Dodaj do ulubionych

boje sie zaczac

12.02.13, 20:34
Ale coraz wiecej czytam, planuje i przymierzam sie do dietki.
Dodam ze na codzien towarzyszy mi sposob odzywiania Montignaca, dlatego juz na pocztku boje sie porazki i czy dam rade. Montignaca nie przestrzegam dlatego mam co zrzucac.czy sa tu osoby ktore wczesniej stosowaly Montiego?
Bede miala duzo pytan, prosze nie wysylac mnie do wyszukiwarki, bo wlasnie po to mamy forum aby od nowa i od nowa dyskutowac o tym samym :)
Na poczatek pytanie jaki jest limit na korniszony w l fazie i czy codziennie od poczatku trzeba platki owsiane i jaka ilosc? Przeczytalam ze max 2 lyzki?
Dziekuje jesli ktos odpowie
Obserwuj wątek
    • malosia06 Re: boje sie zaczac 13.02.13, 07:54
      Nie płatki owsiane, ale otręby owsiane; łyżek 3 a nie 2. Codziennie. Można jeść je w formie owsianki, mozna "na sucho" zalane jogurtem, można "podsmażyć" na suchej patelni i dopiero z jogurtem - mają wtedy inny smak. Jeśli dodasz je np do mielonego mięsa, możesz zrobić pysznego klopsa, albo kotleciki - jak wszystko, smażone bez tłuszczu.
      • madzioreck Re: boje sie zaczac 13.02.13, 20:34
        Do III fazy włącznie - 2 łyżki.
        • sanjuna Re: boje sie zaczac 13.02.13, 21:40
          Wlasnie dziwnie, ze taka sama ilosc dla kogos kto wazy 150kg i ktos 60.
          No ale z jakichs powodow pan Dukan wymyslil tak a nie inaczej

          A jak z tymi korniszonami, jest jakis limit?
          • madzioreck Re: boje sie zaczac 14.02.13, 22:24
            Tu waga nie ma wiele do rzeczy, chodzi o to, żeby otręby działały w jelitach.
        • yassa Re: boje sie zaczac 15.02.13, 13:02
          Święcie byłam przekonana, że 2 łyżki owsianych i 1 pszennych...!! I tak stosowałam w I i II fazie
          • madzioreck Re: boje sie zaczac 15.02.13, 17:17
            To jeszcze co innego. Mówimy o owsianych. 2 łyżki dziennie. Tako rzecze doktorek w książce. Natomiast przy problemach porcelanowych można dołączyć łyżkę pszennych - ale one mają zupełnie inne działanie, mechaniczne, i praktycznie chyba w ogóle nie są trawione. Jemy je w charakterze miotły.
            Ale owsianych - 2 łyżki.
            • ostryga11 Re: boje sie zaczac 18.02.13, 16:38
              Jak to dobrze że przeczytałam ten post madziorka dopiero teraz na III, bo całą dietę (i teraz i 2 lata temu) jadłam nieświadoma 3 łyżki, i owsianka mnie przy życiu trzymała, i nie dałabym sobie ani ociupinki tych otrębów od ust wyrwać. A teraz okazuje się, że to o całą jedną łyżkę za dużo!
              • madzioreck Re: boje sie zaczac 19.02.13, 20:29
                No wiesz, odpowiadam "książkowo", nie sądzę, żeby miało to aż tak duże znaczenie (przy opornym chudnięciu ma) ;) Tyle, że otręby owsiane mogą zatkać, co i mnie spotkało, jak wciągnęłam podwójną porcję kakaowej owsianki ;)
    • rotkaeppchen1 Re: boje sie zaczac 18.02.13, 20:31
      Skoro nie przestrzegasz MM, dlaczego myslisz, ze bedziesz przestrzegac Dukana? MM jest jednak mniej restrykcyjny a przestrzegany w 100% daje bardzo dobre efekty.
      • dorcia1234 Re: boje sie zaczac 19.02.13, 14:13
        rotkaeppchen1 napisała:

        > Skoro nie przestrzegasz MM, dlaczego myslisz, ze bedziesz przestrzegac Dukana?
        > MM jest jednak mniej restrykcyjny a przestrzegany w 100% daje bardzo dobre efek
        > ty.

        czy to znaczy że jest łatwiejszy od Dukana? Ja nie mam problemów z przestrzegniem zasad na Dukanie( gorzej było z IV fazą ) natomiast będąc na nim teraz po raz drugi widzę pewne sygnały jakie mi organizm wysyła i muszę coś zmienić. Myślałam o MM ale go nie ogarniam niestety
        www.pajacyk.pl
        ulubione forum Gwiazdki 2001:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=31090
        *** GWIAZDKI 2001 ***
        • rotkaeppchen1 Re: boje sie zaczac 19.02.13, 17:32
          Ja stosowalam zasady MM zawarte w ksiazce "Szczupla bez wyrzeczen" M.Montignaca. Moja lekarka polecila mi te ksiazke i kazala wprowadzic zasady w niej zawarte - bylo to zwiazane z moja sytuacja zdrowotna. Jezeli zrozumie sie zasady, ktorymi kieruje sie MM proste jest jej stosowanie a jezeli nie bardzo proste, to na pewno logiczne. Ja czytalam te ksiazke pare razy, tak czesto, az zapamietalam, dlaczego organizm funkcjonuje tak a nie inaczej. Dzieki temu nie tylko wiem, co mam jesc ale tez rozumiem, dlaczego.
      • sanjuna Re: boje sie zaczac 19.02.13, 17:46
        rotkaeppchen1 napisała:

        > Skoro nie przestrzegasz MM, dlaczego myslisz, ze bedziesz przestrzegac Dukana?
        > MM jest jednak mniej restrykcyjny a przestrzegany w 100% daje bardzo dobre efek
        > ty.

        tak samo moge Ci zadac pytanie, co robisz tutaj skoro stosujesz Montignaca :)

        zasady MM mam opanowane do perfekcyjnosci, schudlam, a pozniej stopniowo tylam, nie mam duzo kg do zrzucenia.
        Postanowilam sie pobawic teraz w Dukana, a jak juz mi sie znudzi, przeskocze na Montignaca, mam nadzieje, zreszta zobacze jak bedzie...
        Dzis jest 4 dzien, mam -2kg
        Nie jest tak zle, jak myslalam na poczatku, kazdy moze wynalezc sobie posilki takie jakie lubi, najwazniejsze to miec czas i pelna lodowke, aby miec z czego wybierac :)
        • rotkaeppchen1 Re: boje sie zaczac 19.02.13, 19:41
          Nie stosuje MM - juz nie - stosowalam pare lat ale przestala dzialac, kiedy poglebila mi sie niezdiagnozowana niedoczynnosc tarczycy. MM jest dla osob bez tego typu problemow hormonalnych. Ja niestety musze stosowac diete dosc niskokaloryczna, co robie - od 15 miesiecy stosuje metabolic balance, schudlam i utrzymuje wage. Poniewaz robie to dla zdrowia, nie mam problemow z przestrzeganiem wybranej przeze mnie metody.

          A ja nie pytalam, co tu robisz, tylko czy stosujac Dukana, bedziesz w stanie przestrzegac diety. :-)
          • sanjuna Re: boje sie zaczac 19.02.13, 19:55
            rotkaeppchen1 napisała:

            >
            > A ja nie pytalam, co tu robisz, tylko czy stosujac Dukana, bedziesz w stanie pr
            > zestrzegac diety. :-)

            latwo jest przestrzegac jak kilogramy leca, nie ma zastojow, jak dlugo-sie okaze.
            Tak bylo kilka lat temu na MM kilogram tygodniowo, pozniej stopniowo sie tylo-do tej pory mam wpojone zasady Montiego-czyli nielaczenie tluszczy,wykluczona biala maka, ziemniaki, biale ryze itp..
            ale slodycze, alkohol i tak stopniowo to wrocilo
            Jestem wszystkiego swiadoma i pozniej wiele razy zaczynalam od nowa mm, ale organizm sie uodparnia i jak nie ma juz tak spektakularnych spadkow, to tu sie skubnie, tam oszuka i wtedy waga juz calkiem sie zatrzymuje
            Do Dukana dlugo sie nie moglam przekonac, na razie jestem zadowolona, ale jak bedzie dalej, to sama zobacze :)
    • rotkaeppchen1 Re: boje sie zaczac 26.02.13, 18:40
      Wszystko zalezy, co dla kogo. Jezeli ktos nie lubi cwiczyc i tak nie bedzie, tak jak ja. Ruch jest wazny ale nie koniecznie cwiczenia. Ja na przyklad bardzo duzo chodze, dziennie ok godzine, szybkim marszem. To plus dobrze dobrana dieta pozwolilo mi na schudniecie i od ponad roku utrzymuje wage :-)
    • dorcia1234 Re: boje sie maja-b55 27.02.13, 10:19
      nie wiem czemu ale trąci mi to reklamą.....
      weszłam na linkowaną przez ciebie stronę i mnie odrzuciło. Może i słuszne założenia masz i idee ale przekaz nie ten. A za reklamę na forum to ja dziękuję.
    • rotkaeppchen1 Re: boje sie zaczac 27.02.13, 19:10
      Akurat ilosc moich miesni mi wystarcza :-) Piszac o chodzeniu nie mam na mysli spacerow ale szybkie marsze - rano wychodze z domu i zamiast wsiasc do pociagu, ktory prawie dojezdza pod dom, ide do naastepnej stacji - zeby zdazyc musze isc naprawde szybko, tak szybko, ze po 5 minutach marszu zaczynam zdejmowac rekawiczki a po 10 - szalik. Przy temp ponizej zera. A ide tak 20 minut. Po pracy to samo. W lecie jezdze duzo na rowerze i pewnie miesni mam w sam raz - moze glownie w nogach ale co tam, te tez biora udzial w spalaniu ;-D
    • rotkaeppchen1 Re: boje sie zaczac 28.02.13, 12:23
      Wszystko ładnie i pięknie, tylko że my tu walczymy z b nadwagą a nie bólem kręgosłupa i rozmawialysmy na temat wpływu masy miesniowej na utratę wagi. Dodatkowo doszedł problem spamowania.
      Posumowujac moje wcześniejsze wypowiedzi: droga do schudniecia prowadzi przez zrównoważony dietę i ruch. A jaką formę ten ruch przyjmie to już drugorzedna sprawa. 100 lat temu nie było siłowni, za to więcej normalnego ruchu i przede wszystkim zdrowsze odzywianie .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka