brumbak 11.05.03, 22:14 czy według was białko roślinne np. sojii i zwierzęce np. schaboszczaka, zawiera w podobnych proporcjach aminokwasy egzogenne czy nie? - mozna to znaleźć w taBELACH i sprawa jest oczywista. ale pytam - CZY WIECIE? Link Zgłoś Obserwuj wątek
amorek69 Re: białko roslinne a zwierzęce 14.05.03, 22:30 Białko roślinne jest znacznie słabiej przyswajalne niż zwierzęce. Jeżeli decydujesz się na dietę białkową, bądź uprawiasz sporty siłowe i masz zwiększone zapotrzebowanie na bialko, to białko roślinne traktuj jedynie jako urozmaicenie całej diety. Większy nacisk kładź na dostarczeniu organizmowi białka pochodzenia zwierzęcego. Pozdrawiam... Link Zgłoś
brumbak Re: białko roslinne a zwierzęce 14.05.03, 22:48 - No nie,,masz jakieś bardzo przestarzałe dane. Cytuje opinie z fachowego czasopisma medycznego THE LANCET, 1959 rok(!!!) : "... Dawniej (!!przyp.brumbak) białko pochodzenia roslinnego zaliczane było do gorszej kategorii i traktowane jako mniej wartościowe od białka zwierzecego (...) wiele badań wykazało, że białko zawarte w odpowiednich mieszankach produktów roślinnych umożliwia dzieciom rozwój nie gorszy niz przy odżywianiu mlekiem i innymi produktami." Link Zgłoś
wojbus Re: białko roslinne a zwierzęce 15.05.03, 11:04 brumbak napisał: > - No nie,,masz jakieś bardzo przestarzałe dane. Cytuje opinie z fachowego > czasopisma medycznego THE LANCET, 1959 rok(!!!) : > "... Dawniej (!!przyp.brumbak) białko pochodzenia roslinnego zaliczane było do > gorszej kategorii i traktowane jako mniej wartościowe od białka zwierzecego > (...) wiele badań wykazało, że białko zawarte w odpowiednich mieszankach > produktów roślinnych umożliwia dzieciom rozwój nie gorszy niz przy odżywianiu > mlekiem i innymi produktami." Brumbaku zapraszam Cię na forum "wegetarianizm", poznasz tam wielu ciekawych ludzi, m.in. słynnego eksperta z dziedziny żywienia Lecha Rugałę ! Jest on najlepszym ekspertem dietetyki , przecież jest wiceprzewodniczącym Wielkopolskiej Komisji Turystyki Pieszej w Wielkopolskiej Korporacji Oddziałów PTTK, jest prezesem Klubu Sudeckiego PTTK w Poznaniu ;) Link Zgłoś
amorek69 Re: białko roslinne a zwierzęce 16.05.03, 14:33 Jasne, dla dzieci tak. Ich organizm się rozwija, rosną, a więc białko roślinne jest dla nich również ważne. A o ile wiem, obecni forumowicze to nie dzieciaki, tylko ludzie dorośli, uprawiający różnego rodzaju sporty, pędzący aktywny tryb życia, będący na diecie itp. (no chyba, że się mylę). Dla takich osób białko zwierzęce to podstawa. Roślinne - urozmaicenie. Tymbardziej dla sportowców wyczynowych. W tym wypadku chodzi o białko w pełni wartościowe i mające duży współczynnik przyswajalności (BV). Dla porównania oto BV niektórych produktów: Cow's Milk 91 Egg White (Albumin) 88 Fish 83 Beef 80 Chicken 79 Casein 77 Rice 74 Soy 59 Wheat 54 Beans 49 Peanuts 43 Jak widzisz... Przyswajalnośc białka roślinnego to... bida z nędzą ;) Nie można opierać na nim diety. Pozdrawiam... Link Zgłoś
wojbus Re: białko roslinne jest lepsze 16.05.03, 15:55 amorek69 napisał: ) Jasne, dla dzieci tak. Ich organizm się rozwija, rosną, a więc białko roślinne ) jest dla nich również ważne. A o ile wiem, obecni forumowicze to nie dzieciaki, ) ) tylko ludzie dorośli, uprawiający różnego rodzaju sporty, pędzący aktywny tryb ) życia, będący na diecie itp. (no chyba, że się mylę). Dla takich osób białko ) zwierzęce to podstawa. Roślinne - urozmaicenie. W potocznej świadomości Polaków wciąż dominuje anachroniczny stereotyp "dobrego odżywiania" z lat dwudziestych. Jako najcenniejsze pokarmy, najbardziej pożądane i najczęściej jadane występują w nim: mięso, wędliny, cukier, słodycze, smalec i białe pieczywo. W rezultacie za "dobre odżywianie" uchodzi wszystko to, co ludziom najbardziej szkodzi i powoduje najwięcej ciężkich chorób. Tradycyjna dietetyka wywodziła się z dwóch, uznanych już obecnie za nietrafne, założeń: ludzki organizm potrzebuje dużych ilości białka zwierzęcego, oraz białko zwierzęce ma wyższą wartość odżywczą niż białko roślinne. Opinię tę sformułował w początkach XX w m.in. angielski uczony Thomas, po przeprowadzeniu serii doświadczeń na szczurach. Podawał im pokarm za zwiększoną ilością białka zwierzęcego, czym powodował przyspieszenie wzrostu i dojrzewania. Odtąd opinia o "wyższej wartości" białka zwierzęcego utrwaliła się i ugruntowała jako niepowtarzalny dogmat naukowy. Na tym dogmacie w ostatnich dziesięcioleciach opierały się dynamiczne poczynania zmierzające do zbudowania gigantycznej struktury produkcji rolnej - pasze ("hodowla na mięso"), oraz przetwórczej (konserwy). Na tej bazie ukształtowały się potrzeby i gusta konsumentów, ich oczekiwania i nawyki kulinarne - kształtujące obecną strukturę popytu. Mało kto wie jednak, że już kilkadziesiąt lat później znakomici uczeni (m.in. Carrison i Mc Cay) dowiedli, że w ogólnym bilansie życia takie stymulowanie białkiem dojrzewania i wzrostu jest jak najbardziej niekorzystne - osłabia ogólną kondycję i skraca życie. Najwyższy poziom zdrowia, sprawności i długowieczności wykazywały te zwierzęta doświadczalne, które otrzymywały niskobiałkową karmę warzywno-zbożową. W 1969 roku, renomowane pismo medyczne "The Lanset" (43, 285) zamieściło w artykule redakcyjnym następujące oświadczenie: "Dawniej białko pochodzenia roślinnego... traktowane było jako mniej wartościowe niż białko pochodzenia zwierzęcego. Obecnie jednak rozróżnienie to zostało powszechnie zarzucone". W kwietniu 1991 roku lekarze reprezentujący Stowarzyszenie Medycyny Odpowiedzialnej (Physician Comitee for Responsible Medicine) opublikowali kilkudziesięcio-stronnicowy tekst, w którym problem szkodliwości mięsa w ludzkiej diecie został przedstawiony wyczerpująco i jednoznacznie. Jako wniosek sformułowano dietetyczne zalecenie, w którym wymienia się 4 nowe grupy pokarmowe (zamiast tradycyjnych 5). Są to zboża, warzywa, owoce i nasiona strączkowe. Lansowane jeszcze do niedawna, jako niezbędne dla zdrowia - mięso i nabiał, zostały uznane za główne źródło chorobotwórczego cholesterolu i tłuszczów nasyconych i osądzone jako największy winowajca m.in. w chorobie nadciśnieniowej. "Pokarmy te (mięso, białko) nie są po prostu potrzebne w ludzkiej diecie" - stwierdzają lekarze, wśród których są nazwiska takich luminarzy współczesnej medycyny jak Denis Burkitt, Neal D. Bernard, Colin Campbell oraz Oliver Alabaster - dyrektor Instytutu Zapobiegania Chorobom (Institute of Desease Prevention). Na skutek błędnej opinii Thomasa, potwierdzanej później przez innych np. Osborna i Mendla, dietetyka i medycyna ostatnich kilkudziesięciu lat popadła w rodzaj białkowej obsesji. Ten niepokój o ewentualne niedobory białkowe u swoich chorych przejęli lekarze, a za nimi ich pacjenci oraz wszyscy zdrowi, którzy pragnęli swój stan zachować i uniknąć chorób związanych z nietrafną dietą. Teraz jednak okazało się, że wbrew obiegowym uprzedzeniom i obawom, to właśnie białko jest jednym z najłatwiejszych do uzyskania składników pokarmowych. Każdy pokarm roślinny jest substancją organiczną i zawiera pewną ilość białka. Jeżeli więc jada się do syta urozmaicony pokarm roślinny, zawierający wszystkie elementy z wymienionych 4 grup pokarmowych, to i białka w tym jedzeniu jest dość. Zresztą uległy również rewizji dotychczasowe opinie o ilościowych potrzebach białkowych ludzkiego organizmu. Jeszcze 20 - 30 lat temu oficjalnie zalecano jadanie od 150 do 250 g białka dziennie. Ale już w 1980 roku National Research Council, zalecał od 3 do 5 razy mniej. Odpowiednio, dla mężczyzny ważącego 80 kg wystarcza zaledwie 80 g białka na dzień, dla kobiety ważącej 58 kg tylko 44 g. Obecnie ta norma wykazuje tendencję do obniżania się. Badania porównawcze składu mleka samic różnych gatunków wykazały, że pośród innych ssaków, mleko kobiece zawiera najmniejszy procent białka w składzie, bo tylko 1,6 %. Mleko krowie ma 3,5 %,a mleko świni ponad 14%. Ale to właśnie te 1,6 % białka w mleku matki jest dla rozwoju dziecka ilością optymalną. Ten fakt wyraźnie wskazuje na niski poziom zapotrzebowania na białko, również u dorosłego człowieka i tłumaczy to, że ludzie przekarmieni białkiem chorują i źle go tolerują. Realny problem wiąże się więc nie z brakiem czy niedoborem, lecz z nadmiarem białka w standardowej diecie. Zostało dowiedzione, że właśnie przejadanie się białkiem oraz brak wystarczających ilości błonnika, witamin i soli mineralnych jest główną przyczyną większości chorób zwyrodnieniowych i cywilizacyjnych, które stały się prawdziwą plagą naszego wieku. Do niedawna mniemano, że podstawowym powodem miażdżycy i innych pochodnych od niej chorób jest nadmiar tłuszczu w diecie. Obecnie coraz więcej jest dowodów na to, że istotną przyczyną miażdżycy jest obok nadmiaru tłuszczu, nadmiar białka (np. badania w klinice dr. Bircher-Beemera). Stwierdza się coraz liczniejsze przypadki miażdżycy u dzieci, co przeczy opinii, że jest to tylko choroba wieku podeszłego. Inny argument na rzecz nie jedzenia mięsa przynosi ekonomia: Aby nakarmić mięsem lawinowo rosnącą populację, trzeba stale zwiększać zasięg areałów upraw pastewnych, na co w skali globalnej nas nie stać. Na roczne wyżywienie jednej osoby odżywiającej się w sposób tradycyjny (z mięsem) musi być przeznaczone przynajmniej 0,5 ha ziemi uprawnej oraz 1,5 ha pastwisk, kiedy żeby wyżywić wegetarianina wystarczy 4 razy mniej ziemi - bo tylko 0,5 ha. W zachodniej strefie świata, masowe spożycie mięsa stało się współcześnie powszechnym nałogiem, który w odróżnieniu od innych form uzależnienia jest całkowicie aprobowany i legalny. Efekt ekscytujący jaki daje spożywanie mięsa, będący główną przyczyną jego łaknienia pochodzi stąd, że znajdują się w nim substancje wyciągowe. Są to m.in. kwas mlekowy i puryny z których w procesie trawienia powstaje kwas moczowy - substancja posiadająca strukturę chemiczną podobną do kofeiny. Być może stąd się bierze uczucie przejściowego osłabienia i nerwowe rozdrażnienie, które pojawia się początkowo po usunięciu mięsa z diety. Mięso jest ciągle traktowane jako pokarm prestiżowy, świadczący o zamożności. F.M Lappe nazwała to powszechne adorowanie mięsa w swoim kraju - "amerykańską religią Wielkiego Befsztyka". We wstępie do wydanej w 1982 roku książki pt. "Dieta dla małej planety" pisała tak: "Ogromne problemy społeczne, a szczególnie problemy głodu na świecie i zniszczenia ekologicznego, są po prostu porażające. Ich korzenie wydają się nie mieć końca (...). Ja odkryłam, że instrumentem do przebicia tej pozornie nieprzeniknionej ściany, jest jedzenie. Przyjmując za punkt wyjścia sprawy żywieniowe, zaczęłam dostrzegać logiczne powiązania tam, gdzie dotąd była tylko dżungla przerażających faktów". Jej książka, która do 1982 roku miała już 11 wydań, zafascynowała czytelników przekonaniem, że głęboka zmiana samego siebie i całego świata może się do Link Zgłoś
wojbus Re: białko roslinne jest lepsze 16.05.03, 15:57 Mięso jest ciągle traktowane jako pokarm prestiżowy, świadczący o zamożności. F.M Lappe nazwała to powszechne adorowanie mięsa w swoim kraju - "amerykańską religią Wielkiego Befsztyka". We wstępie do wydanej w 1982 roku książki pt. "Dieta dla małej planety" pisała tak: "Ogromne problemy społeczne, a szczególnie problemy głodu na świecie i zniszczenia ekologicznego, są po prostu porażające. Ich korzenie wydają się nie mieć końca (...). Ja odkryłam, że instrumentem do przebicia tej pozornie nieprzeniknionej ściany, jest jedzenie. Przyjmując za punkt wyjścia sprawy żywieniowe, zaczęłam dostrzegać logiczne powiązania tam, gdzie dotąd była tylko dżungla przerażających faktów". Jej książka, która do 1982 roku miała już 11 wydań, zafascynowała czytelników przekonaniem, że głęboka zmiana samego siebie i całego świata może się dokonać poprzez zmianę dotychczasowego sposobu odżywiania na jarskie - czyli poprzez wyeliminowanie z diety mięsa. dr Maria Grodecka Link Zgłoś
amorek69 Re: białko roslinne jest lepsze 16.05.03, 16:54 Wyróżnia się dwie główne grupy białek: pełnowartościowe i niepełnowartościowe. Białka, które zawierają wszystkie dziewięć niezbędnych aminokwasów w wystarczającej ilości do podtrzymania życia to białka pełnowartościowe. Występują w takich produktach, jak mięso, ryby, mleko, ser czy jaja. Natomiast warzywa, ziarna, nasiona, czy orzechy dostarczają białka niepełnowartościowego, co znaczy, że poszczególne produkty nie zawierają wszystkich egzogennych aminokwasów. Poprzez odpowiednie skomponowanie posiłku, można uzyskać pożywienie zawierające wszystkie 9 egzogennych aminokwasów, np. fasola z ryżem, czy masło orzechowe na chlebie razowym. Dlatego też wegetarianie otrzymują wszystkie niezbędne, egzogenne, aminokwasy, dzięki łączeniu różnych niepełnowartościowych produktów. Jednakże dla sportowców wyczynowych, bardziej wartościowe jest białko zwierzęce, a to ze względu na jego lepszą przyswajalność i szybsze wchłanianie. W tym wypadku, białko roślinne powinno stanowić jedynie urozmaicenie diety. Link Zgłoś
brumbak Re: białko roslinne jest lepsze 16.05.03, 20:38 -Ja ma nowsze dane i zupełnie inne. Ściągam je z internetu z najlepszych źródeł Białko roślinne jest lepsze jako pokarm- bardzo wiele produktów roślinnych ma skład aminokwasowy białek zbliżony do Ideału: np. soja , siemię lniane, amarantus - by przytoczyc tylko te które same w sobie moga być podstawowym źródłem wspaniałego białka.Dodatkowo produkty roslinne sa lepsze, poniewaz dostarczając pełnowartośćiowego białka nie obciążaja organizmu tłuszczem zwierzęcym.Poniżej kilka dowodów wysokiej wartości białka soji: Du Pont Technologies data SUPRO®/SUPRO®SOY FAO/WHO mg/g protein mg/g protein Histidine 26 19 Isoleucine 49 28 Leucine 82 66 Lysine 63 58 Methionine + Cystine 26 25 Phenylalanine + Tyrosine 90 63 Threonine 38 34 Tryptophan 13 11 Valine 50 35 Soy protein has been shown to be equal to proteins of animal origin. It can be the sole protein source if desired. (According to The American Dietetic Association 0 Link Zgłoś
brumbak Re: białko roslinne jest lepsze-supplement 16.05.03, 20:43 -cd. poprzedniego komentarza: tabela wartości białka sojowego po przesłaniu sie rozsypała- w każdym razie tabela Du pont porównuje zawartość aminokwasów egzogennych w wyizolowanym białku soji oraz zaleceń FAO/WHO - wartości sa bardzo zblizone a w innym miejscu podano że przyswajalnośc białka jest na poziomie wzorca jakim powszechnie uznaje się białko jajka. Link Zgłoś
amorek69 Re: białko roslinne jest lepsze-supplement 16.05.03, 22:08 Nie mogę się z tym zgodzić. Białko roślinne znacznie wolniej się wchłania niż zwierzęce (w którymś poście zamieściłem poziom przyswajalności BV białek roślinnych i zwierzęcych). Nawet jeśli jest to izolat białka sojowego (BV=80), to izoalt białka serwatki współczynnik przyswajalności ma BV=160!!! Czyli o połowę większy. W środowisku sportowców, w którym się obracam, zdania są jednoznaczne. Zarówno zawodnicy jak i instruktorzy polecają białko zwierzęce, które stanowi podstawę diety. Roślinne, jako jej uzupełnienie. Pewien wyjątek stanowi soja, która zawiera zbliżony skład aminokwasów egzogennych (choć nadal niekompletny), jak białko zwierzęce. Jednak dyskfalifikuje ją słaba przyswajalność. Oczywiście, należy zwracać uwagę na jakość produktów i zawartość w nich innych składników, jak np. tłuszcze nasycone i nienasycone. Jak wiadomo, dopuszczalne są te drugie. Np. taki tuńczyk... zawratość białka w 100g wynosi 26g, węglowodanów - 1g, tłuszczy - 1g. Nie mówię tu o białku zwierzęcym zawartym np. w schaboszczaku, kiełbasach czy innych przetworach. To jest wielka pomyłka. Mówię o naturalnych produktach, gotowanych, parowanych itp. Oto poziom przyswajalności białka: jaja kurzego - BV=88 mięsa - BV=76 soji - BV=59 Jak widać jest spora różnica. Niektórzy starają się unikać czerwonego mięsa, gdyż boją się zawartego w nim tłuszczu i cholesterolu. Jednakże wartość kaloryczna chudych kawałków wołowiny zazwyczaj tylko w 25% pochodzi z tłuszczu, z czego mniej niż połowa to tłuszcz nasycony. Chuda polędwica, z której usunięto cały widoczny tłuszcz zawiera 29g białka i tylko 3,5g tłuszczu w 100g - prawie tyle samo tłuszczu mają kurze piersi. A poza tym polędwica ma mniej cholesterolu. Polędwica wołowa to najchudszy z wszystkich kawałków mięsa. A wszystkie czerwone gatunki mięsa maja stosunkowo dużo składników odżywczych, które trudno jest pozyskać z innych źródeł. Na przykład zawartość żelaza i cynku w czerwonym mięsie jest 2-3 razy większa niż w rybach czy kurczętach. Gdy weźmie się pod uwagę, że cynk wchodzi w skład setek różnych enzymów oraz że żelazo jest niezbędne w procesie transportu tlenu, wówczas można uświadomić sobie, jak ważne jest jedzenie czerwonego mięsa. Co dalej... Przyjrzyjmy się dokładniej rybom (tuńczyk, łosoś). Zarówno łosoś, jak i tuńczyk, zawierają dużo omega-3 i omega-6 kwasów tłuszczowych. Są to tak zwane niezbędne kwasy tłuszczowe, które spełniają wiele ważnych ról biologicznych, jak choćby biorą udział w powstawaniu prostaglandyn, które regulują niemal każdy układ w organiźmie. Niezbędne kwasy tłuszczowe w różnych mechanizmach pobudzają także przyrost mięśni, między innymi zwiększają poziom glutaminy i wydzielanie hormonu wzrostu. Ponadto stymulują regeneracje, utrzymując w dobrym stanie tkanke łączną i błony komórkowe - twierdzą dr Artemis Simopoulis i Jo Robinson, autorzy książki "The Omega Diet". Tak więc podsumowując. PRODUKTY SOJOWE MAJĄ DUŻĄ ILOŚĆ BIAŁKA ,ale są ciężko strawne (zawierają inhibilatory, ktore lacza sie z centrum aktywnym enzymu trawiennego, przez co chamują jego dzialanie). Nadają się do urozmaicenia diety, lecz nie jako głowne żródło białka. Mam na myśli jedzenie soi codziennie. Link Zgłoś
brumbak Re: białko roslinne jest lepsze-supplement 17.05.03, 21:13 -Jest oczywiste ,że większość zapytanych o to ludzi odpowie, że białko zwierzęce jest lepsze- także grupa sportowców wśród ktorych się obracasz. Wynika to z małęj dostepności informacji na ten temat. Docierają do nich tylko ci którzy chca sie dowiedzieć, dobrze jest też znac angielski i sprawdzic w necie co sadzi nauka światowa i wyniki badań. - Białko roslinne jest lepsze: Amerykańska Administracja ds Żywności zaleca spozywanie co najmniej 25 g białka sojowego dziennie.Soja czy produkty z soji takie jak mleko czy tofu zawieraja też takie składniki jak genistyinę, fitoestrogeny, nienasycone kwasy tłuszcowe i kwas linolowy, Przetwory sojowe wzbogacaj a dietę w substancje chroniące przed nowotworami, miażdzycą . Przyswajalnosc białka soji- szcególnie w przetworach typu mleko czy tofu jest bardzo wysoka. Zreszta niemowlęta mozna wywzywic tylko mlekiem sojowym i będa rozwijąc się normalnie czyli zdrowo, mleka krowiego nie zastapi sie natomiast ...mięsem czy krwią,, - Ale jak ktos nie lubi soji to nie ma sprawy - jest yle wspaniałyc roslinnyc źródeł białka, np, amrantus - zaiwera ok. 15% białka którego wartośc biologiczna okresla sie jako lepsza od mleka! (amarantus-75%, mleko 73%, jęczmień 62%) Wspaniałe białko jest też np, w .. prosie. - Co do sportowców to jest dość vegetarian i vegan aby między bajki włożyc teorię iż sporotowcy musza jeść białko zwierzęce. Np. taki Sixto LInares, vegetarianin był wielokrotnym mistrzem świata w super triatlonie(triatlon razy 3!!)+poniżej parę załaćzników z netu SUPRO®/SUPRO®SOY digestibility = 97% Soy Benefits Soy protein products can be good substitutes for animal products because, unlike some other beans, soy offers a "complete" protein profile. Soybeans contain all the amino acids essential to human nutrition, which must be supplied in the diet because they cannot be synthesized by the human body. Soy protein products can replace animal-based foods--which also have complete proteins but tend to contain more fat, especially saturated fat--without requiring major adjustments elsewhere in the diet. In term infants whose nutritional needs are not being met from maternal breast milk or cow milk-based formulas, isolated soy protein-based formulas are safe and effective alternatives to provide appropriate nutrition for normal growth and development. There is ample evidence that soy protein products have a positive influence on health. Recent studies have considered the total diet as a basis for explaining, at least in part, the differences in mortality rates from coronary artery disease, stroke, and several types of cancer in various countries (61). A number of studies suggest that animal protein, usually casein, is more cholesterolemic and atherogenic than vegetable protein, especially soy protein. The difference persists even in the face of high saturated fat consumption (62). Soy protein products can be an excellent source of dietary fiber. Since dietary fiber seems to play a role in controlling blood cholesterol, and may have an effect in preventing colon cancer and improving glucose tolerance, studies with diets containing soy flour, soy concentrate or soy fiber merit special attention. Link Zgłoś
yoric Re: białko roslinne jest lepsze-supplement 18.05.03, 01:02 Przepraszam, przez jakiś czas tylko śmiałem się w kułak, ale jednak się wypowiem. Brumbak - skąd Ty czerpiesz informacje????? O soi - ze strony producenta preparatów sojowych? W innym miejscu krytykujesz dietę wysokobiałkową, błędnie utożsamiając ją z ketogeniczną (dieta wysokobiałk. może być niskotłuszczowa). Tak na marginesie wszystkie znane mi źródła zalecają zwiększenie spożycia białka przy odchudzaniu. Dodatkowo przytaczasz opinię, że 'ketogenic diet may cause muscle braekdown' - to ciekawe :) - kulturyści stosują tę dietę do robienia rzeźby, podczas gdy ciała ketonowe właśnie osłaniają im mięśnie! Osobom aktywnym fizycznie jednoznacznie zaleca się zwiększenie spożycia białka, zwłaszcza zaś białka zwierzęcego, choćby ze względu na to, że jest ono podstawowym źródłem glutaminy. Nie mówię, że soja nie ma swoich zalet, ale nie stawiajmy faktów na głowie. pzdrv Link Zgłoś
brumbak Re: białko roslinne jest lepsze-supplement 18.05.03, 13:44 yoric napisał: > Przepraszam, > > przez jakiś czas tylko śmiałem się w kułak, ale jednak się wypowiem. > Brumbak - skąd Ty czerpiesz informacje????? O soi - ze strony producenta > preparatów sojowych? > W innym miejscu krytykujesz dietę wysokobiałkową, błędnie utożsamiając ją z > ketogeniczną (dieta wysokobiałk. może być niskotłuszczowa). Tak na marginesie > wszystkie znane mi źródła zalecają zwiększenie spożycia białka przy > odchudzaniu. Dodatkowo przytaczasz opinię, że 'ketogenic diet may cause muscle > braekdown' - to ciekawe :) - kulturyści stosują tę dietę do robienia rzeźby, > podczas gdy ciała ketonowe właśnie osłaniają im mięśnie! > Osobom aktywnym fizycznie jednoznacznie zaleca się zwiększenie spożycia białka, > > zwłaszcza zaś białka zwierzęcego, choćby ze względu na to, że jest ono > podstawowym źródłem glutaminy. > Nie mówię, że soja nie ma swoich zalet, ale nie stawiajmy faktów na głowie. > pzdrv > -Yoric zdaje się zę mówimy o dwóch różnych rzeczach- ja oi zdrowym odżywianiu a ty o diecie w kulturystyce - dlatego mam 100% racji o ketozie przy odżwyianiu się dieta kwasniewskiego, atkinsa zwanymi też tłusta dieta, nie mówie tu o szkodliwym dla zdrowia odzywianiu się jakimis wyizolowanymi odzywkami np. wysokoproteinowymi, kto chce niech tak je i liczy sie lub nie z późniejszymi konsekwencjam- - gdzies tu na forum już pisałem skąd czerpie informacje- tylko z najlepszych , amerykańskich źródeł – dlaczego najlepszych – bo tam jest i najwyższy poziom nauki – badania prowadzi się na duża skale , wielokrotnie weryfikuje- nie opieram wiec swych wypowiedzi o zasłyszane plotki czy indywidualne doświadczenia i pojedyncze przypadki( te bywają mylące) A na forum będę teraz wpadał systematycznie bo widze bezmiar niewiedzy wśród wielu uczestników – tobie też sugeruje – jeśli znasz angielski poszperaj troche w necie nim się tu wypowiesz- przekonasz się ze twoje poglądy odstaja od aktualnej wiedzy. Poniżej przykład kulturystów /atletów vegetarian – do budowy ciała nie trzebe iśc na skróty- dla zdrowia lepiej jest stosować rozsądna dietę i ćwiczyc a nie zastepować ćwiczęń sterydami i pasza treściwą Lots of people have heard of Bill Pearl, who won the Mr Universe title four times, lastly at the age of 41. But most don't know that Bill, a vegetarian, was a perfect example for meatless muscle back in the days before steroid abuse. - Lots of people have heard of Bill Pearl, who won the Mr Universe title four times, lastly at the age of 41. But most don't know that Bill, a vegetarian, was a perfect example for meatless muscle back in the days before steroid abuse. Ridgely Abele (winner of 8 national championships in karate) Dave Scott (USA) 6 time Ironman triathlon champ Andreas Cahling (Sw) champion body builder & Olympic gold medalist in ski jump Sixto Linares (world record holder, 24-hour triathlon) Paavo Nurmi (Fin) runner & winner of 9 Olympic medals and 20 world records Bill Pearl (USA) 4 time Mr Universe Stan Price (world weight lifting record holder) Murray Rose (swimmer, Olympic gold medalist) Chris Campbell (USA) Olympic wrestling Champion ) Peter Hussing (Gr) boxing champ Ingra Manecke (Gr) discus throw champ and many more Olympic Champions.... In 1990 Robbie was a 16 stone (224Ibs / 100Kg approx.) meat, fish, egg and dairy eating bodybuilder. Tearing ligaments while coaching tennis Robbie was forced to endure six operations over the following four years. The injuries left him with chronic arthritis and knee problems that forced him to take painkillers both night and day. Robbies life was turned around when he visited his friend and mentor Dave Howe, a vegan gym owner who convinced him that giving up meat would help alleviate his problems. Robbie became a vegetarian within six weeks, then a vegan soon afterwards. Robbies recovery was almost miraculous. He no longer needs painkillers and now walks 30 miles plus, once a week with just some fruit and water in a backpack. Robbie still gets the odd pain and knee lockup, but he says he feels marvellous and everyone comments on how well he's looking. In 1994 he started training for bodybuilding contests once again, but this time as a vegan. Many doubted it was possible, but Robbie proved them wrong! In 1995 Robbie stood on stage at 13 stone 2 pounds (184Ibs / 83Kg Approx.) - that is a full 6 pounds (3 Kg Approx.) heavier than he'd achieved as a meat eater! Link Zgłoś
yoric :) 18.05.03, 16:18 Nie no, fajny argument: 'mam 100% racji' :). Czyli ketoza jednak sprzyja rozpadowi mięśni? A białko zwierzęce nie zawiera więcej glutaminy? Bardzo mnie cieszą sukcesy sportowców-wegetarian i ani myślę ich podważać. Tylko co to za argument w naszej dyskusji? Wiesz, ja się nawet z Tobą zgadzam, że GENERALNIE powinno się jeść mniej tłusto. Ale co to ma do rzeczy? Diety ketogeniczne nie polegają po rpostu na 'jedzeniu tłusto', tylko na obniżeniu podaży węglowodanów, co radykalnie poprawia utlenianie tłuszczów. Źródła: ja też opieram się na 'amerykańskich źródłach', np. ulotkach firmy TrecNutrition, która ma laboratoria i twierdzi, że np. ich kreatyna jest najlepsza, bo... itd. :):):) W necie znajdziesz wszystko: potwierdzenie, że Atkins działa, że dieta wegetariańska działa, że niełączenie działa... Cytacik: "dla zdrowia lepiej jest stosować rozsądna dietę i ćwiczyc a nie zastepować ćwiczęń sterydami i pasza treściwą" Pełna zgoda. A jak to się ma do naszej dyskusji, bo nie rozumiem? Teraz pytanie: jakie są Twoje zarzuty wobec odżywek wysokobiałkowych, poza tym, że są 'szkodliwe'? pzdrv Link Zgłoś
amorek69 Re: :) 21.05.03, 16:00 Odżywki wysokobiałkowe szkodliwe? A prosze mi powiedzieć co w nich jest szkodliwego. Prosze wymienić mi choć jeden składnik szkodliwy, który się w nich znajduje. I bądźmy poważni. Nie równajmy takich odżywek ze starydami. Bo to dwie odrębne rzeczy. Link Zgłoś
brumbak Re: :) 21.05.03, 19:57 -Cytacik: "dla zdrowia lepiej jest stosować rozsądna dietę i ćwiczyc a nie zastepować ćwiczęń sterydami i pasza treściwą" Pełna zgoda. A jak to się ma do naszej dyskusji, bo nie rozumiem? Teraz pytanie: jakie są Twoje zarzuty wobec odżywek wysokobiałkowych, poza tym, że są 'szkodliwe'? pzdrv O ketozie niżej - ponownie cytuję poważną opinię z którą nie ma się co nie zgadzac - opisuje stan rzeczy. - Moje zarzuty wobec odżywek wysokobiałkowych oprócz tego że są szkodliwe (dla zdrowia) są żadne, bo się nimi nie interesuje. -Właże na forum "dietetyka" by przekazać trochę z tego co wiem(na temat zdrowego odżywiania a wiem sporo) i dowiedzieć się co wiedzą lub czego nie wiedzą inni . - Nurt:" odżywki "mnie nie interesuje. - Jesli ktoś uważa że będzie się zdrowo odzywiał stosując tzw. odżywki to się myli i jego sprawa, nie będę - sorry - tracił czasu na ten temacik. - DZiwne jest twoja konstatacja ,że w necie można znaleźć wszystko(w domysle arumenty z netu są nic nie warte) : opinie za i przeciw. Uważam że wiedza ogólna zdrowy rozsądek pozwala nam wychwycic co jest ważne, mądre a co szajs. - Oczywiście dla laika może wydawać się ,że wniosek z największych w historii medycyny badań na temat zależności stanu zdrowia od diety tzw. Chinese Health Project "idealna dieta winna być zblizona do wegetariańskiej" ma taką samą wartość jak opinia pewnego profesora z SGGW : ""Na stare lata... – cóż nam zostało jak tylko czerpać przyjemność z diety". konkludując, profesor stwierdził bardzo dobitnie, iż "Ludzie muszą (!) odżywiać się produktami zwierzęcymi". - W innych wypowidziach na forum poumieszczam sporo ważnych opinii , informacji na temat najzdrowszej diety - wg obecnego stanu wiedzy światowej( nie myl;ic z opiniami wygłaszanymi przez bardzo wielu specjalistów w Polsce bo my jesteśmy tu zapoźnieni czasem i sto lat- np. w temacie białka....)patzrz forum wegetarianizm - "jarskie życie- promocja" Very high-protein/low-carbohydrate diets result in a condition called ketosis. In ketosis, the body has used up its preferred fuel reserves, glycogen derived from carbohydrates, and instead burns fat. This generates substances called ketone bodies, which can be smelled in the breath. konkludując, profesor stwierdził bardzo dobitnie, iż "Ludzie muszą (!) odżywiać się produktami zwierzęcymi". Wahida Karmally, a spokesperson for the American Dietetic Association, told Reuters Health that these diets can cause muscle breakdown, weakness, nausea and dehydration. They limit the intake of entire categories of food that provide certain nutrients, such as potassium, she explained. "These effects can happen right away," she said. pzdrv Link Zgłoś
yoric Polemika 22.05.03, 01:02 Pożeraczu Soi: ja naprawdę nie mam nic przeciwko diecie wegetariańskiej. Sam nawet jestem umiarkowanym fanem strączkowych, zwłaszcza soi, i za dwa tygodnie będę znowu je pożerał. Za 2 tyg., bo na razie jestem na CKD, żeby zrzucić trochę tłuszczu i wyrzeźbić brzuch. Żyję i mam się wcale dobrze. Wiesz Brumbak, Twoim problemem jest zaślepienie. Uznajesz tylko jeden rodzaj diety i wybierasz sobie opinie, które Ci pasują; nie podając konkretnych źródeł, tylko coś w rodzaju 'jak ustalili amerykańscy naukowcy,...', robisz ogromne skróty myślowe, które wytknąłem powyżej, a do tego we wpisach 'udzielasz wykładu': odżywki są szkodliwe, bo 'są szkodliwe i koniec'; dieta ketogeniczna robi to i to, 'bo tak jest i nie ma co się z tym nie zgadzać'. Jedyny pozytywny efekt, jaki osiągnąłeś jest taki, że zacząłem grzebać w bazie czasopism naukowych, gdzie wygrzebałem jeden artykuł o minusach diety ketogenicznej (obok chyba setki o jej zastosowaniach w leczeniu epilepsji) oraz jeden artykuł o udokumentowanym badaniu, które wykazało - wbrew przytaczanym przez Ciebie opiniom - że dieta wysokobiakowa nie ma negatywnego działania na nerki. Mam nadzieję, że zaakceptujesz w końcu fakt, że każda dieta ma swoje plusy i minusy, i że retoryką nie zmienisz rzeczywistości. pzdrv Link Zgłoś
amorek69 Re: Polemika 22.05.03, 14:39 Jasne, że diata wysokobiałkowa nie ma szkodliwego wpływu na nerki. Białko mogłoby zaszkodzić nerką w jednej sytuacji: trzeba go zjeść w kolosalnych ilościach na raz. Dlatego ważne jest w diecie białkowej, by spożywać jednocześnie dużo płynów, które działają na nerki oczyszczająco. Obrazowo przypomina to spuszczenie kupy w klozecie. ;) Natomiast panie Brumbak, nie rozumię dlaczego uważa pan odżywki białkowe za szkodliwe? Pewnie pan stwierdzi: ”Bo to chemia”. To ja panu odpowiadam: ”Życie to chemia”. :) Link Zgłoś
brumbak Re: Polemika ... naukowa 22.05.03, 19:59 Odpowiedź dla: yoric i amorek - Wasza głęboka niewiedza połączona z trudnoscią w logicznym kojarzeniu faktów sprawia że wygłaszacie błędne opinie. Dla cześiowego choć uzupełnienia Waszych braków w wiedzy przesyłam parę ważnych informacji. Oczywiście ze na forum nie napisze WSZYSTKIEGO bo jak ? Kto potrzebuje informacji szerszej to do niej dotrze. „... Można całkiem dobrze być absolutnym wegetarianinem(tzn. nie jeść w ogóle pokarmów pochodzenia zwierzęcego) prof. A.E.BENDER, ekspert FAO w: „Człowiek i i żywność „ ok. 1960 rok !!!!!!! -„.. Nie istnieją żadne dowody na to ,że mięso jest w ogóle biologicznie potrzebne człowiekowi.. Nie można też twierdzić, iż dzieci musza spożywać mięso..” (prof.dr hab. W.B.SZOSTAK w: Suiper Linia wyd. specjalne nr ¾ /98. - „ .. jak wiadomo , wegetarianie maja się dobrze nie spożywając w ogóle białka zwierzęcgo.” (podręcznik CHEMIA dla klasy II szkół średnich; A.Bogdańska- Zarembina, EiJ .Matusewiczowie, str. 182; wyd.1997) - „.. Trudno skomponować dietę roślinną która by niedostarczała organizmowi wystarczajacych ilości białka o ile nie będzie to dieta skłądająca się głownie s produktów wolnych od białka jak cukier, dżemy itd.” Opinia naukowców z Harvardu w: „Journal of the American Dietetic Association” 62(3):255, 1973 Wyniki badań w zakresie dostarczania organizmowi niezbędnych aminokwasów egzogennych w zależności od stosowania różnych diet: osób spożywających mięso, lacto-ovo-vegetarian i wegan(tylko produkty roślinne) Wniosek z tych badań: „.. W przypadku każdej grupy spozycie aminokwsów ekzogennych było dwa razy wyższe niże rekomendowane mimnium.” Cytat za: John Robbins Diet for a New America 1987 -“ Nie ma istotnych przesłanek by twierdzic iż wysiłek fizyczny zwieksza zapotrzebowanie organizmu na białko” w: National Academy of Sciences, Reccomended Dietary Allowances, 8th ed. Washington D.C. 1974 pg 43 pzdrv Link Zgłoś
yoric Re: Polemika ... naukowa 23.05.03, 14:35 Brumbak: jesteś żywym dowodem na to, jak cięzko dyskutuje się z dogmatykiem. Pewnie w ogóle bym się nie odezwał, gdyby nie Twoja 'misja dokształcania nas nieuków oraz wszystkich, krtórzy myślą inaczej'. Dlatego zamiast nieudolnych prób obrażania mnie i Amorka może spróbowałbyś ustosunkować się do tego co piszemy, co? I na tej podstawie wytknąć nam 'niewiedzę', tak jak ja wytknąłem Tobie [może nie tylę niewiedzę, co rażące uogólnienia i kardynalne nieścisłości]? Twoje cytaty brzmią mniej więcej tak: 'można być wegetarianinem i mieć się całkiem dobrze'. A co my twierdzimy, że nie można??? W liście Twoich źródeł -nie podważając ich trafnośći - widzę pozycje sprzed 20,30,40 (!) lat, w tym ogromną większość polskich. Nic w tym złego, gdyby nie to, że Twoim koronnym zarzutem wobec oponentów jest ich korzystanie ze żródeł a) przestarzałych, b)nieamerykańskich :):):). Pozdrawiam, dawno się tak nie ubawiłem. Link Zgłoś
brumbak Re: białko roslinne a zwierzęce 09.06.03, 22:10 amorek69 napisał: > Białko roślinne jest znacznie słabiej przyswajalne niż zwierzęce. Jeżeli > decydujesz się na dietę białkową, bądź uprawiasz sporty siłowe i masz > zwiększone zapotrzebowanie na bialko, to białko roślinne traktuj jedynie jako > urozmaicenie całej diety. Większy nacisk kładź na dostarczeniu organizmowi > białka pochodzenia zwierzęcego. > > Pozdrawiam... >> Amorek napisał hasło podręcznikowe dla laików sprzed 50 lat.Nie podał źródła. >> A yoric zarzuca mi ze opieram sie na "starych" źródłach. >> Wyjaśniam , dlaczego cytje "stare" źródła. Po prostu w sprawie białka roslinnego sprawę definitywnie rozstrzygnięto jakieś 40-50 lat temu i trudno wciąż wyważac otwarte drzwi. Znane sa od dziesiątków lat pełne skłądy aminokwasowe białek roślinnych. >> Dochodzą tylko niewielkie "nowości- np. okazało sie że pradawne zboże Inków- amarantus ma białko o rzpyswajalności lepszej niz białko mleka. >> Yoric miałeś pretensje do mnie że coś sciemniam. >> Dlaczego nie spytałeś o źrodło informacji amorka? Link Zgłoś
yoric Re: białko roslinne a zwierzęce 14.06.03, 02:29 Na wypadek gdybyś przegapił (miażdżyca???) - powyżej było: "W liście Twoich źródeł -nie podważając ich trafnośći - widzę pozycje sprzed 20,30,40 (!) lat, w tym ogromną większość polskich. Nic w tym złego, gdyby nie to, że Twoim koronnym zarzutem wobec oponentów jest ich korzystanie ze żródeł a) przestarzałych, b) nieamerykańskich :):):)." Pozdrawiam. Nadal dostarczasz zabawy. Odwiedzam to Forum specjalnie z Twego powodu, więc masz prawo czuć się jak gwiazda :) Link Zgłoś