Dodaj do ulubionych

Paranoja czy nakręcanie spirali pseudostrachu ?

03.02.14, 21:43
Ochrona Wosztyla ....


Por. Artur Wosztyl jest jedynym żywym świadkiem, który potwierdza zeznania śp. Remigiusza Musia (technika pokładowego Jaka-40) dotyczące komendy smoleńskiej wieży dla Tu-154 o zejściu do 50 m. W ciągu najbliższych dwóch miesięcy prokuratura ma dostać końcową opinię Instytytu Ekspertyz Sądowych w sprawie nagrania z magnetofonu zainstalowanego w Jaku-40, mogącego potwierdzić zeznania Musia; co ciekawe - zapis ten jest badany aż od maja 2011 r.!

Ponawiam pytanie: Czy drugi pilot por. (2010) Rafał Kowaleczko został już zamordowany (skoro por. Wosztyl jest jedynym żyjącym) czy też NIE POTWIERDZA wersji Wosztyla i Musia ?

??????????????????????????????????????
Obserwuj wątek
    • calun_torunski Paranoja czy nakręcanie spirali pseudostrachu 04.02.14, 02:27
      biorac pod uwagę relacje Musia, ze w czasie gdy uslyszal w korepsondencji prowadzonej w nieznanym mu jezyku komendę 50 metrow przebywal w kabinie pilotow sam - a Wosztyl był na zewnątrz samolotu, Wosztyl z pewnością może by jedynym zyjacym świadkiem tego typu - czyli potwierdzajacym cos, czego świadkiem być nie mogl
    • aw2139 Re: Paranoja czy nakręcanie spirali pseudostrachu 04.02.14, 07:41
      absurdello napisał:

      > Ponawiam pytanie: Czy drugi pilot por. (2010) Rafał Kowaleczko został już zamor
      > dowany (skoro por. Wosztyl jest jedynym żyjącym) czy też NIE POTWIERDZA wersji
      > Wosztyla i Musia ?
      >
      > ??????????????????????????????????????

      A co to ma wspólnego ze sprawą, skoro w swoim mniemaniu masz większą wiedzę na temat tego co działo się po lądowaniu ludzi z jaka i żadne argumenty do ciebie nie trafiają. Dalej błogosław ustalenia komisji Millera i twierdź uparcie, że to co oni zrobili to nowy standard i kryształowy przykład jak powinno się badać katastrofy lotnicze.
      • absurdello Ma to tyle wspólnego, że 05.02.14, 11:04
        pan Muś w wywiadzie w lipcu 2010:

        Ekskluzywny wywiad z Remigiuszem Musiem - lipiec 2010

        powiedział coś takiego:

        I jedyną osobą, poza kontrolerem i dowódcą TU-154, który ją słyszał był właśnie Pan?

        Tak. Artur i Robert mogli tylko potwierdzić moją wersję. Jeśli kontroler wszystkich traktował równo, to logiczne, że im też wydał komendę z wysokością 50 metrów.


        Z czego wynika, że TYLKO on słyszał OSOBIŚCIE rozmowy lotniska z załogą Tu154m, a Wosztyl, mówiąc delikatnie, wprowadza wszystkich w błąd, że słyszał to OSOBIŚCIE.

        Ciekawe jest to potwierdzanie na wiarę czegoś czego się osobiście nie usłyszało ...

        Analizując wszelkie wypowiedzi Wosztyla z początkowego okresu po katastrofie (wywiad do kamery, a potem jeszcze opublikowane zeznania z 10 kwietnia i 21 kwietnia) można znaleźć potwierdzenie tego co Muś powiedział w wywiadzie, ŻE TYLKO ON SŁUCHAŁ OSOBIŚCIE rozmów lotniska z Tu154m, a pozostali członkowie załogi znają to tylko z jego relacji.

        Z resztą cytowałem już artykuł z Wprost gdzie podano, że Prokuratura podała, że jeden z członków załogi (prawdopodobnie drugi pilot) nie potwierdził rewelacji Musia, a drugi, po ponownym odsłuchaniu nagrań, wycofał się twierdząc, że musiał się pomylić ...

        Artykuł z Wprost ... z 3 listopada 2012

        Nie wiem w co pogrywa Wosztyl i jaki ma w tym cel ale to chyba nie jest nic dobrego ...
        • ae911truthorg A gdzie jest 19 mld. z OFE ? 05.02.14, 11:17
          Pani Kidawa nie wie, gdzie się zapodziały, zaraz po przelewie.

          Wyobraź sobie, że Muś chciał chronić pozostałych przed ew. kłopotami.
          Kowaleczko kiedykolwiek powiedział coś w tej sprawie ?
          Muś był odważny i nie żyje.
          Wosztyl zdecydował się mówić i samochód mu się psuje.

          Głupi, że nie rozumie, czy tylko pożyteczny ?

          Mam ci znaleźć zeznania brata pilota z Mirosławca, jak na ulicy grożono mu bronią, żeby przestał "węszyć" ?
          Przestań czytać "Wilk i zając", poczytaj jakąś książkę historyczną.
          • maccard.3 Re: A gdzie jest 19 mld. z OFE ? 05.02.14, 13:49
            ae911truthorg napisał:

            > Mam ci znaleźć zeznania brata pilota z Mirosławca, jak na ulicy grożono mu bron
            > ią, żeby przestał "węszyć" ?

            To sobie przypomnij kto uciszał świadków po Mirosławcu. Ten sam co to wprowadził odpowiednie zmiany w programach szkolenia pilotów, żeby się Mirosławiec nigdy nie powtórzył. Czyli Najwybitniejszy Dowódca Lotnictwa promowany przez Prezydenta Tysiąclecia.
            Rzadko w historii kogoś spotyka tak szybka i okrutna kara za niekompetencję jak tych dwóch osobników.
          • maccard.3 19 miliardów. 05.02.14, 14:58
            Te 19 miliardów złotych trafiło na Fundusz Rezerwy Demograficznej. Utworzony w 1999 roku, a więc nie mający nic wspólnego z Tuskiem. To, że Kidawa-Błońska tego nie wiedziała świadczy tylko o jej niekompetencji, a nie o tym, że wykryłeś kradzież.
            • ae911truthorg Re: 19 miliardów. 05.02.14, 18:42
              maccard.3 napisał:

              > Te 19 miliardów złotych trafiło na Fundusz Rezerwy Demograficznej. Utworzony w
              > 1999 roku, a więc nie mający nic wspólnego z Tuskiem. To, że Kidawa-Błońska teg
              > o nie wiedziała świadczy tylko o jej niekompetencji, a nie o tym, że wykryłeś k
              > radzież.

              Nie ja wykryłem, tylko Piasecki z RMF FM.
              Nie pier.l o funduszu urojonym.
              ZUS powinien inwestować kapitał, bilansować obroty, a nie tworzyć fundusze.
              Jakim prawem ludzie aktualnie pobierają 4-6 i więcej tys. emerytury, kiedy za 10 lat prognozuje się wypłaty 500-1000 zł, o ile będzie z czego zapłacić przy tej pojeb.nej polityce umów śmieciowych.
              Tu trzeba Piłsudskiego, a nie rudą ciotę bez mózgu.
              Trzeba podejmować decyzje teraz, a nie pier..ć o powrocie z Zielonej Wyspy, na Zieloną Wyspę.

              Banda rudych ciot najpierw zmusiła do płacenia horrendalnych prowizji za "inwestowanie", a teraz kradną te pieniądze zmuszając OFE do ryzykownych inwestycji.
              Za parę lat okaże się, że w OFE nic nie ma, jak w USA w 2008.
              I takie qwy są popierane przez zwolenników PO, zidiociałych oszołomów.
              • maccard.3 Re: 19 miliardów. 05.02.14, 19:02
                ae911truthorg napisał:

                > Nie ja wykryłem, tylko Piasecki z RMF FM.

                Odpowiedziałem na twoje pytanie, a nie Piaseckiego. Nie ma za co.

                > Nie pier.l o funduszu urojonym.
                > ZUS powinien inwestować kapitał, bilansować obroty, a nie tworzyć fundusze.
                > Jakim prawem ludzie aktualnie pobierają 4-6 i więcej tys. emerytury, kiedy za 1
                > 0 lat prognozuje się wypłaty 500-1000 zł, o ile będzie z czego zapłacić przy t
                > ej pojeb.nej polityce umów śmieciowych.
                > Tu trzeba Piłsudskiego, a nie rudą ciotę bez mózgu.
                > Trzeba podejmować decyzje teraz, a nie pier..ć o powrocie z Zielonej Wyspy, na
                > Zieloną Wyspę.
                >
                > Banda rudych ciot najpierw zmusiła do płacenia horrendalnych prowizji za "inwes
                > towanie", a teraz kradną te pieniądze zmuszając OFE do ryzykownych inwestycji.
                > Za parę lat okaże się, że w OFE nic nie ma, jak w USA w 2008.
                > I takie qwy są popierane przez zwolenników PO, zidiociałych oszołomów.


                Co za wyjątkowy bełkot.

                Naprawdę jestem pod wrażeniem, że można napisać tak wiele i z taką pewnością siebie, nie mając kompletnie pojęcia o temacie. Uczą was tego, czy to samorodny talent?
                • ae911truthorg Re: 19 miliardów. 06.02.14, 13:18
                  > Naprawdę jestem pod wrażeniem, że można napisać tak wiele i z taką pewnością si
                  > ebie, nie mając kompletnie pojęcia o temacie. Uczą was tego, czy to samorodny t
                  > alent?



                  To jest opinia cioty, bez jakiejkolwiek argumentacji.
                  Te sowieckie "wasz" to wsadź sobie w czerwony zadek.
                  Nasz jest raz, towarzyszu.
                  Wiem, nie możesz tego pojąć, że nie każdy musi należeć do jakiejś gminy.



                  --
                  Mój blog dotyczący KwS

                  " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
                  niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
                  • maccard.3 Re: 19 miliardów. 06.02.14, 15:07
                    ae911truthorg napisał:

                    > Wiem, nie możesz tego pojąć, że nie każdy musi należeć do jakiejś gminy.

                    Gmina czy sekta, co za różnica? Liczy się uczestnictwo.
                    • ae911truthorg Re: 19 miliardów. 06.02.14, 15:11
                      maccard.3 napisał:

                      > ae911truthorg napisał:
                      >
                      > > Wiem, nie możesz tego pojąć, że nie każdy musi należeć do jakiejś gminy.
                      >
                      > Gmina czy sekta, co za różnica? Liczy się uczestnictwo.

                      Wiem, że należysz do sekty smoleńskiej.
                      Ja od najmłodszych lat miałem obrzydzenie do wszelakich organizacji.
                      Nadal występuję jako indywidualność, a nie wycieruch jakiejkolwiek sekty.
                      • maccard.3 Re: 19 miliardów. 23.02.14, 10:08
                        ae911truthorg napisał:

                        > Ja od najmłodszych lat miałem obrzydzenie do wszelakich organizacji.
                        > Nadal występuję jako indywidualność, a nie wycieruch jakiejkolwiek sekty.

                        Wierze, że masz najlepsze intencje. Ale Lenin kiedyś coś powiedział o "pożytecznych idiotach". Oni też kierowali się najlepszymi intencjach.
                        Nie zrozum tego jako pochwały Lenina.
          • wujcio44 Re: A gdzie jest 19 mld. z OFE ? 07.02.14, 13:47
            ae911truthorg napisał:

            > Wosztyl zdecydował się mówić i samochód mu się psuje.

            Mój sąsiad nic nie mówi o Smoleńsku i też mu się samochód psuje.
            • absurdello Bo to są działania zapobiegawcze nieznanych spraw- 12.02.14, 12:05
              ców, na wypadek gdyby sąsiad jednak zdecydował się mówić o Smoleńsku, takie działania wyprzedzające ;))))

        • aw2139 Re: Ma to tyle wspólnego, że 06.02.14, 09:30
          absurdello napisał:

          > Nie wiem w co pogrywa Wosztyl i jaki ma w tym cel ale to chyba nie jest nic dob
          > rego ...

          W co pogrywa Wosztyl, czy w co ty pogrywasz człowieku?
          Doskonale wiadomo, że komisja Millera z laskiem na czele swojego zespołu dali dupy na całej linii i próbują teraz zrobić wszystko, aby ZATUSZOWAĆ swoją niekompetencję.
          • absurdello Dobrze napisałem, "w co pogrywa Wosztyl". 06.02.14, 11:25
            Jeżeli upiera się, że słyszał OSOBIŚCIE coś czego nie mógł w tym czasie usłyszeć z powodów technicznych i o czym nawet jego zmarły tragicznie kolega stwierdził, ŻE TYLKO ON TO SŁYSZAŁ, a koledzy znają informację tylko z jego relacji, to znaczy, że sobie POGRYWA.

            Pytanie: PO CO TO ROBI ?

            To co dała komisja, to jedno ale dużo więcej dali piloci NIESTETY.

            Jak dla mnie komisja M. usiłowała w sposób bardzo NIEUDOLNY, powiedziałbym dziecinny, chronić d..y konkretnych osób odpowiedzialnych za stan wyszkolenia pilotów i kontrolę przestrzegania przez nich procedur i przepisów. Niestety pewne osoby uczestniczące w zdarzeniach tamtych lotów powiedziały za dużo na pewne tematy, podały za dużo szczegółów, jeszcze przed opublikowaniem raportów co spowodowało, że pewne działania maskujące spełzły na niczym, a co jest widoczne dla osób, które umieją czytać teksty dłuższe niż jednozdaniowe, odcedzić z nich wodę i jeszcze pamiętają gdzie, co i kto powiedział na dany temat.
            • ae911truthorg Dobrze napisałeś, zapytaj oficera. 06.02.14, 13:21
              Wyjaśniłem ci, że Muś mógł się "wystawić" na działania represyjne.
              Rezultat widać - nie żyje.
              Masz jakiekolwiek potwierdzenie, że Wosztyla nie było w samolocie i nie mógł słyszeć tego co Muś ?

              Przestań pierd.lić i udawaj, że myślisz.
              • maccard.3 O, to jest dobre! 06.02.14, 15:09
                ae911truthorg napisał:

                > Masz jakiekolwiek potwierdzenie, że Wosztyla nie było w samolocie i nie mógł sł
                > yszeć tego co Muś ?

                A masz potwierdzenie, że Smoleńsk rzeczywiście istnieje?
                • aw2139 Re: O, to jest dobre! 07.02.14, 07:43
                  maccard.3 napisał:

                  > A masz potwierdzenie, że Smoleńsk rzeczywiście istnieje?

                  Możesz mieć wątpliwości, ponieważ nie ma najmniejszego potwierdzenia, że komisja Millera zbadała katastrofę!
                  • absurdello Nie oszukujmy się ;)) 07.02.14, 14:59
                    Choćby komisja Millera działała pod patronatem samego Papieża, to dokąd nie stwierdzi, że był zamach, a piloci byli kryształowo czyści, poprawni itd, to będziecie ciągle twierdzić, że nie zbadała katastrofy.

                    Komisja ujawniła wystarczająco dużo, by tam wkroczył prokurator i prześledził chociażby te lewizny przy przedłużeniach minimów, bo przynajmniej jedna strona z tych lipności żyje i ma nadzieję, że się nikt do nich nie przyczepi. Z resztą widać to było, jak po katastrofie eksportowano niektóre osoby związane blisko ze sprawą (szef szkolenia Sił Powietrznych, dowódca eskadry pierwszy już w lipcu 2010, a drugi w marcu 2011) ...

                    • ae911truthorg Nie oszukuj prokuratury 09.02.14, 08:21
                      Oni nadal nie mają pojęcia dlaczego i co jest na nagraniach CVR.
                      Po wykonaniu kilku ekspertyz, przez różne instytuty.
                      Twoje radosne przekonanie zgodne z SMS-em z 10-04-2010,że winni są zmarli, nie znajduje zrozumienia u prokuratorów.
                      Lepiej wypowiedz się, która antena jest anteną markera w RL.
                      Chyba wiesz ?
                      • absurdello To już nie moja wina, że tam nie ma 10.02.14, 11:22
                        jednej osoby co by ogarnęła ten cały bałagan jednocześnie od strony technicznej i prawnej ale to zrozumiałe przy modnej dziś ścisłej specjalizacji powodującej, że większość ludzi widzi zawiasy, framugę, zamek, klamkę ale jak mają to wszystko określić jednym słowem drzwi, to mają z tym niejaki problem. Dokładnie to samo jest w tej sprawie, a jeszcze grają tu rolę różne sprawy od politycznych po prywatne, które powodują, że istota rzeczy ginie pod masą ósmorzędnych szczegółów lub jest celowo przysypywana by ktoś czegoś nie zauważył. ;))

                        > Oni nadal nie mają pojęcia dlaczego i co jest na nagraniach CVR.
                        > Po wykonaniu kilku ekspertyz, przez różne instytuty.

                        Myślę, że mają pojęcie ale nikt nie chce być tym pierwszym co powie, że król jest nagi, stąd to całe przeciąganie.
                        Poza tym osoby mające swój udział w katastrofie zostały pośmiertnie awansowane zanim jeszcze zakończono dochodzenie i określono czy są winne czy niewinne, i teraz jest problem, bo jeżeli Prokuratura stwierdzi np. winę pilotów, to ktoś kto ich wystawił do awansu i ten co ich awansował wyjdzie na głupa (na co tylko czekają ich adwersarze polityczni i media ;))

                        Jeżeli spojrzeć na te ekspertyzy, to co do treści głównej one się nie różnią.

                        Wszędzie "Odchodzimy" pada 65m niżej niż powinno było paść oraz nie pada masa komend opisanych i wymaganych instrukcją samolotu w okolicy gdzie załoga powinna była PRAWIDŁOWO podjąć decyzję o odejściu. Nie ma też żadnych wypowiedzi choć minimalnie sugerujących jakąś niesprawność samolotu, która by niepokoiła załogę.

                        To co jest w tle może najwyżej powiedzieć czy to co robiła załoga było jej własnym pomysłem, czymś narzuconym czy też, że pozwolono im na złamanie przepisów (w końcu na pokładzie była osoba dokonująca inspekcji, która się mogła za to co robili przejechać po nich).

                        > Twoje radosne przekonanie zgodne z SMS-em z 10-04-2010,że winni są zmarli, nie
                        > znajduje zrozumienia u prokuratorów.

                        Jeżeli myślisz, że jestem abonentem SMS-ów jakie dostawał Petelicki, to cię rozczaruję.

                        A z tego co opublikowano, to wynika nie tylko wina pilotów ale i tego całego otoczenia, które odpowiadało za szkolenie, aktualizację informacji o lotniskach i pogodzie, za kontrolę pilotażu (chociażby na podstawie zapisów logów TAWS czy rejestratorów lotu), za oszczędzanie na symulatorach itd. To co opublikowano, to jest obraz WIELKIEJ PORAŻKI NASZEGO PAŃSTWA, którą teraz się usiłuje zamieść pod dywan licząc albo przerzucić odpowiedzialność na otoczenie, że może nikt nie zauważy a odpowiedzialnym za ten bałagan się upiecze.

                        > Lepiej wypowiedz się, która antena jest anteną markera w RL.
                        > Chyba wiesz ?

                        Możesz rozwinąć pytanie ?
                        • ae911truthorg Twoja wina, że wszystko interpretujesz 10.02.14, 11:42
                          na jedną modłę.


                          Są dwie anteny RL.

                          - jedna 3-przewodowa ( w poziomie) rozpięta na dwóch masztach.

                          - druga to pręt z dwoma poziomymi krzyżakami .

                          która emituje sygnał markera ?
                          • absurdello Re: Twoja wina, że wszystko interpretujesz 10.02.14, 16:23
                            > na jedną modłę.

                            Bo nie umiem dodawać 2 do 2, żeby wyszło 5, bo ciągle mi 4 wychodzi :((

                            Dookólna antena średniofalowa nadająca sygnały do współpracy z pokładowym radiokompasem ARK

                            > - jedna 3-przewodowa ( w poziomie) rozpięta na dwóch masztach.

                            Kierunkowa antena ultrakrótkofalowa, trójelementowa Yagi pracująca na 75 MHz nadająca pionowo w górę sygnał odbierany przez odbiornik markerów zamontowany w samolocie.

                            > - druga to pręt z dwoma poziomymi krzyżakami.

                            Dalszy marker, na wysokości przelotowej i kursie, ma pokrywać (tj. dawać sygnalizację) na obszarze o średnicy 600m +/- 200m.

                            Bliższy marker, na wysokości przelotowej i kursie, ma pokrywać (tj. dawać sygnalizację) na obszarze o średnicy 300m +/-100m.

                            Norma opisuje zasięg markera tylko na wysokości ścieżki i kursie, tj. w Smoleńsku na 300m nad DRL i na 70m nad BRL, co do innych wysokości nie ma wymagań.

                            Z powodów technicznych blisko ziemi (tj. dużo poniżej wysokości przelotowej) rozkład pola może być zniekształcony i przez samą charakterystykę anteny (uproszczona do bólu) jak i przez różne metalowe elementy naziemne niezwiązane z samą anteną, a które mogą tworzyć anteny wtórne.
                            • ae911truthorg Re: Twoja wina, że wszystko interpretujesz 10.02.14, 20:18
                              Czemu różnią się długości anten DRL i BRL (bezkierunkowych, jak mówisz) ?
                              • absurdello Re: Twoja wina, że wszystko interpretujesz 12.02.14, 12:27
                                Bo one nadają na różnych częstotliwościach, co oznacza różne długości fali, a anteny optymalizuje się do długości nadawanej fali, wymaganego zasięgu nadawania, dopuszczalnych zmian pola na granicy zaników (tam gdzie się fala przyziemna spotyka z jonosferyczną i zaczyna się wygaszanie wzajemne) itd.

                                BRL 640 kHz -> długość fali 468,75m
                                DRL 310 kHz -> długość fali 967,74m

                                Od stosunku długości anteny do długości fali zależy tak zwany zysk anteny, tym większy długość anteny jest bliższa połowie długości fali (np. nadajnik w Konstantynowie miał antenę półfalową co powodowało, że nadajnik mający 2MW mocy nadawał jakby miał 3MW, właśnie dzięki zyskowi anteny).

                                Normalnie jednak kłopotliwe było by robienie anten od długości połowy fali, więc robi się ćwierćfalowe i mniejsze.
                                • ae911truthorg Re: Twoja wina, że wszystko interpretujesz 12.02.14, 13:46
                                  Bezkierunkowy maszt w Gąbinie był pionowy, jak to się ma do poziomego ?
                                  Jak zachodzi interferencja, jeżeli są 3 równoległe "anteny" ?
                                  • absurdello Re: Twoja wina, że wszystko interpretujesz 12.02.14, 15:46
                                    Inny jest rozkład pola w przestrzeni.

                                    Duża antena w Gąbinie powodowała, że pierwsze obszary interferencji pojawiały się dopiero poza granicami Polski, a na jej terenie nie było praktycznie obszarów zanikowych. Obecne anteny ćwierćfalowe w Solcu Kujawskim (nadajnik PR1) powodują, że pierwsza strefa zaników leży w Polsce (ok. 250km od nadajnika, oczywiście to się jeszcze zmienia z porą dnia).

                                    Poza tym anteny w radiofonii są projektowane dla zapewnienia odbioru o jak największym zasięgu i PRZY ZIEMI, zaś anteny do celów nawigacyjnych muszą zapewniać odpowiednie natężenie pola na wysokościach na jakich latają samoloty (zwykle powyżej 2km).

                                    > Jak zachodzi interferencja, jeżeli są 3 równoległe "anteny" ?

                                    Interferencje nie wynikają z konstrukcji anteny tylko tego, że fala dochodzi do danego miejsca różnymi drogami co powoduje przesunięcia fazowe i jak się w danym miejscu spotkają dwie fale przesunięte o ok. 180 stopni, to się odejmują. To zjawisko ma znaczenie na dużych odległościach od nadajnika, a nie np. na ścieżce, blisko nadajników.

                                    Sama konstrukcja anteny wynika raczej z wymaganych parametrów elektrycznych (dopasowanie do nadajnika), wymaganej charakterystyki promieniowania, itd. Tu akurat nie ma to znaczenia i to jeszcze przy tak długich falach.

                                  • absurdello Re: Twoja wina, że wszystko interpretujesz 12.02.14, 17:11
                                    Inny jest rozkład pola w przestrzeni.

                                    Duża antena w Gąbinie powodowała, że pierwsze obszary interferencji pojawiały się dopiero poza granicami Polski, a na jej terenie nie było praktycznie obszarów zanikowych. Obecne anteny ćwierćfalowe w Solcu Kujawskim (nadajnik PR1) powodują, że pierwsza strefa zaników leży w Polsce (ok. 250km od nadajnika, oczywiście to się jeszcze zmienia z porą dnia).

                                    Poza tym anteny w radiofonii są projektowane dla zapewnienia odbioru o jak największym zasięgu i PRZY ZIEMI, zaś anteny do celów nawigacyjnych muszą zapewniać odpowiednie natężenie pola na wysokościach na jakich latają samoloty (zwykle powyżej 2km).

                                    > Jak zachodzi interferencja, jeżeli są 3 równoległe "anteny" ?

                                    Interferencje nie wynikają z konstrukcji anteny tylko tego, że fala dochodzi do danego miejsca różnymi drogami co powoduje przesunięcia fazowe i jak się w danym miejscu spotkają dwie fale przesunięte o ok. 180 stopni, to się odejmują. To zjawisko ma znaczenie na dużych odległościach od nadajnika, a nie np. na ścieżce, blisko nadajników.

                                    Sama konstrukcja anteny wynika raczej z wymaganych parametrów elektrycznych (dopasowanie do nadajnika), wymaganej charakterystyki promieniowania, itd. Tu akurat nie ma to znaczenia i to jeszcze przy tak długich falach.

                            • aw2139 Re: Twoja wina, że wszystko interpretujesz 23.02.14, 01:41
                              absurdello napisał:

                              > Dalszy marker, na wysokości przelotowej i kursie, ma pokrywać (tj. dawać sygnal
                              > izację) na obszarze o średnicy 600m +/- 200m.

                              BZDURA!

                              > Bliższy marker, na wysokości przelotowej i kursie, ma pokrywać (tj. dawać sygna
                              > lizację) na obszarze o średnicy 300m +/-100m.

                              BZDURA!

                              > Norma opisuje zasięg markera tylko na wysokości ścieżki i kursie, tj. w
                              > Smoleńsku na 300m nad DRL i na 70m nad BRL, co do innych wysokości nie ma wymag
                              > ań.

                              Większej bzdury nie czytałem!

                              > Z powodów technicznych blisko ziemi (tj. dużo poniżej wysokości przelotowej) ro
                              > zkład pola może być zniekształcony i przez samą charakterystykę anteny (uproszc
                              > zona do bólu) jak i przez różne metalowe elementy naziemne niezwiązane z samą a
                              > nteną, a które mogą tworzyć anteny wtórne.

                              I to wszystko w okolicach DRL i BRL!
            • aw2139 Re: Dobrze napisałem, "w co pogrywa Wosztyl". 07.02.14, 07:42
              absurdello napisał:

              > Jeżeli upiera się, że słyszał OSOBIŚCIE coś czego nie mógł w tym czasie usłysze
              > ć z powodów technicznych i o czym nawet jego zmarły tragicznie kolega stwierdzi
              > ł, ŻE TYLKO ON TO SŁYSZAŁ, a koledzy znają informację tylko z jego relacji, to
              > znaczy, że sobie POGRYWA.

              Zachowujesz się tak jakbyś tam był. Niestety Twoje argumenty do mnie nie trafiają, ponieważ w tym przypadku wieżę w to co powiedział człowiek, który tam był i dotyczy to całości jego wypowiedzi, a ty możesz iść śladem "paraekspertów" i mówić coś zgoła innego zaklinając rzeczywistość.

              > To co dała komisja, to jedno ale dużo więcej dali piloci NIESTETY.

              Opinia "fachowca" czy zaślepionego nienawiścią paranoika?

              > Jak dla mnie komisja M. usiłowała w sposób bardzo NIEUDOLNY

              Ty i kilku tobie podobnym tutaj robicie to samo.
              • absurdello Re: Dobrze napisałem, "w co pogrywa Wosztyl". 12.02.14, 13:48
                Opieram się na tym co obaj panowie mówili na te same tematy w mediach, szczególnie cenne są ich wypowiedzi osobiste a nie relacjonowane przez dziennikarzy.

                ZAKŁADAM, ŻE OBAJ WIEDZIELI O CZYM MÓWIĄ I BYLI TRZEŹWI.

                Wywiad z por. Wosztylem masz tu:

                Wywiad z 20 maja 2010

                Zeznania por. Wosztyla z 10 i 21 kwietnia 2010 masz tu:

                Zeznania por. Wosztyla

                Wywiad z chor. Musiem masz tu:

                Wywiad z 6 lipca 2010

                Weź sobie sam porównaj co oni mówią na temat tych samych rzeczy, jak nie widzisz sprzeczności, to cóż :((

                > Zachowujesz się tak jakbyś tam był. Niestety Twoje argumenty do mnie nie trafia
                > ją, ponieważ w tym przypadku wieżę w to co powiedział człowiek, który tam był i
                > dotyczy to całości jego wypowiedzi, a ty możesz iść śladem "paraekspertów" i m
                > ówić coś zgoła innego zaklinając rzeczywistość.IE GADALI ABY GADAĆ.

                Skoro MUŚ czyli osoba TAM OBECNA, odpowiada na konkretnie zadane pytanie:

                I jedyną osobą, poza kontrolerem i dowódcą TU-154, który ją słyszał był właśnie Pan?

                Tak. Artur i Robert mogli tylko potwierdzić moją wersję. Jeśli kontroler wszystkich traktował równo, to logiczne, że im też wydał komendę z wysokością 50 metrów.


                To zakładam, że myślał jak odpowiadał, a z powyższego wynika, że:

                a) TYLKO ON słyszał OSOBIŚCIE co mówiło lotnisko do załogi Tu154m

                b) Wosztyl i Kowaleczko dowiedzieli się o tym od niego i mogą to potwierdzić tylko zaocznie,

                c) Z ostatniego zdania odpowiedzi wynika coś dziwnego, z tym logicznym uzasadnianiem podawania tych 50m do tupolewa skoro podał innym.

                A dziwne jest, to, że ani do IŁ-a ani do Jaka nie poszła taka informacja o 50m, W OGÓLE lotnisko nic nie mówiło o konkretnej wartości wysokości decyzyjnej, pomijając już, że Tu154m podchodził w DUŻO gorszych warunkach niż Jak i IŁ, więc takie "logiczne" wnioskowanie, że można mu było podać taką samą minimalną wysokość zniżania jest nieprawdopodobne, a są jeszcze inne czynniki unieprawdopodobniające to:

                a) w karcie MDH jest podane jako 70m
                b) z wykresu ścieżki zniżania wynika, że decyzyjna (DH) jest WIĘKSZA NIŻ 70m
                c) Muś w tym samym wywiadzie potwierdził, że:

                że polskie załogi wiedziały, iż na lotnisku w Smoleńsku obowiązuje 100 m jako minimalna wysokość do podjęcia decyzji o lądowaniu (tzw. wysokość decyzji).

                więc podanie wartości 50m wzbudziło by wątpliwości WSZYSTKICH załóg tam podchodzących,

                d) rozmowy radiowe są nagrywane z obu stron, więc jeżeli lotnisko by coś kombinowało, to zostawiło by dowód tego na taśmach w samolotach, a przecież nie mogło by zakładać, że każdy z nich się rozbije i każde taśmy w pierwszej kolejności wpadną we ręce właściwych ludzi, którzy poczynią właściwe czynności by usunąć NIEWŁAŚCIWE wypowiedzi z nagrań ???

                e) żadnej załoga nie skomentowała podanej JAKOBY wartości 50m:

                - w rozmowach z TY154m nie ma nic na ten temat,
                - załoga z Jaka 40 nie zadała np. pytania uszczegóławiającego, tj. czy aby się nie przesłyszała, że chodzi o 50m a nie 100m

                f) w wywiadzie do kamery w maju 2010, indagowany przez dziennikarkę Wosztyl powiedział, "NIE, NIE, NIE BYŁO ŻADNYCH PROBLEMÓW"

                g) w czasie łączności z Tu 154m, żaden z członków załogi Jaka40 nie wspomniał nawet, o:

                - problemach z nawigacją kierunkową na podejściu,
                - o dziwnym kontrolerze co pozwala na dziwnie niskie schodzenie w warunkach złej
                widoczności
                - o tym, że RW się rozjeżdża z BW jak się leci na podejściu (a o tym np. Wosztyl) mówi
                w zeznaniach.

                Jedynym problemem była widoczność co jednak Wosztylowi nie przeszkodziło użyć konstrukcji zdaniowej:

                MÓWIĄC SZCZERZE, możecie SPRÓBOWAĆ, JAK NAJBARDZIEJ.

                mimo, że w tej samej łączności podał parametry widoczności uniemożliwiające lądowanie NAWET MNIEJSZEMU JAKOWI !!!!!

                Czyli co, w godzinę Wosztyl zapomniał, że jakoby były problemy z BRL i wyznaczeniem kierunku podejścia i, że kontroler jest jakiś lewy ???


                Zaznaczam, że Wosztyl w rozmowie z dziennikarką, nie zasłaniał się tajemnicą śledztwa czy niepamięcią ale JEDNOZNACZNIE ODPOWIEDZIAŁ "NIE, NIE, NIE BYŁO ŻADNYCH PROBLEMÓW"

                i dlatego właśnie ja nie wierzę w wersje podawane przez panów Musia i Wosztyla, a dodatkowym podparciem tego są uniki drugiego pilota Jaka 40, p. Kowaleczki, który unika jak może zajęcia oficjalnie jednoznacznego stanowiska czy przynajmniej sprostowania, potwierdzenia lub zaprzeczenia. CZYLI TAM JEST COŚ NIE TAK.

                Oczywiście mogę dopuścić, że to całe pomieszanie z poplątaniem wynikło z szoku spowodowanego informacją o śmierci kolegów, co mogło spowodować zaburzenia postrzegania czy pamięci u załogi Jak ale to powinno się wtedy powiedzieć wprost (w końcu reakcje emocjonalne na takie zdarzenia są u ludzi różne i nikt by z tego nie robił im zarzutów) ewentualnie nie brnąć w stwierdzenia, które sobie przeczą i dają podstawę do powątpiewania w prawdomówność.

                > Opinia "fachowca" czy zaślepionego nienawiścią paranoika?

                Chyba ty jesteś zaślepiony, bo usiłujesz nie widzieć rzeczy leżących na wierzchu ?

                Rozpoczęli podejście przy warunkach gdy nie było możliwości lądowania ani nie było prognozy, że się polepsza ? ROZPOCZĘLI

                Podchodzili po ścieżce NIESTANDARDOWEJ stawiającej sporo większe wymagania co do czasu reakcji na zdarzenia ? PODCHODZILI - sami wybrali takie a nie inne parametry ruchu.

                Czy padła decyzja o odejściu na wysokości do 100m ciśnieniowe, jak nakazuje instrukcja
                samolotu ? NIE PADŁA

                Czy załoga reagowała na komunikaty PULL UP systemu TAWS, która to reakcja jest OBLIGATORYJNA i wymagana instrukcją tego urządzenia (która NIE JEST po rosyjsku), a w przypadku braku widoczności ziemi JEST ZDROWOROZSĄDKOWA ? NIE REAGOWAŁA

                No więc, wg mnie dali D U P Y na własną prośbę, bo nawet jeżeli już się uparli podchodzić w tych warunkach, to CHOCIAŻBY ze względu na obecność pasażerów na pokładzie, powinni to byli robić MAKSYMALNIE OSTROŻNIE, bo bezpieczeństwo pasażerów i Prezydenta, miało wyższy priorytet niż dolecenie na czas.

                Jeżeli uważasz, że powyższe stwierdzenie, to jest objaw nienawistnego zaślepienia paranoika, to tak jestem zaślepionym nienawiścią paranoikiem.

                Gdyby podejście rozpoczęli prawidłowo od początku ścieżki (10.4km, 500m), to nawet do tych 50m w okolicy 1700m mogli podejść po ścieżce zbliżonej do standardowej 3°, dzięki czemu mogli by się zniżać mniejszą prędkością i mieć WIĘCEJ CZASU na decyzję, odejście i wszelkie manewry. No ale takie ścieżki to są przecież dla nudnych pilotów cywilnych ...
                • aw2139 Re: Dobrze napisałem, "w co pogrywa Wosztyl". 19.02.14, 09:09
                  absurdello napisał:

                  > ZAKŁADAM, ŻE OBAJ WIEDZIELI O CZYM MÓWIĄ I BYLI TRZEŹWI.

                  A twierdzisz, że byli po spożyciu alkoholu? Proponuję się Tobie wycofać z takich wypowiedzi, bo może się to nieciekawie dla Ciebie potoczyć!

                  > Skoro MUŚ czyli osoba TAM OBECNA, odpowiada na konkretnie zadane pytanie:
                  >
                  > I jedyną osobą, poza kontrolerem i dowódcą TU-154, który ją słyszał b
                  > ył właśnie Pan?
                  >
                  > Tak. Artur i Robert mogli tylko potwierdzić moją wersję. Jeśli ko
                  > ntroler wszystkich traktował równo, to logiczne, że im też wydał kome
                  > ndę z wysokością 50 metrów.


                  I twierdzisz, że jest to wiarygodne? Litości! Sam fakt, że jakiś pismak myli imię pilota na R, to już jest powód, aby patrzeć na ten artykuł z dużym dystansem.

                  > To zakładam, że myślał jak odpowiadał, a z powyższego wynika, że:
                  >
                  > a) TYLKO ON słyszał OSOBIŚCIE co mówiło lotnisko do załogi Tu154m
                  >
                  > b) Wosztyl i Kowaleczko dowiedzieli się o tym od niego i mogą to potwierdzić ty
                  > lko zaocznie,
                  >
                  > c) Z ostatniego zdania odpowiedzi wynika coś dziwnego, z tym logicznym uzasadni
                  > aniem podawania tych 50m do tupolewa skoro podał innym.

                  Kolejny raz bredzisz! Skoro Pan Wosztyl był w kokpicie i miał słuchawki, to musiał słyszeć korespondencję, a skoro tak, to II pilot bez słuchawek jak miał to zrobić? A może według Ciebie jest jasnowidzem, albo telepatą!?

                  > a) w karcie MDH jest podane jako 70m

                  Przestań się ośmieszać! Gdzie geniuszu w karcie podejścia jest podana MDH jako 70m?

                  > - w rozmowach z TY154m nie ma nic na ten temat,
                  > - załoga z Jaka 40 nie zadała np. pytania uszczegóławiającego, tj. czy aby się
                  > nie przesłyszała, że chodzi o 50m a nie 100m

                  A gdzie niby załodze Jaka podano taką komendę?
                  Aaaa, zapomniałem, że uważasz za dowód nieautoryzowany wywiad!

                  > f) w wywiadzie do kamery w maju 2010, indagowany przez dziennikarkę Wosztyl pow
                  > iedział, "NIE, NIE, NIE BYŁO ŻADNYCH PROBLEMÓW"

                  A gdzie niby były jakieś problemy? Wylądowali zgodnie z zasadami, ponieważ:
                  - mieli odpowiednie warunki meteorologiczne podane z wieży (stanzag.salon24.pl/565068,warunki-meteo-smolensk-polnocny-10-04-2010-r );
                  - mieli zgodę na lądowanie podaną z wieży.
                  Więc gdzie widzisz problemy!?

                  > g) w czasie łączności z Tu 154m, żaden z członków załogi Jaka40 nie wspomniał n
                  > awet, o:
                  > - problemach z nawigacją kierunkową na podejściu,

                  O jakich problemach z nawigacją kierunkową na podejściu mówisz? Przecież załoga Jaka wyszła i wylądowała w osi pasa! Nawet w nagranych z wieży rozmów wynika, że wyszli dobrze i pomimo przelotu lądowanie było normalne!

                  > - o dziwnym kontrolerze co pozwala na dziwnie niskie schodzenie w warunkach złe
                  > j widoczności - o tym, że RW się rozjeżdża z BW jak się leci na podejściu (a o tym np. Wosztyl) mówi w zeznaniach.

                  Kolejny raz BREDZISZ! Gdzie Pan Wosztyl powiedział, że kontroler wydał im taką informację? Gdzie powiedział tak II pilot, który prowadził taką korespondencję? Aaaaa, znowu zapomniałem, że powołujesz się na NIEAUTORYZOWANY artykuł!
                  I co ma wspólnego jar do tego? Ostrzega się o przeszkodach wystających ponad teren, które nie były podane w NOTAM, a o jarze wiedzieli o czym jest mowa w załodze Tupolewa. Więc z czym masz problem człowieku!?

                  > Jedynym problemem była widoczność co jednak Wosztylowi nie przeszkodziło użyć k
                  > onstrukcji zdaniowej:
                  >
                  > MÓWIĄC SZCZERZE, możecie SPRÓBOWAĆ, JAK NAJBARDZIEJ.

                  Człowieku, kiedy do Ciebie dotrze, że mówiąc o PODEJŚCIU nie mówił o LĄDOWANIU - to są dwie różne rzeczy. Podejście kończy się na wysokości decyzji, a później jest wykonywane lądowanie, bądź odejście na następne zajście! Ale takie "EKSPERT" lotnictwa powinien to wiedzieć!

                  > mimo, że w tej samej łączności podał parametry widoczności uniemożliwiające ląd
                  > owanie NAWET MNIEJSZEMU JAKOWI !!!!!

                  Jeszcze raz powtórzę: PODEJŚCIE to nie jest LĄDOWANIE!

                  > Czyli co, w godzinę Wosztyl zapomniał, że jakoby były problemy z BRL i wyznacze
                  > niem kierunku podejścia i, że kontroler jest jakiś lewy ???[/b]

                  Niby co zapomniał? DRL wskazywała OK, BRL byle jak, ale pracowała! I zapytam się kolejny raz o jakich urojonych problemach z kierunkiem piszesz!?

                  > Zaznaczam, że Wosztyl w rozmowie z dziennikarką, nie zasłaniał się tajemnicą śl
                  > edztwa czy niepamięcią ale JEDNOZNACZNIE ODPOWIEDZIAŁ "NIE, NIE, NIE BYŁO ŻADNY
                  > CH PROBLEMÓW"

                  A niby jakie problemy miał Pan Wosztyl podczas swojego lotu, poza Twoimi urojeniami i bełkotem bez sensu?!

                  > i dlatego właśnie ja nie wierzę w wersje podawane przez panów Musia i Wosztyla,
                  > a dodatkowym podparciem tego są uniki drugiego pilota Jaka 40, p. Kowaleczki,
                  > który unika jak może zajęcia oficjalnie jednoznacznego stanowiska czy przynajmn
                  > iej sprostowania, potwierdzenia lub zaprzeczenia. CZYLI TAM JEST COŚ NIE TAK.

                  Z Tobą JEST COŚ NIE TAK skoro wierzysz nieautoryzowanemu artykułowi.

                  > > Opinia "fachowca" czy zaślepionego nienawiścią paranoika?
                  >
                  > Chyba ty jesteś zaślepiony, bo usiłujesz nie widzieć rzeczy leżących na wierzch
                  > u ?

                  Za to Ty widzisz WSZYSTKO i pokazujesz jak ułomna jest Twoja teoria!

                  > Rozpoczęli podejście przy warunkach gdy nie było możliwości lądowania ani nie b
                  > yło prognozy, że się polepsza ? ROZPOCZĘLI

                  Załoga Tu miała prawo podchodzić i zniżyć się do MDH - mówi o tym też RL, który opisuje jedynie kiedy należy odejść na następne - czyli przy minimum, a także mówi o tym, że od decyzji pilota zależy, czy pomimo tego podchodzić będzie raz jeszcze, czy odleci na lotnisko zapasowe!

                  > Podchodzili po ścieżce NIESTANDARDOWEJ stawiającej sporo większe wymagania co d
                  > o czasu reakcji na zdarzenia ? PODCHODZILI - sami wybrali takie a nie in
                  > ne parametry ruchu.

                  A skąd to wiesz? A może przyrządy pokładowe wprowadziły ich w błąd? Komisja uznała to za coś normalnego - ZNIŻANIE PONIŻEJ 100M Z PRĘDKOŚCIĄ WIĘKSZĄ NIŻ 7m/s - BREDNIA JAKICH MAŁO I TAKIE CUDA TO LASEK I INNI PILOCI Z KOMISJI MILLERA ROBIĄ Z YKW NA CZELE!

                  > samolotu ? NIE PADŁA

                  A skąd przekonanie, że nie padła? Skąd przekonanie, że komisja dopełniła swoje obowiązki i precyzyjnie wszystko umiejscowiła. Wystarczy poczytać raport i popatrzeć jak został opisany przelot nad DRL - istny misz masz!

                  > Czy załoga reagowała na komunikaty PULL UP systemu TAWS, która to reakcja jest
                  > OBLIGATORYJNA i wymagana instrukcją tego urządzenia (która NIE JEST po rosyjsku
                  > ), a w przypadku braku widoczności ziemi JEST ZDROWOROZSĄDKOWA ? NIE REAGOWA
                  > ŁA


                  A jak inaczej mieliby podchodzić na lotniska, których nie było w TAWS?!

                  > [u]No więc, wg mnie dali D U P Y na własną prośbę, bo nawet jeżeli już się upar

                  DUPY to Ty dajesz i to bez wytchnienia!

                  > Jeżeli uważasz, że powyższe stwierdzenie, to jest objaw nienawistnego zaślepien
                  > ia paranoika, to tak jestem zaślepionym nienawiścią paranoikiem.

                  Wiem to od dawna.

                  • obraza.uczuc.religijnych Hehehe zastanawiąjące 19.02.14, 09:41
                    gdy na "nieautoryzowany artykuł" powoływała się np. Gazeta Putina Codziennie czy inny Matierewicz to forumowicz ze specpułku nie miał nic przeciwko powoływaniu się przez te rosyjskie sakiewiczowe kręgi na ów artykuł. Teraz nagle mu ów nieautoryzowny artykuł przeszkadza.
                    • aw2139 He he he he 19.02.14, 10:56
                      • obraza.uczuc.religijnych Re: He he he he 19.02.14, 10:58
                        Ten straszliwy "nieautoryzowany artykuł" był przecież powodem polowania jakie na Musia urządził sobie Seryjny Samobójca!
                        • aw2139 Re: He he he he 19.02.14, 11:17
                          • obraza.uczuc.religijnych Re: He he he he 19.02.14, 11:24
                            Nie wstyd ci drwić ze śmierci swego kolegi Musia?
                            • aw2139 Re: He he he he 19.02.14, 11:25
                              • obraza.uczuc.religijnych Re: He he he he 19.02.14, 11:55
                                Śmiech nie jest tu na miejscu. Obrażasz rodziny smoleńskie.
                                • aw2139 He he he he 19.02.14, 12:12
                                  Obrażasz je swoimi debilnymi tekstami!
                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: He he he he 19.02.14, 12:14
                                    Nie zgodzę się.
                                    • aw2139 Re: He he he he 20.02.14, 16:35
                                      obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                      > Nie zgodzę się.

                                      Taka gnida nie ma nic do powiedzenia. Ale możesz zrobić loda i wylizać rowa - tylko do tego się nadajesz.
                                      • aspirex Re: He he he he 20.02.14, 22:47
                                        aw,
                                        czy masz coś do powiedzenia na temat eksperymentu ze ścinaniem drzew skrzydłem lecącego samolotu? Namówiłeś już jakiegoś pilota?
                                        • aw2139 Re: He he he he 21.02.14, 08:39
                                          aspirex napisał:

                                          > czy masz coś do powiedzenia na temat eksperymentu ze ścinaniem drzew skrzydłem
                                          > lecącego samolotu? Namówiłeś już jakiegoś pilota?

                                          Jak skoczysz w kuchni z krzesła na główkę, to ja poszukam chętnego!
                                        • aw2139 Re: He he he he 21.02.14, 13:06
                                          Skoczyłeś już?
                                          • aspirex nareszcie zrozumiałeś... 21.02.14, 14:32
                                            Nareszcie zrozumiałeś, że samoloty nie nadają się do ścinania drzew i że nie przeżyłbyś takiego eksperymentu.

                                            I dziękuję za troskę, ale o mnie nie martw się, ja nie zamierzam skakać na główkę.
                                            • aw2139 Re: nareszcie zrozumiałeś... 21.02.14, 15:04
                                              aspirex napisał:

                                              > Nareszcie zrozumiałeś, że samoloty nie nadają się do ścinania drzew i że nie pr
                                              > zeżyłbyś takiego eksperymentu.
                                              >
                                              > I dziękuję za troskę, ale o mnie nie martw się, ja nie zamierzam skakać na głów
                                              > kę.

                                              Wycofujesz się? Oooo:(
                                              A poza tym wcale się nie martwię, ale próbuj dalej.
                                              • aspirex Re: nareszcie zrozumiałeś... 21.02.14, 15:36
                                                Jak zwykle, udajesz, że nie zauważyłeś, co napisałem w kwestii eksperymentu ze ścinaniem drzewa skrzydłem samolotu. Wciąż uważasz, że przeżyłbyś taki eksperyment?

                                                Napisz wyraźnie, co uważasz w tej sprawie.
                                                :-)))
                                                • aw2139 Re: nareszcie zrozumiałeś... 21.02.14, 15:59
                                                  aspirex napisał:

                                                  > Jak zwykle, udajesz, że nie zauważyłeś, co napisałem w kwestii eksperymentu ze
                                                  > ścinaniem drzewa skrzydłem samolotu. Wciąż uważasz, że przeżyłbyś taki eksperym
                                                  > ent?
                                                  >
                                                  > Napisz wyraźnie, co uważasz w tej sprawie.

                                                  Trochę zmieniasz wypowiedź. Pisałeś kiedyś o tym, abym poszukał kogoś, kto by to zrobił - w sumie nie istotne kto. Odpowiedziałem, że poszukam chętnego, jak potrenujesz skoki na głowę.
                                                  A teraz Pinokio idzie sam i resztę sobie dopowie.
                                      • obraza.uczuc.religijnych Re: He he he he 21.02.14, 09:23
                                        Zgadzam sie że nie masz nic do powiedzenia.
                                        • aw2139 He he 21.02.14, 13:05
                                          obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                          > Zgadzam sie że nie masz nic do powiedzenia.

                                          Fatalnie u ciebie z czytaniem ze zrozumieniem. Ale czego oczekiwać po takim pustaku.
                  • absurdello Re: Dobrze napisałem, "w co pogrywa Wosztyl". 19.02.14, 20:35
                    > I twierdzisz, że jest to wiarygodne? Litości! Sam fakt, że jakiś pismak myli im
                    > ię pilota na R, to już jest powód, aby patrzeć na ten artykuł z dużym dystansem
                    > .

                    Pierwotnie przy tym omawianym wywiadzie były klipy dźwiękowe z cytowanymi w tekście wypowiedziami ś.p.Musia, które potem usunięto po jego śmierci.

                    >A twierdzisz, że byli po spożyciu alkoholu? Proponuję się Tobie wycofać z takic
                    > h wypowiedzi, bo może się to nieciekawie dla Ciebie potoczyć!

                    A czytać umiesz ? Napisałem, że zakładam, że BYLI trzeźwi, a nie, że byli NIETRZEŹWI, nie dorabiaj ideologii.

                    > Kolejny raz bredzisz! Skoro Pan Wosztyl był w kokpicie i miał słuchawki, to mus
                    > iał słyszeć korespondencję, a skoro tak, to II pilot bez słuchawek jak miał to
                    > zrobić? A może według Ciebie jest jasnowidzem, albo telepatą!?

                    Skoro Muś powiedział, że TYLKO ON słyszał tekst o 50m, to znaczy, że Wosztyla nie było wtedy w kabinie.
                    Skąd wziąłeś ten fragment o Wosztylu w słuchawkach, Muś nic takiego nie powiedział ?

                    > Przestań się ośmieszać! Gdzie geniuszu w karcie podejścia jest podana MDH jako
                    > 70m?

                    Na rysunku pokazującym parametry ścieżki podejścia drogi Watsonie, tam są podane odległości, współrzędne i wysokości.
                    Na kartach z 2006 roku, jakie wg Musia mieli na Jaku 40, punkt odejścia jest nad BRL i jest podane (70m) czyli to była najmniejsza wysokość przy jakiej się odchodziło.

                    > A gdzie niby były jakieś problemy?

                    Podobno były z nawigacją kierunkową, o czym mówił Muś, a tego jakoś załodze tupolewa nie przekazano, mimo wyraźnej zachęty do próbowania podchodzenia bez widoczności:

                    MÓWIĄC SZCZERZE, MOŻECIE SPRÓBOWAĆ, JAK NAJBARDZIEJ.


                    > O jakich problemach z nawigacją kierunkową na podejściu mówisz? Przecież załoga
                    > Jaka wyszła i wylądowała w osi pasa! Nawet w nagranych z wieży rozmów wynika,
                    > że wyszli dobrze i pomimo przelotu lądowanie było normalne!

                    O tych z wywiadu Musia:

                    Byliśmy przygotowani, mieliśmy współrzędne środka lotniska, które dodatkowo można było wprowadzić do GPS-a. Stąd dysponowaliśmy dosyć dokładną odległością. Ale GPS wyprowadzał nas w lewo, a radiolatarnie w prawo. No więc lecieliśmy wypadkową. Gdy zobaczyliśmy światła APM-ów, tak jak mówiłem, trzeba było

                    Takie "cuś" przy locie we mgle raczej nie zwiększa bezpieczeństwa ?? Czyżby Muś się mijał z prawdą czy też dziennikarz ubarwił opowieść ???

                    > Więc z czym masz problem człowieku!?

                    Mam ten problem, że dwóch panów z tego samego lotu mówi sprzeczne rzeczy na ten sam temat, a trzeci pan, jak zacytowano Prokuraturę: niewiele widział, niewiele słyszał i niewiele pamięta ... pewnie Bilobilu nie zażył tego dnia, zapomniał okularów i aparatu słuchowego.

                    > Człowieku, kiedy do Ciebie dotrze, że mówiąc o PODEJŚCIU nie mówił o LĄDOWANIU

                    Kiedy do ciebie dotrze, że on te SZCZERE SŁOWA o tym, że mogą PRÓBOWAĆ, powiedział chwilę po podaniu następujących parametrów widoczności:

                    - 3.14zda tutaj jest,
                    - widać 400m około
                    - podstawy są PONIŻEJ 50m GRUBO

                    więc co sobie mogli próbować ... kark skręcić ?

                    Do tego jeszcze przepisy ogólne zabraniają zniżania się poza dalszy marker lub punkt równoważny jeżeli z lotniska podano parametry poniżej minimów, a one były DUUUUŻO
                    poniżej minimów, więc jak mógł im proponować PRÓBOWANIE w tych warunkach i to jeszcze wiedząc, że Tu154m wiezie Prezydenta RP ???

                    > Niby co zapomniał? DRL wskazywała OK, BRL byle jak, ale pracowała!

                    Idźta chłopaki przez mgłę, co prawda jest tam BYLE JAK przymocowana klapa szamba (ale jest) po drodze, ALE MÓWIĄC SZCZERZE, MOŻECIE SPRÓBOWAĆ, JAK NAJBARDZIEJ ?

                    Jak byś się skąpał w tym szambie, to co byś pomyślał o takim SZCZERYM DORADCY ???
                    (nie musisz pisać, bo i tak system wykropkuje ;))

                    > Załoga Tu miała prawo podchodzić i zniżyć się do MDH - mówi o tym też RL, który
                    > opisuje jedynie kiedy należy odejść na następne - czyli przy minimum, a także
                    > mówi o tym, że od decyzji pilota zależy, czy pomimo tego podchodzić będzie raz
                    > jeszcze, czy odleci na lotnisko zapasowe!

                    Nie kotusiu, nie przy minimum tylko przy przekroczonych WM - Warunkach Minimalnych a nie Wysokości Minimalnej, w paragrafie 19, p 23 jest podane PIĘĆ warunków przerwania zniżania połączonych spójnikiem LUB, co oznacza, że wystarczy spełnienie tylko JEDNEGO warunku by obowiązek zaczął działać (logika się kłania). Gdyby tam był spójnik "i", to wtedy przerwanie zniżania obowiązywało by gdy wszystkie warunki są spełnione.
                    Piąty warunek brzmi:

                    gdy warunki lotu lub zjawiska pogody nie gwarantują bezpiecznego lądowania

                    a chyba mi nie będziesz wmawiał, że przy 400m widoczności można BEZPIECZNIE lądować na lotnisku bez ILS wyższej kategorii ?


                    4) w przypadku osiągnięcia WM (zgodnie z § 23 ust. 16) i nieustalenia pewnego wzrokowego kontaktu z terenem, niezbędnego do kontynuowania podejścia lub


                    § 23 Warunki minimalne statku powietrznego, lotniska i pilota

                    16. Podczas podejścia do lądowania pilota obowiązują te Warunki Minimalne, których ograniczające działanie wystąpi najwcześniej.


                    A wszystkie minima były przewalone WIELOKROTNIE już w czasie łączności z Mińskiem i piloci o tym wiedzieli.

                    I jeszcze par. 48 zabraniający lotu i lądowania we mgle (Niebezpieczne Zjawisko Pogody)

                    > A skąd to wiesz? A może przyrządy pokładowe wprowadziły ich w błąd?

                    Akurat, to może nie powinni byli wsiadać za "kółko" jak nie wiedzieli jak się kontroluje poprawność wskazań przyrządów ???

                    > A jak inaczej mieliby podchodzić na lotniska, których nie było w TAWS?!

                    1) Mówimy o podejściu w warunkach gdy pilot nie widzi ziemi i nie może potwierdzić naocznie, że alarm jest nieadekwatny do sytuacji.

                    2) Komunikat PULL UP nie wymaga obecności lotniska w bazie danych, wystarczy, że TAWS stwierdzi, że przy danej wysokości prędkość zniżania jest za duża (SINK RATE)

                    3) TAWS nie podaje przyczyny PULL UP, więc pilot ma wykonać polecenie, a nie szukać wytłumaczeń, SZCZEGÓLNIE JAK NIE WIDZI TERENU i ma na pokładzie PASAŻERÓW, w tym własnego Prezydenta!!!

                    • aw2139 Re: Dobrze napisałem, "w co pogrywa Wosztyl". 20.02.14, 16:37
                      Bardzo krótko odpowiadając - BREDNIE.
                      • absurdello Re: Dobrze napisałem, "w co pogrywa Wosztyl". 21.02.14, 17:36
                        Strasznie jesteś lakoniczny, tylko jedno słowo ?

                        Twoja SŁUSZNOŚC ma cenę 96 dusz i utratę samolotu, bo wg ciebie piloci postępowali dobrze co życie zweryfikowało negatywnie. Żyj dalej w przekonaniu, że oni wszystko robili dobrze a tylko zła Anodina miała MGŁOści.
              • obraza.uczuc.religijnych Wierysz mu bo to twój koleś ze specpułku 17.02.14, 10:10
                będziecie się chronić ile wlezie, to wspólnota lodów jest.
                • absurdello Re: Wierysz mu bo to twój koleś ze specpułku 17.02.14, 10:52
                  Nie wiem dlaczego ale obawiam się, że jakby przejrzeli papiery innych pilotów i członków 36splt, to pewnie nawet łysemu by włosy na głowie stanęły, bo jakoś nie wierzę, że tylko ci co się rozbili akurat byli "nieuporządkowani" ... :|
                  • obraza.uczuc.religijnych Mieli się chłoiptasie za święte krówska 17.02.14, 11:20
                    teraz nie mogą zdzierżyć że ktoś dotknął tego ich wojskowego guana. A chcieli być bezkarni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka