wowo9
26.01.04, 13:36
moja zona 37 l twierdzi ze nie ma ochoty sie ze mna kochac poniewaz za czesto
tego pragne .kochamy sie raz na tydzien srednio .teraz kaze mi dac spokoj i
przestac mowic o sexie bo to jeszcze bardziej u niej powoduje niechec do
wspolzycia. twierdzi ze jak przestane ja "atakowac" to moze kiedys wroci jej
ochota . kiedys robilismy to czesciej a ja ciagle pragne jej jak by to byl
nasz miesiac miodowy . nigdy jej nie zdradzilem nie jestem tez
zazdrosny ,mam do zony duze zaufanie ,niczego jej i nam nie brakuje . kupuje
jej prezenty ale teraz zona stwierdzila ze mam nic jej nie kupowac bo jej
sie wydaje ze te prezenty "zmuszaja ja do sexu' ze kupuje je tylko po to by
wymoc na niej wspolzycie . nie wiem co mam robic - wpadlem w lekka depresje
bo odbieram to jako gasnace uczucie mojej zony. zastanawialem sie nawet nad
jakimis kropelkami na pobudzenie . bede wdzoeczny za porade .. pzdrawiam