Dodaj do ulubionych

wyspać się :(((

27.03.03, 03:27
Jako że to mój pierwszy wpis na tym forum , witam wszystkich serdecznie.
Mam problem i za nic nie umie sobie z nim dać rady. Właśnie mamy środek
nocy , a ja nie śpię. Jestem głodna , ale przecież to nie normalne jeść w
nocy... a już na pewno nie takie ilości jak zdarzało mi się ostatniego
czasu. Gdyby nie to , że drzwi od kuchni są zamknięte na klucz pewnie nie
siedziałabym teraz przed ekranem.
Pomóżcie, czy ktoś z was miał kiedyś taki problem? Nie chodzę spać głodna, a
nie umiem przespać 3 godzin jednym ciągiem. Zdarzało się , że nie pamiętałam
co robiłam w nocy, tylko rano znajdowałam puste pojemniki.. Nie panuje nad
tym.
Fakt, trochę narozrabiałam. Rok temu zrzuciłam 12 kilo w trzy miesiące. Ale
odżywiam się już normalnie, waga w porządku, codziennie o 6.00 pływam
godzinę na basenie. No i jeszcze często zarywałam nocki przez naukę .
Teraz gdy chce powrócić do normalnego rytmu, nie potrafię, To jest chore.
Czy bez lekarza się nie obejdzie?
Obserwuj wątek
    • tessa13 Re: wyspać się :((( 27.03.03, 17:53
      Hi Sheeana,

      och, coś takiego jest dla mnie wręcz zupełnie normalne, chociaż nie mam
      problemów z nadwagą. Jak mi odbije (jestem nocnym markiem), to zaczynam o
      drugiej nad ranem gotować... ;-))) No i co z tego? To zależy od wewnętrznego
      rytmu. Inaczej wyrażając: jeżeli w środku nocy chce Ci się jeść, to jedz! Ale
      coś lekkostrawnego, po inaczej znów nie będziesz mogła zasnąć.

      Mój organizm jest przyzwyczajony do jedzenia w środku nocy (za to przed
      południem przełknę tylko kawę) i szczerze mówiąc ani ja ani lekarze, z którymi
      na ten temat rozmawiałam, nie widzą w tym problemu.

      Aha, jeszcze coś: przestań zamykać drzwi do kuchni na klucz, to jest duży błąd
      i kusi Cię jeszcze bardziej! Jeżeli drzwi są otwarte i wiesz, że jeśli chcesz,
      możesz w każdej chwili pomaszerować w kierunku lodówki, kuchnia staje się
      nieinteresująca.

      Obejdzie się i bez lekarza/psychologa, chyba że Ta sama jesteś zdania, że
      potrzebujesz w tym kierunku porady albo pomocy.

      Pozdrawiam

      Tessa
    • mjma Re: wyspać się :((( 28.03.03, 08:31
      moja koleżąnka tez je w środku nocy, smarzy wtedy kotlety, albo zajada się
      ciastkami i jest szczupła, taką ma poprostu urodę
      m
      • easy123 Re: wyspać się :((( 29.03.03, 17:50
        Tak to czasem jest, ze ktos kto przez jakis czas prowadzi bardzo niehigieniczny
        tryb zycia - zarywa noce, pozniej cierpi, bo nadwyrezone mechanizmy nie
        dzialaja juz tak jak kiedys. Np. rodzice ktorzy doswiadczyli przez lata setki
        lub tysiace nocnych budzen ze strony placzacych dzieci nigdy juz pozniej w
        zyciu dobrze nie spia.
        Pomimo wszystko, uwazam, ze nalezy wrocic na tyle na ile to mozliwe do
        naturalnych zwyczajow. Czyli nie spac w dzien, nie jesc w nocy. Utracone
        mechanizmy trzeba niejako nadrabiac silna wola i discyplina. Dobry nawyk niech
        zastapi utracone mechanizmy.

        Niech to tez bedzie przestroga dla innych, ktorzy swego zdrowia nie szanuja.
        • chris13 Re: wyspać się :((( 30.03.03, 09:46
          easy123 napisał:

          > Tak to czasem jest, ze ktos kto przez jakis czas prowadzi bardzo
          niehigieniczny
          >
          > tryb zycia - zarywa noce, pozniej cierpi, bo nadwyrezone mechanizmy nie
          > dzialaja juz tak jak kiedys. Np. rodzice ktorzy doswiadczyli przez lata setki
          > lub tysiace nocnych budzen ze strony placzacych dzieci nigdy juz pozniej w
          > zyciu dobrze nie spia.

          Wiekszej glupoty nie slyszlem,czy ty w ogole masz pojecie o czym piszesz????



          > Pomimo wszystko, uwazam, ze nalezy wrocic na tyle na ile to mozliwe do
          > naturalnych zwyczajow. Czyli nie spac w dzien, nie jesc w nocy. Utracone
          > mechanizmy trzeba niejako nadrabiac silna wola i discyplina. Dobry nawyk
          niech
          > zastapi utracone mechanizmy.
          >
          > Niech to tez bedzie przestroga dla innych, ktorzy swego zdrowia nie szanuja.

          kc

    • krupak Re: wyspać się :((( 31.03.03, 13:47
      sheeana napisała:

      > Jako że to mój pierwszy wpis na tym forum , witam wszystkich serdecznie.
      > Mam problem i za nic nie umie sobie z nim dać rady. Właśnie mamy środek
      > nocy , a ja nie śpię. Jestem głodna , ale przecież to nie normalne jeść w
      > nocy... a już na pewno nie takie ilości jak zdarzało mi się ostatniego
      > czasu. Gdyby nie to , że drzwi od kuchni są zamknięte na klucz pewnie nie
      > siedziałabym teraz przed ekranem.
      > Pomóżcie, czy ktoś z was miał kiedyś taki problem? Nie chodzę spać głodna, a
      > nie umiem przespać 3 godzin jednym ciągiem. Zdarzało się , że nie pamiętałam
      > co robiłam w nocy, tylko rano znajdowałam puste pojemniki.. Nie panuje nad
      > tym.
      > Fakt, trochę narozrabiałam. Rok temu zrzuciłam 12 kilo w trzy miesiące. Ale
      > odżywiam się już normalnie, waga w porządku, codziennie o 6.00 pływam
      > godzinę na basenie. No i jeszcze często zarywałam nocki przez naukę .
      > Teraz gdy chce powrócić do normalnego rytmu, nie potrafię, To jest chore.
      > Czy bez lekarza się nie obejdzie?


      Witam Sheeana,

      W odroznieniu od moich poprzedniczek na tym watku, wydaje mi sie ze masz
      problem. Nie chce tu niczego wyolbrzymiac ani siac paniki ale sama przyznajesz,
      ze niepokoi cie to, nie panujesz nad tym a czasem nawet nie jestes tego
      swiadoma. Nie umiem ci poradzic co z tym zrobic, logicznym wydaje sie pojsc do
      lekarza domowego i niech skieruje cie do psychologa czy innego terapeuty ale
      nietety nie mam pojecia gdzie tego rodzaju pomoc mozna zdobyc. Psychiatrzy
      zajmuja sie zaburzeniami w rodzaju bulimii czy anoreksji ale czy maja wiedze w
      tym temacie to nie wiem..:-(

      Przesylam ci link na anglojezyczna strone dotyczaca zaburzen jedzenia gdzie
      opisany przez ciebie przypadem ma swoja nazwe..."Syndrom Nocnego Jedzenia"

      www.anred.com/nes.html

      Oczywiscie juz teraz pisze do oponentek, ze fakt iz ktos je w nocy obiad nie
      jest choroba. Problem jest wtedy gdy nie mozesz nad tym zapanowac, masz wyzuty
      sumienia i zle sie z tym czujesz a nadal to robisz. Tak wlasnie, jak wynika z
      opisu, dzieje sie z Sheeana

      Pozdrawiam wszystkich cieplo, szczegolnie Sheeana.
      • sheeana Re: wyspać się :((( 31.03.03, 20:24
        krupak napisała:

        > Problem jest wtedy gdy nie mozesz nad tym zapanowac, masz wyzuty
        > sumienia i zle sie z tym czujesz a nadal to robisz. Tak wlasnie, jak wynika
        z
        > opisu, dzieje sie z Sheeana
        >
        I tak właśnie jest:( Czuje się fatalnie, aby zbyt dużo nie przytyć wybieram to
        co lightowe, 0% tłuszczu, słodziki. Ile razy już podtrułam się aspartamem... A
        to wszystko drożyzna , mam wyrzuty ,że rodzice wyrzucają na to kasę. Mama
        podejrzewała mnie już nawet o bulimie. To cholernie przykre.
        Jestem bardzo wdzięczna za adres stronki. Zgadza się wszyściutko - punkt po
        punkcie. Na przykład , że z takiego jedzenia nie ma żadnej przyjemności. Bo
        jaka może być przyjemność ze zjedzenia trzeciego jogurtu w ciągu 5 minut? A
        później strach przed zjedzeniem normalnego obiadu...
        Co do opinii pozostałych to ja też kiedyś czułam się świetnie w tym moim
        nocnym trybie. Do tego moje zamiłowanie do kofeiny pomagało utrzymać się w
        ciągu dnia. Ale po trzech latach niedosypiania, doszły jeszcze te napady. Nowy
        dzień, nowe kaloryczne równano, a poza tym spalę na basenie ile będzie trzeba.
        Mam już dosyć. Postanowiłam machnąć dietkę na przemianę materii ("13-tke").
        Jest rygorystyczna, a posiłki je się o stałej porze , może to mnie czegoś
        nauczy. A kuchnia pozostanie zamknięta...na razie ...tak na wszelki wyp...


        bardzo dziękuje za okazane zainteresowanie i pomoc, pozdrawiam :)

        • krupak Re: wyspać się :((( 01.04.03, 10:49
          Zycze powodzenia.

          Dobrym poczatkiem jest skupienie sie na wyregulowaniu swojego rytmu, sprobuj
          zapomniec, ze jestes nocnym markiem. Dieta mam nadzieje ci w tym pomoze. Z
          wlasnego doswiadczenia wiem, ze jest to mozliwe tzn. przestawienie sie z sowy
          na skowronka :-)

          Nie wiem na czym dokladnie polega ta dieta - 13-stka jesli jednak pozwoli ci
          ona na to (oraz wlasne upodobanie smakowe) napij sie przed snem szklanki
          CIEPLEGO mleka. Ma ono dzialanie uspokajajace i usypiajace. Ja osobiscie
          pilabym tluste ale rozumiem, ze nie kazdy lubi nie wspominajac juz o
          kalorycznosci... Jeszcze raz podkreslam, ze mleko musi byc cieple, wczesniej
          przegotowane. Wysoka temperatura zmienia wlasciwosci jednego aminokwasu
          (tryptofanu) dzieki czemu ma ono lekko usypiajaca i uspokajajaca wlosciwosc.
          Nie jest na tyle silne aby dzialac na ludzi cierpiacych na bezsennosc ale moze
          pomoc tobie bo rozumiem, ze nie problem w zasnieciu wieczorem ale w tym, ze sie
          dosc szybko budzisz. teraz tak sobie mysle, ze moze jednak powinnas sie zmusic
          do tlustego mleka, moze spowoduje to, ze sie nie obudzisz w nocy....

          No i oczywiscie nie powinnas pic zadej kawy ani mocnej herbaty, przynajmniej po
          poludniu. Ogranicz sie moze tylko do wody,soku lub zielonej herbaty ktora nie
          tylko uspokaja ale i ulatwia trawienie.

          Oczywiscie powinnas probowac rowniez odnalezc glebsze przyczyny swojego stanu.
          Nie mozna wina obarczac tylko zle nawyki choc sama wpadlam w pewne rowniez po
          dosc intensywnym odchudzaniu, sprobuj moze poszukac bardziej psychologicznych
          przyczyn. Wiem, ze to moze brzmiec jak terapeltyczny belkot ale kto wie, moze
          cos w tym jest wiec dlaczego nie sprobowac :-)

          trzymam kciuki, zycze powodzenia i solidaryzuje sie ze wszystkimi majacymi
          problemy zywieniowe....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka