Dodaj do ulubionych

Porcja "na raz" :)

24.05.12, 12:46
Z niektórych rzeczy trzeba (przynajmniej w moim przypadku) rezygnowac w diecie calkowicie, poniewaz jak sie do nich dorwe...to zjadam calosc - ile jest w opakowaniu. jak alkoholik alkohol.

Nie dla mnie zlote rady typu "zjedz jedna kostke czekolady jako nie mozesz powstrzymac sie od slodkiego"

I tak
czekolada - na raz tabliczka 100g. taka 250g czasem cos zostanie.
Pomarancze - 4-6 sztuk - kilogram lub wiecej.
ciasteczka roznego typu - 250-300g - opakowanie.
Orzeszki solone - puszka lub odpowiednik w torebeczce - o malutkich 100g. nie ma chyba co wspominac..
Zelki - 100-250g zalezy ile bylo w opakowaniu.

Tak wiec nie ma szans sprobowac i odlozyc.... i tak wciagne calosc, o ile jestem w tym samym mieszkaniu co otwarte :)

Po prostu .....unikam. jak w klubach AA.
W sklepach omijam.
jak nie mam w domu - to nie tesknie.

A jak u was?
Potraficie (na stale, a nie jako jednorazowa próba woli) skubnac jakiejs pysznosci i na tym poprzestac? Przez miesiac, pol roku, rok, dwa lata, cale zycie...... Na stale.
Obserwuj wątek
    • anka-akna Re: Porcja "na raz" :) 26.05.12, 20:48
      Zgadzam die z toba calkowicie. Nigdy mi sie nie udalo zjesc tylko kostki i jak kupije czekolade to wiem, ze zjem tyle aby sie najesc a nie podraznic. Ja mieszkam z moim facetem a ten na diecie nie jest wiec kupije sobie cos slodkiego. Co prawda nie to co ja lubie, ale na odwyku wszystko smakuje. Dziwne jest to, ze kiedys wcale taka slodka niebylam, ale od czasu kiedy bym chciala troche sadelka zgubic, polubilam batoniki i czekoladki:-)
      Obecnie ciesze sie na lato bo truskawki potrafia mnie dobrze zadowolic:-)
      Pozdrawiam




      anuszka1979.blogspot.com/
      • krzysztofsf Re: Porcja "na raz" :) 27.05.12, 11:47
        Dziekuje za wpis:)
        Takie milczenie bylo, jakby wszyscy tutejsi bywalcy dorobili sie nadwagi jedzac powietrze i popijajac rosa, a nie na skutek roznych mechanizmow zywieniowych, ktore trzeba samodzielnie zdiagnozowac i opanowac. Zwlaszcza na czas "po diecie".....
    • dziku_ska7 Re: Porcja "na raz" :) 27.05.12, 21:22
      Niestety nieumiarkowanie w jedzeniu również i mnie dotyczy... Dla mnie szwedzki stół to katastrofa - czuję, że muszę wszystkiego spróbować. Od jakiegoś czasu jednak pracuję nad sobą i coraz częściej udaje mi się wygrywać z chęcią na zjedzenie wszystkiego. Ciągle jednak muszę się pilnować.

      Ostatnio trafiłam na coś takiego:

      Który mięsień wzmacniasz?
      „Na stronicach Diety dr Beck często wspominam o dwóch „mięśniach”: mięśniu oporu i mięśniu uległości. W istocie opisuje w ten sposób skłonność do myślenia i działania w określony sposób.
      Za każdym razem, kiedy opierasz się zjedzeniu czegoś, czego nie należy jeść, wzmacniasz swoją zdolność do oporu w przyszłości. Z kolei każdy przypadek uległości i zjedzenia tego, czego ci nie wolno, wzmacnia twoją skłonność do ulegania zachciankom.
      Dlatego kiedy poczujesz ochotę zjedzenia czegoś, czego twoja dieta nie uwzględnia, pomyśl, który mięsień chcesz wzmacniać. Jeżeli zależy ci na schudnięciu i utrzymaniu stałej wagi, musisz wykorzystać każdą możliwość do wzmocnienia mięśnia oporu i osłabienia mięśnia uległości.“


      Na mnie działa :)
      Fragment pochodzi z książki Judith Beck "Dieta dr Beck. Myślenie wyszczuplające".

      Pozdrawiam!
    • Gość: Kasia Re: Porcja "na raz" :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.12, 12:38
      Jakbym o sobie czytała... W całości pochłaniam czekoladę, dropsy owocowe typu mentos czy frutella, żelki oraz chipsy. Od 2 tygodni omijam, staram się nie myśleć i tym bardziej nie kupować! Pozbyłam się też z domu wszelkich słodyczy - żeby nie kusiło. Koleżanki z pracy z chęcią przyjęły mój upominek :) Na początku było ciężko, stojąc w kolejce do kasy, wrzuciłam do koszyka prince polo, ale im bliżej kasy, tym większe wyrzuty sumienia i odłożyłam :) Byłam z siebie dumna :P

      Mam wrażenie, że po tych dwóch tygodniach coraz mniej mi się chce słodkości i chipsów, zobaczymy jak długo. Mam nadzieję, że tak już zostanie, ewentualnie latem zjem jakiegoś loda od czasu do czasu czy sięgnę po kilka chipsów podczas imprezy. Oby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka