Dodaj do ulubionych

Rano czy wieczorem

24.04.18, 09:48
Taka naszla mnie z rana refleksja. Wolicie biegac rano, na dobry poczatek dnia, kiedy natura powoli budzi sie ze snu, gdy ulice raczej pustawe......czy raczej do rannych ptaszkow nie nalezycie i zadna magiczna sila nie wyciagnie was z lozka, by biegajac powitac dzien?
Osobiscie jestem rannym ptakiem. Przez wiele lat biegalam zawsze rano, ale w tym roku zmienila sie nasza rodzinna dynamika i niestety musialam sie dostosowac.
Ale musze przyznac, ze czekam niecierpliwie czerwca, kiedy to powroce do mojej porannej rutyny.
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Rano czy wieczorem 26.04.18, 20:50
      to zależy.
      jak jest pora letnia, to wolę rano, bo jeszcze taki przyjemny chłodek, wiosną po południu bo jest tak w miarę.
      zimą i jesienią to o poranku ciemno jak w tyłku, więc nie bałdzo przyjemnie i nic nie widać.
      jak krótkie dystanse, tak dycha z okładem, to rano.
      a jak długie to w weekendy i tak około jedenastej, bo coś trza zjeść i przetrawić.
      a i tez jeszcze trzeba mieć czas, nie lecieć w pośpiechu że jeszcze pranie, gotowanie i leżenie na kanapie.
      więc jakby tu....latam jak mi tam akurat przypasuje.
      najbardziej to lubię wracać z fabryki do domu z buta.
      bierę w tornisterek ciuchy biegowe, bo buty to od razu zakładam (chyba że akurat muszę miec jakieś bardziej cywilizowane, to też biorę takie co się do tornisterka zmieszczą), i jak przewrócę wszystkie puszki ze śledziami na taśmie produkcyjnej, to wskakuję w ciuchy biegowe i do domu z buta napieram.
      tyle że to wymaga ciepłej pogody (tornisterek ma ograniczoną pojemność i dużo łachów i butów nie zmieści), braku deszczu (w deszczu drzeć 13 kilometrów to mi się nie chce), no i światła dziennego, bo po ciemku nie latam.
      i właśnie zaczyna się ten mój ulubiony sezon powrotów na chatę z buta.
      nie mogłam się tego doczekać przez całą parszywą zimę.
      tak zrobię w ten poniedziałek na przykład :)
      a nie, nie w poniedziałek, bo w poniedziałki mam trening ze sztangami.
      we wtorek święto, więc se polatam dookoła trzepaka.
      więc w środę z buta na chatę drzeć będę :)
      o ile nie będzie żabami napierdzielać.
    • bialeem Re: Rano czy wieczorem 27.04.18, 12:14
      Rano. Ludzie to leniwcy i rano jest ich mniej. Przez rano mam na myśli bladym świtem. No i rano jest bezpieczniej. Nie ma pijaków na ulicach itd..
    • printmasta Re: Rano czy wieczorem 30.04.18, 10:01
      Każda pora ma swoje plusy i minusy oczywiście. Jeśli mam czas to wybieram poranek
    • isiah.thomas Re: Rano czy wieczorem 04.05.18, 11:01
      Ani rano, ani wieczorem. W ogóle.
      • ma.ci.ej Re: Rano czy wieczorem 04.05.18, 15:31
        Popieram w 100%. Też wybieram tą trzecią opcję.
        • pigeon_shit_dust Biegam tylko do monopolowego 12.05.18, 04:12
          ma.ci.ej napisał(a):

          > Popieram w 100%. Też wybieram tą trzecią opcję.

          Jak jest 5 przed zamknieciem.
    • grz-mic Re: Rano czy wieczorem 10.07.18, 12:11
      To zależy, rano(5-7) lubię biegać dla przyjemności, luźniutko i bez spiny, a jeśli mam wykonać jakiś konkretny trening to wolę go zrobić po południu lub wieczorem. :)
    • marcin.dresnok Re: Rano czy wieczorem 28.07.18, 07:47
      Zacznij wszystko od rozgrzewki, zobaczysz, że na tym to polega, ale nie polegaj na tym po prostu jak nie masz czasu na rozgrzewkę to nie biegnij, jak masz siłę wstać rano i zrobić 25min rozgrzewki, to jesteś gotowy do biegu, z zamkniętymi oczami będzie to wiedział, wieczorami jak biegam to zawsze mi się kilometry mylą i robię więcej :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka