Dodaj do ulubionych

Pijany nawigator

25.08.12, 18:50
jak stwierdził MAK:
нa yдaлении 2км и выcoте пoлетa ВС 60м не дoлoжил КВС o нaхoждении caмoлетa знaчительнo ниже зaдaннoй трaектoрии cнижения, чтo, вoзмoжнo, cвязaнo c ocлaблением внимaния вcледcтвие нaхoждения в cocтoянии легкoгo aлкoгoльнoгo oпьянения
lekko pijany nawigator nie poinformnował pilota że samolot znajduje się znacznie poniżej glissady
В резyльтaте cyдебнo-химичеcких иccледoвaний в крoви штyрмaнa ycтaнoвленo нaличие 0,81‰ этилoвoгo cпиртa, чтo cooтветcтвyет при жизни легкoй cтепени aлкoгoльнoгo oпьянения.
najciekawsze jest tu:

MAK uważa że 0,81% to dla nawigatora\
tylko stan leekkiego "wstawienia"
widocznie mieli już u siebie delikwentów naprawde wstawionych

MAK myslał ze to co u nich powszechne można próbowac wciskac innym
nawet komisja Millera odrzuciła bajeczke o pijanym Błasiku
Obserwuj wątek
    • absurdello Re: Pijany nawigator 26.08.12, 02:59
      > MAK myslał ze to co u nich powszechne można próbowac wciskac innym
      > nawet komisja Millera odrzuciła bajeczke o pijanym Błasiku

      Tyle, że pijanego Błasika to wymyśliły media. W protokole badania było, że miał 0.6 promila alkoholu we krwi i nie miał go w nerkach. Ten poziom alkoholu we krwi określono jako lekki stopień zatrucia alkoholowego czyli praktycznie ten najniższy czyli o byciu pijanym nie ma mowy.

      Ta ilość alkoholu we krwi odpowiada spożyciu maks. 100g wódki 40% (przy zakładanej masie ciała ok. 100kg). Czyli to był jeden drink spożyty pewnie gdzieś koło godziny 8. Przy takiej ilości spożytego alkoholu jego poziom osiąga gdzieś po godzinie poziom 0.7 promila i zaczyna potem spadać.

      Krew i fragment nerki były pobrane do badania 11 kwietnia między 13:30 a 15:30 w czasie badania zwłok i tego samego dnia wykonano badanie (nr dokumentu 5317G) na zawartość alkoholu (metodą chromatografii gazowej).

      W tym czasie to było tylko ciało nr 4 znalezione w sektorze nr 1 czyli nie było jeszcze identyfikacji, kto to jest.

      14 kwietnia był wynik badania grupy krwi (dokument nr 1801)
      20 kwietnia był wynik (UJEMNY) na obecność narkotyków we krwi i tkankach (dok nr 1612x)

      Identyfikacja ciała nastąpiła 11 dni po katastrofie.

      Powyższe informacje były w opublikowanych materiałach, które potem utajniono na wniosek pełnomocnika rodziny (co dziwniejsze, że tenże pełnomocnik twierdził w mediach, że nie ma szczegółowych materiałów na ten temat i nie wiadomo kiedy były robione badania ;))

      Gdyby to był alkohol endogenny, to jego ślady powinny być też u załogi, bo ją najpóźniej zidentyfikowano, a z tego co wiadomo u nich nie znaleziono promili. Poza tym na endogenne powstawanie alkoholu ma wpływ podwyższona temperatura i wilgotność, a przecież na miejscu wypadku było chłodno (temp. <10 stopni) a trudno przypuszczać by ciało trzymano w podgrzewanym pomieszczeniu przez tę dobę do obdukcji i pobrania materiału do badań.
      • indeed4 Kiedy twoja żonka, syn, córka 26.08.12, 03:11
        jadąc jako pasażer zginie w wypadku samochodowym, a w gazecie napiszą, że pasażerka X miała we krwi 0.6 promila alkoholu, to jak się będziesz z tym czuł, zakuty, komuszy łbie?
        • indeed4 Wytłumaczyć tępej MAK-ówce 26.08.12, 03:33
          w którym miejscu polska prokuratura ma g.wniane analizy MAK i co wielcy analitycy zza wschodniej granicy mogą sobie nimi podetrzeć, czy pożyteczny idiota na usługach Putina i Rosji zrozumie to sam?

          "do żadnej z przekazanych dotychczas do Polski ekspertyz badania chemicznego - w tym także tej dotyczącej gen. Błasika - nie dołączono "załączników w postaci chromatogramów, oraz wykresów kalibracji urządzenia", na którym prowadzono badania".

          • absurdello Re: Wytłumaczyć tępej MAK-ówce 26.08.12, 11:24
            Gdyby ciała nie znaleziono blisko ciała nawigatora, co sugerowało, że ta osoba mogła się znajdować w kokpicie, a więc mogła mieć potencjalny wpływ na przebieg zdarzeń, to problemu by nie było, ciało by potraktowano jako ciało pasażera i nikt by nie badał poziomu alkoholu we krwi.

            Poza tym krew badano na drugi dzień po katastrofie jak ciało jeszcze było nierozpoznane (zwłoki nr 4, sektor nr 1), nie odczytano jeszcze zapisów głosowych, a ciało wg opisu miało bardzo ciężkie obrażenia (między innymi głowy, twarzy, klatki piersiowej, brzucha), a ich charakter wskazywał, że osoba była nie przypięta do fotela w momencie katastrofy.

            W tym samym dokumencie było o dyrektorze Kazanie, którego głos był dużo wyrażniej słyszany w kokpicie, a jednak stwierdzono, że po obrażeniach stwierdzono, że siedział w części pasażerskiej, przypięty do fotela i najprawdopodobniej tyłem do kierunku lotu.

            Jak by chcieli, to co im zależało napisać, że dyr. protokółu przebywał w kokpicie, nawet na to by było więcej dowodów, bo jego głos był wyraźnie czytelny na nagraniach z kokpitu.

            Dokument z obdukcji ciała gen. Błasika jest bardzo szczegółowy, a podetrzeć to się możesz swoimi dokumentami o wykształceniu skoro nie umiesz czytać ze zrozumieniem czego tam NIE napisano:

            NIE NAPISANO TAM, ŻE OFIARA BYŁA PIJANA, TYLKO, ŻE MIAŁA ALKOHOL WE KRWI W ILOŚCI ODPOWIADAJĄCEJ WYPICIA JEDNEGO DRINKA JAKIE ZWYKLE SERWUJE SIĘ NA POKŁADZIE, Z CZEGO NIKT NIKOMU NORMALNIE OPRÓCZ DURNYCH MEDIÓW, NIE CZYNI WYRZUTÓW. BRAK ALKOHOLU W NERKACH SUGERUJE, ŻE ALKOHOL ZOSTAŁ SPOŻYTY NA POKŁADZIE.

            Może nigdy nie leciałeś samolotem, to cię uświadomię, że jak już samolot wejdzie na poziom przelotowy, to środkiem jedzie taka pani z wózkiem, nazywa się stewardessa i proponuje pasażerom w kabininach napoje, w tym alkoholowe.

            Powtórzę jeszcze raz gdyby Błasik siedział przypięty do fotela, w kabinach pasażerskich czy salonikach, to nikt by go nie badał pod kątem alkoholu czy narkotyków, a skoro znaleziono go blisko ciała członka załogi, który w fazie lądowania, nie przebywa normalnie, razem z fotelem, w części pasażerskiej tylko w kokpicie, to go powiązano z załogą i przeprowadzono badania jak dla załogi. I TYLE.

            > "do żadnej z przekazanych dotychczas do Polski ekspertyz badania chemicznego -
            > w tym także tej dotyczącej gen. Błasika - nie dołączono "załączników w postaci
            > chromatogramów, oraz wykresów kalibracji urządzenia", na którym prowadzono bada
            > nia".

            Może jeszcze mieli próbki ciała dołączyć ? Przestań już BREDZIĆ

            Dużo lepiej by im było "wykryć" alkohol czy narkotyki we krwi, któregoś z pilotów, bo to by uzasadniło dosadniej sposób pilotowania, a TEGO NIE WYKRYTO.

            Jeżeli nie dołączono wykresów z chromatografu i danych kalibracyjnych, to równie dobrze ktoś mógłby stwierdzić, że cała załoga była pijana i pod wpływem narkotyków, bo sposób pilotowania na to wskazuje jednoznacznie, a tylko to ukryto przed opinią publiczną I UDOWODNIJ, ŻE BYŁO INACZEJ, skoro nie ma wykresów pomiarowych, które nota bene też można wygenerować na podstawie jakichś lewych próbek i też zawsze można próbować je podważać.

            Nie widzisz durnoty swoich przemyśleń ?

            A prawnikom tak nie wierz, bo oni są w stanie "udowodnić", że gen. Błasika nawet nie było na pokładzie samolotu i tylko go podrzucono na miejsce katastrofy.

            Pełnomocnik rodziny reprezentuje INTERESY RODZINY (czyli subiektywne) a nie interesy OBIEKTYWNEJ PRAWDY.

            Widziałeś kiedyś prawnika obrońcę czy pełnomocnika, który by nie podważał do końca nawet ewidentnych dowodów świadczących przeciwko klientowi ? To jest jego zawód i funkcja, więc jego stwierdzenia nie są w danej sprawie dowodem tylko domniemaniem stanu świadczącego na korzyść klienta, a to "drobna" różnica.
            • indeed4 Wyślij tą niebywale cenną ekspertyzę 26.08.12, 11:34
              do prokuratury, wybitny ekspercie lotnictwa zawodowego z 4% sekty komunistycznego betonu MAK.

              Najlepiej mailem.
              • indeed4 Wbić to sobie do tępego komuszego łba i zapamiętać 26.08.12, 11:44
                www.npw.gov.pl/491-Archiwumkomunikatw-p_6.htm
                • indeed4 Wszystko na temat - bez odbioru. 26.08.12, 11:45
                  jw.
                  • absurdello Mnie wystarczają protokóły z badań jakie przeczyta 26.08.12, 12:29
                    łem (opisana procedura i wyniki)

                    Jakby były wykresy, to i tak każdy mógł by powiedzieć, że zostały sfałszowane, bo nie byli przy ich wykonywaniu czyli ich obecność by nic nie zmieniła w temacie ich podważania.

                    Tak więc powyższy komunikat nic nie zmienia.
                    • indeed4 Poinformuj o swoim stanowisku śledczych i NPW 26.08.12, 12:34
                      powinni być świadomi aktualnego stanowiska światowej sławy eksperta ds badania lotniczych, bo z pewnością nic o tym jeszcze nie wiedzą.

                      Najlepiej mailem.
                      • indeed4 Możesz to zrobić wspólnie z wybitnym ekspertem 26.08.12, 12:47
                        ds katastrof i lotnictwa zawodowego z Kanady, jego opinie i espertyzy są dla NPW równie cenne.
                      • absurdello Niech czytają fora,nie będę za nich odwalał roboty 26.08.12, 12:47
                        ;)))

                        Twoja opinia mi zwisa kalafiorem, bo jesteś wtórnym analfabetą (-betką). Nie umiesz czytać dokumentów, szczególnie w oryginale a nie po przetrawieniu przez tłumaczy i masę innych pośredników gazetowych.

                        Poza tym w komunikacie nic nie ma, że badania są nieprawdziwe czy wyniki błędne, a tylko, że dokumenty są niekompletne, a to nie to samo.
                        • indeed4 Powinni czytać forum KwS - koniecznie. 26.08.12, 13:00
                          Bez fachowej, cennej opinii wybitnego autorytetu lotniczego z forum GW rozrywanego przez wszystkie komisje świata, śledztwo NPW utknie w miejscu na długie miesiące.
                          • indeed4 Wybitni eksperci z 4% sekty komuszego betonu MAK 26.08.12, 13:19
                            wkrótce mają zamieścić zapowiadane kompletne, specjalistyczne opracowanie z kompletnym regulaminem lotniska w Smoleńsku.

                            Na to NPW też niecierpliwie czeka i każdego dnia pilnie czyta forum GW - i tak samo dziennikarze i reporterzy ze wszystkich agencji świata.
                    • niegracz Re: Mnie wystarczają protokóły z badań jakie prze 26.08.12, 12:41
                      absurdello napisał:

                      > łem (opisana procedura i wyniki)
                      ..
                      tak jak wystarczają ci wyniki sekcji zwłok przy których nie było Polaków

                      przyjmiesz każdy kit
                      sygnowany przez Rosjan

                      Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
                      • indeed4 Mówiłem już - nawet jeśli udowodnią Rosji 26.08.12, 12:53
                        fałszowanie dokumentacji (czyli niechlujne wykonywanie sekcji) to i tak niewiele zmieni, to nie jest żaden dowód na zamach.

                        www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/667219,Prokuratura-oskarzy-rosyjskich-lekarzy-ws-Smolenska
                        • absurdello Nie cytuj mi bzdetów z Naszego Dziennika, przekazy 26.08.12, 15:21
                          wanych jeszcze przez pośredników, bo oni nawet nie sprawdzili jakie przepisy dotyczą przewozu zwłok przez granicę i z czego wynika zalutowywanie trumien.

                          Poza tym w dokumentach, dotyczących badania generała Błasika jest wpisane, że badanie było wykonywane 11.04.2010 pomiędzy 13:30 a 15:30, a to nie są godziny nocne, czyli w ND nie doczytano dokumentów.

                          Może mi ktoś wskazać, gdzie w raporcie MAK jest wpisane:

                          "Według raportu MAK, sekcje wszystkich ciał przeprowadzono w ciągu jednej nocy, z 10 na 11 kwietnia"

                          bo może coś przeoczyłem, a powyższe jest sprzeczne z tym co jest wpisane chociażby przy opisie badań ciała gen. Błasika, że wykonano je 11 kwietnia, pomiędzy 13:30 a 15:30, a całą ekspertyzę zakończono27 kwietnia jak już były wszystkie wyniki badań) i opublikowanym przez sam MAK w załącznikach do głównego tekstu ?

                          • indeed4 Te cenne uwagi i spostrzeżenia wybitny ekspercie 26.08.12, 15:35
                            medycyny sądowej z sekty MAK wyślij do NPW.

                            Najlepiej mailem.
                            • absurdello Unik ? 27.08.12, 04:06
                              Zadałem konkretne pytanie ...
                      • absurdello Tak, wystarczają mi 26.08.12, 14:06
                        ponieważ nie przeprowadzono innej sekcji podważającej pierwotne ustalenia. Jak je przedstawią, to będzie inna sytuacja ale na razie nic innego nie ma.

                        Poza tym picie drinków na pokładzie samolotu nie jest zakazane, spożyty alkohol zwykle przenika do krwi, więc gen. Błasik nie popełnił tym żadnego przestępstwa ani jego organizm działaniem nie odbiegał od innych, a samo badanie wynikło z miejsca znalezienia jego ciała, sugerującego, że przebywał blisko załogi w momencie katastrofy (jego ciało leżało w pobliżu ciała nawigatora, a ten wg stwierdzeń badających zajmował w momencie katastrofy swoje stanowisko pracy, będąc przypiętym do fotela), a obrażenia wskazywały, że nie siedział na fotelu pasażerskim przypięty pasami.

                        Badania przeprowadzano na DŁUGO przed identyfikacją, więc dorabianie teorii o celowym szkalowaniu generała jest wypaczaniem rzeczywistości, pomijając już, że nigdzie w powiązanych dokumentach nie było nawet napomknięte, że generał np. siedział na stanowisku któregoś z czonków załogi i poziom alkoholu we krwi mógł mieć wpływ na przebieg lotu.

                        U członków załogi nie stwierdzono obecności alkoholu ani narkotyków, choć przecież z godnie z waszymi teoriami o celowych działaniach straszliwych Rosjan, optymalniej było by "wykryć" wymienione środki np. u pilotów, bo to by upraszczało wszelkie dalsze rozważania ograniczając je do stwierdzeń, że "przyczyną katastrofy było działanie pilotów będących pod wpływem", a jakoś nikt nie wpadł na takie "proste i oczywiste" rozwiązanie.

                        Drink generała wypity na pokładzie i wchłaniany pomiędzy jego wypiciem i śmiercią, nie jest żadnym argumentem "zamykającym usta" stronie polskiej, bo drinki są podawane na pokładzie samolotu a ich picie nie jest przestępstwem.

                        Wypowiedzi p. Błasik, na temat niemożliwości przyjęcia przez męża alkoholu na pokładzie samolotu, dobrze świadczą o niej jako żonie oraz o poprawnej sytuacji w ich rodzinie i są w pełni zrozumiałe ale z punktu widzenia dowodowego nie mają wartości, bo nie była ona z nim cały czas, od wyjścia z domu 10 kwietnia, do momentu śmierci (z resztą w tym przypadku nie mogła by poświawczyć sytuacji) i nie mogła by pod przysięgą stwierdzić, że w tym okresie mąż nie spożywał alkoholu w jakiejkolwiek postaci. To tylko jej domniemanie i założenie, wynikające z pielęgnowania pozytywnej pamięci po zmarłym tragicznie małżonku ale nie stwierdzenie prawdy obiektywnej, bo takiej znać nie może, bo i skąd.
                        • indeed4 Ta niezwykle cenna medyczna opinia 26.08.12, 14:32
                          wybitnego eksperta medycyny sądowej z forum KwS, to niezwykle ważny materiał dowodowy.

                          Prześlij ją jak najszybciej do NPW - najlepiej mailem.
                          • indeed4 Dołącz do tego swoje obszerne fachowe opracowanie 26.08.12, 15:03
                            na temat kompletnego regulaminu lotniska w Smoleńsku.

                            Koniecznie - śledczy z niecierpliwością czekają na efekty wytężonej pracy wybitnych ekspertów prawa z 4% sekty komuszego betonu MAK.
                            • absurdello Szukanie regulaminu lotniska w Sm. to wymówka 27.08.12, 04:27
                              tam nawet jeżeli go nie było czy był nie przestrzegany czy też dawał szersze uprawnienia nadlatującym pilotom co do zachowania we mgle, to w żaden sposób nie zwalniało naszych pilotów z przestrzegania naszych przepisów, a w szczególności przepisów regulujących bezpieczeństwo lotów. Przy bezpieczeństwie o ograniczeniach decyduje najbardziej restrykcyjny zapis (jak masz 3 minima do spełnienia jednoczesnego, to warunki muszą spełniać to najbardziej wymagające minimum, bo wtedy z automatu dwa pozostałe minima są spełnione).

                              Czyli cokolwiek powiedzieli Rosjanie musiało być filtrowane przez nasze przepisy, oraz zapisy np. instrukcji samolotu.

                              Jeżeli Rosjanie zezwolili (hipotetycznie) na zniżanie do 50m, a instrukcja samolotu mówi, że przy podejściu na dwie NDB wysokość decyzyjna wynosi 120m, to pilot nie ma prawa zejść poniżej 120m, bo złamałby minima samolotu I TYLE.

                              Jeżeli Rosjanie zezwolili na zniżanie we mgle, a nasz paragraf 48 zabrania czegoś takiego, to obowiązuje nasz paragraf, bo jest bardziej restrykcyjny, a polecenia nie mogą obniżać poziomu bezpieczeństwa.

                              Oczywiście, to jest oczywiste tylko dla sekty brzozy pancernej, bo dla sekty helatowej, to nie jest oczywiste i jej przedstawiciele pewnie będą sprawdzać czy może jednak dało by się wejść na pole minowe, skoro nikt wprost nie tego nie zabronił, a tylko powiedział "warunków do wchodzenia na pole minowe nie ma" co przecież w gwarze helatowej oznacza, że może mówiącemu się tylko tak wydaje, a my wiemy i tak wiemy lepiej i jak się rzeczywiście nie da to odle... wylecimy na drugi krąg ;)))
        • rzewuski1 Re: Kiedy twoja żonka, syn, córka 26.08.12, 09:59
          Błasik nie był zwykłem pasażerem
          a Kaczyński nie chciał być workiem ziemniaków przewożonych z miejsca na miejsce jak się wyraził jego brat
          efekt tego jest tragiczny
          cóż niektórzy nigdy tego nie zrozumiej
          ale to ich problem

          • niegracz manipulacje Rosjan 26.08.12, 10:12
            rzewuski1 napisał:

            > Błasik nie był zwykłem pasażerem
            > a Kaczyński nie chciał być workiem ziemniaków przewożonych z miejsca na miejsce
            > efekt tego jest tragiczny
            > cóż niektórzy nigdy tego nie zrozumiej
            > ale to ich problem
            > ...
            Kaczyński leciał tam żoną
            psychologicnie niemozliwe jest aby ryzykowal zyciem swoim , najbli zszej osoby + życiem wszystkich na pokladzie dla doraźnego celu tej akurat wizyty

            wystarczy zapytac pscyhologa
            to samo dotyczy pilotów
            nie ryzykowaliby życia swego i pasazerów
            nawet gdyby grozono im konsekwencjami sluzbowymi


            Rosjanie sprokurowali wynik próbki Błasika
            tworząc propagandową wersję przebiegu katastrofy
            • absurdello Re: manipulacje Rosjan 26.08.12, 12:21
              > Kaczyński leciał tam żoną psychologicnie niemozliwe jest aby ryzykowal zyciem swoim,
              > najblizszej osoby + życiem wszystkich na pokladzie dla doraźnego celu tej akurat
              > wizyty

              Świadomie może nie, ale nie wiesz co mu dokładnie przekazali pośrednicy między nim a załogą. Brak decyzji Prezydenta do końca lotu, może wskazywać, że nie miał pełnych informacji o ciężkości sytuacji pogodowej i możliwości lotniska co do obsługi lądowań samolotów przy takiej pogodzie. To mogło wystarczyć do tego by nie mógł podjąć jednoznacznej decyzji co do odlotu na zapasowe, licząc, że może nie jest tak źle i załoga da radę wylądować.

              Zauważ jaki był poziom wiedzy lotniczej pośrednika, dyrektora protokołu, on sobie nawet nie zdawał sprawy, że samolot nie ma wystarczającego zapasu paliwa na czekanie w powietrzu na zmianę pogody, do oporu, więc jak precyzyjnie mógł przekazać, do tego złe, wieści Prezydentowi ?

              Wg mnie brak decyzji Prezydenta mógł wynikać z niedoinformowania go o rzeczywistej sytuacji, możliwe też, że gen. Błasik został wysłany do kokpitu, jako znający temat, by uzyskał dokładne informacje o sytuacji potrzebne do podjęcia ostatecznej decyzji.

              > wystarczy zapytac pscyhologa to samo dotyczy pilotów nie ryzykowaliby życia swego
              >i pasazerów nawet gdyby grozono im konsekwencjami sluzbowymi

              Wystarczy, że im ktoś zapewnił nietykalność, jeżeli zrobią wszystko by nie było opóźnienia,

              Chyba nie wierzysz, że dowódca lotu ryzykował by łamanie przepisów (już przez samo wlecenie w obszar NZP -> par 48 oraz nieprzerwanie zniżania -> par 19, p23, podp. 4 i 5) gdyby nie miał tyłochrona ? A już szczególnie jak się weźmie pod uwagę sytuację z Gruzji, gdzie był w załodze co odmówiła Prezydentowi, a potem jeszcze miał jeszcze jakieś tyły związane z tymi obozami szkoleniowymi, od których się wykręcił zdrowotnie.
              Na pewno by samodzielnie nie podjął takich decyzji jak podjął, nie mając zapewnionego immunitetu, bo to byłby koniec jego kariery jako pilota w 36splt a może nawet w ogole jako pilot, jakby mu jeszcze wystawiono odpowiednią opinię na odejście.

              Poza tym to byli piloci wojskowi, u których pojęcie ryzyka ma inny wymiar i inne wartości graniczne niż u pilotów cywilnych. Dla nich to co robili mogło być w granicach ich możliwości i z wystarczającym zapasem bezpieczeństwa, tyle, że nie uwzględnili wszystkich czynników (np. terenowych).
              Nie wymagaj normalnego rozsądku od pilotów wojskowych, jakby byli rozsądni i nie przystosowani do działań na adrenalinie, to by nie mogli wykonywać swojego zawodu, bo by nie byli w stanie działać w sytuacjach bojowych.

              W tym locie widać, że piloci działali precyzyjnie do końca, tyle, że sami się wcześniej wpędzili w tę sytuację, z której nie dali rady już wyjść, mimo stalowych nerwów i umiejętniości pilotażu.

              Człowiek może wiele ale tak samo jak komputer może przetwarzać dane tylko w takim zakresie jak je posiada, w jakim zakresie są one precyzyjne, pełne i jeszcze jeżeli ma czas na ich opracowanie i podjęcie decyzji. A oni sobie sami zafundowali:

              - niepełne dane (nierozpoznany dokładnie teren)

              - brak ciągłej aktualizacji danych (brak widoczności czyli lot na pamięć i przyrządy, których
              wskazania odnoszono do wspomnień z poprzedniego lotu, w którym uczetniczył tylko
              dowódca, a nie reszta załogi, która kontrolowała parametry lotu odnoszące się do terenu)

              - "wąskie gardło" informacyjne - ze względu na dużą prędkość zniżania mieli 2x mniej czasu
              na przetwarzanie bieżących informacji, szczególnie tych podawanych nie wprost, jak
              rzeczywista prędkość zbliżania się do ziemi uwzględniająca także ruch własny terenu
              względem samolotu.

              - niereagowanie na WIELOKROTNE ostrzeżenia PULL UP, z TAWS-a, co wskazuje na celowość działania załogi zejścia jak najniżej, by złapać widoczność.

              Brak lotniska w bazie danych nie powoduje, że alarmy są błędne, tylko, że jest ich więcej niż w sytuacji gdy TAWS wie, że tu jest lotnisko i, zakładając świadome działanie pilota, może wyciszyć część alarmów typu "masło maślane".

              W tamtej sytuacji TAWS widział, samolot w konfiguracji do lądowania, zniżający się szybko w kierunku terenu, na którym wg jego wiedzy nic nie było i dawał pełny zestaw ostrzeżeń.

              Poza tym komunikaty PULL UP są związane z kilkoma różnymi alarmami wynikającymi z różnych przyczyn, których pilot w locie nie jest w stanie rozróżnić i nie ma wiedzy by ocenić, czy dany alarm jest zasadny czy nie. To dopiero można zrobić na ziemi analizując logi TAWS-a, gdzie są zapisane wszystkie parametry jakie TAWS widział w czasie alarmowania.

              Po prostu jak słyszy PULL UP, to ma:

              AURAL ALERT: “Pull Up, Pull Up”

              ANNUNCIATOR: PULL UP

              PILOT ACTION:

              1) Disengage autopilot and immediately level wings.
              2) Apply full power, establish a climb attitude and climb out of the alert envelope.
              3) Continue maneuver until alert ceases or terrain clearance is assured.

              NOTE: Reconfigure the aircraft as necessary to establish climb.
              During daytime visual conditions, take immediate action as necessary until
              alert ceases.


              A PULL_UP-ów poszło z 15, w tym pierwsze 1.3s po odczycie "100 metrów" drugiego pilota czyli minięciu wysokości decyzyjnej.
              • indeed4 Tą fachową ekspertyzę również prześlij do NPW. 26.08.12, 12:31
                Koniecznie - bez tej niezwykle cennej opinii światowej sławy autorytetu ds badania katastrof z forum GW polskie śledztwo utknie w miejscu i dalej nie ruszy.
                • absurdello Ty swoje bełkoty prześlij do najbliższej 26.08.12, 14:11
                  przychodni dla osób z problemami osobowościowymi.
                  • indeed4 Tak - rzeczywiście dobry psychiatra 26.08.12, 14:38
                    na tym forum wybitnych ekspertów lotnictwa zawodowego rozrywanych przez wszystkie komisje świata bardzo by się przydał.

                    • indeed4 Uzupełnienie 26.08.12, 14:44
                      NPW i dziennikarze oraz reporterzy wszystkich agencji prasowych świata pilnie czytają forum GW również dla publikowanych tutaj niebywale cennych, fachowych ekspertyz medycznych oraz prawnych.
        • madameblanka Re: Kiedy twoja żonka, syn, córka 26.08.12, 10:09

          Błasik byłby zwykłym pasażerem gdyby nie pałętał się po kabinie i nie był przełożonym pilotów...
          • indeed4 Pytam - kolejna tępa MAKówka z 4% sekty 26.08.12, 11:39
            komunistycznego betonu MAK ma kłopoty z myśleniem, czy ze wzrokiem?


            forum.gazeta.pl/forum/w,1157,110104693,110111837,Re_Nie_bylo_naciskow_na_pilotow.html
            • absurdello Ty masz kłopoty z czytaniem materiałów które wrzu 26.08.12, 12:40
              casz.

              Dajesz jako argument materiał z 15 kwietnia czyli niecałe 5 dni po katastrofie, kiedy najwyżej mogli mieć odsłuchane nagrania ogólnie ale jeszcze nie oczyszczone z szumów.

              Poza tym nie musiało być nacisków, wystarczyło PRZYZWOLENIE lub BRAK ZAKAZU próby podejścia do lądowania w tych warunkach (co jest jeszcze dziwniejsze skoro na pokładzie był naczelny dowódca wojsk lotniczych, który był w stanie merytorycznie rozpatrzyć informacje z kokpitu).
              • indeed4 Sowiecki pachoł z 4% sekty MAK ma kiepski wzrok? 26.08.12, 12:43
                To kupić okulary.

                I czytać tekst ustawy - 10 razy, 100 razy, aż dotrze.
                • absurdello Jakiej ustawy ???? 26.08.12, 15:31
                  ??????
                  • indeed4 Ustawy. 26.08.12, 15:40
                    jeśli zakuty tępy komuszy łeb ma kłopoty ze wzrokiem kupić okulary.
                    • indeed4 Wbić to sobie do zakutego komuszego łba 26.08.12, 15:53
                      i zapamiętać.

                      "Takie postępowanie MAK skrytykował m.in. szef MSWiA Jerzy Miller, kierujący polską komisją badania wypadków lotniczych lotnictwa państwowego. Według niego, Błasik był pasażerem, a nie członkiem załogi samolotu i MAK nie miał prawa umieszczać danych o nim w swoim raporcie.

                      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,MAK-usunal-informacje-o-alkoholu-we-krwi-gen-Blasika,wid,13149175,wiadomosc.html?ticaid=1f0e5
                      • indeed4 Wszystko na temat, ciężko myślaca sieroto po PRL-u 26.08.12, 16:02
                        www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/298848,Brakuje-danych-o-gen-Blasiku-To-bylo-zagranie-polityczne
                        • indeed4 Bez odbioru nt. 26.08.12, 16:02
                          Bye-bye.
                          • don_eugenio Re: Bez odbioru nt. 27.08.12, 00:14
                            indeed4 napisał:

                            > Bye-bye.

                            a idź pajacyku.
                            Przypomnij się za trzy miesiące,jak choinkę będzie trzeba ubierać.
                      • absurdello Pasażerowie to przy lądowaniu siedzą w fotelach 27.08.12, 04:39
                        przypięci pasami i w razie wypadku mają obrażenia typowe dla osób przypasanych do fotela, a nie osób latających luzem po przestrzeni wewnętrznej samolotu.

                        Poza tym gen. Błasik nie miał przypiętej plakietki "pasażer", a miejsce znalezienia ciała też jakoś tego nie sugerowało, więc się załapał na "alkomat" wcześniej nim go zidentyfikowano i zaczęto na gwałt chronić jego dobre imię.

                        Jakby siedział przypięty (jak np. dyr. Kazana) na swoim miejscu, to by sprawy nie było, bo miałby status pasażera pasem fotela wyznaczony.
                  • don_eugenio Re: Jakiej ustawy ???? 27.08.12, 00:13
                    absurdello napisał:

                    > ??????

                    "O zakazie sprzedaży alkoholu nieletnim"
                    Powinni to jeszcze poszerzyć o durniów.Wtedy niejaki indeed by się tu nie produkował.
                    • absurdello Fakt, zupełnie zapomniałem o tej ustawie ;)) 28.08.12, 11:40
                      > Wtedy niejaki indeed by się tu nie produkował.

                      Może on też jest w wieku podpadającym pod tę ustawę ? ;))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka