madameblanka
02.08.11, 19:30
No cóż, całą konferencję można zamknąć w jednym zdaniu Morozowa:
„Komisja uważa, że załoga podejmowała niewłaściwe decyzje i dlatego nie była w stanie ich zrealizować” (na pytanie dziennikarza o komentarz do słów Millera ze załoga podejmowała właściwe decyzje).
Padło jeszcze parę zdań z którymi nie sposób się nie zgodzić np.:
- 'Załoga czekała na odpowiedź dotyczącą wyboru lotniska zapasowego, zamiast tego przyszedł Błasik, załoga zrozumiała o co chodzi, po prostu trzeba lądować'
- 'Załoga mówi podchodzimy do lądowania, Błasik w kokpicie, brak reakcji na TAWS, korzystanie z RW, zejście poniżej MDA – to wskazuje na próbę przejścia na lot wizualny, na tzw. zaglądanie pod ścieżkę. A wszystko to celem dokonania lądowania, lądowania bez względu na wszystko.'
-'Wszystko wskazuje na to że nie wciskali uchod’a, a chwycenie za wolant spowodowane było nie próbą odejścia a zobaczeniem przeszkód (drzew) i zorientowanie się w jak krytycznej sytuacji się znaleźli po czym gwałtowne ratowanie sytuacji – właśnie chwyceniem za rogi.'
Po za tym, Komisja łopatologicznie jak krowie na miedzy tłumaczyła pińcet razy co to znaczy presja i naciski. Aż wstyd.
Oczywiście, były pewne niedociągnięcia jak uchylanie się od odpowiedzi na temat taśmy z zapisem video, na temat osoby do której dzwoniono z wieży i na temat niedopuszczenia polskiej strony do oblotów. Ale te niedociągnięcia w porównaniu z naszymi niedociągnięciami to pikuś i zero związku z przyglebieniem.
Niestety, to co się stało 10/04 raport Millera zinterpretował tak, aby zaspokoić oczekiwania społeczne. Bolesny policzek to na pewno nie zadał nam MAK a my sami tolerując bajzel jaki mamy, wybielając pilotów, Błasika...itd, itd.