Dodaj do ulubionych

jak się witać ? Pogrzeb

IP: *.ip.jarsat.pl 26.12.10, 13:58
Szykuje się ( niestety) pogrzeb babci mojego chłopaka.Przyjade na pewno w dzień pogrzebu i zastanawia mnie jedno, jak się przywitac? wiadomo,ze bedą ludzie i co mam powiedzieć : DZIEŃ DOBRY ? przecież to żaden dzien dobry tylko straszny moment ( z drugiej strony to normalny zwrot).
Druga watpliwosć dotyczy kondolencji , składać tylko córkom zmarłego czy wnukom też ? i w ogóle jak to robić? Widzialam,ze niektorzy wręczają takie kartki z kondolencjami..
Obserwuj wątek
    • Gość: MM Re: jak się witać ? Pogrzeb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 16:50
      Kartki z kondolencjami wręczane na pogrzebie? A cóż to za pomysł??? Kondolencje (napisane odręcznie) przekazuje się listownie, owszem, ale przesyła pocztą lub posłańcem. Dla rodziny zarezerwowany jest papier z czarnym obramowaniem (chyba zresztą ostatnio niedostępny w sklepach papierniczych), ale Pani raczej nie jest aż tak blisko związana z najbliższą rodziną zmarłej. Trzeba się też upewnić czy rodzina zmarłej w ogóle życzy sobie kondolencji w czasie ceremonii.
      "Dzień dobry" to normalny zwrot, ale jeśli Panią razi w takich okolicznościach, można po prostu skłonić się ze słowami "Pani Zofio..., Panie Władysławie..." (Można też ukłonić się w milczeniu). W Pani sytuacji chyba najlepiej pozwolić Pani chłopakowi zdecydować jak się państwo zachowają. Jeśli będą składane kondolencje, rozsądnie jest ograniczyć się do krótkich wyrazów współczucia. Kilka słów o zmarłym i roli jaką odegrał w naszym życiu zawieramy w liście.
      • Gość: Mania Re: jak się witać ? Pogrzeb IP: *.ip.jarsat.pl 27.12.10, 17:31
        no własnie.. w sumie wróżką nie jestem wiec nie wiem czy rodzina bedzie sobie życzyła tych kondolencji w czasie pogrzebu czy nie uncertain eh.. Tak samo z tym dzień dobry, chłopak jak wejdzie to nic nie powie wiec nie wiem.
        Mam jeszcze watpliwość jedną, czy podejsć z chłopakiem do trumny ? wiem,ze u katolików jest tak ze niestety w wiekszości kościołów trumna jest otwarta a potem sie żegna rodzina/ przyjaciele podchodzac po kolei do trumny. Czy ja tez mam iść z chłopakiem? Ja sie nie chce żegnac ( podchodzić do zwłok, dotykac) ale nie wiem czy moja nieobecność oprzy jego boku w tej chwili ( pozostanie w ławce) bedzie postrzegana jako nietakt...
      • madzioreck Re: jak się witać ? Pogrzeb 05.01.11, 05:34
        > "Dzień dobry" to normalny zwrot, ale jeśli Panią razi w takich okolicznościach,
        > można po prostu skłonić się ze słowami "Pani Zofio..., Panie Władysławie..."

        Pani Zofio...? Do obcych ludzi...?
    • Gość: aldoct Re: jak się witać ? Pogrzeb IP: 46.113.160.* 28.12.10, 20:57
      Pogrzeb jest chyba jednym z najtrudniejszych wydarzeń, zwłaszcza w zakresie S-V...Radziłabym tutaj starać się głównie być przede wszystkim delikatną i taktowną. Jako, że zmarła jest babcią Twojego chłopaka, to siłą rzeczy nie należysz do grona najbliższej rodziny zmarłej. Dlatego najrozsądniejszym wydaje mi się powstrzymanie się od wylewnego składania wyrazów współczucia na rzecz zajęcia miejsca niejako "w tle" chłopaka. To on powinien zająć się kondolencjami i kontaktami z rodziną, twoją rolą jest wspieranie go w tej sytuacji. W takim układzie radziłabym również milczące skinienie głową i pozostawienie inicjatywy w zakresie bardziej bezpośrednich powitań członkom rodziny. Ja zwykle w podobnych sytuacjach używałam słowa "witam" lub "witaj", ale też wyłącznie w stosunku do osób, z którymi byłam wcześniej w towarzyskiej, bądź przyjacielskiej relacji. Nie wiem czy to zgodne z S-V, ale uważam, że z kondolencjami wobec najbliższej rodziny zmarłej (oczywiście, jeśli nie masz z nimi bliskich kontaktów) nie należy "wyrywać się przed szereg"...Ale wydaje mi się, że z rodziną chłopaka masz dość "oficjalne" kontakty, bo w innym wypadku pytanie raczej by sie nie pojawiło smile
    • Gość: Zir Re: jak się witać ? Pogrzeb IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 22:05
      Byłam w podobnej sytuacji jak ty, więc napiszę ci jak postąpiłam ja. Nie wiem czy do końca zgodnie z zasadami s-v. Starałam się jednak być właśnie "w tle". Z rodziną przywitałam sie zwykłym skinieniem głowy. Również z osobami z rodziny, których nie znałam lub znałam słabo. Pogrzeb to nie miejsce na przedstawianie się, a grzeczne skinienie głową wydało mi się odpowiednie.
      Rodzina prosiła o nie składanie kondolencji. Jedynie uścisk dłoni. Uścisnęłam więc dłoń najbliższym zmarłego (w twoim wypadku córkom) i przemieściłam sie dyskretnie tak, żeby stac w pobliżu mojego chłopaka. Nie na tyle blisko jednak, żeby wyglądało jakbym stała z nim w jednym szeregu. Dzięki temu on wiedział, że jestem obok i może szukac u mnie wsparcia (co w pewnym momencie się przydało), a z drugiej nie stawiałam sie w jednym szeregu z najbliższymi zmarłego. Nie pamiętam gdzie siedziałam podczas mszy, ale zdaje mi się, że również niedaleko. Ale nie w tej samej ławce co najbliższa rodzina. Na twoim miejscu nie podchodziłabym do trumny.
    • nothing.at.all Re: jak się witać ? Pogrzeb 29.12.10, 08:03
      Przywitaj się skineniem głowy albo zwykłym witam. Co do kondolencji, to podaj dłoń najbliższej rodzinie, bez wnuków.
      Stój gdzieś obok ale nie w rzedzie przy rodzinie.
      • Gość: . Re: jak się witać ? Pogrzeb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 09:52
        "Witam"? Cóż za koszmarną karierę zrobiło to słowo. Mania nie jest gospodynią uroczystości, żeby na niej "witać".
        A w ogóle gdzie jest pani ekspert? Na urlopie?
        • Gość: Mania Re: jak się witać ? Pogrzeb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.11, 16:26
          no własnie... to pewnie bedzie wygladalo tak,ze predzej przyjadę ( rano) z uwagi na odległość jaka bede musiała przebyć wiec silą rzeczy nie wejdę na samą ceremonię tylko prędzej, jak rodzina jeszcze bedzie w domu . Normalnie ze w kościele bym po prostu skinęla głową ale wlasnie co w sytuacji że wchodze normalnie do domu, tam ludzie... i co ? czy od razu przy wejściu skladac kondolencje czy w ogóle ? Martwię sie,ze jak wejde i nic nie powiem to pomyslą ze przyjechałam i nawet nie podeszlam sie przywitać, nic nie powiedzialam do nich.

          Boże ile stresów...
          • Gość: aldoct Re: jak się witać ? Pogrzeb IP: 46.112.47.* 03.01.11, 21:14
            Wiesz, tutaj trzeba trochę wyczucia i powinno być dobrze...Nie wydaje mi się aby ktokolwiek zastanawiał się nad tym w jakiej formie się przywitasz, o ile nie zrobisz tego z chichotem godnym pensjonarki , ani z dziką radością spadkobiercysmile Nie roztrząsaj tak tego kto co o Tobie pomyśli, bo to najkrótsza droga do nietaktu smile Tak jak w tym kawale:
            Pan Green i Pan Brown byli sąsiadami. Pewnego razu kiedy pan Brown postanowił obciąć żywopłot koło swojej willi, stwierdził że musi pożyczyć sekator od sąsiada, bo jego własny zaginął. Przemyślawszy sprawę doszedł do następujących wniosków:
            - Pójdę do Greena, ale jak otworzy mi służąca, to bezczelnie skłamie że pana nie ma w domu, a ona bez jego wiedzy nie może mi wydać sekatora,i żebym przyszedł później....Ja oczywiście się obrażę i nici z sekatora...
            - Jak otworzy mi żona, to ta jędza wymyśli inne kłamstwo o mężu i że mam przyjść później...Ja obrażony , z sekatora nici...
            - Jak mi otworzy Green... na pewno powie, że właśnie ma zamiar obcinać swój żywopłot i że mam przyjść jutro ....Ja obrażony a z sekatora również nici.

            Po tych przemyśleniach o dziwo zakłada melonik.szal i rękawiczki, bierze laseczkę i udaje sie do sąsiada. Dzwoni, w drzwiach staje sam pan Green. Pan Brown nie witając się wyniosłym tonem stwierdza: " PANIE GREEN JA MAM W DUPIE PANA SEKATOR"

            Życzę Ci abyś spokojnie przebrnęła, przez tą trudną sytuację smile
    • Gość: Ewa Re: jak się witać ? Pogrzeb IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.11, 21:50
      Skoro pogrzeb jest daleko domyślam sie, że nie znasz tej częsci rodziny do której jedziecie.
      Okoliczności nie sprzyjają wielkiemu przedstawianiu się i poznawaniu rodziny tym badziej że jesteś "tylko" dziewczyną a nie narzeczoną.
      Idziesz tam dla swojego chłopaka. Więc bądź przy nim ale zawsze pół kroku za. On powinien Cie przedstawiać rodzinie.
      A już podchodzenie do trumny i inne takie zostaw rodzinie.
      Po pogrzebie zobaczysz co robia inni. Po co iśc do wszystkich dzieci zmarłej babci i im współczuć? To nie wesele gdzie ludzie w kolejce sie ustawiają i po kolei młodego i młodą całują. Możesz podejśc tylko do rodzicow swojego chłopaka jako osób sobie znanych.

      Co do słowa "dzień dobry" może głupio brzmi ale na powitanie wchodząc do domu tak powiedz. W każym razie nie mów "witaj". Młodszym nie wypada tak mówic do starszych.
    • ekspert_ewa.sawicka Re: jak się witać ? Pogrzeb 04.01.11, 14:52
      Najzręczniej postąpi Pani zachowując się z dużą powściągliwością, jak na osobę towarzyszącą przystało. Przy przywitaniu proszę dać pierwszeństwo swojemu chłopakowi - on po okazaniu współczucia i przyjęciu go od najbliższych, powinien dokonać Pani prezentacji.

      Witając się zamiast zwyczajowego "miło mi/dzień dobry", może Pani powiedzieć "proszę przyjąć moje wyrazy współczucia/tak mi przykro z powodu straty, jaką Państwo ponieśli" - to kondolencje, które składamy będąc w bezpośrednim kontakcie z żałobnikami należącymi do najbliższej rodziny Zmarłego. Witając się z dalszą rodziną wystarczy skinąć z powagą głową.

      Co do zachowania w kościele - jako, że stanowią Państwo parę i jako taka przyjadą na pogrzeb, powinna siedzieć Pani w ławce obok swojego chłopaka i pozostać w niej, gdy rodzina pójdzie do otwartej trumny. To obyczaj zarezerwowany tylko dla najbliższych krewnych.

      Po pogrzebie kondolencje (jeśli rodzina sobie tego życzy) składa się na ręce osób stojących w pierwszym, najbliższym grobu rzędzie. Pani chłopak, jako wnuk powinien stanąć w drugim, a nawet trzecim szeregu dając pierwszeństwo swoim rodzicom oraz pozostałym dzieciom Zmarłej i ich współmałżonkom, a także swoim starszym kuzynom. Pani miejsce jest obok niego (ewentualnie, jeśli szczupłość miejsca to utrudnia, w pobliżu by nie zabierać miejsca komuś z rodziny).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka