sniffier
30.12.11, 01:02
Witam,
chciałbym Was prosić o obiektywną ocenę, jak moja sytuacja wygląda "z boku".
Mam 25 lat, miałem swoją pierwszą miłość w liceum, po trzech latach dowiedziałem się że znalazła sobie kogoś innego, starszego, bardziej dojrzałego. Niedawno spotkaliśmy się ponownie, oboje wolni, po różnych związkach, doświadczeniach. Uczucie wróciło z ogromną siłą zarówno u mnie jak i u Niej, jestem pewny że to miłość bo nic nie może równać się z tym co właśnie znowu czuję.
Podczas rozmów przyznaliśmy się, że oboje chcielibyśmy do siebie wrócić i spróbować jeszcze raz. Jednak na końcu odmówiłem ze względu na stracone zaufanie, wiedziałem również że byłbym teraz przez to bardzo zaborczy (Ona ma mnóstwo kolegów, kilku przyjaciół, a koleżanek niewiele, najlepiej czuje się w męskim towarzystwie, często spotyka się z kolegami). Ona próbowała mnie przekonać, że teraz już nie zdradzi, "wybawiła się" i potrzebuje stabilnego związku. Zostałem przy swoim zdaniu.
Co Wy o tym sądzicie? Dalibyście jeszcze jedną szansę?