03.03.03, 18:04
hej mam pytanie
co robic, jeśli moje otoczenie jest totalnie przeciw mojemu odchudzaniu-
koleżanki się śmieją i kuszą żarciem
koledzy nie rozumieją ze w knajpach pijam teraz soki a nie piwo
a rodzice krzyczą na mnie jak nie hołduję zasadzie dużo i tłusto
może znacie tez jakieś sposoby na oszukiwanie w kwestii ilości spożyego
pokarmu itp. dodam że stołuję się w domu, nie ruszam się prawie wcale, za to
prowadzę intensywne życie szkolno- knajpowe czy jestem skazana na
niepowodzenie w kwestii diety?
dziękuję za ewentualną opdpowiedź
Obserwuj wątek
    • midm Re: SOS 03.03.03, 19:06
      Wazysz za duzo?
    • easy123 Re: SOS 03.03.03, 20:33
      Na pewno bedzie ci trudniej, ale slusznie sie ciebie midm pyta czy masz powody
      by chudnac. Jezeli nie, to otoczenie bedzie o ciebie dbalo i schudnac ci nie
      da.
      Zreszta normy lokalne tez moga byc rozne. Ja jeszcze jak mialem nadwage to w
      Polsce uchodzilem za grubasa a w Kanadzie wszyscy uwazali, ze moja waga jest
      taka jak trzeba bo tam wszyscy tacy troche z nadwaga.
      • tomb_raider Re: SOS 03.03.03, 21:20
        moje BMI wynosi ok 22
        jednak ważne jest owo środowisko- w moim otoczeniu młodzieżowym jestem jedną z
        grubszych osób
        ważę 62 kg/170 cm wzrostu
        • easy123 Re: SOS 03.03.03, 21:48
          Twoje srodowisko ma racje, ze nie pozwala ci schudnac. Masz najbardziej
          optymalna wage jaka sobie mozna wyobrazic.

          Ale moze byc dla ciebie trudne utrzymac takie BMI przez cale zycie, a byloby
          warto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka