ae911truthorg
18.04.12, 11:09
Oj upłakałem się do łez..uuuuuu ;))))))))
Studio opinii wyrasta na bastion wykształciuchów.
Teoretycznie nobliwy profesor postanowił "ośmieszyć" Biniendę.
No i jak przystało na nałkowca przypieprzył mu po całości - że rudy, że sepleni itp.
Niestety nie pofatygował się o jakieś merytoryczne uwagi (tutaj muszę z rozrzewnieniem zauważyć o lata świetlne mądrzejsze uwagi mojego ulubionego junołka).
Generalnie pan Łoziński wie, że brzoza jest twarda i łamie się przy zginaniu.
Parę wybranych cytatów z tych przerażająco głupiego tekstu, już sam tytuł dowodzi tego ;)
- [i]Krzysztof Łoziński: Ekspert… od bredni
- Jeśli przyjmiemy twardość dębu za 100%, to twardość brzozy wyniesie w tej skali 81,67%. Jest to więc drewno tylko nieco mniej twarde niż dębowe. Niestety panie inżynierze, teoria o „miękkim patyku” leży gruzach.Każdy polski wieśniak rąbiący drewno na opał wie, że piłowanie i rąbanie brzozy to ciężka robota
- To pan inżynier doktor nie wie, że skutki zderzenia z masywniejszą przeszkodą są groźniejsze, niż z przeszkodą lżejszą?
- Myślę, że Wiesław Binienda, z powodu albo ideologicznego zaślepienia, albo z powodu chęci brylowania i leczenia kompleksów, robi rzecz w nauce niedopuszczalną. Założył sobie z góry kompletnie nieprawdziwą tezę, że w Smoleńsku był zamach, i kombinując jak koń pod górę, naginając fakty i prawa fizyki, stara się tę bzdurę udowodnić. W oczach ludzi wykształconych kompromituje się i ośmiesza, ale ma swoje 5 minut w mediach i podziw gromady nieuków i ćwierćinteligentów z PiS-u.
- Krzysztof Łoziński pisze:
18 kwietnia 2012 o 07:10
Wiem o tym. Podaję twardość, bo o niej mówi Binienda i powołuje się Kaczyński. Tymczasem o złamaniu, lub nie, drzewa decyduje wytrzymałość na zginanie, a nie twardość. [u]Ciekawe, że ekspet od wytrzymałości materiałów o tym nie wie.
[/u]
[/i]
Krzysztof Łoziński: Ekspert… od bredni