Dodaj do ulubionych

Sprzeczność.

12.07.12, 08:08
Rozmawialiśmy o stanie zdrowia mamy i jeszcze do tego brat, który wiedział, że jestem mocno zmęczony tymi wydarzeniami, doradził mi, mimo że pora nie był wczesna, żebym jeszcze chwilę się przespał. I to były jego ostatnie słowa w życiu do mnie skierowane. O niczym więcej żeśmy nie rozmawiali - stwierdził Jarosław Kaczyński.

>>>Kaczyński wypunktowany. Za katastrofę!

Szef PiS dodaje, że połączenie zostało nagle przerwane i nie zdążył się pożegnać z bratem. - Rozmowa się przerwała, tzn. nie powiedzieliśmy sobie do widzenia, bo po tym jakby nagle przerwało się połączenie i ja nie byłem tym zdziwiony z tego względu, że kiedy brat do mnie dzwonił z telefonu satelitarnego - a to było bardzo rzadkie, bardzo rzadko posługiwał się tym telefonem, to było w ciągu tych kilku lat kilka razy co najwyżej - to zawsze tę rozmowę jakby przerwało, ona nigdy jakby nie była dokończona - powiedział. - A zresztą dzwonił do mnie niekiedy właśnie dlatego, żeby mnie poinformować, że samolot nie wylądował, bo załoga podjęła decyzję, tu w Polsce, że nie ma warunków i nie ląduje - dodał brat zmarłego prezydenta.

Jarosław Kaczyński już kilka miesięcy temu mówił, że jego ostatnia rozmowa z bratem dotyczyła stanu zdrowia ich mamy. Teraz przypomniał te słowa. Tym samym wyszedł na przeciw znowu pojawiającym się spekulacjom, że miał rozmawiać z bratem o konieczności lądowania w Smoleńsku.
Obserwuj wątek
    • wariant_b Re: Sprzeczność. 12.07.12, 08:25
      Zabawne jest to, że podobno Jarosław został, by opiekować się matką.
      Pomijając już to, że po otrzymaniu wiadomości o mgle nad lotniskiem
      prezydent nagle zapragnął podzielić się wiedzą akurat o stanie zdrowia mamy.
      • cookies9 Re: Sprzeczność. 12.07.12, 08:31
        Ciekawe,czy pRezydent zapytał brata - czy lądować we mgle czy wracać do Warszawy...
        • zapijaczony_ryj Re: Sprzeczność. 12.07.12, 14:01
          cookies9 napisała:

          > Ciekawe,czy pRezydent zapytał brata - czy lądować we mgle czy wracać do Warszaw
          > y...

          Przecież on po to dzwonił, a załoga czekała na dezyzję!
      • zapijaczony_ryj I tu właśnie widzę sprzeczność 12.07.12, 08:32
        wariant_b napisał:

        > Zabawne jest to, że podobno Jarosław został, by opiekować się matką.
        > Pomijając już to, że po otrzymaniu wiadomości o mgle nad lotniskiem
        > prezydent nagle zapragnął podzielić się wiedzą akurat o stanie zdrowia mamy.

        bo na początku jest dyskusja o zdrowiu mamy (W czasie jak piloci czekają na decyzję prezydenta), a potem prezes wyjaśnia w jakich okolicznościach jego brat używał (bardzo rzadko) telefonu satelitarnego:
        "A zresztą dzwonił do mnie niekiedy właśnie dlatego, żeby mnie poinformować, że samolot nie wylądował, bo załoga podjęła decyzję, tu w Polsce, że nie ma warunków i nie ląduje - dodał brat zmarłego prezydenta."

        Widać, ze kręci i sam się zamotał w łgarstwach
        • volupte Re: I tu właśnie widzę sprzeczność 12.07.12, 10:30
          W tej drugiej części rozmowy , posrednio sie przyznaje ze o mgle rozmawiali , skoro w takich przypadkach do wlasnie do niego dzwonil.
          • zapijaczony_ryj Re: I tu właśnie widzę sprzeczność 25.07.12, 17:12
            volupte napisał:

            > W tej drugiej części rozmowy , posrednio sie przyznaje ze o mgle rozmawiali , s
            > koro w takich przypadkach do wlasnie do niego dzwonil.

            Dokładnie tak!!!
    • mix.mini walenie PO Kaczorach to dziś już za mało! 12.07.12, 08:28
      nt
      • zapijaczony_ryj Re: walenie PO Kaczorach to dziś już za mało! 12.07.12, 08:33
        mix.mini napisał(a):

        > nt

        To po co robia z Polski wariatkowo co miesiąc pod pałacem?
    • wujaszek_joe Re: Sprzeczność. 12.07.12, 08:35
      po tej rozmowie na pokładzie pojawili się (wg stenogramów) generałowie WP.
      Prezydent pytany o Gruzję, co zrobił jak pilot go nie posłuchał, odpowiedział że posłał tam generałów.
      Zespół Macierewicza istnieje tylko po to, żeby zamazać tą sprawę
      • zapijaczony_ryj I to nie daje prezesowi spać-prawda, która prędzej 12.07.12, 10:14
        wujaszek_joe napisał:

        > po tej rozmowie na pokładzie pojawili się (wg stenogramów) generałowie WP.
        > Prezydent pytany o Gruzję, co zrobił jak pilot go nie posłuchał, odpowiedział ż
        > e posłał tam generałów.
        > Zespół Macierewicza istnieje tylko po to, żeby zamazać tą sprawę

        czy później i tak na wierzch wypłynie ! I to będzie koniec prezesa!
        • calun_torunski mozna nawet posluzyc sie metoda goldy i 12.07.12, 10:19
          powiedziec, ze kazdy logicznie myslacy Polak wie juz, ze Jaroslaw kazal Lechowi ladowac za wszelka cene

          wyslal brata na smierc - a Sikorski staral sie jak mogl, by Lech zyl i cieszyl sie wnuczkami na emeryturze
          • albwu Re: mozna nawet posluzyc sie metoda goldy i 12.07.12, 15:43
            Wierzę, ze ta rozmowa zostanie kiedyś ujawniona. Najpradopodbniej jako jakis przeciek albo zostanie przekazane nagranie do jakiejś redakcji. Tylko musi na to nadejśc czas.
          • zapijaczony_ryj Re: mozna nawet posluzyc sie metoda goldy i 11.08.12, 11:50
            calun_torunski napisał:

            > powiedziec, ze kazdy logicznie myslacy Polak wie juz, ze Jaroslaw kazal Lechowi
            > ladowac za wszelka cene
            >
            > wyslal brata na smierc - a Sikorski staral sie jak mogl, by Lech zyl i cieszyl
            > sie wnuczkami na emeryturze

            Lech Kaczyński nie miał szans na rewelekcję, nawet częś elektoratu PiS miała dość tej prezydentury!
    • maccard.3 Re: Sprzeczność. 25.07.12, 17:39
      Cytat z "Misia":

      Ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział!
      • state.of.independence Re: Sprzeczność. 25.07.12, 18:28
        Tak źle to chyba nie jest. Czasem mu się zdarza powiedzieć prawdę. Może z niedopatrzenia, ale jednak się zdarza.
        • maccard.3 Re: Sprzeczność. 25.07.12, 18:46
          Gdy się pomyli?
          • state.of.independence Re: Sprzeczność. 25.07.12, 19:29
            A to bardzo możliwe :-) Co nie zmienia faktu, że nawet przez pomyłkę zdarza mu się powiedzieć prawdę.
            • maccard.3 Re: Sprzeczność. 25.07.12, 21:05
              Jeżeli przez pomyłkę, to choćby treść jego wypowiedzi była obiektywnie prawdą, subiektywnie rzecz biorąc wciąż kłamie.
              :)
              • state.of.independence Re: Sprzeczność. 25.07.12, 21:13
                Nie, to nie tak. Nie można kłamać, nieświadomie mówiąc prawdę.
                • maccard.3 Re: Sprzeczność. 25.07.12, 21:45
                  Nie mówimy tu o obiektywnych zawartościach przekazywanych treści, ale o kłamaniu. Kłamanie to aktywność, zachowanie człowieka. To sam proces, a nie jego treść.
                  Istotny jest osobisty stosunek do podawanych treści, własne przeświadczenie o ich prawdziwości. Kłamie ten, kto celowo przekazuje informację, o której sądzi (choćby nawet błędnie), że nie jest prawdą.

                  Jeśli przez pomyłkę poda informację obiektywnie prawdziwą, to jego działanie nie przestaje być procesem kłamania.

                  Oczywiście możemy przyjąć, że nasz bohater nie kłamie gdyż głęboko wierzy w każde swoje słowo. Wtedy jednak musielibyśmy go uznać za osobę o zaburzonej psychice. Nie wiem co lepsze, kłamczuch czy wariat?
                  • state.of.independence Re: Sprzeczność. 25.07.12, 23:05
                    maccard.3 napisał:


                    > Oczywiście możemy przyjąć, że nasz bohater nie kłamie gdyż głęboko wierzy w każde
                    > swoje słowo. Wtedy jednak musielibyśmy go uznać za osobę o zaburzonej psychice.


                    Wypisz, wymaluj, skojarzyło mi się z kilkoma osobami z tego forum :-)))
                    Ale teraz to już nie wiem, czy mamy do czynienia ze zbiorową psychozą, czy zbiorowym kłamstwem.
                    • maccard.3 Re: Sprzeczność. 26.07.12, 07:17
                      state.of.independence napisała:

                      > Wypisz, wymaluj, skojarzyło mi się z kilkoma osobami z tego forum :-)))
                      > Ale teraz to już nie wiem, czy mamy do czynienia ze zbiorową psychozą, czy zbio
                      > rowym kłamstwem.

                      Cały elektorat bohatera to kłamcy, niezrównoważeni lub też z deficytem intelektualnym nie pozwalającym im rozumieć pełni rzeczywistości.
                      • absurdello Może nie idźmy tak daleko w ocenach jednostkowych 26.07.12, 11:11
                        pomniwszy, to co ponad 100 lat temu napisał Gustaw Le Bon, w swojej "Psychologii tłumu" ...
                        "nawet grupa profesorów może się przekształcić w morderczy tłum chociaż jego członkowie na co dzień są ludźmi statecznymi, wykształconymi i często nieprzeciętnie inteligentnymi"

                        To co on tam napisał powinno być nauczane w szkołach już od zarania ale politycy nie są tym zainteresowani, bo stracili by narzędzie do sterowania masami, bazujące na ułomnościach ludzkiej psychiki. Te ułomności zostały już dawno opisane i sklasyfikowanie ale wiedza o tym nie jest rozprzestrzeniana na ogół populacji :(((

                        Po prostu zastosowano wobec dużej grupy ludzi różne socjotechniki odwołujące się do ich codziennych bolączek i problemów, stwarzające im złudzenie, że ktoś się pochylił nad tymi problemami, że nie są sami w tłumie, że jak tylko dojdzie do władzy, to im to wszystko rozwiąże, a oni będą się taplać w niebiańskim szczęściu już za życia ... a jak kolejna grupa obiecywaczy dochodzi do władzy, to się nagle okazuje, że popada w amnezję, a w ogólne, to zaczyna odkręcać, że niby ich źle zrozumiano i o szczęściu i bezproblemowości to oni mówili w kontekście przenośnym mając na myśli życie pozagrobowe i to też tylko dla tych co się dobrze zachowywali, a jak ktoś chce przyspieszyć dojście do szczęścia, to oni nie będą stali na drodze, a nawet stworzą ku temu lepsze warunki pogarszając warunki przedgrobowe ale nie sobie, bo im się aż tak nie spieszy ;|
                        • maccard.3 Re: Może nie idźmy tak daleko w ocenach jednostko 26.07.12, 15:50
                          Rozumiem, sam zauważyłem, że słowami "cały elektorat" się trochę zagalopowałem. Niestety, nie ma tu możliwości edycji po publikacji postu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka