Dodaj do ulubionych

białko roslinne a zwierzęce

11.05.03, 22:14
czy według was białko roślinne np. sojii i zwierzęce np. schaboszczaka,
zawiera w podobnych proporcjach aminokwasy egzogenne czy nie?
- mozna to znaleźć w taBELACH i sprawa jest oczywista.
ale pytam - CZY WIECIE?
Obserwuj wątek
    • amorek69 Re: białko roslinne a zwierzęce 14.05.03, 22:30
      Białko roślinne jest znacznie słabiej przyswajalne niż zwierzęce. Jeżeli
      decydujesz się na dietę białkową, bądź uprawiasz sporty siłowe i masz
      zwiększone zapotrzebowanie na bialko, to białko roślinne traktuj jedynie jako
      urozmaicenie całej diety. Większy nacisk kładź na dostarczeniu organizmowi
      białka pochodzenia zwierzęcego.

      Pozdrawiam...
      • brumbak Re: białko roslinne a zwierzęce 14.05.03, 22:48
        - No nie,,masz jakieś bardzo przestarzałe dane. Cytuje opinie z fachowego
        czasopisma medycznego THE LANCET, 1959 rok(!!!) :
        "... Dawniej (!!przyp.brumbak) białko pochodzenia roslinnego zaliczane było do
        gorszej kategorii i traktowane jako mniej wartościowe od białka zwierzecego
        (...) wiele badań wykazało, że białko zawarte w odpowiednich mieszankach
        produktów roślinnych umożliwia dzieciom rozwój nie gorszy niz przy odżywianiu
        mlekiem i innymi produktami."
        • wojbus Re: białko roslinne a zwierzęce 15.05.03, 11:04
          brumbak napisał:

          > - No nie,,masz jakieś bardzo przestarzałe dane. Cytuje opinie z fachowego
          > czasopisma medycznego THE LANCET, 1959 rok(!!!) :
          > "... Dawniej (!!przyp.brumbak) białko pochodzenia roslinnego zaliczane było
          do
          > gorszej kategorii i traktowane jako mniej wartościowe od białka zwierzecego
          > (...) wiele badań wykazało, że białko zawarte w odpowiednich mieszankach
          > produktów roślinnych umożliwia dzieciom rozwój nie gorszy niz przy
          odżywianiu
          > mlekiem i innymi produktami."
          Brumbaku zapraszam Cię na forum "wegetarianizm", poznasz tam wielu ciekawych
          ludzi, m.in. słynnego eksperta z dziedziny żywienia Lecha Rugałę ! Jest on
          najlepszym ekspertem dietetyki , przecież jest wiceprzewodniczącym
          Wielkopolskiej Komisji Turystyki Pieszej w Wielkopolskiej Korporacji Oddziałów
          PTTK, jest prezesem Klubu Sudeckiego PTTK w Poznaniu ;)
        • amorek69 Re: białko roslinne a zwierzęce 16.05.03, 14:33
          Jasne, dla dzieci tak. Ich organizm się rozwija, rosną, a więc białko roślinne
          jest dla nich również ważne. A o ile wiem, obecni forumowicze to nie dzieciaki,
          tylko ludzie dorośli, uprawiający różnego rodzaju sporty, pędzący aktywny tryb
          życia, będący na diecie itp. (no chyba, że się mylę). Dla takich osób białko
          zwierzęce to podstawa. Roślinne - urozmaicenie. Tymbardziej dla sportowców
          wyczynowych. W tym wypadku chodzi o białko w pełni wartościowe i mające duży
          współczynnik przyswajalności (BV). Dla porównania oto BV niektórych produktów:

          Cow's Milk 91
          Egg White (Albumin) 88
          Fish 83
          Beef 80
          Chicken 79
          Casein 77
          Rice 74
          Soy 59
          Wheat 54
          Beans 49
          Peanuts 43

          Jak widzisz... Przyswajalnośc białka roślinnego to... bida z nędzą ;) Nie można
          opierać na nim diety.

          Pozdrawiam...
          • wojbus Re: białko roslinne jest lepsze 16.05.03, 15:55
            amorek69 napisał:

            ) Jasne, dla dzieci tak. Ich organizm się rozwija, rosną, a więc białko
            roślinne
            ) jest dla nich również ważne. A o ile wiem, obecni forumowicze to nie
            dzieciaki,
            )
            ) tylko ludzie dorośli, uprawiający różnego rodzaju sporty, pędzący aktywny
            tryb
            ) życia, będący na diecie itp. (no chyba, że się mylę). Dla takich osób białko
            ) zwierzęce to podstawa. Roślinne - urozmaicenie.

            W potocznej świadomości Polaków wciąż dominuje anachroniczny
            stereotyp "dobrego odżywiania" z lat dwudziestych. Jako najcenniejsze pokarmy,
            najbardziej pożądane i najczęściej jadane występują w nim: mięso, wędliny,
            cukier, słodycze, smalec i białe pieczywo. W rezultacie za "dobre odżywianie"
            uchodzi wszystko to, co ludziom najbardziej szkodzi i powoduje najwięcej
            ciężkich chorób. Tradycyjna dietetyka wywodziła się z dwóch, uznanych już
            obecnie za nietrafne, założeń: ludzki organizm potrzebuje dużych ilości białka
            zwierzęcego, oraz białko zwierzęce ma wyższą wartość odżywczą niż białko
            roślinne. Opinię tę sformułował w początkach XX w m.in. angielski uczony
            Thomas, po przeprowadzeniu serii doświadczeń na szczurach. Podawał im pokarm
            za zwiększoną ilością białka zwierzęcego, czym powodował przyspieszenie
            wzrostu i dojrzewania. Odtąd opinia o "wyższej wartości" białka zwierzęcego
            utrwaliła się i ugruntowała jako niepowtarzalny dogmat naukowy. Na tym
            dogmacie w ostatnich dziesięcioleciach opierały się dynamiczne poczynania
            zmierzające do zbudowania gigantycznej struktury produkcji rolnej - pasze
            ("hodowla na mięso"), oraz przetwórczej (konserwy). Na tej bazie ukształtowały
            się potrzeby i gusta konsumentów, ich oczekiwania i nawyki kulinarne -
            kształtujące obecną strukturę popytu.

            Mało kto wie jednak, że już kilkadziesiąt lat później znakomici uczeni (m.in.
            Carrison i Mc Cay) dowiedli, że w ogólnym bilansie życia takie stymulowanie
            białkiem dojrzewania i wzrostu jest jak najbardziej niekorzystne - osłabia
            ogólną kondycję i skraca życie. Najwyższy poziom zdrowia, sprawności i
            długowieczności wykazywały te zwierzęta doświadczalne, które otrzymywały
            niskobiałkową karmę warzywno-zbożową.

            W 1969 roku, renomowane pismo medyczne "The Lanset" (43, 285) zamieściło w
            artykule redakcyjnym następujące oświadczenie: "Dawniej białko pochodzenia
            roślinnego... traktowane było jako mniej wartościowe niż białko pochodzenia
            zwierzęcego. Obecnie jednak rozróżnienie to zostało powszechnie zarzucone".

            W kwietniu 1991 roku lekarze reprezentujący Stowarzyszenie Medycyny
            Odpowiedzialnej (Physician Comitee for Responsible Medicine) opublikowali
            kilkudziesięcio-stronnicowy tekst, w którym problem szkodliwości mięsa w
            ludzkiej diecie został przedstawiony wyczerpująco i jednoznacznie. Jako
            wniosek sformułowano dietetyczne zalecenie, w którym wymienia się 4 nowe grupy
            pokarmowe (zamiast tradycyjnych 5). Są to zboża, warzywa, owoce i nasiona
            strączkowe. Lansowane jeszcze do niedawna, jako niezbędne dla zdrowia - mięso
            i nabiał, zostały uznane za główne źródło chorobotwórczego cholesterolu i
            tłuszczów nasyconych i osądzone jako największy winowajca m.in. w chorobie
            nadciśnieniowej. "Pokarmy te (mięso, białko) nie są po prostu potrzebne w
            ludzkiej diecie" - stwierdzają lekarze, wśród których są nazwiska takich
            luminarzy współczesnej medycyny jak Denis Burkitt, Neal D. Bernard, Colin
            Campbell oraz Oliver Alabaster - dyrektor Instytutu Zapobiegania Chorobom
            (Institute of Desease Prevention).

            Na skutek błędnej opinii Thomasa, potwierdzanej później przez innych np.
            Osborna i Mendla, dietetyka i medycyna ostatnich kilkudziesięciu lat popadła w
            rodzaj białkowej obsesji. Ten niepokój o ewentualne niedobory białkowe u
            swoich chorych przejęli lekarze, a za nimi ich pacjenci oraz wszyscy zdrowi,
            którzy pragnęli swój stan zachować i uniknąć chorób związanych z nietrafną
            dietą. Teraz jednak okazało się, że wbrew obiegowym uprzedzeniom i obawom, to
            właśnie białko jest jednym z najłatwiejszych do uzyskania składników
            pokarmowych. Każdy pokarm roślinny jest substancją organiczną i zawiera pewną
            ilość białka. Jeżeli więc jada się do syta urozmaicony pokarm roślinny,
            zawierający wszystkie elementy z wymienionych 4 grup pokarmowych, to i białka
            w tym jedzeniu jest dość. Zresztą uległy również rewizji dotychczasowe opinie
            o ilościowych potrzebach białkowych ludzkiego organizmu. Jeszcze 20 - 30 lat
            temu oficjalnie zalecano jadanie od 150 do 250 g białka dziennie. Ale już w
            1980 roku National Research Council, zalecał od 3 do 5 razy mniej.
            Odpowiednio, dla mężczyzny ważącego 80 kg wystarcza zaledwie 80 g białka na
            dzień, dla kobiety ważącej 58 kg tylko 44 g. Obecnie ta norma wykazuje
            tendencję do obniżania się.

            Badania porównawcze składu mleka samic różnych gatunków wykazały, że pośród
            innych ssaków, mleko kobiece zawiera najmniejszy procent białka w składzie, bo
            tylko 1,6 %. Mleko krowie ma 3,5 %,a mleko świni ponad 14%. Ale to właśnie te
            1,6 % białka w mleku matki jest dla rozwoju dziecka ilością optymalną. Ten
            fakt wyraźnie wskazuje na niski poziom zapotrzebowania na białko, również u
            dorosłego człowieka i tłumaczy to, że ludzie przekarmieni białkiem chorują i
            źle go tolerują.

            Realny problem wiąże się więc nie z brakiem czy niedoborem, lecz z nadmiarem
            białka w standardowej diecie. Zostało dowiedzione, że właśnie przejadanie się
            białkiem oraz brak wystarczających ilości błonnika, witamin i soli mineralnych
            jest główną przyczyną większości chorób zwyrodnieniowych i cywilizacyjnych,
            które stały się prawdziwą plagą naszego wieku. Do niedawna mniemano, że
            podstawowym powodem miażdżycy i innych pochodnych od niej chorób jest nadmiar
            tłuszczu w diecie. Obecnie coraz więcej jest dowodów na to, że istotną
            przyczyną miażdżycy jest obok nadmiaru tłuszczu, nadmiar białka (np. badania w
            klinice dr. Bircher-Beemera). Stwierdza się coraz liczniejsze przypadki
            miażdżycy u dzieci, co przeczy opinii, że jest to tylko choroba wieku
            podeszłego.

            Inny argument na rzecz nie jedzenia mięsa przynosi ekonomia:
            Aby nakarmić mięsem lawinowo rosnącą populację, trzeba stale zwiększać zasięg
            areałów upraw pastewnych, na co w skali globalnej nas nie stać. Na roczne
            wyżywienie jednej osoby odżywiającej się w sposób tradycyjny (z mięsem) musi
            być przeznaczone przynajmniej 0,5 ha ziemi uprawnej oraz 1,5 ha pastwisk,
            kiedy żeby wyżywić wegetarianina wystarczy 4 razy mniej ziemi - bo tylko 0,5
            ha. W zachodniej strefie świata, masowe spożycie mięsa stało się współcześnie
            powszechnym nałogiem, który w odróżnieniu od innych form uzależnienia jest
            całkowicie aprobowany i legalny. Efekt ekscytujący jaki daje spożywanie mięsa,
            będący główną przyczyną jego łaknienia pochodzi stąd, że znajdują się w nim
            substancje wyciągowe. Są to m.in. kwas mlekowy i puryny z których w procesie
            trawienia powstaje kwas moczowy - substancja posiadająca strukturę chemiczną
            podobną do kofeiny. Być może stąd się bierze uczucie przejściowego osłabienia
            i nerwowe rozdrażnienie, które pojawia się początkowo po usunięciu mięsa z
            diety.

            Mięso jest ciągle traktowane jako pokarm prestiżowy, świadczący o zamożności.
            F.M Lappe nazwała to powszechne adorowanie mięsa w swoim kraju - "amerykańską
            religią Wielkiego Befsztyka". We wstępie do wydanej w 1982 roku książki
            pt. "Dieta dla małej planety" pisała tak: "Ogromne problemy społeczne, a
            szczególnie problemy głodu na świecie i zniszczenia ekologicznego, są po
            prostu porażające. Ich korzenie wydają się nie mieć końca (...). Ja odkryłam,
            że instrumentem do przebicia tej pozornie nieprzeniknionej ściany, jest
            jedzenie. Przyjmując za punkt wyjścia sprawy żywieniowe, zaczęłam dostrzegać
            logiczne powiązania tam, gdzie dotąd była tylko dżungla przerażających
            faktów". Jej książka, która do 1982 roku miała już 11 wydań, zafascynowała
            czytelników przekonaniem, że głęboka zmiana samego siebie i całego świata może
            się do
            • wojbus Re: białko roslinne jest lepsze 16.05.03, 15:57


              Mięso jest ciągle traktowane jako pokarm prestiżowy, świadczący o zamożności.
              F.M Lappe nazwała to powszechne adorowanie mięsa w swoim kraju - "amerykańską
              religią Wielkiego Befsztyka". We wstępie do wydanej w 1982 roku książki
              pt. "Dieta dla małej planety" pisała tak: "Ogromne problemy społeczne, a
              szczególnie problemy głodu na świecie i zniszczenia ekologicznego, są po
              prostu porażające. Ich korzenie wydają się nie mieć końca (...). Ja odkryłam,
              że instrumentem do przebicia tej pozornie nieprzeniknionej ściany, jest
              jedzenie. Przyjmując za punkt wyjścia sprawy żywieniowe, zaczęłam dostrzegać
              logiczne powiązania tam, gdzie dotąd była tylko dżungla przerażających
              faktów". Jej książka, która do 1982 roku miała już 11 wydań, zafascynowała
              czytelników przekonaniem, że głęboka zmiana samego siebie i całego świata może
              się dokonać poprzez zmianę dotychczasowego sposobu odżywiania na jarskie -
              czyli poprzez wyeliminowanie z diety mięsa.



              dr Maria Grodecka
            • amorek69 Re: białko roslinne jest lepsze 16.05.03, 16:54
              Wyróżnia się dwie główne grupy białek: pełnowartościowe i niepełnowartościowe.
              Białka, które zawierają wszystkie dziewięć niezbędnych aminokwasów w
              wystarczającej ilości do podtrzymania życia to białka pełnowartościowe.
              Występują w takich produktach, jak mięso, ryby, mleko, ser czy jaja. Natomiast
              warzywa, ziarna, nasiona, czy orzechy dostarczają białka niepełnowartościowego,
              co znaczy, że poszczególne produkty nie zawierają wszystkich egzogennych
              aminokwasów. Poprzez odpowiednie skomponowanie posiłku, można uzyskać
              pożywienie zawierające wszystkie 9 egzogennych aminokwasów, np. fasola z ryżem,
              czy masło orzechowe na chlebie razowym. Dlatego też wegetarianie otrzymują
              wszystkie niezbędne, egzogenne, aminokwasy, dzięki łączeniu różnych
              niepełnowartościowych produktów. Jednakże dla sportowców wyczynowych, bardziej
              wartościowe jest białko zwierzęce, a to ze względu na jego lepszą
              przyswajalność i szybsze wchłanianie. W tym wypadku, białko roślinne powinno
              stanowić jedynie urozmaicenie diety.
              • brumbak Re: białko roslinne jest lepsze 16.05.03, 20:38
                -Ja ma nowsze dane i zupełnie inne. Ściągam je z internetu z najlepszych źródeł
                Białko roślinne jest lepsze jako pokarm- bardzo wiele produktów roślinnych ma
                skład aminokwasowy białek zbliżony do Ideału: np. soja , siemię lniane,
                amarantus - by przytoczyc tylko te które same w sobie moga być podstawowym
                źródłem wspaniałego białka.Dodatkowo produkty roslinne sa lepsze, poniewaz
                dostarczając pełnowartośćiowego białka nie obciążaja organizmu tłuszczem
                zwierzęcym.Poniżej kilka dowodów wysokiej wartości białka soji:
                Du Pont Technologies data SUPRO®/SUPRO®SOY FAO/WHO

                mg/g protein mg/g protein

                Histidine 26 19
                Isoleucine 49 28
                Leucine 82 66
                Lysine 63 58
                Methionine + Cystine 26 25
                Phenylalanine + Tyrosine 90 63
                Threonine 38 34
                Tryptophan 13 11
                Valine 50 35

                Soy protein has been shown to be equal to proteins of animal origin. It can be
                the sole protein source if desired.
                (According to The American Dietetic Association 0
                • brumbak Re: białko roslinne jest lepsze-supplement 16.05.03, 20:43
                  -cd. poprzedniego komentarza: tabela wartości białka sojowego po przesłaniu sie
                  rozsypała- w każdym razie tabela Du pont porównuje zawartość aminokwasów
                  egzogennych w wyizolowanym białku soji oraz zaleceń FAO/WHO - wartości sa
                  bardzo zblizone a w innym miejscu podano że przyswajalnośc białka jest na
                  poziomie wzorca jakim powszechnie uznaje się białko jajka.
                  • amorek69 Re: białko roslinne jest lepsze-supplement 16.05.03, 22:08
                    Nie mogę się z tym zgodzić. Białko roślinne znacznie wolniej się wchłania niż
                    zwierzęce (w którymś poście zamieściłem poziom przyswajalności BV białek
                    roślinnych i zwierzęcych). Nawet jeśli jest to izolat białka sojowego (BV=80),
                    to izoalt białka serwatki współczynnik przyswajalności ma BV=160!!! Czyli o
                    połowę większy.

                    W środowisku sportowców, w którym się obracam, zdania są jednoznaczne. Zarówno
                    zawodnicy jak i instruktorzy polecają białko zwierzęce, które stanowi podstawę
                    diety. Roślinne, jako jej uzupełnienie. Pewien wyjątek stanowi soja, która
                    zawiera zbliżony skład aminokwasów egzogennych (choć nadal niekompletny), jak
                    białko zwierzęce. Jednak dyskfalifikuje ją słaba przyswajalność.

                    Oczywiście, należy zwracać uwagę na jakość produktów i zawartość w nich innych
                    składników, jak np. tłuszcze nasycone i nienasycone. Jak wiadomo, dopuszczalne
                    są te drugie. Np. taki tuńczyk... zawratość białka w 100g wynosi 26g,
                    węglowodanów - 1g, tłuszczy - 1g. Nie mówię tu o białku zwierzęcym zawartym np.
                    w schaboszczaku, kiełbasach czy innych przetworach. To jest wielka pomyłka.
                    Mówię o naturalnych produktach, gotowanych, parowanych itp.
                    Oto poziom przyswajalności białka:
                    jaja kurzego - BV=88
                    mięsa - BV=76
                    soji - BV=59
                    Jak widać jest spora różnica.

                    Niektórzy starają się unikać czerwonego mięsa, gdyż boją się zawartego w nim
                    tłuszczu i cholesterolu. Jednakże wartość kaloryczna chudych kawałków wołowiny
                    zazwyczaj tylko w 25% pochodzi z tłuszczu, z czego mniej niż połowa to tłuszcz
                    nasycony. Chuda polędwica, z której usunięto cały widoczny tłuszcz zawiera 29g
                    białka i tylko 3,5g tłuszczu w 100g - prawie tyle samo tłuszczu mają kurze
                    piersi. A poza tym polędwica ma mniej cholesterolu. Polędwica wołowa to
                    najchudszy z wszystkich kawałków mięsa. A wszystkie czerwone gatunki mięsa maja
                    stosunkowo dużo składników odżywczych, które trudno jest pozyskać z innych
                    źródeł. Na przykład zawartość żelaza i cynku w czerwonym mięsie jest 2-3 razy
                    większa niż w rybach czy kurczętach. Gdy weźmie się pod uwagę, że cynk wchodzi
                    w skład setek różnych enzymów oraz że żelazo jest niezbędne w procesie
                    transportu tlenu, wówczas można uświadomić sobie, jak ważne jest jedzenie
                    czerwonego mięsa.

                    Co dalej... Przyjrzyjmy się dokładniej rybom (tuńczyk, łosoś). Zarówno łosoś,
                    jak i tuńczyk, zawierają dużo omega-3 i omega-6 kwasów tłuszczowych. Są to tak
                    zwane niezbędne kwasy tłuszczowe, które spełniają wiele ważnych ról
                    biologicznych, jak choćby biorą udział w powstawaniu prostaglandyn, które
                    regulują niemal każdy układ w organiźmie. Niezbędne kwasy tłuszczowe w różnych
                    mechanizmach pobudzają także przyrost mięśni, między innymi zwiększają poziom
                    glutaminy i wydzielanie hormonu wzrostu. Ponadto stymulują regeneracje,
                    utrzymując w dobrym stanie tkanke łączną i błony komórkowe - twierdzą dr
                    Artemis Simopoulis i Jo Robinson, autorzy książki "The Omega Diet".

                    Tak więc podsumowując. PRODUKTY SOJOWE MAJĄ DUŻĄ ILOŚĆ BIAŁKA ,ale są ciężko
                    strawne (zawierają inhibilatory, ktore lacza sie z centrum aktywnym enzymu
                    trawiennego, przez co chamują jego dzialanie). Nadają się do urozmaicenia
                    diety, lecz nie jako głowne żródło białka. Mam na myśli jedzenie soi codziennie.
                    • brumbak Re: białko roslinne jest lepsze-supplement 17.05.03, 21:13
                      -Jest oczywiste ,że większość zapytanych o to ludzi odpowie, że białko
                      zwierzęce jest lepsze- także grupa sportowców wśród ktorych się obracasz.
                      Wynika to z małęj dostepności informacji na ten temat. Docierają do nich tylko
                      ci którzy chca sie dowiedzieć, dobrze jest też znac angielski i sprawdzic w
                      necie co sadzi nauka światowa i wyniki badań.
                      - Białko roslinne jest lepsze: Amerykańska Administracja ds Żywności zaleca
                      spozywanie co najmniej 25 g białka sojowego dziennie.Soja czy produkty z soji
                      takie jak mleko czy tofu zawieraja też takie składniki jak genistyinę,
                      fitoestrogeny, nienasycone kwasy tłuszcowe i kwas linolowy, Przetwory sojowe
                      wzbogacaj a dietę w substancje chroniące przed nowotworami, miażdzycą .
                      Przyswajalnosc białka soji- szcególnie w przetworach typu mleko czy tofu jest
                      bardzo wysoka. Zreszta niemowlęta mozna wywzywic tylko mlekiem sojowym i będa
                      rozwijąc się normalnie czyli zdrowo, mleka krowiego nie zastapi sie
                      natomiast ...mięsem czy krwią,,
                      - Ale jak ktos nie lubi soji to nie ma sprawy - jest yle wspaniałyc roslinnyc
                      źródeł białka, np, amrantus - zaiwera ok. 15% białka którego wartośc
                      biologiczna okresla sie jako lepsza od mleka! (amarantus-75%, mleko 73%,
                      jęczmień 62%) Wspaniałe białko jest też np, w .. prosie.
                      - Co do sportowców to jest dość vegetarian i vegan aby między bajki włożyc
                      teorię iż sporotowcy musza jeść białko zwierzęce. Np. taki Sixto LInares,
                      vegetarianin był wielokrotnym mistrzem świata w super triatlonie(triatlon razy
                      3!!)+poniżej parę załaćzników z netu
                      SUPRO®/SUPRO®SOY digestibility = 97%
                      Soy Benefits
                      Soy protein products can be good substitutes for animal products because,
                      unlike
                      some other beans, soy offers a "complete" protein profile. Soybeans contain all
                      the amino acids essential to human nutrition, which must be supplied in the
                      diet
                      because they cannot be synthesized by the human body. Soy protein products can
                      replace animal-based foods--which also have complete proteins but tend to
                      contain more fat, especially saturated fat--without requiring major adjustments
                      elsewhere in the diet.

                      In term infants whose nutritional needs are not being met from maternal breast
                      milk or cow milk-based formulas, isolated soy protein-based formulas are safe
                      and effective alternatives to provide appropriate nutrition for normal growth
                      and development.
                      There is ample evidence that soy protein products have a positive influence on
                      health. Recent studies have considered the total diet as a basis for
                      explaining, at least in part, the differences in mortality rates from coronary
                      artery disease, stroke, and several types of cancer in various countries (61).
                      A number of studies suggest that animal protein, usually casein, is more
                      cholesterolemic and atherogenic than vegetable protein, especially soy protein.
                      The difference persists even in the face of high saturated fat consumption (62).
                      Soy protein products can be an excellent source of dietary fiber. Since dietary
                      fiber seems to play a role in controlling blood cholesterol, and may have an
                      effect in preventing colon cancer and improving glucose tolerance, studies with
                      diets containing soy flour, soy concentrate or soy fiber merit special
                      attention.


                      • yoric Re: białko roslinne jest lepsze-supplement 18.05.03, 01:02
                        Przepraszam,

                        przez jakiś czas tylko śmiałem się w kułak, ale jednak się wypowiem.
                        Brumbak - skąd Ty czerpiesz informacje????? O soi - ze strony producenta
                        preparatów sojowych?
                        W innym miejscu krytykujesz dietę wysokobiałkową, błędnie utożsamiając ją z
                        ketogeniczną (dieta wysokobiałk. może być niskotłuszczowa). Tak na marginesie
                        wszystkie znane mi źródła zalecają zwiększenie spożycia białka przy
                        odchudzaniu. Dodatkowo przytaczasz opinię, że 'ketogenic diet may cause muscle
                        braekdown' - to ciekawe :) - kulturyści stosują tę dietę do robienia rzeźby,
                        podczas gdy ciała ketonowe właśnie osłaniają im mięśnie!
                        Osobom aktywnym fizycznie jednoznacznie zaleca się zwiększenie spożycia białka,
                        zwłaszcza zaś białka zwierzęcego, choćby ze względu na to, że jest ono
                        podstawowym źródłem glutaminy.
                        Nie mówię, że soja nie ma swoich zalet, ale nie stawiajmy faktów na głowie.
                        pzdrv
                        • brumbak Re: białko roslinne jest lepsze-supplement 18.05.03, 13:44
                          yoric napisał:

                          > Przepraszam,
                          >
                          > przez jakiś czas tylko śmiałem się w kułak, ale jednak się wypowiem.
                          > Brumbak - skąd Ty czerpiesz informacje????? O soi - ze strony producenta
                          > preparatów sojowych?
                          > W innym miejscu krytykujesz dietę wysokobiałkową, błędnie utożsamiając ją z
                          > ketogeniczną (dieta wysokobiałk. może być niskotłuszczowa). Tak na marginesie
                          > wszystkie znane mi źródła zalecają zwiększenie spożycia białka przy
                          > odchudzaniu. Dodatkowo przytaczasz opinię, że 'ketogenic diet may cause
                          muscle
                          > braekdown' - to ciekawe :) - kulturyści stosują tę dietę do robienia rzeźby,
                          > podczas gdy ciała ketonowe właśnie osłaniają im mięśnie!
                          > Osobom aktywnym fizycznie jednoznacznie zaleca się zwiększenie spożycia
                          białka,
                          >
                          > zwłaszcza zaś białka zwierzęcego, choćby ze względu na to, że jest ono
                          > podstawowym źródłem glutaminy.
                          > Nie mówię, że soja nie ma swoich zalet, ale nie stawiajmy faktów na głowie.
                          > pzdrv
                          > -Yoric
                          zdaje się zę mówimy o dwóch różnych rzeczach- ja oi zdrowym odżywianiu a ty o
                          diecie w kulturystyce
                          - dlatego mam 100% racji o ketozie przy odżwyianiu się dieta
                          kwasniewskiego, atkinsa zwanymi też tłusta dieta, nie mówie tu o szkodliwym dla
                          zdrowia odzywianiu się jakimis wyizolowanymi odzywkami np. wysokoproteinowymi,
                          kto chce niech tak je i liczy sie lub nie z późniejszymi konsekwencjam-
                          - gdzies tu na forum już pisałem skąd czerpie informacje- tylko z
                          najlepszych , amerykańskich źródeł – dlaczego najlepszych – bo tam jest i
                          najwyższy poziom nauki – badania prowadzi się na duża skale , wielokrotnie
                          weryfikuje- nie opieram wiec swych wypowiedzi o zasłyszane plotki czy
                          indywidualne doświadczenia i pojedyncze przypadki( te bywają mylące)
                          A na forum będę teraz wpadał systematycznie bo widze bezmiar niewiedzy wśród
                          wielu uczestników – tobie też sugeruje – jeśli znasz angielski poszperaj troche
                          w necie nim się tu wypowiesz- przekonasz się ze twoje poglądy odstaja od
                          aktualnej wiedzy.
                          Poniżej przykład kulturystów /atletów vegetarian – do budowy ciała nie trzebe
                          iśc na skróty- dla zdrowia lepiej jest stosować rozsądna dietę i ćwiczyc a nie
                          zastepować ćwiczęń sterydami i pasza treściwą
                          Lots of people have heard of Bill Pearl, who won the Mr Universe title four
                          times, lastly at the age of 41. But most don't know that Bill, a vegetarian,
                          was a perfect example for meatless muscle back in the days before steroid abuse.

                          -

                          Lots of people have heard of Bill Pearl, who won the Mr Universe title four
                          times, lastly at the age of 41. But most don't know that Bill, a vegetarian,
                          was a perfect example for meatless muscle back in the days before steroid abuse.
                          Ridgely Abele (winner of 8 national championships in karate)
                          Dave Scott (USA) 6 time Ironman triathlon champ
                          Andreas Cahling (Sw) champion body builder & Olympic gold medalist in ski jump
                          Sixto Linares (world record holder, 24-hour triathlon)
                          Paavo Nurmi (Fin) runner & winner of 9 Olympic medals and 20 world records
                          Bill Pearl (USA) 4 time Mr Universe
                          Stan Price (world weight lifting record holder)
                          Murray Rose (swimmer, Olympic gold medalist)
                          Chris Campbell (USA) Olympic wrestling Champion
                          )
                          Peter Hussing (Gr) boxing champ
                          Ingra Manecke (Gr) discus throw champ
                          and many more Olympic Champions....

                          In 1990 Robbie was a 16 stone (224Ibs / 100Kg approx.) meat, fish, egg
                          and
                          dairy eating bodybuilder. Tearing ligaments while coaching tennis Robbie
                          was forced to endure six operations over the following four years. The
                          injuries left him with chronic arthritis and knee problems that forced
                          him
                          to take painkillers both night and day.
                          Robbies life was turned around when he visited his friend and mentor Dave
                          Howe, a vegan gym owner who convinced him that giving up meat would help
                          alleviate his problems. Robbie became a vegetarian within six weeks, then
                          a vegan soon afterwards.
                          Robbies recovery was almost miraculous. He no longer needs painkillers
                          and
                          now walks 30 miles plus, once a week with just some fruit and water in a
                          backpack.
                          Robbie still gets the odd pain and knee lockup, but he says he feels
                          marvellous and everyone comments on how well he's looking.
                          In 1994 he started training for bodybuilding contests once again, but
                          this
                          time as a vegan. Many doubted it was possible, but Robbie proved them
                          wrong!
                          In 1995 Robbie stood on stage at 13 stone 2 pounds (184Ibs / 83Kg
                          Approx.)
                          - that is a full 6 pounds (3 Kg Approx.) heavier than he'd achieved as a
                          meat eater!
                          • yoric :) 18.05.03, 16:18
                            Nie no, fajny argument:

                            'mam 100% racji' :). Czyli ketoza jednak sprzyja rozpadowi mięśni? A białko
                            zwierzęce nie zawiera więcej glutaminy?

                            Bardzo mnie cieszą sukcesy sportowców-wegetarian i ani myślę ich podważać.
                            Tylko co to za argument w naszej dyskusji?

                            Wiesz, ja się nawet z Tobą zgadzam, że GENERALNIE powinno się jeść mniej
                            tłusto. Ale co to ma do rzeczy? Diety ketogeniczne nie polegają po rpostu
                            na 'jedzeniu tłusto', tylko na obniżeniu podaży węglowodanów, co radykalnie
                            poprawia utlenianie tłuszczów.

                            Źródła: ja też opieram się na 'amerykańskich źródłach', np. ulotkach firmy
                            TrecNutrition, która ma laboratoria i twierdzi, że np. ich kreatyna jest
                            najlepsza, bo... itd. :):):)
                            W necie znajdziesz wszystko: potwierdzenie, że Atkins działa, że dieta
                            wegetariańska działa, że niełączenie działa...

                            Cytacik: "dla zdrowia lepiej jest stosować rozsądna dietę i ćwiczyc a nie
                            zastepować ćwiczęń sterydami i pasza treściwą" Pełna zgoda. A jak to się ma do
                            naszej dyskusji, bo nie rozumiem?

                            Teraz pytanie: jakie są Twoje zarzuty wobec odżywek wysokobiałkowych, poza tym,
                            że są 'szkodliwe'?
                            pzdrv
                            • amorek69 Re: :) 21.05.03, 16:00
                              Odżywki wysokobiałkowe szkodliwe? A prosze mi powiedzieć co w nich jest
                              szkodliwego. Prosze wymienić mi choć jeden składnik szkodliwy, który się w nich
                              znajduje. I bądźmy poważni. Nie równajmy takich odżywek ze starydami. Bo to
                              dwie odrębne rzeczy.
                            • brumbak Re: :) 21.05.03, 19:57
                              -Cytacik: "dla zdrowia lepiej jest stosować rozsądna dietę i ćwiczyc a nie
                              zastepować ćwiczęń sterydami i pasza treściwą" Pełna zgoda. A jak to się ma do
                              naszej dyskusji, bo nie rozumiem?

                              Teraz pytanie: jakie są Twoje zarzuty wobec odżywek wysokobiałkowych, poza tym,
                              że są 'szkodliwe'? pzdrv
                              O ketozie niżej - ponownie cytuję poważną opinię z którą nie ma się co nie
                              zgadzac - opisuje stan rzeczy.

                              - Moje zarzuty wobec odżywek wysokobiałkowych oprócz tego że są szkodliwe (dla
                              zdrowia) są żadne, bo się nimi nie interesuje.
                              -Właże na forum "dietetyka" by przekazać trochę z tego co wiem(na temat
                              zdrowego odżywiania a wiem sporo) i dowiedzieć się co wiedzą lub czego nie
                              wiedzą inni .
                              - Nurt:" odżywki "mnie nie interesuje.
                              - Jesli ktoś uważa że będzie się zdrowo odzywiał stosując tzw. odżywki to się
                              myli i jego sprawa, nie będę - sorry - tracił czasu na ten temacik.

                              - DZiwne jest twoja konstatacja ,że w necie można znaleźć wszystko(w domysle
                              arumenty z netu są nic nie warte) : opinie za i przeciw. Uważam że wiedza
                              ogólna zdrowy rozsądek pozwala nam wychwycic co jest ważne, mądre a co szajs.
                              - Oczywiście dla laika może wydawać się ,że wniosek z największych w historii
                              medycyny badań na temat zależności stanu zdrowia od diety tzw. Chinese Health
                              Project "idealna dieta winna być zblizona do wegetariańskiej" ma taką samą
                              wartość jak opinia pewnego profesora z SGGW : ""Na stare lata... – cóż nam
                              zostało jak tylko czerpać przyjemność z diety".
                              konkludując, profesor stwierdził bardzo dobitnie, iż "Ludzie muszą (!) odżywiać
                              się produktami zwierzęcymi".
                              - W innych wypowidziach na forum poumieszczam sporo ważnych opinii , informacji
                              na temat najzdrowszej diety - wg obecnego stanu wiedzy światowej( nie myl;ic z
                              opiniami wygłaszanymi przez bardzo wielu specjalistów w Polsce bo my jesteśmy
                              tu zapoźnieni czasem i sto lat- np. w temacie białka....)patzrz forum
                              wegetarianizm
                              - "jarskie życie- promocja"

                              Very high-protein/low-carbohydrate diets result in a condition called ketosis.
                              In ketosis, the body has used up its preferred fuel reserves, glycogen derived
                              from carbohydrates, and instead burns fat. This generates substances called
                              ketone bodies, which can be smelled in the breath.
                              konkludując, profesor stwierdził bardzo dobitnie, iż "Ludzie muszą (!) odżywiać
                              się produktami zwierzęcymi".
                              Wahida Karmally, a spokesperson for the American Dietetic Association, told
                              Reuters Health that these diets can cause muscle breakdown, weakness,
                              nausea and dehydration. They limit the intake of entire categories of food that
                              provide certain nutrients, such as potassium, she explained. "These effects can
                              happen right away," she said.
                              pzdrv

                              • yoric Polemika 22.05.03, 01:02
                                Pożeraczu Soi:

                                ja naprawdę nie mam nic przeciwko diecie wegetariańskiej. Sam nawet jestem
                                umiarkowanym fanem strączkowych, zwłaszcza soi, i za dwa tygodnie będę znowu je
                                pożerał. Za 2 tyg., bo na razie jestem na CKD, żeby zrzucić trochę tłuszczu i
                                wyrzeźbić brzuch. Żyję i mam się wcale dobrze.

                                Wiesz Brumbak, Twoim problemem jest zaślepienie. Uznajesz tylko jeden rodzaj
                                diety i wybierasz sobie opinie, które Ci pasują; nie podając konkretnych
                                źródeł, tylko coś w rodzaju 'jak ustalili amerykańscy naukowcy,...', robisz
                                ogromne skróty myślowe, które wytknąłem powyżej, a do tego we
                                wpisach 'udzielasz wykładu': odżywki są szkodliwe, bo 'są szkodliwe i koniec';
                                dieta ketogeniczna robi to i to, 'bo tak jest i nie ma co się z tym nie
                                zgadzać'.
                                Jedyny pozytywny efekt, jaki osiągnąłeś jest taki, że zacząłem grzebać w bazie
                                czasopism naukowych, gdzie wygrzebałem jeden artykuł o minusach diety
                                ketogenicznej (obok chyba setki o jej zastosowaniach w leczeniu epilepsji) oraz
                                jeden artykuł o udokumentowanym badaniu, które wykazało - wbrew przytaczanym
                                przez Ciebie opiniom - że dieta wysokobiakowa nie ma negatywnego działania na
                                nerki.
                                Mam nadzieję, że zaakceptujesz w końcu fakt, że każda dieta ma swoje plusy i
                                minusy, i że retoryką nie zmienisz rzeczywistości.
                                pzdrv
                                • amorek69 Re: Polemika 22.05.03, 14:39
                                  Jasne, że diata wysokobiałkowa nie ma szkodliwego wpływu na nerki. Białko
                                  mogłoby zaszkodzić nerką w jednej sytuacji: trzeba go zjeść w kolosalnych
                                  ilościach na raz. Dlatego ważne jest w diecie białkowej, by spożywać
                                  jednocześnie dużo płynów, które działają na nerki oczyszczająco. Obrazowo
                                  przypomina to spuszczenie kupy w klozecie. ;) Natomiast panie Brumbak, nie
                                  rozumię dlaczego uważa pan odżywki białkowe za szkodliwe? Pewnie pan
                                  stwierdzi: ”Bo to chemia”. To ja panu odpowiadam: ”Życie to chemia”. :)
                                  • brumbak Re: Polemika ... naukowa 22.05.03, 19:59
                                    Odpowiedź dla: yoric i amorek
                                    - Wasza głęboka niewiedza połączona z trudnoscią w logicznym kojarzeniu
                                    faktów sprawia że wygłaszacie błędne opinie. Dla cześiowego choć uzupełnienia
                                    Waszych braków w wiedzy przesyłam parę ważnych informacji. Oczywiście ze na
                                    forum nie napisze WSZYSTKIEGO bo jak ? Kto potrzebuje informacji szerszej to
                                    do niej dotrze.

                                    „... Można całkiem dobrze być absolutnym wegetarianinem(tzn. nie jeść w ogóle
                                    pokarmów pochodzenia zwierzęcego) prof. A.E.BENDER, ekspert FAO w: „Człowiek i
                                    i żywność „ ok. 1960 rok !!!!!!!

                                    -„.. Nie istnieją żadne dowody na to ,że mięso jest w ogóle biologicznie
                                    potrzebne człowiekowi.. Nie można też twierdzić, iż dzieci musza spożywać
                                    mięso..” (prof.dr hab. W.B.SZOSTAK w: Suiper Linia wyd. specjalne nr ¾ /98.

                                    - „ .. jak wiadomo , wegetarianie maja się dobrze nie spożywając w ogóle
                                    białka zwierzęcgo.” (podręcznik CHEMIA dla klasy II szkół średnich; A.Bogdańska-
                                    Zarembina, EiJ .Matusewiczowie, str. 182; wyd.1997)

                                    - „.. Trudno skomponować dietę roślinną która by niedostarczała organizmowi
                                    wystarczajacych ilości białka o ile nie będzie to dieta skłądająca się głownie
                                    s produktów wolnych od białka jak cukier, dżemy itd.” Opinia naukowców z
                                    Harvardu w: „Journal of the American Dietetic Association” 62(3):255, 1973

                                    Wyniki badań w zakresie dostarczania organizmowi niezbędnych aminokwasów
                                    egzogennych w zależności od stosowania różnych diet: osób spożywających mięso,
                                    lacto-ovo-vegetarian i wegan(tylko produkty roślinne)
                                    Wniosek z tych badań: „.. W przypadku każdej grupy spozycie aminokwsów
                                    ekzogennych było dwa razy wyższe niże rekomendowane mimnium.” Cytat za: John
                                    Robbins Diet for a New America 1987

                                    -“ Nie ma istotnych przesłanek by twierdzic iż wysiłek fizyczny zwieksza
                                    zapotrzebowanie organizmu na białko” w: National Academy of Sciences,
                                    Reccomended Dietary Allowances, 8th ed. Washington D.C. 1974 pg 43
                                    pzdrv
                                    • yoric Re: Polemika ... naukowa 23.05.03, 14:35
                                      Brumbak:

                                      jesteś żywym dowodem na to, jak cięzko dyskutuje się z dogmatykiem. Pewnie w
                                      ogóle bym się nie odezwał, gdyby nie Twoja 'misja dokształcania nas nieuków
                                      oraz wszystkich, krtórzy myślą inaczej'. Dlatego zamiast nieudolnych prób
                                      obrażania mnie i Amorka może spróbowałbyś ustosunkować się do tego co piszemy,
                                      co? I na tej podstawie wytknąć nam 'niewiedzę', tak jak ja wytknąłem Tobie
                                      [może nie tylę niewiedzę, co rażące uogólnienia i kardynalne nieścisłości]?

                                      Twoje cytaty brzmią mniej więcej tak: 'można być wegetarianinem i mieć się
                                      całkiem dobrze'. A co my twierdzimy, że nie można???

                                      W liście Twoich źródeł -nie podważając ich trafnośći - widzę pozycje sprzed
                                      20,30,40 (!) lat, w tym ogromną większość polskich. Nic w tym złego, gdyby nie
                                      to, że Twoim koronnym zarzutem wobec oponentów jest ich korzystanie ze żródeł a)
                                      przestarzałych, b)nieamerykańskich :):):).

                                      Pozdrawiam, dawno się tak nie ubawiłem.
      • brumbak Re: białko roslinne a zwierzęce 09.06.03, 22:10
        amorek69 napisał:

        > Białko roślinne jest znacznie słabiej przyswajalne niż zwierzęce. Jeżeli
        > decydujesz się na dietę białkową, bądź uprawiasz sporty siłowe i masz
        > zwiększone zapotrzebowanie na bialko, to białko roślinne traktuj jedynie jako
        > urozmaicenie całej diety. Większy nacisk kładź na dostarczeniu organizmowi
        > białka pochodzenia zwierzęcego.
        >
        > Pozdrawiam...
        >> Amorek napisał hasło podręcznikowe dla laików sprzed 50 lat.Nie podał źródła.
        >> A yoric zarzuca mi ze opieram sie na "starych" źródłach.
        >> Wyjaśniam , dlaczego cytje "stare" źródła. Po prostu w sprawie białka
        roslinnego sprawę definitywnie rozstrzygnięto jakieś 40-50 lat temu i trudno
        wciąż wyważac otwarte drzwi. Znane sa od dziesiątków lat pełne skłądy
        aminokwasowe białek roślinnych.
        >> Dochodzą tylko niewielkie "nowości- np. okazało sie że pradawne zboże Inków-
        amarantus ma białko o rzpyswajalności lepszej niz białko mleka.
        >> Yoric miałeś pretensje do mnie że coś sciemniam.
        >> Dlaczego nie spytałeś o źrodło informacji amorka?
        • yoric Re: białko roslinne a zwierzęce 14.06.03, 02:29
          Na wypadek gdybyś przegapił (miażdżyca???) - powyżej było:

          "W liście Twoich źródeł -nie podważając ich trafnośći - widzę pozycje sprzed
          20,30,40 (!) lat, w tym
          ogromną większość polskich. Nic w tym złego, gdyby nie
          to, że Twoim koronnym
          zarzutem wobec oponentów jest ich korzystanie ze żródeł a)
          przestarzałych, b)
          nieamerykańskich :):):)."


          Pozdrawiam. Nadal dostarczasz zabawy. Odwiedzam to Forum specjalnie z Twego
          powodu, więc masz prawo czuć się jak gwiazda :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka