Dodaj do ulubionych

Pilot nie miał uprawnień do lądowania

10.05.10, 05:37
Kapitan Arkadiusz Protasiuk, dowódca załogi Tu-154 lecącego do Smoleńska 10 kwietnia, nie miał uprawnień do lądowania tupolewem w tak złych warunkach, jakie wtedy panowały - ustaliła "Rzeczpospolita".

Potwierdził to gazecie gen. Anatol Czaban, szef szkolenia Sił Powietrznych WP. Inni rozmówcy gazety przypuszczają, że pilot albo nie otrzymał precyzyjnego komunikatu od rosyjskiego kontrolera lotniska, że widoczność wynosi poniżej 500 metrów, albo go nie zrozumiał.

Nawet jeśli udałoby mu się wylądować, groziłyby mu sankcje dyscyplinarne, a nawet prokuratorskie za narażenie na niebezpieczeństwo wielu osób - czytamy w gazecie.

podaje wp:
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dowodca-Tu-154-nie-mial-uprawnien-do-ladowania,wid,12248414,wiadomosc_prasa.html
.
Czyżby zmiana frontu? Przez cały miesiąc wszyscy bronili pilota, łącznie z jego przełożonymi i szkoleniowcami. Wszyscy przekonywali, że był dobrze wyszkolonym profesjonalistą i wiedział co robi. I teraz nagle dostali olśnienia, że jednak nie wszystkiego się nauczył? Teraz, kiedy Jarosław K oficjalnie stwierdził, że jednak lubi Rosjan i mało, że nie ma do nich pretensji, to jeszcze im dziękuje za pomoc i wsparcie?
Obserwuj wątek
    • feral_kid Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 07:53
      Uprawnienia to można mieć na wózek widłowy :).Nie mam pojęcia jakie tam są procedury w lotnictwie wojskowym.A z tego co się orientuje w lotnictwie cywilnym piloci mają licencje.
      • kzet69 Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 11:16
        Po prostu dziennikarz wyborczej zaczerpnął temat z lotnictwo.net
        tylko za bardzo nie pokumał o co chodzi. Nie ma czegoś takiego jak
        uprawnienia do lądowania we mgle. I czy Protasiuk czy nie Protasiuk,
        nikt tym samolotem nie miał prawa lądować w tych warunkach
        atmosferycznych na tym lotnisku. Warunki atmosferyczne były poniżej
        minimum zarówno typu samolotu jak i lotniska. Każdy pilot, który by
        wylądował nawet udanie w takich warunkach miałby kłopoty
        dyscyplinarne, przynajmniej w lotnictwie cywilnym. Bóg jeden za to
        wie jak się do minimów i procedur odnosili piloci wojskowi z 36SPT,
        może warto by sprawdzić ile razy wczesniej rządowe samoloty lądowały
        (oczywiście udanie) pomimo niezachowania minimum. Być może ryzyko
        stało się rutyną a rutyna ich zabiła?
        No bo do diaska wszystko rozbija się o jedno pytanie: dlaczego pilot
        Protasiuk wogóle zdecydował się lądować?
        • paul-2 Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 12:17
          kzet69

          Pytanie polega na tym dlaczego i kto ma interes w tym aby obciazyc kapitana? To jest wlasciwe pytanie.

          I nie tylko Kapitana ale tez 3 inne osoby? i moze jeszcze inne osoby?
          Zgadnij kogo?
          • kzet69 Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 12:31
            > kzet69
            >
            > Pytanie polega na tym dlaczego i kto ma interes w tym aby obciazyc
            kapitana? To
            > jest wlasciwe pytanie.


            hmmm. brzytwa Ockhama się kłania drogi Paul
    • jot-es49 Uprawnienia??? 10.05.10, 08:13
      Nie jest rzecz w licencjach czy uprawnieniach - wszak karta pływacka nie jest
      kołem ratunkowym. Nie jestem specjalistą lotniczym dlatego słucham uważnie
      wszelkich wypowiedzi na ten temat. A więc na pewno każde lotnisko posiada
      indywidualną "wysokość przyjęcia (czy podjęcia?) decyzji". Z licznych i
      niezależnych od siebie wypowiedzi wynika, że jest to minimalna dopuszczalna
      wysokość na jakiej pilot musi podjąć ostateczną decyzję czy lądować czy też
      podjąć inną decyzję (wyczekiwania nad lotniskiem, lotu na wskazane lotniska
      zapasowe czy powrót na lotnisko własne). Pilot NIE MA PRAWA, bez względu na
      posiadane certyfikaty, uprawnienia czy doświadczenie, zejść poniżej tej
      wysokości. A z informacji medialnych wynika niezbicie, że to właśnie uczynił. I
      wcale tu nie chodzi o szukanie kozła ofiarnego! Po prostu czynić tego nie
      powinien i wszystko! Wydanie werdyktu o winie czy błędzie należy do śledczych i
      prokuratorów. NIE DO NAS!!!
      • moreandmore Re: Uprawnienia??? 10.05.10, 08:21
        Pilot nie miał prawa zejść poniżej decyzji, i nie sądzę, żeby chciał, ale to
        zrobił, więc niewątpliwie musimy poczekać na wyniki śledztwa, żeby dowiedzieć
        się dlaczego zszedł tak nisko. Jakiś inny pilot wspominał o możliwości
        oblodzenia/gwałtownego schłodzenia silników po wejściu we mgłę i utracie ich
        mocy/ciągu.
        • ae911truthorg Re: Wizyta w Moskwie 10.05.10, 08:30
          I mamy nową kampanię antypolską, hiciorem radiowym jest kobieta, która zapaliła
          papierosa po rozpyleniu w łazience lakieru do włosów.
          Komentarz redakcyjny,"a wiesz jak wybucha taki lakier jak się wrzuci do ogniska ?"
          Dezodoranty wracają, a świstak zawija.
          Przypominam, że 20 min wcześniej TU-154 podchodził do lądowania IŁ, miał prawo
          i wszystko było cacy.
          • fleur23-0 Re: Wizyta w Moskwie 10.05.10, 08:38
            Przecież ktoś musi być winny, a piloci byli od początku na straconej
            pozycji.
          • jot-es49 Miał prawo??? 10.05.10, 08:44
            Coś chyba nie doczytałeś lub czegoś nie pojmujesz. KAPITAN statku powietrznego
            jako JEDYNY podejmuje ostateczną decyzję. I za tą decyzję TYLKO ON ponosi pełną
            odpowiedzialność! A gdyby było cacy - niechybnie by wylądował - nie sądzisz? Nie
            chce mi się liczyć ile razy był podnoszony ten wątek z Iłem. Tuż po katastrofie
            wypowiadał się jakiś redaktorek, który na własne oczy widział tą nieudaną próbę
            lądowania i stwierdził, że pilotowi Iła udało się wyprowadzić maszynę tuż nad
            samą płytą lotniska a oznacza to, że decyzję o wyprowadzeniu podjął kilka sekund
            wcześniej niż Tu154. Jemu zabrakło tych kilku sekund i tych kilku metrów
            przewyższenia - tylko tyle i aż tyle!
            • ae911truthorg Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 08:53
              Oskarżyli pilota IŁ-a za podjęcie decyzjo o próbie lądowania ?
              Get real.
              Kpt.Protasiuk zrobił identycznie to samo, tylko dziwnym trafem dzięki przyrządom
              , niezawodnym od 20 lat znalazł się 1000 m od pasa.
              • zuzka111 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 09:12
                No własnie...
                Ił miał obowiązek odlecieć na inne lotnisko, gdyby wieża mu
                zabroniła lądować...
                W przypadku Iła nie ma dywagacji czy to lot cywilny, czy nie, czy
                będzie afront polityczny czy nie...
                • paul-2 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 09:56
                  zuzka111 napisała:

                  > No własnie...
                  > Ił miał obowiązek odlecieć na inne lotnisko, gdyby wieża mu
                  > zabroniła lądować...
                  > W przypadku Iła nie ma dywagacji czy to lot cywilny, czy nie, czy
                  > będzie afront polityczny czy nie...


                  Jak wieza zabrania ladowac to kazdy ma obowiazek odleciec na inne lotnisko, to nic nowego.
                  • zuzka111 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 10:00
                    Nie do końca tak. Jeżeli jest to lot wojskowy, to ma obowiązek
                    odlecieć, jeżeli jest to lot cywilny, pilot podejmuje decyzję zgodną z
                    własnymi uprawnieniami i danymi(tak w skrócie).
                    Ił nie miał prawa lądować, zakładając, że zarówno dla iła jak i dla
                    tupolewa pogoda była tak samo zła. A oba samoloty były tam w podobnym
                    czasie.
                    Pytanie co wieża powiedziała polskim pilotom, a co iłowi.
                    • paul-2 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 10:17
                      zuzka111 napisała:
                      > Nie do końca tak. Jeżeli jest to lot wojskowy, to ma obowiązek
                      > odlecieć, jeżeli jest to lot cywilny, pilot podejmuje decyzję zgodną z
                      > własnymi uprawnieniami i danymi(tak w skrócie).
                      > Ił nie miał prawa lądować, zakładając, że zarówno dla iła jak i dla
                      > tupolewa pogoda była tak samo zła. A oba samoloty były tam w podobnym
                      > czasie.
                      > Pytanie co wieża powiedziała polskim pilotom, a co iłowi.

                      zusuka111 prosba nie opowiadaj prosze takich histori, bo to co piszesz to wszystko propaganda i nieprawda.

                      Jesli to jest lot cywilny, a wieza zabrania ladowac, to pilot czy cywilny, czy wojskowy nie ma prawa ladowac. (Bez wzgledu na to jakie ma uprawnienia)

                      Jesli pogoda byla na tyle dobra dla Ila aby opuscic minimum, bo znalazl sie przeciez przy plycie lotniska (kilka metrow). To co mowi przeciwko temu ze Polski Pilot mial takie same warunki pogodowe?
                      • zuzka111 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 10:24
                        papolu-2 to co piszę to nie jest propaganda.
                        Propaganda to jest zrzucanie winy od pierwszych minut po katastrofie na
                        pilota...

                        • paul-2 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 10:32
                          zuzka111 napisała:

                          > papolu-2 to co piszę to nie jest propaganda.
                          > Propaganda to jest zrzucanie winy od pierwszych minut po katastrofie na
                          > pilota...
                          >
                          To zgadzam sie z toba jak najbardziej. Zaraz po katastrofie stwierdzil przeciez jakis general Rosyjski i to nie byle jaki, ze pilot winny, a samolot technicznie "super", lotnisko "super"...
                          • zuzka111 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 10:41
                            Ano właśnie.
                            Pierwszy przekaz - 4 próby lądowania, potem 3 okrążenia lotniska, inna
                            godzina katastrofy, wyciąganie historii z Gruzji i wmawianie, że pilot
                            nie potrafił się oprzeć "presji", w związku z tym "szukał kontaktu z
                            gruntem we mgle"...
                            4 osoby załogi i wszyscy nie wiedzą co czynią...
                            • kzet69 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 11:26
                              > 4 osoby załogi i wszyscy nie wiedzą co czynią...

                              a może czynią to co sugeruje 5 głos?
                              • zuzka111 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 11:35
                                Ten należący do piątej osoby w nieistniejącej po wypadku kabinie
                                pilotów...
                                Z pilotami przypiętymi pasami do zachowanych w całości siedzeń...
                                (Pasy też były całe).

                                Baardzo wiarygodne...
                                • kzet69 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 12:34
                                  zuzka111 napisała:

                                  > Ten należący do piątej osoby w nieistniejącej po wypadku kabinie
                                  > pilotów...
                                  > Z pilotami przypiętymi pasami do zachowanych w całości siedzeń...
                                  > (Pasy też były całe).
                                  >
                                  > Baardzo wiarygodne...

                                  gdzie ja coś takiego napisałem manipulantko?
                                  Nie, 5 głos słyszany w kokpicie kilkanaście minut przed katastrofą...
                                  • zuzka111 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 12:43
                                    A to Ty jesteś jakimś medium opiniotwórczym??

                                    :-)

                                    Nie, napisała to Gazeta wyborcza.

              • kzet69 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 11:24
                człowieku ile razy ci można powtarzać: Ił podjął próbę lądowania w
                oparciu o system naprowadzania precyzyjnego SP-50, w który jest
                wyposażone to lotnisko a także rosyjskie samoloty (w podobny sposób
                3 dni wczesniej lądował samolot z Putinem), a i tak nie zdołal
                wyladować. Dla Tupolewa ten system jest bezużyteczny, więc próbował
                lądować w podejściu nieprecyzyjnym w oparciu o radiolatarnie, pomimo
                ostrzeżeń wieży i pilotów Jaka!
                Pytanie tylko dlaczego pilot Protasiuk próbował lądować wiedząc że
                warunki atmosferyczne są poniżej minimum?
                • fleur23-0 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 13:12
                  kzet69 napisał:
                  > Pytanie tylko dlaczego pilot Protasiuk próbował lądować wiedząc że
                  > warunki atmosferyczne są poniżej minimum?
                  >

                  rusz głową i się domyśl dlaczego. Uwierz, nie chciałbys być na jego
                  miejscu. byl w takiej sytuacji, że jakby się nie obrócił to d... z
                  tyłu.
                  • kzet69 Re: Miał prawo.to pewne. 10.05.10, 17:11
                    > rusz głową i się domyśl dlaczego. Uwierz, nie chciałbys być na
                    jego
                    > miejscu. byl w takiej sytuacji, że jakby się nie obrócił to d... z
                    > tyłu.

                    Chciałbym byś się myliła....
                  • ae911truthorg Re: Miał prawo.to pewne. 11.05.10, 17:45
                    fleur23-0 napisała:

                    > kzet69 napisał:
                    > > Pytanie tylko dlaczego pilot Protasiuk próbował lądować wiedząc że
                    > > warunki atmosferyczne są poniżej minimum?
                    > >
                    >
                    > rusz głową i się domyśl dlaczego. Uwierz, nie chciałbys być na jego
                    > miejscu. byl w takiej sytuacji, że jakby się nie obrócił to d... z
                    > tyłu.
                    To normalna sytuacja, że d... z tyłu, pchanie się w paszczę śmierci jest
                    natomiast nienormalne. Rusz głową, domyśl się dlaczego.
            • paul-2 Re: Miał prawo??? 10.05.10, 09:53
              jot-es49 napisał:

              > Coś chyba nie doczytałeś lub czegoś nie pojmujesz. KAPITAN statku powietrznego
              > jako JEDYNY podejmuje ostateczną decyzję. I za tą decyzję TYLKO ON ponosi pełną
              > odpowiedzialność! A gdyby było cacy - niechybnie by wylądował - nie sądzisz? Ni
              > e
              > chce mi się liczyć ile razy był podnoszony ten wątek z Iłem. Tuż po katastrofie
              > wypowiadał się jakiś redaktorek, który na własne oczy widział tą nieudaną próbę
              > lądowania i stwierdził, że pilotowi Iła udało się wyprowadzić maszynę tuż nad
              > samą płytą lotniska a oznacza to, że decyzję o wyprowadzeniu podjął kilka sekun
              > d
              > wcześniej niż Tu154. Jemu zabrakło tych kilku sekund i tych kilku metrów
              > przewyższenia - tylko tyle i aż tyle!

              Z faktow o ktorych piszesz mozna wywnioskowac pewne rzeczy np.:

              - Pilot Ila zlamal prawo bo przy fatalnej pogodzie (300-500m) obnizyl lot ponizej minimums (bo znalazl sie przy plycie Lotniska), albo nie zlamal prawa i mial inne warunki pogodowe podane przez kontrolera, rozniace sie od tych ktore teraz sie oficjalnie podaje.

              A moze nasz pilot mial takie same warunki pogodowe jak pilot Ila?

              Kapitan sam ponosi decyzje tp prawda , ale wydaje sie Tobie ze decyzja ta nie jest konsultowana z innymi czlonkami zalogi?
              Czy wydaje sie Tobie zo on i 3 innych so zbiorowymi samobujcami?
              • jot-es49 Re: Miał prawo??? 10.05.10, 10:13
                paul-2 napisał:
                > Kapitan sam ponosi decyzje tp prawda , ale wydaje sie Tobie ze decyzja ta nie j
                > est konsultowana z innymi czlonkami zalogi?
                > Czy wydaje sie Tobie zo on i 3 innych so zbiorowymi samobujcami?

                Masz rację. Na konsultacje mieli jakieś 3-5 sekund. I to już po PODJĘCIU decyzji
                o wypuszczeniu podwozia = decyzji lądowania.

                > A moze nasz pilot mial takie same warunki pogodowe jak pilot Ila?

                Z relacji pilotów Jak40 wynika, że chyba nieco gorsze (mgła gęstniała z każdą
                chwilą)...

                > - Pilot Ila zlamal prawo bo przy fatalnej pogodzie (300-500m) obnizyl lot po
                > nizej minimums
                (bo znalazl sie przy plycie Lotniska), albo nie zlamal prawa

                Zostawmy to rosyjskiej prokuraturze wojskowej - jeśli złamał prawo - to możesz
                mi wierzyć - polata sobie długo, długo "na zonie".
                • paul-2 Re: Miał prawo??? 10.05.10, 10:29
                  jot-es49 napisał:
                  > Masz rację. Na konsultacje mieli jakieś 3-5 sekund. I to już po PODJĘCIU decyzj
                  > i
                  > o wypuszczeniu podwozia = decyzji lądowania.

                  Nie, do konsultacji co sie zrobi, jak i kiedy, w takim i innym przypadku...i.t.d. dochodzi okolo 30 minut przed ladowaniem
                  Robi sie to wlasnie dlatego tak wczesnie, aby pozniej nie tracic czasu na podjecie szybkiej i wlasciwej decyzji.




                  > Z relacji pilotów Jak40 wynika, że chyba nieco gorsze (mgła gęstniała z każdą

                  Tego dokladnie nie wiemy bo jak widac bylo ze zdjec zrobionych okolo 10-15 min. po katastrofie swiecilo slonce. I warunki dla Ila 76 byly jak widac dobre.



              • kzet69 Re: Miał prawo??? 10.05.10, 11:29
                - Pilot Ila zlamal prawo bo przy fatalnej pogodzie (300-500m)
                obnizyl lot po
                > nizej minimums
                (bo znalazl sie przy plycie Lotniska), albo nie
                zlamal prawa
                > i mial inne warunki pogodowe podane przez kontrolera, rozniace sie
                od tych kto
                > re teraz sie oficjalnie podaje.

                Ił lądował w podejściu precyzyjnym, w systemie SP-50, minima miał
                niższe, Tupolew lądował w podejściu nieprecyzyjnym - minima miał
                wyższe ot i co.
                • zuzka111 Re: Miał prawo??? 10.05.10, 11:39
                  A to w jakich podejściach lądowały te samoloty zostało już przez kogoś
                  wiarygodnego opublikowane?
                  Może podaj linka do źródła informacji?
                • paul-2 Re: Miał prawo??? 10.05.10, 12:44
                  kzet69 napisał:
                  Ił lądował w podejściu precyzyjnym, w systemie SP-50, minima miał
                  niższe, Tupolew lądował w podejściu nieprecyzyjnym - minima miał
                  wyższe ot i co.


                  Skad masz takie informacje?
                  Z tego co informacje rosyjskie podawaly po katastrofie lotnisko bylo niewyposazone w zadne systemy "precyzyjnego ladowania)"

                  Z tego co pisano systemu SP-50 nie bylo! (Tak poza tym to jest tez przestarzaly system wojskowy)

                  Piszesz ze IL mial minima nizsze, to napisz tez prosze jakie?
                  • kzet69 Re: Miał prawo??? 10.05.10, 17:22
                    > Skad masz takie informacje?

                    z tego linku

                    smolensk.ws/blog/169.html
                    zdjecia 11 i 12 od góry

                    i jeszcze tu

                    www.forum.smolensk.ws/viewtopic.php?f=2&t=48375&start=4040
                    i dokładnie to nie jest SP-50, tylko RSP-6, mój błąd sorki

                    > Piszesz ze IL mial minima nizsze, to napisz tez prosze jakie?


                    lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-
                    2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem.ht
                    ml

                    tyle że tu jest już ponad 1000 postów o minimach Iła w podejściu
                    precyzyjnym blo dawno czyli jakies 15-20 pierwszych stron
                    pzdr
                    • paul-2 Re: Miał prawo??? 10.05.10, 17:37
                      kzet69 napisał:



                      Ten sprzet to nie nowosc, oficjalnie podano, ze go nie ma. Nieoficjalnie widac, ze pewna czesc tego sprzetu jest, ale nie kompletna. Gdyby byla kompletna, to czy wogole byla wlaczona?, ponoc nie? Ile w tym prawdy jest? nikt nie wie.
          • ploniekocica Re: Wizyta w Moskwie 10.05.10, 08:44
            ae911truthorg napisał:

            > Dezodoranty wracają, a świstak zawija.
            > Przypominam, że 20 min wcześniej TU-154 podchodził do lądowania IŁ, miał prawo
            > i wszystko było cacy.

            Tak? Cacy było? Ale chyba nie wylądował prawda?
            • ae911truthorg Re: Wizyta w Moskwie 10.05.10, 08:50
              ploniekocica napisała:

              > Tak? Cacy było? Ale chyba nie wylądował prawda?

              Było cacy i jest, tam nikt nie wpadł na pomysł postawienia pilota przed sądem.
              Najwyżej płonie ze wstydu, że w Polsce taki głupoty się wypisuje w mediach i na
              forach.
              • fleur23-0 Re: Wizyta w Moskwie 10.05.10, 08:58
                ae911truthorg napisał:
                > Było cacy i jest, tam nikt nie wpadł na pomysł postawienia pilota
                przed sądem.
                > Najwyżej płonie ze wstydu, że w Polsce taki głupoty się wypisuje w
                mediach i na
                > forach.


                no nie przesadzaj, on jest w trochę innej sytuacji niż nasi piloci.
                Nasi bronić już się nie mogą więc łatwiej im dokopać. Tak swoją
                drogą ciekawa sprawa: miesiąc po katastrofie nagłe olśnienie PILOT
                NIE MIAŁ UPRAWNIEŃ. No ale jak to mówią ktoś musi byc "bity".
                • zuzka111 Re: Wizyta w Moskwie 10.05.10, 09:16
                  Spróbuj tę wypowiedź zrozumieć tak:

                  Pilot nie miał uprawnień, by lądować w takich warunkach, groziłby mu
                  sąd... więc nie mógł tego zrobić...
                  • ae911truthorg Re: Wizyta w Moskwie 10.05.10, 09:18
                    zuzka111 napisała:

                    > Spróbuj tę wypowiedź zrozumieć tak:
                    >
                    > Pilot nie miał uprawnień, by lądować w takich warunkach, groziłby mu
                    > sąd... więc nie mógł tego zrobić...
                    A Ty spróbuj zrozumieć to tak.
                    Pilot wiedział jakie ma uprawnienia,podjął jedną próbę bo wiedział, że nie grozi
                    mu za to Sąd.
                    • moreandmore Re: Wizyta w Moskwie 10.05.10, 09:25
                      Otóż nie masz racji, 911.
                      Pilot nie widząc ziemi na wysokości decyzyjnej, nie ma prawa podejmować próby
                      lądowania.
                      Ponieważ nie wiemy, czy on taką decyzję podjął, czy samolot stracił moc i zaczął
                      niebezpiecznie schodzić, nie można zwalać na niego winy.
                      • ae911truthorg Re: Wizyta w Moskwie 10.05.10, 09:28
                        moreandmore napisała:
                        > Otóż nie masz racji, 911.
                        > Pilot nie widząc ziemi na wysokości decyzyjnej, nie ma prawa podejmować próby
                        lądowania. Ponieważ nie wiemy, czy on taką decyzję podjął, czy samolot
                        stracił moc i zaczął niebezpiecznie schodzić, nie można zwalać na niego winy.
                        Nie wiemy ? Może Ty nie wiesz, sprowadzenie samolotu 3 m nad ziemię to nie jest
                        próba lądowania ?
                        Moc stracił ?
                        To jak zaczął się wznosić, bez tej mocy ?
                        • moreandmore Re: Wizyta w Moskwie 10.05.10, 09:30
                          ae911truthorg napisał:

                          > moreandmore napisała:
                          > > Otóż nie masz racji, 911.
                          > > Pilot nie widząc ziemi na wysokości decyzyjnej, nie ma prawa podejmować p
                          > róby
                          > lądowania. Ponieważ nie wiemy, czy on taką decyzję podjął, czy samolot
                          > stracił moc i zaczął niebezpiecznie schodzić, nie można zwalać na niego winy.
                          > Nie wiemy ? Może Ty nie wiesz, sprowadzenie samolotu 3 m nad ziemię to nie jes
                          > t
                          > próba lądowania ?
                          > Moc stracił ?
                          > To jak zaczął się wznosić, bez tej mocy ?
                          • moreandmore Re: Wizyta w Moskwie 10.05.10, 09:33

                            > > To jak zaczął się wznosić, bez tej mocy ?

                            Poczytaj więcej, to się dowiesz :)

                    • zuzka111 Re: Wizyta w Moskwie 10.05.10, 09:32
                      Nie zgodzę się z tym zupełnie.
                      Pilot doskonale wiedział jakie ma uprawnienia.
              • jot-es49 Re: Wizyta w Moskwie 10.05.10, 09:02
                ae911truthorg napisał:
                > Było cacy i jest, tam nikt nie wpadł na pomysł postawienia pilota przed sądem.
                > Najwyżej płonie ze wstydu, że w Polsce taki głupoty się wypisuje w mediach i na
                > forach.
                Widzę, że oprócz doskonałej znajomości awiacji, prawa lotniczego, teorii
                spiskowych - posiadasz jeszcze kontakty w rosyjskiej prokuraturze wojskowej?
                Jeśli tak to wielki szacun!
      • vobo7 Re: Uprawnienia??? 10.05.10, 09:48
        jot-es49:

        Minima w lotnictwie są różne (znawcą nie jestem, więc w przybliżeniu):

        a) dla samego lotniska (przeszkody, itd. podane OCH)
        b) na karcie podejścia dla tego lotniska i danego typu podejścia
        c) dla samolotu przy danym typie podejścia
        d) dla załogi (zależnie od przebytych szkoleń na danym sprzęcie, techniki i
        warunków)

        Sprawa załogi była widoczna przy wypadku CASY: pierwszy pilot leciał po raz
        pierwszy na tej wersji maszyny, a drugi nie miał przeszkolenia do lądowania na
        tym samolocie w warunkach IMC.

        Tu sprawa może być gorsza jeszcze. Potencjalnie, bo przepisów konkretnych i ja
        nie znam.
        • vobo7 Re: Uprawnienia??? (aneks) 10.05.10, 09:54
          Minima, które Rzepa podała dla poszczególnych podejść - za wyjątkiem ILS -
          zgadają się dokładnie z minimami dla samolotu Tu-154M. Zaiste wielkie
          "ustalenie" - na forum było o tym wiadomo od kilku dni po katastrofie.

          Zauważyłem też, że w ciągu jednego dnia widoczność spadła była z 500m do 350m.
          Zaskakujące trochę. Zupełnie tak zaskakujące, jak wczorajsza odezwa wodza.
    • reszka2 Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 08:52
      No owszem, piloci wojskowi przechodzą szkolenia do lądowania: dzień
      + dobre warunki, dzień + złe warunki, noc + dobre warunki, noc + złe
      warunki. Złe warunki = deszcz, mgła itd.
      Rzeczywiście, teraz to już pijany wid informacyjny.
      • fleur23-0 Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 09:09
        a za miesiąc okaże się,że nie miał licencji pilota hehehe
      • ae911truthorg Re: Dzieci neostardy wiedzą najlepiej 10.05.10, 09:22
        reszka2 napisała:

        > No owszem, piloci wojskowi przechodzą szkolenia do lądowania: dzień
        > + dobre warunki, dzień + złe warunki, noc + dobre warunki, noc + złe
        > warunki. Złe warunki = deszcz, mgła itd.
        > Rzeczywiście, teraz to już pijany wid informacyjny.

        Tłumacz to dzieciom neostrady i tvn.
        Oni przecież doskonale wiedzą jaka jest "słuszna prawda", powtarzają
        agenturalne, antypolskie herezje z wielkim upodobaniem i nie ma szansy, że
        zaczną myśleć samodzielnie.
        • ploniekocica Re: Dzieci neostardy wiedzą najlepiej 10.05.10, 09:42
          ae911truthorg napisał:
          Tłumacz to dzieciom neostrady i tvn.
          > Oni przecież doskonale wiedzą jaka jest "słuszna prawda", powtarzają
          > agenturalne, antypolskie herezje z wielkim upodobaniem i nie ma szansy, że
          > zaczną myśleć samodzielnie.

          Umarłam ze śmiechu. Dzieci neostrady i tvn kontra dzieci salonu.24, naszego
          dziennika i najrozmaitszych spiskowych blogasków. Wow :)
          • ae911truthorg Re: Dzieci neostardy wiedzą najlepiej 10.05.10, 11:21
            Źle Ci nie życzę, może się nie śmiej.
            Posłuchaj ekspertów, nie "ekspertów", użyj kalkulatora.
            To wystarczy do śmiania się z dzieci neostrady i rewelacji mediów.
    • zuzka111 Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 09:09
      Ja nie odczytuję w tej wypowiedzi "zmiany frontu". Mam wrażenie, że
      generał sugeruje wręcz, że pilot został wprowadzony w błąd...

      I niech ktoś mi wyjaśni dlaczego ten IŁ (76, 86)tam lądował??
      Przecież dostał taką samą informację od swojego kontrolera?
      I mimo to podchodził? Wojskowy samolot na wojskowym lotnisku też dostał
      "sugestię" zmiany lotniska?
      • ae911truthorg Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 09:26
        zuzka111 napisała:
        > I niech ktoś mi wyjaśni dlaczego ten IŁ (76, 86)tam lądował??
        > Przecież dostał taką samą informację od swojego kontrolera?
        > I mimo to podchodził? Wojskowy samolot na wojskowym lotnisku też dostał
        > "sugestię" zmiany lotniska?
        Spiskowcy jeszcze nie opracowali teorii, nie martw się coś wymyślą.
        Biedni tylko "fachowcy",którzy pieli, że w Rosji "sugestia" to to samo co
        rozkaz, szczególnie dla samolotu wojskowego.
        Czyli co, warunki były dobre, czy pilot łajza i pod sąd go trzeba,bo rozkazu nie
        wykonał.


        • zuzka111 Tu jest coś o Twoim pomyśle. 11.05.10, 13:44
          niezalezna.pl/article/show/id/34032
          • moreandmore Re: Tu jest coś o Twoim pomyśle. 11.05.10, 13:49
            zuzka111 napisała:

            > niezalezna.pl/article/show/id/34032

            Okazuje się, że nie tylko zakonnica zbierała szczątki samolotu.
            Naprawdę dziwię się, że tam jeszcze można coś znaleźć.
          • ae911truthorg Re: Tu jest coś o Twoim pomyśle. 11.05.10, 14:39
            Nie chcę się spierać czyj to pomysł, ale pisałem o tym kilka dni po katastrofie.
            Jeszcze nie wiedząc , że w kadłubie były zbiorniki dodatkowe.
            • zuzka111 Re: Tu jest coś o Twoim pomyśle. 11.05.10, 14:53
              Pamiętam o tym i dlatego to wkleiłam.
              • ae911truthorg Re: Tu jest coś o Twoim pomyśle. 11.05.10, 15:02
                zuzka111 napisała:

                > Pamiętam o tym i dlatego to wkleiłam.

                ;)) straszny bajzel z tymi postami typu "drzewko". Załapałem już po napisaniu
                posta.
                Czekam , aż eksperci potwierdzą to co pisałem o konstrukcji dzioba samolotu.
                Dziób nie miał prawa się "rozsypać".
                Poczekajmy, wypłyną jakieś dowody, jestem głęboko przekonany.
      • cepesz Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 15:26
        Ciekawe, czy pilot Iła miał uprawnienia do lądowania przy widoczności 500 m. A swoją drogą jeżeli pilot nie ma uprawnień do lądowania, a na ewentualnych lotniskach zapasowych pogoda też jest nieodpowiednia, to co ma zrobić? Przecież nie każe pasażerom wyskakiwać na spadochronach.
    • moreandmore Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 09:21
      Tak swoją drogą, to ciekawe, kto z organizatorów, mając świadomość, że leci tylu
      ważnych dla kraju ludzi, zaplanował lądowanie w Smoleńsku, a nie w Moskwie,czy
      Witebsku, a dalej drogą lądową.
      • jot-es49 Otóż to... 10.05.10, 09:31
        Pytanie to dręczy nie tylko Ciebie.

        forum.gazeta.pl/forum/w,1157,111122176,111122176,Apel_do_Prokuratora_Seremeta_.html
      • paul-2 Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 09:42
        moreandmore napisała:

        > Tak swoją drogą, to ciekawe, kto z organizatorów, mając świadomość, że leci tyl
        > u
        > ważnych dla kraju ludzi, zaplanował lądowanie w Smoleńsku, a nie w Moskwie,czy
        > Witebsku, a dalej drogą lądową.


        A co mowilo przeciwko temu?
      • fleur23-0 Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 09:43
        moreandmore napisała:

        > Tak swoją drogą, to ciekawe, kto z organizatorów, mając
        świadomość, że leci tyl
        > u
        > ważnych dla kraju ludzi, zaplanował lądowanie w Smoleńsku, a nie w
        Moskwie,czy
        > Witebsku, a dalej drogą lądową.


        no co ty wiesz jakie tam są drogi, mieliby się tak długo męczyć.
      • flying-mind Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 10:27
        moreandmore napisała:

        "Tak swoją drogą, to ciekawe, kto z organizatorów, mając
        świadomość, że leci tylu ważnych dla kraju ludzi, zaplanował
        lądowanie w Smoleńsku, a nie w Moskwie,czy Witebsku, a dalej drogą
        lądową".


        A gdzie ladowali Tusk i Putin dwa dni wczesniej?

        A tak swoja droga, to MON ujawnilo, ze Witebsk i Minsk byly
        zaplanowane jako lotniska rezerwowe. Tyle, ze pewnie pilot nie
        wiedzial, jakie dokladnie warunki panuja w Smolensku....
      • madameblanka Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 10:44
        lot był przesunięty na godzine później, do tego cesarz sie spóźnił co
        spowodowało brak czasu na przygotowania najbliższych lotnisk i borowików na nich
        też niet. Siłą rzeczy musiał lądować w Smoleńsku, bo planu B nie było.
        • flying-mind Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 10:58
          madameblanka napisała:

          "musiał lądować w Smoleńsku, bo planu B nie było"

          Musimy to tylko umrzec i jesc, jezeli nie chcemy umrzec. Wszystko
          inne to wybor.

          Powiedz mi, madameblanka, ile razy prowadzilas samochod 14o km na
          godzine, po oblodzonej jezdni, na letnich oponach i w niezapietych
          pasach? Podejrzewam, ze ani razu. Ja tez ani razu, chociaz
          przejechane za kierownica mam jakies 400 tys kilometrow.
          To dlaczego uwazasz, ze ci piloci zrobili cos rownie szalenczego? Ty
          bys zrobila?
          • madameblanka Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 11:16
            no właśnie w którymś wątku pisałam że nie wierze że pilot był kamikadze - boski
            wiatr.

            Gdybym wiozła szefa czy cały zarząd, to nawet jakby mowili że płacą każdy mandat
            aby szybko do celu, to i tak na czerwonym nie wjeżdżam - i nie dlatego że
            dostane mandat czy te osły mnie zwolnią, tylko dlatego że chce żyć.


            Nie wiem dlaczego pilot zszedł poniżej minimalnej wysokości, może miał
            niewyskalowany wysokościomierz?? Nie wiem, nie wiem, nie wiem.
          • jot-es49 Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 12:04
            flying-mind napisała:
            > Powiedz mi, madameblanka, ile razy prowadzilas samochod 14o km na
            > godzine, po oblodzonej jezdni, na letnich oponach i w niezapietych
            > pasach? Podejrzewam, ze ani razu. Ja tez ani razu, chociaz
            > przejechane za kierownica mam jakies 400 tys kilometrow.
            > To dlaczego uwazasz, ze ci piloci zrobili cos rownie szalenczego? Ty
            > bys zrobila?

            Może w tym znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie.

            V.V. Jerszov - latał 35 lat. Pilot instruktor TU-154 – ogólny nalot 19.300 godzin w tym ponad 10.000 godzin na TU-154. Zanim został "pierwszym" ponad 3.000 godzin latał jako "drugi". W swoim bardzo mądrym i profesjonalny artykule - pisze, że "Условия погоды были именно смертельными: я бы, при всем моем опыте, не рискнул заходить по приводам в тумане 400"
            Nie chcę go cytować w całości tylko dlatego, że powstał on w dniu 14.04 – kiedy wiele było niejasności i sam autor zastrzega się "если верить СМИ" – jeśli wierzyć Środkom Masowej Informacji – i może spowodować szereg niepotrzebnych dywagacji.

            Dla znających rosyjski i potrafiących wyciągać wnioski podaję link:
            www.forum-avia.ru/a.php?a=t&id=1407&page=3
            • flying-mind Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 15:30
              jot-es49 napisał:

              "W swoim bardzo mądrym i profesjonalny artykule pisze, że "Условия
              пооды были именно смертельными"


              Powiedz mi skad pilot bedacy na wysokosci 1000 metrow moze wiedziec
              jaki jest plap chmur i jaka widocznosc na na wysokosci decyzyjnej.
              Odpowiem sam: od kontrolera lotu. A teraz powiedz mi jeszcze jedno:
              Skad wiesz, jaka informacje przekazala kontrola lotow zalodze? Podaj
              najlepiej zrodlo.

              To czy warunki byly rzeczywiscie "smiertelne" czy nie to jedno, a to
              czy pilot o tym wiedzial, to cos zupelnie innego.
              • ae911truthorg Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 16:24
                flying-mind napisała:
                > To czy warunki byly rzeczywiscie "smiertelne" czy nie to jedno, a to
                > czy pilot o tym wiedzial, to cos zupelnie innego.

                Tys prowda.
        • jot-es49 Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 11:21
          madameblanka napisała:
          bo planu B nie było.

          Cała rzecz w tym, że nie było nawet planu A. Nie wierzysz? Ja też! To dlaczego
          do jasnej nieprzemakalnej do tej pory Kancelaria Prezydenta nie opublikowała go,
          aby ukrócić wszelkie dywagacje na ten temat?
          Przecież, nawet pilot wycieczek autokarowych, w planie A - czyli podstawowym
          zakłada różne ewentualności (np. awaria autokaru). Musi to zrobić co nie znaczy,
          że zapoznaje z tym planem uczestników.
          No chyba, że wycieczkę planuje wieczorem poprzedzającym wyjazd...
          A potem liczy na to, że wszystko jakoś tam będzie...
          Jeśli wycieczkowiczom uda się wrócić żywymi do domu pojawiają się skargi na
          organizatorów. I jest ich bardzo, bardzo dużo...
    • kora3 Pierwszy raz słyszę o pilocie, który nie ma "upraw 10.05.10, 11:25
      nień" do ladowania :)
      Znaczy miał licencję ograniczoną tylko do latania, ewentualnie
      startu?:)

      na pewno wszelako nie powinien lądować w takich warunkach. Nasuwa
      sie pytanie: CO skłoniłoby pilota do ladowania w tak trudnych
      warunkach, skoro nawet gdyby posadził samilot bezpiecznie groziłyby
      mu zarzuty prokuratorskie?
      moze mu ktoś na przykład powiedział, ze ma wyladować, a awentualne
      czepianie sie pilota bierze na siebie? moze to była jakaś bardzo
      wazna osoba?
      • flying-mind Re: Pierwszy raz słyszę o pilocie, który nie ma " 10.05.10, 15:22
        kora3 napisała:

        "CO skłoniłoby pilota do ladowania w tak trudnych warunkach, skoro
        nawet gdyby posadził samilot bezpiecznie groziłyby mu zarzuty
        prokuratorskie?"


        A moze mu ktos po prostu powidzial "widocznosc 1500 m, trudno bedzie
        wyladowac, ale jak chcesz to ja cie naprowadze..."
        • kora3 Re: Pierwszy raz słyszę o pilocie, który nie ma " 11.05.10, 11:19
          Ze co? jak "naprowadzę"? :)
          • moreandmore Re: Pierwszy raz słyszę o pilocie, który nie ma " 11.05.10, 17:50
            kora3 napisała:

            > Ze co? jak "naprowadzę"? :)

            Normalnie. Podleci i poprowadzi.
            • kora3 Re: Pierwszy raz słyszę o pilocie, który nie ma " 12.05.10, 12:02
              moreandmore napisała:
              >
              > Normalnie. Podleci i poprowadzi.

              aaaaa w ten deseń :)
              ciekawe jak nakłonili polskiego pilta, zeby nie patrzył na kartę
              podejścia oraz na przyrządy
    • zbulwersowany_muchomorek Pilot wybrał śmierć bo wystraszył się prokuratora 10.05.10, 11:33
      Bo chyba właśnie to sugerują:
      "Nawet jeśli udałoby mu się wylądować, groziłyby mu sankcje
      dyscyplinarne, a nawet prokuratorskie za narażenie na
      niebezpieczeństwo wielu osób - czytamy w gazecie."
      A tak poważnie to on tam chyba lądował nie pierwszy raz.
    • przeciwcialo Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 16:09
      Czarna owcę muszą znaleźć tylko dlaczego ma to byc pilot to dla mnie
      niezrozumiałe.
      • flying-mind Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 17:29
        przeciwcialo napisała:

        "Czarna owcę muszą znaleźć tylko dlaczego ma to byc pilot to dla
        mnie niezrozumiałe."


        Dla mnie to zrozumiale. Na lotnisku z takim wyposazeniem i przy
        takiej pogodzie manewr ladowania wykonuja wspolnie: pilot i kontroler
        lotu. Pilot rzyma stery i patrzy na instrumenty, a konroler podaje mu
        niezbedne informacje, m.in. potrzebne do wyskalowania tych
        instrumentow.

        Pilot to Polak, kontroler to Rosjanin. Jazeli przyjmie sie, ze
        zawinil Rosjanin, to nie da sie o przyczyne katastrofy obwiniac L.
        Kaczynskiego, bo on na pewno nie mogl na Rosjanina "naciskac", a co
        za tym idzie nie da sie na tej tragedii ugrywac kapitalu politycznego
        dla rzadzacej partii. Proste. To jedyna przyczyna, dla ktorej prawdy
        nie dowiemy sie przed wyborami.
        • paul-2 Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 10.05.10, 17:49
          flying-mind napisała:

          > przeciwcialo napisała:
          >
          > "Czarna owcę muszą znaleźć tylko dlaczego ma to byc pilot to dla
          > mnie niezrozumiałe."

          >



          > nie dowiemy sie przed wyborami.

          Dobrze to opisalas. Dodam jeszcze ze to byl Rosyjski samolot na ktorym zarabia sie nie male pieniadze. Dlaczego zrezygnowac z takiego dochodu?
          Dlatego tez wysoki ranga general Rosyjski stwierdzil okolo godziny po katastrofie, ze przyczyny techniczne mozna wykluczyc. Bylo to jeszcze przed otwarciem cz. skrzynek....
    • cepesz Re: Pilot nie miał uprawnień do lądowania 12.05.10, 12:06
      > pilot albo nie otrzymał precyzyjnego komunikatu od rosyjskiego
      > kontrolera lotniska, że widoczność wynosi poniżej 500 metrów, albo
      > go nie zrozumiał

      Z prognozy pogody wynika, że widoczność wynosiła 500 metrów, a nie poniżej 500 metrów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka