Dodaj do ulubionych

samopłukanie Francin

01.09.06, 09:52
Witam Was dziewczynki.
cieszę się, że trafiłam na to forum, już traciłam nadzieję, że coś mi pomoże,
a do Planu jestem bardzo przekonana i pozytywnie nastawiona.
mam nadziję, że pomożecie mi przetrwać i rozwiać wątpliwości.
bo, mimo przestudiowania forum napewno będą. zwłaszcza, że nie kupię chyba
książki...

to się przedstawię: mam 26 lat i od zawsze problem z wagą. z tym, że kiedyś
problemem była dla mnie waga 65kg. a teraz ważę 80. nie mogę dojść do swojej
wagi sprzed ciąży (to już 2 lata!). raz jest lepiej, raz gorzej, rok temu
ważyłam już 70... "chwila" nieuwagi i poooooszło!

postanowiłam dołączyć do Was i spróbować jeszcze raz wypłukać tłuszczyk.
zakupy zrobione, brakuje jeszcze oleju lnianego, dziś jeszcze go zamówię.
chciałam Was tylko zapytać ile Wam tego oleju "idzie", jedząc dwie łyżki
dziennie. ten olej nieoczyszczony z Oleofarmu kosztuje teraz 44 złote :/, nie
mogę kupić litra na raz. kupię chyba dwie butelki 0.25l - razem 22 zł będzie.
a śliczna butelka się przyda - oboje z mężem wytwarzamy przeróżne wina,
nalewki, itp.

żurawina. mój mąż zwariował - miał przykaz, żeby mi kupić soczki Polskiej
Róży, ponieważ nie było - kupił 5 butelek Sam Soku (prawie dycha za 0,25l).
dobrze, że tylko pięć butelek.

mówicie, że taka buteleczka starcza na dwa dni. pijecie chyba mniej, niż
autorka Planu zaleca, prawda? zdaje się, że do tych dwóch litrów powinna być
zużyta cała... ale ta kasa!
jak Wy pijecie?

jestem już po koktajlu długowieczności, po wodzie z cytryną i po śniadaniu:
tuńczyk w wodzie+cebula+pomidor, obsypane to ziołami prowansalskimi.
mam nadzieję, że nie ma jakichś obostrzeń dotyczących ziół i poza zalecanymi
przez autorkę przyprawami (jeszcze wszystkich nie mam) można stosować bazylię,
tymianek, oregano... jak myślicie?

na obiad zjem pierś z kurczaka z kalafiorem, na kolację jajka.

na koniec wymiary:
biust 107
pod biustem 93
talia 91 (pamiętam, jak było 74 :((()
brzuch 102
biodra 105
udo 64

życzcie mi powodzenia, wypłukiwaczki.
zmierzę się za tydzień.

ale pojawiać się tu będę częściej.
pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • francin_i_okolice Re: samopłukanie Francin 01.09.06, 09:53
      o przepraszam, 80 już nie ważę! dwa tygodnie temu ważyłam 80,5. teraz już tylko 78.
      • olanc Re: samopłukanie Francin 01.09.06, 10:27
        Proszę Francin, samo przygotowywanie się do planu dało Ci ubytek ponad dwóch
        kg ! :) Witamy wśród nas :). Co do przypraw sprawdzę w książce, pamiętam, że
        wprowadzało się je stopniowo, w poszczególnych fazach. Na teraz na pewno można
        pieprze cajenne, imbir, gorczycę, kurkumę i coś tam jeszcze...Faktycznie, soku
        z żurawiny nigdy nie piłam tyle ile trzeba, głownie przez jego cenę. Teraz w
        ogóle nie stosuję, bo mam dziurę budżetową w domu. Ale samo menu też daje efekt
        ubytku masy, tyle , że im bliżej ideału, tym więcej się chudnie. Pozdrawiam :)
        ps. Wygląda na to, że kg nabrane w ciązy i okresie karmienia prześladują wiele
        kobiet...
        • francin_i_okolice Re: samopłukanie Francin 01.09.06, 10:42


          tyle , że im bliżej ideału, tym więcej się chudnie

          oj, wietrzę tu pomyłkę... zwykle szybkie spadki to na początku są...

          ja w ciąży przytyłam bardzo dużo. ostatnie moje ciążowe ważenie, jeszcze z córką
          w środku dało wynik 106 kg!
          a córka się urodziła 3330g. :)
          • olanc Re: samopłukanie Francin 01.09.06, 11:03
            Masz rację :). Na początku chudnie się najwięcej więc warto się postarać :).
            Gosia-samosia schudła w ciągu miesiąca z 10kg, ale była baaaaardzo sumienna
            (mnie niestety tego brak). Moje ostanie ważenie ciązowe dało 96 kg. A mój Mały
            miał 3300g. I też niebawem skończy 2 latka, a ja odchudzam się już prawie rok.
            Zaczynałam od 83 kg. Mając 79 przeszłam na plan. Teraz mam 72-73kg. Może ubytek
            nie jest imponujący, ale jest w miarę trwały, a to najważniejsze. Trzymam
            kciuki i pozdrawiam :)
            • francin_i_okolice Re: samopłukanie Francin 01.09.06, 11:21
              gratuluję!

              najważniejsze to robić coś z sobą i nie tyć. łatwo się utyka w jedzeniowym
              marazmie i ciężlo się przemóc i zrobić jakikolwiek krok w dobrym kierunku. Ty
              zrobiłaś, są spadki - gratuluję jeszcze raz.

              a teraz można pogratulować mnie. kupiłam książkę z Planem za mniej niż połowę
              wartości, hehe.
              • malgaska Re: samopłukanie Francin 01.09.06, 11:28
                No widzisz pierwszy sukses :)))Pochwal sie jak to zrobiłaś?....
                No to teraz do lektury... miłego czytania...pa pa
    • malgaska Witaj francin_ i_okolice :))) 01.09.06, 11:24
      witaj serdecznie francin!!!!
      To się nazywa dobry start...przygotowana...aktywna...pełna chęci i zapału...
      i o to chodzi...:) a My postaramy się ten Twój zapał podtrzymywać ;)
      oczywiście że możesz na nas liczyć... w miarę naszych skromnych możliwości
      oczywiście :)))
      - czyli tez nalezysz do grona mam które maja problem wagowy po urodzeniu...ja z
      olanc również :) i chyba mamy wszystkie maluchy w podobnym wieku...:) jak
      będziesz miała ochotę napisz coś o swoim...moja młodsza 30 listopada skończy
      dwa latka...
      - co do oleju - rozumiem że chcesz zamówić...a jeśli liczysz się z kasą to kup
      najpierw w sklepie ze zdrową żywnością jeden - powinien Ci starczyć na około
      miesiąc - buteleczka tego z Oleofarmu rzeczywiście jest bardzo ładna :)na raz
      to mniejsze obciążenie...bo duża butla ma dośc krótki termin przydatności z
      tego względu ze bez konserwantów i takich tam... i najlepiej jakby spożywała go
      cała rodzina ja dopiero skonczyłam moja pierwszą duża butlę... termin miała do
      konca lipca co prawda... ale miałam przerwy w jego stosowaniu czasami ;) ale i
      tak sobie przelewałam do małej bo była poreczniejsza...
      - co do soku - to może dobrze się stało ze w końcu dostałaś Sam sok...pomimo
      wszystko - teraz ja pije nektar - jakoś chyba był jakby
      smaczniejszy...skuteczniejszy? :) no nie wiem...no to masz na 10 dni z głowy...
      tak pijemy jakby go trochę mniej niz wskazania...gdzieś o tym pisałyśmy
      już...Sam sok - ja stosowałam pół butelki soku wlewałam do 1,5 litrowej butelki
      wody ( po upiciu oczywiście troszkę wody) i to była porcja na dzień a reszte
      piłam już tylko samą wodę...niestety problem kasy też zmusza nas do takiego a
      nie innego rozwiązania... ale jak wiesz też było to jak najbardziej
      skuteczne...teraz pije 1 butelkę nektaru dziennie rozcieńczoną oczywiście...
      - co do ziół radzę się zaprzyjaznić z tymi co w spisie który dostałaś na 1
      fazę...:) oczywiście jeśli uwielbiasz zioła prowansaldzie dodawaj... ale
      podstawa to tamte mają każda swoje odpowiednie działanie przyspieszające
      spalanie - wypłukiwanie tłuszczu...te wymienione przez Ciebie nie powinny
      zaszkodzić moim zdaniem...
      -menu wygląda ok...
      -wymiary - dla pocieszenia ja zaczęłam w styczniu z jeszcze większymi
      wymiarami...:) a teraz jest juz zdecydowanie lepiej...tez dasz rade..
      - co do książki - spokojnie jeśli nie możesz sobie pozwolić na nią teraz nic
      się nie stanie - większośc informacji zawarte jest w naszym forum... ale zawsze
      dodaję ze warto ją przeczytać..ja zakupiłam ksiązkę dopiero po kilku tygodniach
      jak stwierdziłam że dietka mi się podoba i działa przede wszystkim...bez
      książki schudłam ponad 6 kilo.. ;) sporo informacji fachowych z ksiązki
      zamieszczałam w moich wątkach prześledż je w miare mozliwości...
      a nad Twoją prosbą pomyślę - ok? :)) nie mówię tak nie mówię nie...

      Francin do dzieła - miło jesli nadal pozostaniesz taka aktywna :)
      Pozdrawiam...
      • francin_i_okolice Re: Witaj francin_ i_okolice :))) 02.09.06, 12:43
        ufff!

        mam już wszystko zebrane i pierwszy dzień za sobą. jadłam zgodnie z planem, choć
        może za dużo... bo taka rozepchana się czułam. tak sobie obliczyłam, że zjadłam
        1000kcal - mniej-więcej. pierwsze wrażenia: im więcej wody żurawinowej piję, tym
        bardziej jestem spragniona. co mnie dziwi, bo zwykle pijam za mało i muszę się
        zmuszać.
        olej kupiłam w sklepie- tani i świeży.
        zrobiłam sobie mieszankę przypraw w słoiczku i będę tym sypać wszystko.
        wczoraj bolała mnie głowa, nie wiem dlaczego, ale dziś jest ok.

        w weekendy mogę mieć przerwę w nadawaniu - wiecie same jak to jest.

        trzymajcie się!
        większąrelację z placcu boju zdam jutro.
        • malgaska Powodzenia francin... 02.09.06, 21:52
          No to dwa dni za Tobą - gratulacje...
          zadnych wpadek i pokus?...
          ból głowy w pierwszy dzień miewa wiekszość wypłukiwaczek...sama nie wiem
          czemu...ale tak jest ...i nie zawsze jest to związane z odstawieniem kawy jak
          sugeruje autorka planu...bo ja np nie odstawiłam a też miałam...ale ja miewam
          czesto więc sama nie wiem czemu tak jest... ale mija i potem powinno być już
          ok :))))
          czekam z niecierpliwościa na Twoją relacje z weekendu...
          Powodzenia...
    • francin_i_okolice jest dobrze. 77 kilo. dzień 4. 04.09.06, 08:33
      drugi dzień był trudny.
      pokusą był zakupiony przez małża słoik majonezu. nie byłam głodna, ale
      zachowywałam się, jakbym była na głodzie narkotykowym. coś mi się chciało
      podgryźć, coś niedozwolonego. podjadałam ciągle, ale produkty dozwolone. raz
      karmiąc małą zjadłam łyżeczkę ziemniaków. raz wbiłam zęby w jej czekoladowy
      batonik... no i umoczyłam palec w tym majonezie.

      wczoraj już było super. żadnych wpadek, natręctw smakowych, pokus. jestem
      najedzona - czosnek i cebula wspaniale wypełniają brzuch (który, jak zauważył
      mąż - znika) i hamują głód. porcje jem dosyć duże:
      np. na obiad zjadam całą pierś kurczęcą, sporą różę kalafiora i dwa rodzaje
      sałatek. talerz jest pełen, ja najedzona aż miło.
      na śniadanie ostatnio jem tuńczyka z cebulą, czosnkiem i jakimś warzywem, np. z
      posiekanym selerem naciowym z dodatkiem kiszonych ogórków. to także daje sporą
      porcję.
      przez to moje najadanie się czułam, że niemożliwe jest, żebym chudła. w związku
      z tym zważyłam się dziś, chociaż chciałam to zrobić po tygodniu. zeszło pół
      kilo! w spodniach spory luz - zwłaszcza w udach. jest bardzo dobrze. świetnie jest!
      piję hektolitry wody i dolewam sobie tego soku sporo... nie jest to zbyt zdrowe
      ze względu na finanse... ale tak mnie do niego ciągnie... jakby organizm
      wiedział, co dla niego dobre.
      czuję się bardzo dobrze. świetnie wręcz. ale: trochę solę, piję kawę, palę
      papierosy :/, nie spaceruję (raz byłam na spacerze), nie ćwiczę nic a nic.

      biorę CLA już gdzieś 2 tygodnie i (po zrobieniu rozpoznania)zamówiłam biogal:
      www.aptekazdrowia.pl/index.php?products=product&prod_id=177140122212
      który ma najwięcej GLA. dziś, jutro - pewnie będzie. nie jest drogi, nie trzeba
      łykać zbyt wielu tabletek - polecam!

      jak szaleć, to szaleć, zamówiłam też cudowny krem - Glyco-A Issis, który ma mi
      złuszczyć delikatnie cerę, co ma zmniejszyć pory i zakończyć moje problemy z
      zaskórnikami. dużo dobrego się o tym specyfiku naczytałam, będę wyglądać na 17
      lat :)))

      niesamowitą mam motywację, bardzo się cieszę, że robię coś, żeby swoje marzenia
      spełniać. mogłabym teraz płakać, marudzić, że gruba jestem i podgryzać bułkę z
      szynką. a tryskam energią, cieszę się, bowiem, WIEM, że niedługo będę szczupła.

      nie wiem, jak to jest ważyć poniżej 60 kilo. dlatego moim marzeniem jest
      zobaczyć na wadze te 59.
      chciałabym osiągnąć tę moją wymarzoną wagę jeszcze w tym roku.
      w nowym chciałbym się cieszyć szczupłą sylwetką.


      żałuję jednego - że nie znalazłam Was wcześniej.
      pozdrawiam! i dużo siły życzę!
      • malgaska Re: jest dobrze. 77 kilo. dzień 4. 04.09.06, 10:12
        Jest dobrze ...bardzo się ciesze że masz dobre samopoczucie i energie do
        działania... tak trzymać...ładuj baterie aby na długo starczyły...
        Przykro mi z powodu Waszych rowerków...to na prawde draństwo i straszna plaga z
        tymi kradziezami..kurcze my mamy takie że jak nam sie włamano to nawet
        złodzieje ich nie chcieli i może to jest sposób ;)
        Z majonezem mam to samo lepiej zeby go nie było w lodówce a jak jest zawijam go
        w worek zeby go nie widzieć... na mnie działa...
        Kurcze a ja nie moge jeśc cebuli i czosnku... nie to ze nie lubie ...bardzo
        lubie ale czuje ze mi nie służa ...zle sie po tem czuje...i mam różne dziwne
        problemy...tak że ja niestety unikam...
        niech moc bedzie nadal z Tobą :))) pozdrowionka pa pa
        • olanc Re: jest dobrze. 77 kilo. dzień 4. 04.09.06, 12:34
          Jest dobrze, tak trzymaj :). Myślę, że wypłukiwaczek jest więcej , ale nie
          wszystkie udzielają się na forum. Wysyłałyśmy mnóstwo skanów. Chyba na pewno ;)
          walczą Kamak i Gosia-samosia, mam nadzieję, że pojawią się niebawem. Super, ze
          jesteś z nami, oby tak dalej. Pozdrawiam :)
          • beatacc Przepraszam ze tutaj... 04.09.06, 14:34
            ale czy i ja moge prosic o skan?
            pozdrawiam
            Beata
    • francin_i_okolice Re: samopłukanie Francin 06.09.06, 08:05
      och, dobrze, że pierwszego zaczęłam dietę, to łatwo policzyć który dziś dzień.
      ogłaszam, że szósty.
      ogłaszam, że chudnę. ważyłam się, ale wyniki podam po tygodniu, czyli ósmego
      września.
      myślę, że jest czas spróbować, czy spodnie testowe nr 1 (wszystkie chyba takie
      mamy :) wchodzą.

      jest świetnie.
      zero apetytu, zero pokus... no! może zazdroszczę trochę, jak mąż piwo pije.
      albo, że pyszniutkiej naleweczki wiśniowej nie mogę rozkręcić.
      wczoraj zjadłam rekordowo mało z braku czasu.

      i pytanie: zauważyłam, że moje siemie jest: "podwójnie odtłuszczone". to chyba
      niedobrze, co? bo to na tym lnianym tłuszczyku ta dieta bazuje.
      następnym razem kupię chyba zwykłe.

      najbardziej, jak już chyba mówiłam schudły mi uda, pupa i twarz.
      brzuch, ramiona, biust zdają się stać w miejscu i buzia moja przy tym taka
      drobna jakaś się zrobiła, wręcz dziecięca. myślę, że zawdzięczam to temu, że
      limfa zaczyna krążyć jak należy - budzę się rano bez żadnych opuchnięć, a
      jeszcze niedawno z rana trudno mi było oczy otworzyć przez te "podpuchy". i usta
      - dość spore - rano były mega wielkie.

      wczoraj próbowałam ćwiczyć brzuszki, ale że mi się zaczął kręgosłup odzywać, to
      porzestałam. (cierpię na przemieszczanie się dysków, mam zmiany zwyrodnieniowe -
      odchudzanie to dla mnie konieczność).

      na te spacery nie mogę się dobudzić - musiałabym wstać o6 rano, żeby zdążyć
      wróćić, przed wyjściem męża do pracy.
      tak, że nie spaceruję. ale bardzo żałuję.

      no cóż- tyle u mnie dobrego chyba.
      a u Was?
      • malgaska 6 dzień francin :) 06.09.06, 13:18
        Nawet nie wiesz jak się cieszę ze tak dobrze Ci służy ta dietka...a takie
        relacje utwierdzają w przekonaniu że mozna i warto...:)))

        Co do siemienia myśle ze nie ma to takiego znaczenia ja używam takie jakie uda
        mi się dostać w sklepie czy aptece...na początku używałam tylko odtłuszczonego
        uznając je za jedyne możliwe i dopuszczalne - dopóki ktoś na forum nie zwrócił
        mi słusznej uwagi ze w PWT nie ma mowy nic o wersji odtłuszczonej... ;)

        Zastanawiam się co do Twojego spacerowania - brzuszki to może rzeczywiście nie
        najlepszy sposób na Twój kręgosłup...zdecydowanie korzystniejszy i
        bezpieczniejszy byłby basen...trza sie zmobilizować...rano też by mi sie nie
        chciało tak wcześnie wstawać...no ale spacery z wózkiem z maluchem to już
        przecież jest do zrealizowania...a jeśli pracujesz ...to spacery do lub z
        pracy.. wcześniejsze wysiadanie z autobusu...itp...warto o tym pomyśleć...ruch
        w jakiejkolwiek formie zdecydowania pomaga... :) myślę ze za jakiś czas sama
        odczujesz nieogarnietą potrzebę i coś wymyślisz...zyczę powodzenia...
        aha zajrzyj do gosi-samosi tam dyskutowałyśmy o ćwiczeniach...
        Serdecznie pozdrawiam...
      • malgaska Re: 6 dzień :) 06.09.06, 13:27
        Aha ponieważ sama miałam problem aby odnależc naszą dyskusję o ćwiczenia
        wklejam linka... może komuś jeszcze się przyda ;)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=31072&w=41910717&a=42447751
    • francin_i_okolice Re: samopłukanie Francin 08.09.06, 08:56
      wqga 75.5 - spadek prawie trzy kilo.

      biust 102 (5 cm mniej)
      pod biustem 89 (4 cm mniej)
      talia 86 (5 cm. mniej)
      brzuch 99 (3 cm mniej)
      biodra 102 (3 cm. mniej)
      udo 62 ( 2 cm mniej)

      wyszło na to, że najwięcej to z piersi mi zeszło. ale ja mam inne odczucia,
      hehe. biust wygląda dobrze, a skóra na udach żle, tzn. wisi. mam wrażenie (co
      potwierdziły spodnie testowe nr 1) że w udach więcej mi zeszło.

      jestem usatysfakcjonowana. biorąc pod uwagę, że się najadam, że nie muszę
      głodować ( właściwie nie czuję głodu) to jest naprawdę ok. w sumie schudłam
      równe 5 kilo w trzy tygodnie. oby tak dalej.

      nie mogę się doczekać, kiedy stracę następne pięć. wtedy będę już wyglądać ok. a
      schudnięcie kolejnych dziesięciu, to taka fanaberia... marzenie. chciałabym
      przekonać się, że ja też mogę mieć ciało do bikini.
      i chcę zobaczyć jak to jest te bikini nosić.

      długa droga przede mną. mam nadzieję, że przez następny tydzień zrzucę jeszcze
      dwa kilo... a potem do zejścia ku niższej dziesiątce już blisko.

      cieszę się. choć jest to taki trochę śmiech przez łzy. że tak się zapuściłam bez
      sensu i nie mogłam nic z tym zrobić.

      pozdrawiam Was dziewczynki! dziękuję za wszystko.
      • malgaska Super gratulacje!!!! 08.09.06, 12:46
        Moze sie powtórzę, ale bardzo sie cieszę i jeszcze raz gratuluję takich
        wyników..
        Mam tylko cichą nadzieję, że jeszcze troszkę zostaniesz z nami...i nas dalej
        pomotywujesz takimi wynikami...
        Pozdrawiam ...
    • francin_i_okolice mam pytanie 10.09.06, 13:34
      myślicie, że piwo (albo dwa) wypite zamiast kolacji byłyby dużym występkiem
      przeciwko pierwszej fazie Planu?
      bo mnie się to chyba dziś przydarzy...
      • malgaska mam odpowiedż ;) 10.09.06, 14:09
        Francin...ja myślę, że bywają gorsze występki ;)
        skoro masz okazję... ochotę i chęci...;) to dobrej zabawy....byle nie
        przeginać :)
        a od jutra znowu reżim... :)))
        Pozdrowionka
    • olanc Re: samopłukanie Francin 11.09.06, 12:43
      Gratuluję efektów, oj chciałabym tak samo. Niby zależy to tylko ode mnie, ale
      tak trudno się zebrać w sobie i być konsekwentnym...Tym bardziej takie dobre
      efekty jak Twój mobilizują. Pozwalają na nowo uwierzyć, że można , takim osobom
      jak ja, cierpiącym, jak to nazwała Malgaska, na syndrom wypalenia ;). Odchudzam
      się tutaj już od marca, czyli pól roku !. Trzymam kciuki, oby tak dalej :).
      • francin_i_okolice Re: samopłukanie Francin 11.09.06, 13:46
        ja się odchudzam jakieś 11 lat!
        ale okresy wypalenia bywały beznadziejnie dlugie, nie wiadomo kiedy 10 kilo
        przybywało...
    • francin_i_okolice jeszcze 1 pytanie 11.09.06, 13:49
      cukinia to dozwolona jest?
      bo mam dwie małe (żołte) z własnej działki, a z rodziny to tylko ja to lubię.
      żal, żeby się zmarnowało.

      piwko po długiej przerwie było pyszniutkie i coś tam wypłukało :P, bo dzisiaj na
      wadze było 74.7.
      mówiłam, że będę gonić?
      strasznie się cieszę, że poniżej 75 jest.
      fajowo.
      • malgaska jeszcze 1 odpowiedz ;) 11.09.06, 14:00
        Cukinia , żółty kabaczek ...jak naj bardziej!!!!! w każsdej fazie...
        ja też bardzo lubie... a teraz sezon.. :)

        No tak jak tak dalej pójdzie ... to zaraz mnie dogonisz...no nie ja się tak nie
        bawię ;)))
        11 lat????????????????? no no...
        mam nadzieję że aż tak duzo czasu nie będzie mi potrzebne :)
        no to musze uciekać... ale od jutra ;)
        pozdrowionka... podziel się zapałem...:) pa pa
        • olanc Co słychać ? 14.09.06, 10:17
          Francin, co u Ciebie ? :) Jak Ci służy dieta kabaczkowa ? Pozdrawiam :)
          • francin_i_okolice Re: Co słychać ? 15.09.06, 09:37
            no cóż.
            niby po drugiej fazie jestem. ale od 3 dni soczku nie piłam (czekam na dostawę z
            Polskiej Róży), przez te 3 dni grzeszyłam żółtym serem (parę plastrów). wczoraj
            i dziś piłam kawę z cukrem... menu mi się znudziło. o! i parówki wczoraj jadłam...
            waga: 75.6. kilo więcej od ostatniego pomiaru, wymiary od tych sprzed tygodnia
            różnią się o 1 czy 2 cm. (w jedną i w drugą stronę, myślę, że mieści się to w
            granicach błędu pomiarowego, więc stoją w miejscu).

            ach! żeby tak łatwo się chudło, jak na początku!

            jutro będą chyba soki. pojutrze znowu wejdę na pierwszą fazę. Autorka mówi, że
            można ją przedłużyć do miesiąca. spróbuję jeszcze dwa tygodnie. kolejny ubytek
            pięciu kilo byłby spełnieniem marzeń. ale racaej nie powinnam się tego spodziewać.
            oj, daleka przede mną droga - daleka.
            mogę teraz rzadziej Was odwiedzać. mam sesję poprawkową i przez ten tydzień będę
            musiała przycisnąć z nauką...
            brak mi trochę kasy, chętnie kupiłabym sobie jeszcze CLA i L-karnitynę.
            no cóż.
            nie jest to najlepszy moment na chudnięcie. stres, mało snu, mało czasu na
            robienie jedzenia. córka jakieś ma katarki, kichania... też się denerwuję, bo od
            urodzenia nie chorowała nigdy. nawet kataru nie miała.

            w miarę możliwości będę dawać znać.
            entuzjazm pilnie poszukiwany.

            pozdrawiam! sukcesów życzę!
    • francin_i_okolice Re: samopłukanie Francin 18.09.06, 09:17
      no niestety.
      dałam ciała.
      w łikend jadłam co popadnie i dużo.
      waga rośnie - niby dlaczego miałaby stać w miejscu.
      mąż nie zostawił mi pieniędzy i chyba soczków dziś nie kupię.
      dużo mam nauki, przez co jestem głęboko nieszczęśliwa. a pocieszam się... wiecie
      jak.

      ech, gdzie mój entuzjazm, cholera?!

      no nic. trza się w garść brać. dużo już osiągnęłam i nie mogę tego zaprzepaścić.

      waga na dziś: 76.6. a było już dwa mniej...

      koniec narzekania i sobie odpuszczania.
      wchodzę w 1 fazę dzisiaj znowu.
      • olanc Re: samopłukanie Francin 18.09.06, 09:57
        Oj stres związany z nauką i egzaminami nie sprzyja trzymaniu diety. Jednak nie
        poddajesz się i to jest ważne ! :) Mnie szło ostatnio okropnie, mój stan co do
        kaszlu wciąż jest podobny, więc sobie folgowałam z jedzeniem,ale koniec, stop.
        Razem damy radę :). Pozdrawiam
      • malgaska Re: samopłukanie Francin 18.09.06, 10:21
        Francin...byle by przebrnąc przez ten trudny moment nauki...stres...czy My
        musimy zajadać stres...??? wymyślmy sposób aby go pokonać inaczej...
        tylko że to tak łatwo powiedzieć...
        grunt ze nastąpiło przebudzenie we właściwym momencie...pomimo braku czasu
        pisz... to moze być pomocne aby się zmobilizować ...do wszystkiego...
        Pozdrawiam...i tez biore się w garsc :)))
        • malgaska Francin co u Ciebie???? 01.10.06, 21:49
          daj znać...czekamy...
          Czy już po egzaminie? i kiedy wracasz do dietowania z nami ?
          • francin_i_okolice Re: Francin co u Ciebie???? 09.10.06, 12:01
            po egzaminie...
            wracam do pierwszej fazy dzisiaj, ważąc 78 kg.
            przytyłam, niestety.
            tak to jest z tym odchudzaniem moim - dwa kroki w przód, jeden wstecz.
            smutno mi, ciężko na duszy.
            mniej wiary, zapału wcale. ale trzeba mi to zrobić i już.
            a im wcześniej, tym lepiej.
            dzis zatem pierwszy dzień pierwszej fazy. mam nadzieję zaliczyć podobne spadki
            jak poprzednio. byleby nie przestać na dwóch tygodniach, a pociągnąć dalej...

            przepraszam za milczenie... w słabej formie ostatnio byłam.
            miałam niemiłą przygodę z chirurgią szczękową, brałam antybiotyk, więc nie
            mogłam dietować wg. planu. i troszkę sobie odpuściłam. trochę za bardzo może.
            wiecie, co jest śmieszne? że mimo zapuchniętej szczęki, szwów, bólu przy
            jedzeniu, otwieraniu ust - udało mi się tak skutecznie przytyć.
            tylko, że ten śmiech jest znowu przez łzy...

            pozdrawiam!
            i wracam.
            • malgaska Re: Francin co u Ciebie???? 09.10.06, 12:12
              witaj Francin... najważniejsze że wróciłas i mimo wszystko że chcesz
              próbujesz... a to najwazniejsze...nie nalezy sie poddawać...ja tez szukam
              inspiracji imotywacji :) mozemy sie pomotywować wspólnie :)
              • malgaska Re: Francin co u Ciebie???? 09.10.06, 12:16
                No i to sie nazywa motywowanie ;) no to od jutra :))))
                • francin_i_okolice Re: Francin co u Ciebie???? 09.10.06, 12:19
                  ekstra!
                  pokażmy wszystkim, jakie z nas twardzielki!
                  • malgaska a co !!! ;) 09.10.06, 12:25
                    - pokazecie ?
                    - pokażemy !!! ;))))
    • francin_i_okolice Re: samopłukanie Francin 29.05.07, 10:49
      ojej...
      chyba wrócę na łono wypłukiwaczek. podłamana, zbita jakaś, utyta...
      chciałam wrócić, gdy osiągnę tę najniższą wagę, jaką na Planie uzyskałam.
      niestety - dupa. nie mogę. objadam się, wyglądam tak żle, jak nigdy chyba jeszcze.
      waga - 81.

      idę się zaszyś z książką PWT, przypomnieć sobie, zmotywować się... zacząć.

      i trwać.
      • malgaska Re: samopłukanie Francin 29.05.07, 13:17
        wróc wróć... razem się zmotywujemy... bo ja mam to samo :)))
        pozdrawiam Cię serdecznie
      • kompotzsushi Re: samopłukanie Francin 29.05.07, 23:00
        Kyrie Eleison, Francin powraca! (Zawsze mnie powalało to "samopłukanie", jak
        samobiczowanie :)
        I bardzo dobrze. Będzie raźnej!
        Francin, czytaj i lecimy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka