histeryyk
12.09.05, 16:37
Witam,
Mam problem...sprobuje jak najkrocej wyjasnic.
Oczywiscie temat to Kobity!
Wiec tak bylem z kobieta przez powiedzmy 1,5 roku skonczyla ze mna ale na
zasadzie takiej iz sama nie jest pewna tej decyzji zebym dal jej troche czasu
i takie tam...
Pojechalem sam na wakacje, majac ja dalej w glowie, i poznalem kogos
innego,no jak dla mnie dziewczyna ok tyle tylko ze caly czas mam ta pierwsza
w glowie i nie potrafie ze tak powiem dac calego siebie tej nowej.
Mimo ze sie spotykamy, rano pierwsza osoba o ktorej mysle jest ta pierwsza.
Ta pierwsza czasem do mnie zadzwoni, spotykamy sie tez czasem na miescie i
wyczuwam ze nie wygaslo to cos co bylo miedzy Nami wczesniej, ale boje sie ze
jak znowu rusze ten temat to sie znowu zdenerwuje i powie ze musi to wszystko
sobie przemyslec...
Co mam robic?!?
Zostawic to olac i spotykac sie z ta druga czy 'zaatakowac' po raz kolejny ta
pierwsza...eh sam nie wiem.
Najgorsze jest to ze ludze sie nadal tak w cisy ze ta pierwsza zadzwoni za
czas jakis i wrocimy do siebie, tyle tylko ze krzywdze ta druga.
Macie jakis pomysl jak to rozegrac, bo sobie nie radze :D
Przepraszam ze tak chaotycznie ale ten moj chaos dokladnie odzwierciedla to
jak sie w tym momencie czuje ;)