posiłek (jezeli jestem głodna a przeważnie jestem). Ostatnio może nie chudnę bo grzeszę trochę słodyczami ale też nie przytyłam więc jest w porządku. Regularnych posiłków trzymam się cały czas. Nie obawiaj się tych "duzych" posiłków, z czasem będziesz chciała więcej :P Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: 2000 kcal 08.12.14, 17:49 Mam dietę 1900 kcal. Niech Cię nie przeraża ilość nie ma się czego obawiać. Takie jest zapotrzebowanie Twojego organizmu, żeby spokojnie zacząć proces odchudzania. Przyjrzyj się dokładnie wydrukowi od dr Majki. W pozycji BMR podano ilość energii wyrażonej w kcal dla podstawowych czynności życiowych (żebyś nie umarła z głodu:-) ) plus górka ok. 400 kcal dla pewnych wysiłków jakie będziesz wykonywała. To wcale nie jest tak dużo zważywszy fakt, że zapewne osoby z nadwagą czy otyłością przyjmowały parokrotnie większą dawkę kcal nie zdając sobie sprawy z tego. Jestem na diecie prawie pół roku. Dokładnie w Święta będzie jubileusz ;-) Jak dotąd schudłam 12 kg. Z rozmiaru 44 wskakuję w 40. Dziś kupiłam spodnie, bo stare lecą ze mnie i są workowate. Tu chudnie się bezpiecznie, z całej partii ciała równomiernie. Może tempo nie jest powalające, ale ważne że są efekty. Trzeba tylko rzetelnie stosować się do zaleceń lekarza i ufać diecie. Może to brzmi paradoksalnie, ale na tej diecie żeby schudnąć trzeba jeść. Pozdrawiam i życzę sukcesów. I nie bój się tych 2000kcal. To mądrze ułożona dieta. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodazkrakowa Re: 2000 kcal 21.12.14, 20:49 Od 2 grudnia jestem na tej diecie i niestety nie mam zadnych efektow!!!!! Cos jest nie tak.... Odpowiedz Link Zgłoś
poznanianka33 Re: dr Anna Majka 18.12.14, 15:22 A czy ta dieta jest skuteczna? sh.st/i5zK1 Odpowiedz Link Zgłoś
kaga9 Nie wchodźcie w tego linka! 18.12.14, 18:58 forum.gazeta.pl/forumSearch.do?pageNumber=1&query=&author=poznanianka33&title=&forum= Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: Nie wchodźcie w tego linka! 19.12.14, 12:17 Kaga, o co chodzi z tym linkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
kaga9 Re: Nie wchodźcie w tego linka! 19.12.14, 14:57 Link nie prowadzi do żadnej diety, spamerka wkleja go na forach o różnej tematyce, jest więc potencjalnie niebezpieczny. Odpowiedz Link Zgłoś
barbados28 Re: dr Anna Majka 25.12.14, 21:02 Witam. Dostałam dietę od dr Majki i tak się zastanawiam...mam dietę 2000 kcal i pytanie czy trzymać się wagi 70 gchleba plus 50 białka czy całkowitej ilości dziennej wędliny, nabiału itd.? Czy zastępujecie chleb np makaronem (np.makaron z białym serem)? Macie jakieś sprawdzone "przepsiy" na smaczne posiłki? Odpowiedz Link Zgłoś
odchu-dzona Re: dr Anna Majka 30.12.14, 12:28 Witam ponownie. Mam pytanie do osób które już przez dłuższy czas są na diecie Pani Doktor. Otóż czy tylko ja tak mam, że z czasem wydaje mi się, że potrzebuję więcej jedzenia i te 3 godziny między posiłkami to za długi okres?? Często nie wytrzymuje tych 3 godzin i muszę zjeść po dwóch godzinach. Czy ktoś z Was też ma takie doświadczenie i czy to jest normalne?? Zaznaczam, że na tej diecie jestem już ponad rok a niedosyt jedzenia mam tak od 4 miesięcy. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 01.01.15, 22:29 Witajcie w nowym roku :) widzę że chyba powolutku ten wątek odżywa. To świetnie bo podobnie jak bronxi zamierzam zacząć walkę od nowa. Czytam twój post i jakbym o sobie czytała, Też schudłam potem przytyłam ,a teraz sie zmobilizowałam, zapisałam na 1 wizytę, ale zacząć chciałabym już od jutra, wygrzebałam te moje zalecenia z pierwszych wizyt no i będę stosowała :) A za miesiac na wizytę, bo to prawda ze te wizyty bardzo!!! moblilizują Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 01.01.15, 22:48 Barbados zasada jest taka że trzymać się trzeba wagi przy każdym posiłku, nie można kombinować że zjemy na 1 posiłek troche mniej chleba a więcej białka a w drugim sobie to wyrównamy. Jasne ze można chleb zastąpić makaronem z serem. Ja też czasem tak robiłam że jadłam np do kanapek troche wędliny troche sera ( razem 50 g) PS. Właśnie mi się przypomniało jakie to fajne uczucie gdy z tygodnia na tydzień ciuchy na mnie coraz bardziej wisiały...... tęsknię za tym...... nawet nie za tymi kilogramami których na wadze coraz mniej, ale za tymi za wielkimi gaciami.... :) tym z was które wiedzą o czym mówię bo z nich ciuchy lecą - zazdroszczę, a tym które są na początku i jeszcze nie zaznały tego uczucia życzę zeby się nie poddawały bo na tej diecie sukces jest murowany i naprawdę nie okupiony jakimiś ciężkimi wyrzeczeniami Odpowiedz Link Zgłoś
megx035 Re: dr Anna Majka 02.01.15, 15:13 Olady, dobrze, że wróciłaś...:) Twoje wsparcie i sukces, zapewne pomoże niejednej osobie walczącej z nadwagą. Byłam pacjentką dr Majki, niestety brak silnej woli nie pozwolił mi dołączyć do grona zwycięzców, ale ,,z nowym rokiem...." Powodzenia...... Rozpoczynam walkę od dzisiaj (niestety kolejny raz). Liczę na wsparcie i służę doświadczeniem.....myśle, że wiele Waszych wątpliwości mogę ,,rozwiać". Byłam wyjątkowo dociekliwą pacjentką. Niestety od samej teorii nie traci się zbędnych kilogramów:) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 02.01.15, 19:05 Hello laseczki! Witam w Nowym Roku i życzę samych sukcesów w odszczuplaniu! Powróciłam do wirtualnej rzeczywistości po pewnym czasie i cieszę się ogromnie z faktu, że nas tu przybywa. Minął cudowny czas Świąt, a ja mam moralnego kaca. Nawet nie macie pojęcia, jak grzeszyłam. Sama tego nie ogarniam. Zwariowałam jak nic! Stara i głupia. Ale od dziś z powrotem trzymam dietę. Mam nadzieję, że mój organizm da radę. Odpowiedz Link Zgłoś
bronxi Re: dr Anna Majka 09.01.15, 11:06 Więc jestem :) zaczęłam od 7.01.2015 podobnie jak Olady według moich starych notatek, a najwyżej coś pozmieniam po wizycie jak będzie trzeba, na razie trzeba rozruszać organizm :) Z tego co kojarzę to Olady w tym samym czasie byłyśmy na diecie i sobie na tym forum rozmawiałyśmy, więc trzymam za Cienie , siebie oraz inne dziewczyny kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 09.01.15, 15:07 Pierwsze dni diety za mną :) na razie nie jest źle chociaż wczoraj już prawie sięgałam po kawałek zapiekanki... ale w porę się opanowałam, ugotowałam sobie jajeczko i wmówiłam sobie że lepsze od tego czegoś pachnącego z piekarnika :) Miłego dietowego weekendu wszystkim :)) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 09.01.15, 21:59 Witajcie :-) gratuluję powrotu i silnej woli lub powrotu do silnej woli. Jak kto woli ;-) Od samego początku diety, przez wiele miesięcy, prawie pół roku byłam twarda jak skała. Nic mnie nie ruszało. Trzymałam się ściśle wskazań, nie podjadałam, dawałam radę. Ale świąteczne zwyczaje wszystko zmieniły. Bez przerwy czuję łaknienie. Kocham pyszne ciasta. Nie rusza mnie jakaś konkretniejsza żywność, ale mam ogromną słabość do ciast. Łudzę się nadzieją, że to okres przejściowy, że to zwyczajny "bunt maszyn". Czy któraś z Was , drogie Panie, przechodziły podobny stan? Jak sobie z tym radzić? Mój mózg tego nie ogarnia. Dzisiaj odwiedziła mnie moja wnuczka, która ogólnie jak dotąd nie lubiła ciast, ale kocha mojego murzynka. No i babcia go upiekła. Po czym zjadła co nie co. Ze 4 kawałki:-( i poprawiła bananem. Nie mogłam się powstrzymać. Walka była bardzo krótka. Pod koniec miesiąca mam wizytę ale nie wiem, czy pójdę. Boję się, że to początek końca. Od jutra znów dieta przez parę dni. Pewnie do następnej wpadki Eh.....help me please. ... Odpowiedz Link Zgłoś
5masta Re: dr Anna Majka 09.01.15, 23:00 Hejka! :) i ja wracam do Was, też potrzebuję wsparcia, bo przez okres świąteczny tyle nagrzeszyłam , że wstyd nawet mówić. :( strach stanąć na wagę, a podobnie jak verty1 wizytę kontrolną mam pod koniec miesiąca. Z nowym rokiem noworoczne postanowienia i tak postanowiłam chodzić na fitness, skonsultowałam to z Panią dr , dostałam zielone światło także mam nadzieje że w końcu moja waga ruszy w dół. :) Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 10.01.15, 18:47 verty takie wpadki na diecie zdarzają się każdej, ale od kawałka ciasta czy banana sie przecież świat nie zawali i dieta nie pójdzie na marne, tylko juz nie grzesz więcej :) Może po prostu musisz sobie wymyślić jakąś nową motywację. Jeśli mogę sie powymądrzać, to napiszę co moim zdaniem moze być początkiem końca na tej diecie. tzn napiszę jak to u mnie wyglądało, tak ku przestrodze: po 1 nagle mnóstwo osób mówi ci że schudłaś. To świetnie, bo motywuje, ale też może wprowadzić taki nastrój rozluźnienia, zaczynasz sobie po trochu podjadać to i owo, bo przecież ty juz bardzo schudłaś, teraz może czas na króciuteńką przerwę, tak kilka dni najwyzej... jeszcze chciałabys schudnać wiecej, ale przecież to dla ciebie pestka, wiesz już jak schudnać, wiec nawet jak coś tam nagrzeszysz to raz dwa wrócisz do diety i za chwilę znów będziesz chudła. Niestety odejśc od diety jest łatwo, i to sie robi tak niepostrzeżenie małymi kroczkami, napierw troche podjadasz, potem coraz rzadziej ważysz posiłki, aż wreszcie waga ląduje całkiem w kącie a kilogramy też powoli niepostrzeżenie wracają. i druga pułapka rezygnacja z wizyty u p. doktor. Z pierwszej rezygnujesz no bo wiesz ze słabo trzymałaś dietę, co bede na próżno jeździła,przekładasz wizytę na "za miesiac" , za miesiac znó widzisz bezsens tej wizyty iznów nie jedziesz..... teraz wiem, ze tego robić nie wolno!!!! Te wizyty naprawde bardzo mobilizują, i trzeba na nie jeździć, nawet jak wiesz że dostaniesz ochrzan, trudno zawiniłaś może parę ostrych słów, albo widok tej ilości kg i tłuszczu cie akurat zmobilizuje. Ja najbardziej żałuje właśnie tego że zrezygnowałam z wizyty, może jakbym w odpowiednim czasie pojechała to dziś śmigałabym w ciuchach rozmiaru 40.... troche sie "rozgadałam" nawet nie wiem czy całkiem z sensem ... :)) na szczęście muszę iśc zrobić sobie kanpki, bo już prawie 19 :))) będzie buła z tuńczykiem Jakbyście miały ochotę to napiszcie coś o sobie, nie tylko o diecie :))) Pozdrawiam. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 11.01.15, 12:43 5masta, jestem pełna podziwu za Twoje wspaniałe podejście do rzeczy. Twój post jest pełen optymizmu i radości z tego, co robisz. Super postawa. Olady, dzięki za słowa prawdy. Tak to niestety bywa. Wszystko, co zawarłaś w swoim poście właśnie przerabiam. Z tą różnicą, że ja nie potrafię skończyć na jednym kawałku ciasta, czy jednym bananie. Czasami czuję się jak narkoman na głodzie. Jak dopadnę ciasto, które jest moim narkotykiem to nie wiem, kiedy skończyć. I bez przerwy wymówki: a co tam, jeszcze jeden! Nie potrafię nad tym zapanować. Mam słabą silną wolę:-) Przełom roku jak dla osoby na diecie, jest bardzo ciężki. Pierwsza impreza w listopadzie. Potem Święta, Sylwester i Nowy Rok, dziś urodziny mojej wnuczki. I tort, za którym przepadam.:-( Czeka mnie walka samej ze sobą. Która z nas polegnie? Ta rozsądna, rozważna i wcale nie głupia, czy ta łakoma, wiecznie nie nasycona i nie dbająca o zasady, które przyjęła? Się okaże........Olady i tu też święte słowa - nie rezygnować z wizyty pod żadnym pozorem! To wciąż mobilizuje i jest ważnym bodźcem. Byłoby błędem nie sprawdzić, co się dzieje ze mną po tych wszystkich grzechach. Będę miała odpowiedź na wydruku, hehehe. Dziękuję za wsparcie. Pozdrawiam :-* Odpowiedz Link Zgłoś
bronxi Re: dr Anna Majka 12.01.15, 07:18 Super, że jest nas więcej do mobilizacja:) Olady masz rację, masz rację, że tak zaczyna się rezygnacja z diety, tak samo było u mnie. No głupota, bo teraz jak się siedzi i myśli, że jakby trzymało się dietę to teraz można by było nie zaczynać od nowa, ale np. zgubić kolejne kilogramy, a tak zaczynamy od nowa, eh.. ta nasza nie konsekwencja.. Piszcie jak Wam idzie to będzie nam łatwiej :) Ja zostawię maila, bo z gg nie dam rady korzystać w pracy, a maila mam włączonego, więc jeśli Ktoś ma ochotę to proszę pisać :) gumisiekster@gmail.com Wytrwałości i oby się nam udało:) Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 12.01.15, 14:34 witam wszystkie odchudzające :) czy ktos wie czy w okolicach ŻYWCA Przyjmuje Pani Doktor Majka ? dziekuje za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 12.01.15, 22:14 dziękuje verty 1 ale dzisiaj się dowiedziałam że pani doktor tam już nie pracuje Odpowiedz Link Zgłoś
bronxi Re: dr Anna Majka 13.01.15, 07:13 Sisi199 , bo teraz przyjmuje na ul. Ks. Pr. St.Słonki 24 w przychodni, bo ja właśnie do Żywca chodziłam na wizyty tylko zmieniła miejsce, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 13.01.15, 18:13 Dziękuje bronxi , jutro zaraz dzwonie i umawiam się na wizyte a już sie bałam że moje postanowienie Noworoczne nie wypali :)mam nadzieje że nadejdzie wielki powrót do diety ,tylko brakuje mi silnej woli Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 13.01.15, 23:59 Sisi, bardzo przepraszam, nie wiedziałam, że to nieaktualne. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 14.01.15, 13:41 verty1 nic się nie stało pani doktor dopiero od wczoraj przyjmuje w nowej przychodni :) liczą się chęci , dziękuje że są tutaj osoby które chcą udzielić drugiemu pomocy dziękuje za to ,pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 14.01.15, 13:44 aaa i umówiłam się już na wizyte na luty ,dziewczyny zaglądajcie tutaj bo wasze sukcesy działaja na drugiego jak narkotyk i to mnie zmobilizowało że jest to forum Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 14.01.15, 13:45 umówiłam się dzisiaj na wizyte ,dziękuje jeszcze raz i życze sukcesu ,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bronxi Re: dr Anna Majka 14.01.15, 12:13 Witajcie dziewczyny ja mam 2 pytanka: 1. co jadacie na obiad? jakie mięso? 2. jakie wędliny kupujecie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 15.01.15, 15:19 Hej bronxi. U mnie podstawę stanowi drób zarówno do obiadu jak i do kanapek. Przeważnie to pierś z kurczaka, wątróbka drobiowa, czasami schab czy polędwiczki wieprzowe. Rzadziej dziczyzna, ale też się zdarza. Do pieczywa kupuję wędliny drobiowe, ale zwracam szczególną uwagę na zawartość mięsa w mięsie:-). Piekę też filet z indyka. Przyrządzam go w folii w piekarniku. Żeby urozmaicić dania obiadowe, że schabu przeważnie robię sos zagęszczony szczyptą mąki z dodatkiem np . pieczarek i jem go z kaszą. Wątróbkę piekę z jabłkami, piersi drobiowe jem w formie kotletów smażonych na 3 łyżeczkach oleju, przyprawione ziołami i obtoczone w mące lub robię tzw.pieczonki z ziemniaków i cebulki z dodatkiem piersi zamiast boczku i kiełbasy. Super smaczne i dozwolone. Pytałam dr Majkę. To chyba tyle w temacie. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bronxi Re: dr Anna Majka 16.01.15, 07:14 A jak robisz te pieczonki? ciekawa propozycja :) Bo mi już wiele rzeczy zbrzydło, bo niby nie trzymałam do końca diety, ale od 2012 też jadłam wędline wyłącznie drobiową, a na obiad jak byłam na diecie to kurczaka na parze. A powiedz mi ile Ty schudłaś i od kiedy jesteś na diecie? Wiem wiem, że na pewno to gdzieś pisze i już czytałam, ale musiałabym szukać od nowa. Pozdrawiam Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.01.15, 13:35 Hej. Przygotowuję 200 g obranych ziemniaków, 1 cebulę średniej wielkości i 120g piersi z kurczaka. Ziemniaki kroję w plastry, cebulę też, a pierś w kostkę. Zanim wszystko połączę w misce, pokrojoną cebulę wrzucam na 1 min. do mikrofali, żeby ją zmiękczyć. Jak już połączę doprawiam solą, pieprzem, sproszkowaną słodką papryką, dodaję nieduży liść laurowy, dwie kulki ziela angielskiego i dolewam parę kropli przyprawy maggi. Mieszam, żeby wszystko się połączyło, a potem wrzucam na patelnię teflonową z trzema łyżeczkami oleju. Na początek smażę na dość ostrym ogniu, potem zmniejszam i duszę do miękkości ziemniaków podlewając od czasu do czasu wodą, żeby nie przypalić, bo tego dozwolonego tłuszczu to znikoma ilość dla tej potrawy. Ale smakuje nieźle :-) Na pewno jest to jakieś urozmaicenie. Jeśli chodzi o mnie, dietuję od 25.06.2014 r. Waga wyjściowa 85.5 kg. Ostatnio byłam ważona w gabinecie 16.12.2014 - 73.0 kg. Czyli ubyło mnie przez pół roku 12,5kg. Następną wizytę mam 29.01 i zobaczymy, jaki będzie efekt po moim wcześniejszym zwierzęcym łakomstwie. Ze strachu nie wchodzę na wagę łazienkową, bo nie chcę się dołować gdybym coś przybrała. Ale chyba to nie nastąpiło, bo widzę, że wchodzę bez oporu w ubrania. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 16.01.15, 20:20 Widzę verty ze jesteś chyba gdzieś z moich okolic :)))))))) Ja wiem co to pieczonki,!!!! od dzieciństwa zajadam się nimi - szczególnie tymi pieczonym w garnku na ognisku, mniaaam Polecam wam wszystkim, te tradycyjne z kiełbaska i boczkiem są naprawdę pyszne. Nie wiem jak smakują te dietetyczne bo nie robiłam. Jak poprzednio byłam na tej diecie to parę razy jadłam pieczonki jak akurat robiłam na obiad dla całej rodziny to potem wybierałam dla siebie same ziemniaczki i warzywa, kiełbachy nie tykałam a oddzielnie dusiłam do tego kawałek mięska, ale nie wiem czy tak można bo nigdy jakos o to p. doktor nie spytałam. Verty pieknie chudniesz :)) wielkie gratulacje:) pewnie garderoba juz cała do wymiany :) Pozdrawiam wszystkich Miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 16.01.15, 20:32 Jeszcze słówko na pytanka bronxi: - z mięs przeważnie schab lub pierś z kurczaka na rózne sposoby tzn z róznymi przyprawami :) żeby sie tak całkiem nie przejadło. czasem watróbkę, bo bardzo lubie, czasem rybkę no i jaja no ale to nie mieso - z wędlin to różnie ale często sama sobie robię schab, mam taki jeden przepis mało pracochłonny i wychodzi całkiem dobra wędlinka, jak któraś chciałaby sie pobawić w kucharza to chętnie sie podzielę przepisem Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.01.15, 23:08 Olady, dzięki piękne za miłe słowa. To zadziałało jak balsam łagodzący. Wzięłam się w karb i założyłam klapki na oczy. Nic nie widzę! Ciasta, torty i desery, nie widzę was! Co do mojej lokalizacji to może dzieli nas jakiś kawałeczek. O ile dobrze zapamiętałam, jesteś z Zawiercia (?). Ja reprezentuję osławiony Sosnowiec. Oczywiście wrzuć proszę posta z przepisem na schab. Chętnie spróbuję. A pieczonki dietetyczne smakują dobrze. Na pewno lepiej niż monotonna pierś z kurczaka. Pytałam o pieczonki dr Majkę. Opowiedziałam dokładnie, jak je przygotowuję i dostałam aprobatę. Było to miesiąc temu na mojej ostatniej wizycie. Pozdrawiam. Spokojnej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 22.01.15, 18:24 hahahah już piszę :) bo głód na tej diecie nie jest wskazany, tu trzeba jeść jeść i jeszcze raz jeść :)) wycwaniłam się i zamiast pisać wklejam linka do tego przepisu www.wielkiezarcie.com/recipe22845.html ja często z niego robię, przeważnie schab, ale koleżanki z pracy robią tez inne mięsa np pierś z indyka, smak w zależności od ilości i rodzaju przypraw, ostatnio nie miałam np kolendry Polecam bo przy tym praktycznie nie ma roboty a je sie potem samo mięsko dietetycznie i zdrowo :) Odpowiedz Link Zgłoś
bronxi Re: dr Anna Majka 28.01.15, 11:48 Witajcie :) A co to nikogo już nie ma? co taka cisza nagle się zrobiła? nie motywujemy się już? Odezwijcie się co nie co :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
balbina321 Re: dr Anna Majka 29.01.15, 11:03 Witam! ja dopiero zaczęłam dietę z Panią dr Anną Majką i jestem przerażona mam 6 posiłków co dla mnie to jest masakra. Czy też miałaś jeść 90 g chleba? ja nie daję rady tego zjeść strasznie tego dużo, boję się że zamiast schudnąć to przytyję. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 29.01.15, 14:09 Hej dziewczyny, dołączam do Was ja także jestem na diecie od dr Majki ale dopiero 2 tygodnie. Na początku bałam się efektów, bo jak to tyle jeść na raz, ale teraz widze, że warto - schudłam już 2 kilo ;) macie może jakieś fajne przepisy, z których mogłabym skorzystać? Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 29.01.15, 18:52 Kłaniam się nisko starym i nowym Forumowiczkom i dziękuję Olady za dodanie przepisu. Brzmi nieźle. ....mniam. Dziewczynom, które dołączyły ostatnio gratuluję decyzji. I od razu, bezpardonowo mówię, że ilości jedzenia zalecane przez p.dr nie są pomyłką. I nie kokietujmy siebie nawzajem, że to za dużo, nie zjem, boję się, że utyję. Już bardziej się nie utyje niż się utyło. Proste. Ilość pieczywa, wędliny, mięsa, ziemniaków, warzyw i owoców jest uzależniona od wagi pacjenta i jego trybu życia. Jeden ma 90/60, drugi 70/50, trzeci jeszcze inaczej. Indywidualnie do każdego z osobna. Pierwsze miesiące diety są bardzo ważne. I trzeba ściśle jej przestrzegać. Inaczej nie ma sensu. Co wizyta, dla urozmaicenia jadłospisu, dostaje się nowy przepis, który można sobie wdrożyć. Poza tym, pieczywo można zastąpić zamiennikiem w ilości podanej na pierwszej karcie przy pierwszej wizycie. Tak, że jak ktoś boi się bułeczki czy chlebka to zawsze może zjeść makaron czy ryż z jakimś białkowym dodatkiem. Ale najważniejsze, żeby jeść i nie opuszczać posiłków, bo wszystko jest wyliczone tak, by schudnąć. To tak pokrótce do naszych nowicjuszek. A do starszych - jestem po wizycie. Na szczęście waga w dół pomimo mojego chwilowego załamania. Dzięki Wam i Waszemu wsparciu. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 30.01.15, 11:07 Jak to miło czytać takie wpisy :) U mnie na razie dobrze (chyba, bo się nie ważę) ale trzymam się i walczę :) i już mnie prawie nie ruszają ciasteczka wyłożone na stół do kawki :) Do nowych dziewczyn: te ilości są przerażające tylko na początku, przetrwajcie te pierwsze dni, a później zobaczycie ze organizm sam będzie się domagał jedzenia jak przyjdzie określona pora. Co do przepisów to na pewno we wcześniejszych postach dziewczyny pisały czym sobie urozmaicają, wiem ze to dużo czytania, ale może coś się tam znajdzie. Ja ze swej strony polecam jako urozmaicenie kopytka, kluski śląskie albo naleśniki, jeśli ktoś będzie chętny na przepis proszę o maila spróbuję wysłać skan. Z tym że warto by wcześniej spytać p. doktor (mailem telefonicznie) czy na tym etapie diety możecie to jeść. A teraz trochę z innej beczki. W moim poprzednim odchudzaniu robiłam sobie takie pomiaru obwodów co miesiąc mierzyłam się w prawie każdym możliwym miejscu :) tzn mierzyłam się wieczorkiem w łazience, żeby nie było że w pociągu te pomiary robiłam... :) ale mierzyłam te różne obwody np. biust, brzuch nad pasem w pasie poniżej pasa, biodra, uda, łydki, jednym słowem co tylko się dało :) i zapisywałam to na kartce. Jak dla mnie to było mega motywujące, jak co miesiąc widziałam że jakieś centymetry mi spadają. Teraz też tak postanowiłam robić. 16 stycznia mierzyłam się pierwszy raz, może dzisiaj na koniec miesiąca drugi pomiar, bo wydaje mi się że płaszczyk mi się trochę luźniej zapina.... może kogoś taki sposób też zmotywuje, ja ze swej strony polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 30.01.15, 15:48 Hej, hej! A ja ostatnio zakupiłam prześliczny, nie tani płaszczyk na wiosnę. Oczywiście co najmniej 1 rozmiar za mały. Mam nową motywację. Muszę się w niego zmieścić z początkiem wiosny, bo jak nie, to ......nie wiem :-) Trzymajcie się cieplutko. Ale u mnie sypie śnieżek......bajkowo. .... Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 31.01.15, 08:31 Kurde, to ja bym bardzo poprosiła o ten skan, bo uwielbiam kluski śląskie i jeśli dostanę aprobatę od pani doktor to z chęcią wykorzystam :) mój mail: magdalena.olejniczak92@gmail.com Co do ciasteczek i takich innych słodkości to ja sama jestem w szoku, bo dopiero 3 tydzien diety a mnie w ogóle nje ruszają takie rzeczy i nawet przyzwyczaiłam się do herbaty niesłodzonej (co dla mnie było najgorszą rzeczą na świecie). I faktycznie też zaobserwowałam, że jak przychodzi pora posiłku, to mój organizm się domaga :) Ja też przymierzam się do mierzenia ale chyba się jeszcze boję...natomiast Ty 0lady możesz się pochwalić wynikami :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 02.02.15, 00:10 Cześć laseczki! Chcę Wam oznajmić, że sprawdziłam przepis na schab, który Olady zamieściła w poście powyżej. I gorąco go polecam tym, które mogą oczywiście jeść wieprzowinę. Rzeczywiście jest bardzo smaczny i , co dla mnie ważne, bardzo mało pracochłonny. Cała moja rodzina zajada się tym mięsem, jakby nigdy schabu nie jedli :-D. Powodzenia i dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
balbina321 Re: dr Anna Majka 02.02.15, 13:18 Olady bardzo dziękuję za słowa otuchy:)) może faktycznie się przyzwyczaję do tych ilości, narazie jest to dla mnie katastrofa bo wcześniej jadłam tylko dwa posiłki a reszta posiłków to była kawa, kawa i .....kawa, no i tłuszczyk się magazynował na zapas:))) Mam nadzieję że poradzę sobie tak dobrze jak wy. nie poddam się. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 12.02.15, 16:33 Hej, hej, proszę o przepisy, jakie tylko masz, mail surikou@gmail.com . Ja jestem na diecie od niedawna, staram się przestrzegać jak mogę, jasne jakaś tam wpadka się zdarzy, ale jestem zdeterminowana. Tylko gubię się ' w białku'. Jak to jest, że serek homogenizowany to białko o jogurt nie? Czy jogurt grecki to białko, czy też nie? Tyle mam pytań xD Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 02.02.15, 16:58 Moja droga ja też mam 6 posiłków ale pieczywa mam 120g wędliny 60 a obiad 300g ziemniaków i 200 mięsa i jakoś daję radę choć czasem jest ciężko. Uwierz mi nie przytyjesz tylko pamiętaj nie waż się bo waga raz idzie w górę raz w dół i można się łatwo zniechęcić ja tak miałam po pierwszych 10 kg i teraz tego błędu nie powtórzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
balbina321 Re: dr Anna Majka 03.02.15, 13:39 xena2907 dziękuję Ci za ten wpis, tego mi było trzeba bo zaczynałam już wątpić czy aby Pani dr się nie pomyliła :))) ja niestety już zrobiłam ten błąd i się zważyłam i.... mało mnie szlag nie trafił kilo więcej zaraz mi się odechciało diety i wszystkiego, ale się nie poddałam. Powiedzcie mi dziewczyny czy przy tej diecie ćwiczycie? Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 03.02.15, 16:58 hej ja ćwiczę jak mam czas ale wtedy według zalecenia Pani doktor przed rozpoczęciem ćwiczeń wypijam 250 ml soku typu tymbark lub pepsi i ćwiczę nie dłużej niż godzinę. Jeśli chodzi o ćwiczenia wszystkim jest zalecane to samo mój brat też tak miał pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.02.15, 19:35 Xena, kilogram to nic takiego. To może wynikać z wahań ilości wody w organizmie. I tak przeważnie jest. Ja nie ćwiczę w ogóle. I też chudnę. Schowaj wagę w najciemniejszy kąt swojego domu. Waż się tylko u dr Majki. A najlepszym Twoim przyjacielem jest zwykły centymetr krawiecki. On prawdę Ci powie ;-) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 04.02.15, 16:20 dzięki za pocieszenie teraz przy drugim podejściu już się nie warzę więc mnie to nie zniechęci a jesli chodzi o wizyty u Pani doktor niestety nie mogę sobie pozwolić na nie częściej niż raz na 2-3 miesiące z powodu odległości jaką muszę pokonać do Polski Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 04.02.15, 19:14 Tak czy inaczej, lepiej się mierzyć :-), bo wagi domowe mogą być niedokładne. Ja miałam kiedyś małą niespodziankę. Zważylam się przed wizytą. Nos na kwintę, bo wychodziło na to, że schudłam niewiele, a liczyłam na więcej :-( Ale na szczęście sprawa wyjaśniła się w gabinecie. Schudłam o wiele więcej niż wskazywała moja domowa waga. Cóż była za radość! A rzecz miała miejsce przed drugą wizytą czyli na samym początku. Od tamtego razu nie włażę na wagę, choćby nie wiem co! Jeśli będziesz stosowała się do zaleceń lekarza, to nie ma bata żeby nie schudnąć. Ja mam już 13 kg mniej od 25 lipca. Byłoby lepiej, ale przełom roku a konkretnie od końca listopada do połowy stycznia same imprezy, które "złamały moją niezłomność" :-( Dałam czadu ale już się pozbierałam i wiernie trwam przy diecie. I dalej chudnę:-) Czego Tobie i wszystkim serdecznie życzę:-) Odpowiedz Link Zgłoś
zlytyrmand Re: dr Anna Majka 02.02.15, 11:53 Masz na myśli tę panią www.rankinglekarzy.pl/lekarz/anna-majka,61261/internista-lekarz-rodzinny/#opinie Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 03.02.15, 15:24 Ja nie ćwiczę, masz dietę dostosowana do aktualnej wagi i trybu życia jaki prowadzisz. Jeśli na 1 wizycie mówiłaś ze ćwiczysz to pewnie możesz ćwiczyć nadal tak samo bo p. doktor wzięła to pod uwagę. Ale jeśli chcesz zacząć ćwiczyć to radzę skontaktować się z p. doktor, bo jak ja chciałam jeździć na rowerze to miałam dodatkowo przed jazda zjeść prince polo albo wypić soczek z kartonika. Kiedyś w kolejce do p. doktor rozmawiałam z jednym jej pacjentem, który schudł ponad 30 kg i z opowieści wiem że w pewnym momencie waga mu przestała spadać, jak się później okazało facet zamiast jeździć do pracy autem zaczął jeździć pociągiem a do pociągu codziennie rano dreptał 2 km na nóżkach o czym na wizycie nie powiedział, dopiero jak rano przed wyjściem zaczął zjadać coś tam dodatkowo zaczął dalej chudnąć. Jeśli chodzi o kopytka i kluski śląskie to zamiast ziemniaków - 180 g klusek lub kopytek PO UGOTOWANIU. Odpowiedz Link Zgłoś
balbina321 Re: dr Anna Majka 04.02.15, 07:19 Super, najlepsza wiadomość dnia:))) niema gorszego lenia do ćwiczeń niż ja. Coraz bardziej mi się podoba ta dieta:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 04.02.15, 09:38 Nie wiem ile kg masz do straty ale skoro jestes leniuchem jeśli chodzi o ćwiczenia. To przekażę Ci kolejna radę od Pani Doktor smaruj sobie brzuch rece nogi oliwka antycelulitusowa a później masuj takim recznym masarzerem dzieki temu skóra zrobi sie bardziej ukrwiona I elastyczna i będzie się dobrze obkurczala Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 04.02.15, 09:57 Witam dziewczyny !!! ja jestem na diecie od końca września ubiegłego roku zaglądałam tutaj ale nic się nie działo...bardzo się cieszę, że dyskusja ożyła :) mam takie pytanie do dziewczyn które już się odchudziły jak wygląda późniejsze "życie " po od szczupleniu ? tzn. jest jakaś dieta redukująca czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 04.02.15, 16:14 mój brat zakończył dietę u Pani doktor. Powiedziano mu że może jeść tak ok 1000 kcl na dzień więcej ale nie wyzbył się regularnych posiłków w ciągu dnia i też nie zapomina jeździe na rowerze. Ogólnie nie przybrał nic przez dwa lata ale to wszystko zależy od tego na ile będziesz jadła regularnie czy wrócisz do starych nawyków pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 04.02.15, 17:16 dziękuje xena2907 za odpowiedź a jak długo brat był na diecie? Ja w tym momencie zrzuciłam około 13 kg. chciałabym jeszcze raz tyle więc jeszcze trochę przede mną... Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 04.02.15, 18:27 Mój brat był na diecie coś koło roku. Gratuluje rezultatu przede mną jest bardzo długa droga ale mam nadzieję ze mi się uda Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 04.02.15, 18:46 dziękuję,uda ci się napewno a P.doktor bardzo motywuje do walki z kilogramami :) Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 04.02.15, 19:28 Wiesz ja byłam tylko dwa razy i teraz jak wrocilam od nowa na dietę to jeszcze nie byłam i pojadę dopiero za dwa miesiące bo mam bardzo daleko :'( Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 04.02.15, 19:44 ooo,to bardzo mi przykro ja mam akurat blisko więc +/- co miesiąc chodzę na wizytę i to napewno pomaga,bede trzymać kciuki żeby się udało powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 04.02.15, 19:54 Dziękuję za wsparcie. To dużo pomaga. Mam nadzieję że będziemy dalej w kontakcie i wzajemnie będziemy się wspierac. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 12.02.15, 17:59 Hej, może i cicho w naszym wątku. Ale jego istnienie zależy od Was-nowe forumowiczki. My, będące na diecie od wielu miesięcy powiedziałyśmy wszystko w naszych wcześniejszych postach. Pisałyśmy o wszystkim. Teraz wydaje mi się, że przyszedł czas na Was. Chyba, że przeniesiecie swoje wypowiedzi na FB , jak to któraś z dziewczyn proponowała i .pozbawicie tym samym swojego wsparcia inne odchudzające się. Nie wszyscy mają potrzebę zaistnienia na FB. A to forum służy wszystkim. Pozdrawiam serdecznie i proszę, piszcie, pytajcie. Czekam na ciekawe wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 14.02.15, 11:49 Ja osobiście nie jestem zbyt wielką fanką wypowiadania się w formie pisanej, ale myślę, że mogę z tym powalczyć :D Zaczynam 3 tydzień diety, moja motywacja znów wzrosła, ale przyznam, że zaczyna mi przeszkadzać monotonia jedzenia. Zastanawiałam się, jak zrobić 'dietetyczną' pizzę, bo słyszałam, że się da. Jakieś rady? :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 05.02.15, 09:28 Wpadłam teraz na taki pomysł, jeśli macie facebooka to może utworzymy jakąś grupę wsparcia? :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 05.02.15, 13:36 Przy okazji uniknęłybyśmy takich spamów jak wyżej :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 12.02.15, 21:37 Mój dzisiejszy wpis usadowił się nieco wyżej i wygląda to tak, jakbym go dzisiaj nie dodała. Nieprawda, że tu panuje cisza. Mój Post powyżej chyba wszystko wyjaśnia. Do miłego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 14.02.15, 18:07 Surikou, ciasto na pizzę robisz normalnie tylko z jak najmniejszą ilością oliwy czy oleju wagowo tyle samo ile masz pieczywa. Obojętne, czy pizzą zastępujesz obiad czy zwykły posiłek. Różnicę stanowi tylko ilość wędliny czy mięsa jako dodatek. Wiadomo - na obiad większa ilość (ja np.120 g mięsa surowego lub 90g przetworzonego - czyli już usmażone lub wędlina). Warzywka wg upodobań ale z umiarem. Można też posypać mozzarellą LIGHT, ale trzeba jego wagę odliczyć od mięsa czy wędliny. Np. 30 g mozzarelli - to 60g wędliny. Suma białka = 90g. Oj , ale popętliłam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 14.02.15, 19:09 Dodam jeszcze, że zastępując pizzą inny posiłek niż obiad, dajesz podstawową ilość białka ( w moim przypadku 50g). To chyba tyle. Jeśli któraś z Pań uzna, że coś pokręciłam, proszę o korektę :-). Pozdrawiam i udanych Walentynek ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 14.02.15, 19:25 Wielkie dzięki :) Ja mam 130g mięsa surowego, ale nie wiedziałam, ze zamienia się to na np. 90g innego białka. A powiedz mi, czy wiesz może dlaczego jogurt nie liczy się jako białko? Bardzo mnie to nurtuje. Wzajemnie, udanych Walentynek :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 14.02.15, 20:27 Oj, nie tak. Magia słowa pisanego. .....Ja mam dietę 70/50 (węgle/białka) - 5×dziennie plus 200g ziemniaków + 120g mięsa. Wiadomo, że jak to mięso przetworzysz tzn. ugotujesz, usmażysz, uparujesz, zmienia swoją wagę i jest to ok. 90g. Dlatego jeśli na pizzę położysz wędlinę to musi być trochę mniej, bo wędlina jest już mięsem/białkiem przetworzonych i trzeba wziąć to pod uwagę. Przy Twoich 130g nie przetworzonego białka/mięsa będzie to pewnie 100 g . Może ułóż proporcje do obliczenia lub zważywszy mięso po usmażeniu. Wtedy będziesz miała pewność. A to, co podawałam, to było na przykładzie mojej diety, bo nie znam Twojej. Nie wiem ,jak to wyszło, ale starałam się. Uff:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 14.02.15, 20:35 Jeśli chodzi o jogurt czy to białko czy nie, to jest to białko, oczywiście. Ale w formie przekąski możesz je dodatkowo spożyć do ilości zaleconej przez dr Majkę i o kaloryczności do 65kcal/100 g. Wydaje mi się, że dodatkowe białko nie wpływa jakoś niekorzystnie dla procesu odchudzania. Przecież cała dieta Dukana oparta jest właśnie na nim. Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 15.02.15, 11:50 Dziewczyny ja mam takie pytanie wcześniej przy diecie 90/50 dostałam przepis na naleśniki i ich miałam 180g do tego 60g sera białego i 70g np.danio, teraz P,doktor zmniejszyła mi dietę na 70/50 i nie wiem ile mam mieć teraz tych naleśników pisałam maila ale niestety nie otrzymałam odpowiedzi może Wy mi pomożecie? Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 15.02.15, 11:58 Przy 70/50 należy Ci się 150g placków naleśnikowych. Farsz - 50 g chudego twarogu +50 g serka Danio. Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 15.02.15, 12:06 verty1 dziękuje bardzo za rade :) a ty jesteś już długo na diecie czy już po? Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 15.02.15, 12:49 Verty, od dziś jesteś moim dietowym guru ;D Co do tego jugurtu to się jeszcze Pani Majke dopytam jednak, bo nie chce, żeby się okazało, że zawalam dietę. Laydy2014, Ja mam teraz dietę 90/50 i mam zamar poprosić Panią Doktor o zmianę na mniejsze posiłki, bo mam ich 6 i nie jestem w stanie tyle pochłaniać. Jesteś 2 miesiąc na diecie? Można zapytać ile zrzuciłaś po miesiącu? Czy zdarzały Ci się jakieś 'wpadki'? Przepraszam, jestem bardzo ciekawska :) Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 15.02.15, 13:29 surkiou ja jestem od 5 miesiecy na diecie a ty ile? po miesiacu jakieś 3 kg,a wpadek na szczęście żadnych nie miałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 15.02.15, 14:09 Jestem na diecie od 25.07.2014, czyli siódmy miesiąc. Ostatnio ważyłam się na ostatniej wizycie, tj. 28.01.2015. Do tamtego czasu schudłam 13 kg mając naprawdę poważne wpadki w okresie od listopada do stycznia. Przechodziłam kryzys, ale na szczęście pozbieralam się. W domu unikam wagi jak ognia. Wolę ważyć się u lekarza. Lubię miłe niespodzianki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 15.02.15, 14:21 surikou ja jestem na diecie od 5 miesięcy a ty? po miesiącu około 5kg schudłam wcześniej pomyliły mi się cyferki:) wpadek na szczęście nie miałam :) verty1 masz rację dobrze jest mieć miłą niespodziankę ja nie wchodziłam na wagę przez pierwszy miesiąc ale później już nie wytrzymałam i co tydzień się ważyłam :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 15.02.15, 14:44 Ja się właśnie ważyłam z jakieś 1,5 tyg temu i lekko mi wzrosła waga więc się przestraszyłam i już na nią nie wchodze :D btw. czy mogłybyście mi przesłać przepis na kluski śląskie dietetyczne? Bede bardzo wdzięczna :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 15.02.15, 15:17 Magdalenko, nie ma klusek dietetycznych. Możesz jeść normalne, tylko przestrzegasz ilości. Ja mam w podstawie diety 200 g ziemniaków, które zastępuję 150 g UGOTOWANYCH klusek śląskich. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 15.02.15, 15:28 Aaaa okej, teraz juz bede wiedziala :) czyli jesli mam 300g ziemniakow to moge zjesc 250g kluskow, dobrze mysle? Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 15.02.15, 16:09 Oj, nie jestem pewna. Jestem tylko pewna proporcji mojej diety. Najlepiej spytaj dr Majkę przy najbliższej wizycie. Chyba, że ktoś jeszcze Ci podpowie kto ma podobnie jak Ty. Ale po mojemu waga klusków po ugotowaniu stanowi 75% zaleconej ilości ziemniaków. Przy moich 200 g.Jak jest przy 300g - nie wiem. .. Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 16.02.15, 08:51 O, o kluski ja też muszę dopytac, świetna sprawa. Swoją drogą, powiem wam, że wczoraj był pierwszy dzień, kiedy zauważyłam, że moje kubki smakowe sobie 'odpuscily'. Ja zawsze byłam maruda co do smakow, zbyt wiele rzeczy nie lubię. Wiec dieta twarozkowa na początku była wielką udręką. Teraz jem i nawet o tym nie myślę. Krok do przodu :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 10:25 Ja zaś jestem pełna podziwu że odkąd jestem na dieciel nie tknęłam nic absolutnie, nic słodkiego, nawet tłusty czwartek mnie nie skusił :) Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 16.02.15, 08:46 Ja jestem na diecie dopiero 3 tydzień wiec dopiero raczkuje :) miałam za to jedną znaczną wpadkę, tlustoczwartkowa. Ale nie mam zamiaru więcej się dać lakomstwu. Co do ważenia to miałam taką samą sytuacje jak madzia poniżej - weszłam na wagę po raz 2, było więcej niż za pierwszym, i się wystraszylam. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 12:50 Dziewczynki, nie ważcie się. Szkoda Waszych niepotrzebnych nerwów. Odkąd jesteśmy na diecie, u każdej z nas uruchomił się proces odszczuplania czy nam się to podoba czy nie :-) Nasze wagi łazienkowe nawet te elektroniczne pokazują bzdury. Trzeba wziąć pod uwagę, że takie urządzenie ma tolerancję +/- 2.5 kg i raczej nie pokaże rzeczywistej wagi. Druga kwestia z kolei dotyczy cyklu. To też ważne w którym dniu cyklu wchodzicie na wagę bo z tego co mi wiadomo, przed okresem i w czasie owulacji dochodzi do zatrzymania wody w organiźmie i jesteśmy cięższe. Tak, że nie ma co się dołować bo to tylko zniechęca. ♡ Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 16.02.15, 13:07 Bardzo mądrze powiedziane. Ja na wage juz nie wchodzę, nie będę się tym przejmować :) mam pytanko, czy ma któraś z was maila do Pani Ani? Bo ten z wizytówki nie działa. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 13:12 Ta dieta skutecznie reguluje poziom glukozy we krwi, dlatego też nie ciągnie nas do słodkiego. Trzeba jednak być silną, bo przyjdzie w końcu pewien moment załamania. Ważne, żeby nie ulec pokusie. Ja niestety uległam, przez co waga mi się zatrzymała :-( Nie dałam rady. ...Pewnie schudłabym trochę więcej. Ale opamiętalam się i wyszłam na prostą :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 13:19 To dobrze wiedzieć, bo ja dodatkowo mam problemy z poziomem cukru. Właśnie ostatnio się zastanawiałam kiedy przyjdzie ten moment zwątpienia i załamania, jak na razie trzymam się bardzo dobrze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 13:52 Uuuu, coś nie pykło :-) U mnie załamanie nastąpiło po 5 mies.diety. Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 16.02.15, 13:56 Jestem pewna, że załamanie nadejdzie. Ale jejku, nawet jeśli się trochę złamie, jedno ciastko, czy tam tłuste danie mnie nie zabije. Pani doktor sama mówiła, że wszystko jest dla ludzi :) ważne żeby nie przestawac i iść do przodu :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 14:02 Mądrze piszesz :) u mnie już niedługo kolejna wizyta...jestem mega ciekawa jak moje wyniki się będą prezentowały :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 14:13 Pewnie nie zabije, ale po co tracić to co się osiągnęło? Lepiej nie ulegać pokusom. Znaleźć w sobie siłę. Potem jest baaardzo ciężko. Mówię o swoim przypadku. Nie każdego to może spotkać. Wszak różnimy się od siebie. Ale idzie wiosna , a z nią wielka motywacja :-) Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 16.02.15, 14:52 Nie no jasne, trzeba być twardym :D ale znam siebie i wiem, że jeszcze nie raz 'zgrzesze'. Ale jak na razie trzymam się dzielnie, chociaż dziś jestem wyjątkowo głodna, 'ten' dzień cyklu nadszedł xD Odpowiedz Link Zgłoś
balbina321 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 14:56 Masz całkowitą rację, że lepiej nie ulegać pokusom. Teraz jest ciężko a co dopiero później. Wzięłam sobie Waszą radę do serca i już się nie ważę ale za to się mierzę i cóż ... 9 cm mniej w pasie i 2 cm w biodrach, hurrrrra. Bardzo mnie to zmotywowało. Dziękuję Wam za dodanie otuchy. POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 16.02.15, 14:58 Wow, gratulacje! Ile czasu zajęła ta spektakularna przemiana? Odpowiedz Link Zgłoś
balbina321 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 14:59 jestem na diecie 3 tygodnie więc myślę że jest dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 16.02.15, 15:01 Jestem w szoku! Cudownie ci idzie, jeszcze raz gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 15:27 Naprawdę super wynik! Oby tak dalej. Prawda, że to motywuje? Ja w tej chwili z rozmiaru 44 spadam do 40. Ale to jeszcze nie koniec. Zostało mi jeszcze ok. 6-7 kg do zgubienia. Mam nadzieję, że do majówki będzie 38! A do wakacji 36 ? Może. .. :-* Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 17:23 Ja również gratuluję! To bardzo dodaje pewności siebie :) Verty, zazdroszczę, sama chciałabym już mieścić się w 40, niestety do tego jeszcze daleko...ale motywują mnie bardzo Wasze efekty! Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 17:30 z tym mierzeniem dziewczyny tez jest ciekawie bo sama jak się mierze mam mniej cm a ta Pani pielęgniarka co mierzy na "oko" zawsze więcej wy też tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 17:33 surikou ja maile pisze na ten adres z wizytówki, i też czasami nie dochodzą ale wysyłam je kilkakrotnie,np.dziś dostałam odpowiedz od .P.doktor a maila wysyłałam z tydzień temu. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 17:47 Z mierzeniem przez panią pielęgniarkę to prawda. Mierzy, jak jej wyjdzie. No ale problem może tkwić w tym, że my chcemy widzieć jak najmniej na centymetrze. W domu mierzę się na gołe ciało, a u dr Majki mam dodaną garderobę. I zawsze jest trochę więcej. Mówiąc szczerze ostatnio zaprotestowałam. I zaraz pani pielęgniarka się zreflektowała. No i było po mojemu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 18:04 verty1, i bardzo dobrze ,że zaprotestowałaś ja chyba też tak zrobię następnym razem :) z tego co czytam to Tobie już nie wiele zostało do celu gratuluje:) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 18:12 Fakt, niewiele. Ale finisz najgorszy. Chciałabym mieć już z "czapki". Dobrze, że jesteście, bo Wasza obecność bardzo motywuje. Nigdy nie przypuszczałam, że będę tak częstym gościem na tym forum. Pomagacie bardzo :-* Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 16.02.15, 18:13 Cieszy mnie i motywuje to co piszecie. Mój cel to zrzucić 20kg, ale 15kg juz by mnie bardzo cieszyło. Ja mam zamiar poprosić o zmniejszenie 'dawkowania' na najbliższej wizycie. Nie potrzebuje tak dużo jedzenia, a mniejsze dawki znaczą mniej kalorii :) Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 18:22 dokładnie ,można się tutaj naprawdę pokrzepić :) ja jak pytałam o zmniejszenie kalorii bo wcześniej miałam 90/50 to dr.Majka mówiła,że narazie nie bo dobrze chudnę przy tej ilości :) ale ostatnio właśnie dostałam 70/50 bo mój organizm już nie potrzebuje tylu kalorii co wcześniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 16.02.15, 18:27 Oby tak dalej, wsparcie jest bardzo ważne :). Ja marzę o 70/50 bo nie wyrabiam. 6 takich posiłków czasami prawie doprowadza mnie do płaczu. Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 18:30 doskonale cię rozumiem ja miałam na szczęście 5 posiłków ale ciężko było na początku naprawdę, i komentarze innych, że przy takich posiłkach jeszcze więcej przytyję a nie schudnę... Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 16.02.15, 18:43 O matko, znam to. Mama wciąż kiwa głową i mówi, że to nie dieta i że jeszcze bardziej się roztyje... Momentami sama tak myślę, szczególnie jak wciskam ostatni posiłek tuż przed snem. Dlatego mam ogromną nadzieję, że jeśli nie 70/50 to chociaż 5 posilkow... Ja przez całe życie nie jadalam po 19, 20 była dla mnie godziną stop. Przez ostatnie pół roku rzadko jadalam po 18. A tu nagle tyle jedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 19:20 Ja także Was rozumiem, tyle że ja mam jeszcze więcej jedzenia, bo aż 100/60. Na początku było nie do zjedzenia, teraz już się przyzwyczaiłam chociaż jeszcze czasem nie potrafię zmieścić wszystkiego. Komentarze też były, wszyscy się ze mnie śmiali, że co to za dieta w której je się tyle chleba i że za chwile przytyje drugie tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 20:19 Ignorujcie komentarze bliskich i znajomych. U mnie to samo! Nie do zniesienia! Czasami mam ochotę wybuchnąć i wygarnąć im jacy są ograniczeni. Bo wszyscy przyjęli, że jak dieta, to albo się głodzić, albo jeść zielsko popijając wodą i pakować na siłowni do upadłego. Tu jest inaczej. Na spokojnie, bez wysiłku i wariacji. Dieta, w której trzeba jeść żeby schudnąć. Rewolucja, jednym słowem. Odwrotnie proporcjonalna do przyjętych reguł. Uważam, moim skromnym zdaniem, na przekór wszystkim, że to mądrze skonstruowana dieta. I trzymajmy się jej zasad, bo sukces murowany. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 20:38 Dokładnie, grunt to się nie przejmować. Niech sobie mówią co chcą, my wiemy swoje - że pomaga :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 21:01 Właśnie tak. I, jeśli mogę, nie opuszczajcie Panie ,ani jednego posiłku, bo następny będzie już magazynowany przez organizm w razie deficytu kcal. Z czasem przyzwyczaicie się i Wasze żołądki same będą się domagały kanapeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 16.02.15, 21:11 O właśnie, ja nie do końca to rozumiem. Jeśli pominę ostatni posiłek i nie będę mieć większej przerwy niż 12 to nie powinno to bardzo wpłynąć wg. mojego toku myślenia. Jesteś w stanie to wyjaśnić? Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 16.02.15, 22:28 Surikou, postaram się to wyjaśnić na moim przykładzie. Mam dietę ustaloną na 1900 kcal, które mam spożyć w sześciu posiłkach. Taka ilość jest potrzebna do tego, żebym chudła. Jeśli pominę posiłek którykolwiek to nie dostarczam swojemu organizmowi odpowiedniej, dziennej dawki kcal co zmusza organizm do magazynowania następnego posiłku. Żeby się zaspokoił i miał zapas na gorsze czasy :-) Dlatego diety, które polegają na głodówkach czy drastycznym ograniczeniu kcal ( 1000kcal i mniej) są nieskuteczne, bo po pewnym czasie i tak człowiek pęka i je bez opamiętania. Wiadomo - wówczas dochodzi do magazynowania na gorsze czasy, pojawia się efekt jojo z jeszcze dodatkowymi kg w gratisie. Dlatego tu trzeba zjadać wszystko, jak jest nakazane. Tak więc moja kochana, nawet jeśli przerwa 12-godzinna jest zachowana to i tak będzie błędem pominąć posiłek. Nie ma to-tamto. To tak pokrótce na mój chłopski rozum. Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 17.02.15, 06:20 Jako tako rozumiem Twój tok myślenia. Możliwe, że ma to sens :) ja ogólnie staram się nie pomijać ostatniego posilku, chyba ze mam migrenę. Wtedy to mi wszystko jedno XD Odpowiedz Link Zgłoś
balbina321 Re: dr Anna Majka 17.02.15, 07:36 Dziękuję dziewczyny ja też jestem bardzo zadowolona z moich straconych cm, ja się sama nie mierzę tylko biegnę do mojej koleżanki krawcowej bo jak sama bym się mierzyła to zapewne wciągnęłam bym brzuch na maxa :)) gdyby nie Wy dziewczyny to zapewne bym rzuciła tą dietą w diabły bo tak jak mówicie takie ilości jedzenia były dla mnie katorgą a jeszcze wszyscy znajomi a nawet rodzina patrzyli na mnie jak na idiotkę że tyle jem a to niestety nie pomaga. Całe szczęście trafiłam na to forum i Wasze wsparcie mi pomogło przebrnąć najgorsze chwile, jeszcze raz Wam dziękuję bardzo, jesteście kochane. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 17.02.15, 14:11 Surikou, ważne , że jako tako :-D . A konkretnie zapytaj eksperta, dr Majki przy najbliższej okazji. Migrenie też nie pozwól sobą rządzić. Na pohybel tejże zjadaj ostatni posiłek. Balbinko, jak miło jest czytać takie wpisy. Ja też dziękuję za to, że tu jesteście, bo bez Was nie byłoby tego forum. ♡♡♡ Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 17.02.15, 18:59 Też Wam bardzo dziękuję za to, że jesteście tu i mam od Was tyle wsparcia. Pochwalę się - dziś dziewczyny z pracy przyniosły piękne ciasto, ale nie dotknelam go :D tyle wygrać. Verty, podasz mi przepis na naleśniki? :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 17.02.15, 19:11 Gratuluję :) ja także podpinam się do prośby surikou :) Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 17.02.15, 19:14 Ah dziękuję :D magdalenka, przeszukalam forum i znalazłam, że przepisu w zasadzie nie ma, są to zwykle naleśniki tyle ze bez tłuszczu :) Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 17.02.15, 19:29 naleśniki bez tłuszczu i bez cukru ;) Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 17.02.15, 19:34 ja robię naleśniki tak +/- pół szklanki mleka pół szkalnki wody mineralnej lekko gazowanej[akurat taką piję,wiec taką daję ] jedno jajko ,pół łyżeczki proszku do pieczenia i mąki tak 3-3,5 miarki mam takie i to wszystko miksuje i smaże :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 17.02.15, 20:32 Dziękuję Wam bardzo, ja jeszcze średnio ogarniam tą dietę stąd tyle moich głupich pytań, ale mówią że kto pyta nie błądzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 17.02.15, 20:33 po to tu jesteśmy żeby jedna drugą wspomagała :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 17.02.15, 22:29 Hej, hej przyszłe laleczki Barbie :-* Naleśniki normalne, Laydy trafiła z przepisem. Ja jednak delikatnie natłuszczam patelnię pryskając olejem w sprayu i rozprowadzam go pędzelkiem silikonowym. Któraś z Was pytała jaką ilość zjeść zamiast 300g ziemniaków. Wcześniej wyczytałam, że 210g suchych naleśników, albo klusek śląskich. Śpijcie dobrze i chudnijcie. Do miłego♡ Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 17.02.15, 22:39 Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź :) ja się właśnie zabieram za mój ostatni posiłek :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 17.02.15, 22:54 Smacznego! Ja gdzieś za 45 min. zjem ostatnią kolację. I następny dzień diety z głowy. Byle do przodu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 18.02.15, 22:23 hej kobietki :) a napiszcie proszę z jaką wagą zaczynałyście i jaki jest wasz cel? Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 18.02.15, 22:28 Ja to mam wyczucie :-) Napisałybyście też, skąd jesteście, a przynajmniej w którym mieście odbywacie wizyty. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 18.02.15, 22:36 Ja Dąbrowa Górnicza. Waga wyjściowa 85,5 kg, docelowa 65 lub niżej, jak się da, hehe. Wzrost 164. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 18.02.15, 22:35 Ja w Dąbrowie Górniczej :) a co do wagi...wstyd sie przyznać :( Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 18.02.15, 23:10 Celna uwaga ;) no wiec ważyłam 103,6 kg a moim celem jest ok. 78 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 18.02.15, 23:12 Pewnie się zdziwicie tą wagą ale samych mięśni mam 54kg. A wzrostu mam 172cm :) Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 18.02.15, 23:23 damy radę dziewczyny:) moja waga wyjściowa to 84kg,najpierw docelowa była 65kg,pózniej 60 a teraz 55 marzenie :) ostatnio P.doktor powiedziała mi ze jest to waga do osiągnięcia :) Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 18.02.15, 23:24 ja też mam bardzo dużo mięśni właśnie... Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 18.02.15, 23:35 A ja myślałam że już śpicie. Nie ma tragedii u żadnej z nas, bo mamy pewien cel. U mnie też mięśni sporo. Reszta to tłuszcz, o kościach nie wspomnę, bo jest ich trochę ponad 2 kg. Ale 13kg mam za sobą. Laydy, ja 3 marca mam wizytę. A Ty kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 19.02.15, 06:54 Ja zaczynałam z 90,5 przy wzroście 174. Nie mowilysmy o wadze docelowej, P. Powiedziała ze do 77 da się bez problemu. Ale ja marze o 66.6, wg wagi moja waga idealna. Ale też mam dużo mięśni, ponad 40kg. Ale i dużo tłuszczu, nie oszukujmy się XD ja też z Dąbrowy! Odpowiedz Link Zgłoś
bronxi Re: dr Anna Majka 19.02.15, 07:10 Witajcie :) ja też we wtorek byłam na wizycie po przerwie i zaczynam z wagi 79,7 kg na razie waga docelowa 70 kg, bo mam również mięśni 48 kg i kości 2,4 kg i tłuszczyk też w nadmiarze, więc dla mnie to 70 i tak będzie super :) a później zobaczymy jak to będzie zależy od motywacji.. za pierwszym razem chciałam 60 kg, a przerwałam na 72 kg.. co mnie zdziwiło po wizycie to po pierwsze zmieniły się troszkę zasady, kiedyś można było jeść warzywa, a teraz nie wielkie ilości.. nie które produkty, wędliny już odpadły, ale może i dobrze, może będzie łatwiej .. i dostałam jeszcze jeden posiłek kiedyś miałam 5, a teraz mam 6 co mnie zaskoczyło.. a powiedzcie mi nadal można pić coca-colę zero i light?? Odpowiedz Link Zgłoś
balbina321 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 07:28 Witajcie dziewczyny. Ja mam dopiero wizytę 9 marca w Tychach, zaczynam od wagi 88 kg docelowa wg Pani doktor to 13 kg mniej bo podobno jestem umięśniona i zawsze będę ważyła więcej niż wyglądam :)) natomiast mój cel to 25 kg mniej, a jak będzie to się okaże. Odpowiedz Link Zgłoś
anana2 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 08:44 Ja, nie mogę zrzucić wagę. Jestem bliska.rezygnacji i powrotu do swoich metod unikania węglowodanów. Jestem na diecie od listopada 3 wizyty u pani Majki a efekt 1 kg. Nie podzielam Waszego optymizmu, ale.gratuluję i zazdroszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 09:36 No cóż, od każdej reguły są wyjątki. Widać, do nich należysz. Ale ja bym się nie poddawała. Od listopada nie tak wiele czasu. Może jeszcze Twój organizm potrzebuje ciutkę, żeby co ruszyło. A może nieświadomie popełniasz jakieś błędy? Bo nie ma bata, żeby tu nie schudnąć. Zbyt wiele na to przykładów. Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 20.02.15, 12:46 Kochane kobietki jak czytam wasze wagi wyjsciowe to wam strasznie zazdroszczę bo moja waga docelowa jest wlasnie 80 kg. Ja samych miesni mam 69kg a o wadze poczatkowej aż wstyd mówić pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 19.02.15, 08:17 Wiesz co do coli to nie mam pojęcia, jak czytałam starsze wpisy to była dozwolona. Sama napilam się coli raz, ale bardzo nie tęsknię :) Odpowiedz Link Zgłoś
bronxi Re: dr Anna Majka 19.02.15, 08:33 właśnie kiedyś można było jak chodziłam za pierwszym razem, ale teraz jak się zmieniło kilka rzeczy to nie wiem a kurde po prostu zapomniałam o to zapytać. Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 09:00 verty1 ja mam wizytę 12.03:) zobaczymy jaki będzie efekt, narazie jest około -14 kg:) anana2 a jaką masz liczbę kalorii?kilogram przez 3 miesiące to bardzo mało współczuje :( Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 09:52 a może faktycznie tak jak pisze verty1 robisz nie świadomie jakieś błędy? Odpowiedz Link Zgłoś
anana2 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 10:02 Może,choć w kolko jem chleb z filetem z indyka. W przyszłym tygodniu mam wizyte, może dam ostatnia szanse, Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 11:02 Verty ma racje - grunt to się nie poddawać! Będziemy Cię wspierać :) kurde, nie wiedzialam ze mozna pic coca-cole, teraz mnie zaskoczyłyście :) Odpowiedz Link Zgłoś
bronxi Re: dr Anna Majka 19.02.15, 11:06 Właśnie nie wiem czy dalej można, w 2012 można było, ale tylko zero lub light, ale wymieniałam je wcześniej, bo zwykłej napewno nie można, a skoro Wy o tym nie wiecie to myślę, że już nie wolno, bo ja o tym dowiedziałam się wtedy na pierwszej wizycie, więc proszę się tym nie sugerować, bo to informAcja z 2012!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 11:19 co do coli to mi p.doktor mówiłam, że można raz na jakiś czas zero lub light ale naprawde jak mi się już tak naprawdę baaaaardzo zachce :) więc lepiej jej nie pić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 11:23 a co dziewczęta dzisiaj u was na obiad? ja ziemniaczki i kotleciki w sosie pomidorowo paprykowym z buraczkami :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 13:27 U mnie ryba gotowana w warzywach z ryzem :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 15:22 A ja dziś zjadłam pierogi z mięsem :-). No co. ..serio. .. Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 16:27 Witam Wszystkie odchudzające,zaczęłam diete od wtorku,czytając wasze wypowiedzi to taaak się czuje zmotywowana że już czuje się chudziutka :) noo ale dopiero to początek a długa droga prze demną mam nadzieje że z Wami dam rade :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 16:54 Witamy w gronie odszczuplających :) faktycznie, na tym forum jest mnóstwo pozytywnej energii :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 18:01 Ooo, Sisi z Żywca! Witaj w klubie. Jak poszło? Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 19.02.15, 18:26 Oh, tyle odpowiedzi! Anana2 nie martw się, u mnie też to nie idzie zbyt szybko, ważne żeby się nie poddawać. Porozmawiaj z Panią Doktor, ona na pewno jakoś temu zaradzi, może zmniejszy Ci dietę? Verty, pierogi robisz sama? Bardzo pragnę pierogów :D Ja mam zaraz 5 posiłek, jazda jazda xD Ladydy2014, jak robisz sos, podasz przepis? :) Ja jestem beznadziejną kucharką, więc podłapuje przepisy od wsystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 18:56 Surikou, pierogi robię sama, ale nie mam pewności, czy sobie nie brużdżę. Nie pytałam dr, czy można. Jadłam już parę razy, ale na własną odpowiedzialność. Tzn. używam ugotowanego, chudego mięsa wołowego (np.pręga, czy zrazowe) w rosole. Wyciągam też jarzyny. Wszystko mielę w maszynce, doprawiam pieprzem i solą. Łączę to z cebulką w kosteczkę, usmażoną na maśle. Chwilę trzymam na ogniu, żeby wszystkie smaki się przegryzły. Potem wyłączam gaz i na koniec dodaję drobniutko posiekaną natkę pietruszki. Mieszam w farsz gotowy. Ponieważ na obiad przysługuje mi 120g surowego mięsa, odkładam sobie 100 g takiego farszu (powinno być 90 g ale są tam jarzyny i pietruszka).Potem wykrojonego świeżego ciasta zostawiam dla siebie 100 g, co po ugotowaniu dało mi odpowiednik 50g suchego makaronu (coś koło 135g). Wszystko zważyłam przed lepieniem i po ugotowaniu. Powinno być dobrze. Muszę zapytać przy okazji. No a ciasto to normalnie. Mąka, dobrze ciepła, nawet lekko gorąca woda, połączyć nożem, dołek, całe 1 jajko i wyrabiasz. Najlepiej jest robić dla całej rodziny, bo tłuszcz spod smażonej cebulki rozejdzie się po całym farszu i w pierogach dla mnie, nie ma dużego jego stężenia. Po ugotowaniu w osolonej wodzie nic tylko zjeść. Bez żadnych dodatków. Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 19.02.15, 19:58 witamy sisi199:) surikou przepis na ten sos mam od P.doktor do garnka wlewam około 0.7l wody pół pokrojonej w kostke papryki i cebuli kostkę rosołową sól pieprz i to gotuje do tego wrzucam zrobione pulpeciki i gotuje około 20 min póżniej je wyciągam z sosu i dodaje 2łyżeczki przecieru pomidorowego i łyżeczke suszonej bazylii,zagęszczam to mąką i zabiela jogurtem naturalnym ,później to blenderuje i tyle :) mam nadzieje że w miare składnie to napisałam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
myszorka30 Re: dr Anna Majka 21.02.15, 10:57 Ja się pytała i można, ale rzadko z mięsem. Trzeba zważyć sobie 1 ugotowany krążek iwtedy wiedzieć ile pierogow można zjeść, po ugotowaniu waga jak klusek Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 20.02.15, 16:49 Xena2907, co do Twojej wypowiedzi o wadze - nie krępuj się, tu nie ma się czego wstydzić, podejrzewam że ważymy bardzo podobnie. Moim celem także jest waga ok. 80 kg :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 20.02.15, 16:53 Dziewczynki, mam pytanie - bo ogólnie rzecz biorąc na początku diety nie można jeść żadnych kiełbas, parówek itp. Ja dzisiaj znalazłam kiełbasę w 100% z piersi kurczaka, czy taka jest dopuszczalna? Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 20.02.15, 16:56 Moja waga wyjsciowa 139kg teraz mam 129kg wiec jeszcze bardzo daleka droga przedemna :'( a najgorsze jest to ze każdy mysli ze sie objadalam i nic nie robilam a ja wlasnie prawie nic nie jadłam i tylam teraz wiem dlaczego Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 20.02.15, 17:59 Nie ma się co przejmować opiniami innych - ludzie zawsze będą gadać nieważne jak będziesz wyglądała. Ja też od małego musiałam się mierzyć z wyzwiskami innych, zresztą tak jest do tej pory. Ja to olewam i dobrze mi z tym ;) Ty skup się na sobie i żebyś Ty się dobrze czuła :) Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 20.02.15, 18:47 nie przejmujcie się nic dziewczyny damy rade ...byle do przodu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 20.02.15, 20:31 Hej, moje Kochane. Jak cudownie jest poczytać Wasze wpisy. Naprawdę. Kiełbasa 100% z piersi kurczaka czy indyka jak najbardziej. Tylko taka jak się uda kupić. A Ty droga Xeno za chwilę zobaczysz, jak szybko pozbędziesz się swoich zbędnych. Tylko czasu trzeba i wytrwałości. Pozdrawiam Was serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 20.02.15, 21:01 Dziękuję za słowa wsparcia mam nadzieję że mi się uda choc jest bardzo ciężko Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 20.02.15, 21:27 Tak, to prawda, jest ciężko, ale pomyśl o przyszłości. Zajrzyj w nią i zobacz siebie, jak będziesz świetnie wyglądała. Ja tak robię. Kupuję też za mały ciuch i oczami wyobraźni widzę siebie w nim. To mnie motywuje i stanowi barierę zaporową dla kulinarnych głupot, które chodzą mi po głowie. Każda z nas przechodzi to samo. Jest ciężko, ale da się. Trzeba jednak chcieć. A my chcemy. To już jest dobrze. I będzie dobrze :-* Odpowiedz Link Zgłoś
myszorka30 Re: dr Anna Majka 21.02.15, 10:28 Verty znowu wróciłam po małej przerwie, potrzebuję wsparcia ! Za miesiąc wizyta a więc zbieram się w sobie. Mam ostatnio sporo stresów i znowu wyciągam rękę po słodycze. Po 7 latach muszę szukać nowej pracy, więc wiadomo szuka się pustych kalorii :( ja tak mam, ale od wczoraj pełna mobilizacja! Zapisana jestem na wizytę na koniec marca! Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 21.02.15, 13:29 No super! To jesteśmy dwie szukające pracy. Ja po sześciu latach pracy z poświęceniem i na wysokich obrotach. Ale nic to. Głowa do góry i przemy do przodu. Jak będziemy laski to nie opędzimy się od ofert pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
myszorka30 Re: dr Anna Majka 21.02.15, 17:01 Hehe dziękuję bardzo :) Takiego kopa właśnie potrzebowałam :) Kto wie może nawet razem pracujemy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 21.02.15, 17:51 Oczywiście musiałam się zważyć bo wybił mi 3 tydzień diety. Nie jest bardzo dobrze, ale nie jest źle. Pierwszy dzien okresu, ważenie w ciągu dnia a nie rano -1.6 kg. Tylko, że boję się, że to tylko mięśnie. Bo jak się mierze to w brzuchu jest tak jak było. Ale też widzę siebie ubierajaca małe rozmiary ciuchów, więc prę do przodu! :D Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 21.02.15, 19:27 Surikou, 1,6 do tyłu , waga w ciągu dnia, trzy tygodnie diety to doskonały wynik, kobieto. Zwłaszcza, że w ciągu dnia różnica bywa nawet do trzech kg na plusie. Ale obiecaj, że następne ważenie u dr Majki. :-P Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 21.02.15, 21:18 Dziękuje dziewczyny za tak miłe przyjęcie ,verty1 -tak jestem z żywca ,jestem taka nażarta że już nie daje rady ale mam nadzieje że szybko mój żołądek przyzwyczai się do takiej ilości jedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 21.02.15, 21:39 Spoko oko, dasz radę i jeszcze będzie mało. Przyjdzie czas. Sisi, podziel się z nami swoimi wrażeniami po pierwszej wizycie. Może masz jakieś uwagi? Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 21.02.15, 23:49 To pójdźmy na kompromis - jeszcze tylko jedno ważenie w domu i następne już u dr Majki :P Masz pewnie racje, ale ja jestem bardzo niecierpliwą osobą. Prawdę mówiąc już nie mogę się doczekać wizyty :) Kiedy Wy macie najbliższe wizyty? Odpowiedz Link Zgłoś
anana2 Re: dr Anna Majka 22.02.15, 08:53 Powiedzcie o co chodzi z tym ważeniem? Dlaczego mamy się nie ważyć? Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 22.02.15, 09:05 Wszystko dlatego, że jak się wazysz to skupiasz się na tej wadze, co może doprowadzić Cię do oszukiwania w diecie. Ja np zwazylam się po tygodniu i po dwóch, i okazało się, że za drugim razem ważyłam wiecej. Tak mnie to zdolowalo, że myślałam o porzuceniu diety. A tak naprawdę taka waga domowa nie jest zbyt dokładna plus Twoja waga waha się w ciągu dnia, już nie mówiąc w ciągu cyklu, zaraz przed okresem. Odpowiedz Link Zgłoś
anana2 Re: dr Anna Majka 22.02.15, 09:46 Jasne coś w tym jest. Jak sobie radzicie z porcjowaniem chleba na kanapki? waga kromki i kromki rózni się nieraz bardzo. Czasem 70g to dwie kromeczki, a czasem 4 kromki. Wiadomo zależy od rodzaju chleba, łatwiej z bułkami, ale czy wolno jeść bułki? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 22.02.15, 11:21 Ja kupuje sobie jeden ulubiony chleb krojony i juz mam wyważone, że 100g to są 3 kromki :) tak bułki też możesz jeść byle nie z ziarnami. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 22.02.15, 11:46 Anana, bułki pszenne jak najbardziej. Czy to kajzerki czy te większe z "dupką" :-). Tylko unikać ciabaty i innych wynalazków piekarniczych ogólnodostępnych w marketach. Odpowiedz Link Zgłoś
euro-plus Re: dr Anna Majka 22.02.15, 12:05 Cześć dziewczyny:) Gratuluje wszystkim wytrwałości i wyników. U mnie przygoda z dieta"bułczaną" bo tak na nią mówimy:) zaczęła się w październiku ubiegłego roku . na początku traktowałam ją z dystansem - ale gdy spodnie i spódniczki zaczęły na mnie "latać" postanowiłam kontynuować wg zaleceń. najlepszy wynik był na drugiej wizycie 11cm!!! w pasie i 6 w biodrach. Dla mnie super. Jednak trzecia wizyta totalny dół ani cm i tylko 1kg wagi mniej. I pani dr pow ze brak mi motywacji... A ja zgodnie wszytko ważyłam i jadłam jak należy... hmmm to troche mnie zniechęciło... (tzn podejście pani dr) w styczniu nie stosowałam diety jednak bardzo przywiązałam się do posiłków kanapkowych i te nadal odruchowo rano robię do pracy... natomiast obiad jest albo nie... wiem to błąd... nie przytyłam ale tez oczywiście nie chudnę. Od tygodnia znów wróciłam na całkowitą dietę. Planuje też wizytę u p.dr - powiedzcie mi jednak jak wygląda 4 wizyta czy coś się zmienia?/ moja 3 wizyta trwała 5 minut ważenie, kilka pytań i dostałam dwa przepisy(???%)... Koniec... Na moje pytania brakło czasu... Usłyszałam tylko że mam się poprawić... I ze albo znajdę motywacje albo nie i z diety nici. Że muszę chcieć a ja najwyraźniej nie chcę... Pani dr nie dała mi dojść do słowa. Byłam ostatnią pacjentką - chyba była zmęczona i strasznie jej się spieszyło(:( Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 22.02.15, 12:06 Ja jem tylko bułki, jakoś chleba nie mogę przełknąć. No i wszystko ważę, zazwyczaj co do grama, chyba że robię porcję czegoś na kilka dni, to wtedy niestety na oko. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 22.02.15, 12:28 Euro plus, masz rację, że te wizyty czasem są irytujące. Ale ja nie przejmuję się zmęczeniem czy brakiem czasu p.dr tylko rozmawiam i pytam do wyczerpania tematu. Jestem pacjentką, płacę za wizytę to nikt mi łaski nie robi. Może to nie zabrzmiało dobrze ,ale taki jest fakt. Odbyła już 6 wizyt i żadna niczym nie różniła się od poprzedniej. Ważenie, mierzenie, jakiś przepis, który mnie nie zaskakiwał itp. No ale te umawiane spotkania mnie akurat motywują, bo wiem, że ktoś mnie pilnuje. Natomiast jeśli chodzi o zatrzymanie wagi i Ciebie, myślę, że Twój organizm zachowuj się tak, jakbyś była na tzw. utrzymaniu wagi. A do takiego wniosku doszłam po tym jak napisałaś, że utrzymujesz posiłki ale jest tam jakaś nieregularność. Żeby z powrotem zacząć chudnąć musialabyś wrócić do podstaw, co uczynisz bo podjęłaś słuszną decyzję. Nie przejmuj się postawą dr Majki czy pani pielęgniarki, myśl o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
euro-plus Re: dr Anna Majka 22.02.15, 13:10 verty1 Dziękuje za słowa otuchy;) Masz w 100% rację jeśli chodzi o umawiane wizyty człowiek czuje "bicz" nad sobą:):) Dokładnie wróciłam do posiłków i zaleceń z pierwszej wizyty. A nie wiecie co się stało ze str www?? Medyczne odchudzanie? Nie ładuje się może jest nowa? Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 22.02.15, 20:27 Euro-plus, ja byłam tylko raz, ale coś widzę z Waszych postów, że dr i pani pomocnik do najprzyjemniejszych nie należą. Ja juz teraz spisuje pytania i będę je z zadawać i ani myślę o wyjściu od niej przed otrzymaniem wszystkich odpowiedzi. Wydaje mi się, że skoro nie chudniesz, to może powinnaś mieć zmniejszoną 'dawke' jedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
anana2 Re: dr Anna Majka 22.02.15, 20:59 Tak,zrobię choć pani dr zawsze szuka.winy u mnie. Wiadomo, że nie.wszystko.jest ok, coś.tam.zawsze zgrzeszenie,, ale myślę,że.nie.aż tak żeby dieta nie działała.myślę, że byłam zbyt uległa wobec opinii pani dr Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 22.02.15, 21:05 verty1 ja już chodziłam kiedyś do pani doktor także to tylko powrót bo zabrakło mi motywacji czyli tych wizyt kontrolnych i od razu zaprzestałm stosować diete a jak wiem że ktoś mnie kontroluje to cwicze silną wole a wizyta jak każda inna czyli ważenie , mieżenie i do domu czyli rutyna ,byle by pomogło Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 22.02.15, 21:08 a powiedzcie mi czy można stosowac sól bo zapomniałam się zapytać Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 22.02.15, 21:18 Ja stosuje ale w bardzo ograniczonych ilościach. A lubiłam baaaaardzo dużo soli... Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 22.02.15, 21:23 Sisuniu (ładnie?), nie słyszałam żeby sól była zabroniona. Ja wszystko doprawiam solą i jest ok. Nie zauważyłam specjalnie zatrzymania wody w organizmie. Nie mam objawów. Ale pewnie jakby ktoś chciał ograniczyć to pewnie byłoby lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 22.02.15, 21:32 ja uwielbiam sól w takim razie troche ogranicze ale nie całkiem dzieki wielkie :) a tak wogóle to byłam tak zestresowana że prawie nic się nie pytałm tylko słuchałam co do mnie mówią Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 22.02.15, 21:54 Haha, u mnie było to samo, tak dużo i tak szybko mówiły, że nie mogłam się połapać, a do tego stres. Ja co do soli tto nawet za bardzo nie ograniczam, muszę jesc coś co lubię, nawet jeśli to tylko sól xD Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 22.02.15, 22:00 A dziewczyny, nie wiem czy takie pytanie już tu gdzieś padło - co z miodem? Nie można? Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 22.02.15, 23:57 Miód odpada, bo przecież to też cukier. Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 23.02.15, 08:27 Cos słodkiego to tylko slodzik :'( ale mi osobiście nie smakuje wiec go nie używam Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 23.02.15, 11:10 Ble, syntetyczne dziadostwo, nigdy tego nie tknę. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 24.02.15, 07:32 Naturalnym słodzikiem jest Stevia. Trochę droższy od reszty, ale "prawdziwy" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 24.02.15, 21:56 aaaaaaaaaaaaaaaaale jestem najedzona ,już nie moge ,chyba odstawie ostatni posiłek Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 24.02.15, 22:25 Sisi, nie rób tego. Lepiej zjedz powoli, porcjami. Dłużej Ci to zajmie ale nie odstawiaj - ja tak kilka razy zrobiłam i czułam się masakrycznie. Verty, słyszałam o tym słodziku ale jakoś mnie nie ciągnie do słodkiego(dziwne, ale nie będę się prowokować :D). Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 24.02.15, 22:59 Sisi 199 o jakich godzinach jesz posiłki ze o 22 piszesz o odstawieniu ostatniego. Pytam z ciekawości bo ja mam 6 i ostatni maksymalnie o 21 jem miłej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 25.02.15, 14:23 xena 2907 też mam 6 posiłków ale zaczynam jeśc o ;7:30, 10:30,13:30,16:30 19:30 22:30 tego ostatniego już wpycham na siłe ,myśle czy nie jeść ostatniego posiłku o 22 ale to jest 2 i pół godziny a nie wolno chyba jeść częściej jak co trzy godziny ,uświadomcie mnie bo ja nie wiem do końca czy tak moge zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 25.02.15, 14:26 Właśnie, nasz ekspert Verty1 niech się wypowie, bo też jestem ciekawa ;-) jak na mój gust to raczej nie powinno się nic stać, gorzej jak masz dłuższą przerwę ale nie chcę źle powiedzieć ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 25.02.15, 17:25 Spokojnie możesz zjeść i to nawet po 2 godzinach pytalam sie kiedyś Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 25.02.15, 18:22 Dokładnie, ja też mam 6 posiłków i mam ostatnie 2 jeść co 2h co jest przerażające. A ja mam do was pytanie z innej beczki - czy dieta wpłynęła na wasz okres? Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 25.02.15, 19:56 skoro można co dwie godziny to postaram sie nie odstawiac tego ostatniego tylko go zjem o 22 ,muszę sobie to w główce poukładac i będzie dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 25.02.15, 19:57 co ja bym bez WAS zrobiła ,dzięki serdeczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 25.02.15, 21:10 Ja nie zauważyłam jakiejś specjalnej różnicy w całym cyklu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
euro-plus Re: dr Anna Majka 25.02.15, 18:53 Pisze i kasują moje posty nie wiem dlaczego wrrry... Na mój okres nie nie wplywa... Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 27.02.15, 12:57 Witam mam prośbę czy któraś z Was mi pomoże? dzisiaj zamiast naleśników zrobilam sobie kluski-pierogi leniwe i zrobiłam to tak że do 60 g sera dodałam jedno jajko i około 2 łyżek mąki wrzuciłam to na wrzatek i ugotowałam po wyjęciu polałam to 70 g Danio tylko nie wiem czy tak można ale chciałam coś zmienić??? Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 27.02.15, 14:06 Cos namieszalas bo i ser i danio to za mieso a co masz za ziemniaki ? Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 27.02.15, 14:38 to chciałam zrobić zamiast naleśników Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 27.02.15, 14:45 Zamiast nalesnikow to mozesz zrobic kopytka z ziemniakow i mąki albo kluski śląskie a nie leniwe Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 27.02.15, 21:33 E tam, nie przejmuj się, zdarza się :) ja kiedyś przez 3 dni jadlam jogurt grecki zamiast serka homo i się bardzo zdziwiłam że to tak nie działa! Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 27.02.15, 21:34 A ze tak zapytam, jakie danio jadacie? Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 27.02.15, 22:14 chciałam coś zmieni i przedobrzyłam :) ale cóż człowiek się uczy na własnych błędach :) Danio tylko do naleśników waniliowe bo takie miałam napisane na karteczce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 27.02.15, 23:42 MATKOOOOOOOOOOOOOOOOOO !!!!!!!!!! 2 tygodnie mnie nie było i mam na godzinę czytania :)))))) ale nam się pięknie forum rozwija :))))) Nie wiem czy u was panowało grypsko bo u mnie to jakaś epidemia była. Cały tydzień leżałam plackiem, 4 dni z wysoką gorączką... masakra. Jeść nie dawałam rady, niestety... ale już od poniedziałku wróciłam do diety. Poczytam jutro na spokojnie wasze wpisy, i moze coś od siebie dodam, aaaa no i witam nowe koleżanki, bo widzę ze sporo sie pojawiło. Super! Kupą raźniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 28.02.15, 00:08 O REEEETYYYY! OLAAAADYYYY! GDZIE SIĘ PODZIEWAŁAŚ? ŚWIAT NIE WIDZIAŁ :-D Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 28.02.15, 19:59 Kobietki a jak sobie radzicie później ze skórą,ciałem w trakcie odszczuplania? Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 28.02.15, 21:07 ja 2 lata temu schudłam 17 kg i skóra była ok, właściwie nic szczególnego w czasie odchudzania nie robiłam, od czasu do czasu fundowałam sobie peeling kawowy i nawilżające okłady z kawy. Bardzo polecam ! Skóra po nich jest super. Ale chyba to ze chudnie się powoli powoduje że nie ma większych problemów z nadmiarem skóry, bo o to pewnie ci chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 28.02.15, 21:14 Jako ze dziś koniec miesiąca idę się zaraz mierzyć... stres :( bo był tydzień ferii i tydzień choroby... oj chyba nie będzie radości Zyczę wszystkim Miłej niedzieli :) jak usłyszycie gdzieś z oddali jakieś niecenzuralne słownictwo to na pewno będę ja po tym jak zobaczę co centymetr pokazał :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 28.02.15, 21:41 Olady ten piling robiłaś sobie sama czy kupowałaś w jakiejś drogerii i te okłady z kawy jak robiłaś? po 2 latach wróciłaś do diety tzn. że zaczęłaś znowu tyć? Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 28.02.15, 22:08 Pani Doktor radziła smarowanie oliwka antycelulitusowa i masowanie takim masarzerem recznym rolujacym aby ujedrnic skórę. Musisz sobie zdać sprawę z tego że jeśli po zakończeniu diety wrócisz do dawnych nawyków nie regularnych posiłków to z czasem przytyjesz sportem. Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 28.02.15, 22:13 dziękuję dziewczyny za rady:) xena2907 zdaję sobie z tego sprawę,tylko to tycie mam nadzieje ,że nie jest jakieś szybkie...a najlepiej jest się cały czas pilnować... Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 28.02.15, 22:52 Moj brat przez dwa lata po zakończeniu diety przytyl tylko 3 kilo co jakiś czas pozwala sobie na ciasta i inne lakocie posiłki je regularnie ale juz nie waży Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 01.03.15, 13:54 Dziewczyny mam pytanie czy wiecie może jak sobie obliczyć ile gram makaronu wychodzi po ugotowaniu odmierzonej "suchej masy"? Wiem ze najprosciej odmierzyc i ugotowac ale mimo to prosze o pomoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 01.03.15, 19:12 Musisz ważyć za każdym razem ale możesz ugotowac np.5 krotność swojej suchej masy i po ugotowaniu zważyć całość i podzielić przez 5 , bo jeśli nie zważywszy przed ugotowaniem to nie dojdziesz do tego ile ma byc bo za każdym razem może wyjść ci inna waga po ugotowaniu z tego względu że będziesz gotowala krócej lub dłużej i już waga sie zmienia to samo masz z kaszą i ryżem Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 01.03.15, 20:54 Peeling i okłady robiłam sobie sama. Bardzo to łatwe. Trzeba ok 3 łyżki kawy mielonej zalac wrzątkiem, jak sie zaparzy odcedzić i do fusów dodać mydła w płynie albo żelu pod prysznic. Tą papkę rozcieramy na nogi pośladki brzuch.Masujemy. Spłukujemy. Wczesniej przygotowujemy jeszcze drugą misturę: 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej + trochę cynamonu ( ja daję tak troche na końcu łyżeczki) zalewamy jak najmniejszą ilością gorącej wody, studzimy. Do miseczki ( mam jedną specjalnie tylko do tego) wlewamy balsam do ciała i dodajemy do niego tą kawę. Tym balsamem smarujemy się po peelingu i owijamy folią spożywczą, ubieramy jakis stary dres i wchodzimy pod ciepły kocyk albo kołderkę na jakąś godzinkę . Tylko trzeba uważać bo może się pobrudzić no i nasiąknie cynamonowym zapachem. Potem spłukujemy wszystko i cieszymy się gładziutką skórką :)))))) Podobno działa też odchudzająco ( chyba cynamon ma jakieś włąściwosci redukujące tkankę tłuszczową ale pewna nie jestem). Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 03.03.15, 12:18 0lady, dzięki! Genialny pomysł, mój chłopak pije mnóstwo kawy sypanej, będę miała fusów a fusów na peelingi :D Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 02.03.15, 14:10 no i trzy dni bez diety , nie dało się jeśc miałam grype żołądkowo-jelitową ale od dzisiaj pomału zaczynam jeśc ,chociaż ciężko bo żoładek jeszcze mnie boli ,pozdrawiam wszystkie odchudzające :) Odpowiedz Link Zgłoś
villani Re: dr Anna Majka 02.03.15, 18:04 witaj. zaczełam diete kilka dni temu i chcialabym sie z kims skonsultowac na priv. Jeśli możesz to napisz do mnie proszę asiula5@interia.pl Dziękuje Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 02.03.15, 19:49 villani witaj serdecznie w gronie odchudzających ,jeżeli tylko będe w stanie pomóc to czemu nie ,ale tutaj jest tyle doświadczonych dziewczyn że napewno każda chętnie odpowie na twoje pytania ,pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwania , każdej z nas to potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
villani Re: dr Anna Majka 02.03.15, 20:16 Napisałam Ci na priv ale masz racje, napiszę też i tutaj a nuż ktoś będzie coś wiedział lub w przyszłości komuś to coś pomoże.... Napisze w skrócie o co kaman.... u dr Majki byłam w ostatni wtorek tj 24.02. Waga 69,9, wzrost 168. Chce zrzucic ok 6-7kg od roku czasu dużo ćwiczę, średnio jestem na siłowni 4-5razy w tyg po 1-1,5h i spalam ok 550-600kcal ale waga stała w miejscu. Wiedziałam, że pewnie to o nawyki żywieniowe chodzi i moge sobie tak ćwiczyć i ćwiczyć dlatego też dietetyk... Dostałam diete 1900kcal, 5 posiłków kanapkowych + obiad i tutaj są moje wątpliwości... bo ostatni posiłek mam zjadać o 22-23.00 i NIE jem go bo nie jestem w stanie!! zjadam 4 posiłki kanapkowe (o 9, 12, 15, 18 obiad i ok 21 posiłek kanapkowy) i chociaż by nie wiem co ale nie jestem wstanie zjeść tego o 23.00 Napisz mi proszę jaką Ty masz dietę, czy ćwiczysz? Bo ja powiedziałam dr Majce że ćwicze 5x i mam przed treningiem wypijać 200ml soku/na h ćwiczeń i tyle. Przejrzałam wpisy na forach ale żadna dziewczyna nic nie pisze o aktywności fizycznej i nie wiem czy tylko ja mam ten posiłek o 22-23 dlatego, że mam dużo ruchu czy o co chodzi?! Moja koleżanka poszła do dietetyka w Mysłowicach (nie dr Majka) i jest na diecie 1400kcal, w te dni w które nie ćwiczy nie je pieczywa itd a w te w które ma dużo ruchu ma kanapki. Schudła pięknie bo od 19.01 poszło jej 7kg (dietetyk mówi jej że za dużo i chce jej zwiększyć kaloryczność) i dziś ta koleżanka do mnie zadzwoniła z informacją że u niej w pracy jest dziewczyna która schudła ok 12 kg i jak się okazało ta dziewczyna była na diecie dr Majki i miała 1500kcal (4 kanapkowe + obiad) natomiast 0 ruchu bo nienawidzi żadnej aktywności. Więc sama już nie wiem... wizyte kontrolną mam 27.03 więc na pewno o dużo rzeczy będe pytała bo na tej 1 wizycie to szybko były pomiary, podstawowe informacje a pozniej wziela mnie jakaś pani pielęgniarka do drugiego gabinetu i tłumaczyła o jedzeniu wszystko co i jak i nie urodziły mi sie na świeżo zadne pytania a teraz mam ich sporo. Nie ukrywam że chciałbym lecieć z wagi ok 1kg tygodniowo, a poki co (5dzień diety) nie widzę kompletnie żadnych nawet minimalnych efektów. Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 02.03.15, 21:37 Witaj może właśnie dlatego nie ma efektu bo nie jesz tyle ile pani doktor ci kazała. Ja mam 3000 kcal w 6 posilkach. Ostatni o 21. Najlepiej przesuń pierwszy posiłek na 6-7 wtedy drugi masz 9-10 kolejny 12-13, 15-16, 18-19 i ostatni zjadasz 21-22 nie omijając żadnego posiłku bo podstawa diety jest jedzenie takiej ilosci jaką zleciła Pani Doktor. Nie zapominaj o piciu soku i minimun 2 litrów wody Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 02.03.15, 21:40 A jeśli chodzi o Twoja koleżankę to jak wróci do dawnego odżywiania to moze ja spotkać nie miła niespodzianka efekt jojo Odpowiedz Link Zgłoś
balbina321 Re: dr Anna Majka 02.03.15, 22:25 witajcie dziewczyny xena wie co mówi ja chodziłam do dietetyka 1,5 roku schudłam 7 kg ale efekt był taki że nabawiłam się bardzo silnej anemii i straciłam kupę kasy, zaczęłam "normalnie"jeść i przytyłam 10 kg, masakra, teraz trafiłam do dr Majki i zobaczę jak będzie. Villani ja też mam problem z ostatnim posiłkiem nie daję rady go jeść jak staram się na siłę to mnie naciąga na wymioty, ale idę na kontrolę 9 marca i zobaczę co mi powiedzą, mam wrażenie że wogóle nie schudłam a wręcz przeciwnie:( ale w cm zgubiłam i to nawet fajnie:) tylko nie widzę tego po ciuchach bo zawsze je miałam luźniejsze. No cóż zobaczę jaki wyrok zapadnie w poniedziałek:))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 02.03.15, 14:20 no ja jestem takim żywym przykładem na to , że jeżeli przestaje się stosować diete i nie zjada się regularnie posiłków to waga szybciutko wraca z powrotem , jednak trzeba się mocno trzymać reguł wyznaczonych przez panią dr. czyli regularnie jeść przez całe życie :) Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 02.03.15, 21:24 Heyka, ja mam 60/40 i 1500 kal. i 10 kg do zrzutu.4 kanapki i obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 02.03.15, 23:58 Cześć dziewczynki, cieszę się ,że jest nas coraz więcej. Sisunia się wychorowała, a teraz mnie zmoglo. Przeczytałam ciekawy wpis naszej nowej koleżanki villani. Poruszyła sporo wątków i sama nie wiem, od czego zacząć. Pewnie od początku :-D Otóż pierwsza wizyta nie należy do komfortowych, każda z nas przeszła natłok informacji, szybkie pomiary, a potem małe tet'a tet z panią pielęgniarką. No ale dieta została w końcu ustalona na podstawie wywiadu z pacjentką. Ze str.p.dr padały pytania dotyczące trybu życia, aktywności fizycznej, o której wstajesz, o której kładziesz się spać itd. Na podstawie pomiarów dokonanych urządzeniem ustalona jest dawka kcal potrzebna do bezpiecznego chudnięcia. Na pewno informowałaś dr Majkę o swojej baaardzo dużej aktywności. Dlatego przed ćwiczeniami trzeba zapodać trochę energii w postaci batonika czy soku po to by nie zwiększać masy mięśniowej. Osobom tak bardzo często trenującym na siłowni jest bardzo ciężko zrzucić zbędne kilogramy, bo z czegóż tu zrzucać, skoro tkanka tłuszczowa nie istnieje. Dobrze, że trafiłaś do dr, bo przy Twoim trybie życia dietetyk niezbędny. Masz ułożoną zbilansowaną dietę. To Ci na pewno pomoże w zrzuceniu kg, tylko musisz jej przestrzegać. I nie opuszczać posiłków. A to, że ostatni posiłek masz tak późno, to zapewne wynik przeprowadzonego wywiadu z Tobą. Musiałaś powiedzieć, że kładziesz się spać ok. 23-24. Mój ostatni jest jeszcze później. Na początku też nie miałam ochoty na niego ale jak mus to mus. W tej chwili po 7 mies. diety zjadam wszystkie posiłki bez gadania. I jeszcze jedno - na tej diecie chudnie się 0,5 kg/tydzień. Ćwiczenia też nie pomogą. Tu się chudnie bezpiecznie i trwale. Trzeba być cierpliwym. Aha, ja nie ćwiczę wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
anana2 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 08:22 Cześć,ja ćwicze na siłowni 2 razy w tygodniu, na.ostatniej wizycie Pani doktor kazała.jeść pół jabłka, ale.nie pamiętam czy przed czy po. Ja mam do wyrzucenia z siebie 20 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 09:17 Dzien doberek. Ja mam zjadać jabłko jeśli idę biegać, biegam rzadko i krotko, ale chyba na razie odpuszcze sobie i zostane przy brzuszkach. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 09:43 Hej laseczki. Te dodatki to przed ćwiczeniami. Anana, cieszę się ,że się nie poddałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 09:46 Anana, i żeby było Ci raźniej to powiem, że też miałam do zrzucenia 20 kg. Na tą chwilę zostało może 6....? Odpowiedz Link Zgłoś
anana2 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 09:57 Walczę dalej, plan mam na 4 kg w marcu. Dziewczyny czy to realne? Czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 10:07 Tzn. , że przez marzec masz zrzucić te 4 kg? Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 03.03.15, 12:05 Wow, ile tu się postów namnozylo! Witam wszystkie nowe panie! Jestem na diecie od miesiąca, dziś mam 2 wizytę. Jeśli macie jakieś pytania na teraz dajcie znać, kilka mogę zadać :) Odpowiedz Link Zgłoś
anana2 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 12:09 Mam taki plan na marzec, a cały nadbagaz to 20 kg, Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 12:12 anna2 witaj w klubie ,ja też też mam 20 kg do zrzucenia Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 12:13 anana2 muszę czytać wolniej ,przepraszam :) Odpowiedz Link Zgłoś
sisi199 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 12:09 verty1 zdrówka Ci życzę :) ale się tu dzieje ,widze że sporo dziewczyn korzysta z diety pani dr. a każda maże tutaj podzielić się swoimi doświadczeniami a również porażkami ,mówią że w kupie siłą :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 15:24 O tak, Sisuniu, w kupie siła :-) Dzięki za życzenie zdrowia ale potrzyma mnie pewnie jeszcze przez 3 tyg. ,bo dorobiłam się półpaśca SIC! Musiałam zrezygnować z dzisiejszej wizyty :-( Anana, myślę, że da się zrobić. Tylko trzymaj się zasad. A jak będzie trochę mniej to i tak dobrze. Byle na minusie:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 03.03.15, 16:03 Wizyta dzisiejsza w Dąbrowie G jest dowcipem, czekam kuz 30 minut, a kobiety przede mną dopiero weszły... Ludzie, którzy mieli wejść o 16 będą musieli czekać ma mnie. A, i nie ma dr Majki. Jest ktoś inny, ale nie zostałam o tym poinformowana. Podobno dr Majka jest chora . Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 16:39 Surikou i tak musisz czekać. Ja też miałam być do południa, ale jestem chora, musiałam odpuścić. Niestety, czasem tak się to przedstawia. Pacjentki mają wiele pytań. Ale to może z korzyścią dla wszystkich, bo potem podzielą się informacjami na forum? ??? Cierpliwości życzę i zaraz podziel się z nami radosnymi wieściami. Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 17:14 Heyka wydaje mi sie ze 4 kg w miesiac jest jak najbardziej realne, ja tez mam taki cel na miesiac - 4 kg, ale tez cm są też ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 17:50 Tak. Dokładnie masz rację. Czasami lepiej jest się mierzyć niż ważyć. Ale o tym było trochę wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 03.03.15, 17:55 Myślę, że możesz mieć rację. Angina sprawia, że jestem niecierpliwa. 2.2kg za mną, 4cm w pasie i 2cm w biodrach. Nie jest źle. Panie nie zgodziły się by obniżyć mi dawkę chelba, ale powiedziały, że w weekendy mogę jeść 5 posilkow, a nie 6. Uczcilam to mała szklanka pepsi max xD Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 18:10 Surikou kuruj się. Ładnie spadasz, ja sie będę wazyla raz w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 18:12 Stefania, waż się 1 na miesiąc. Częściej niewskazane. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 18:10 Nooo suuperrrr! Jest co świętować! Gratulacje! Kto tam był zamiast dr Majki? Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 03.03.15, 18:32 Dziękuję :D A wiesz, że nie pamiętam? Krotkowlosa blond pani, w wieku doktor Majki około. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 18:46 No przecież pamiętasz- krótkowłosa blondi. Hehe. Więcej nie oczekiwałam. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 03.03.15, 19:10 Jedzcie dziewczyny wszystkie posiłki,!!! ja na początku diety też tak cwaniakowałam, ze próbowałam ostatni opuszczać bo za dużo i nie dam rady, i ze jak jeszcze wtedy myślałam im mniej tym lepiej :) i co? okazało się że jak zaczęłam jeść sumiennie wszystkie posiłki czyli więcej to więcej chudłam. Potem i teraz też mi sie zdarzy ten ostatni opuscić, ale to wtedy jak wcześniej sie położę spać. i sory ale nie bardzo wierzę że cały dzień jecie co 3 godz a ten ostatni wam się akurat nie chce zmieścić no chyba ze na samym początku, ale przemęczcie się z tydzień to potem organizm sam będzie się upominał o ten posiłek A posiłków mam 6, ostatni posiłek o 22 Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 03.03.15, 19:43 W moim przypadku mogę przeskoczyć tylko 6 posiłek jeśli idę spać, chodzi o to żebym nie musiała jeść co 2h bo to się mija z celem. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 20:09 Surikou, czemu mija się z celem? Wytłumacz mi to. Może czegoś nie wiem? A często mi się zdarza jeść co 2 godz. a najczęściej właśnie skracam przerwę między 5 a 6 posiłkiem. Nie zawsze jestem w formie żeby dotrwać. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 20:13 To ja się też pochwalę, bo także byłam dzisiaj na wizycie - schudłam 4kg, i zeszły mi 2 cm w pasie i w biodrach :) Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 20:57 Brawo magdalenka ! Pięknie. Hmm wiecie co, ja dopiero jestem na początku tej przygody, ale musze przyznac ze ja to głodowałam na początku, mam tak rozpechany zolądek, ze z trudem te 3 godziny wyczekiwalam, teraz juz jest jakos lepiej. No i trudno sie dziwic, ze wczesniej tylam, jak moze i mniej jadlam, ale co chwilę, a teraz niby jem wiecej ale w rownych odstepach czasu. Jestem zadowolona, nie ciągnie mnie do tlustych kielbas i podjadania, a to najwazniejsze. Ze slodyczami okaze sie jak bedzie, poki co tez mnie nei ciagną, ale tez nie mam ich w zasiegu wzroku i ręki:) Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 20:59 A jeszcze pytanko, jak u was z alkoholem? Zbliza sie impreza imieninowa męza, no i bedzie na pewno piwo, i wino, co ma najmniej kalorii, co bedzie najmniejszym grzechem, na pewno jedno wypije. Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 03.03.15, 22:49 Jeśli musisz się napić alkoholu doradzam wytrawne białe, około 80 kalorii na lampkę, ale warto sprawdzić na butelce. Piwo to zabójstwo, a raczej samobójstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 21:03 O kurcze, dziewczynki, ale jedziecie. Fiu, fiu. ...super. Żałuję, że ja dzisiaj nie świętuję razem z Wami. Ale cieszę się ogromnie Waszymi sukcesami. Ja pochwalę się dopiero w kwietniu. Stefcia - to mi się podoba! Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 03.03.15, 21:28 Piękne te wasze sukcesy.... :)) i jaka motywacja :)) a tak na marginesie stefania to wyobrażasz sobie jak by to było na diecie gdzie z rzadka możesz zjeść trochę warzywek? Ta nasza dietka to naprawdę rewelacja :) Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 21:33 Wszyscy sie pukają w łeb jak widzą moje kanapki, ale nie przejmuje się. Jest mi zajefajnie, co za komfort zycia mi sie polepszyl, duzo jestem poza domem, w pracy ciagle gdzies jezdze wiec komplet kanapek mam, i juz sie nie zastanawiam co zjem w drodze, i czy znajde czas, a pozniej bede jechala glodna jak wilk, bo brak czasu, albo z wyrzutami sumienia po snickersie. Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 03.03.15, 21:34 kurde nie bardzo zrozumiałam o co chodzi surkou z tymi 2 godzinami? nie mieści ci się 6 posiłków co 3 godz w ciagu dnia? może na wizycie źle podałaś twój rozkład dnia. Ja wstaję po 6 spać chodzę ok 23 to mi się spokojnie 6 posiłków miesci, ale jak ktoś wstaje np o 8 a kładzie się spać o 21 to mu się rzeczywiscie 6 nie bardzo uda zjeść. Ale to wtedy chyba dostaje diete rozpisaną na 5 posiłków, przynajmniej tak do tej pory mi się wydawało, ale moze się mylę moze sa tu dziewczyny z 5 posiłkami i napiszą w jakim czasie je jedzą Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 21:37 Ja mam wlasnie 5 posilkow, 8, 11,14, 17, 20. No i chodze spac z kurami:) dobranoc, do jutra.... Odpowiedz Link Zgłoś
laydy2014 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 21:46 ja również mam 5 posiłków, Pierwszy do 9 później między 12-13,15-16,18-19,21-22 właśnie idę wsówać ostatni;) najdłuższa przerwa nocna nie może być większa niż 12 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 22:16 Surikou , nie śpij tylko tłumacz co z tymi dwoma godz. ,bo czekamy ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 03.03.15, 22:48 Juz odpowiadam. W tygodniu wstaję około 5.30, pierwszy posiłek jem przed 6.30. Chodzę spać około 21.30, 22 najpóźniej. Tu się jeszcze da te 6 posiłków wcisnąć. Ale w weekendy wstaje około 8.30 - 9 i chodzę spać niewiele później niż w tygodniu. Tak więc 6 posiłków to za dużo, sama pani Grazka tak stwierdziła. Powiedziała ze mogę jeść 5 w weekendy. Wiem, że dużo śpię, ale mój organizm się domaga :) Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 03.03.15, 22:52 Tłumaczyłam dwa razy, prosiłam o 5, na nic. 5 i juz. Na pierwszej wizycie panie jednogłośnie stwierdziły, że np w niedzielę będę jadąc o 9, 12, 15, 17, 19 i 21. Dla mnie nie do przejścia... I zgadzam się, brzmi to dziwnie, ale mam rozpiske, która to niestety potwierdza. Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 03.03.15, 22:53 6 i juz! Pomyłka Gardło mi spać nie daje, to i czytać i pisać juz nie umiem :( Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 03.03.15, 23:04 No tak. Teraz to wszystko jasne. Dzięki Surikou. Ale wg mnie powinnaś mieć zmienione proporcje przy 5 posiłkach, tzn na tyle żeby ilość kcal była taka sama jak przy 6-ciu. Chyba panie zapomniały o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 03.03.15, 23:07 Ja się też nad tym zastanawiałam. Może jednak te proporcje w ciągu dnia nie są najważniejsze, tylko proporcje wegli do białka? No i przerw, 3h noc 12h? Możliwe, że do nich zadzwonię, bo mnie to będzie teraz nurtowac. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 04.03.15, 00:19 No właśnie te proporcje to nic innego jak stosunek węgli i białka. Póki co, śpij spokojnie. Jutro wyjaśnisz sobie przez tel. Bo chyba wszystkie panie znające temat dłużej zgodzą się ze mną? Do jutrza. Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 04.03.15, 20:39 Co tak cicho? Ja dzisiaj jestem nadęta okropnie. Wczoraj jadlam graham, a dzisiaj kupilam zwykly chleb pszenny w spożywczaku, może to od tego. Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 04.03.15, 20:59 Ja zawsze jadam białe pieczywo, bo jestem leniem. Jestem odrobinę zawiedziona mimo wszystko moimi osiągnięciami, i mam jakiegoś takiego doła. Ale trzymam się diety, nie poddaje się Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 04.03.15, 22:31 no niestety ta dieta ma to do siebie że na początku nie ma jakiegoś spektakularnego spadku wagi w porównaniu do innych typu "5 kg w tydzień" ta nasza wypada blado tu na 5 kg trzeba czekać czasem 2 miesiące, wiec nie jest to na pewno dieta dla tych którzy chcą schudnąć szybko ale warto czekać naprawdę Ja też zwykle jadam białe pieczywo, tak mniej wiecej pół na pół chleb i bułki. Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 04.03.15, 22:56 Nie, nie, dopiero miesiąc minął :) ale przykro mi, że w zasadzie połowa tego co straciłam to mięśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 05.03.15, 00:51 Jeśli pierwsza połowa to mięśnie to druga połowa to tłuszcz:-). To dopiero początek. Twój organizm musi się odnaleźć w nowej odsłonie. Na stabilizację też przyjdzie czas. Wówczas będziesz gubiła głównie tłuszcz. Mięśni trochę też. A może warto na jakiś czas zrezygnować z warzyw i owoców? Bo przeważnie to one skutkują utratą mięśni i odkładaniem się tłuszczyku. Albo pilnować wszystkich posiłków tzn . nie opuszczać? Jest wiele wytłumaczeń takiej sytuacji. Znam to z autopsji. Dobrej nocki. Śpijmy i chudnijmy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 05.03.15, 19:13 U mnie minął 1 tydzien i mam 1 kg mniej, takie tempo w pełni mnie zadowala. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 05.03.15, 19:23 Hej dziewczyny :) ja już dzisiaj zakończyłam przygodę z posiłkami i odpoczywam :) Ja co prawda straciłam 4kg ale mnie nie było u pani dr 2 miesiące więc można by powiedzieć, że "książkowo" straciłam 2 kg na miesiąc :) Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 05.03.15, 19:32 Magdalenko, nie do końca tylko 4, przecież przybył ci 1kg mięśni. Wiec stracilas 5kg tłuszczu, co jest wspaniałe. Stefania, waga w czasie odchudzania bardzo się waha, więc nie zdziw się gdy jednego dnia będziesz 3kg w dół, a drugiego tylko 1kg w dół. Ja miałam tak na początku i mnie to bardzo zdemotywowalo. Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 05.03.15, 19:35 No tak tak, wiem, wiem, ale tak z ciekawości chciałam tylko sprawdzić, szczerze myslalam ze bedzie wiecej, po tym "zajadaniu":) a tu miła niespodzianka. Dziewczyny co kładziecie na chleb? ja dzisiaj sobie ugotowałam pulpety z indyka i kroję w plastry, nawet dobre to:) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 06.03.15, 07:41 Ja na chlebek daje rozne rzeczy, czasami wedline drobiowa, nieraz robie sobie pasty do kanapek, np. z twarogu chudego czy mięsa gotowanego a czasami jakieś serki typu Bieluch i do tego warzywa :) Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 06.03.15, 09:49 W końcu przemoglam się i.zadzwoniłam żeby zapytać co i jak. (bardzo źle znoszę rozmowy przez telefon takie XD) A więc potwierdza się to, co usłyszałam na wizycie. Ilość posilkow jest tak ułożona, żeby zapełnić dzień. Więc jeśli budzę się później jem mniej posilkow. Ale jak zwykle, przerwa między posiłkami 3h, nocna max 12h Odpowiedz Link Zgłoś
bronxi Re: dr Anna Majka 06.03.15, 08:04 Ja mam pytanie dziewczyny.. czy któraś miała wzdęcia? czy mogą być od jabłek, że zjadałam jedno dziennie od poniedziałku? Bo wcześniej na diecie nie miałam takiej sytuacji, a teraz coś źle się czuję i nie wiem czemu.. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 06.03.15, 08:30 A jaki chleb jadasz? Bo po grahamie często pojawiają się zdęcia i zgaga ;) Ja tak miałam i musiałam na jakiś czas odstawić. Odpowiedz Link Zgłoś
bronxi Re: dr Anna Majka 06.03.15, 08:36 Jadam przeważnie bułki, ale białe, bo ja grahama nie lubię. Dziwi mnie to bardzo, bo nigdy nie miałam czegoś takiego, tego brzucha i uczucia pełności.. może też temu, że mam o jeden posiłek więcej i mój organizm musi się przyzwyczaić.. nie wiem sama, ale kiepsko się czuję :( Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkao92 Re: dr Anna Majka 06.03.15, 08:46 Tak też może być, niestety nie mam pojęcia jak Ci doradzić :( Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 06.03.15, 09:32 Spróbuj jeść inny owoc zamiast jabłek, ja też po jablkach miewalam zgage. Zależy jak je łączysz. Ja jestem leniem patentowanym, tak więc jem chleb ciągle tak samo - z serkiem homo i jogurtami typu jogobella 0% zero tłuszczu, zero cukru. Czasem wybieram jogobelle light. Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 06.03.15, 09:46 Ja mam wzdęcia po kapustnych i po chlebie razowym. Graham jest zalecany przy refluksie wiec raczej zgagi nie powienien powodować, no ale różnie kazdy reaguje. Ja teraz jem zwykly pszenny i tez dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
0lady Re: dr Anna Majka 06.03.15, 22:39 surikou, nie wiem czy to dobrze ze jako posiłek jadasz chleb + jogurt, z tego co zrozumiałam to jogurt można zjeść jako przekąskę dodatkowo a nie jako białko w posiłku, ale może to ja źle coś zrozumiałam. Może któraś dziewczyna się wypowie... bo juz sama nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 07.03.15, 07:15 Mam serek homo 50g plus jogurtu łyżka czy dwie :) pani doktor zatwierdziła Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 07.03.15, 23:07 Witajcie Kochane. Troszkę rzadziej teraz tu zaglądam ale jednak czytam Wasze posty od deski do deski i zaczynam się niepokoić. Bo wydaje mi się, że jak ja zaczynałam dietę to jednak zasady były trochę inne. Zawsze uczulano mnie czy to na wizycie czy na forum, że nie wolno opuszczać ani pół posiłku. Trzeba zjadać każdy. Zaskoczona jestem że z racji weekendu można sobie darować posiłki. Nie wiem, kim była pani na zastępstwie, ale czy działa wmyśl diety dr Majki czy zadziałała na odczepnego? Nikogo nie chcę obrazić ani umniejszyć czyjejś fachowości, ale czy to nie dziwne? Jeśli niepokoję się na zapas czy niepotrzebnie, wytłumaczcie mi to, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 07.03.15, 23:24 Bardzo możliwe, że coś się zmieniło, powiedzmy, że dieta została 'udoskonalona'. Jak dla mnie ma to sens. No bo zobacz - dieta ta opiera się na posiłkach co 3h i na takiej samej ilości białka i wegli w każdym z posiłkó. Mamy tam ileś kalorii obliczone na podstawie tego, ike nasz organizm spala kalorii podczas spoczynku czy bezczynności. Wiadomo, kalorii przyjmujemy więcej niż to, biorąc pod uwagę, że pracujemy, chodzimy itp. Jednak jeśli śpimy więcej, spalamy tak jakby mniej. Wiec tez w takim przypadku pomijamy ostatni posiłek, upewniajac się, że przerwa nocna nie przekracza 12h. Wg mnie nic się nie zaburza, gdyż jem posiłki co 3h tak więc poziom cukru we krwi nie opada, a tłuszcz się nie odkłada. Taki jest mój tok myślenia, co nie znaczy, że się nie mylę. Mam do Ciebie prośbę, jeśli masz wizytę w najbliższym czasie czy mogłabyś zapytać się dr Majki osobiści? Mialybysmy wtedy wytłumaczenie i pewność, że jest tak a nie inaczej :) Odpowiedz Link Zgłoś
verty1 Re: dr Anna Majka 07.03.15, 23:44 No tak, ale te parę posiłków w ciągu dnia stanowi jednakową ilość kcal np. 1700kcal, a jeśli jakiś opuścimy to nie mamy już diety 1700kcal tylko np.1500. A to już jest niezgodne z założeniem z pierwszej wizyty. Ja dopiero będę u dr po Świętach. Ale na pewno napomknę. Zresztą może któraś z dziewczyn będzie wcześniej? Prosimy, poruszcie tę kwestię . Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 07.03.15, 23:50 Niby tak, a z drugiej strony kalorie zawsze będą się wahaly bo warzywa, owoce, nabiał. Jestem bardzo ciekawa jak to w końcu jest. Kiedy macie wizyty dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 08.03.15, 08:43 Myślę, że kaloryczność może sie wahać od 100- do 300 kalorii nawet, bo np. ktos pije duzo kawy z mlekiem, to juz kalorie z mleka są, albo np. jednego dnia zje jabłko, innego nie zje, i czasami doda warzywa, a czasami nie. Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 13.03.15, 08:14 Hey jak tak idzie? Słuchajcie czy ktos sie moze pytał jak chleb zamienić na ryż? Mam okropne wzdęcia po chlebie, aż bolli mnie brzuch na wieczór. Wolałabym jeść ryż, nie daje rady juz tego chleba jeść, u mnie zawsze był problem z gazami, a teraz sie bardzo nasilił, zamieniam sie w chodzacą bombę. Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 13.03.15, 10:19 100 g chleba zmieniasz na 25 g suchego ryżu przed ugotowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 13.03.15, 13:15 Nie nie, sprawdź to bo z tego co wiem to 90gchleba to 60g suchego ryżu Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 13.03.15, 17:22 Nie prawda na kartce od pani doktor jest jasno i wyraźnie napisane ze za 100g pieczywa jest 25 g suchego ryżu Odpowiedz Link Zgłoś
xena2907 Re: dr Anna Majka 13.03.15, 17:30 Przepraszam moj błąd ta zamiana tyczy sie ziemniaków jesli chodzi o pieczywo na mojej kartce to jest napisane 120g pieczywa można zamienić na 75 g ryżu lub makaronu jeszcze raz przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 14.03.15, 07:14 120 g pieczywa = 75 g suchego ryżu ? Odpowiedz Link Zgłoś
surikou Re: dr Anna Majka 14.03.15, 07:57 Tak myślałam :). Noe przepraszaj, jest bardzo ciężko się w tym wszystkim połapać :) Odpowiedz Link Zgłoś
stefania124 Re: dr Anna Majka 14.03.15, 20:35 W sumie to niewiele tego ryżu wychodzi. Chyba wolę już chlebek. Odpowiedz Link Zgłoś