Dodaj do ulubionych

a ja nie jestem zadowolona:/

13.04.08, 21:54
w madrycie budki nature house wyrastaja jak grzyby po deszczu,
sprobowalam i ja;/ efekt, coz byl tam jakis, ale marny, biorac pod
uwage kwote w euro jaka musialam co tydzien tam zostawic na
suplementy (niewiem jak ceny ksztaltuja sie w polsce tutaj bylo to
srednio 50 euro tygodniowo) mysle ze stosujac sama te ich (niby) cud-
diete bez suplementow (ktore kosztuja) schudlabym tyle samo,
generalnie bylo to srednio kolo kilograma tygodniowo -wiadome na
poczatku wiecej pozniej juz po mniej... zdecydowanie nie pojde tam
juz wiecej, szkoda kasy, jak po kazdej diecie tak i po tej trzeba
sie raz na zawsze pozegnac z jedzeniem sprzed diety bo jak nie -jojo
murowane, ale tak jest zawsze wiec nie o tym mowa... najbardziej mi
sie nie podobaly te pastylki do lykania pol godziny przed jedzeniem,
drogie ampulki z wiatminami do picia na dzien dobry i dobranoc...
fakt witaminki potrzebne (centrum o wiele tansze)zas kapsułki
pecznieja i zabijaja uczucie glodu, pomagaja przetrwac, ale
peczniejac rozpychaja zoladek, po skonczeniu diety i zaprzesatniu
ich przyjmowania bylam non stop glodna, normalnej wielkosci porcje
nie zaspokajaly uczucia glodu, przeciez kazde 2 tabletki nalezy
popic przynajmniej szklanka plynu... a zaraz potem (pol godziny
szybko mija) obiad np trzeba wcisnac, jogurt na deser i po wszystkim
herbatke wspomagajaca trawienie(ja przynajmniej tak mialam)...
zdrowy nie rozciagniety zoladek (gdzies czytalam) ma pojemnosc 250ml-
wiec niby jak mamy go nie rozciagnac taka iloscia wszsytkiego jak
juz teoretycznie zapchany byl zelem z rozpuszczonych tabletek? na to
zeby zrzucic 12 kg potrzebowalam 2 miesiace...obecnie po 13 dniach
kopenhadzkiej stracilam 7, po nastepnych 10 dniach diety
niskokalorycznej(wzbogacilam i zmoderowałam kopenhadzka) kolejne
5kg ...-i to wszystko za darmo;) znalazlam niedawno bloczek z nature
house gdzie zapisywala mi pani pomiary co tydzien -waze, mierze
wszedzie duzo mniej niz rok temu po nature house no i moj żoładek
przzwyczail sie do malych porcji, nie mam ochoty podgryzac nic
miedzy... sami ocencie czy warto tracic kase...ja uwazam ze lepiej
sie pomeczyc 13 dni i kilka ciuszkow kupic za oszczedzone pieniadze:)
Obserwuj wątek
    • dasiwus Re: a ja nie jestem zadowolona:/ 14.04.08, 09:20
      Mówiąc szczerze, poważnie się zastanawiam czy nie
      zakończyć "współpracy" z naturhouse. To co mam jeść i jak już wiem
      a te prepearaty wcale nie są rewelacyjne ( chyba że na schudniecie
      naszego portfela :) to działaja super) a bardzo drogie. Zgadzam sie
      z agamadrid. Mam ślub we wrzesniu i chciałam schudnąc przed nim, ale
      odchudzająć się z naturhouse nie wiem czy pieniędzy starczy mi na
      wesele ehehe :)
      • agamadrid Re: a ja nie jestem zadowolona:/ 14.04.08, 22:07
        schudnac schudniesz to pewne, ale powoli i mozolnie, schudnie tez
        twoj portwel, to nie ulega watpliwosci, hihi zdecydowanie szybciej
        uciekaja pieniazki niz kilogramy, diety cud nie ma -kazda gdy nie
        zmieni sie nawykow konczy sie kiedys efektem jojo -jesli kiedys
        zakonczysz wspolprace z NH-no bo zakladam ze zakonczysz kiedys -waga
        wroci jak sie nie bedziesz pilnowala:)dopoki odzywialam sie wg zasad
        tej 1 diety poczatkowej (niewiem jak sie ona nazywa w polsce tutaj
        jest to dieta urozmaicona)bylo ok ale kiedys nadszedl dzien ze mi
        sie zygac juz chcialo jak widzialam fileta z kurczaka łysego bez
        panierki... nie zalozylam watku po to by kogos odwlekac od pomyslu
        odchudzania z NH, załozylam go , poniewaz z perspektywy poltorej
        roku jakie uplynelo od mojej przygody z NH moge sie wypowiedziec na
        ten temat troszke bardziej obiektywnie niz ktos kto akurat tam
        uczeszcza i co tydzien widzi 2 kilo mniej- ja podczas mojej wedrowki
        do szczuplej sylwetki tez bylam pelna optymizmu, euforii, wszsytkim
        kolezanka polecalam i siakalam po nogach jak w kartoniku z wynikami
        pani dietetyk zapisywala mi coraz mniej... teraz gdy sprobowalam
        innej diety i zobaczylam ze bez zadnych wyrzeczen moge schudnac za
        darmo czuje sie po prostu oszukana;/ jesli sie zastanwaisz czy nie
        zerwac wspolpracy -prosty test- bez suplementow sproboj pobyc na tej
        ich cudownej diecie, (zwykła, niskokaloryczna nawiasem mowiac,
        miliardy ich w internecie jest) -zobaczysz ze tez beda efekty;)
    • the_dzidka Re: OK, tobie to nie pasuje 14.04.08, 19:07
      a ja jestem zadowolona. Ogromnie zadowolona, biorąc pod uwagę, co
      robi się z moją sylwetką. Każdemu pasuje inna dieta. Ja nie schudnę
      bez bata nad głową (w postaci dietetyczki), więc NH jest dla mnie
      doskonałym rozwiazaniem. Poza tym jest to chudnięcie powolne i
      bezpieczne. Co z tego, że zajmuje miesiące? Za to później nie będę
      się martwić o odróbkę kilogramów z nawiązką, jak w przypadku
      krótkich, drastycznych diet.
      (Nie wiem zresztą, czy zauważyłaś, ale tu się nie dyskutuje nad
      wyższością jednych diet nad innymi, więc jakbyś mogła odpuścić sobie
      moralizatorstwo n/t ilości i celowości wydanej kasy... to jest moja
      kasa i nikomu nic do tego, jak ją wydaję.)
      A tak w ogóle to z preparatów stosowałam (do zeszłego tygodnia)
      tylko i wyłącznie Redunat Plus (fiolki), więc nadziwić się nie mogę,
      jak czytam o jakichś pigułkach, pastylkach, kapsułkach. Mnie niczego
      takiego nie przepisują. Mimo że nadwagę miałam że hoho! Blisko 17
      kg, z czego zrzuciłam już ponad połowę dzięki NH.
      I jeszcze jedno, przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać, bo szału
      już od tego dostaję: dieta KOPENHASKA, a nie kopenhadzka! Błagam!!!!
      • agamadrid Re: OK, tobie to nie pasuje 14.04.08, 21:39
        pisalam o swojej kasie ile ja wydaje nie o twojej wiec sie fakaj
      • agamadrid Re: OK, tobie to nie pasuje 14.04.08, 21:46
        a dieta nazywa sie kopenhadzka, kopenhaska, kopenchadzka, norweska,
        szwedzka, ....i jeszcze milion innych ma nazw wiec jak ci to sprawi
        przyjemnosc to sobie ja nazwij sowiecko-rumuńska nawet, nawiasem
        mowiac w kazdym panstwie inaczej sie nazywa, poczytaj troche a potem
        zacznij szczekac -notabene z kopenhaga ma tyle wspolnego co i ja:P
        • the_dzidka Re: OK, tobie to nie pasuje 15.04.08, 08:40
          Jak miło się wyrażasz - co to ma być "potem zacznij szczekać"? Od
          tej diety taka subtelna jesteś?
          Dieta może się nawet nazywać eskimosko-mozambicka, co nie zmienia
          faktu, że słowo kopenhaska pisze się kopenhaska, a nie kopenhadzka.
          Tak samo, jak praska - od Pragi, i haska - od Hagi.
          To tytułem wyjasnienia zasad ortografii, a teraz nie sil się na
          odpowiedź, bo i tak cię wygaszam, nie mam zwyczaju wdawać się na
          sympatycznym forum w polemikę z chamką.
          • agamadrid Re: OK, tobie to nie pasuje 15.04.08, 15:25

            --jebnij sie w czoło to ci sie zrobi wesoło, a o zasadach ortografii
            porozmawiaj z moderatorem forum: Na diecie Kopenhadzkiej! jesli ci
            tak bardzo to przeszkadza, a ode mnie na 3 huje w bok łoślico


            ...jeśli wszystko w swoim czasie... to trzeba przyśpieszyć czas:P
          • agamadrid :D:D:D 15.04.08, 15:45

            JEDNAK TO PRAWDA ZE JAK NIE RUSZY SIE GÓWNA TO NIE BEDZIE
            SMIERDZIAŁO:d:d:d
            weszlam tutaj i zalozylam watek z moim zdaniem =odpowiedzia na temat
            forum i mi wchodzi tu jakas gówniana mądrala i SZCZEKA:/
            ....jak praska - od Pragi, i haska - od Hagi.... buahahaha
            nazwa diety nie NIE MA NIC wspolnego z kopenhaga, tak pisala na
            stronce z ktorej sciagnelam jadlospis, pisalo tez kopenchadzka i
            tutaj w forum gazety tez jest kopenchadzka wiec odesraj sie ode mnie
            bede pisala wlasnie w ten sposb mimo ze dzieki temu ty nie bedziesz
            mogla spac przez tydzien:P generalnie mam to gdzies -to raz, a dwa
            napisz list do Ministra Edukacji Narodowej ze na gazeta.pl istnieje
            forum pt. na diecie kopenCHADZkiej moze ci cos poradzi albo powiedz
            swojej pani dietetyczce zeby ci cos na uspokojenie przepisala...
            istnieje swietna herbatka relaksujaca swietnie sie po niej czlowiek
            wysypia :D:D:D albo lepiej nie przynajmniej zapewnisz nam troszke
            rozrywki o tej 7 rano... obie z kolezanka niemozemy sie doczekac
            kolejnego postu (nie) szanownej pani polonistki

            ...jeśli wszystko w swoim czasie... to trzeba przyśpieszyć czas:P
            • determinacjaa Re: :D:D:D 16.04.08, 10:18
              Agamadrid, możesz mieć swoje zdanie, po to właśnie jest demokracja... aby
              wypowiadać się za siebie. I nikt nie może Ci tego zabronić!
              Jeśli uważasz, że dieta jest zła... to ok! Ale na miłość boską odrobinę
              kultury!!! Nikt Ciebie tutaj nie wyzywa, więc bardzo Cię proszę zachowaj pewien
              poziom.

              Pozdrawiam
              • agamadrid Re: :D:D:D 16.04.08, 21:02
                poziom zachowywalam do czasu;) przydalby sie moderator zeby usunal
                moj wątek jesli co po niektorym hemoroidy pekają, gwoli scislosci,
                nawet wyslalam maila w tej sprawie do gazety.pl -moze sie uda:)
                burdel zaczol sie od tego, ze ktos zadowolony przeszedl sie wysapac
                do niezadowolonego, co wyadaje mi sie po prostu absurdalne bo ja bym
                po prostu zlała post ktory mnie nie dotyczy, zreszta chyba kazdy
                intrekigentny czkowiek by tak zrobil...
                a z tymi nie inteligentnymi sie inaczej czasami nie da jak nie
                kulturalnie i na nic trzymanie poziomu:D
                masz racje wyrazilam swoje zdanie,ze poczulam sie oszukana, a
                wcurwila mnie uwaga ze to nie moje pieniadze i nie moja sprawa... a
                ja pisalam o SOBIE oSWOICH pieniadzach i o SWOJEJ przygodzie z NH,
                wcale nie po to by kogos odwlec od zamiaru gubienia wagi wlasnie
                tam:/
              • agamadrid Re: :D:D:D 16.04.08, 21:04
                nie mowilam nigdy ze dieta jest zla:P nawet napisalam ze super na
                niej chudlam ze kazdemu chwalilam itd...tylko ze uplynoł rok a ka
                czuje sie oszukana, musialam lykac full pastylek, placic za nie jak
                za wode w czasach kleski zywiolowej,a to wszystko bylo na
                wyciagniecie reki, za darmo i zdrowo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka